moustilou
24.02.09, 15:40
gdyby ktos was sie spytal czy wybralisci juz zawod dla waszego dziecka
oczywiscie kazdy odpowiedzialby 'absolutnie nie, samo wybierze'. ale jak to
jest kiedy dziecko na talent?
nasz syn jest zdolny, oprocz ogolnej zdolnosci w nauce ma szczegolne
uzdolnienia muzyczne. juz kiedy mial 6 miesiecy (mozecie wierzyc lub
nie)zauwazylismy ze ma dobry sluch i wyczucie rytmu. dopiero w wieku 6,5 lat
zapisalismy go na lekcje pianina - po pol roku gra lepiej niz dzieci ktore
ucza sie 2-3 lata. i nie jest to tylko moje zdanie, zakochanej w synku matki,
ale specjalistow. i teraz zastanawiamy sie, co zrobic z jego talentem.
oczywiscie rozwijac ale w jaki sposob? mozemy postawic tylko na muzyke, oddac
w rece dobrego nauczyciela, co wiaze sie z intensywna, bardzo intensywna
nauka. wracam do pierwszego pytania - czy w taki sposob nie wybieram dziecku
jego przyszlego zawodu, a przynajmniej mocno ukierunkowuje?? czy moze dac mu
'zyc' normalnie, postawic na rozwoj ogolny, a kiedy bedzie starszy sam
wybierze? ale wtedy bedzie juz za pozno zeby dojsc do wysokiego
poziomu...wiadomo wszyscy najlepsi zaczynali w dziecinstwie. jestem bardziej
sklonna postawic na drugie wyjscie. 'wole' zeby syn mial normalne zycie,
dziecinstwo, zeby rozwijal rowniez inne zainteresowania, ale moze robie mu tym
krzywde, moze powinnam postawic bardziej na jego hipotetyczna kariere.
zastanawiamy sie...
a co wy na ten temat myslicie? w jaki sposob wplywacie na przyszlosc waszych
dzieci? jaki jest tego sens?