Dodaj do ulubionych

codzienna zmiana ubrań i bielizny?

23.07.07, 09:50
Czy codziennie dziecku szykujecie inne ubranko do przedszkola, szkoły i
żłóbka?Rozumiem,że dziecko sie brudzi więc rajstopki, skarpetki i majtki
dajecie im nowe.Spodenki czy bluzki czy swetry chyba mogą mieć kilka dni?Jak
jest u was?
Natomiast jeżeli chodzi o 7-8 latki to jak to jest?One ubierają się same i
nie wiedzą,że nalezy codziennie się przebierać. pamiętam miałam kolezanke w
podstawówce i mówi ze podkoszulki i majtki zmienia codziennie, druga sie
odezwała i mówił, ale moje sie tak nie brudzą i noszę tydzień.Ja nie pamietam
czy nosiłam tydzień czy co dziennie. Dlatego pytam jak to jest u was? czy
faktycznie w podstawówce zmienia sie podkoszulki codziennie?majtki to
wiadomo,aczkolwiek jak widze chyba jednak za moich czasów nie kazda
zmieniałasmile)
Obserwuj wątek
    • zuzanna56 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 10:46
      Nadal codziennie przygotowuję dzieciom ubrania. Syn ma 10,5 roku a córka 6,5.
      Codziennie wszystko czyste, no spodnie noszą dwa dni. Czasami bluza z długim
      rękawem dwa dni.
      • joa66 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 11:35
        Syn mniej wiecej od 7-8 roku zycia sam sie ubiera rano (sam wybiera ubranie).
        Wie, ze bielizne (majtki, skarpety, podkoszulki)zmienia sie codziennie, jest to
        dla niego oczywiste i pamieta o tyn nawet na wycieczkach szkolnych. Bluzy i
        spodnie zmienia co 2-3 dni - ale poniewaz różnimy sie w ocenie co jest jeszcze
        w miare czyste a co nie wink zwykle wieczorem mówię mu żeby bluze i spodnie
        wrzucił do pralki. Rano automatycznie bierze czyste.
        • saluti Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 13:45
          Mam dwojke 9 i 7.5. Starsza bierze sama majtki i skarpetki, synek tez juz
          zaczyna, ale ubranka przygotowuje ja, zaleznie od pogody i czy maja sport w
          szkole. Patrze tez czy moga wlozyc 2 dni z rzedu czy nie. Staram sie tez ich
          nauczyc by ubrania pasowaly do siebie kolorystycznie. Jesli tego nie zrobie
          pojda do szkoly jak przebierance.
        • kerry_weaver Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 13:47
          Przygotowuję 8-latkowi ubranie do szkoły, tzn, ubranie na wierzch, spodnie/T-
          shirt/bluza, bo zależy mi żeby jedno z drugim się jakoś komponowało, bieliznę
          syn bierze sam i zmienia majtki, skarpety codziennie, nie wyobrażam sobie żeby
          nosić majtki czy skarpety dłużej niż 1 dzień. Spodnie typu dżinsy najczęściej
          starczają na 2-3 dni ale bluzy raczej zmienia codziennie, zawsze na takiej
          bluzie jest a to długopis, a to plama z kanapki czy picia, albo jest zwyczajnie
          nieświeża.
          czterolatka zmienia całość ubrania codziennie, rzadko się zdarza żeby udało jej
          się w jeden dzień nie wybrudzić spodni czy sukienki...
          • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 14:13
            no to czasy sie zmieniły....u mnie za moich czasów dziewczyna ciągle nosiła te
            same dzinsy i miała 3 swetry na zmiane. Nie powiem, tez nie miałam wiele
            ciuchów, ale kombinowałam, by raz ubrac sie tak raz tak a raz tak.Dziewczyna do
            tego stopnia nosiła te same ubrania ze raz ktos powiedział"założe sie zegosia
            ma zółte majtki". Możnabyło sprawdzic na wfie ze faktycznie tak było.

            jedna dziewczyna była zawsze w 5 swetrach na zmine i 3 spodniach.Ciagle to samo
            ale często zmieniała je więc "brudaską" nie była.
            • pamana Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 15:59
              Wiadomo majtki,skarpetki,podkoszulki codziennie siweze to chyba jasne jak
              slonce,chociaz znam dziecko ktore nie ma za grosz wpojonych zasad higieny a jest
              juz pocacym sie 9 latkiem

              koszulki ,spodnie zmiana co 2-3 dni w zaleznosci od stopnia znoszenia
              ubrudzenia,spocenia.
              p.
              • gryzelda71 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 16:21
                Bielizna (majtki,podkoszulka,skarpety bądż rajstopy)codzennie.Latem koszulki bez podkoszulków tez codzennie.A spodnie (spódnica)w zależności od czystości,czyli w praktyce codziennie.Dotyczy 10 i 4 latków.
                • azonka1 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 22:05
                  Bielizne dzieciaki zmieniają codziennie, reszte przeważnie też. Syn 4,5l brudny
                  jest niemiłosiernie po kazdym dniu przedszkolnym )(zawsze znajdzie się coś czym
                  można się wysmarować) córa 9l. chętnie przebiera się codziennie i umie ubrać
                  się ładnie sama i dobrać kolorystycznie, ja tylko mówię ile warstw lub jakie ma
                  na siebie założyć, bądź też czy będzie zimno czy ciepło. Moja mama śmieje się,
                  że kiedy ona była mała i dzieci było dużo w domu to każdy miał po 2kpl.
                  bielizny i zmieniało się na niedzielę, a chodziło w tym znowu do końca
                  tygodnia, no chyba że coś się stało. Dorośli inaczej, ale dzieciaki .....
                  • azonka1 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 23:06
                    Muszę jeszcze coś napisać. Jakiś czas temu moja córcia wylądowała w Akademii
                    Medycznej na neurologii i poznałam tam mamę bardzo chorego chłopca z małego
                    miasteczka. Kobieta ma też córkę lak 11, tylko mąż pracował bo ona musiała
                    zajmować się małym w ciężkim stanie. Córka miała 2 dresy i chodziła w nich do
                    szkoły na zmianę i 2 sukienki na jakieś okazje. Koleżanki nie chciały się z nią
                    bawić i śmiały się że chodzi ciągle w tym samym, a kobieta mówi, ja nawet nie
                    mam jak wyjść kupić jej czegos do ubrania bo siedzę z synem, ma dresy bo łatwo
                    się pierze i szybko schną. Ona chce jeansy, ale nie ma pieniędzy bo leki dla
                    małego są strasznie drogie, a ona zaraz wyrośnie, będzie starsza i będzie
                    potrzebowała to jej kupię ale teraz tylko do szkoły przecież potrzebuje. Teraz
                    ja jestem znowu w akademii z synkiem, mąż w pracy a córka u cioci, bo przecież
                    do szkoły musi chodzić. Zrozumcie czasem ludzi.
                    • kerry_weaver Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 23:25
                      >>Zrozumcie czasem ludzi.

                      Oczywiście że są różne sytuacje, chyba w tym wątku jednak zgadzamy się
                      wszystkie że nawet jak się ma wszystkiego 2 pary majtek to trzeba je po prostu
                      prać. Chodzenie ciągle w kilku zmianach CZYSTYCH ubrań nie jest niczym
                      nagannym, noszenie tych samych brudnych majtek przez 3 dni z rzędu - i owszem.
                      • verdana Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 23.07.07, 23:31
                        Ale teraz dzieci będa chodziły w brudnym. Mundurka raczej codziennie nie będa
                        zmieniać - i dyskusja upadnie.... szczęście jeszcze, ze bielizna nie jest
                        regulaminowa.
                        • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 08:25
                          ja tez sobie przypominam jak miałam 7-8 lat to kapiel co sobota, i potem
                          łaziłam w tych ubraniach zz tydzień chyba.I tez byłam wsciekła bo ciągle te
                          jasne spodnie z dresu w kolorze niebieskimsad, i pluszowa bluzka. No ale co
                          miałam zrobić? Tak mam dawała tak sie ubierałam, strojenie sie przyszło jak juz
                          byłam w 7 klasie.Juz miałam w czym wybierac, bo podostawałam od ciotek jakies
                          bluzki.Dla mnie to frajda.Kurcze kiedys człowiek tak sie nie stroił jak teraz
                          te dzieci.
                          • kerry_weaver Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 09:41
                            Hm, a ja nie zauważyłam żeby w dzisiejszych czasach dzieci się jakoś bardziej
                            stroiły. Jak patrzę w szkole syna, to wszystkie wyglądają tak samo - dżinsy i
                            bluza, nawet dziewczyny z najstarszych klas niespecjalnie się stroją. Chyba to
                            przyjdzie dopiero w gimnazjum.
                          • regata7 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 11:41
                            cinthia napisała:

                            > ja tez sobie przypominam jak miałam 7-8 lat to kapiel co sobota, i potem
                            > łaziłam w tych ubraniach zz tydzień chyba.

                            no, tu się zdziwiłam.
                            Chyba jestem starsza od Ciebie (może w podobnym wieku?) ale ja kąpiel miałam
                            codziennie, od urodzenia. I nie było zmiłuj. Jak chorowałam, to czasem mama mi
                            odpuszaczała wannę, ale ręce, zęby, buzię i pupę umyć musiałam.
                            Rzeczywiście - ubrania, jeśli nie zostały wybrudzone, nosiło się dłużej, ale
                            raczej nie tydzień? Może dzinsy, swetry. Inne rzeczy krócej. Mało miałam ubrań,
                            więc ciągle były prane. Pod koniec podstawówki, jak zaczęło mi zależeć na
                            wyglądzie, to jeśli chciałam nosić ulubioną bluzeczkę nie czekając aż mama
                            uzbiera wsad do pralki, to musiałam ją sobie sama uprać.


                            a co do jeszcze wcześniejszych lat: mama mi opowiadała, jak przez jakiś czas w
                            czasie i po wojnie mieszkali w kamienicy bez wodociągu. Codziennie taszczyli ze
                            studni po kilka wiader wody do mycia i prania, a potem musieli pomyje wynosić.
                            Dziadek miał też nawyk, który wpoił także swoim dzieciom: podmywanie się po
                            każdym pobycie w toalecie.

                            mój syn (11,5) kąpie się codziennie i codziennie też zmienia bieliznę, koszulki.
                            Pozostałe rzeczy w zależności od tego, czy brudne.
                            Nadal muszę mu naszykować ubranie... sad
                            Niby umie sam dobrać, ale... zwykle jest mu obojętne, co do czego pasuje wink

                            A dzieci obecnie są pięknie, kolorowo ubrane, ale i dorośli nie wyglądają tak
                            jak kiedyś smile
                            Teraz odzież jest tańsza (relatywnie do zarobków), łatwiej osiągalna, są
                            wyprzedaże, ciucholandy - wszyscy mamy jej więcej niż dawniej.
                            Zmieniło się nasze podejście, ciuchy nie są już takim dobrem.
                            • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 11:51
                              ja to musze swojemu męzowi uszykowac nawet ubranie, bo jak nie zabiore skarpet
                              brudnych to je włoży mówiąc"przeciez nie śmierdzą jeszcze".smile))nie żeby był
                              brudasem, poprostu ma swoją firme i nie odwiedzaja go tam goście więc w sumie
                              jakby tam na golasa siedział to tez by nic sie nie stało.ma wpojone ,że trzeba
                              sie myc i ubierac czysto, no ale jak nikt nie widzi to poco sie wogóle
                              ubierac?smile))to taki żart oczywiśie.Ubrania mu piorę i dopieram co moze włożyć,
                              proponuję jaki krawat itp....czy lepiej majtki te czy bokserki...Z dziećmi to
                              inna bajka.Dziecku jak nie podasz to włoży to co leży i nie wie czy to brudne
                              czy smierdzące. No chybaze powącha kolegę i poczuje smierdzący zapach z włosów,
                              jakis dziwny smrót który zostaje jak dany dzieciak przebiegnie.....dzieci tak
                              nie pocą sie, ale dobrze,że wiedzą ,że codziennie trzeba zmieniac bieliznę.
                              • sir.vimes Trollujesz czy co? 24.07.07, 12:42
                                bo jak nie zabiore skarpet
                                > brudnych to je włoży mówiąc"przeciez nie śmierdzą jeszcze".smile))nie żeby był
                                > brudasem,

                                No jak to nie jest brudasem? Dorosły człowiek , któremu trzeba przypominać o
                                zmianie skarpet? Trudno uwierzyć.
                              • malgoska13 [...] 27.07.07, 08:20
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • cinthia [...] 27.07.07, 09:21
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • wujekbibosz A siusiaczka mąż myje? 27.07.07, 09:43
                                    Bo jak w pracy nie używa to jak rozumiem nie musi?
                                    • cinthia Re: A siusiaczka mąż myje? 27.07.07, 09:58
                                      w jakiej pracy? nie czytałes nic?
                                      • wujekbibosz Podobno pracę ma? A sprzętu wcale nie używa? 27.07.07, 10:36
                                        I słusznie - co to za przyjemność w brudnym barłogu.
                          • sir.vimes Mylisz strojenie sie z higieną 24.07.07, 12:41
                            Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek musiała nosić jakieś ubranie przez
                            tydzień. To nie kwestia "strojenia sie" tylko czystości.
                            • malgoska13 dokładnie... 27.07.07, 13:46

                          • malgoska13 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 13:45
                            czystość zależy od człowieka, już wiadomo skąd wyniosłaś taką miłość do życia w
                            syfie, z domu.....nieźle pozwalać dziecku na chodzenie tydzień w tych samych
                            ciuchach i mycie raz na tydzień, sory ale powinnaś chyba się urodzić w
                            afrykańskim buszu..
                        • alergenzb Re: verdana to jest niezle:-) 27.07.07, 15:10
                          verdana napisała:

                          > Ale teraz dzieci będa chodziły w brudnym. Mundurka raczej codziennie nie będa
                          > zmieniać - i dyskusja upadnie....

                          A może wymyślając mundurki, zapomniał o tym, że dziecko powinno na co dzień być
                          czyste, a odzież zmienia się codziennie a nawet kilka razy dziennie.

                          >szczęście jeszcze, ze bielizna nie jest regulaminowa.

                          lepiej nie kracz. Ciekawe jak by wygladala kontrola tej bieliznysmile

    • rysia30 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 13:59
      Obowiązkowa zmiana bielizny(skarpetki, majtki, koszulki), spodni, dresów bluz,
      ręczników jest w moim domu obowiązkowa. Czapki prane kilka razy w tygodniu.
      Piżama codziennie, pościel góra co dwa dni.Okrycia wierzchnie(ciężkie bluzy,
      kurtki) dwa razy w tygodniu.Regularnie wieczorem czyszczę sandały od środka. Syn
      ma 8 lat jeszcze mu przygotowuje ubranie, choć czasem daje mu pole do popisu.
      Wie,że codziennie ma wszystko być czyste, tylko nie zawsze rozróżni brudnej
      odzieży, bo u nas wyznacznikiem brudu nie zawsze jest plama lub pot.
      • verdana Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 14:16
        Sandały od srodka - nie przesada to?
        • nioma Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 16:10
          syn ma 12 lat
          codziennie czysta koszulka, majtki i skarpetki
          bluzy i spodnie jesli nie sa brudne zaklada kilka razy.
          • ma.pi Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 16:38
            Najstarszy syn ma 12 lat od dawna sam sie ubiera i wie, ze skarpet czy majtek
            dwa dni pod rzad sie nie nosi. Ciuchow tez mu nie szykuje, ubiera co chce.
            Mlodszy ma 6 lat i tak samo.
            2-latka tez juz sama zaczyna sie ubierac i wybierac w co chce byc ubrana. Jak
            sie pobrudzi to sama leci do szafki po czysta koszulke.

            Pozdr.
      • magdajeden Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 18:36
        rysia30 napisała:

        > Obowiązkowa zmiana bielizny(skarpetki, majtki, koszulki), spodni, dresów bluz,
        > ręczników jest w moim domu obowiązkowa. Czapki prane kilka razy w tygodniu.
        > Piżama codziennie, pościel góra co dwa dni.Okrycia wierzchnie(ciężkie bluzy,
        > kurtki) dwa razy w tygodniu.Regularnie wieczorem czyszczę sandały od środka. Sy
        > n
        > ma 8 lat jeszcze mu przygotowuje ubranie, choć czasem daje mu pole do popisu.
        > Wie,że codziennie ma wszystko być czyste, tylko nie zawsze rozróżni brudnej
        > odzieży, bo u nas wyznacznikiem brudu nie zawsze jest plama lub pot.

        nie rozważałaś przebadania się w kierunku nerwicy natręctw?


        wątek totalnie porąbany. jak dziecko w wieku szkolnym moze nie wiedziec, ze
        bieliznę musi zmieniać codziennie? po co uwsteczniać dzieciaki przygotowując im
        ubrania do założenia?
        • rysia30 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 11:01
          magdajeden napisała:


          > nie rozważałaś przebadania się w kierunku nerwicy natręctw?
          A to niby dlaczego? Człowiek się poci, w pocie i kawałkach obumarłej skóry
          znajduje się kilka mln roztoczy na które mój syn jest uczulony. Ale ja sama po
          upalnym dniu nie wyobrażam sobie aby zakładać przepocone ubranie(nawet jak nie
          śmierdzi).W komunikacji miejskiej najlepiej można sprawdzić jak to jest z
          higieną. Z moich doświadczeń mogę uznać, że nie najlepiej, a czym skorupka za
          młodu nasiąknie tym na starość ....
          • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 13:15
            ale nikt nie mówiłze jak jest upał to masz w tej mokres spoconej bluzce isc na
            drugi dzień.sama zmieniam wszystko jak jest upał.Mi chodziło o dzieci,które nie
            pocą się i nie brudzą, i czy tez zmieniacie ubranka.Pytałam gdyzu mnie w
            podstawówce bielizne nosiły tydzień i kapiel była w soboty. Teraz codziennie
            dzieci inaczej ubiera,ale jak cos jest czyste to niepotrzebnie uwazm trzeba to
            zmieniac.
            • malgoska13 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 13:49
              nie znam dzieci, które nie pociłyby się i nie brudziły codziennie, z planety
              jakiejś innej?
          • regata7 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 15:25
            rysia30 napisała:

            > magdajeden napisała:
            >
            >
            > > nie rozważałaś przebadania się w kierunku nerwicy natręctw?
            > A to niby dlaczego? Człowiek się poci, w pocie i kawałkach obumarłej skóry
            > znajduje się kilka mln roztoczy na które mój syn jest uczulony.

            nadmierna higiena, i używana do tego chemia, przyczyniają się do zwiększenia
            alergii, a nie jej wyeliminowania.
            Sterylne warunki powodują, że człowiek traci odporność - jego organizm staje
            się całkowicie bezbronny.
            Mój syn też miał alergię (chodził nawet do przedszkola dla alergików), nawet ja
            zaczęłam mieć problemy alergiczne, ale szczęśliwie trafiłam na mądrych lekarzy.
            Przekonali mnie, że jeśli moje dziecko ma przeżyć swoje życie w zdrowiu, bez
            problemóm korzystać z życia, jeździć na wakacje, do lasu czy na wieś, to musi
            mieć odporny organizm, i nie może żyć w sterylnych warunkach, bo świat sterylny
            nie jest.

            Nie namawiam nikogo do brudu, ale to co opisałaś jest przesadą.
            Czy zdajesz sobie sprawę ile chemii pompujesz w organizm swojego dziecka?
            Przecież on codziennie wdycha opary proszków do prania, płynów dezynfekujących
            (bo zapewne Domestosa też nie oszczędzasz). To dopiero są trucizny!

            Pomyślałaś jak zanieczyszczasz środowisko? Ile prań dziennie, ile litrów wody z
            detergentem produkujesz? Rozkład produktów chemicznych trwa setki lat.
            Produkcja chemii też jest trująca. Umierają zwierzęta, giną lasy...
            Jaki świat zostawisz swojemu synowi?

            Na świecie, nawet w naszej Europie już brakuje wody. Niebawem doczekamy się
            limitów.

            Czystego, wolnego od chemmii świata nie kupisz swojemu dziecku za pieniądze.


            --
            • rysia30 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 16:05
              Ja wcale nie mam sterylnych warunków, w domu mam psa i nie latam ciągle ze
              ścierkami po domu. Moje dziecko chodzi do szkoły, biega po podwórku.
              Zmiana ubrania, pościeli, ręczników jest dla mnie sprawą higieny osobistej
              !!!tak jak codzienne mycie zębów i całego ciała. Nikogo nie krytykuje kto tak
              nie robi.
        • ma.pi Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 14:13
          magdajeden napisała:


          > wątek totalnie porąbany. jak dziecko w wieku szkolnym moze nie wiedziec, ze
          > bieliznę musi zmieniać codziennie? po co uwsteczniać dzieciaki przygotowując
          im
          > ubrania do założenia?
          >



          Po to zeby za 10-15 lat zona takiego delikwenta skarzyla sie tutaj na forum, ze
          jej mezus to nie wie iz zuzyte skarpetki to sie wrzuca do kosza na pranie, a
          nie zostawia na srodku kuchni czy salonu :o)

          Pozdr.
          • magdajeden Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 10:01
            nie, wystarczy tego typu edukację zacząć odpowiednio wczesnie, wtedy dziecko w
            wieku szkolnym jest juz na tyle "wyszkolone", ze nie trzeba mysleć za nie.
            nie pytałam po co w ogole uczyc dzieci higieny, bo to jest oczywiste, ale
            poddaję wątpliwość wiek, w którym dzieci są "obsługiwane" jeszcze przez mamusie
      • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 13:11
        czapki kilka razy w tygodniu?piżama codziennie?pościel co dwa dni?bluzka
        ręczniki codziennie? jezu ile ty tego prania masz, wy macie jakąś chorobę ze
        się dziecku głowa tak poci ze w ciągu tygodnia czapki tak pierzesz?i pościel,u
        mnie po 2 dniach ręczniki posciel nadal pięknie pachną i są czyste.Moze
        częściej niech się u was myją a nie prac codziennie posciele piżamy.
      • azonka1 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 20:04
        Pościel pierzesz co 2 dni??? czapki kilka razy w tygodniu?? czapki? to gdzie wy
        łazicie że się tak brudzą? masz tyle ciuchów na zmianę i ile pościeli? ile
        płacisz zawodę i prąd? Ja staram się zbierać wszystko i prać 1x najwyżej 2x w
        tygodniu. Przecież to wszystko nie zdąży wyschnąć. Pierwszy raz o takich
        praktykach w życiu słyszę. Noworodkowi owszem zmieniałam pościel co 2 dni ale
        to dla maluszka. Ręce by mi odpadły zmieniając całej rodzinie pośiel co 2
        dni surprised. Nie podziwiam.
        • rysia30 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 26.07.07, 15:42
          Mamy bardzo dużo ubrań dla syna(kilkadziesiąt par spodni, spodenek, koszulek
          itp) a rachunki nie są ,aż tak wysokie(2,3 razy wyższe od średnich)abym nie
          mogła ich opłacać regularnie.Czas mam pieniądze też, a przez alergologa moje
          praktyki są chwalone. Noworodkowi to zmieniałam pościel kilka razy dziennie, bo
          w zachlapanej to na minute bym go nie położyła. Taka już jestem i nie planuje zmian.
          • joa66 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 26.07.07, 17:52
            to radziłabym też zmienić....alergologa wink
          • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 09:32
            kilka razy dziennie pościel?o rany. To w labolatorium bys chcyba musiała
            dziecko trzymac skoro takim jest alergikiem.Nic innego nie robisz tylko
            pierzesz, przebirasz dzieci, prasujesz i znów pierzesz, itp.a masz czas na to
            by na chwile usiąśc na kibelek?
            smile
            • rysia30 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 10:53
              Zamiast gapić się w durne seriale ja prasuje. A minęły już czasy kiedy kobiety
              chodziły nad rzekę i na tarce szorowały pranie. Wrzucenie do pralki zajmuje
              kilka minut, więc nie rozumiem w czym problem.
          • magdajeden Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 10:03
            rysia30 napisała:

            > Mamy bardzo dużo ubrań dla syna(kilkadziesiąt par spodni, spodenek, koszulek
            > itp) a rachunki nie są ,aż tak wysokie(2,3 razy wyższe od średnich)abym nie
            > mogła ich opłacać regularnie.Czas mam pieniądze też, a przez alergologa moje
            > praktyki są chwalone. Noworodkowi to zmieniałam pościel kilka razy dziennie, bo
            > w zachlapanej to na minute bym go nie położyła. Taka już jestem i nie planuje z
            > mian.

            eeee trollujesz
            • rysia30 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 10:58
              Posiadanie dużej ilości odzieży jest trolowaniem .... Samych krótkich spodenek
              mój syn posiada 27 sztuk(a nie kupuje w cicholandach tylko markowych sklepach).
              • magdajeden Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 12:12
                rysia30 napisała:

                > Posiadanie dużej ilości odzieży jest trolowaniem .... Samych krótkich spodenek
                > mój syn posiada 27 sztuk(a nie kupuje w cicholandach tylko markowych sklepach).
                >

                no właśnie mówię, że trollujesz. nikt normalny nie robi takich akcji
                piorąco-czyszczących, to raz, a dwa nikt normalny nie przechwala sie na forum
                ile i jakich producentów jego dziecko ma ubrań.
                wiec albo masz problemy, za co cie nie oceniam, albo jestes trollem i nie warto
                z tobą gadać.
                PS jesli nie jestes trollem i piszesz prawde, to poczytaj na temat alergii,
                własnie trzymanie dziecka w sterylnych warunkach i uniemozliwianie mu kontaktu z
                bakteriami powszechnie wystepującymi w otoczeniu, naraża je na wieksze
                skłonnosci do alergii
    • e_r_i_n Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 24.07.07, 21:23
      Bielizna oczywisie zmieniana codziennie. Reszta - zalezy od tego, czy sie
      pobrudzily/przepociły.
      • andaba Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 11:35

        Pranie poscieli co drugi dzień nie przyszłoby mi do głowy.
        Moje dzieci bielizne zmieniaja codziennie (mam nadzieje, bo synom specjalnie
        majtek nie oglądam, ani ich nie liczę przy praniu i tak zawsze jest za dużo na
        mój gust jak musze wieszać), natomiast z resztą bywa róznie. Przebierają się
        zaraz po przyjściu ze szkoły, więc nie mam wyrzutów sumienia i wrażenia, że
        chodzą brudne, nawet jeżeli chodzą w tych samych spodniach przez tydzień (4-5
        godzin dziennie). Chyba że się wybrudzą, to wiadomo.
        • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 13:19
          twoje dzieci po szkole sie przebierają?dlaczego?i wtedy rzucają ubranie do
          kosza a wychodzana dwór w czymś czystym i po podwórku znów do prania kładą te
          ubrania? to codziennie musisz miec strte tych brudów.A nielepiej by cały dzień
          po szkole juz do końca dnia ganiał w tych ubraniach a nie ubierał czyste?
          • andaba Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 14:27
            cinthia napisała:

            > twoje dzieci po szkole sie przebierają?dlaczego?i wtedy rzucają ubranie do
            > kosza a wychodzana dwór w czymś czystym i po podwórku znów do prania kładą te
            > ubrania? to codziennie musisz miec strte tych brudów.A nielepiej by cały
            dzień
            > po szkole juz do końca dnia ganiał w tych ubraniach a nie ubierał czyste?




            Nie, bo po szkole idą na podwórko, gdzie pomagaja w polu, łażą po drzewach,
            jeżdżą na rowerach i robią mnóstwo brudzących rzeczy. Gdyby chodziły w
            portkach "szkolnych" to te szybko przestałaby się nadawać do szkoły.
            • sir.vimes A jak się "ubiera czyste" ? 25.07.07, 22:31
              Ubierać to można niemowlę, misia tudzież lalkę. Czyste ubrania się
              zakłada/wkłada albo ubiera SIĘ W czyste ubranie.
            • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 26.07.07, 09:07
              czyli Twoje dziecko poprostu po szkole przebiera sie w te gorsze"pdwórkowe
              ubrania".I bardzo dobrze. Jak przychodzę z pracy tez wkładam coś "domowego".
    • burza4 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 13:06
      cinthia napisała:

      > Czy codziennie dziecku szykujecie inne ubranko do przedszkola, szkoły i
      > żłóbka?Rozumiem,że dziecko sie brudzi więc rajstopki, skarpetki i majtki
      > dajecie im nowe.Spodenki czy bluzki czy swetry chyba mogą mieć kilka dni?Jak
      > jest u was?

      nie, nie szykujemy od wczesnych czasów przedszkolnych, dziecko ubiera się samo,
      ingeruję jedynie ze względu na pogodę. Bieliznę zmienia się codziennie,
      podobnie jak T-shirty. Córka kilka razy wkłada jedynie te rzeczy, które
      bezpośrednio z ciałem się nie stykają (swetry, bluzy) i przez to są mniej
      narażone na przepocenie.

      > Natomiast jeżeli chodzi o 7-8 latki to jak to jest?One ubierają się same i
      > nie wiedzą,że nalezy codziennie się przebierać.

      nie rozumiem - dlaczego NIE WIEDZĄ? bo mamusia im do tej pory nie powiedziała,
      czekając aż ich olśni?

      majtki to
      > wiadomo,aczkolwiek jak widze chyba jednak za moich czasów nie kazda
      > zmieniałasmile)

      niestety - nie tylko za twoich czasówsmile teraz też niektórzy nie widzą takiej
      potrzeby, co widać i czućsmile
    • anka.76 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 25.07.07, 22:29
      MOJE DZIECI CODZIENNIE ZAKŁADAJĄ CZYSTE I ŚWIEŻE UBRANIA I BIELIZNĘ ,I NIE
      WYOBRAŻAM SOBIE JAK MOŻNA UBRAĆ DZIECKO W CIUCHY Z POPRZEDNIEGO DNIA,PRZECIEZ
      ONE SĄ ZAPOCONE.
      • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 26.07.07, 09:04
        dzieci tak się nie pocą jak dorośli,chybaże jest grube i biega, skacze ,ciągle
        w ruchu.
        • burza4 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 26.07.07, 18:01
          pocą się, pocą, tylko mniej czuć... co nie zmienia faktu, że ubranie noszone
          jest nieświeże i już.
        • malgoska13 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 13:52
          każdy się poci, miałaś biologię w szkole? Chyba nie....
      • cinthia Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 26.07.07, 09:10
        a dlaczego noworodkowi zmieniasz pościel co 2 dni? Przeciez chyba tak bardzo
        sie nie wybrudzi, no chybaze obrzyga, obsika, czy coś.A wy generalnie co ile
        czasu zmieniacie pościel? Mi się niechce co tydzień i zdecydowanie dłużej,
        niechcę mówić ile bo wyjdę totalnie na brudasa zarośniętego grzybem słysząc ze
        codziennie zmieniacie pościel, ręczniki, swetry i dzinsy.Gdzie bym te pranie
        musiała powiesić?ręce by mi odpadły od tego prania, wieszania, prasowanie
        codziennego.
        • alergenzb Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 15:20
          cinthia napisała:

          >.A wy generalnie co ile
          > czasu zmieniacie pościel?

          Codziennie, ponieważ moje dziecko się poci.
          Nie wyobrazam sobie położyć dziecka w przepoconą posciel, czy założyć tą samą
          piżamkę.


          > codziennie zmieniacie pościel, ręczniki, swetry i dzinsy.Gdzie bym te pranie

          Tak wszystko codziennie a nawet 2-3 razy dziennie. Jedynie ręczniki co drugi
          dzień.

          > musiała powiesić?ręce by mi odpadły od tego prania, wieszania, prasowanie
          > codziennego.

          Nie jest tak źle.
          A mozna dodatkowo zatrudnić panią do prac domowych, która wykonuje pranie,
          prasowanie raz w tygodniu.

    • malgoska13 codziennie wszystko nowe 26.07.07, 12:36

      • mamablizniakow4 Re: codziennie wszystko nowe 26.07.07, 18:30
        codziennie wszystkie ciuchy, zakładamy świeże. Dzieci to nawet 2-3 koszulki w
        ciągu dnia. Nie są grubasami, ale bardzo energicznymi chłopcami w wieku 9 lat.
        Ubrania wybierają sami. pościel raz w tygodniu, ręczniki po kąpieli do prania,
        ręcznik w który wycieramy ręce zmieniam codziennie!
    • samson.miodek Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 26.07.07, 18:32
      Nie, nie szykuje.Dzieci sa wystarczajaco duze(10 i 6 lat), ze sobie same
      szykuja rzeczy.Synowi tylko sciagam z wyzszej polki sweterki,bluzy czy koszule
      jak potrzeba.Reszta to samoobsluga.Bluzy wierzchnie jak nie upaprze to nosi dwa
      dni - wszystko co ma stycznosc z cialem zmieniane jest codziennie.
    • binka76 Re: codzienna zmiana ubrań i bielizny? 27.07.07, 19:15
      Ja w ogóle nie rozumiem pytania.
      Czy ty zastanawiasz sie czy dziecko powinno ubrać czystą rzecz co dziennie? Dla
      mnie nie ma tu co sie zastanawiać.
      Moja 8latka sama sie ubiera fakt ,ale od dziecka ma wpojone ,że ciuszki świeże
      sie ubiera. Nie jest dzieckiem z obrazka ,więc na podwórku w szkole zawsze sie
      albo spoci ,albo pobrudzi i bluzeczka też jest do wymiany. Jedynie zimą,
      jesienią ,czy to spodnie dżinsy( inne) jeśli sa czyste i ubierane tylko na np.:
      szkołę, nie sa później ubierane na podwórko to to zostawia na 2 dzień ,jak sie
      uda to i 3dni ,ale nie tydzień!!, oj moje dziecię aniołkiem nie jest.
      Bieliznę ja sama pamiętam ,ze mama pilnowała- co dziennie świeża.
      Wiem ,ze są osoby, matki ,które ubierają dziecku ciemne skarpety, rajstopy
      tylko po to ,żeby maluch,dziecko nosiło je przez kilka dni,ale dla mnie jest to
      chore- sama bym tego nie urala ,więc dziecku też nie pozwolę.
      Nie jestem osoba pedantyczną, lubię z dziećmi i wytapla sie ,jeśli jest fajna
      zabawa, nie raz rozbieram je na klatce lub w wannie ,bo są tak wybrudzone, ale
      i szczęśliwe, może dla tego nie umiem zaakceptować ,chodzenia kilka dni w tym
      samym.- jakby mnie nie nie było stać na ubranka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka