wrednaczarodziejka Re: szkoły katolickie 18.04.09, 10:38 Ja chodziłam do katolockiego prywatnego liceum w Lublinie - do Batorego, w czasach, gdy nie było gimnazjów. i żeby było sprawiedliwie dzielę cechy tej szkoły na składające się na "prywatnosc" i "katolickosc". prywatnosc - w sumie całkiem niezle, wieksza ilosc godzin lekcyjnych, szczególnie języków, nie zakuwając w domu opanowalam bardzo dobrze 2 języki (o ile pamiętam 6 godzin angielskiego tygodniowo i 4 godziny drugiego języka, w starszych klasach coraz więcej)ale np. chemia biologia i podobne przedmioty na srednim poziomie. nauczyciele tacy sobie, z powodu katolickosci tej szkoły- wlasnie, i to ogromny minus - tępy ksiądz dyrektor nie mający zadnego kontaktu z realnym swiatem, modlitwy niech tam sobie będą, ale najgorsza rzecz: nauczyciele byli dobierani z klucza "sekciarskiego", musieli byc w neokatechumenacie czy cos podobnego, pamiętam jak w 1 klasie grupa swietnych pedagogów została zwolniona (szczególnie rewelacyjna polonistka - do tej pory ceniony pracownik naukowy KUL!!!) poniewaz mieli normalne poglądy i nie byli w jakiejs tam oazie czy wspólnocie, a na ich miajsca przyszli beznadziejni nauczyciele ale za to swietojebliwi przyjaciele wicedyrektora czy księży. niestety, tak było, niewazne jakim jestes nauczycielem, ale musisz byc w naszej sekcie - zatrudnimy cie tylko w takim wypadku. żenada. więc ostatecznie - nie polecam. lepiej znalezc prywatną szkołę bez katolicyzmu, jesli chce sie zatroszczyc o dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mir-as7 Absolutnie NIE 18.04.09, 12:45 Mój znajomy miał dwoje dzieci w takiej "szkole".Zakonnice tresowały je jak małpy.A to za szybko chodzą, a to za głośno po schodach. A poza tym totalna indokrynacja,naginano te młode drzewka niemiłosiernie. Wiadomo jak się odpowiednio nagnie to tak będzie dalej będzie rosło i przynosiło dochody. Odpowiedz Link Zgłoś
diapanazy.ltd Re: Absolutnie NIE 18.04.09, 20:11 Dlaczego fanatyzm zjada rozum??? 2grzegorz 18.04.09, 11:45 Odpowiedz Większość szkół katolickich ma poziom zdecydowanie wyższy, niż średnia. Żeby nie być gołosłownym - w Bydgoszczy wyniki egzaminu gimnazjalnego dla szkół katolickich to 78-79 pkt, przy średniej krajowej dla dużych miast na poziomie ok. 30 pkt. W innych miastach, a także w odniesieniu do wyników matur jest podobnie. Dane za 2007 rok miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35594,5015836.html www.cke.edu.pl/images/stories/Konferencje/notatka_media_14_06_07.pdf Nie ma to jak merytoryczne komentarze i racjonalne argumenty... Re: szkoły katolickie tę szkołę opisałam powyżej.rankingi i punkty to nie wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lexie Re: szkoły katolickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 12:04 No nie wiem czy takie ciapy ;] W moim mieście jest katolik (gimnazjum + liceum) w którym można by wyróżnić dwie grupy młodzieży ; EXciapy, które były ciapami ale z biegiem czasu i pod naciskiem otoczenia (oczywiście przykładnych kolegów z katolickiej szkoły przybierali bardziej zwartą formę ;] i ludzie którzy z ogólnymi kanonami wychowania w wierze katolickiej nie mają nic wspólnego. Ogólnie rzecz biorąc szkoła ta znana jest z nadzwyczajnej ilości notowanych przypadków nadużycia narkotyków i alkoholu, oraz nader częstych przykładów przedwczesnego zachodzenia w ciąże przez tamtejsze uczennice. Legendą stały się też "panujące" tam siostry, które potrafiły odprawiać EGZORCYZMY na jednej z uczennic twierdząc że była ona opętana (w rzeczywistości był to napad padaczki, dziewczyna chorowała od lat). Poziom nauki w tej szkole jest wg mnie średni... Jednakże poziom szkół różni się i zależy w większości od tego kto je prowadzi. Czasem naprawdę takimi szkołami zajmują się nieodpowiedni ludzie którzy na pierwszym miejscu (dosyć przesadnie) plasują religię przez co wiedza schodzi na dalszy plan. Odpowiedz Link Zgłoś
demon.maxwella Re: szkoły katolickie 29.04.09, 09:58 Po pierwsze - jak to już wielu w tym wątku zauważyło, w PL wszystkie szkoły są katolickie. Naukę guseł wprowadziła do nich tylnymi drzwiami pierwsza ekipa solidaruchów święto***liwych nad grobem stojących, mimo że poparcie wśród rodziców dla tego pomysłu wcale takie duże nie było. Szkoła świecka to dla mnie szkoła bez symboli religijnych, bez jakiegokolwiek kleru i z nauką guseł wyrzuconą do sal katechetycznych, gdzie jej miejsce (niezależnie z jakiego systemu urojeń pochodzą). Po drugie - do szkoły wyznaniowej warto posyłać dziecko tylko wtedy, gdy faktycznie jest się zaangażowanym wyznawcą religii, bo inaczej funduje mu się na starcie solidny dysonans poznawczy związany z rozbieżnościami między "domowym" i "szkolnym" systemem wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
wojgall Re: szkoły katolickie 29.04.09, 13:31 Ja chodzilem do szkoły katolickiej i jakoś za ciape sie nie uznaje, wogóle nie uważam żeby do takich szkół miały chodzić ciapy. Niby z czego to wynika??A w zwykłych szkołach to kto niby chodzi?? Nie ciapy?? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: szkoły katolickie 05.05.09, 21:19 Moje dzieci chodzą do katolickiej szkoły, ale prowadzonej przez Fundację. Wcześniej chodziły do katolickiego przedszkola. Dla mnie wybór był prosty, małe klasy, po jednej na każdym poziomie, wysoki poziom nauczania i indywidualne podejście do każdego dziecka. Ponieważ dzieci w szkole jest mało, to każde jest znane nauczycielom, nie są anonimowe. Mam świetny kontakt z wychowawcami, każdy problem jest od razu zgłaszany. Jeśli chodzi o wymiar duchowy też jest w porządku. Mamy super księdza prefekta, który sprawuje opiekę nad szkołą. Syn ma w tym roku komunię, i mówiąc szczerze, to prawie tego nie zauważam jeśli chodzi o dodatkowe obowiązki. Szkoła załatwia właściwie wszystko. Dużo więcej biegania do kościoła mają rodzice z dziećmi z państwowych podstawówek. U nas msze są przed lekcjami, zostawia sie dzieci w szkole i mozna iść do pracy lub zostać na mszy, ale to szkoła już sprawuje opiekę nad dziećmi. Ja poza sprawami merytorycznymi, wybrałam taką szkołę, bo jest ona zgodna z moimi przekonaniami i tym co uczę dzieci. Może to co napisze bedzie niepoprawne politycznie, ale tu mam 100% pewności, że nikt nie będzie wmawiał moim dzieciom, że homoseksualizm to jet ok. Że powinni mieć równe prawa i adoptować dzieci. Ja tak nie uważam i nie życzę sobie aby ktoś obcy robił wode z mózgu moim dzieciom. W państwowej szkole nie mam wpływu na to czego dzieci są uczone. Tu wiem, że nie powiedzą nic z czym sie nie zgodzę, bo po prostu są to ludzie wierzący i poprawność polityczna mają gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: szkoły katolickie 07.05.09, 19:40 > napisze bedzie niepoprawne politycznie, ale tu mam 100% pewności, że > nikt nie będzie wmawiał moim dzieciom, że homoseksualizm to jet ok. > Że powinni mieć równe prawa i adoptować dzieci. wlasnie dlatego balabym sie takich szkol: nie mialabym pewnosci ze dziecko nauczone jest prawdy i obawialabym sie ze nauka jest mocno podkoloryzowana ideologia katolicka ktora w kwestii seksu ma dziwaczne, niebezpieczne i klamliwe poglady. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: szkoły katolickie 08.05.09, 10:16 Wisz co , ale jakoś nie widzę tu kłamstwa. Nie trzeba być katolikiem aby nie akceptować homo. Dla mnie wmawianie, ze to jest ok i normalne, jest właśnie robieniem wody z mózgu. Jakby było normalne, to wszyscy byśmy tacy byli, a tak jest ich może 3-5% populacji. Czyli to po prostu zwykła dewiacja genetyczna, jeżeli już nie chcecie twierdzić że choroba. Widzisz, ja wolę, żeby moje dzieci nie miały robionej wody z mózgu, w domu jedno w szkole drugie i bądź tu mądry co jest prawdą. To za duże dylematy dla małych dzieci. Co do sexu między normalnymi ludźmi, to nie jest to temat tabu, i nauczyciele w bardzo normalny sposób do tego podchodzą. A że dzieci dowiedzą się, że najlepiej zachować czystość do ślubu, to przecież nic strasznego. Nie chciałabym aby moja córka była materacem dla połowy osiedla, czy syn zaliczał panienki jak leci. Mam nadzieję, że nauczę ich szanować własne ciało i że sex to nie tylko fizyczna sprawa. Życie pokaże, jaką drogę wybiorą moje dzieci, ale mam nadzieję, że jednak je czegoś nauczę. Już teraz widzę różnice w podejściu do choćby sakramentu komunii. Syn o tym że są jakieś prezenty, dowiedział się od gości, którzy się go pytali co chce dostać. Ani w domu ani w szkole, na ten temat nie było rozmów. Skupialiśmy się na istocie sakramentu a nie na oprawie. W szkołach państwowych jest po prostu licytacja, kto dostanie więcej. Gdzie tu miejsce na przeżywanie sakramentu? Większość tych dzieci idzie do komunii "bo wypada". Tylko po co, żeby potem gadać jaki Kościół zły, bo każe chodzić w niedzielę na msze i brać udział w nabożeństwach różnego rodzaju? Przecież jak się powie A to trzeba być konsekwentnym. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: szkoły katolickie 06.05.09, 11:40 Moja znajoma chodziła do takiego liceum. Ponieważ trzeba było wkuwac jedynie słuszną teologię i jeszcze kilka przedmiotów religijnych, inne przedmioty były okrawane. Odpowiedz Link Zgłoś