Dodaj do ulubionych

bunt nastolatka

22.04.08, 09:32
Trochę z powodu wątku o sposobie na nastolatka, a trochę z powodu
innych wątków....

Moj dorosły już teraz syn miał taki okres buntu, nie za silny, ale
miał. Zdarzyło mu się kilka razy popyskować, ale niewiele.

I powiem, że mnie to martwi - z powodów, że tak powiem, osobistych.

Ja nie miałam okresu buntu i nigdy nie pyskowałam i nie
dyskutowałam - moi rodzice są/ byli uzależnieni od
alkoholu/psychotropów i ja po prostu nie miałam szans na żaden bunt-
musiałam mamusi, tatusia i domu pilnować, szybko zostałam wrobiona w
odpowiedzialność za doroslych ludzi.
I powiem Wam, dajcie swoim dzieciom przyzwolenie na ten bunt- niech
sobie popyskują, czy tam podyskutują- bez tego ciężko się
uwolnić ....
Obserwuj wątek
    • verdana Re: bunt nastolatka 22.04.08, 13:48
      Dziecko moze nie pyskować ale jak nie dyskutuje - to mamy pacjenta
      dla psychologa.
      Bunt? wszystko zalezy od domu. Jak stwierdzila moja córka , ona
      bardzo chętnie by się zbuntowała, tylko nie wie przeciw czemu.
      Oczywiscie, to nie oznacza braku wymagań i pozwalaniu mlodemu
      człowiekowi na wszystko - tylko zrozumienie, ze nie da się prawie
      doroslego człowieka traktowac jak dziecka i że musi mieć możliwość
      decyzji we własnych sprawach.
    • lika13 Re: bunt nastolatka 22.04.08, 15:02
      A niby jak buntu zabronić?
      Wycinek z zycia własnego.
      Do połowy maja jest do przeczytania lektura,z której później będą jakieś opowiadania i inne takie pisane.
      Lektura wybrana zgodnie z gustem dziecka(chodziło o przeczytanie czegokolwiek prócz noweleksmile.
      Dni upływaja ,a ani jedna kartka nie przeczytana.
      Stwierdziłam,ze za duzo już zmitrężone czasu i trzeba zacząć czytać.Tradycyjnie rozdział dziennie.
      Po chwili zaglądam czy czyta-nie czyta ,leży.
      Kolejne polecenie ,by zaczął.
      Po 10min nadal lezy i gapi sie w sufit.
      Znów prosze.
      Znów lezy-ale tym razem na podłodze.
      I tak sobie w sumie pomyślałam ,ze ja w tej sytucaji jestem w sumie bezsilna ,bo niby jak mam go zmusić do czytania?!
      Walnęłam pogadankę,na temat, ze nie rozumiem o co biega,skad to zdziwienie ,ze czytac trzeba i zagroziłam restrykcjami(tradycyjnie ban na media).
      Przeczytał.
      Ale jakby nie chciał ,to co?

      Bunt przejawia sie w najbardziej nieoczekiwanych chwilach i ogólnie najczęsciej nie wiadomo o co chodzismile
      • verdana Re: bunt nastolatka 22.04.08, 15:08
        A czy to w ogóle bunt? To zwykle lenistwo.
        Nie kazde niewykonanie polecenia jest buntem!
        • lika13 Re: bunt nastolatka 22.04.08, 16:51
          > Nie kazde niewykonanie polecenia jest buntem!

          Jak najbardziej,ale ja znam swoje dziecko i wiem kiedy mu sie nie chce,a kiedy dorabia do tego ideologie i sie buntuje.
          Tak samo jak wiem kiedy dyskutuje ,a kiedy pyskujetongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka