Witam wszystkich!
Czytelników forum i artykułu "co zrobić by dziecko się nie stresowało szkolnym
dzwonkiem"

jak i panią psycholog która popełniła ten artykuł - cóż kilka
komentarzy już pokazują jakim artykuł odbił się echem. To nie istotne
istotne jest to jak kierujemy uwaga dziecka, na co dajemy im zwracać uwagę i
mądre ich prowadzenie z nauczeniem ich szybkiego i wesołego przyswajania
wiedzy bez popadania w najgorszą chorobę świata jaką jest POWAGA
bo jak wiadomo zarówno dzieci jak i ludzie uczą się szybko i jednorazowo jeśli
mają stan taki który sprzyja temu procesowi, nie bez kozery mówi się że coś
nas "bawi ucząc i uczy bawiąc" tak spójnie przyswajamy wiedzę, gdy towarzyszą
temu dobre emocje jak endorfiny krążą zamiast kortyzolu który jest wiadomo
"chormonem" stresu - gdy dziecko czy ty jesteś zestresowany czy zestresowana
to gorzej się uczysz albo wcale

- a jak jest luz i zabawa wtedy pamięta się
lepiej i takich nauczycieli ze szkoły którzy potrafili tak zorganizować swoje
lekcje by wciągać swoich uczniów niż tacy co wymagali znajomości książki ze
znakami interpunkcyjnymi
i bardzo dobrze że wreszcie pojawia się więcej nauczycieli którzy myślą
bardziej otwarcie i uczą dzieci przyswajać wiedzę przy użyciu obu półkul a nie
tylko jednej logicznej

- za naszych czasów dawali nam materiał i mówili
naucz się tego - a po zadaniu pytania jak - robili kwadratowe oczy i mówili -
nie wymądrzaj się
tja

no comments
tak jak i autorce tego artykułu, tak i każdemu kto się odważy przeczytać do
końca - a jak czytasz to zdanie to się odważyłaś i odważyłeś

- ten
komentarz, życzę tego czego wymagam od ludzi w naszym zespole i przede
wszystkim od siebie - codziennie uczyć się czegoś nowego, przyswajać nową
wiedzę, wdrażać ją, sprawdzać i modernizować tak by służyła nam jeszcze
lepiej, by jeszcze lepsze mieć życie, lepiej z niego korzystać, lepiej się w
nim z ludźmi bawić i mieć je dokładnie takie jakim chce się je mieć
pozdrawiam,
NeoPsycholog
Jarek Bogacki
PS. znajdziesz mnie w google