Dodaj do ulubionych

Skutecznie nauczyc czytac.

21.11.07, 10:03
Moja corka chodzi do zerówki, i srednio radzi sobie z czytaniem.
Zna litery, ale za nic nie potrafi skleic ich w calosc i przeczytac
wyrazu.
Nie wiem czy jest daleko w tyle czy nie ale sa dzieci w zerowce
ktore potrafia juz kleic literki by powstal wyraz.
Jak jej pomoc, czy sa jakis pomoce do nauki czytania, napisalam na
kartkach wyrazy sylabami aby tak zaczac ale srednio to pomaga.
Nie chodzi o moje ambicje, wiem ze dzieci sa rozne i rozwijaja sie w
swoim tempie ale zauwazylam ze corce to zaczyna przeszkadzac i czuje
sie przez to gorsza.
Licze na Wasza pomoc.
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: Skutecznie nauczyc czytac. 21.11.07, 12:40
      tak to jest na początku, dziecko umie przeliterować, przezylabizować
      a w cołość wyraz mu sie nie układa.Może jedynie te
      dwusylabowe.CWiczenie i czytanie, reszta przyjdzie z czasem.
      pzdr
    • xxwieczna Re: Skutecznie nauczyc czytac. 21.11.07, 13:20
      Nie ucz dziecka literować, bo potem będą kłopoty w szkole. Ucz
      czytać sylabami. W książeczkach, czytankach, dziel ołówkiem słowa na
      sylaby (poziomymi kreskami). I niech czyta po sylabach nie po
      literach. MówięCi to z własnego doświadczenia z moimi dziećmi.
      Męczyłyśmy się okrutnie, ale dało radę. Dużo ćwiczyć i będzie
      charaszo.
    • rycerzowa Re: Skutecznie nauczyc czytac. 21.11.07, 13:42
      Analiza i synteza jeszcze nie dojrzała.
      Niektóre dzieciaki "zaskakują" dopiero w wieku 7 lat.

      Powiedz o tym dziecku,, niech się nie stresuje.
      Chłopcy np. zwykle później zaczynają chodzić, niż dziewczynki, a mimo to
      zazwyczaj są lepszymi sportowcami.

      Można dziecku pomóc, ale zawsze na luzie, w zabawie.
      1.Niech układa puzzle, rozwiązuje łatwe rebusy.
      2.W drodze do zerówki i przy innych okazjach bawcie się "w sylaby".
      Ty mówisz do-, mała kończy -mek,
      ty -mi, ona -siu, albo -ska.
      A potem zmiana.Ona zaczyna, ty uzupełniasz.
      3. Zabawa "na jaką literę".
      Na jaką literę zaczyna się wyraz "piłka"?
      Albo: podaj jak najwięcej wyrazów na "b".
      4. Napisz na dużych kartkach na kolorowo same sylaby, np.ba, be, bo, bu, i
      poumieszczaj to w widocznych miejscach.
      5. Codziennie coś jej czytaj, pomóż jej samodzielnie odczytać choćby jeden
      prosty wyraz na stronę.

      Tak to łatwo i przyjemnie nauczyły się czytać moje dzieci.
      • ochotka69 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 21.11.07, 14:43
        Kuzynka jest logopedą, poleciła mi książke Elementarz Teksty do
        czytania metodą sylabową - Aleksandra Plec.
        Uczy tą metodą dzieci, które początkowo "nie słyszały" końcówek
        wyrazów albo poszczególnych liter. Mówi, że metoda sylabowa jest
        najlepsza.
        • jagasz Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 08:58
          Dziekuje za Wasze rady.
          Sylaby na kartkach napisalam juz dawno i corka je czytala, wczoraj
          robilysmy zwiczenia czytanie z kartek wyrazow naprawde prostych:
          kot, pies, korona, sklep, but, dluzsze wyrazy oczywiscie sylabami.
          Nie wiem na czym polega problem, np. corka czyta tak: wyraz koń
          litrery: k o ń , przeczytaj razem: i wychodzi jej np. konik.
          Wyraz lalka: la lka czyta ala, dla mnie to ona nie czyta tylka
          zgaduje co mze byc napisane.
          Bede z nia cwiczyc chociaz maz mowi, ze stresuje dziecko i nie bede
          jej uczyc.
          nie poddaje sie i bede cwiczyc pryznajmniej 1-2 wyrazy dziennie tak
          jak polecacie.
          Jezeli mozecie jeszcze jakos pomoc to prosze o dalsze posty.
          Szukam tej ksiazki

          pozdrawiam
          • jagasz Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 09:20
            Ochotka czy mozesz podac mi jakis namiar do swojej kuzynki?
            Czy jest mozliwa np. wizyta u niej?
            Chodzi mi o moje drugie dziecko.
            • ochotka69 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 26.12.07, 15:52
              Jagasz: kuzynka i ja mieszkamy w Toruniu.
          • bergosia Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 09:20
            Ja łączyłam składanie wyrazu z liter, czy sylab z matodą wzrokowego
            zapamiętywania wyrazu i kojarzenia go z przedmiotem. To się chyba
            nazywa matoda Domana, nie wiem, bo tylko słyszałam i robiłam
            materiały na wyczucie.
            Były to kartki z obrazkami i podpisami drukowanymi dość dużymi,
            wyraźnymi literami. Na odwrocie kartki był sam napisany wyraz. Były
            to proste wyrazy: auto, pies itd. Polecam słownik Wesołej szkoły do
            zerówki - tam są rysunki, można poskanować czy pokserować i się
            pobawić.
            Córka miała tych kartek dużo, układała z nich historyjki, potem,
            zaczynając od najprostszych zgadywała przedmiot po napisach na
            odwrocie.
            Inna zabawa to rebusy. Proste, rysowałyśmy na znikopisie najpierw
            ja, potem ona. Np. rysunek torów i sylaba ''ba''. I tym podobne.
            Poloecam też bardzo Komputerową Gratkę, w dalszych numerach po nauce
            liter były ćwiczenia na składanie sylab. Gra bardzo ładna graficznie
            i ciekawa.
            Powodzenia.
            • mami7 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 10:56
              jest taka książka wyd. Siedmioróg "Uczę się czytać z rodzicami" Wesoła szkoła.
              może mogłaby Ci pomóc.

          • jola_ep Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 12:12
            > robilysmy zwiczenia czytanie z kartek wyrazow naprawde prostych:
            > kot, pies, korona, sklep, but

            Słowa może i wydają się proste, ale niektóre z nich są bardzo trudne.
            Proste składają się z sylab typu spółgłoska-samogłoska. I tylko tych się na
            razie trzymaj. Można na przykład wybrać kilka spółgłosek i utworzyć z nich
            sylaby (tak jak proponowała Rycerzowasmile ). Kolejnym etapem mogą być wyrazy
            trzyliterowe: spółgłoska-samogłoska-spółgłoska

            > Bede z nia cwiczyc chociaz maz mowi, ze stresuje dziecko i nie bede
            > jej uczyc.

            W żadnym wypadku nie stresuj. Jak nie chce - to nie. To ma być zabawa. Do
            czytania dziecko dorośnie w swoim czasie. Jeśli nie pomoże praca pań w zerówce,
            zawsze możesz poszukać fachowej pomocy. Ale na czytanie Twoja córka ma jeszcze
            dużo czasu. Moja w tym okresie (listopad) też nie była w stanie połączyć sylaby
            (zrobić syntezę). Jak pisano: do czytania dziecko dorasta smile

            Twoje najważniejsze zadanie to wsparcie psychiczne. Jeśli nie potrafisz z nauki
            zrobić zabawy (bo się np. przejmujesz, że Twoje dziecko nie potrafi czytać) to
            lepiej daj sobie spokój z ćwiczeniami.
            Wyluzuj.

            Osobiście polecam wspólne czytanie z dzieckiem (o czym pisała Rycerzowa smile ).
            Czytaliśmy książki z wyraźnym drukiem (w żadnym wypadku nie czytanki!),
            wypożyczaliśmy je razem, czytaliśmy dla frajdy wzajemnej przed snem. Zazwyczaj
            to ja czytałam. Ale powiedziałam, że jest już duża i powinna mi pomagać smile
            Pokazywałam wyrazy palcem i czasem czekałam, aż to ona przeczyta wyraz. Ważne
            jest, aby czytane wyrazy nie były trudne. Polecam jednoliterowe (samogłoski: i,
            o ,a ,u) oraz dwuliterowe typu spółgłoska-samogłoska (na, to, za itp.) Potem
            możesz włączyć (stopniowo) trudniejsze typu nad, pod, jej. Ulubionym słowem
            moich dzieci było "nie" wink

            Ważne: to muszą być łatwe, nie za dużo nowych na raz, cierpliwie podpowiadaj i
            nie każ jej ciągle zgadywać. Ciesz się, że już jest na tyle duża i mądra, że
            potrafi z Tobą czytać smile)) Bo to naprawdę jest fajne smile)) I niech Twoja córa się
            cieszy, że jest coś, co dobrze potrafi.

            Pozdrawiam
            Jola
            • jagasz Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 15:38
              Dziewczyny, naprawde dziekiwink
              Wsparlyscie mnie ogromnie.
              Kupilam juz ksiazke do nauki czytania i wypozycze kilka ksiazek z
              biblioteki do czytania "razem" z córką.
              Moje cwiczenia polegaja na tym ze tez pokazje palcem literke albo
              tez zaslaniam kawalek wyrazu aby czytala sylabami.
              Wiem ze potrzeba czasu i mojej cierpliwosci, bo cos co dla mnie jest
              proste dla niej to gora na razie nie do przebrniecia.
              Wiem ze nic na sile bo sie zniecheci, chociaz naprawde zachecam i
              namawiam do prob.
              pozdrawiam was serdecznie
              dzieki
              jezeli macie jeszcze jakies rady to czekam i tu zagladam.
              • jagasz Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 15:42
                Aha napiszcie mi jeszcze czy czytanie najpierw liter drukowanych a
                potem pisanych to wlasciwa kolejnosc nauki?
                Czy np. pisac wyraz drukowanymi i pisanymi literami aby dziecko
                widzialo i znalo roznice, czy lepiej na razie nie mieszac?
                • bergosia Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 16:12
                  Ja uczyłam czytać jedynie wyrazy, teksty drukowane. Ale to było
                  przed zerówką... Mimo wszystko bym nie mieszała.
                  Jedynie zapoznawała z samymi literami pisanymi - są puzzle , plansze
                  np. Ale i to niekoniecznie. O ile umiejętność czytania druku warto
                  poćwiczyć samodzielnie w domu, to nauka pisania liter, a potem
                  wyrazów jest w zerówce i szkole dość intensywna.
                  • jklk Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 16:22
                    A ja ponadto polecam gorąca programy-gry komputerowe do nauki
                    czytania. Moja córka miała ich kilka, także te z wspominanej już
                    Komputerowej gratki. Najfajniejszy był chyba jednak program "Bolek i
                    Lolek Alfabet i nauka czytania" firmy AIDEM MEDIA. Nad czyms takim
                    dziecko może "pracować" samo - tzn. na samym początku trzeba
                    ewentualnie pomóc, a potem samo się bawi i uczy.
          • malgoska13 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 26.12.07, 13:32
            Oczywiście, że zgaduje...to ja Ci podam przykład mojego: jest
            narysowany tort obok napis "tort", Młody czyta po literach t-o-r-t
            potem pytam no to jaki jest wyraz? co przeczytałeś? A ten mi
            odpowiada: "ciasto". Myslałam, że pęknę ze śmiechu.
            Ale nie przejmuj się, na czytanie jest czas, każde dziecko dojrzewa
            w swoim tempie, ja widze u mojego zdolności matematycze a z reszta
            czekam. Oczywiście ćwiczymy ale w zabawie.
            Zakładam, ze do pierwszej klasy będzie umiał czytać i myślę, że to
            założenie spełnimy...Bezstresowo!
    • zelandia1 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 22.11.07, 22:21
      Jest taka książka :

      Jadwiga Cieszyńska
      Nauka czytania krok po kroku. Jak przeciwdziałać dysleksji

      tam jest o tym jak uczyć dziecko czytać sylabmi.
      Bardzo polecam. Kiedyś był również wątek o nauce czytnia sposobem
      pani Cieszyńskiej. Spróbuj poszukać.
      Pozdrawiam
      Joanna
      • paszczakowna1 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 23.11.07, 20:11
        Zaznaczam, że nie mam zupełnie doświadczenia w uczeniu czytania, ale czy
        faktycznie dobrym pomysłem jest tak duży nacisk kładziony na czytanie sylabami i
        na czytanie głośno? Dorosły, sprawnie czytający człowiek czyta wyrazami (i to
        kilkoma), i przyswaja tekst po jego ogólnym kształcie. Czy rzeczywiście zatem
        jest źle, gdy dziecko "zgaduje" (konik czy koń), zamiast sylabizować? To
        przecież jest bliższe pożądanemu stanowi końcowemu. (A sylabizowania trzeba się
        później oduczać.)

        A jeśli chodzi o naukę czytania, to niezłym ćwiczeniem wydaje mi się "udawanie"
        czytania, to jest "czytanie" wierszyków czy bajek, które dziekco zna na pamięć
        (lub prawie na pamięć). Dziecko ma frajdę (bo wszystko wychodzi), a kształty
        wyrazów w pamieć zapadają... O ile mnie pamięć nie myli, ja się w ten sposób (na
        "Bajeczkach z obrazkami" Sutiejewa) nauczyłam czytać.
        • jola_ep Re: Skutecznie nauczyc czytac. 23.11.07, 20:34
          > faktycznie dobrym pomysłem jest tak duży nacisk kładziony na czytanie sylabami

          Bo czytanie sylabami jest lepsze od czytania poprzez głoskowanie (pi literce). Celem jest czytanie całości wyrazu. Dzieli się początkowo, aby ułatwić dziecku zapamiętanie. Słów jest bardzo dużo, trudno wszystkie zapamiętać - dobrze jest więc chyba, gdy dziecko potrafi je "poskładać" z sylab (tych jest mniej), czy nawet z liter. Też czasem literuję, gdy np. czytam nieznane mi nazwisko smile

          > na czytanie głośno?

          Czytanie głośno nie jest wskazane. Najlepiej jest jak najszybciej przejść do czytania "cichego".

          Pozdrawiam
          Jola
          • evee1 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 26.11.07, 04:58
            > Czytanie głośno nie jest wskazane. Najlepiej jest jak najszybciej
            przejść do czytania "cichego".
            O, a ja myslalam, ze to jest pewien etap w nauce czytania i powinien
            trwac tak dlugo dopoki dziecko nie bedzie gotowe do czytania cicho.
            Poza tym jak dziecko czyta glosno, to czasami samo slyszy, ze cos
            przeczytalo zle.
            Co do zgadywania - kon zamieniony w konika smile - to faktycznie nie
            tylko dzieci zgaduja. My tez po czesci zgadujemy jak czytamy.
            Zgadywanie jest jednym z procesow, na ktorych opieramy sie czytajac.
            Widzimy wyraz, patrzymy na jego poczatek i dlugosc, szukamy w
            pamieci slow pasujacych do tego wzoru i do skladni zdania i jezeli
            wyraz jest pospolity, to zgadujemy - najczesciej trafnie - co to za
            wyraz. Oczywiscie wszystko to zachodzi bardzo szybko i nawet nie
            zdajemy sobie z tego sprawy. Poza tym z czasem uczymy sie juz obrazu
            danego wyrazu i wiemy co on oznacza.
            Dlatego, jak jedna z Was pisala, jak napotykamy na nieznany wyraz,
            to znacznie dluzej zajmuje nam prawidlowe odczytanie tego wyrazu. I
            dzieki temu zgadywaniu dosc lawto jset nam pzrecztyac tkaze teskt z
            popzerkrecnymi litreami.
            Litery drukowane, to dla dziecka cos innego niz pisane. Wygladaja
            inaczej i tak samo jak A i a dla nas sa ta sama litera, dla dziecka,
            ktore dopiero uczy sie czytac, sa to po prostu dwa rozne obrazki.
            Zreszta wobrazcie sobie, ze uczycie sie arabskiego i te rozne
            robaczki cos oznaczaja, ale Wy jeszcze nie wiecie co i dopiero sie
            uczycie smile).
            Poza tym dobrze jest tez po przeczytaniu jakiegos tekstu porozmawiac
            z dzieckiem o tym o czym ten tekst byl, bo zlozyc litery czy sylaby
            to jedno, a zrozumiec co sie przeczytalo to drugie.
      • madziejka2 Re: Skutecznie nauczyc czytac. 27.11.07, 22:54
        A ja z całego serca polecam serię Kocham czytać Jagody Cieszyńskiej
        (www.we.pl/index.php?s=karta&id=285). Syn interesował się
        czytaniem jak tylko zobaczył i zrozumiał po co jest gazeta. Na siłę
        wymuszał na nas, naukę literek. I nie potrafiliśmy przejść z biegłej
        znajomości liter na czytanie sylabami, już nie mówiąc o czytaniu
        całymi wyrazami. Prawda jest taka, by czytać blokowo, to trzeba się
        mocno oczytać, najpierw dziecko ładnie potrafi przeczytać całe, ale
        krótkie wyrazy, a potem coraz dłuższe... ale i tak czasami trafi się
        długi, nowy wyraz i przeczytanie go sylabami jest tylko możliwe i
        właściwe, nawet dorośli tak robią, normalne. Dzięki tej serii
        książeczek dosłownie w 1.5 msc. mój syn czytał sam, pięknie.
        Sylabami bez kłopotu, a z każdym dniem czytania, poznawał coraz
        więcej wyrazów i przeszadł do czytania blokowego. Te książeczki
        pozwolają w sposób, łatwy i b. przyjemny nudną naukę zmienić w
        przyjemność. Nam się udało, tak, że teraz syn w klasie czyta
        najpiękniej. Jako jedyny czyta całe wyrazy, bardzo sprawnie, a
        czytanki właściwie jak dorosły. A jest to problem w szkole, bo u
        syna w kl. 1 Pani często mówiła, że dzieci mają trudność w
        opanowaniu właściwego czytania, bo składanie po literce właściwym
        nie jest. Pozdrawiam i życzę sukcesu.
    • emarz Glottodydaktyka 20.12.07, 12:11
      Świetna zabawa i b. skuteczna nauka czytania i pisania. Polecam!
      • lenkaa7 A może inną metodą? 21.12.07, 22:28
        Skoro czytanie sylabami nie daje rezultatów, może powinna Pani
        spróbować innych metod? Np. odimiennej metody nauki czytania dr.
        Ireny Majchrzak - moim zdaniem świetnie działa. Ze strony
        www.irena-majchrzak.com może Pani ściągnąć tekst książki o
        podstawach tej metody.
        • verdana A moze wcale? 22.12.07, 18:55
          A jak dziecko reaguje na te codzienne, a nawet dwukrotne w ciągu dnia lekcje
          czytania? Czy je lubi, czy tez nie? Czy czuje sie sfrustrowane, ze najwyraźniej
          nie osiąga takich wyników, jakich po niej oczekujecie?
          Byłabym bardzo, ale to bardzo ostrożna. Może się okazać, że niefachowa pomoc w
          nauce czytania , jeśli dziecko jeszcze do tej nauki nie dojrzało, albo jest
          dyslektykiem, spowoduje, ze zamiast pomoc - bardzo zaszkodzicie. Dziecko, które
          uczy się czegoś miesiącami nie osiągając sukcesów, jakich oczekują rodzice,
          faktycznie dwa razy dziennie otrzymuje lekcję "to jest bardzo trudne, za trudne,
          ja tego nie umiem, a mama uważa, ze powinnam. Jestem głupia".
          W efekcie dziecko, które nauczyłoby się po prostu czytać trochę później od
          rówieśników startuje do nauki szkolnej z przeświadczeniem, ze nauka jest dla
          niego za trudna. I to się sprawdza.
          Jestem po stronie męża. Po prostu odpuściłabym na pół roku, a dopiero potem
          zastanowiła się - we współpracy z nauczycielka i psychologiem, co dalej. A nie
          zmieniała domu w szkołę z jednym opóźnionym uczniem...
          • jagasz Re: A moze wcale? 23.12.07, 23:01
            Prosze mi uwierzyc, nie katuje dziecka czytaniem.
            Staram sie codziennie wieczorem czytac 1 strone z ksiazki czytanie
            sylabami.
            Idzie niezle, widze ze dziecko sie stara i chce czytac, bo samo
            bierze ksiazke i mowi "czytamy".
            CZasami przeplatamy czytanie: jeden wieczor czyta dziecko jeden
            wieczor ja bajke.
            • grzalka Re: A moze wcale? 26.12.07, 14:37
              też mialam jakiś czas temu ekkiego stresa, że Ania nie czyta, a ja w jej wieku
              to już Dzieci z Buerbyn miałam za sobą....jakis czas czytałysmy sobie razem
              Elementarz Falskiego, a potem przestało sie nam chcieć no i od jakiegoś miesiąca
              widze szalony postęp w przyswajaniu czytania i wyra źną w tym jej przyjemność

              więc ja się zgodzę z Verdaną, zwłaszcza że nasze córki z końca roku
              • alabama8 Uczyc, uczyc ... po troszeczku 27.12.07, 10:17
                Ja mam strasznego fioła na punkcie uczenia potomka wszystkiego i
                wszędzie i żeby się powstrzymac muszę się przywiązywac sznurkiem do
                nogi od stołu smile Żaaartuję wink
                Mały jest chory i tylko edukacja jest jego szansą na przyszłośc. Do
                pracy fiziycznej sie nie będzie nadawał.
                A nauka tylko przez zabawę. Na razie udało mi się nauczyc go czytac
                drukowancami (ma 4 lata więc na resztę jeszcze czas), bazując na tak
                uwielbianych przez dzieci wyrazach "brzydkich" oraz imionach
                bohaterów z kreskówek. Jak już czyta to i pisze, dlatego na osiedlu
                każdy oszroniony samochód ma teraz napis D U P A lub A P U D.
                Głupia metoda? Może. Ale ile można pisac i czytac "D..A". Zachęcony
                i oszołomiony swoimi "sukcesami" na tym polu ostatnio uporał się ze
                słowami BRANSOLETKA, CUKIERNIA, APTEKA i PIEKARNIA. Czyli czytanie
                napisów na sklepach.
                Fajne też są "tajne wiadomości" np. MAMBA JEST POD STOŁEM. Dziecko
                musi przeczytac żeby odnaleźc smakołyk.
                Wychodzę z założenia że to rodzic ma uczyc swoje dziecko, a nie
                czekac że jak pojdzie do zerówki to tam je nauczą. Wcale nie. Tam
                dzieci będzie 20-cioro - 30-cioro i nikogo nie będzie obchodzic że
                mój sobie z tym czy owym nie radzi. Kurcze, smutne, ale tak już jest
                na tym świecie. Trzeba samemu zainwestowac swój czas, nie wystarczy
                zapłacic w przedszkolu za rytmikę i angielski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka