Dodaj do ulubionych

chore dzieci w szkole !

02.06.09, 11:35
Czy wy też posyłacie chore bądz kaszlące dzieci do szkoły ?
Mój syn jest alergikiem z podejrzeniem astmy , 3 lata przedszkola przechorował
( w ciągu miesiąca bywał 4-5 dni ).
W zeszłym roku chodził do zerówki do szkoły , zamiast chodził powinnam
powiedzieć odwiedzał .
W tym roku jest już lepiej z jego frekwencją , chociaż też wiele pozostawia do
życzenia .
Obecnie syn znów mocno kaszle i boli go gardło więc został w domu , co
zbulwersowało sąsiadke , która ma córke w podobnym wieku ( córka nigdy nie
choruje ).
Stwierdziła iż jak tak można ciągle robić przerwy w szkole dziecku .
Jak to jest u was ?
Czy faktycznie przesadzam , nadmienię iż dzięki temu że od razu reaguje na
jego kaszle ostatni antybiotyk miał w pażdzierniku , a wcześniej dostawał co
miesiąc .
Obserwuj wątek
    • aluc Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 11:57
      kaszlące - tak, u młodego kaszel jest reakcją mechaniczną na różnicę
      temperatury, na suche powietrze, na wilgotne powietrze, na basenowy
      chlor, na środki do czyszczenia etc., przy czym on nie kaszle, a
      pokasłuje co parę minut, zwłaszcza jeśli nie jest niczym konkretnym
      zajęty

      z katarem - jak wyżej, musiałby nie chodzić w ogóle do szkoły

      chorego zostawiam w domu, ból gardła, zanoszenie się kaszlem, gęsty
      katar połączony ze stanem podgorączkowym byłby już dla mnie
      sygnałem, że coś jest nie tak - ale w takich razach młody sam mi
      mówi, że się źle czuje, poza tym takie choroby zdarzają mu się raz -
      dwa razy w roku, w przedszkolu było identycznie

      jest ze względu na nas w grupie ryzyka alergiczno-astmatycznego, w
      tej chwili nie jest ani diagnozowany ani leczony, bo mu w życiu te
      objawy nie przeszkadzają

      z pewnością prędzej puszczę do szkoły dziecko, które ma jakieśtam
      objawy choroby, ale generalnie dobrze się czuje, niż do przedszkola,
      maluchy mają jednak inną odporność, która dopiero im się wykuwa w
      zbrojnej walce z obcymi mikrobami
    • tijgertje Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 12:09
      Mieszkam w Holandii i tu chorego dziecka nie wolno ot tak sobie w
      domu zostawic, nawet inspektora pilnujacego obowiazku szkolnego
      mozna sobie na glowe zwalic. Dziecko musi chodzic do szkoly, chyba,
      ze ma goraczke alno jakies szczegolnie uporczywe objawy, typu
      biegunka, wymioty, albo jest na etapie zarazania jakas choroba
      dziecieca. Dzieciaki jesli tylko dobrze sie czuja chodza do szkoly
      nawet na antybiotykach (moj tez tak kilka razy robil za NAKAZEM
      lekarza i jakos od tego nie umarl). Tu wyznaja zasade, ze dziecka
      nie mozna izolowac, bo sie nie da przed wszystkim uchronic, a majac
      kontakt z bakcylami wyrabia naturalna odpornosc (czesto chorujac do
      3-4 lat, potem spokoj).
      • protozoa Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 13:07
        Z ciekawości zapytam koleżanke-lekarke praktykującą w Holandii, bo cos mi się
        wierzyć nie chce, ze jest NAKAZ wysyłania chorych dzieci do szkoły.
        Moje dzieci, dzis juz ludzie dorośli, niebawem zaczynający studia, nie chodziły
        do szkoły przy kaszlu, katarze, złym samopoczuciu, bólu głowy itd. Synowie
        opuszczali max tydzień nauki w roku z tego powodu. I jeszcze kilka dni na
        wiosenne wyjazdy w góry ( cudownie uodparniają).
        Bardzo mało chorowali.
        Oczywiście mozna bawic się , zwłaszcza, że to wygodne dla rodziców, wysyłanie
        chorych/niedoleczonych dzieci do szkoły/przedszkola i pewnie umra nieliczni.
        Natomiast całkiem duża grupa zafunduje sobie powikłania, a część niestety takie
        na całe życie np. zapalenie mięśnia ser
        • tijgertje Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 19:55
          Zapytaj, pewnie. Najlepiej poszukaj przepisow odgornie regulujacych
          `przydzial` dni wolnych. W ciagu roku kilkakrotnie sa wakacje, poza
          nimi przysluguje max 10 dni wolnych, ale trzeba udowodnic
          (zaswiadczenia z pracy), ze w czasie ZADNYCH wakacji oboje rodzice
          nie sa w stanie jednoczenie dostac wolnego. Na slub, pogrzeb itp
          przysluguje w zaleznosci od stopnia pokrewienstwa 1-2 dni i to, ze
          ja do rodziny musze jechac poltora dnia w jedna strone nikogo nie
          obchodzi, dziecko ktore skonczylo 5 lat musi chodzic do szkoly, zeby
          dostac wolne trzeba pisemnie skladac podanie do dyrekcji, a ona
          moze, ale nie musi wyrazic zgody (rowniez pisemnie), od decyzji
          mozna sie odwolac do inspektora nadzoru obowiazku szkolnego, ale nie
          ma gwarancji, ze on zadecyduje inaczej. Zatrzymanie chorego dziecka
          w domu trzeba zglosic telefonicznie w szkole przed 9.00 i wyznaczony
          lekarz ma prawo przyjechac do domu i sprawdzic, czy dziecko jest
          faktycznie chore. Mnie tak w ciazy kontrolowali, (wyjatkowa
          sytuacja, jesli kogos w ciazy na zwolnienie wysla, ja bylam
          strasznie dlugie 3 miesiace) lekarz stal przed drzwiami bez
          zapowiedzi i zeby zachowac zasilek i nie oddawac juz pobranego z
          dodatkowa kara musialam go do domu wpuscic. W razie samowolnego nie
          puszczenia dziecka do szkoly sa spore kary pieniezne, w razie
          notorycznego opuszczania dziecka lekcji sad na wniosek inspektora
          moze nawet (czasowo) umiescic dziecko w rodzinie zastepczej! Polecam
          tubylcze przepisy, bardzo ciekawa lektura.
          • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 20:19
            Co innego sprawdzanie dorosłego na zwolnieniu przez instytucje państwowe ( bo w
            Polsce też tak jest ) a co innego proszenie o zgodę państwa aby pozwoliło nie
            posyłać chorego dziecka do szkoły .Chociaż może dzieci z astmą mają ulgę w takim
            państwie ?
            A tobie bardzo serdecznie współczuje iż musisz przebywać w takich warunkach , ja
            nikomu nie pozwolę narażac zdrowia i życia dziecka .
            • tijgertje Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 23:59
              monlem napisała:

              A tobie bardzo serdecznie współczuje iż musisz przebywać w takich
              warunkach

              Alez nie masz mi czego wspolczucwink To kwestia innego rozumienia
              pojecia "chory", niektorzy z byle katarkiem dziecko 2 tygodnie w
              domu trzymaja, choc jak jest na tyle kumaty, zeby w miare normalnie
              funcjonowac to wedlug mnie bardzo duzo traci, nie chodzac do szkoly,
              kolezanka nie stresci dokladnie w pol godziny tego, co sie w szkole
              od 8.30 do 15.15 dzialo.
              Jesli dziecko jest RZECZYWISCIE chore, to moze zostac w domu, rodzic
              decyduje, zy posle maluch do szkoly, czy nie, lekarze nie wypisuja
              zwolnien, ale zamiast usprawiedliwoenia pozniej trzeba rano
              zadzwonic i juz. Mi sietu bardzo podoba, wiem czego sie mam
              spodziewac, przepisy wszedzie sa jasne i na tyle przejrzyste, ze nie
              bardzo jest miejsce na 1000 interpretacjiwink Prawdopodobnie mam ZA i
              pewnie dlatego mam takie "uporzadkowane" zboczenia, ktore Holendrzy
              maja we krwi. Oczywiscie nie wszystko mi sie podoba, i wiele rzeczy
              wolalabym inaczej, ale wole tubylcze regulki i zasady niz polska
              samowolke wink Kwestia indywidualnych upodobanwink
          • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 20:27
            tijgertje napisała:
            zeby
            > dostac wolne trzeba pisemnie skladac podanie do dyrekcji, a ona
            > moze, ale nie musi wyrazic zgody (rowniez pisemnie), od decyzji
            > mozna sie odwolac do inspektora nadzoru obowiazku szkolnego, ale nie
            > ma gwarancji, ze on zadecyduje inaczej. Zatrzymanie chorego dziecka
            > w domu trzeba zglosic telefonicznie w szkole przed 9.00 i wyznaczony
            > lekarz ma prawo przyjechac do domu i sprawdzic, czy dziecko jest
            > faktycznie chore. Mnie tak w ciazy kontrolowali, (wyjatkowa
            > sytuacja, jesli kogos w ciazy na zwolnienie wysla, ja bylam

            Co za brednie!
            NIGDY NIKOMU NICZEGO nie zgłaszałam jezeli uwazalam, ze moje dziecko zdrowotnie
            nie nadaje się aby w danym dniu pojsc do szkoły!
            Za kazdym razem tez do lekarza nie biegałam po zwolnienie, bo w przychodni to
            jeszcze wiekszego syfu mozna było załapać czekając na swoją kolej. więc po
            kiego? Nie szedł do szkoły i juz.
            Gdzie ty mieszkasz???? W jakims obozie koncentracyjnym czy co?
            • schiraz Re: chore dzieci w szkole ! 04.06.09, 13:16
              Dziecko biorące antybiotyk MUSI chodzić do szkoły?? Serdecznie ci współczuję, że
              musisz żyć w takim kraju, zwiewałabym stamtąd czym prędzej, to kompletna
              nieodpowiedzialność i głupota lekarzy i rodziców, którzy się na to godzą...
    • nika_j Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 12:26
      Alergik? Po co w takim razie faszerujecie go antybiotykami? Błędne koło. W tym
      kraju dzieciaki łykają antybiotyki jak cukierki i potem rodzice dziwią się, że
      nie mają odporności.
      • azile.oli Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 12:51
        Nie ma co demonizować antybiotyków. Są sytuacje, kiedy trzeba je
        podać, zresztą przepisuje je lekarz, a dziewczyna napisała, że młody
        brał w październiku, więc nie jest źle. A w temacie : nie posyłałam
        i nie posyłam dziecka ewidentnie chorego, które źle się czuje. Ból
        gardła niekoniecznie musi świadczyć o chorobie, może być wysuszona
        śluzówka. Zresztą oglądam gardło i widzę. Moje dzieci już wyrosły z
        chorowania, maja dużą odporność, trenują zimą na dworze, również
        jesienią i wiosną , nawet czasie deszczu. Ale pamiętam, że kiedy
        posłałam moje nie chorujące wcześniej dzieci w wieku 6 lat do
        zerówki byłam przerażona tym, że non stop chorowały i tym, że niemal
        wszystkie dzieci są posyłane chore. Dlatego rozumiem autorkę wątku.
        Owszem, chore dziecko powinno zostać w domu. Z czasem trzeba,
        niestety, te zakatarzone też posłać, bo do szkoły, niestety, chodzić
        trzeba. Natomiast dziecko z silnym katarem i kaszlem powinno zostać
        w domu. Pokasływanie natomiast rzadko jest objawem jakiejś poważnej
        infekcji.
      • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 13:07
        nika_j napisała:

        > Alergik? Po co w takim razie faszerujecie go antybiotykami? Błędne koło. W tym
        > kraju dzieciaki łykają antybiotyki jak cukierki i potem rodzice dziwią się, że
        > nie mają odporności.

        Tak faszerowała go zwykła pani pediatra , jak napisałam dzieci są juz pod opieką
        pulmonologa i wyprowadzam je wziewami . Natomiast często występuje u nich
        najpierw suchy męczący kaszel , a po inhalacjach przechodzi w mokry .
      • sefirotek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 17:51
        Nie posylałam mojego astmatyka. Dla dzieci z astmą katar to poprostu
        zaostrzenie przewlekłego zapalenia oskrzeli.
        Moje miał "tylko"katar i siedziało zawsze dwa dni i kaszlało
        trzymając się za brzuch. Syropy przeciwkaszlowe nie specjalnie
        pomagały. Plus cała torba wziewów. "Taka uroda"- wzdychał
        pulmonolog, i mówił, że nie posyłać za wcześnie.

        Każde dziecko inne, a z alergikami trzeba ostrożnie, bo się ląduje w
        szpitalu. I wściekam się na dobre rady mamuś, które tego nie
        przeszły, których dziecko ma katar i usmarkane chodzi do szkoły.
        • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 18:16
          sefirotek napisała:

          I wściekam się na dobre rady mamuś, które tego nie
          > przeszły, których dziecko ma katar i usmarkane chodzi do szkoły.

          Wiesz, no nie ma co się wsciekać, głodny sytego nie zrozumie.
          Nie przezyly, i dobrze, ze maja dzieciaki maja zdrowe.
          Z alergikiem/astmatykiem można sobie poradzić, tylko wymaga to większego wyczulenia na wszelkie zmiany u dziecka i w miare mozliwosci zapobiezenia pogorszeniu stanu i tyle.
          Moje dziecię jak teraz zaczęło mocno ciągnąć w górę, sporty uprawiać, to i pojemnosc płuc się zwiększyła. Nie choruje od trzech! lat. Co uwazam za potęzny sukces. jego choroby to co najwyzej chwilowe (ale znaczące)osłabienie przez dzien-dwa. I wtedy zostaje w domu. I tyle. Nie robić z tego problemu. Szkołą tez nie warto się martwić.
    • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 12:45
      Jeżeli twoje dziecko jest alergikiem i kaszel jest wynikiem alergii dzieciak nie
      powinien dostawać antybiotyków. Od kilku lat powinien być pod stałą kontrolą
      pulmonologa lub alergologa i od dawna powinniście mieć wypracowany sposób
      radzenia sobie ze skutkami choroby. Astma która towarzyszy alergii i objawia się
      duszącym kaszlem jest chorobą przewlekłą. Chłopak zamiast opuszczać lekcje
      powinien zawsze w tornistrze mieć odpowiednie leki wziewne i powinien umieć je
      sobie zaaplikować. Ty powinnaś już dawno nauczyć sie rozpoznawać początek ataków
      i szybko rozpocząć podawanie odpowiednich leków. Alergia i astma nie jest
      powodem do opuszczania szkoły.
    • e-emma-e Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 13:06
      Rodzice powinni się w miarę orientować i wyczuwać, czy dana choroba
      jest na tyle poważna, że dla dobra własnego dziecka oraz innych
      dzieci lepiej będzie pozostawić dziecko w domu. Jeśli więc trzeba
      zostawić, to nie ma zmiłuj, zdrowie jest priorytetem. Oczywiście
      trzeba pamiętać i przyzwyczajać dziecko do nadrabiania zaległości.
      Pierwsza klasa to podstawy nauki, bardzo łatwo jest narobić sobie
      zaległości. Jednocześnie stosunkowo łatwo da się je uzupełnić np.
      ćwicząc z mamą w domu. Przy dłuższych i częstych nieobecnościach
      warto może rozważyć nauczanie indywidualne.

      Jednak jeśli choroba nie stanowi dla dziecka i dla innych dzieci
      zagrożenia, to absolutnie posyłać dziecko. Nie może ono się
      przyzwyczaić do tego, by jego choroba stała się łatwą wymówką przed
      szkołą. Bo czasem dziecko (raczej starsze) potrafi manipulować
      rodzicami, zwłaszcza, gdy są oni niepewni podjetej decyzji i łatwo
      ulegają.

      Ale jeszcze raz powtarzam - zdrowie jest najważniejsze.
      • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 13:13
        Bardzo dzękuje za odzew .
        Jak już pisałam młody jest po kontrolą i dzieki temu udaje mi sie bez antybiotyków .
        Nauczyłam sie rozpoznawac objawy ( czy to alergia czy choroba ) , został we mnie
        jednak strach że tak jak wcześniej każdy katar i kaszel skończy sie zapaleniem
        oskrzeli i płuc .
        Wiem że dziecko nie powinno opuszczać zbyt dużo zajęc bo cięzko będzie mu
        nadrobić , a pozatym ma kontakt z dziećmi .
        Dlatego napisałam aby zorientować sie jak jest u innych i czy troszke przesadzam .
        • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:13
          Na co właściwie mały jest uczulony i jakie leki dostaje ?
          • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:21
            makurokurosek napisała:

            > Na co właściwie mały jest uczulony i jakie leki dostaje ?

            Syn uczulony na grzyby , pleśnie , trawy , chwasty .
            Dostaje na stałe tafen novolizer i xyzal - w zaostrzeniach nebulizacja i leki
            rozszerzające oskrzela . Od prawie roku udaje mi się nie doprowadzać do zapaleń .
            Cora jest młodsza bierze fliźotide i aerius, w razie zaostrzen tak jak syn .
            U niej jest gorzej bo w tym roku kilka razy doszło do silnych skurczu oskrzeli(
            reakcja na kurz ) po których dostała duszności .
            Oboje pod opieką pulmonologa .
            • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:25
              W naszym
            • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:37
              Czyli dość standardowo, ale nie widzę tu niczego co by działało szybko typu
              ventolin, który tak naprawdę syn powinien nosić przy sobie. Dodatkowo dziwię
              się, ze przy tak silnych atakach nie dostaliście czegoś mocniejszego. Jeżeli
              chcesz aby wziewy spełniały swoją rolę musisz je zacząć podawać w chwili
              pojawienia się pierwszego objawu i zakończyć podawanie jeszcze co najmniej
              tydzień po ustaniu objawów, natomiast leki antyhistaminowe dzieciaki powinny
              dostawać cały czas. Warto również podać im szczepionkę uodparniającą
              • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:47
                makurokurosek napisała:

                > Czyli dość standardowo, ale nie widzę tu niczego co by działało szybko typu
                > ventolin, który tak naprawdę syn powinien nosić przy sobie. Dodatkowo dziwię
                > się, ze przy tak silnych atakach nie dostaliście czegoś mocniejszego. Jeżeli
                > chcesz aby wziewy spełniały swoją rolę musisz je zacząć podawać w chwili
                > pojawienia się pierwszego objawu i zakończyć podawanie jeszcze co najmniej
                > tydzień po ustaniu objawów, natomiast leki antyhistaminowe dzieciaki powinny
                > dostawać cały czas. Warto również podać im szczepionkę uodparniającą

                No i tak napisałam !!!
                Na stałe ( 12 miesięcy w roku ) biorą leki antyhistaminowowe , wziewy mają na
                stałe - w razie zaostrzeń zwiększam lub podaję nebulizację .
                Ventolin oczywiście też jest pod ręką , ale synowi nie jest potrzebny to raczej
                córka go wykorzystuje .
                Szczepionki uodparniające też brali i to dwa rodzaje ( oczywiście nie w tym
                samym czasie a w odstępach ).
                Dzieci mają naprawde dobrego lekarza pulmonologa i odkąd są pod jego opieką jest
                duza poprawa .
                Post który napisałam dotyczy całkiem czego innego .
                • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 15:16
                  Post dotyczy pozostawiania dzieci w domu, a to w przypadku alergii jest
                  bezsensowne i zbyteczne.
                  • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 15:19
                    makurokurosek napisała:

                    > Post dotyczy pozostawiania dzieci w domu, a to w przypadku alergii jest
                    > bezsensowne i zbyteczne.

                    Oczywiście z powyższym sie zgadzam , ale w przypadku ostrych zaostrzeń
                    alergicznych można doprowadzić do zapalenia oskrzeli lub płuc ( oczywiście nie
                    zawsze - każdy przypadek jest przecież inny )..
                    • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:12
                      Dobrze dobrane lek i wczesne ich podawanie zapobiega zapaleniu oskrzeli, jeżeli
                      pomimo podawania leków następuje zapalenie oskrzeli pulmonolog decyduje się na
                      podanie mocniejszych leków ( np aminofilina). W waszym przypadku sama napisałaś,
                      że dziecko od dłuższego czasu nie przechodziło zapalenia oskrzeli. Jeżeli twój
                      pulmonolog uważa, że konieczne jest pozostanie w domu, to oczywiście należy się
                      temu podporządkować, ale wątpię aby to była jego decyzja. Na twoim miejscu
                      zaopatrzyłabym syna w ventolin zamiast, robiła z niego umierającego
                • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 17:12
                  monlem napisała:


                  > Post który napisałam dotyczy całkiem czego innego .

                  Jesli dotyczy tego, czy pozostawic dzięcko alergiczno-astmatyczne z lekkim kaszelkiem w domu - to tak. Pozostawić. Nie narażać niepotrzebnie na dodatkowe czynniki (kusz szkolny czy cokolwiek innego), bo leki i tak wszystkiego do konca nie załatwią.
                  Jak doszło do tego, ze moje dziecko na moich rękach traciło oddech (nagły atak) a ja nie wiedziałam co zrobić, bo przestal reagować nawet na budesonid w spray i nie wiedziałam, czy pogotowie zdąży - to odpuścilam sobie szkołę na amen. Nawet jak tylko mial lekki kaszelek.. ...Nie dopuść do takiej sytuacji.
                  Szkołę zawsze mozna odrobić.
      • e-emma-e Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 13:22
        Dodam jeszcze, że nie pisałam o astmie, czy alergii, tylko ogólnie,
        o różnych chorobach. A z moich obserwacji wynika, że rodzice jednak
        są zbyt pobłażliwi i czasem nazbyt asekuracyjnie zostawiają dziecko
        w domu.
        • jola_ep Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:03
          Ja jestem pobłażliwa.

          Sama nie lubię chodzić do pracy, gdy czuję się źle. Jeśli więc moje dziecko zgłasza, że czuje się osłabione, boli głowa, gardło, kaszle, ma katar itp. - pozwalam zostać w domu. Szczególnie, że mój znajomyu lekarz twierdzi, że łóżko to najlepsze lekarstwo na przeziębienie smile

          Oczywiście idą za tym pewne ograniczenia. Musi nadrobić zaległości - a to okazuje się wyjątkowo męczące. Nie może wyjść na dwór, spotkać się z kolegami itp. itd. W rezultacie ostatecznie uzyskałam układ, w którym moje dzieci zostają, gdy naprawdę czują się źle.

          Niedawno moja starsza chorowała prawie tydzień. Poszła do szkoły, gdy jeszcze kaszlała twierdząc, że jest zdrowa. Jeśli tak się czuła, to OK. Razem z nią poszedł młodszy, choć załapał od niej choróbsko i zaczynał kaszleć, miał katar. Też twierdził, że zdrowy. A ja wypisując córze zwolnienie stwierdziłam ze zdziwieniem, że wypisuję je pierwszy raz od września (wtedy chorowali oboje).

          Na początku choroby trudno jest czasem stwierdzić, czy to coś poważnego, czy nie. Dziecko czuje się osłabione, źle, boli je głowa, ale jeszcze nie ma gorączki, objawy są mało widoczne. Wolę wtedy nie ryzykować i zaufać mu. Miałam już telefon od pani z klasy, że córka bardzo źle się poczuła. Dobrze, że miała przy sobie telefon, dobrze, że akurat wyjątkowo byłam w domu.

          Może pisałabym inaczej, gdyby moje dzieciaki nie radziły sobie z nauką. Ale radzą. Jestem też w stanie na razie im wytłumaczyć to, co było przerabiane na lekcjach.

          Pozdrawiam
          Jola
          • e-emma-e Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:17
            jola_ep napisała:

            > Ja jestem pobłażliwa.

            Z treści postu wynika, że nie aż tak bardzo wink

            > Oczywiście idą za tym pewne ograniczenia. Musi nadrobić
            zaległości - a to okazu
            > je się wyjątkowo męczące. Nie może wyjść na dwór, spotkać się z
            kolegami itp. i
            > td. W rezultacie ostatecznie uzyskałam układ, w którym moje dzieci
            zostają, gdy
            > naprawdę czują się źle.

            I tak powinno być. Ja, zwłaszcza, gdy faktycznie sama nie jestem
            pewna objawów choroby, dorzucam jeszcze do tego zakaz komputera, a
            telewizję ograniczam do minimum. Zresztą jak dziecko poważnie chore,
            to i samo nie ma na to ochoty.
    • bomba001 Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 14:46
      jak maly sie zle czuje- to widze, mowi i w domu zostaje. w tym roku- byly to 2 dni.

      antybiotyk ostatni tak jakos 2, 3 lata temu, teraz ma 8 lat.

      jak katar czy kaszel- to idzie, nie zwalniam z wf, nawrt na basenie plywa.
      normalnie tez trenuje. to nie sa chroby. ale ja znam swoje dzieci.
    • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 16:51
      Alergika z podejrzeniem astmy leczysz antybiotykiem? To zmień lekarza, bo zniszczysz dziecko.
      Miałam z mlodym to samo. Przedszkole - w kratkę. a nawet i nie w kratkę, dwa dni w tygodniu jak pochodził i był zdrów to był sukces.
      Lat 9-10 temu alergia (nie mowiąc o astmie) była bardzo słabo rozpoznawalna prze lekarzy,więc mialam mniej wiecej jak ty - kaszelek, nosek, za chwilę zapalenie oskrzeli, zapalenie pluc i antybiotyk. Az znalazłam dobrego lekarza. Trochę póxno, bo dziecko zdążyło juz sie dorobić astmy odoskrzelowej. Dzieki jazdom nad Baltyk, do kopalni w wieliczce i odpowiedniej terapii lekowej wyszedl z tego. Ale swoje przeżył (ja też).
      A tez mniej wiecej zachowywałam się jak ty: kaszel w nocy w wiekszym natęzeniu niz zazwyczaj - zostawał w domu. Olewałam szkołe. Bo wiedziałam, ze jak wyśle go w takim stanie, to chlopak bedzie miał 3 tyg w plecy. Mało tego, dziecko alergiczne z podejrzeniem astmy, oprócz tego ze ma duszności, to często przez te ataki jest bardzo osłabione. Nie moze sie skoncentrować i na pewno jest mu ciężko wysiedzieć 4-6 godzin kiedy alergia (czy astma) przybiera na sile.
      Wiec nie przejmuj sie tym, ze opuszcza szkołę. Kaszelek dla dziecka zdrowego - to pikuś, dla dziecka z podejrzeniem astmy - moze zakończyć sie tragicznie.
      • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 16:58
        Pisałam już i piszę po raz enty , już nie leczę antybiotykiem !!!
        A kopalnie w wieliczce też już zaliczył ( dwa tygodnie codziennie po 6 godzin ).
        • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 17:01
          sorki nie czytała wszystkich postów, tylko pierwszy Twoj smile)
          I sie tak ne nerwujsia smile
    • inguszetia_2006 Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 18:43
      Witam
      Astma to nie choroba zakaźna,więc rodzice posyłaja i mnie to nie
      dziwi. W przedszkolu wszystkie dzieci były z glutem i część z
      kaszlem.
      Nie przeszkadzało mi to, choć zarażały się od siebie.
      Po roku zaprawy(w grupie trzylatków), moja córa chorowała potem raz
      do roku.
      Te gluty i kaszle przysłużyły mi się.
      Mam odporne dziecko. Zmasowany atak kaszlu i kataru okazał sie
      zbawienny. Córka teraz w I klasie i zero chorób, zero.
      Nie wiem, jak u was.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • mama303 Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 19:55
      monlem napisała:

      > Czy faktycznie przesadzam , nadmienię iż dzięki temu że od razu
      reaguje na
      > jego kaszle ostatni antybiotyk miał w pażdzierniku , a wcześniej
      dostawał co
      > miesiąc .

      Trudno powiedziec czy przesadzasz. Ja też mam alergiczkę/astmatyczkę
      ale wydaje mi sie ze znam ją tak dobrze że doskonale wiem kiedy
      powinnam ją zostawić w domu. Wskazaniem do zostawienia nie jest
      wcale katar czy kaszel /bo kaszle u niej się pojawiają często choćby
      na zmiane pogody!/ a jedynie złe samopoczucie.
      Staram sie też z okazji tego że jest alergiczką nie "cackać" się
      zbytnio z byle kaszelkiem tylko wręcz przeciwnie - Aktywny tryb
      życia, dużo ruchu, pilnuje żeby się wysypiała. W okresach
      zaostrzonych objawów astmy czy przeziebieniach zwiększam dawkę lub
      czestotliwość leków wziewnych - i dalej jazda do ludzi.
      Natomiast jeśli mała jest naprawdę w złej kondycji /ja to poprostu
      widzę/ to zostawiam w domu i zapewniam odpoczynek.
      Choruje mi /poważnie/ niezwykle rzadko na tle innych dzieci.
      Wydaje mi sie że przy astmie bardzo ważne jest żeby nauczyc się z
      nią sobie radzić. Zbawiennne jest podobno pływanie i w ogóle sport!
      I nie tyle pomoże tu zostawienie dziecka w domu co odpowiednie
      zareagowanie z lekami.
      • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 20:11
        mama303 napisała:

        W okresach
        > zaostrzonych objawów astmy czy przeziebieniach zwiększam dawkę lub
        > czestotliwość leków wziewnych - i dalej jazda do ludzi.

        Z tym to sie akurat nie zgadzam. Pakować w dziecko ekstra dawki leku, aby tylko
        do ludzi? Nie szkoda dzieciaka, ze musi przyjąć wiecej leku niz tak naprawdę
        musi, kiedy dzieciak wziąlby dawkę noramtywna lub mniejszą zostalby i w domu?

        Co do sportów, to zgadzam się. Ale to tez wiele zalezy od kondycji dziecka.
        Moje np jak male było, ledwo wyszlo na dwór , pobiegalo, nawdychalo sie
        otwartymi płucami i - pobyt w domu na tydzień zapewniony. Przez to juz byłam
        wyczuloina, aby go nie przeciążać za bardzo ruchem i nie prowokowac zachowań
        wysiłkowych, ewentualnie- pod kontrolą. Co znacząco łagodzilo chorobę,
        aczkolwiek odbiło się na sylwetce, kręgosłupie, klacie, i w ogóle, ogolnym
        umięśnieniu sylwetki. Dopiero teraz tak naprawdę nadrabia.
        Wydaje mi sie ze z astmatykami trzeba bardzo uwazac, aby w zadną ze stron nie
        przeholować. Bo te wszystkie leki (jeszcze zależy od stopnia zaawansowania
        choroby), to mają masę sterydów w sobie. U mnie wybór był prosty: mniej sterydów
        - i dziecko zostaje w domu, w nieszkodliwym zdrowotnie środowisku.
        • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 20:23
          mój syn też jak był młodszy to wystarczyło że nawdychał sie chłodniejszego
          powietrza i od razu były oskrzela , a teraz od dwóch lat chodzi na treningi
          piłkarskie .
          Dopiero jak grają w ekstremalnych warunkach ( bardzo zimno , lub deszcz i zimno
          ) to odbija się na przeziębieniu - tak dostał ostatni antybiotyk w pażdzierniku .
          Ale też uważam iz zdrowy styl życia i dobre odżywianie mogą dużo pomóc .
        • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 20:41
          mariefurie napisała:
          U mnie wybór był prosty: mniej sterydów
          > - i dziecko zostaje w domu, w nieszkodliwym zdrowotnie środowisku.

          Przede wszystkim tym się kierowalam, że sylwetkę zawsze da się odbudować, a
          płuca i drogie oddechowe jak sie zniszczy, to juz na amen. No a dodatkowo
          sterydy przy dłuższym uzywaniu mocno dzialają na nadnercza (rozrasta się). Dla
          mnie przede wszystkim to bylo istotne, aby w skutek choroby organizm dziecka nie
          doznał żadnych trwałych zmian.
          • mama303 Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:00
            mariefurie napisała:

            > Przede wszystkim tym się kierowalam, że sylwetkę zawsze da się
            odbudować, a
            > płuca i drogie oddechowe jak sie zniszczy, to juz na amen.

            Akurat sterydy leczą drogi oddechowe, skutki uboczne moga być ale
            inne. Najgorsze skutki moga byc jednak wtedy gdy astmatyk nie
            stosuje sterydów - wtedy dopiero może sobie trwale zrobić krzywdę w
            płucach.
          • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:30
            Jeżeli dziecko uczulone jest na roztocza i pleśnie to niezależnie czy w szkole
            ( no chyba że zagrzybionej) czy w domu narażone jest na działanie tych samych
            czynników. Wyjaławianie domów jest jak najbardziej nie wskazane przez lekarzy.
            Przy odpowiednio dobranych i lekach alergia przestaje być pasmem kaszlu a ataki
            staje się okresowa, przez co nie ma konieczności stałego podawania sterydów, w
            efekcie wbrew twoim przypuszczeniom podaje się tych sterydów zdecydowanie mniej.
            Co do uprawiania sportu, nie słyszałaś o innej metodzie walki z astmom czyli
            wywoływaniem kontrowanych ataków i stopniowym przyzwyczajaniu organizmu do
            odpowiedniej reakcji?
            • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:35
              makurokurosek napisała:
              czyli
              > wywoływaniem kontrowanych ataków i stopniowym przyzwyczajaniu organizmu do
              > odpowiedniej reakcji?

              Tiaaaa, mówisz jak moja mama. Kiedy jej mówię: nie wychodz z dzieckiem w pola
              kwitnące, bo ma uczulenie na pylki kwiatów. A mama na zasadzie przez Ciebie
              proponowaną, "przyzwyczajenia organzimu" bo tak sobie ubzdurała szła z dzieckiem
              w pole i załatwiała dzieciaka na amen w ciągu 15 minut. Na 2-3 tygodnie.
              Dziekuje za recepte, ale juz nie potrzebuję. wink
              • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:40
                To o czym pisałam wykonuje się na specjalnych turnusach dla astmatyków, sa pod
                stała kontrola lekarzy.
                Wracając do jednej z twoich wypowiedzi, wziewy jak i leki antyhistaminowe nie
                lecza z alergii, a jedynie niwelują jej skutki, leczenie polega na odczulaniu.
                Druga sprawa, nie słyszałaś o wyrastaniu z alergii?
                • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:49
                  On miał normalną astmę, alergia mu została do tej pory.
                  Miał astmę odoskrzelową, załatwioną przez debilnych lekarzy którzy dwukrotnie
                  swoim leczeniem doprowadzili go do obustronnego zapalenia płuc zanim ukończyl 3
                  lata, bo ....leczyli to antybiotykami!!!
                  Alergię ma, jak mówię. Ale niczego ne bierze na tę alergię. Troche posmarka,
                  troche pokicha. czy do końca wyrośnie z tego - nie sądzę; Ale nie ma duszności,
                  ani nie ma zadnych ataków już.
                  Zdrowy chłop jest, i tyle.
        • mama303 Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 21:55
          mariefurie napisała:

          > Z tym to sie akurat nie zgadzam. Pakować w dziecko ekstra dawki
          leku, aby tylko
          > do ludzi? Nie szkoda dzieciaka, ze musi przyjąć wiecej leku niz
          tak naprawdę
          > musi, kiedy dzieciak wziąlby dawkę noramtywna lub mniejszą
          zostalby i w domu?

          Widać nie bardzo jeszcze rozgryzłaś tę chorobę. To jest zalecenie
          naszego lekarza! Czasem dziecko musi zażywać zwiekszona dawkę a
          czasem można w ogóle odstawić. Ważne aby robić to stopniowo

          > U mnie wybór był prosty: mniej sterydów
          > - i dziecko zostaje w domu, w nieszkodliwym zdrowotnie środowisku.

          A w domu nie masz alergenów?
          • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:28
            mama303 napisała:

            >
            > Widać nie bardzo jeszcze rozgryzłaś tę chorobę.

            Ja juz niczego nie muszę rozgryzać, bo moje dziecko JUŻ nie ma astmy.
            Została tylko alergia na pyłki, pierze i sierść kotów. Czego wyleczyc sie nie
            da, a juz tym bardziej nie sterydami.
            A alergii na te czynniki które ma łatwo da sie uniknąć. Nawet bez lekow.
            Pakuje mu je tylko "profilaktycznie" do torby na jakieś wyjazdy. Ale i tak nie
            bierze.
            dopiero teraz, ajak moje dziecko oddycha pelną piersią bez zadnych świstów i
            "harmonijki" w płucach zaczął uprawiac sporty. Zaden wysiłek fizyczny już nie
            prowokuje nawrotów choroby. Żadbnych leków nie bierze od dwóch lat. Żadnych.
            • mama303 Re: chore dzieci w szkole ! 03.06.09, 22:22
              mariefurie napisała:

              > Ja juz niczego nie muszę rozgryzać, bo moje dziecko JUŻ nie ma
              astmy.

              To dobrze, że Ty nie musisz ale matki astmatyków powinny nauczyć sie
              kontrolować tę chorobe lekami aby zminimalizować lub wyeliminować
              objawy, które są bardzo groźne.
          • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 02.06.09, 22:32
            mama303 napisała:
            To jest zalecenie
            > naszego lekarza!

            Oczywiście, jak masz zaufanie do swojego lekarza to jest ok. Ale wiem jedno.
            Jakbym ja słuchala lekarzy ktorzy zacyznali leczyc moje dziecko z początków
            alergii przyprawiając go o astmę w ciągu roku "leczenia", to....juz bym dziecka
            nie miała.
            • ewkka Re: chore dzieci w szkole ! 03.06.09, 06:44
              Ja należe do tych matek, które dmuchaja na zimne. Raczej zatrzymuję
              w domu. A po antybiotykach czy osłabiajacych chorobach (np. w tym
              roku ospa) pozwalam organizmowi dojść do siebie i dziecko kilka dni
              nie chodzi do szkoły ale wychodzi na dwór. Mam takie zalecenie
              pediatry. Szkoła też to rozumie.
    • mruwa9 Re: chore dzieci w szkole ! 03.06.09, 11:26
      Zostaja w domu w razie goraczki, biegunki (wtedy jest to wrecz
      odgorny wymog, w przypadku podejrzenia biegunki wirusowej, dziecko
      musi byc wolne od objawow przez co najmniej 48 godzin, zeby mozna je
      bylo wyslac do szkoly,przedszkola, to samo tez dotyczy doroslych
      pracujacych). Zwykle przeziebienie (bez goraczki), katary
      itp.banalne choroby, czy tym bardziej kaszel o podlozu astmatycznym
      (na szczescie to juz u nas przeszlosc) nie sa przeciwskazaniem do
      pojscia do szkoly/przedszkola, gdzie , zreszta, wiele dzieci smarka
      i kaszle. Gdybym miala przy kazdym katarze zatrzymywac dzieci w
      domu, to chyba czesciej przebywalyby w domuu, niz w
      szkole/przedszkolu, a nasi pracodawcy juz dawno nie byliby naszymi
      pracodawcami wink
      • protozoa Re: chore dzieci w szkole ! 03.06.09, 18:45
        Zostawiałam dzieci w domu z kaszlem, katarem. Zawsze. Nie straciłam pracy. Moje
        zieci pokończyły szkołę, czekamy na wynik egzaminu maturalnego. Ilość
        opuszczonych dni w ciągu roku szkolnego oscylował w granicach 10-12, przy czym
        połowa to był wyjazd wiosną w góry.
        • ania19771 trochę dziwne to 03.06.09, 19:01
          protozoa napisała:

          > Zostawiałam dzieci w domu z kaszlem, katarem. Zawsze. Nie straciłam pracy. Moje
          > zieci pokończyły szkołę, czekamy na wynik egzaminu maturalnego. Ilość
          > opuszczonych dni w ciągu roku szkolnego oscylował w granicach 10-12, przy czym
          > połowa to był wyjazd wiosną w góry.


          Droga Pani- w takim razie pani dzieci prawie nie chorowały skoro jak sama Pani pisze połowa z tych 12dni opuszczonych to wyjazdy w góry
          czyli stwierdzenie "ze zostawiałam dzieci w domu z kaszlem i katarem -ZAWSZE-i nie straciłam pracy" jest albo wyssane z palca albo lekko podbarwione fantazją sad
          uffffff
          • mama303 Re: trochę dziwne to 03.06.09, 22:10
            ania19771 napisała:

            > czyli stwierdzenie "ze zostawiałam dzieci w domu z kaszlem i
            katarem -ZAWSZE-i
            > nie straciłam pracy" jest albo wyssane z palca albo lekko
            podbarwione fantazją

            Też to zauważyłam wink
        • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 03.06.09, 19:19
          Tylko w tym wątku problemem nie jest opuszczenie 12 dni ale kilku miesięcy, a
          kaszel nie jest wywołany przeziębieniem tylko alergią
    • protozoa Re: chore dzieci w szkole ! 03.06.09, 18:42
      Proponuję uporządkować to co pisały emamy.
      1. Dziecko będące alergikiem/astmatykiem ( choc "astma" bywa często nadużywana)
      powinno byc leczone przez mądrego pediatrę ( czasem jest to kosztowne), bo
      trzeba naprawdę sensownie ustawić go lekowo.
      2. Uczuleniowiec też choruje na róznego rodzaju wirusowe i bakteryjne infekcje.
      Nie mozna każdego kataru/kaszlu wrzucać do worka "alergie".
      3. Dziecko -alergik ma większe szanse na nadkażenie bakteryjne i czasem
      antybiotyk jest niezbędny. Co nie ozncza, ze trzeba nim szafować.
      4. Alergika trzeba chronić przed infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi.
      5. Siedzenie w domu z chorym dzieckiem jest upierdliwe. Wiele matek woli
      przyczepic do dziecka łatke "alergik" i wysłać go do szkoły/przedszkola niz
      zostawić w domu ( i samej z nim siedzieć).
      6. Jest róznica między wyjałowieniem mieszkania a chodzeniem z czynna infekcją.
      Jestem zdania, że infekcje trzeba wyleżeć . Konkakt organizmu, w którym toczy
      się walka z wirusami ( czyli osoby przeziębionej) z patogenem może skończyć się
      chorobą.
      7. Nie nalezy demonizować antybiotyków w żadną stronę. Nie zastapia ich leki
      homeopatyczne itd, jesli trzeba - a czasem trzeba- to trzeba(!!) je wziąc.
      8. Jest stara dobra zasada, w okresie infekcji trzeba unikac osób
      przeziębionych. I jeśłi będzie się miao z nimi kontakt to nie pomoże hartowanie,
      czosnek i inne świństwa typu nalewka cebulowa.
      • mruwa9 Re: chore dzieci w szkole ! 03.06.09, 23:56
        protozoa napisała:


        > 1. Dziecko będące alergikiem/astmatykiem ( choc "astma" bywa
        często nadużywana)
        > powinno byc leczone przez mądrego pediatrę ( czasem jest to
        kosztowne), bo
        > trzeba naprawdę sensownie ustawić go lekowo.

        A kto twierdzi, ze dziecko nie jest prowadzone przez madrego
        pediatre i nie jest ustawione lekowo?

        > 2. Uczuleniowiec też choruje na róznego rodzaju wirusowe i
        bakteryjne infekcje.

        I jak to sie ma do punktu 1. i ustawienia dziecka na lekach?

        >

        > 5. Siedzenie w domu z chorym dzieckiem jest upierdliwe. Wiele
        matek woli
        > przyczepic do dziecka łatke "alergik" i wysłać go do
        szkoły/przedszkola niz
        > zostawić w domu ( i samej z nim siedzieć).

        To nie jest kwestia wygodnictwa, chcenia czy niechcenia. Twoje
        dziecko, jak piszesz, bylo chore przez kilka-kilkanascie dni w
        roku.Moje dzieci bywaly zdrowe ( w sensie klinicznym, bez kaszlu,
        dusznosci) przez max. 6 dni w miesiacu ( w pierwszych 3 latach
        przedszkola). Czujesz roznice?Pomijajac ewentualna utrate
        cierpliwosci mojego pracodawcy, gdy z tych 6 dni zdrowia 4 dni
        wypadaly na weekend, dni wolne od pracy, to jak dziecko ma
        realizowac program nauczania, jesli przy byle kichnieciu mialoby
        opuszczac szkole?

        Ja jestem zdania, ze katar to nie choroba. Zasmarkane dzieci
        potrafia w przyplywie dobrego humoru rozniesc dom na strzepy. Jaka
        to roznica, czy roznosza mi dom, czy roznosza swietlice w szkole?
        • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 04.06.09, 11:41
          Watek skierowałam głównie do mam alergików .
          Wiadomo iż dziecko alergiczne częściej kicha i kaszle .
          A mnie chodziło glównie o ten kaszel .
          Z katarem też dziecko posyłam do szkoły , natomiast z kaszlem różnie ( zależy
          jaki to kaszel ).
          Zdrowe dziecko może chodzić do szkoly kaszlące i jego organizm może sam sobie
          dać radę , u alergików , astmatyków jest troszke inaczej .
          Organizm jest troszke słabszy bo musi sobie radzić z częstymi zostrzeniami .
          Oczywiście podstawą jest dobre leczenie , ale kaszlacy astmatyk narażony jest
          np.w szkole na kontakt z innymi bakteriami .
          Dlatego moje pytanie do mam z podobnymi problemami - jak to jest u was ?
          Nie prosiłam o komentowanie mojego leczenia , gdyż wiem iż dzieci są prowadzone
          przez dobrego lekarza i dobrze leczone , co nie zmieni faktu że mogą miec
          zaostrzenia przy kontakcie z dużą ilością alergenu nazywane przez laików "
          chorobą " .
          • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 04.06.09, 15:12
            Dlatego zamiast zostawiać dzieciaki w domu w którym i tak ( oprócz podania
            lekow) nie masz wpływu na ataki lepiej zaopatrzyć syna w ventolin i nauczyć go
            samodzielnego dawkowania.

            "> Zdrowe dziecko może chodzić do szkoly kaszlące i jego organizm może sam sobie
            > dać radę , u alergików , astmatyków jest troszke inaczej"

            U alergiga czy astmatyka, niezależnie czy siedzi w domu czy w szkole, ataki
            kaszlu są wpisane w jego życie i musi nauczyć się z tym funkcjonować, a nie
            izolować.

            Twoje dziecko jeszcze jest wyjałowione po antybiotykach, prawidłowe leczenie z
            tego co zrozumiałam zostało rozpoczęte od września, syn dostał również dwie
            dawki szczepionek więc tak naprawdę efekt leczenia zobaczysz w przyszłym roku.
            To co teraz obserwujesz to złagodnienie objawów świadczące o poprawności
            dobrania leków na ostateczny efekt jeszcze musisz poczekać.
            • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 04.06.09, 15:59
              Szczepionki uodparniające mój syn skónczył brać w zeszłym roku , a brał przez
              cztery lata .
              Więc na efekt szczepionek chyba nie mam już co czekać , natomiast co do
              ventolinu to podając mu rano jedną dawkę , dziecko raczej nie powinno aplikować
              sobie leku co 2 godziny.
              • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 04.06.09, 17:10
                ventolin podaje się gdy dziecko ma atak, gdybyś przeczytała ulotkę wiedziałabyś
                ze maksymalny czas działania leku to 4h. W przypadku kulminacji reakcji
                alergicznej bywa, iż lek przestaje działać po 2-3 h. Ventolin służy do szybkiego
                przeciwdziałania atakowi, dlatego według mnie jako alergik i astmatyk powinien
                go zawsze mieć przy sobie
          • mruwa9 Re: chore dzieci w szkole ! 04.06.09, 18:18
            Kwestia ustawienia leczenia (wziewy) i do szkoly marsz. Z choroba
            przewlekla trzeba nauczyc sie zyc, uczyc,zdobywac zawod, pracowac w
            przyszlosci...chyba nie chcesz z przedszkolaka zrobic od razu
            rencisty?
            • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 06:24
              mruwa9 napisała:

              > Kwestia ustawienia leczenia (wziewy) i do szkoly marsz.

              ---Bzdura. Chyba ze się chce oprócz sterydow dodatkowo równolegle pakować
              dziecko antybiotykami.
              To ja juz widzę, jak to dziecko "nauczy się" funkcjonować uncertain.
              Chyba ze w szpitalu.Nie wiem, czy wiesz o czym piszesz, ale dziecko astmatyczne
              jest w stanie zapaśc na zapalenie płuc w ciągu kilku dni od pojawienia się kaszlu.

              ps. Autorko wątku, zapytaj lekarza o lek co sie nazywa , jak dobrze pamiętam,
              Singulair. Po tym leku dziecko zaczęło wychodzić na prostą.
              Natomiast po szczepionkach nie zauważyłam żadnej zmiany, a tez brał, kilka cykli.
              • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 08:55
                W przypadku dobrze dobranych leków i podawaniu w odpowiedniej kolejności szanse
                na twoje wizje są niewielkie. Oczywiście najlepiej zrobić z dziecka kalekę, a z
                mamusi bohaterkę która tak bardzo poświęca sie dla dziecka.
                • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 17:45
                  makurokurosek napisała:

                  > W przypadku dobrze dobranych leków i podawaniu w odpowiedniej kolejności szanse
                  > na twoje wizje są niewielkie. Oczywiście najlepiej zrobić z dziecka kalekę, a z
                  > mamusi bohaterkę która tak bardzo poświęca sie dla dziecka.

                  Gdybyś przeczytała moje wszystkie posty wiedziałabyś że nie robię z dziecka kaleki .
                  Chodzi do szkoly , chodzi trzy razy w tygodniu na treningi itp.
                  A ja nie robię z siebie poświęcającej sie - bo dbanie o zdrowie dziecka to mój
                  obowiązek .
                  I prosze skończ już z osądzaniem innych czy są dobrymi matkami i czy dobrze
                  leczą dzieci .
                  Ja wyrażnie napisałam iż prosze o informacje jak to jest u innych mam alergików
                  i astmatyków , a nie prosiłam o ocene mojego leczenia dziecka i osądzania mojego
                  wychowywania dziecka !!!
                • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 18:16
                  makurokurosek napisała:

                  > W przypadku dobrze dobranych leków i podawaniu w odpowiedniej >kolejności
                  szanse na twoje wizje są niewielkie. Oczywiście >najlepiej zrobić z dziecka
                  kalekę, a z mamusi bohaterkę która tak >bardzo poświęca sie dla dziecka.

                  --Brednie do kwadratu. Dziecko astmatyczne może zapasc na zapalenie płuc w ciągu
                  kilku dni od pojawienia się kaszlu. Czy to jest kalectwo? W pewnym sensie tak -
                  chorować co miesiąc na zapalenie płuc.
                  "a z mamusi bohaterkę....", - to juz zostaje poza dyskusją.


              • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 09:03
                Widziała bym sens zostawienia dziecka gdyby nie potrafiło sobie zaaplikować
                dawki wziewu a ataki występowały by co 2-3 h, lub gdy dziecko w wieku
                wczesnoprzedszkolnym ma silne ataki podczas leżakowania, natomiast omawiana
                sytuacja jest inna. Jak sama autorka napisała nie ma potrzeby aplikowania
                ventolinu w szkole, co jest równoznaczne z tym że po podaniu porannej dawki
                dziecko w szkole nie ma ataków kaszlu. Jaki jest w takim razie sens
                pozostawiania dziecka w domu ?
              • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 17:41
                Bardzo Ci dziękuje .
                Singulair też na stałe biorą .
                A dziś po tygodniu kaszlu , i podawaniu zwiększonej dawki Sereventu , tafen
                novolizeri dorażnie ventolinu , theofiliny i mukolitów - niestety mamy
                zapalenie oskrzeli i to bez chodzenia do szkoły .
                A leczony jest naprawdę bardzo dobrze ( konsultowałam u innych dwóch równie
                dobrych pulmonologów .
                Tak więc jak widać astmatycy też mogą złapać zapalenia oskrzeli pomimo
                odpowiedniego leczenia .
                • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 18:08
                  i jak widać zapalenie oskrzeli nie musi być powiązane z uczęszczaniem do szkoły.
                  Odnośnie oceniania ciebie, wybacz ale to ty przedstawiłaś siebie jako
                  nadopiekuńcza matkę która zostawia dziecko przy pojawieniu się kaszlu, więc nie
                  dziw się że jesteś tak odbierana
                  • mariefurie Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 18:11
                    makurokurosek napisała:

                    > i jak widać zapalenie oskrzeli nie musi być powiązane z uczęszczaniem do szkoły

                    --a co dopiero jak by uczęszczał do szkoły!
                    > .
                    > Odnośnie oceniania ciebie, wybacz ale to ty przedstawiłaś siebie jako
                    nadopiekuńcza matkę która zostawia dziecko przy pojawieniu się kaszlu, więc nie
                    dziw się że jesteś tak odbierana

                    --np. ja jej tak nie odebralam. Jak widać punkt siedzenia zalezy od...
                  • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 18:16
                    Gdybyś przeczytała wszystkie posty jak wcześniej pisałam , wiedziałabyś iż nie
                    zostawiam dziecka przy KAŻDYM kaszlu w domu .
                    U dziecka astmatycznego należy umieć rozpoznawać jego kaszel i wiedzieć kiedy
                    dziecko powinno zostać w domu a kiedy kaszel ma podłoże czysto alergiczne .
                    Prosiłam tylko o wypowiedz mamy które mają dzieci z takim schorzeniem jak to
                    jest u nich i jak często , więc jeśli masz dziecko z astmą to możesz
                    odpowiedzieć na pytanie i tyle .
                    Na temat leczenia dzieci jest inne forum , nazywa się ALERGIE , bądz ALERGIA I
                    ASTMA .
                    • makurokurosek Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 19:20
                      Mam dziecko z alergią oraz podejrzeniem astmy, dlatego przez cały czas nie
                      rozumiem dlaczego nie nauczysz syna dawkować ventolin i dlaczego nie nosi on
                      tego leku przy sobie. Każdy astmatyk leki zatrzymujące atak powinien zawsze mieć
                      przy sobie. Ty zamiast nauczyć syna radzić sobie z chorobą wolisz go izolować.
                      "Na temat leczenia dzieci jest inne forum , nazywa się ALERGIE , bądz ALERGIA I
                      > ASTMA .
                      > "

                      Pytałaś się jasno co inne matki dzieci z tym schorzeniem robią, część tak jak ty
                      izoluje część tak jak ja uczy z tym żyć i radzić sobie z atakami, jest jeszcze
                      grupa matek które sterydu uznaje za niedozwolone
                      • monlem Re: chore dzieci w szkole ! 05.06.09, 20:02
                        makurokurosek napisała:

                        > nie
                        > rozumiem dlaczego nie nauczysz syna dawkować ventolin i dlaczego nie nosi on
                        > tego leku przy sobie. Każdy astmatyk leki zatrzymujące atak powinien zawsze mie
                        > ć
                        > przy sobie. Ty zamiast nauczyć syna radzić sobie z chorobą wolisz go izolować.


                        Kobieto , czy ty umiesz czytać ?

                        Pisałam już trzy razy że syn nosi ze sobą ventolin !!!
              • mruwa9 dramatyzujesz 05.06.09, 18:18
                mariefurie napisała:

                >---Bzdura. Chyba ze się chce oprócz sterydow dodatkowo równolegle
                pakować
                > dziecko antybiotykami.
                > To ja juz widzę, jak to dziecko "nauczy się" funkcjonować uncertain.
                > Chyba ze w szpitalu.Nie wiem, czy wiesz o czym piszesz, ale
                dziecko astmatyczne
                > jest w stanie zapaśc na zapalenie płuc w ciągu kilku dni od
                pojawienia się kasz
                > lu.


                Kilka dni to nie kilka minut. I uwierz,. bardzo dobrze wiem, o czym
                mowie, w przeciwienstwie do Ciebie ( biorac pod uwage chociazby
                mechanizm dzialania lekow przeciwastmatycznych i czas ich
                dzialania). A z choroba przewlekla i tak trzeba sie nauczyc zyc.
                Masz inny pomysl? A co maja powiedziec np. osoby chore na cukrzyce?
                Tez zwolnic dzieci z obowiazku szkolnego, bo moga wpasc w
                hipoglikemie? A dzieci chore na padaczke? Dlugo mozna wymieniac.
                • monlem Re: dramatyzujesz 05.06.09, 18:24
                  Oczywiście że z chorobą przewlekła należy nauczyć się żyć i umieć ją kontrolować
                  , co nie zmienia faktu że nie każdy przypadek astmy jest taki sam , i nie każdy
                  astmatyk może brać np.te same leki ( bo na flixotide mój syn wogóle nie szedł ,
                  a córka tak ). Nie zawsze można porównywać dziecko zdrowe z dzieckiem o
                  przewlekłej chorobie .
                  Inaczej choruje dziecko astmatyczne , gdzie każda infekcja może się przeciągać ,
                  a inaczej zdrowy maluch .
                  I absolutnie nie dramatyzuje , chciałam tylko wiedzieć jak wygląda sytuacja u
                  innych mam alergików , ale jak zwykle na forum znajdą sie mamusie , które zjadły
                  encyklopedię i inne potrafią tylko obrzucić błotem .
                  • mruwa9 Re: dramatyzujesz 05.06.09, 18:31
                    ale jedna rzecz nie zostala powiedziana: ze przebieg choroby pojdzie
                    swoim torem, niezaleznie od tego, czy dziecko zostanie w domu, czy
                    nie. Chyba, ze chodzi o planowe wylaczenie dziecka z edukacji
                    szkolnej, aby calkowicie odizolowac go od zrodla potencjalnej
                    infekcji, o czym chyba mowy nie ma (nauczanie domowe nie jest bardzo
                    popularne w Polsce, ani chyba specjalnie korzystne dla dzieci). W
                    pozostalych przypadkach pozostawienie dziecka w domu nie musi wcale
                    sprawic, ze choroba sie nie pojawi, ze infekcja bedzie trwala krocej
                    czy bedzie miala lagodniejszy przebieg. I dlatego uwazam, ze
                    nieposylanie wowczas dziecka do szkoly jest bez sensu, bo nie
                    przynosi zadnych korzysci zdrowotnych. Jesli zapalenie pluc bedzie
                    mialo wystapic, to wystapi. Czy to w domu, czy to w szkole.
                    • mariefurie Re: dramatyzujesz 05.06.09, 18:34
                      mruwa9 napisała:

                      I dlatego uwazam, ze
                      > nieposylanie wowczas dziecka do szkoly jest bez sensu, bo nie
                      > przynosi zadnych korzysci zdrowotnych.

                      Może i nie, ale tu nie ma co gdybać.
                      Przynosi ulgę - dziecku. w domu nie musi się wykazywać, jak bedzie chcialo sie
                      polozyc, to sie poloży, nie musi sie koncentrować, i nie musi być narazone na
                      wrzaski i hałasy korytarzy szkolnych. Proste?
                    • chalsia Re: dramatyzujesz 06.06.09, 00:53
                      mruwa9 napisała:

                      > ale jedna rzecz nie zostala powiedziana: ze przebieg choroby
                      pojdzie
                      > swoim torem, niezaleznie od tego, czy dziecko zostanie w domu,
                      czy
                      > nie.

                      i tu się mylisz.
                      Bowiem zostawiając dziecko w domu przy pierwszych objawach
                      infekcji - z reguły wirusowej - daje się organizmowi szansę na
                      wyleczenie (samodzielne bądź z pomocą leków zwiększajacych
                      odpornośc na infekcje wirusowe).
                      Natomiast posłanie tegoż dziecka w takim stanie do
                      szkoły/przedszkola oznacza w praktyce błyskawiczne nadkażenie
                      bakteryjne, z którym jużniekoniecznie organizm poradzi sobie sam -
                      a więc może okazac się koniecznym podanie antybiotyku, jużnie
                      mówiac o tym, że taka choroba będzie trwała dłużej.
                      Innymi słowy - wolę zatrzymac dziecko na tydzień w domu od
                      poczatku do końca infekcji, niż posyłac do szkoły z początkiem
                      infekcji i mieć potem chorasa przez dwa-a czasem trzy tygodnie w
                      domu.
                      Mam dziecko z alergią pokarmową, wziewną, kontaktową, a także z
                      obniżonym poziomem odporności (co bywa częste u alergików).

                      Do autorki wątku - przez pierwsze 2 lata przedszkola większość
                      czasu wyglądała tak - tydzień w przedszkolu - 2-3 tygodnie choroby.
                      Potem powolutku zaczęło się to poprawiać, na poczatku podstawówki
                      nawet z 6 tygodni pod rząd była szkoła.
                      A materiał ze szkoły spokojnie można przerobić w domu -
                      przynajmniej z poziomu klas 1-3.
                  • makurokurosek Re: dramatyzujesz 05.06.09, 19:26
                    Rozumiem , że to lekarz podejmuje decyzję o tym ze dziecko ma pozostać w domu.
                    jeżeli tak to nie wiem po co się pytasz skoro jak twierdzisz masz świetnego
                    lekarza, jeżeli natomiast nie jest to decyzja lekarza to może warto by było z
                    nim porozmawiać
                    • vento_p Re: dramatyzujesz 07.06.09, 09:52
                      makuro nie występuj jako wybitny znawca tematu.Raczej jako ignorant , bo
                      aminofilina nie jest mocniejszym lekiem. Rozmawiając o astmie nie bierzesz pod
                      uwagę,że astmatycy tez chorują i choroba ta nie wyklucza zwykłego zakażenia
                      bakteryjnego górnych czy dolnych dróg oddechowych.
                      Obie rzeczy mogą być niezalezne bądź towarzyszyć sobie , bądź wynikać jedna z
                      drugiej. Infekcja przyczyną zaostrzenia - wtedy musisz dziecko zostawić w domu.
                      Ponadto nawet po podaniu leków przy zaostrzeniu wynikjącym z samej istoty
                      choroby dziecika może się fatalnie czuc
                      • makurokurosek Re: dramatyzujesz 07.06.09, 15:17
                        Nie uznaję sie za znawcę, uważam jedynie ze izolacja nie rozwiąże problemów
                        astmatyka. Zresztą uważam, ze pytanie autorki skierowane jest do nieodpowiednich
                        osób, osobą która powinna zapytać o sensowność izolacji syna jest lekarz, wątpię
                        jednak aby to praktykowała
                        • mariefurie Re: dramatyzujesz 07.06.09, 16:36
                          makurokurosek napisała:

                          > osobą która powinna zapytać o sensowność izolacji syna jest lekarz,

                          Ciekawe podejscie. Kafelkarz tez decyduje u Ciebie jakiego koloru kafelki wybierzesz? a sprzedawca samochodowy- jakie auto? a prawnik - jakie rozwiązanie dla Ciebie jest najlepsze?
                          Wiem, daleko posunieta analogia...
                          Ale wolisz sie zdawać na czyjeś "fachowe" rady z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku rodzicielskiego? Ze lekarz ZDECYDUJE czy dziecko ma isc do sszkoly czy nie?
                          No gratuluje jak masz takie podejscie. Lekarz Ci powiedział, to tego sie trzymasz? Skoro masz taki sposnb rozumowania, to albo nigdy nie miałaś do czynienia z konowalem, albo mialaś szczeście.
                          A przeciez daleko nie trzeba szukać, ileż to znamy przypadków, ze dziecko do konca zycia jest sparalizowane przy okazji wyrwania zęba, lub wycięcia migdalków. Zapytasz dlaczego? Bo rodzice zdalis ie na "fachowosc" konowała. Mialabys odwagę eks[erymentować? Bo ja nie. Na pewno, nie na własnym dziecku.
                          W dzisiejszych czasach lekarza trzeba kontrolować tak samo jak mechanika samochodowego, jak robociarza czy prawnika. Niestety . Hochsztaplerstwo jest w każdej dziedzinie. Takie czasy.
                          Ale wydaje mi sie, ze nikt nie zna (nie wyczuje) lepiej stanu wlasnego dziecka niz właśnie - matka (rodzic), dlatego, matka owszem, powinna lekarza wysłuchać, zrobic wnioski, skonfrontować z rzeczywistoscią i - SAMA - podjąć decyzję.
                          • makurokurosek Re: dramatyzujesz 07.06.09, 19:13
                            W sprawach leczenia córki wolę zdać się na fachowość lekarza, który miał okazję
                            zbadać córkę i poznać historię choroby jak i swój rozsądek niż opinie matek
                            które mojego dziecka na oczy nie widziały.

                            "Ale wolisz sie zdawać na czyjeś "fachowe" rady z poczuciem dobrze spełnionego o
                            > bowiązku rodzicielskiego? Ze lekarz ZDECYDUJE czy dziecko ma isc do sszkoly czy
                            > nie?"

                            kiedy jest potrzeba pulmonolog sam proponuje aby małą zostawić w domu, zresztą
                            zazwyczaj w takich sytuacjach jestem w 100% zgodna. Często lekarz nie widzi
                            takiej potrzeby, w takich sytuacjach mała chodzi do przedszkola a ja odbieram ją
                            przed leżakowaniem bo wiem że w tym okresie po pierwsze kończy sie działanie
                            leków, po drugie w kulminacji reakcji alergicznej to właśnie w czasie
                            leżakowania ma ataki.
                • mariefurie Re: dramatyzujesz 05.06.09, 18:31
                  mruwa9 napisała:
                  >
                  > Kilka dni to nie kilka minut. I uwierz,. bardzo dobrze wiem, o czym
                  > mowie, w przeciwienstwie do Ciebie ( biorac pod uwage chociazby
                  > mechanizm dzialania lekow przeciwastmatycznych i czas ich
                  > dzialania). A z choroba przewlekla i tak trzeba sie nauczyc zyc.
                  > Masz inny pomysl? A co maja powiedziec np. osoby chore na cukrzyce?
                  > Tez zwolnic dzieci z obowiazku szkolnego, bo moga wpasc w
                  > hipoglikemie? A dzieci chore na padaczke? Dlugo mozna wymieniac.


                  Nie dramatyzuję. Mialam mozliwosci zostawienia dziecka w domu, to zostawiałam,
                  bo uwazałam, ze to jest najlepsze dla niego. Jakbym nie miala z kim zostawić -
                  zwolnilambym sie z pracy. Bez ofiar i poswiecenia. Bo takie a nie inne mam
                  priorytety.
                  Poza tym, jak możesz mowić, ze dramatyzuję, skoro stopień zaawansowania astmy u
                  kazdego jest inny, odpowrność, a raczej nadwrazliwosc dziecka - jest tez u
                  kazdego inna.
                  Wiec po co pleciesz bzdury??
                  To tak, jakbys powiedziała, ze wszyscy z guzem nowotworowym mogą życ. I nie ma
                  co dramatyzować. Pytanie, czy wszyscy.

    • doro-ta06 Re: chore dzieci w szkole ! 07.06.09, 00:58
      Nie przejmuj się opinią sąsiadki.Ja też mam synka z astmą ale ma dopiero 19
      mies. Rozumiem Cię bardzo.Przecież nie poślesz syna jak jest chory.Powodzenia i
      do góry głowa.Nie patrz na ludzi tylko kieruj się sercem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka