Dodaj do ulubionych

Szkolne zerówki.

15.01.09, 10:39
Może któryś z rodziców opisze jak wygląda dzień w szkolnej zerówce. Nie mam
nikogo ze znajomych, których dziecko chodzi do szkoły. Chciałabym wiedzieć,
czy dzieci się dużo uczą, czy się bawią, jak wyglądają relacje opiekunami? Czy
to jest na takich zasadach jak w przedszkolu?
Proszę o podzielenie się informacjami.
Pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • justysia72 Re: Szkolne zerówki. 15.01.09, 13:04
      Też chętnie się dowiem jak to wygląda, bo my chodzimy do zerówki 5 godzinnej
      przy przedszkolu smile))
      • panda74 Re: Szkolne zerówki. 15.01.09, 13:49
        Witam smile
        Moja córka ma 5 godzin zegarowych dziennie w zerówce szkolnej z wychowawczynią
        (nauczanie zintegrowane - dużo się uczą, piszą, bardzo dużo czasu poświęcają na
        prace plastyczne). W sali są zabawki i gry i z tego co wiem, to dzieci sporo
        czasu mają na zabawę. Pani drukuje im też kolorowanki. Do tego dochodzi rytmika,
        angielski i religia (ta ostatnia oczywiście dla chętnych). Do tego jest
        korektywa. Po zajęciach (lub przed) córka idzie na świetlicę, która przeznaczona
        jest dla dzieci z klas 0-3. Czynna jest do 17.00.
        Osobiście jestem bardzo zadowolona, córka bardzo ładnie czyta, pisze, widzę, że
        naprawdę dużo się przez tych kilka miesięcy nauczyła.
        W szkole jest normalna stołówka, więc zapisałam córkę na obiady, aczkolwiek
        tylko na zupę, gdyż jest niejadkiem, a zależy mi, by coś ciepłego zjadła. Cały
        obiad kosztuje 7 zł, a sama zupa złotówkę.
        Zarówno wychowawczyni jak i panie ze świetlicy są bardzo miłe i pomocne.
        Pozdrawiam smile
        Ps. Szkoła jest państwowa.
        • edytek1 Re: Szkolne zerówki. 15.01.09, 16:22
          Nie wiem czy będę mairodajna bo córka chodzi do szkoły prywatnej
          katolickiej. Zajecia zaczynają się codziennie o 8.20 trwają do 14 (
          poza czwartkiem kiedy są zajecia na basenie). Zajecia zintegrowane
          twają 20 h w tygodniu w ich czasie dzieci jedzą drugie śnadanie
          przyniesione z domu i obiad ( w cenie czesnego) bawią się rysują
          sporo czasu spędzają na dywanie mają nawet odpoczynek po obiedzie
          pod kocykami( pani czyta im wtedy ksiazkę). Prawie wszyskie już
          czytają i piszą . Raz na tydzień dostają łatwą pracę domową. ( Nigdy
          nie wiemy kiedy pani prace zada). Książek nie zabiera się do domu
          tak samo jak kredek itp każdy ma swoje i trzyma w pudle na regaliku.
          Dochodzi pani na angielski ( 2 razy w tygodniu) na zajecia z
          korektywy( 2 razy w tygodniu) na religię ( 1 raz w tygodniu) . Nie
          ma dzwonków ( w tej części szkoły gdzie jest zerówka go nie
          słychać) i dzieci nie wychodzą na przerwę. Po 14 przychodzi pani
          świetliczanka z którą dzieci grają w gry i znowu rysują nakleją i
          się bawią.
          Zerówka w jednej części ma stoliki i tablica w drugiej regał
          zabawkami i grami oraz dużo podłogi do zabawy.(
          • justysia72 Re: Szkolne zerówki. 15.01.09, 16:48
            W sumie to zerówka szkolna, a przedszkolna wiele się nie różni smile) U nas
            dzieciaczki też przynoszą śniadanie i dostają herbatkę, obiadu niestety nie ma
            możliwości wykupienia. Wszystkie książki i przybory są w przedszkolu.
    • minkapinka Re: Szkolne zerówki. 17.01.09, 15:01
      Moja córka chodzi do państwowej szkoły. Zajęcia do tej pory zaczynały się o 9,
      niestety w drugim semestrze plan się zmienia i 3 razy w tygodniu będzie chodziła
      na 8.
      Zajęcia dydaktyczne trwają do 13:15- 14. Z zajęć program zerówki + 3 x
      angielski, 2 x religia, 2 x korektywa. Jestem bardzo zadowolona z postępów
      córki, uważam, ze wielka w tym zasługa doświadczonego nauczyciela. Córka zaczęła
      dużo ładniej rysować, a był z tym problem. Czytała już przed pójściem do
      zerówki. Raz w tygodniu na weekend dostaje pracę domową z programu zerówki
      (napisać litery,policzyć głoski, policzyć sylaby, zaznaczyć samogłoski i
      spółgłoski, szlaczki,odwzorować jakiś rysunek, połączyć w pary, z wyrazów ułożyć
      zdania, przeczytać coś itp. + angielski.
      W ramach zajęć dzieci grają na szkolnych instrumentach (jest ich duzo w
      wyposażeniu), teraz mamy kupić flet.
      W sali są oczywiście zabawki - gry, klocki, dzieci mogą się bawić (chyba po
      zakonczeniu zajęć)

      Do szkoły dostaje śniadanie, którego zazwyczaj nawet nie rusza i je szkolny
      obiad za 5 zł.
      Po zajęciach zostaje w świetlicy, świetlica czynna jest do 18, dzieci podzielone
      na grupy wiekowe. W ramach zajęć pozalekcyjnych córka chodzi na basen, kółko
      plastyczne, teatralne, zajęcia taneczne.
    • agach77 Re: Szkolne zerówki. 17.01.09, 17:58
      Zerówka w szkole wydawała mi się czymś bardzo odległy, a przede wszystkim
      miejscem niedostosowanym dla 6 latków.Ale wystarczyło się przejść do szkoły i
      dokładnie wszytko obejrzeć, porozmawiać z nauczycielem, dyrektorem. Dobrym
      sposobem dostarczenia sobie dość sporej rzetelnej informacji o zerówkach, była
      rozmowa z rodzicami dzieci z zerówki.

      Otóż wygląda o tak:
      Szatnia przystosowana do wysokości maluchów, szafeczki podobne jak w
      przedszkolu, z różnicą, szatnia jest osobna dla każdej z grup 0.
      Sale duże, przestronne, pełne zabawek, gier, jest komputer z grami edukacyjnymi
      dla zerówek, mała umywalka dostosowana do wysokości maluchów, szafki na książki,
      4 okrągłe stoliki, przy których siedzą dzieciaki.
      Dzieciaki maja 3 posiłki dziennie, 9 śniadanko, 12 obiad, 14-15 podwieczorek
      (tak jak w przedszkolu).
      Co do dydaktyki jest od 8 do 12, później zabawy i inne zajęcia.
      2 razy w tygodniu jest angielski, raz w tygodniu gimnastyka, i inne dodatkowe
      zajęcia, na które zgodzą się rodzice.
      Co do nauki, hmm dość szybko dzieciaki poznają literki i cyferki, po zebraniu
      półrocznym większość dzieciaczków już zaczyna dobrze czytać!
    • sarna381 Re: Szkolne zerówki. 17.01.09, 19:32
      witajcie,
      przeczytałam Wasze wypowiedzi o zerówkach i zazdroszczę Wam. Moja
      córka po 3 latach spędzonych w przedszkolu z różnych względów poszła
      do zerówki szkolnej i uważam, że była to z mojej strony nieudana
      decyzja. Zajęcia 0d 8.20 do 13.20, pani OK, ale bez przesady,
      żadnych zabaw, tylko wypełnianie podręczników, zero Jasełek czy
      jakichkolwiek wyjśc typu teatr, kino. A ma cały sztab niepracujących
      matek, babc itp. więc tymbardziej żal...
      Świetlica żałosna, naprawdę horror. Angielskiego nie ma, religia
      oczywiście jest, bo jakżeby. Ja zastanawiam się nad przeniesieniem
      dziecka, tylko, czy to coś da? Jak myślicie?
      Pozdrawiam!
      • minkapinka Re: Szkolne zerówki. 19.01.09, 16:29
        Moze warto zastanowic się nad zmianą szkoły w przyszłym roku. Jesli
        teraz nie jestes zadowolona z funkcjonowania swietlicy, w przyszlym
        roku tez raczej nie bedziesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka