alina66
22.04.08, 09:32
Trochę z powodu wątku o sposobie na nastolatka, a trochę z powodu
innych wątków....
Moj dorosły już teraz syn miał taki okres buntu, nie za silny, ale
miał. Zdarzyło mu się kilka razy popyskować, ale niewiele.
I powiem, że mnie to martwi - z powodów, że tak powiem, osobistych.
Ja nie miałam okresu buntu i nigdy nie pyskowałam i nie
dyskutowałam - moi rodzice są/ byli uzależnieni od
alkoholu/psychotropów i ja po prostu nie miałam szans na żaden bunt-
musiałam mamusi, tatusia i domu pilnować, szybko zostałam wrobiona w
odpowiedzialność za doroslych ludzi.
I powiem Wam, dajcie swoim dzieciom przyzwolenie na ten bunt- niech
sobie popyskują, czy tam podyskutują- bez tego ciężko się
uwolnić ....