Dodaj do ulubionych

Bałagan w pokoju nastolatka

21.08.08, 12:55
Nasz nastolatek ma w pokoju straszny bałagan. Postanowiłam
wyluzować, dać spokój i przez całe wakacje prawie tam nie
zaglądałam. Jest znacznie gorzej, niż myślałam. Denerwuje mnie kurz,
brud i porozrzucane wszędzie ciuchy. To, co ja mu wyprasuję też ma
zwinięte w kłębek w szafie. Powiedziałm mu dzisiaj, że będę mu
prasować wtedy, jeśli on będzie to szanował. Odkrzyknął, że nie
muszę. Cz inni też mają takie problemy?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 13:19
      Ja bym nie prasowała. Tzn, ja i tak prawie w ogóle nie prasuję.
      Mam dziesięciolatka z wiecznym bałaganem. Pilnuję, zeby nie zostawial naczyń w
      swoim pokoju, robię awanturę za śmieci (papierki od cukierków, butelki po
      sokach) i brudne ciuchy na podłodze. Szantażuję sprzedaniem książek na allegro,
      jesli będą leżeć na podłodze.
      Wymagam ściezki od drzwi do łóżka, takiej, na której nie wejdę bosą stopą na
      klocek czy coś w tym stylu.
      Na resztę nie mam sił.
      Zresztą, mąż i ja też jesteśmy bałaganiarzami.
    • oldrena1 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 13:20
      lawenda43 napisała:

      > Cz inni też mają takie problemy?

      Aha.
    • evee1 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 13:30
      Ja akurat bezlitosnie domagam sie sprzatania (nie kazdego pylku, ale
      generalnie). Na ich "a to jest moj pokoj" odpowiadam "a to jest moj dom" i
      koniec piesni.
    • szymucia Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 13:37
      Uff ! Nie to żebym cię cieszyła że masz ciężko , ale doznałam wielkiej otuchy że
      nie wychowałam go żle tylko "ten typ nastoletni tak ma".
      • agatka_s Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 13:49
        szymucia napisała:

        > Uff ! Nie to żebym cię cieszyła że masz ciężko , ale doznałam
        wielkiej otuchy ż
        > e
        > nie wychowałam go żle tylko "ten typ nastoletni tak ma".


        Znowu bedzie, ze sie chwale, ale trudno:

        Nie kazdy typ tak ma. Moj syn ma idealny porzadek w swoim pokoju.
        Nie wymaga to ode mnie specjalnych wysilkow, tak po prostu jest i
        juz.
    • genek_b Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 13:37
      Jestem starszy od Twojego nastolatka o dwadzieścia parę lat.
      I rozumiem go całkowicie...

      Prasowanie...
      kupuje się żelazko, deskę do prasowania,
      stoi się przy tej desce godzinę, można się oparzyć,
      płaci się za energię elektryczną, zatruwa środowisko.
      Zakłada się potem taką piękną i równą koszulę,
      siada na krześle i w pięć minut plecy są wygniecione...

      I Ty oczekujesz by szanował taką niepotrzebną,
      a nawet szkodliwą robotę???
      • szymucia Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 13:40
        Aleś wymyślił!!! Nie umówiła bym się z tobą. Skąpiec i w dodatku flejtuch. Hahaha!!
        • genek_b Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 14:12
          Skąpce i flejtuchy są objęci prawami człowieka.
          Podobnie jak leworęczni, otyli, dysgraficy,
          niewidomi, czarnoskórzy oraz noszący skarpetki
          do sandałów.

          • scher Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 17:29
            genek_b napisał:

            > Skąpce i flejtuchy są objęci prawami człowieka.

            I rozumiem, że przedmówczyni cię konstytucyjnie dyskryminuje, odmawiając ewentualnej randki z tobą?
      • llidkao Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 14:13
        Nie, no pewno, że takie prasowanie codziennych ciuchów to przesada niezdrowa.
        Ale od czasu do czasu żelazko jest potrzebne. Są dni, kiedy nawet nastolatek
        powinien ubrać ładniejszą koszulę zamiast t-shirta.
        • oldrena1 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 14:58
          llidkao napisała:

          > Są dni, kiedy nawet nastolatek
          > powinien ubrać ładniejszą koszulę zamiast t-shirta.

          W związku z tym ja nie widzę przeciwwskazań, by to nastolatek
          wyprasował sobie ładniejszą koszulę zanim się w nią ubierze.
          • ratyzbona Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 15:12
            Moja matka miała doskonały sposób na bałagan w naszych pokojach - nie wchodziła
            do nich. Bałagan w pokoju nastolatka bardzo często rodzice biorą za totalnych
            chaos - tymczasem bardzo często wiąże się z jakimś systemem - sama gubię
            wszystko dopiero wtedy kiedy zrobię porządek. Co do prasowania to odpowiedź jest
            prosta - nie prasować synowi - chodzenie w pogniecionych ciuchach na co dzień
            jest dziś zupełnie normalne ( zwłaszcza wśród nastolatków) a jak będzie
            potrzebował ładnie wyprasowanej koszuli to należy wydać polecenie służbowe żeby
            sobie koszulę uprasował.
            Co mi się nie podoba to wymaganie absolutnego porządku bo to nasz dom. Ok jeśli
            denerwuje nas stos brudnych ubrań to można zwracać uwagę ale z drugiej strony to
            też dom naszego dziecka i dobrze by było gdyby czuło się w nim konfortowo
            • lawenda43 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 15:37
              Masz rację, że pokój nastolatka to jego terytorium. Ja też tam
              staram sie nie wchodzić. Wkurza mnie to, że np. leżą wyprane przeze
              mnie spodnie na strasznie brudnej podłodze. Pominę już, że na biurku
              są najrozmaitsze przedmioty w żaden sposób tam niepasujące. Dodam,
              że legitymacja w tym bałaganie zginęła ( za duplikat ja musiałam
              zapłacić ) i wiele innych rzeczy też.
              • oldrena1 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 16:46
                Wypowiem się szerzej niż dotychczas.
                Przypuszczam, że pokoje naszych synów, Lawendo, wyglądają podobnie.
                Jeśli chodzi o porządek, ofkoz. Podłoga, biurko, półki, parapet...
                Jeszcze kilka lat temu marudziłam dziecku oraz motywowałam na
                rozmaite sposoby do sprzątania. Teraz prawie odpuściłam. Prawie - bo
                czasem muszę... inaczej się uduszę, gdy natężenie chaosu w
                mikroskopijnym pokoju dziecka przekracza próg. Mój. Krytyczny. Że
                nie wspomnę o alergii na roztocza.

                Owszem, zgodzę się, że pokój nastolatka jest jego terytorium, ale
                znajduje się on na naszym wspólnym terytorium i nie będę specjalnie
                go unikać. Czasem wejść chcę i muszę.

                Ale, dla mojej własnej równowagi psychicznej:
                - nie sprzątam i z reguły nie pomagam szukać rozmaitych przedmiotów
                w pokoju dziecka
                - konsekwencje zawieruszenia różnych rzeczy ponosi on sam; ma
                kieszonkowe, więc gdyby musiał płacić za duplikat legitymacji,
                zdjęcia do niej - to z własnych funduszy
                - wszelkie ważne dokumenty i papiery syn trzyma w jednym miejscu -
                wybranym przez niego - na moją wyraźną prośbę wyrażoną w krótkich
                żołnierskich słowach
                - nie zabieram brudnych ubrań do prania, sam ma pamiętać o ich
                odnoszeniu
                - nie życzę sobie rozsiewania jego bałaganu po innych
                pomieszczeniach i bywam wredna, gdy zostawia różności w pokoju
                ogólnoludzkim
                - wyprane ubrania sam ma zabierać, składać, ewentualnie prasować
                (uczyłam go prasowania kilka lat temu) i chować do szafy; nie chce
                prasować, rozumiem - ja też nie lubię

                A ponieważ jesteśmy rodziną, oczywistym dla mnie jest, że gdy syn
                poprosi, to w sytuacji pilnej, podbramkowej, wyjątkowej coś mu
                wyprasuję lub pomogę znaleźć smile. Bo i ja mogę liczyć na jego pomoc,
                gdy jej potrzebuję.

                Znaczy, zalecam trochę ćwiczeń oddechowych i zdystansowanie się od
                twierdzenia "moje dziecko moją wizytówką". Nastolatek właściwie już
                mógłby sam zacząć pracować na swój wizerunek. smile
                • lawenda43 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 17:23
                  Oldreno, rzeczywiście mamy podobne problemy i prawie takie same
                  zasady obowiązują w naszym domu. Piszesz, że Twój sym ma
                  własną"kasę", bo dostaje kieszonkowe. Czy mozesz mi napisać, jaka to
                  kwota? Nasz u progu liceum dostanie kartę i przelew w wysokości 50
                  zł na miesiąc. Są to pieniądze wyłącznie na jego przyjemności. Na
                  kino np. dostanie oddzielnie, bo jeździmy razem.
                  • oldrena1 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 17:49
                    Kieszonkowe rosło wraz z synem. Kartę ma odkąd skończył 13 lat,
                    bodajże. W każdym razie jako czternastolatek korzystał i z karty, i
                    z bankowości internetowej. W gimnazjum i do końca roku 2007 dostawał
                    100-200 złotych miesięcznie. Kino (a jest niemal maniakiem filmowym)
                    opłacał z kieszonkowego, jeśli szedł sam lub z kolegami. Gdy szliśmy
                    razem, to ja fundowałam. Książki, komiksy, rozmaite przyjemności,
                    prezenty dla znajomych i rodziny, ekstra napoje i słodycze, czy
                    śmieciowe jedzenie też finansował z kieszonkowego.
              • scher Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 17:32
                lawenda43 napisała:

                > Masz rację, że pokój nastolatka to jego terytorium. Ja też tam
                > staram sie nie wchodzić.

                Wydaje mi się, że twoje problemy wynikają z twoich założeń wychowawczych. Tak na marginesie nie do końca prawdziwych, moim zdaniem oczywiście.
                • lawenda43 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 17:46
                  Czy możesz napisać, w jakim wieku masz dzieci?
    • wieczna-gosia Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 15:30
      a musisz smile)
    • nangaparbat3 Re: Bałagan w pokoju nastolatka 21.08.08, 17:49
      Do niezagladania i nieprasowania proponuje dorzucic niepranie (ze spokojnym i
      niezjadliwym wyjasnieniem, ze skoro rzuca na brudna podlogę, Ty mu prac nie
      bedziesz - domniemywam zreszta, ze macie pralke, wiec w ogole nie widzę
      problemu, przy okazji wlasnych moze też wyprac Twoje czy wspolne brudy - u nas
      to funkcjonuje od lat (mloda ma 17).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka