Dodaj do ulubionych

Sprawowanie...

06.01.09, 14:47
Zastanawiam się, czy trzeba być aktywistą na pokaz, żeby zasłużyć na
5 ze sprawowania. Dzisiaj w klasie u syna (1 gim.), wystawiano
proponowane oceny z zachowania i okazało się, że mój syn ma 4/5, bo
ponoć punktem wyjścia było poprawne . Nie w tym rzecz. Była to
zresztą najwyższa ocena w klasie (ale nie pojedyncza).
Przestudiowałam dokładnie wymagania na daną ocenę i nic nie pojmuję.
Młody jest wyjątkowo grzeczny i trzymający się regulaminu, uczy się
b. dobrze, brał udział w konkursie przedmiotowym z niemieckiego i
choć nie awansował dalej, to brakowało mu bardzo niewiele, napisał
lepiej, niż większość 3- klasistów. Bierze udział w kółkach
zainteresowań, rozwija zdolności w klubie sportowym (co jest na
ocenę 5), ale nie prezentuje tego klasie, bo dyscyplina uprawiana
przez niego wymaga zaangażowania nauczyciela, żeby zrobić pokaz, ale
zaniósł do szkoły medale i dyplomy oraz potwierdzenie, że został
najlepszym zawo0dnikiem w klubie w ubiegłym roku), chętnie pomaga
kolegom, ale po prostu na przerwie, a nie na pokaz, jest kulturalny,
nosi odpowiedni strój i zawsze obuwie zmienne. Rzeczywiście,
nauczyciele bardzo chwalą jego kulturę osobistą. Wszystkie godziny
ma usprawiedliwione, żadnych spóźnień i uwag. Za to na ocenę dobrą
można mieć spóźnienie, w sporadycznych przypadkach zachować się
nieodpowiednio, ale zareagować na uwagę nauczyciela, czasem
zapomnieć obuwia zmiennego, wymagania edukacyjne są jak na ocenę
bardzo dobrą. Wystarczy zazwyczaj dotrzymywać słowa i terminów,
podczas gdy mój syn dotrzymuje zawsze.
Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że chyba najwięcej zależy od
wychowawcy, córka chodzi do tej samej szkoły, od pierwszej klasy
miała z zachowania 6, fakt jest laureatką olimpiady, ale nie zawsze
była, czasem nie ma obuwia zmiennego, na co wszyscy patrzą przez
palce, nikt nie zwraca też uwagi na to, w co jest ubrana. Oczywiście
też jest grzeczna i kulturalna, pomaga kolegom, ale nie działa w
samorządzie, w życie klasy angażuje się z umiarem, tzn podejmuje się
tylko tego, co jest w stanie zrobić, wszyscy wiedzą, że ma masę
zajęć pozaszkolnych, nawet na kółka nie chodzi (chyba, że się
przygotowuje do olimpiady) i wszyscy to rozumieją. Najlepsze jest,
że wychowawczyni córki uczy też syna i jest nim po prostu
zachwycona, gdyby był u niej w klasie, miałby 6. Pewnie młody te 5
dostanie, ale szczerze mówiąc mnie by taka łaska zniechęciła do
bycia idealnym, zwłaszcza, jakbym była chłopakiem w okresie
dojrzewania. Bo co, na 5 na rzęsach trzeba stanąć?
I żebym była dobrze zrozumiana: tu nie chodzi o ocenę, bo teraz ona
mu nie jest do niczego potrzebna, ale o sam fakt.
Obserwuj wątek
    • allija Re: Sprawowanie... 07.01.09, 01:43
      to zależy od szkoły. W moich było normalnie, tzn uczeń wypełniajacy
      swoje obowiazki miał 5 lub bardzo dobre, uczeń aktywista miał 6 lub
      celujący. Są natomiast szkoły stosujace jakieś przedziwne systemy
      punktowe, które przynosza raczej odwrotny skutek, do niczego nie
      zachecają. Znajoma m.in. z tego powodu zabrała dziecko z nowego
      gimnazjum bo nagle okazało się, że ma 2 ze sprawowania chociaż
      zachowywał się normalnie, żaden margines.
      Tak wiec albo zaakceptować albo szukac innej szkoły albo walczyć z
      dyrekcją co chyba jest wyjściem najgorszym a na pewno najmniej
      przyjemnym.
      • pam_71 Re: Sprawowanie... 07.01.09, 08:44
        A mnie sie przypomniała moja ocena pracownicza z zeszłego roku wink
        Ponieważ P.Dyr. nie miała się do czego przyczepić okazało się, że
        jestem za malo "aktywna" nie szukam okazji aby wykorzystać w pełni
        swój potencjał wink Fakt, że moja współpracownica z własnej
        inicjatywy ciagnęła "dwa wątki" - dziewczyna się narobiła - prawda.
        Tylko wtedy gdy Kumpela "brylowała" ktoś musiał siedzieć na "du.." i
        odwalać codzienną robotę (znaczy ja siedziałam - bo wolę robić coś
        na czym się znam niż walczyć z wiatrakami wink). Ale właśnie za
        ową "walkę z wiatrakami" zostaje się zauważonym nie za konsekwentne
        robienie swojego...ech.
        Jak w robocie tak i w szkole widać wink
        Chyba jestem minimalistką jednak, bo cieszyłabym się że moje dziecko
        jest najlepsze w klasie ..a czy z 4+ czy z 5 ze sprawowania ...w
        pierwszej klasie chyba średnia nie tak ważna jest ?!?
        Czy dla Młodego to "dramat" czy tylko dla Ciebie (bo to różniaca
        przecież wink) ...
        Pozdro
        Pam z krainy ocen opisowych jeszcze wink
        PS: Acha ... i pracuję już w innej firmie smile
        • azile.oli Re: Sprawowanie... 07.01.09, 10:35
          Wiesz co, to dla mnie nie dramat, dla młodego też nie, ale na pewno
          on bierze to bardziej osobiście, bo to jego oceniają. Poza tym jest
          taki rozdźwięk między bezdyskusyjną 6 córki, a tym jego 4/5. Po
          prostu porównując te oceny jest to niesprawiedliwe. Tym bardziej, że
          ona miała bezdyskusyjnżą 6 zawsze. Po prostu wychowawczyni syna ma
          swoich ulubieńców, wnioskuję to po wypowiedzi męża , kiedy wrócił z
          zebrania u syna. Pani chwaliła chłopaka, który się ponoć często
          zgłasza na jej lekcji. Syn był zdziwiony, bo chłopak ma kłopoty z
          tym przedmiotem. okazało się, że często się zgłasza na zajęciach
          wyrównawczych. Wykreowała ucznia dwójkowo- trójkowego na prymusa.
          Nie wiem, może syn jest za spokojny, a ona nie lubi takich uczniów?
          Dodam, że młody nie jest nieśmiały, jest lubiany przez kolegów i
          innych nauczycieli.
      • azile.oli Re: Sprawowanie... 07.01.09, 10:22
        Cały dowcip polega na tym, że u nas nie ma systemu punktowego. Są
        pewne wymagania, które w skrócie opisałam, ale nie są to konkrety, w
        zasadzie na 5 i na 4 są podobne kryteria, ten na 5 ma tylko brać
        udział w konkursach i mieć dodatkowe zainteresowania, szkolne, lub
        pozaszkolne. Syn spełnia te kryteria. Jeśli klasa coś organizuje,
        zawsze bierze w tym udział, Coś przynosi, organizuje, ale to dopiero
        4 miesiące, wiele się nie działo. Dziwi mnie postawa wychowawczyni,
        bo w klasie są jednostki tak nieprzystosowane i chamskie, tymczasem
        najniższą oceną proponowaną jest nieodpowiedni, potem poprawny, a
        potem dobry. Nie wiem jak można stosować tak mały przedział między
        uczniami którzy dezorganizują życie klasy i nie przestrzegają
        regulaminu, nie mówiąc, że się nie uczą, a uczniami (bo syn nie jest
        jedyny), którzy mają wysoką średnią, są spokojni, kulturalni,
        przestrzegają regulaminu. Mnie tu nie chodzi o stopień, bo pewnie 5
        będzie miał, jest jeszcze konferencja i tam głos mają wszyscy
        nauczyciele, ale o to, że po prostu uczniowie, którzy mogli być
        chlubą klasy mogą nagle przestać się starać. Może przyjść moment, że
        klasa będzie musiała coś zorganizować i nikomu nie będzie się
        chciało. Oczywiście czekam, bo jak dostanie 4 to pójdę porozmawiać
        z wychowawczynią. Sęk w tym, że pewnie potrzeby nie będzie, a mnie
        wkurza takie trzymanie dzieci w szachu. Może dostaniesz 5, a może
        nie. Jak dla mnie kryteria są tak jasne , a zachowanie uczniów tak
        czytelne , że bez mrugnięcia okiem można wystawić pełne oceny. Tym
        bardziej, że pod względem zachowania i kultury osobistej syn
        rzeczywiście wyróżnia się nie tylko na tle klasy, ale i szkoły, co
        podkreślało kilka nauczycielek, w tym ta wychowawczyni też, tylko
        ona jest taka jakaś oschła i mało kontaktowa.
        • pam_71 Re: Sprawowanie... 07.01.09, 12:36
          Są ludzie i "taborety" wink
          • azile.oli Re: Sprawowanie... 07.01.09, 13:03
            Otóż to. Nic dodać, nic ująć.
    • roseanne Re: Sprawowanie... 07.01.09, 13:31
      sa dwie szkoly do wystawiania ocen,
      poza scislymi punktami, do ktorych nie ozna sie przyczepic


      jedni ida od gory, obnizajac za rozne niedociagnienia

      drudzy zaczynaja od minimum budujac na drobiazgach

      zazwyczaj pierwsze grupa wystawia wyzsze oceny
      • azile.oli Re: Sprawowanie... 07.01.09, 13:40
        To ta druga szkoła wystawiania ocen. Nauczycielka zaczynała od
        poprawnego. Tylko dziwi mnie, że w klasie córki, w tej samej szkole
        zastosowano inną ''szkołę''wystawiania ocen ze sprawowania, taką
        czysto ludzką. Nikt tam nie ma łamanej oceny zaproponowanej. To już
        koniec semestru, wszystko jest jasne, ale widocznie dla niektórych
        nie bardzo.
    • inguszetia_2006 Re: Sprawowanie... 07.01.09, 16:05
      Witam,
      Ocenę ze sprawowania uważam za bzdurną jako taką.
      Wogóle sama nazwa mnie śmieszy i kojarzy mi się z pensją dla
      panienek.
      I potem są takie niepotrzebne dywagacje i złość rodziców.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • verdana Re: Sprawowanie... 07.01.09, 16:44
        Po pierwsze trzeba podchodzic do oceny z zachowania z wiekszym
        dystansem. 4/5 to wystarczajaco wyaoka ocena, aby się w ogóle nad
        nia nie zastanawiać.
        Po drugie, w wielu szkolach jednym z elementów oceny zachowania jest
        opinia kolegow - i wtedy często jest wyraźna róznica pomiędzy opinią
        nauczycieli o uczniu, a opinia kolegow - to też może być wazne.
        Po trzecie, 6 powinna być zarezerwowana dla kogos, kto się czymś
        wyróznia i to nie w dziedzinie nauki (czyli nie olimpiadą, a praca w
        samorządzie czy pomoca innemu uczniowi). Czyli w tym kontekscie
        zadziwiająca jest 6, a nie 4/5.
        Po czwarte, ocenę z zachowania , nawet dla bardzo grzecznych dzieci
        obniża czasem np. gadanie na lekcji, o czym zwykle rodzice nie
        wiedzą.
        Po piąte, ocena z zachowania nie powinna miec zwiazku z wynikami w
        nauce, a nieodmiennie ma.
        Po szóste, niezaleznie od szkoly, dziewczynki dostają automatycznie
        wyzsze oceny z zachowania. Na moje pytanie na radzie pedagogicznej
        (wybaczcie uzycie słów niecenzuralnych) czy ocena wzorowa
        zarezerwoawana jest wyłacznie dla głupich c..., ktore siedza
        grzecznie, nie odzywaja się i nie maja wlasnego zdania, tylko
        potakuja - po krotkiej refleksji zmieniono oceny...
        • azile.oli Re: Sprawowanie... 07.01.09, 18:11
          W szkole moich dzieci kryteria są określone, na 6 konieczne są
          osiągnięcia naukowe lub sportowe (szkolne), opinia kolegów nie jest
          brana pod uwagę, gdyby była syn raczej miałby b. wysoką ocenę, bo
          jest lubiany, wiem, że mój syn nie gada na lekcji, ponieważ takie
          zachowanie jest odnotowywane w zeszycie uwag do wglądu na każdym
          zebraniu, zresztą wiem od polonistki, że jest po prostu zdumiona
          jego kulturą, trzyma rękę w górze, ale nigdy nie wyrwie się z
          odpowiedzią bez wyraźnego wskazania, ocena z zachowania jest
          minimalnie związana z wynikami w nauce (tzn uczeń osiąga wyniki
          odpowiednie do swoich możliwości), moja córka ma 6, ale bynajmniej
          nie należy do tych potakujących, ma swoje zdanie i je wyraża,
          kulturalnie, ale stanowczo. Syn zresztą też. Nie jest jakimś
          ciapkiem. Ja z większym dystansem podejdę do oceny z przedmiotu, niż
          z zachowania. Bo nie we wszystkim jestem ekspertem, nauczyciele mają
          swoje priorytety, ocena z pewnych rzeczy jest dla nich ważniejsza,
          niż z innych.
          • verdana Re: Sprawowanie... 07.01.09, 19:09
            A co mowi nauczyciel? Moze ma jakieś powody - bo z tego co piszesz,
            albo czegoś nie wiesz , albo nauczyciele nie lubią Twojego syna. Nie
            widze innego rozwiazania.
            • azile.oli Re: Sprawowanie... 07.01.09, 19:16
              To na razie oceny proponowane. Nauczycielka podała, że wychodzi od
              oceny poprawnej. Zebranie było niedawno, zastrzeżeń brak.
              Konferencji jeszcze nie było i inni nauczyciele się nie wypowiadali,
              ale wiem, że większość bardzo lubi mojego syna. Tu nie chodzi
              personalnie o niego i o to, że czegoś nie wiem, tylko o sposób i
              kryteria do tych ocen, bo żaden z uczniów w tej klasie nie ma
              proponowanej wyższej oceny niż te 4/5.
              • mamciaestery Re: Sprawowanie... 08.01.09, 20:28
                Moja córka jest w 3 gimnazjum. Zachowanie jest oceniane za pomocą
                punktów. Koszmar straszny. Na początek roku 100 pkt. A potem już
                tylko minusujemy: -10 za jednorazowy brak obuwia zmiennego, -10 za
                brak mundurka, -10 za brak identyfikatora, -10 za
                farbowane/pasemkowane włosy, itd.
                A plusy? 5 za udział przynajmniej w 2 olimpiadach, 2-5 za akademie,
                4 za prace na rzecz klasy w pierwszym półroczu...

                W sumie więcej zabierają niż dają. Na ocenę poprawną trzeba mieć 80-
                90 pkt. Ponad połowa klasy ma nieodpowiednie z punktów, ale i tak
                końcowa decyzja należy do wychowawcy A wychowawca.. to już inna
                historia.

                Ogólnie - co szkoła to inny system oceniania, co wychoowawca to inne
                zdanie. Moje dziecko w oczach wychowawcy jest naganne, a wg innych
                nauczycieli jest normalną nastolatką umijącą się zachować
                odpowiednio do sytuacji w której się znajduje, jest uczynna i
                grzeczna.
                I szczerze mówiąc mam gdzieś opinię 1 nauczyciela.
              • verdana Re: Sprawowanie... 09.01.09, 22:05
                Bo 90% nauczycieli uznaje, ze dzieci trzeba motywować, zanizając
                oceny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka