To chyba nienormalne...

16.07.08, 19:19
Moje dziecko za 4 miesiące bedzie miało 5 lat a mi wstyd zaprosic
kogos w gosci tak mam zdemolowane mieszkanie, wszystko pourywane,
poniszczone , sciany , kanapy meble ubrudzone, jego zabawki połamane
ksiązki potargane, gdy spuszcze go z oka na chwile mam w domu sajgon
powylewne płyny , zalaną łazienke czy wasze dzieci tez tak wszystko
niszcza czy ja powinnam sie niepokoic ? To chyba niejest normalne w
koncu on bedzie miał za chwile 5 lat !prosby grozby karcenie
zwraacnie uwagi nic nie pomaga sad
    • sir.vimes Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 19:24
      Nie, moje dziekco tak się nie zachowuje i nie zachowywało.

      I szczerze mówiąc trudno mi wyobrazić sobie tak duże dziecko robiące opisywany
      przez Ciebie kociokwik.

      No, ale ja od poczatku wymagałam sprzatania po sobie - tzn . wkładałam
      półtorarocznemu dziecku sciereczkę do reki z poleceniem wytarcia co wylało itp itd.

      A niszczenie zabawek ? Zabawki niszczą się od używania. Jeżeli zaś dziecko
      celowo łamie , niszczy, chodzi po niesprzątniętych zabawkach - po prostu
      schowałabym je na jakiś czas. I bez złośliwości - tylko z wyjaśnieniem, że chyba
      ma ich za dużo by nad nimi zapanować.
      A moze tak właśnie jest? Moze ma za dużo rzeczy?

    • tritin Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 19:26
      Nie wiem. Mój zabawek nigdy nie niszczył. Książki nigdy nie podarł,
      a oglądał je niemalże od urodzenia. Ma już 6 latek, ostatnio
      rozkręca zabawki typu samochodziki plastykowe, po to by móc je
      poskładać smile Mieszkania mi nie demolował, po ścianach nigdy nie
      malował, ale moze dlatego, ze mając 1,5 roku malował farbami
      plakatowymi. Zalana łazienka? hmmm. czasem przy kapieli szaleje w
      wannie. Płyny Ci rusza? Jakie płyny?
    • alyeska Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 19:26
      Mam dwojke (2 lata i 5 lat).Jezeli jest cos zniszczone to raczej przez
      nieuwage i wariactwa jakie wyczyniaja, nie przez zamierzone
      dzialania.Zawsze jednak mam na nie baczenie. Mysle, ze cos jest nie do
      konca w porzadku u Ciebie.
    • amsterdama Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 19:27
      W naszym przypadku- problem skończył się około 3 r.ż córki- wtedy
      wyrzuciliśmy dywan i kanapę z powodu wielokrotnego zasikania i
      zaśmierdnięcia. Od tamtego czasu nie notujemy żadnej demolki czy
      przypadkowego zniszczenia (kanapę i fotele na wszelki wypadek mamy
      ze skóry ekologicznej- nawet jeśli kiedys jakieś kakao się wylało,
      zostało pościerane i nie ma śladu).
    • sir.vimes Jedna sprawa 16.07.08, 19:29
      czy on ma dostęp do płynów do czyszczenia, kosmetyków? Czy tylko mydło wylewa?
      bo jesli to pierwsze to jest to niebezpieczne i jezeli dziekco nie potrafi
      zakumać , ze nie wolno ruszać - wszystko musi byc dobrze schowane.

      Jeśli chodzi o mydła - pocieszam, ostatnią kacje typu pół mydła w pynie wylenae
      "by była ładna piana" moej dziecko odstawiło w wieku lat 5 ze sporym kawałem.
      Ale w sumie moja wina bo rozkoszowałam się chwilą spokoju zamiast zaglądać co
      minutę do łazienki.

      • andaba Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 19:56
        No, razej nienormalne.
        Dzieci potafią zrobić coś głupiego z nudów, ale bez przesady - jest
        różnica w wymydleniu mydła, choćby całego, a demolowaniem
        mieszkania.
        Mam czwórkę dzieci powyżej 5 lat - żadne nie zachowywało się w
        opisany sposób nawet w przybliżeniu i nawet w wieku 2 lat.
        • verdana Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 20:37
          jedno z moich dzieci niszczyło wszystko jak leci - zabawki, meble
          (co tam jest w srodku) - ksiązki akurat nie.
          I to jedyne dziecko, przy ogólnorodzinnym antytalencie technicznym,
          potrafi teraz wszystko naprawić - dzięki uprzedniemu rozkrecaniu,
          niszczeniu i zaglądaniu do środka wie, jak wiekszość rzeczy działa.
          prawdę mowiac, z przerazeniem patrzyłam na najmlodszego, ktory nic
          nie niszczył i nie rozkrecal i miałam rację - naprawić tez niczego
          nie umie.
          czasem niszczenie jest wandalizmem, a czasem ciekawoscia. Tylko to
          trudno odróżnic na pierwszy rzut oka.
          • sir.vimes Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 23:26
            jeżeli niszczenie polega na rozkładaniu na elemnty pierwsze to łatwo to
            odróżnić od, dajmy na to, chodzenia po rozrzuconych zabawkach tudzież wycierania
            brudnych rąk o firanki - a chyba na takie coś skarży sie Autorka wątku.
          • weronikarb Re: To chyba nienormalne... 17.07.08, 13:34
            Verdana to mnie pocieszylas - jest nadzieja dl a mojego synka smile

            Moj to samo, najlepsze w zabwace uwaza to iz latwo dostac sie do
            srodka i sprawdzic jak to dziala smile
            Musi wszystko wiedziec, pozatym ma takie rece ze co do nich wpadnie
            to wypada zepsute. Nos zza cholerke neiwiem jak to robi.
            Nie jest to zlosliwe, poprostu tak ma. Ostatnio gral na laptopie i
            wyciagnal jedna literke, bo sie zapatrzyl w TV i kartonikiem ktory
            trzymal w lapkach podwazyl i wyszla.

            Nieswiadomie czasami psuje, tak jakby odruchowo wink
    • lila1974 Re: To chyba nienormalne... 16.07.08, 20:38
      Moje są żywe jak rtęć, ale nie czynią w domu az takich szkód, bym
      mogła napisac, że mi demolują mieszkanie.

      Jesli to, co napisałaś nie było aktem rozpaczy matki w chwilę po
      tym, jak dziecię wymodziło coś ekstra i rzeczywiście Twój syn to
      chodząca demolka, to chyba musisz się zastanowić, co się dzieje w
      waszym domu lub w duszy młodego.

      Spróbuj się przyjrzec obiektywnie waszej rodzinie, a moze skontaktuj
      z psychologiem?
      • krzysionki Re: To chyba nienormalne... 18.07.08, 01:32
        Ani prośby ani groźby czy karcenie nie jest rozwiązaniem
        Poszukaj odpowiedzi tutajportal.adhd.org.pl/phpbb/viewforum.php?f=35
        • verdana Re: To chyba nienormalne... 20.07.08, 18:18
          Zlituj się - czy ty uwazasz, ze 100% dzieci ma ADHD? O cokolwiek
          matka pyta, ty masz zawsze jedna radę...
    • alabama8 Re: To chyba nienormalne... 18.07.08, 08:38
      Ja tak usiłuję sięgnąć pamięcią ... kurcze, mój 5-cio latek też nie
      psuje. Głównie chyba dlatego że żadnymi zabawkami nie chce się
      bawić, główne zajęcie to spacery rowerowe do upadłego a w domu
      wspinanie się od tyłu na fotel i kręcenie młynków jakąś pierdułą
      uwieszoną na krótkim sznurku. Rysowanie - nie, puzle - nie,
      komputer - od wielkiego dzwonu, samochodziki - ważne żeby były -
      dotykać nie trzeba.
      A twój mały może "niewybiegany"? Zamiast go karcić weź gościa na
      rower czy rolki, może w domu nie będzie mieć już ochoty na wariacje.
      Chociaż mało prawdopodobe - dzieciom wystarczy 30 sekund odpoczynku
      żeby zredenerować siły.
      • gosiana6 Re: To chyba nienormalne... 20.07.08, 17:56
        może to adhd?
        • grzalka Re: To chyba nienormalne... 22.07.08, 00:39
          ja też mam jedno dziecko (na troje) ze skłonnością do destrukcji-
          zabawki niszczy, książki drze lub tnie nożyczkmi, po ścianach maluje-
          tak jakby te impulsy były silniejsze od niego, nie potrafi się
          powstrzymać (teraz ma 3 i 9 m-cy)

          poza tym uwielbia eksperymenty (te płyny też brzmią znajomo- kiedys
          sobie zrobił miksturę z wszystkich płynów z łazienki i żeby bye
          było, te płny były schowane- ale sobie poradził) jest bardzo
          dociekliwy, uparty i samodzielny


          Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko
          wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
    • kanna Re: To chyba nienormalne... 22.07.08, 11:03
      Nie rozpatrywałabym tego zachowania w kategoriach
      normalności/nienormalności, ale wydaje mi się, że jakieś zaburzenia
      zachowania u twojego dziecka występują. Czym sa spowodowane, tzn.
      czy to wasze zaniedbania, czy jakies zaburzenia w rozwoju dziecka -
      moge tylko spekulpwać. Zdecydowanie doradzała bym Ci wizyte u
      psychologa dziecięcego.

      pozd. Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja