Dodaj do ulubionych

8-latek i Harry Potter

22.07.09, 19:43
czy to dobra lektura dla 8-latka?
w jakim wieku wasze dzieci zaczely czytac/czytaja HP?

serdecznie dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 22.07.09, 19:59
      6 lat.
      Tyle, ze wtedy HP dopiero wychozil - jest to inna sytuacja niż
      obecnie. Bo dla osmiolatka odpowiednią lektura są na pewno dwa-trzy
      pierwsze tomy, czwarty - tylko dla bardzo djrzalego - pozostale
      absolutnie nie.
      I teraz jest dylemat - dac pierwsze tomy, a jak się spodobaja, to
      zabraniac czytania dalszych (nie najlepsze wyjscie). Nie dawać? (tez
      nie najlepsze rozwiązanie).
      ja bym dala pierwszy tom. Jesli się spodoba - moze dwa dalsze z
      wyraxnym zaznaczeniem, że kolejne dopiero w kolejnych latach.
      • anext Re: 8-latek i Harry Potter 22.07.09, 21:41
        dziekuje dziewczyny!

        syn czyta 3 tom. wciagnal sie, nie da sie ukryc. jednak chyba pojde
        za waszymi radami i na tym etapie, jelsi nie bedzie ogromnego zalu i
        sprzeciwu-powiem ze narazie mamu to wystarczyc.

        dodam, ze 8-latek ma 15 letniego brata fana HP "po calosci", ze tak
        powiem i stad ta jego fascynacja. moze jednak lepiej poczekac z
        dalszym ciagiem...ale co z tego jelsi on zna juz wszystkie czesci
        filmu, lacznie z ostatnia? uncertain
        • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 22.07.09, 21:45
          Czwarty tom bym dała. Nastepnych nie i to nie dlatego, ze się
          przestraszy czy cos podobnego. Po prostu szkoda, aby tak dobra i
          zlozoną ksiązke czytało dziecko, które jeszcze nie będzie w stanie
          zrozumiec niczego, poza bardzo "powierzchniową" warstwą.
          Nie będzie w stanie zrozumiec nawiazań do faszzmu i totalitaryzmu,
          do problemu czystosci rasowej, lojalnosci, teorii "wyższego dobra" -
          ani tez zlozonosci postaci Dumbledora.
          A przede wszystkim radze - sama przeczytaj HP. Warto.
          • mamusia1999 Re: 8-latek i Harry Potter 23.07.09, 15:27
            moja wciagnelo po 9 urodzinach. przeczytala przez ostatni rok
            wszystkie. tez deliberowalam i doszla do wniosku, ze nie bede
            zabraniac. jak ja przerosnie to sie znudzi. pewnie, ze roznych
            niuansow nie skapowala i mialysmy ciekawe rozmowy (np. scena na
            dworcu Kings Cross, keidy Harry musi zadecydowac czy wraca
            czy "jedzie" dalej). ale tak jest chyba zawsze, i to niekoniecznie
            z powodu niedojrzalosci. zapewnilam ja, ze moze przez nastepne lata
            czytac w kolko i zawsze dopatrzy sie czegos nowego.

            a co do aspektow moralnych, to potega tej i innych basni jest ich
            dzialanie na podswiadomosc. jest nawet kilku specow od terapii
            bajkami i oni np. powiadaja, zeby czytac maluchom Grimmow w
            oryginale i niewazne, ze czasem czegos nie zajarza "na rozum".

            powiazania z faszyzmem i totalitaryzmem dorosly widzi z perspektywy
            historycznej - aha, to juz bylo i jest nadal. a dzeicko odbiera
            caly emocjonalny bezsens i paranoje.

            to nie miala byc polemika, tylko glos w dyskusji.
    • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 22.07.09, 20:25
      Zaczął czytać w wieku 6 lat i - tak jak napisała Verdana - bardzo jest
      niepocieszony, że powyżej 3 tomu mu nie pozwalam/nie przeczytam.
      Ośmiolatkowi dałabym właśnie pierwsze 3.
    • kanna Re: 8-latek i Harry Potter 22.07.09, 20:37
      Mój sześciolatek (sześć i pół) zna wyrywki pierwszego tomu, widział
      pierwsze dwa filmy. Ja znam wszystkie tomy. Ośmiolatkowi dała bym
      pierwsze dwa własnie, trzeci bym z nim czytała.
      • andaba Re: 8-latek i Harry Potter 22.07.09, 22:47
        Mój zaczął chyba tak mniej więcej w tym wieku.
    • evee1 Re: 8-latek i Harry Potter 23.07.09, 06:21
      Do czytania bym dala, chociaz uwazam, ze powyzej trzeciego tomu, to
      juz za powazne czytadlo - to znaczy przeczyta, ale co do niego
      dotrze?
      Z filmow, to tylko 1, 2 i 3. Innych nie dalabym osmiolatkowi
      obejrzec.
      • kerry_weaver Re: 8-latek i Harry Potter 23.07.09, 13:52
        Syn zaczął właśnie jakoś ok. 7-8 lat, przeczytał 2 tomy, trzeci do
        połowy i się znudził. Rok później przerzucił się na "Atramentowe
        serce". W domu są wszystkie tomy HP, zabraniać mu niczego nie będę -
        ma 10 lat, ja w tym wieku też czytywałam głównie "za poważne"
        książki, jak nie zrozumie teraz to wróci za 2-3 lata i zrozumie
        więcej - ale na razie nie widzę u niego ochoty na czytanie kolejnych
        części. Na razie ma fazę na "książki bez magii", i naprawdę ciężko
        cokolwiek nowego znaleźć w księgarni - jak nie wampiry to
        fantastyka sad
        • edzia_79 Re: 8-latek i Harry Potter 23.07.09, 20:43
          czytalam HP 6 latkowi
          • ewe_g Re: 8-latek i Harry Potter 24.07.09, 22:38
            Czytałam mojej córce pierwsze dwie części HP kiedy była jeszcze w
            przedszkolu (5,6), w wieku 8 lat, sama rzuciła sie na HP i
            przeczytała całą serię. Miałam trochę wątpliwości, ale trudno było
            utrzymać ją z dala od książek, które były domu (to świetna lektura
            dla dorosłych). Każda książka była omawiana z nami, wyjaśniana i
            oswajana. Możliwe, że pomagał fakt, że najpierw my czytaliśmy
            ksiązkę po angielsku i streszczalismy ją córce. Wiedziałą więc czego
            oczekiwać. Ostatnio moja już 11-latka odświeżała sobie 5 i 6 część,
            po rocznym zakazie czytania tej serii. Nie zauważyłam niepokojacego
            wpływu ksiązki na jej psychikę, zakaz wynikał z chęci
            zaprezentowania jej innych równie świetnych książek.
            Tak więc można dać to dziecku do czytania, ale najpierw przeczytać
            samemu i rozmawiać o tym co jest czytane.
            • aga0505 Re: 8-latek i Harry Potter 08.08.09, 19:41
              ewe_g napisała:

              > Czytałam mojej córce pierwsze dwie części HP kiedy była jeszcze w
              > przedszkolu (5,6), w wieku 8 lat, sama rzuciła sie na HP i
              > przeczytała całą serię. Miałam trochę wątpliwości, ale trudno było
              > utrzymać ją z dala od książek, które były domu (to świetna lektura
              > dla dorosłych). Każda książka była omawiana z nami, wyjaśniana i
              > oswajana. Możliwe, że pomagał fakt, że najpierw my czytaliśmy
              > ksiązkę po angielsku i streszczalismy ją córce. Wiedziałą więc czego
              > oczekiwać. Ostatnio moja już 11-latka odświeżała sobie 5 i 6 część,
              > po rocznym zakazie czytania tej serii. Nie zauważyłam niepokojacego
              > wpływu ksiązki na jej psychikę, zakaz wynikał z chęci
              > zaprezentowania jej innych równie świetnych książek.
              > Tak więc można dać to dziecku do czytania, ale najpierw przeczytać
              > samemu i rozmawiać o tym co jest czytane.

              Co mnie zdumiało to podobieństwo sytuacji,tzn.mój syn tez tak namiętnie czytał
              HP (przeczytał wszystkie serie i wracał od początku ,każdą z nich potrafil
              czytać po kilkanascie razy,aż w końcu też zakazałam czytania HP na dłuższy okres
              po to ,aby sięgnął też i po inne lektury.
    • aga0505 Re: 8-latek i Harry Potter 08.08.09, 19:37
      Witajcie.
      Mój syn zaczął HP czytać w wieku 7 lat.W tej chwili ma lat 12 i HP jest jego
      ogromną pasją -przeczytał wszystkie tomy po kilkanaście razy.Myślę,że to zależy
      od dojrzałości dziecka ,na ile jest gotowe ,od jego postrzegania ... świadomość itd.
      Mój młodszy syn (10 lat) HP zaczął czytać w wieku 8 lat i może nie zachwycił się
      tak jak starszy to jednak zaciekawił na tyle ,że stal się namiętnym czytelnikiem
      książek .
      Pozdrawiamsmile
    • xkx Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 09:30
      Inna była sytuacja kiedy cykl się dopiero ukazywał i dzicko mogło
      rosnąc wraz z cyklem powiesciowym inna jest teraz kiedy cykl został
      zakonczony.
      Ogólnei rzecz biorac wszytko zależy od rozwoju dziecka i od jego
      zdolnosci pojmowania no i oczywiscie odporności na czasem dość spore
      dawki makabry (zwłascza w dalszych tomach). HP jest bajka w zasadzie
      tylko w pierwszym tomie im dalej tym powiesc robi się coraz bardziej
      mroczna i cieżka. Dla 8 latka nadają sie w zasadzie dwa pierwsze
      tomy. Od trzeciego to raczej lektóra dla minimum dojrzałego 10 - 11
      latka umiejacego odróżnic fikcje literacką od rzeczywistości ilość
      makabry rosnei proporcjonalnie w każdym kolejnym tomie.
      • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 09:54
        Mój Duży ma 10lat. HP czytał w tym roku ... tzn. Pierwszy tom pochłonął z
        wypiekami na twarzy, a drugiego nie dokończył ... Czeka widocznie na długie
        jesienne popołudnia wink
        Filmów nie oglądał jeszcze.
        • a-lfa Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 10:09
          No i bardzo dobrze. Tom I HP to klasyczna bajka nadająca się nawet
          dla stosunkowo małych dzieci. Tom II to już lektura nieco
          trudniejsza - pojawiają się pierwsze objawy makabry. Z tomami
          kolejnymi sugeruje sie nie spieszyć. Zdecydowanie trzeba do nich
          dorosnąć. Tom IV to lektura dla dość dojrzałego dzieciaka a od tomu
          V (HP i Zakon Feniksa) ilość scen makabrycznych i brutalnych
          zdecydowanie wzrasta.
          • angazetka Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 13:57
            Nie martwiłabym się tylko o makabrę, ale także (może nawet bardziej)
            o wątki polityczne i obyczajowe, których małe dziecko nie zrozumie.
            • a-lfa Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 14:37
              Oczywiście masz racje nie mniej na początku dziecko chwyta to, co na
              wierzchu a na wierzchu w dalszych tomach HP jest makabra i przemoc.
              Oczywiście jest tam i sporo przekazów drugoplanowych będących jakby
              tłem w tym oczywiście jest mowa o totalitaryzmie i o segregacji ze
              względu na takie czy inne pochodzenie itd. itp., ale dzieciak raczej
              na samym początku nie będzie się w te sprawy wgłębiał.
              Nie mniej bez względu na powód lektura tomów 5 – 7 HP to raczej coś
              przeznaczonego dla dojrzałego nastolatka, który zrozumie, o co
              chodzi w książce niż dla stosunkowo małego i niedojrzałego i
              nieprzygotowanego w żaden sposób 7 czy 8 latka, który to jest w
              końcu jeszcze dzieckiem.
              • angazetka Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 18:13
                > Oczywiście masz racje nie mniej na początku dziecko chwyta to, co
                na wierzchu a na wierzchu w dalszych tomach HP jest makabra i
                przemoc.
                > Oczywiście jest tam i sporo przekazów drugoplanowych będących
                jakby
                > tłem w tym oczywiście jest mowa o totalitaryzmie i o segregacji ze
                > względu na takie czy inne pochodzenie itd. itp., ale dzieciak
                raczej na samym początku nie będzie się w te sprawy wgłębiał.

                O tym piszę - że nie warto dawać tomów 3-7 dziecku, które nie
                wyłapie tych kwestii o totalitaryzmie, segragacji, wojnie. Bo jak
                dzieciak zrozumie z HP tylko magię i przemoc, to to lipa będzie.
    • anext Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 18:41
      po waszych komentarzach postanowilam nie kupowac mojemu 8 latkowi 4
      tomu, jednak ugielam sie po tygodniu, bo blagal mnie strasznie uncertain
      • a-lfa Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 19:27
        Twój wybór. Twoje dziecko. Choć moim zdaniem IV tom jeszcze nie jest
        ultra skomplikowany i ultra brutalny (nazwałbym go przełomowym) to
        raczej nie jest to właściwa lektura dla 8 latka który zrozumie z
        książki moze 30% może mniej.
        • fjefjurka71 Re: 8-latek i Harry Potter 11.08.09, 16:47
          Nie zrozumie teraz,to zrozumie za rok,dwa.Przeczyta,to przeczyta,a jak się
          znudzi,to wróci do książki kiedy będzie bardziej dojrzały.
          • deszcz.ryb Re: 8-latek i Harry Potter 11.08.09, 22:02
            Zgadzam się z tobą. I mam wrażenie, że za bardzo demonizujecie tego nieszczęsnego Pottera. Prawda - w dalszych tomach jest przemoc i śmierć, jednak jest wyraźnie pokazane, co jest złe, a co dobre.

            Zawsze czytałam, na co tylko miałam ochotę; w wieku 8 lat kryminały [pełne krwawych morderstw!] w wieku 10 lat wzięłam się za felietony Eco [w jednym opisuje np. morderstwo i ćwiartowanie kobiety]. Co zrozumiałam, to zrozumiałam, ale jakoś nie skrzywiło to mojego postrzegania rzeczywistości. I wróciłam do tych książek z przyjemnością jak byłam starsza.

            Teraz moja młodsza siostra czyta co tylko chce - Pottera całego przebrnęła w wieku 12 lat - ale tylko dlatego tak późno, że ostatnie tomy dopiero wtedy wydali. wink O zgrozo, teraz wzięła się za serię Twilight - to mi się dopiero nie podoba, ale nie dla jakiejś brutalności tam zawartej, tylko dlatego, że to straszna szmira i naprawdę wolałabym, żeby czytała coś ambitniejszego. wink

            Jestem zdania, że jeśli dzieci chcą to czytać - to niech czytają. W końcu jaką macie pewność, że nie pożyczą sobie tej książki od kolegi czy nie obejrzą u niego filmów o Potterze?
      • anext Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 20:02
        syn jest juz w polowie 4 tomu
        od czasu do czasu konsultuje sie w trudniejszych kwestiach i ani mysli
        przestac czytac
        nie wiem, mozr powinnam dodac i moze tu ma jskues znaczenie fakt, ze on
        zaczsl plynnie i duzo czytac juz w wieku 5 lat i co mogl prostego,
        dziecinnego to przeczytal juz dawno temu
        przed HP przeczytal "wehikul czasu", "podroz do wnetrza ziemii", "w 80
        dni dookola swiata" etc takze to nie byli tak ze wskoczyl odrazu na te
        gleboka wode
        dodam tez, ze jego 15 letni brat czyta obecnie "idiote" dostojewskiego
        a w przerwach "roztropna i romantyczna" w oryginale i ma ogromne
        zanilowanie to literatury, az czasem nas strach ogarnia wink

        a..i 8 latek HP tez czyta po angielsku, chyba zapomnialsm dodac, choc
        to chyba bez znaczenia
        • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 13:17
          anext - mieszkacie na Wyspach ? Skąd u Młodego taka dobra znajomość angielskiego
          (bo na pewno nie z polskiej szkoły wink)?
    • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 10.08.09, 22:16
      A czy nie macie wrażenia,że czasami zniechęcamy nasze dziatki do czytania
      właśnie zbyt dojrzałymi książkami? Tak było w moim przypadku... po przeczytaniu
      lektury, którą zaproponowała mi moja mama znienawidziłam czytanie (w tej chwili
      jestem molem książkowym).
      Ja bardzo ostrożnie do tego podchodzę, wciąż czekam na właściwy moment, żeby
      podsunąć mojemu 10-latkowi przygody Tomka Wilmowskiego, choć sama czytałam je w
      wieku 8 lat chyba. Bardzo nie chcę go zniechęcić.

      Moim zdanie Harry jest za poważny dla 6-latka (czasem i dla 8-), chyba, że sam
      po niego sięgnie, ale i tak tylko pierwsze tomy...
      • a-lfa Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 09:02
        Ja nie widze problemu w ty aby dziciak w wieku 7 - 8 lat brał się
        nawet za cłaość cyklu HP. tyle tylko ze się zastanawiam ile z tego
        zrozumie? Bo co innego przeczytac coś aby przeczytac i czesto gęsto
        opaczne zrozumiec to co autor/ autorka chciał przekazać a co inne go
        przeczytac coś bedac na pewne sprawy przygotowanym pod wzgledem
        merytorycznym. W koncu aby zrozumeic sprawy dotyczace totalitaryzmy
        czy segregacji (czy to rasowej czy to ze wzgledu mna pochodzenie
        społeczne czy narodowe) trzeba najpierw zrozumeic o co w tym wszytko
        chodzi (a najlepiej miec takie swoiste abc z histori pokazujacej iz
        takie rzeczy yły że były złe i dlaczego były złe. W HP owszem widac
        iz autorka ocenia takie postawy negatywnie ale do i dlaczego dzicko
        raczej nie zrozumie tak od razu bo to sprawy zbyt trudne na
        pojmowanie 6 - 7 czy 8 latka.
        • deszcz.ryb Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 10:06
          No to chyba dlatego dziecko ma rodziców, prawda? Żeby mu tłumaczyli zawiłości zarówno fabuły w książce jak i całego życia. Można przecież przeczytać sporną rzecz razem z dzieckiem a później o niej rozmawiać; ale nie, najłatwiej oczywiście zakazać.

          I jeszcze jedna rzecz: zapewniam, że takie podane wcześniej przykłady jak totalitaryzm czy segregacja rasowa zrozumieją już całkiem malutkie dzieci i to bez problemu - można tylko tłumaczyć trudniejsze wyrazy, jak np. totalitaryzm. Trzeba tylko chcieć.
      • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 09:36
        A czy Twój syn czytał Baltazara Gąbkę albo Akademię Pana Kleksa ? Bo mój Duży
        zaśmiewał się przy ich lekturze wink
        Polecam
        • takisiakinijaki Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 10:29
          Moje dziecko zaczęło cykl w wieku ok 6 lat - teraz ma 8 i czytało i
          widziało wszystkie części.
          Nie chcę by odebrano tu to co napiszę jak jakieś chwalenie się
          geniuszem własnego dziecka - ono po prostu takie jest i już -pod
          pewnymi wzgledami specyficzne.
          A skoro wie i rozumie co to śmierć, co to dylemat moralny, zawiść,
          wybór pomiędzy dobrem i złem - wiem, że spokojnie mogę w jego
          towarzystwie używać słów typu segregacja rasowa czy też realizm - to
          jest gotowy na tę lekturę, zresztą jak i na wiele innych.

          Takie myślenie nie przeszkadza mi jednak dokładnie analizować
          i 'segregować' bajki-kreskówki, które może oglądać - uważam, że do
          przesłania części z nich nigdy (daj boże) nie dorośnie.

          Podejście to jednak wynika ze specyficznej sytuacji mojej ( jestem
          psychologiem) i całej rodziny - jak dziecko miało 3 lata i pytało o
          coś to odpowiadałem mu np 'nie' bo to budzi konflikt interesów i
          tłumaczyłem co to za stwór ten konflikt.

          Myślę, że dojrzałość do danej lektury wynika nie z wieku - i ciężko
          tu generalizować ( znam osobiście maniaka Harrego (uwaga będę
          złośliwy;O) - trzydziestoparoletniego, który z wypiekami na twarzy
          opowiada o efektach w najnowszym filmie ale mam wrażenie, że nie
          kuma wielu aspektów z fabuły, w każdym razie jemu trzeba by było
          wytłumaczyć co to np. konflikt interesów ;O)
          • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 15:26
            ja uważam jednak, że gdyby to była książka dla 8-latka, to wykazie lektur dla
            drugiej klasy by się pojawiła, a jednak eksperci pegagodzy i psychologowie
            umieścili ją dużo wyżej

            po drugie dziecko ma czytać dla przyjemności rzeczy prostsze, nie musi w tym
            wieku myśleć o problemach egzystencjonalnych smile, dzieciaki nieczęsto nie czytają
            jeszcze ze zrozumieniem i oczywiście przeczytają Harrego, ale niewiele
            zrozumieją z przesłania, a książka dla dziecka nie jest po to by co chwilę
            przerywać i tłumaczyć sens co drugiego zdania

            mój syn ma 10 lat, a czyta Mikołajka, Baltazara i Tomka Piegusa
            chciałabym jeszcze, żeby czytał Szklarskiego, bo tam to dopiero bogactwo wiedzy
            przyrodniczej, która interesuje chłopaków w tym wieku
            na skomplikowane rzeczy przyjdzie czas

            • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 15:27
              sorki powinnam napisać egzystencjalnych
            • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 16:16
              jankomama napisała:

              > mój syn ma 10 lat, a czyta Mikołajka, Baltazara i Tomka Piegusa
              > chciałabym jeszcze, żeby czytał Szklarskiego, bo tam to dopiero bogactwo wiedzy
              > przyrodniczej, która interesuje chłopaków w tym wieku
              > na skomplikowane rzeczy przyjdzie czas

              To widzę, że nasze chłopaki w podobnej lekturze gustują wink Mój jak już pisałam
              "utknął" na II tomie Harrego. Nie zamierzam Go popędzać, bo przyjdzie jeszcze na
              to czas. Ma książki pod ręką, bo jego 14-letni kuzyn jest fanem Pottera i ma
              wszystkie części.
              I tak jeszcze jako ciekawostkę dorzucę, że w naszej bibliotece szkolnej dzieci z
              klas I-III mogą wypożyczyć Harrego TYLKO za pismną zgodą rodziców ;-p Ładne jaja wink
              • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 03:53
                podpisuję się pod tym ,, za zgodą rodziców", w szkole mojego syna też tak jest
                na prośbę tychże właśnie, bo to jest horror i różnie dzieciaki reagują, przy
                niektórych fragmentach włos się na głowie jeży ze strachu (jakie 6-latek może
                mieć potem sny? chyba, że jest ,,obyty'', bo naogląda się filmów sensacyjnych i
                jeszcze pogra w gry, w których krew tryska)
                i to jak tam jest budowane napięcie nie umywa się do żadnej książki z mojego
                dzieciństwa, nawet tej z elementami przemocy.

                dlatego jestem za Harrym rękami i nogami, ale w póżniejszym wieku
            • deszcz.ryb Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 22:42
              Oczywiście, dziecko może czytać rzeczy prostsze, ale lepiej chyba, jak jest ambitne i celuje wyżej, prawda? wink

              Zresztą uważam odwrotnie - jak dla mnie to przeczytanie Pottera jest mniej ambitne od przeczytania któregoś "Tomka". Szczerze mówiąc, Szklarski przynudza i to strasznie [Pottera fajnie się czyta i jest modny]. Poza tym Tomek obecnie chyba już nie jest atrakcyjny dla młodzieży? Kiedy powstawał, wiedza o świecie była ograniczona, nie było internetu itp. Teraz młodzież nie szuka takiej wiedzy i nie fascynuje się podróżami naiwnego chłopaka, skoro może sobie włączyć w każdej chwili Discovery czy Animal Planet.

              A nawiązując do tej serii - ona też przecież obfituje w przemoc - Tomek w 1 części grozi ludziom bronią, a w 2 [chyba] zabija kilku. W porównaniu z nim Potter [który nikogo nie zabił] to święty. wink

              A ekspertom pedagogom i innym nie wierzę za bardzo. Zmieniają oni swój punkt widzenia w zależności od rządu [taki pan G. usuwał lektury, które mu się nie podobały i podrzucał te "właściwe ideologicznie"]. Poza tym kiedyś lekturą był "Janko Muzykant" i "Antek", przez które to książki miałam ładnych parę lat koszmary - chociaż i one były zalecane przez "ekspertów pedagogów i psychologów".
              • anext Re: 8-latek i Harry Potter 12.08.09, 23:06
                pozwolisz ze sie podpisze
                pod czescia o HP jako malo ambitnym dziele-naprawde wolalabym zeby go
                tak wciagnelo i przeczytal kilka innych ksiazek w zamian tych 4
                ogromnych tomow HP
                ale coz zrobic
                ja tez czytalam jako dziecko sporo lektur wcale nie dla dzieci i nie
                uwazam, zeby to byl zmarnowany czas choc tez do konca nie wszystko
                rozumialam
              • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 09:43
                deszcz.ryb napisała:

                > Oczywiście, dziecko może czytać rzeczy prostsze, ale lepiej chyba, jak jest amb
                > itne i celuje wyżej, prawda? wink
                >
                Oczywiście, że nie ma w tym nic złego ... ale zawsze w takim wypadku zastanawiam
                się czy do lektury skłania rzeczywiście ambicja dziecka czy tez może ambicja
                jego rodziców wink
                To tak trochę jak czytanie przez 6-cio latki HP ... hihi
                Rodzice im czytają, bo to jest modne ... ;-p
                • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 15:29
                  oj, dotarłaś do sedna !!!
                  też znałam takie dzieci, które miały wtłoczoną ogromna wiedzę, i terminy
                  łacińskiego pochodzenia rozumiały i tablice Mendelejewa znały w zerówce i... nic
                  z tego nie wyniknęło, chociaż nie, może miały lepszą pamięć ?wink

                  pozwólmy dzieciom być dziećmi
                  7-latek niech do dzieciaków na podwórko idzie zamiast ślęczeć nad opasłymi
                  tomiskami, bo w tym wieku to umiejętność współpracy w zespole mu się przyda, a
                  książka? popieram 10 stron dziennie max
                  • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 16:54
                    Cytat7-latek niech do dzieciaków na podwórko idzie zamiast ślęczeć nad opasłymi tomiskami, bo w tym wieku to umiejętność współpracy w zespole mu się przyda, a książka? popieram 10 stron dziennie max

                    Ok, od dzisiaj będę dziecku zabraniać robić to, co lubi, ponieważ ma się, jak to było? uczyć współpracować z zespołem. Masz tu dziecko piłkę, idź na dwór kopać. Książki pod klucz i nie waż mi się tknąć. Limituję ci do 10 stron dziennie i ani literki więcej. Nu nu nu.

                    Myślę, że nieco przesadzasz.

                    A HP czytałam dziecku nie dlatego, że jest modny, tylko dlatego, że jest ciekawy. Po prostu. Jakby nie rozumiał i jakby mu się nie podobało, to po prostu przestałabym czytać. A jakby mu się nie podobało, to zapewne nie sięgnąłby sam na półkę po drugi tom. Dodam, że moje dziecko nie ma zbytnio pojęcia, co to znaczy "modny" (znaczy teoretycznie wie, ale to co modne nie jest dla niego przedmiotem pożądania, praktycznie olewa mody wszelakie).

                    A na zdanie "pozwólmy dzieciom być dziećmi" to mi zęby zgrzytają tak, że na drugim końcu mieszkania słychać.
                    Dzieciństwo to nie jest tylko, jak się wielu wydaje, wielogodzinne bieganie po podwórku za piłką, robienie "widoczków" z kwiatków zakopanych w ziemi i przykrytych szkiełkiem, gra w klasy, gra w gumę i darcie spodni na drzewach. Dzieciństwo to według mnie przede wszystkim robienie tego, co się lubi robić. I jeśli dziecko lubi czytać i wykonywać dla przyjemności działania na ułamkach oraz uczyć się na pamięć tablicy Mendelejewa, to mozliwość wykonywania tych czynności jest dla niego SZCZĘŚLIWYM DZIECIŃSTWEM, choćby nam się flaki przewracały na samą myśl o tym, bo to przecież taaaakie męcząąąące, bo to - o zgrozo - NAUKA jest, a w stereotypowym szczęśliwym dzieciństwie nie ma miejsca na naukę sensu stricto.
                    • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 17:06
                      Kotulo. Ty naprawde dzis jesteś naiwna.
                      Zadaniem dziecka nie jest robienie czegoś dla przyjemnosci, zadaniem
                      dziecka jest rozwój. Póki jest małe, ma sie socjalizować, rozwijać
                      zdolnosci sportowe, integrowac się z grupą. Potem, jak pójdzie do
                      szkoly, bedzie miało się uczyc i czytac 100 stron dziennie, bo
                      najwazniejsze jest, aby zdalo do opowiedniej szkoly. dziecko jest
                      zbyt mlode i niedojrzałe, aby moglo wybrac sobie to, czym chce sie
                      zajmowac. Zadaniem dobrego rodzica jest dokladne wskazanie dziecku,
                      jak powinno spedzac swój wolny czas, przy czym rodzic ma mieć na
                      uwadze nie fanaberie dzieciaka, ale jego wszechstronny rozwoj. W
                      ty, celu najpierw dziecko ma przezyc dziecinstwo jak dziecko
                      (maksymalnie malo zajęć intelektualnych, zabawa, sport, oledzy,
                      swieze powietrze), a potem, z dniem pójscia do szkoły powinno
                      wykorzystac sily nabrane w beztroskim dzieciecym wieku do pracy,
                      pracy i jeszcze raz pracy - bo z chwila pojscia do pierwszej klasy
                      konczy się raj, dziecinstwo i beztroska.
                      Rozrywka jako taka nie jest potrzebna do zrobienia kariery w wieku
                      lat 30-tu. Potrzebne jest beztroskie dziecinstwo iharówka reszte
                      zycia.
                      • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 17:24
                        Znaczy, złam ci ja matka. Wiedziałam ;'-(
                      • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:03
                        nasze dzieci, polskie właśnie współpracować w zespole nie umieją, co jest
                        niezbędne, aby zrobić tę upragnioną karierę w korporacjach, umieją to dzieci w
                        innych krajach ( także USA, co z bólem przyznaję, bo oznacza to ,że maksimum
                        czasem ma rację)
                        a tę umiejętność dają wspólne zabawy z innymi dziećmi, sport zespołowy i
                        pogardzany przez niektórych rodziców pobyt na podwórku itd.
                        tymczasem dzieciaki w Polsce mają zbyt dużą wiedzę książkową w stosunku do
                        umiejętności działania w różnych sytuacjach
                        to są ważne umiejętności, kto wie czy nie ważniejsze niż całodzienne czytanie
                        piszę to wszystko z perspektywy mola książkowego, jakim byłam w dzieciństwie i
                        trochę mam żal do rodziców, że mi czasem tej książki nie schowali...


                        • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:16
                          No ale powiedz mi, jak sobie to konkretnie wyobrażasz w praktyce. Znaczy, to wdrażanie do współpracy w zespole kogoś, kto ma to w głębokim poważaniu. Bo z tego, co napisałaś w poprzednim poście wywnioskowałam, że dziecko ma czytać max 10 stron (co mojemu synowi zajmie jakieś 15-20 minut, w zależności od książki) a resztę dnia ma spędzać na socjalizacji z rówieśnikami na podwórku. Tak?

                          Cytata tę umiejętność dają wspólne zabawy z innymi dziećmi, sport zespołowy i pogardzany przez niektórych rodziców pobyt na podwórku itd.

                          Jankomamo, a z czego wróżysz, że dzieci które czytają więcej niż 10 stron dziennie, nie uprawiają sportów zespołowych, nie bawią się z innymi dziećmi i nie bywają na podwórku? Z tego, że twoi rodzice to zaniedbali? wink Czy może z tego, że twojemu dziecku przeczytanie 10 stron zajmuje cały dzień i nie miałoby czasu na podwórko?
                          • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:25
                            No, nie mowilam???
                            prawdziwe dzieciństwo polega na wdrazeniu dziecka do pracy w
                            korporacji. Nieważne, co tam smarkacz sobie mysli i co lubi - trzeba
                            go wychowac tak, aby korporacja byla z niego zadowolona i by w
                            przyszlosci zarabiał duuużo pieniędzy. Lubi czytać czy nie -
                            niewazne, bowiem nie to sie w zyciu liczy. Liczy się tylko dorosle
                            zycie i dorosla kariera.
                            Twórcy, nauczyciele i inne nieroby sa nam niepotrzebne - niezaleznie
                            od zainteresowań dziecka trzeba je wychować na sprawneg pracownika
                            korporacji.
                            • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 08:25
                              Chyba dziewczyny nie załapały "ironii" wink
                              Czeka mnie dużo pracy - jak na razie korporacja nie byłaby zadowolona ;-p
                          • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:27
                            mój syn czyta około 10 stron dziennie przed snem (zajmuje mu to 20 minut),
                            ponieważ po szkole odrabia lekcje, potem ma trening piłkarski na zmianę ze
                            szkołą muzyczną, jak to nazywa team deskorolkowy co drugi dzień, obowiązkowo co
                            dzień musi wyjść na trochę do kolegów (bo inaczej dzień dla niego zmarnowany),
                            wieczorem powtórzyć ustne lekcje lub obejrzeć jakiś ciekawy program, przed
                            spaniem czyta właśnie średnio te 10 stron, bo na jedenastej śpi snem
                            sprawiedliwegosmile
                            nie miałby czasu na więcej
                            • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:36
                              Hm, to wolno czyta...
                              • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:57
                                z zegarkiem w ręku nie sprawdzam, jego szybkość czytania była na poziomie
                                11-latka w zeszłym roku, więc wszystko w porządku
                                czas podałam umownie, mniej więcej
                                no chciałabym może żeby czytał więcej, ale rozumiem, że woli świeże powietrze (i
                                z tego też się bardzo cieszę), poza tym nie ma już czasu
                              • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 23:22
                                verdana napisała:
                                > Hm, to wolno czyta...

                                Wolno, ponieważ imho jest zbyt zmęczony innymi aktywnościami, szczególnie zważywszy na to, iż po tych 10 stronach lektury zasypia.

                                A ja nadal myślę, że szczęśliwe dzieciństwo polega na tym, aby dziecko rozwijać równomiernie - ale z wzięciem poprawki na to, co dziecko lubi robić.
                                Jedno dziecko będzie miało potrzebę spotkania z kolegami codziennie, bo inaczej będzie chodzić chore wink, inne dziecko będzie wolało spotykać się z kolegami 2 razy w tygodniu, a pozostały czas wolny od zajęć spędzić na ulubionej lekturze, sklejaniu modeli czy oglądaniu filmu. Wybór aktywności w wolnym czasie dziecka należy do dziecka, a nie do rodzica, rodzic ma jedynie za zadanie kontrolować, czy dany wybór nie jest, załóżmy, szkodliwy dla zdrowia dziecka (ślęczenie godzinami przy komputerze przy zupełnym braku ruchu) oraz czy np. nie nosi znamion działalności przestępczej. Może podsuwać różne rozwiązania, pomysły itp., ale jeśli córka w swoim wolnym czasie będzie wolała w domowym zaciszu rysować mangę, zamiast grać w palanta z koleżankami, to przymuszanie jej do tegoż palanta i integracji spowoduje, że znienawidzi zarówno palanta, jak i integrację i tym bardziej będzie upierać się przy rysowaniu mangi.

                                Żeby nie było - jestem jak najbardziej za tym, aby dziecko uprawiało sport. Niemniej jeśli dziecko sportem zajmuje się, załóżmy, 2 razy w tygodniu, z kolegami integruje się w szkole/zerówce, i uważa, że mu to wystarczy, a resztę czasu spędzi na tym, co mu sprawia większą przyjemność i w czym się realizuje - dążenie do tego, aby to zmienić skutecznie unieszczęśliwia dziecko tu i teraz. Wolę mieć szczęśliwe dziecko na tę chwilę, niż dziecko które w wieku lat 2X stwierdzi, że przez wiele lat strasznie cierpiało przez tego palanta i wieczorki towarzyskie, ale jest mi wdzięczne, bo dzięki temu nauczyło się działania w zespole i przyjęli je do korpo.
                                • anext Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 23:34
                                  wink podpisuje sie

                                  a w tych korpo nie jedt tak zle wink
                                  • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 08:26
                                    Zależy jak komu ... nie każdy chce być tylko i wyłącznie trybikiem w maszynie ;-(
                • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 17:19
                  CytatTo tak trochę jak czytanie przez 6-cio latki HP ... hihi
                  Rodzice im czytają, bo to jest modne ... ;-p


                  Pam, są sześciolatki i sześciolatki.

                  Jedne z nich są czytelniczo na etapie Franklina, inne czytają Opowieści z Narnii, nie mając bladego pojęcia, że to jest modne.

                  Ja podsuwam dzieciom książki przede wszystkim CIEKAWE, a nie modne.

                  I obserwuję tak - przypominam, oboje chowani na tych samych książkach, obojgu czytam odkąd pamiętam - pięciolatka najchętniej samodzielnie czyta bardzo dziecinne książki z serii Sezamkowy Zakątek, a jej ulubioną książką czytaną przeze mnie jest "Charlie i fabryka czekolady". Sześciolatek - praktycznie tylko o rok starszy - karmiony tą samą lekturą - wybiera Poradnik Hodowcy Smoków, Narnię, HP, jedną czy dwie powieści Lindgren, i, o zgrozo, na lincz się narażam - supermodną Koralinę.

                  Pięciolatka, mimo, że również supermodną Koralinę zna z zajawek kinowych w TV, kompletnie nie jest zainteresowana (i chwała Bogu, bo inaczej czekałaby mnie walka "dlaczego nieeee mooogęęęę?" big_grinbig_grin).

                  Oboje jednocześnie bardzo lubią opowiadania Ireny Landau i bajki z książki "Poczytaj mi mamo. 100 bajek do czytania na głos".

                  A kiedy podarowałam rówieśniczce mojej córki "Lottę" A.Lindgren, usłyszałam od rodzica, że ta książka będzie dla niej za trudna, bo oni takich nie czytają.
                  • anext Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 23:18
                    i sa tez 8 latki i 8 latki

                    dla mojego wakacje, oprocz roznych innych fizycznych i spolecznych wink rozrywek to najlepszy czas na spokojne czytanie tego co mu sie podoba do woli i bez ograniczen poniewaz
                    w roku szkolnym ma i pilke nozna i plywanie i gre na pianinie plus szkole i odrabianie lekcji.... wczesniejsze chodzenie spac takze go nieco ogranicza smile

                    dziekuje za dyskusje, ktora wiele wnosi i pokazuje smile

                    pozdrawiam serd.
                  • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 08:43
                    No niestety moje dzieci są przeciętne najwyraźniej (może nawet opóźnione w
                    rozwoju ?! ;-o). Syn samodzielnie (w myślach) zaczął czytać w II klasie dopiero.
                    Córka ma 8 lat i nie czyta na tyle płynnie aby samodzielnie dokończyć 100str.
                    książkę (zaczytuje się natomiast komiksami Witch ;-/) ... Nie rozumiem w takim
                    razie ich Nauczycielek, bo nie dosyć że zdali do następnej klasy to jeszcze
                    mieli całkiem niezłą ocenę opisową (znaczy opanowali wg Pań wszystko co powinni
                    opanować ;-p)....
                    Wiem ... wiem jestem złośliwa i ironiczna. Ale juz po raz n-ty na tym forum ze
                    zwykłego pytania "Czy HO to odpowiednia lektura dla 8-io latka" robi się (oprócz
                    całkiem rzeczowej dyskusji oczywiście wink) ranking czyje dziecko lepsze,
                    mądrzejsze i bardziej oczytane wink
                    Ja przyszłam tu z forum o hm... powiedzmy tematyce zdrowotnej i powiem Wam, że
                    na wstępie dostałam obuchem w głowę tj. po kilku wypowiedziach zostałam kłamcą,
                    oszustem, hipokryta no i oczywiście bardzo ale to bardzo złą matką wink
                    Wrzućcie dziewczyny trochę "na luz" ...
                    Ja tez znam przedszkolaki, które Panie sadzają przed grupą i czytają płynnie
                    bajki(np. moja Mama umiała czytać w wieku 5-ciu lat). Ale są to jednostki.
                    Zdarzają się i bardzo fajnie wink Czy nalezy jednak od tego wyjść do twierdzenia
                    że kazdy 6-cio latek powinien przeczytać HP ... jeśli tak to czemu HP lekturą w
                    Ikl nie jest ?!
                    PS: Moje dzieciaki nie widziały jeszcze filmów o HP, Narnii, Piratów z Karaibów.
                    Znają za to całą sagę Gwiezdnych Wojen wink
                    Niech moc będzie z Wami wink
                    Pam
                    • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 08:56
                      CytatCzy nalezy jednak od tego wyjść do twierdzenia
                      że kazdy 6-cio latek powinien przeczytać HP



                      Zacytuj mi proszę gdzie ktoś w tym wątku postuluje że HP jest odpowiednią i obowiązkową lekturą dla każdego sześciolatka smile. Jeśli nie znajdziesz, to nie twórz spostrzeżeń z kosmosu, bardzo proszę.

                      Nadinterpretujesz. Autorka pytała, w jakim wieku dzieci czytały HP, odpowiedzi dostała. Plus wywiązała się całkiem ciekawa dyskusja odnośnie stopnia oczytania i dojrzałości do lektury dziecka w określonym wieku plus dyskusja na temat "jak wychować dziecko do pracy w korpo" wink.

                      Co mnie jeszcze od zawsze fascynuje - jak na forum napiszę, że moje dziecko przekracza intelektualnie rówieśników, to jest to "ranking". Jak napiszę, że do tej pory nie udało mu się tego i tego, to słyszę "nie martw się, każde dziecko rozwija się we własnym tempie, będzie dobrze". Rozumiem, że własne tempo rozwoju dziecka dotyczy li i jedynie opóźnień wink




                      PS. Moje dzieci też znają całą sagę Star Wars, ale przy matce maniaczce nie mogło być inaczej big_grinbig_grinbig_grin
                      • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 09:20
                        Nadinterpretacja ... hm.. może lekkie "ubarwienie".
                        Czytając Twoje wypowiedzi doszłam do wniosku, że skoro Twoje dzieci
                        czytają/słuchają HP i absolutnie nie mają po lekturze lęków, tzn. że każdy 8
                        latek też będzie czuł się z tym świetnie ... a tak wcale nie musi być. Z resztą
                        to potwierdzają inne dziewczyny.
                        Dzieci są różne wink I różnie reagują na bodźce (w tym na słowo pisane).
                        Z tym się chyba zgodzisz, prawda ?
                        • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 09:53
                          CytatCzytając Twoje wypowiedzi doszłam do wniosku, że skoro Twoje dzieci czytają/słuchają HP i absolutnie nie mają po lekturze lęków, tzn. że każdy 8 latek też będzie czuł się z tym świetnie ...

                          W takim razie - wybacz - ale to wskazuje jedynie na to, że masz problemy z wnioskowaniem, konkretnie problem pt. uogólnianie na podstawie przypadku jednostkowego.


                          CytatDzieci są różne wink I różnie reagują na bodźce (w tym na słowo pisane). Z tym się chyba zgodzisz, prawda ?

                          Dokładnie to samo napisałam w moim ostatnim poście autorce wątku, która twierdzi że każdy 6-latek po lekturze HP z pewnością będzie mieć koszmary (dlatego powinien czytać książki odpowiednie do wieku) - podobnie jak ty uogólniając z przypadku 14-latki (która reaguje nadmiernie i nieadekwatnie do wieku, ale to już mały szczegół).
                          Napisałam, że córka miała lęki po typowo dziecinnej lekturze, a syn po "dorosłej" nie miał. Czyli wykazałam przez zaprzeczenie, że jej teza, którą przyjmuje jako dogmat (używając słów: "na pewno"), tymże dogmatem nie jest.
                          • anext Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 17:16
                            drobna uwaga wink to nie autorka watku (czyli ja) twierdzila ze: > że
                            każdy 6-latek po lekturze HP z pewnością będzie mieć
                            koszmar
                            >

                            i nikogo nie chce szufladkowac i oceniac, nawet o statystyki mi nie
                            chodzi, po prostu ciekawa bylam opinii, bo zaden z jego kolegow w tym
                            wieku po te ksiazke nie siegnal, rozmawialam tez z jedna mama ktora
                            swojemu 8 latkowi HP "podsunela" ale go w ogole nie zainteresowala i
                            odloxyl natychmiadt

                            a moj syn zaczal czytac HP ani nie dlatego ze jest modny ani ze mu
                            podsunelam

                            • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 17:19
                              Ja czytałam 6-latkowi pierwszy tom HP, na jego wyaźne żądanie. Miał
                              dosyc rozmow przy stole, ktorych nie rozumiał.
                              czytalam ten tom jeszcze wtedy, gdy nie byl "modny".
                    • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:15
                      pam71 twoje dzieci są jak najbardziej w normie, wierz mi, bo pracuję z małymi
                      dziećmi i spośród ogromnej grupy dzieci,które znam 1 (słownie: jedno)
                      przeczytało z własnej woli Narnię, ale dziecko rzeczywiście jest wybitne
                      jeśli rodzice chcą, aby ich dzieci też były postrzegane jako niezwykłe,
                      podsuwają im Pottera w tak młodym wieku
                      z tego wątku rodzice mogą wywnioskować, że większość dzieci ma takie lektury za
                      sobą, a tak nie jest (to indywidualne ,,przypadki'')

                      poza tym w dużej grupie dzieci na pytanie co lubisz robić, 90% odpowiada biegać
                      po dworze, jeżdzić na rowerze, spotykać się z przyjaciółmi itp., wyjątkiem są
                      dzieci, które nie mają przyjaciół, bo np. nie chodzą do przedszkola, nie mają
                      podwórka, nie chodzą do parku ( te nie będą umiały bawić się wspólnie)
                      • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:22
                        Ty poważnie pracujesz z małymi dziećmi???? Jesteś pedagogiem?

                        I masz takie braki w logicznym wnioskowaniu? Wysuwasz wnioski ogólne na podstawie przypadków jednostkowych, uogólniasz, widzisz wszystko czarno-biało??? I tak bardzo pociągają cię stereotypy - "rodzice dają dziecku Pottera, bo Harry jest modny" "rodzice dają dziecku HP, bo chcą aby było postrzegane jako niezwykłe", "żaden sześciolatek z własnej woli nie sięgnie po Narnię i HP, to ambicja rodziców", "dzieci, które twierdzą, że lubią czytać, nie mają przyjaciół i nie uprawiają sportów", "szczęśliwe dzieciństwo to spotkania z rówieśnikami, a nie nauka".


                        Strzeż panie moje dzieci przed takimi pedagogami.
                        • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:36
                          czy ty naprawdę czytasz ze zrozumieniem? włśnie mówię Ci ,ze TAKIE KSIĄŻKI CZYTA
                          Z WŁASNEJ WOLI NIEWIELE DZIECI , a Twój syn jest pod tym względem wyjątkowy,
                          natomiast z wątku można wywnioskować, że wszytkie dzieci zrozumieją Harrego, a
                          jak nie to są gorsze

                          nie wiemy jak nasze dziecko zareaguje, czy będzie sie bało czy nie, więc nie
                          eksperymentujmy na własnym dziecku, jeśli nie wiemy czy to nie zrobi mu krzywdy

                          znam bardzo dużo dzieci, robiłam w swoim czasie mnóstwo ankiet, rozmawiam z nimi

                          i znam wielu rodziców

                          I NIE SPROWADZAM WIĘKSZOŚCI DO JEDNEGO DZIECKA,

                          wszystko co piszę wynika z długiej obserwacji dzieci
                          • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 13:53
                            Cytatnatomiast z wątku można wywnioskować, że wszytkie dzieci zrozumieją
                            Harrego, a jak nie to są gorsze


                            Jeszcze raz napiszę - jeżeli ktoś wyciągnie takie właśnie wnioski z tego wątku,
                            oznacza to, że ma spore problemy z wnioskowaniem.
                            Poza tym średnio inteligentny człowiek nie traktuje forum internetowego jako
                            próby statystycznej.
                        • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:46
                          mama_kotula jesteś trochę niesprawiedliwa w ocenach wink Wszystko widzisz przez
                          pryzmat swojej nietuzinkowej osobowości i swoich zdolnych dzieci.
                          Uwierz proszę, że jednak większość 6-latków nie czyta PŁYNNIE, na pewno nie na
                          tyle żeby samodzielnie czytać HP czy Narnię. Są oczywiście wyjątki wink Podobnie
                          jest z bieganiem po podwórku. Zdecydowanie większa część maluchów(5-7lat)
                          wybierze zabawę niż mozolną naukę czytania(bo tak to zwykle wygląda).
                          A Janko_mama jako pedagog pracuje zwykle z całą grupą dzieci. Musi ogarnąć
                          większość przeciętnych dzieci ... takie są niestety skutki 25 i więcej osobowych
                          grup Przedszkolnych. Nie mówię tu, że dzieci zdolne nie będą "wyłapywane", ale
                          na pewno to dodatkowa praca dla Nauczyciela (jak nie zmarnować "zdolnego" i
                          jednocześnie wypracować program z pozostałymi) ;-p
                          Mama_kotula czy Twoje pociechy chodzą do przedszkola? Pracujesz zawodowo ? Z
                          czystej ciekawości, bo nie doczytałam wcześniej wink
                          • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 14:35
                            Pam, ja sobie zdaję sprawę, że mam zdolne dzieci i zdaję sobie sprawę, że są one
                            wyjątkami, ale to akurat nie ma najmniejszego znaczenia.
                            Ja tylko jestem przeciwna uogólnianiu, które - wbrew deklaracjom - stosuje
                            Jankomama.

                            Jankomama stwierdziła
                            Sześciolatek z pewnością będzie miał po tym koszmary nocne

                            Co jako zdanie logiczne będzie brzmieć:

                            Każdy sześciolatek będzie mieć koszmary nocne po lekturze HP

                            i łatwo można je zaprzeczyć, wykazując że istnieje choćby jeden sześciolatek,
                            który tych koszmarów po Harrym nie ma (co też zrobiłam).

                            Najzwyklej w świecie nie znoszę, jak ktoś tezę wynikającą ze swoich obserwacji,
                            ale prawdziwą dla niektórych (większości) opisuje z użyciem kwantyfikatora
                            ogólnego ("wszyscy", "każdy" - służy tu też słowo "na pewno", "z pewnością"). Bo
                            to jest mylące.


                            Cytat Zdecydowanie większa część maluchów(5-7lat) wybierze zabawę niż mozolną
                            naukę czytania(bo tak to zwykle wygląda)


                            Nie manipuluj słowami wink.
                            Fajnie to wzmacnia argumentację - wystarczy zestawić "(beztroska) zabawa" i
                            "mozolna nauka czytania" i już odbiorca mimowolnie buduje sobie stosunek do tej
                            nauki wink.

                            Tak, większość, ale NIE WSZYSTKIE.

                            No więc teraz ja sobie polecę stereotypem:
                            - dziecko ma problemy z nauką, jeśli jego rodzice od małego wmawiają mu, że
                            nauka jest trudna i w momencie rozpoczęcia szkoły kończy się jego dzieciństwo
                            - dziecko w wieku szkolnym woli ganiać po dworze niż czytać, bo czyta słabo i
                            sprawia mu to trudność
                            - dziecko nie lubi czytać, kiedy jego rodzice nie czytają
                            - rodzice, którzy nie chcą aby ich dziecko czytało i uważają, że szczęśliwe
                            dzieciństwo polega na bieganiu po podwórku, sami mieli problemy z nauką i
                            uważali naukę za coś, co jest męczące i trudne
                            - dzieci nie czytają książek, bo oglądają za dużo filmów i grają za dużo na
                            komputerze

                            Fajne? A jakie prawdziwe, bo przecież W WIĘKSZOŚCI tak jest wink
                            I tak, to są stereotypy i przekłamania. Podobnie jak te, które wysuwa Jankomama,
                            a o których pisałam wcześniej.

                            Cytat
                            Nie mówię tu, że dzieci zdolne nie będą "wyłapywane", ale
                            > na pewno to dodatkowa praca dla Nauczyciela (jak nie zmarnować "zdolnego" i
                            jednocześnie wypracować program z pozostałymi) ;-p


                            Jeszcze jeden stereotyp - jak nauczyciel ma się wysilić ponad zwykły zakres
                            obowiązków, to woli stwierdzić, że dziecko jest trudne i trzeba coś z nim zrobić
                            (najlepiej wywalić z przedszkola i niech matka homeschooling robi). Albo inaczej
                            - nauczyciele nie lubią zdolnych dzieci, bo praca ze zdolnymi dziećmi wymaga
                            wysiłku umysłowego tongue_out
                            Przyjemnie? wink
                            Akurat te stwierdzenia były prawdziwe w przypadku nauczycielki przedszkolnej
                            mojego syna. A nawet w przypadku obu nauczycielek. Oraz w przypadku moich
                            przedszkolnych nauczycielek, które - jak byłam w wieku lat 4 - wykopały mnie do
                            zerówki, twierdząc, że przeszkadzam realizować program zadając pytania i
                            podważając autorytet (bo jak pani mówiła, że to jest krokodyl, to Martusia
                            mówiła, że wcale nie, bo aligator, tak jest napisane pod obrazkiem). I olaboga,
                            dziecko "przeszkadza" pracować z bandą przeciętniaków, więc trzeba dziecka się
                            pozbyć.
                            I co, na podstawie tego, czyli moich obserwacji, mam sobie wysnuć wniosek, ze
                            nauczyciele nie lubią zdolnych dzieci, bo im się nie chce wysilać? wink A to jest
                            identycznie wysnuty wniosek (czyli z kosmosu), jak ten, twierdzący że te dzieci,
                            co rozumieją HP i nie mają po nim koszmarów, zapewne są przyzwyczajone do tego
                            przez granie w krwawe gry. Owszem, pewnie część dzieci tak. Ale nie wszystkie,
                            jak tu zostało stwierdzone.

                            A co wg mnie najśmieszniejsze - rodzice bezproblemowo pokazują dzieciom filmy,
                            których komizm opiera się na dowcipie słownym mało zrozumiałym dla dziecka.
                            Choćby Shrek, którego oglądają już 3-latki i młodsze dzieci. Zresztą większość
                            produkcji Pixar-Disney oparta jest na aluzyjno-ironicznym humorze, dobrze
                            zrozumiałym raczej dla dorosłego czy nastolatka (jedna z pierwszych scen z filmu
                            "Auta" - dwie kolejki do toalety, do męskiej jedno auto, do damskiej 20 - i to
                            jest śmieeeeszneeee dla pięciolatka niby, bo pięciolatek tak doskonale kojarzy
                            stopień zatłoczenia w knajpianych toaletach w zależności od płci - a jak nie
                            kojarzy, to zapewne mundry tatuś dziecku wytłumaczy, że baby to tak długo w
                            kiblu siedzą i parami chodzą, hahahahaha tongue_outtongue_out).

                            Natomiast ci sami rodzice uważają, że na "Opowieści z Narnii", pisane językiem
                            zrozumiałym i z jasno określonym podziałem na dobro i zło - ich dziecko jest za
                            małe, bo nie zrozumie.

                            Zaraz usłyszę, że w filmie pixara dziecko 3-4-letnie zobaczy tylko warstwę
                            fabularną, bez wszelkich "smaczków". A nie jest tak samo z Harrym? Mój syn
                            traktuje Harry'ego Pottera jako bajkę, baśniową opowieść, w której dobro walczy
                            ze złem. Na opowieści o segregacji rasowej przyjdzie czas (chociaż przymiarki
                            już zrobiliśmy).
                            • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:18
                              takie stereotypy nie istnieją, wymyśliłaś je na zaprzeczenie moim słowom

                              teraz rozumiem twoje stanowisko
                              zważ jednak, że to Ty miałaś takie doświadczenie z nauczycielką (jednostka)

                              każdy nauczyciel MA OBOWIĄZEK pracować co najmniej w 3 poziomach
                              iOBOWIĄZEK pracy INDYWIDUALNEJ z uczniami zdolnymi (CODZIENNIE)
                              jest z tego rozliczany

                              trafiłaś na takiego bez pasji, współczuję
                            • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:44
                              A dla mnie
                              "Sześciolatek z pewnością będzie miał po tym koszmary nocne" != "Każdy
                              sześciolatek będzie mieć koszmary nocne po lekturze HP"
                              Z pewnością = prawdopodobnie(istnieje duże prawdopodobieństwo że ...)

                              Nie starał się manipulować słowami )(z reszta politykiem nie jestem ;-p) ... po
                              prostu w większości przypadków 5-cio i 6-cio latki dopiero się uczą czytać ...
                              więc o "przyjemności z czytania" możemy dyskutować w wieku późniejszym.

                              Hm. nigdzie też nie napisałam że Nauczyciele nie lubią zdolnych dzieci ...
                              chciałam tylko pokazać że nauczyciel jest dla wszystkich dzieci i ma duże pole
                              do obserwacji w/w
                              Bardziej zatem polegam na obserwacjach Jankomamy jako tej, która nacodzień jest
                              w oku cyklonu wink

                              No i na zakończenie - w ten sposób to można się czepiać słówek i przepychać bez
                              końca wink Każdy interpretuje forumowe wypowiedzi na swój sposób i pewnie tak już
                              zostanie.
                              Pozdro
                              • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:49
                                CytatA dla mnie
                                "Sześciolatek z pewnością będzie miał po tym koszmary nocne" != "Każdy
                                sześciolatek będzie mieć koszmary nocne po lekturze HP"
                                Z pewnością = prawdopodobnie(istnieje duże prawdopodobieństwo że ...)


                                Pewność to pewność wink
                                A net to net. W necie trzeba precyzyjnie używać słów.
                                Jak chodzi o "duże prawdopodobieństwo", to piszemy "duże prawdopodobieństwo", a nie "pewność". Zdarzenie PEWNE, jak wiesz, to zdarzenie którego prawdopodobieństwo jest równe 1. A więc kwantyfikator ogólny.
                          • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 14:40
                            Aha, co do pytań - tak, dzieci chodzą do przedszkola (jedno od września idzie do zerówki), ja zajmuję się programowaniem komputerowym.
                            • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:21
                              zmień przedszkole, jeśli nauczyciele nechętnie widzą tam zdolne dzieci, nie
                              wszędzie tak jest

                              faktem jest jednak, że dzieci wyjątkowo zdolne stanowią mniejszość w grupie
                            • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:29
                              Przepraszam ... Tak mi się przypomiało.
                              "Kobieta programista jest jak świnka morska. Ani to świnka ani morska"
                              Pam
                              Ps: Pozdrawiam koleżankę po fachu. Choć ja tylko select * from pracownicy where
                              pensja between 2000 and 3500; w pewnej instytucji państwowej ;-p
                      • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:55
                        Ja wiem, że z rozwojem moich pociech wszystko ok wink Pisałam z dużą doza ironii,
                        bo trochę wk... byłam (ach te emocje wink)
                        Powiem więcej - ogromnie się cieszę, ze Duży lubi czytać. Niestety ja jeszcze w
                        IIIkl miałam zeszyt do obowiązkowego głośnego czytania (najmniej 10min
                        dziennie). Bardzo późno płynnie czytałam i nie lubiłam czytać ;-( A to
                        pociągnęło za sobą kłopoty z ortografią ... niestety.
                        Pozdr
                        Pam
            • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 00:00
              Cytatchciałabym jeszcze, żeby czytał Szklarskiego, bo tam to dopiero bogactwo wiedzy przyrodniczej, która interesuje chłopaków w tym wieku

              20 lat temu uwielbiałam Szklarskiego - szczegółowe opisy np. tygrysa czy amazońskiej dżungli bardzo działały mi na wyobraźnię.

              W tym momencie, kiedy do dyspozycji mam przekaz multimedialny, książki Szklarskiego wydają mi się koszmarnie nudne. W dobie Discovery i National Geographic szczegółowy OPIS tygrysa nie jest potrzebny - kiedyś był, kiedy czytelnik tygrysa mógł zobaczyć ewentualnie na małym zdjęciu w encyklopedii, na ilustracji w książce dla dzieci (szczęśliwcy widywali zwierzęta w ZOO - ale też nie w naturalnym środowisku). Szklarski po xxxx latach jest zwyczajnie nużący, a bogactwo wiedzy przyrodniczej można imho przyswoić w bardziej atrakcyjny dla 10-latka sposób. A skoro można, to nie widzę powodu, aby z tego nie korzystać w imię "większej wartości słowa pisanego nad obrazem", którą wyznają niektórzy wink.
              • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 09:40
                To ja zdrobię eksperyment na Dużym wink
                Jest on zdecydowanym miłośnikiem Discovery (Nasa, Brainack, Pogromcy Mitów) i
                lubi czytać wink Po powrocie z wakacji podetknę mu Przygody Tomka ... zobaczymy
                czy odłoży tak jak HP wink
                Sama jestem ciekawa, bo np. książkę Jana Grabowskiego - "Puc, Bursztyn i goście"
                czytał już kilka razy - podobnie jak "Najmilszych" - a te lektury też z lekka
                "trącą myszką" wink
                Pozdro
                • kerry_weaver Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 12:05
                  Ja już jestem po tym eksperymencie...
                  syn odłożył Szklarskiego śmiertelnie znudzony. Polowanie na słonie?
                  nieee, obejrzyjmy lepiej zwierzęta sawanny na National Geographic.
                  Albo woli grać w Zoo Tycoon gdzie przy pozornie banalnej grze
                  dowiaduje się o zwierzakach tyle, ile ja, czytelniczka Tomków i
                  Fiedlera, nigdy nie wiedziałam.
                  Poza tym te książki np. "Tomki" są napisane zupełnie "nie po
                  dzisiejszemu" - jakieś rozwlekłe listy, opisy, rozdziały po 50
                  stron, to po prostu nie nadaje się dla naszych dzieci wychowanych na
                  TV i necie, i nie ma co nad tym płakać, one po prostu inaczej
                  odbierają świat.
                  • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 12:31
                    Prawdę mowiąc, gdy usilowalam przeczytac Tomki w dzieciństwie,
                    umieralam z nudow. Juz wtedy miałam dosyć nachalnego pouczania
                    wepchnietego w marną fabułę. Naprawdę, wydaje mi się, ze dzis sa juz
                    kompletnie bez wartosci - chyba, ze ktos je po prostu lubi.
                    No, ale rodzice maja tendencję do zachecania dzieci , aby
                    czytały "pouczajace" dziela, zamiast po prostu czytaly dla
                    przyjemnosci.
                    • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 15:37
                      ale ja się przy tym Tomku wcale tak śmiertelnie nie upieram, podałam go za
                      przykład prostszego języka, książkę przez którą można się, że tak powiem,
                      ,,prześliznąć'', w której nie ma zbyt dużo trudnych terminów itd., ponieważ
                      jestem za czytaniem dla przyjemności właśnie

                      • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 16:42
                        Prostszy język?
                        Uważam, że dla dzisiejszego dziecka prostszy i bardziej współczesny będzie mimo wszystko język książek pani Rowling smile.

                        Oczywiście, warto dzieciom podsuwać książki pisane "niewspółcześnie", ale nic na siłę, zwłaszcza jeśli nie jest to literatura jakichś szczególnie wysokich lotów. A Szklarski do wysoko szybujących nie należy wink.
                        • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:15
                          ależ pisałam już, że podałam Szklarskiego jako przykład jedynie, bo jako
                          pierwszy przyszedł mi do głowy
                          Harry nie nadaje się dla maluchów głównie z tego powodu, że ma zbyt wiele cech
                          horroru, które z pewnością powodują koszmary senne u małych dzieci
                          mam 14-letnią sąsiadkę, która w trakcie czytania Pottera spała przy zapalonym
                          świetle i odmawiała pójścia samodzielnie do piwnicy
                          czy naprawdę jest to potrzebne 6-, czy 7-latkom?
                          rozumiem, że są dzieci, które czytałyby cały dzień, też do takich należałam, alę
                          jednak większość tak małych dzieci nie przeczytałaby HP z własnej woli
                          • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:23
                            CytatHarry nie nadaje się dla maluchów głównie z tego powodu, że ma zbyt wiele cech horroru, które z pewnością powodują koszmary senne u małych dzieci

                            Moja córka miała lęki po przedstawieniu teatralnym dla dzieci "Królowa śniegu". Oraz wyła jak opętana w trakcie pierwszego czytania "Charliego i fabryki czekolady" przy scenie przemiany Violet w jagodę.
                            Mój syn cholera jakiś niewrażliwy, bo po Harrym koszmarów nie zgłaszał. Co gorsza, po o wiele bardziej horrorowatej Koralinie też nie, w tym momencie czytamy drugi raz. Olaboga.

                            Nie podawaj swoich przypuszczeń co do tak przemożnego wpływu lektury na psychikę dziecka za PEWNIK, ja cię bardzo proszę. Bo to nie jest merytoryczny argument w dyskusji, wybacz.

                            Cytatmam 14-letnią sąsiadkę, która w trakcie czytania Pottera spała przy zapalonym świetle i odmawiała pójścia samodzielnie do piwnicy

                            Aha. Ale zdajesz sobie oczywiście sprawę, że zachowanie twojej sąsiadki nie jest statystyczną normą? Prawdę mówiąc, po raz pierwszy stykam się z taką reakcją na książki u nastolatki.
                            • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 13.08.09, 21:27
                              14-latka, ktora ma koszmary po HP powinna byc przebadana przez
                              specjalistę, albowiem NIC z ksiązki nie zrozumiała. I cos jest z nia
                              nie w porzadku - ostatecznie sa lektury szkolne znacznie bardziej
                              okrutne niz Potter.
                              • lizbetka Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 00:45
                                Verdano, ja czytając HP i Czarę Ognia miałam lat 24 wink. I szczerze Ci powiem nie
                                mogłam spać w nocy po tej lekturze, a zwłaszcza opisie odrodzenia Voldemorta .
                                Później było tylko gorzej smile. Jestem namiętną wielbicielką tej serii, książki
                                czytam niemal bez przerwy (tzn. codziennie, choć po kawałku jakiegoś tomu) ale
                                nie ukrywam że niektóre opisy powodują u mnie lęki nocne. Więc chyba ze mną też
                                jest coś nie w porządku wink.
                                W/g mnie nie boją się tylko ludzie bez wyobraźni smile.
                                Lizbetka
                                • takisiakinijaki Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 08:11
                                  ...ale Lizbetko - boją się i owszem ale zagrożeń REALNYCH!

                                  I to jest prawidłowy odruch.

                                  Obawa przed czarami, magią itp - nie jest normą, i u 14to latki, i
                                  tym bardziej u 24latki!

                                  Wielu z was wspomniało tu o 'nudzie' Szklarskiego - od siebie dodam
                                  jeszcze polowania, zabijanie zwierząt (!!!) - osobiście wolę by z
                                  przytaczaną tu jako przykład znajomością fauny i flory wynikającą ze
                                  Szklarskiego moje dziecko nie miało dodczynienia - ja je uczę m.in.
                                  wraz z Discovery i National G. zupełnie innych postaw niż pościg i
                                  zabicie ofiary...
                                  Do tego zawsze raził mnie w Szklarskim dość rasistowski stosunek
                                  do "murzyniątek" - mówiło się o tym, że promuje on kosmopolityzm,
                                  tolerancję dla 'innych' kultur - ale postaci z czarnego lądu są po
                                  prostu infantylne - znaczy się co, gorsze, głupsze?
                                  Zastanawiał się ktoś nad tym?

                                  Nie chodzi mi tu o atak na 'wyznawców' Szklarskiego - absolutnie,
                                  ale o relatywizm w ocenie - 'modne' złe, a 'klasyka' dobra?
                                  Ale nieszczęsny Szklarski klasyką?
                                  Nie przesadzajmy.








                            • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 08:57
                              > Aha. Ale zdajesz sobie oczywiście sprawę, że zachowanie twojej sąsiadki nie jes
                              > t statystyczną normą? Prawdę mówiąc, po raz pierwszy stykam się z taką reakcją
                              > na książki u nastolatki.

                              A ja, jako stara baba po lekturze horrorów medycznych pana Cooka (które zresztą
                              uwielbiam ;-p) miałam poważne obawy czy ktoś nie wpuści w firmie przez system
                              wentylacyjny wąglika wink Irracjonalne i całkowicie bezsensowne ... ale "lęk" był
                              jak najbardziej realny ... hihi Cóż więc się dziwić nastolatce.
                              • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 10:07
                                Pam, ale ty miałaś obawy przed zagrożeniem REALNYM. Mało prawdopodobnym, ale realnym, możliwym. Bowiem możliwe jest, że któregoś pięknego dnia w systemie wentylacyjnym twojej firmy znajdą się zarazki wąglika. Fakt, że prawdopodobieństwo tego jest znikome, ale jest to zagrożenie RZECZYWISTE. Irracjonalne owszem, ale nie bezsensowne.

                                Nastolatka miała lęki przed zagrożeniem, którego prawdopodobieństwo wynosi 0, słownie: zero. Lęk przed magią, siłami nadprzyrodzonymi, które istnieją jedynie w wyobraźni pani Rowling. Lęki typowe dla dziecka o wiele młodszego.

                                Ja miewałam koszmary nocne po literaturze wojennej i obozowej.
                                • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 10:27
                                  Dla mnie wąglik czy duch(czarodziej) są tak samo nierealne ... Ważniejsze wydaje
                                  mi się czy ten "lęk" przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu dziecka/dorosłego
                                  czy też nie. Ja normalnie chodziłam do pracy i nic się nie stało. Mam nadzieję
                                  że owa 14-latka również wink
                                  • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 10:59
                                    CytatDla mnie wąglik czy duch(czarodziej) są tak samo nierealne

                                    Ale to nie chodzi o to, co dla ciebie jest realne czy nierealne. Dla mojego syna realne jest to, że można kupić smoka, bo w książce jest podany adres hodowli wink.

                                    Czarodziej, który wcześniej umarł, a teraz wyrasta z tyłu głowy innego czarodzieja nie jest realny ani obiektywnie, ani subiektywnie. Magia, taka jak opisywana w HP, nie istnieje. Wąglik owszem - i choćby dlatego jest to zagrożenie realne (choć dla ciebie, ze względu na niemal zerowe prawdopodobieństwo, nie jest).

                                    Dla mnie najbardziej lękogennym - realnie lękogennym - tomem HP jest ostatni - który ma zupełnie inny klimat niż pozostałe części. Bo jest najbardziej prawdziwy, tak brzydko realnie mrocznie prawdziwy. A bajkowy świat czarodziejów jest tu najbardziej ludzki, ludzki w znaczeniu pejoratywnym.
                                    • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 11:18
                                      [quote]Ale to nie chodzi o to, co dla ciebie jest realne czy nierealne.
                                      Dla moj
                                      > ego syna realne jest to, że można kupić smoka, bo w książce jest podany adres h
                                      > odowli wink.

                                      To o co chodzi, bo powiem szczerze ... chyba wzniosłaś się na zbyt wysoki poziom
                                      abstrakcji ... jak dla mnie wink Mam przeciętne IQ ... hihi .. nawet tym różnię
                                      się od Dody ;-p
                                      • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 11:41
                                        Czy ty naprawdę nie widzisz różnicy w realności między atakiem terrorystycznym (tak, wiem, ma niemal zerowe prawdopodobieństwo) a faktem, że ktoś pójdzie na cmentarze, wrzuci do kociołka czyjąś rękę, krew, parę innych rzeczy i trup zmartwychwstanie w pełni sił?

                                        Jeśli nie, to nie mam więcej pytań.

                                        Chodzi o to, co obiektywnie jest realne. Nie o to, w co ktoś wierzy.
                                        Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że klimat książki, filmu, przedstawienia czy choćby ciemnej ulicy może powodować, że ktoś się czuje nieswojo (ja po obejrzeniu paru kronik kryminalnych byłam pewna, że wychodząc wieczorem z psem, znajdę zwłoki pod krzakiem tongue_outtongue_out - ale to też jest zagrożenie REALNE, zwłoki są jak najbardziej realne).
                                        Natomiast jeśli nastolatka przy lekturze HP - w której elementów horroru jest naprawdę niewiele i nie są przedstawione w tak drastycznie mrocznym klimacie jak w książkach "dorosłych" oraz, dodatkowo, dotyczą rzeczy które NIE ISTNIEJĄ i NIE MOGĄ SIĘ WYDARZYĆ - nie jest w stanie zwyczajnie funkcjonować (zaczyna bać się ciemności, pomieszczeń we własnym domu) - to jest coś nie tak.
                                        • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:02
                                          zgadzam się z pam71, owa dziewczyna jest osobą inteligentną i WIEDZIAŁA, że
                                          zagrożenie nie jest realne, ale jednak pozostał lęk i trwał jakiś czas po
                                          przeczytaniu (wszystkich tomów, bo Pottera uwielbia) i to ona odradziła mi
                                          kupienie serii na urodziny dla mojego syna, jak przeczytałam tylko 3 pierwsze
                                          tomy, potrzebne mi były do pracy mgr
                                        • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:32
                                          Różnicę widzę (choć np. z duchami byłabym ostrożna, bo są osoby które wierzą w
                                          duchy - oczywiście nie jako białe prześcieradło z łańcuchami, ale jako obcowanie
                                          z duszami zmarłych ... ) ... tylko nie uważam aby leki spowodowane tymi dwoma
                                          rzeczami (realne/bajkowe) traktować inaczej.
                                          Lęk tej 14-latki(czy mojego dziecka, gdy budzi się wystraszone ... ) jest dla
                                          niego jak najbardziej realny/ważny.
                                          Jestem daleka od tego, aby dzielić - przyczyna realna to OK; przyczyna
                                          nierealna/bajkowa - jest coś z dzieckiem nie tak - do specjalisty. (Gdzieś się
                                          to pojawiło ... na prawdę nie wiem czy akurat w Twoim poście ... nie chce mi się
                                          sprawdzać wink więc nie czuj się urażona... nie chce bynajmniej wpychać Ci nie
                                          twoje wypowiedzi wink).
                                          Ja bym bardziej się skupiła na ile ten lęk(realny strach) paraliżuje bądź nie
                                          normalne życie dziecka no i po pierwsze przyczynę lęku bym wyeliminowała.
                                          I tu "czepnę się" naszego głównego bohatera HP .. jeżeli jednak są
                                          dzieci/nastolatki(nie wszystkie, ale jednak się zdarzają), które mimo iż nie
                                          powinny, bo dotyczy to rzeczy które "NIE ISTNIEJĄ i NIE MOGĄ SIĘ WYDARZYĆ", a
                                          jednak na swój sposób "przeżyły" lekturę to po co eksperymentować na własnym
                                          dziecku czy już dojrzało do HP ?! Będzie miało lęki czy jednak nie ?!
                                          Akurat mój 10-cio latek lęków po Icz. nie miał. Na drugiej sam utknął. Nie mam
                                          zamiaru Go popędzać wink
                                          Pozdro
                                          • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:52
                                            pam71, właśnie to napisałam powyżej nie czytając Twojej wypowiedzi
                                            wielu rodziców, którzy proponują dziecku Pottera nie zdaje sobie sprawy, że być
                                            może mały będzie się bał, może nie zrozumieć itp.

                                            nie eksperymentujmy, jeśli nie wiemy, czy nie wyrzadzimy mu krzywdy, dłatego
                                            Harrego Pottera nie ma w wykazie lektur dla 2 klasy, a Narnia dopiero w 4, nie
                                            dla tego, że pedagodzy i psychologowie są głupi

                                            • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 12:58
                                              wink)
                                              • lizbetka Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:31
                                                I wyszło na to że ze mną coś nie tak smile.
                                                Nie zgadzam się z podziałem, że realne zagrożenia opisywane w książkach mogą
                                                budzić lęk (czy to u dziecka, czy u dorosłego ) a niearealne już nie.
                                                Moja siedmiolatka do tej pory wierzy święcie we wróżki, Świętego Mikołaja,
                                                syreny w naszym jeziorze. Generalnie ma bardzo bujną wyobraźnie i często to co
                                                jej czytam bierze za pewnik i święcie w to wierzy. Dlatego istnienie Voldemorta
                                                jest dla niej źródłem lęku , mimo tłumaczeń że istnieje on tylko na kartach
                                                książek pani Rowling. I dlatego niestety nie czytamy już Harrego, bo mimo
                                                ogromnej miłości jaką darzy moja córka tę serię, nie jest w stanie przezwyciężyć
                                                lęku.

                                                A cóż w tym dziwnego że mroczna atmosfera Harrego (zawłaszcza ostatnich części)
                                                budzi we mnie lęki ?
                                                Mamo Kotula, ludzie boją się wielu różnych rzeczy . Mniej lub bardziej ale boją
                                                się. Dla mnie nigdy nie było to przedmiotem zdziwienia. Jako że sama boję
                                                ciemnych pomieszczeń, nie chodzę wieczorami na strych smile oraz ma parę innych
                                                strachów podchodzę do ludzi bojących się z pełnym zrozumieniem. Nie na miejscu
                                                wydaje mi się kwestionowanie zdrowia psychicznego takich osób i sugerowanie że
                                                jak ktoś się boi Voldemorta to powinien iść do lekarza.
                                                Zalecałbym więcej tolerancji dla ludzkich ułomności i słabości. Nikt nie jest
                                                idealny.
                                                • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:52
                                                  CytatMamo Kotula, ludzie boją się wielu różnych rzeczy . Mniej lub bardziej ale boją się. Dla mnie nigdy nie było to przedmiotem zdziwienia. Jako że sama boję ciemnych pomieszczeń, nie chodzę wieczorami na strych smile oraz ma parę innych strachów podchodzę do ludzi bojących się z pełnym zrozumieniem. Nie na miejscu wydaje mi się kwestionowanie zdrowia psychicznego takich osób i sugerowanie że
                                                  jak ktoś się boi Voldemorta to powinien iść do lekarza.


                                                  Każda fobia jest zaburzeniem psychicznym - jednostką chorobową. I tak, uważam że jeśli fobia jest nasilona i utrudnia życie, to osoba która miewa takową kwalifikuje się do psychiatry. A pójście do psychiatry to ani powód do wstydu, ani dyshonor. Psychiatra taki sam lekarz jak każdy inny smile.
                                                  • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:58
                                                    To ja tez idę się leczyć ... zaczynam mieć fobie i lęki po dyskusjach na tym
                                                    forum wink
                                                    Głównie o własny niedostatek intelektualny wink
                                                  • jankomama Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 16:17
                                                    Podobnie jak w przypadku innych zaburzeń lękowych, fobia zazwyczaj wiąże się z
                                                    objawami psychosomatycznymi, na przykład z przyspieszeniem bicia serca,
                                                    suchością w ustach, szczękościskiem, nadmiernym poceniem się, zawrotami głowy
                                                    oraz poczuciem utraty kontroli nad swoim zachowaniem lub subiektywnym poczuciem
                                                    choroby psychicznej. Zdarza się, że lęk fobiczny współistnieje z epizodami
                                                    depresji, może wywołać stan przedzawałowy, ustanie bicia serca, drętwienie
                                                    kończyn, znaczny spadek lub wzrost ciśnienia, bezdech, duszności, zaburzenia
                                                    spostrzegania i mowy, ucisk na klatkę piersiową, głowę, nos lub brzuch i in.;
                                                    może prowadzić do omdleń oraz arytmii serca.

                                                    u dziewczyny nie była to fobia, lęk przeszedł po jakimś czasie i nie miała
                                                    powyższych objawów

                                                    wielu ludzi boi się np. spać po obejrzeniu horroru i po to one są, jej lęk był
                                                    reakcją bliską normy po przeczytaniu horroru
                                                • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 15:57
                                                  CytatMoja siedmiolatka do tej pory wierzy święcie we wróżki, Świętego Mikołaja, syreny w naszym jeziorze. Generalnie ma bardzo bujną wyobraźnie i często to co jej czytam bierze za pewnik i święcie w to wierzy.

                                                  Porównujesz 7-latkę do 14-latki? Przecież to przepaść 7 lat. Porównanie imho chybione. To, że mój sześciolatek wierzy w to, że smoki istnieją, mnie niepokoi. Niepokoiłoby mnie, jakby święcie wierzył w to wieku 14 lat (nie na zasadzie archiwum X, ale tak, jak się wierzy w istnienie kota czy psa).
                                                  • verdana Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 16:27
                                                    Prawde mowiąć mnie niepokoilby i 6 latek wierzacy w smoki. Owszem,
                                                    dzieci w tym wiku "wierza" w smoki, ale jednak w sposob specyficzny -
                                                    wierzac i jednoczesnie wiedząc, ze smoków nie ma. Jesli dziecko 7-
                                                    letnie wierzy swiecie w istnienie wróżek, nadszedł czas, aby bardzo
                                                    starannie wytlumaczyć róznicę miedzy fikcja a rzeczywistoscią.
                                                  • mama_kotula Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 17:28
                                                    Mnie właśnie chodzi o ten specyficzny sposób, Verdano smilesmilesmile
                                                    Czyli że wiadomo, że smoków nie ma, ale może jednak... wink
                                                  • lizbetka Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 18:47
                                                    Mamo Kotula, ja nie pisałam że cierpię na fobię , tylko że przeraża mnie gdy
                                                    czytam (zwłaszcza wieczorami ) Harry Potter.
                                                    To że Ty się nie boisz to nie oznacza że ja się bać tez nie mogę.
                                                    Niejeden z czytelników czytając Kinga, Mastertona, Cooka czy właśnie Rowling
                                                    nerwowo ogląda się przez ramię i ma dreszczyk na plecach gdy ma wejść do
                                                    ciemnego pokoju.
                                                    Nie napisałam ani słowa o tym że wizyt u psychiatry należy się wstydzić. Z
                                                    Twojej strony to nadinterpretacja.
                                                    Napisałam : "Nie na miejscu wydaje mi się kwestionowanie zdrowia psychicznego
                                                    takich osób i sugerowanie że
                                                    jak ktoś się boi Voldemorta to powinien iść do lekarza". I tyle.
                                                    I nie porównuję siedmiolatki do tej nieszczęsnej czternastolatki. Chodziło mi o
                                                    to że piszesz że tylko realnych zagrożeń można się bać. Moja córka ma problemy z
                                                    rozróżnieniem tych realnych od tych nierealnych . Ma bujną wyobraźnię i boi się
                                                    czarownic, Voldemorta, smoków. Rozumiem ją , bo sama wiele lat wierzyłam że pod
                                                    pralka żyją krasnoludki, a na działce mieszkają wróżki. I również bałam się
                                                    czarownic.
                                                    Podziwiam ludzi którzy racjonalnie myślą, nie odczuwają lęków, nie wyobrażają
                                                    sobie niczego po przeczytaniu książek, ale byłabym wdzięczna gdyby nie
                                                    szufladkowali jako wariata kogoś kto zachowuje się inaczej.
                                                  • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 14.08.09, 19:35

                                                    mama_kotula napisała:

                                                    > Mnie właśnie chodzi o ten specyficzny sposób, Verdano smilesmilesmile
                                                    > Czyli że wiadomo, że smoków nie ma, ale może jednak... wink

                                                    No i właśnie tu jest smok pogrzebany smile
                                                    Zapewniam Cię, że zarówno ta 14-latka czytająca HO, jak i ja po
                                                    nieszczęsnym wągliku wink odczuwałyśmy ów lęk właśnie w ten
                                                    specyficzny sposób ... cóż jeżeli tego nie da się ująć na piśmie tak
                                                    dokładnie i logicznie jakbyś sobie tego życzyła ;-(
                                                    Co do logiki i poprawnego wnioskowania ... powiem tak : według mnie
                                                    życie bywa(zaznaczam bywa, a nie jest zawsze !!!) mało logiczne
                                                    (niestety), a o pewnych aspektach tego życia traktuje to forum ...
                                                    trudno mi zatem wyobrazić sobie aby wszystkie wypowiedzi (również i
                                                    moje)były w 100% trafne, spójne i zgodne z suchymi zasadami logiki ;-
                                                    )
                                                    Pozdr
                                                    Pam
    • mala-winka Re: 8-latek i Harry Potter 16.08.09, 21:24
      to bardzo dobry wiek na Harry'ego.
    • khmet Re: 8-latek i Harry Potter 03.09.09, 12:18
      Ja mam teraz 10 lat a kiedy miałem 5 lat przeczytałem pierwsze 5 książek w 3
      tygodnie (byłem bardzo zaczytany). Rozumiałem rzeczy o faszyzmie bo przeczytałem
      wtedy parę książek o wojnie a od razu kiedy przeczytałem wszystkie to kupiliśmy
      6. Tak się nie mogłem doczekać 7 że przeczytałem po angielsku 7 w wieku 8 lat i
      nie myślę że mogę fruwaćsmile
      • pam_71 Re: 8-latek i Harry Potter 03.09.09, 12:20
        Synu ! Ile razy Ci mówiłam żebyś nie zaglądał na Dorosłe Fora wink
        Pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka