pyzinek
06.04.09, 02:12
Długo szukałam w Warszawie zajęć dla 6 latki z tancem najzwijmy to
"nowoczesnym", aż eureka wydawać by sie mogło znalazłam w Egurrola
Dance Studio grupe wiekowa 6-8 a do pelni szczescia grupa
poczatkujaca.
Nietety moja radosc jakos tak przygasała po tym jak sie okazało, że
tak naprawde polączono grupe dla poczatkujacych z dziecmi z innej
grupy, które tancza 2 czy 3 rok...
Po pierwszym euforycznym dniu, drugiego dnia moje dziecko wypadło z
sali jak oparzone i pognało do samochodu...
wydusiłam powod, heh
a powod prosty... jak mozna sie spodziewać jakies towarzystwo
starszych dzieci powiedziało jej, że tanczyc nie umie, no nie umie
bo poszła tam po to, żeby sie nauczyc ...
bardzo sie stara i jak na starszaka idzie jej imho super ale trudn
oczekiwac, że na drugich zajeciach złapie uklad do szybkiej muzyki i
jakos tam mi smutno....
i widzę, że sama to mocno przezywa bo chciała chodzic na takie
zajecia...
ale jak tak dalej pojdzie to boje sie, że ja to skutecznie
zniecheci...
ale na tym nie koniec
byłam swiadkiem rozmowy dwóch mam, których dzieci chodza na te same
zajecia i bynajmniej nie tancza od wczoraj ale od 2 lat i... uwaga
dzieci maja po 9-10 lat a mamusie zapisały je do grupy 6-8!
I tak sobie narzekały jak to ich dzieci to chyba sie nudza bo
przeciez w tej grupie wiecej zabawy niz tanca..
na moje zdziwienie, że posłały dzieci chyba nie do tej grupy
wyraziły wrecz oburzenie ....
Coz moze o to chodzi, żeby 9-10 latek brylował wsrod 6 latek z
przedszkolnych starszaków?!
Zastanawiam sie czy posylaja dzieci po raz wtory do tej samej klasy,
że mogły brylować..