sion2
22.12.07, 09:55
Zaczynam temat w okresie swiiatecznm ale nie spieszy sie z
odpowiedzia. Dawno nie pisalam o Emilce

. Jestem jej
wolontariuszką, uczę ją, jest w 4 klasie, ma opoznienie w rozwoju,
nie radzi sobie z programem na tyle ze w stczniu ma juz wyznaczoy
początek badan psychologicznych w celu okreslenia czy jest w stanie
realizowac tylko podstawe programowa czy moze w ogole program
specjalny. Jest dziecinna na swoj wiek, ubogie slownictwo, nic ją
nie interesuje itd. Ma 6 rodzenstwa, mieszkaja w 1 pokoju z kuchnią.
Emila ma problemy z nauką, ale w nauczaniu zintegrowaym miala
mnostwo kolezanek, była lubiana zarowno przez doroslych jak i
dzieci.
Pare dni temu przszla ze szkoly z placzem. Zwierzyla sie ze w
klasie był test, kazdy dostal kartke z pytaniami typu "kogo
najabrdziej lubisz w klasie" "kogo nie lubisz" "o jakiej klasie
marzysz" itd. Dzieci pisaly z imienia i nazwiska o antpatiach i
sympatiac. Wychowawczyni jak przeczytala testy powiedziala dzieciom
ze chce byc z nimi "szczera" i ni mniej ni wiecej tylko oglosila
wyniki publicznie. Emilka zostala "najgorszą dziewczynką w klasie".
Dziewcznka od wrzesnia nie pryznala mi sie ze juz nie ma kolezanek,
ze podobno chlopcy ją wyzywają, że ciagle jej dokuczają. Jestem w
szoku podwojnym bo raz że nie wyczulam w ogóle problemu, że mnie
uspilo to że miala kolezanki jeszcze w 3 klasie, a poza tym jak
wychowawczyni mogla zrobić cos takiego?!
NIe wiem jaki jest powod przesladowania Emilki, bo na pewno nie
gorsze ciuchy czy plecak, brak przyborow szkolnych gdyz wszystko to
dziecko ma na poziomie rowiesnikow. Fakt ze coraz wiecej odstaje od
nich intelektualnie, że ona czasem ma jakies cechy "autyzmu" tzn.
przez to ze malo rozumie nie wypowiada sie, blokuje, nie zwierza,
nie moze tez rowiesnikow zaprosic do domu.
Czy ktos z was spotkal sie z takim "testem"?