Dodaj do ulubionych

Tajemnica Madelaine -próbujemy?

12.09.07, 11:23
może spróbujemy wyjaśnić ?
Chodzi mi o tą francuską dziewczynkę która zainęła podczas wakacji w Portugalii
Jednak prawda może nigdy nie wyjśc na jaw więc nie wiem jednak czy to ma sens,
jestem ciekawa co tarot powie na to, bo rodzice też byli podejrzani...
Obserwuj wątek
    • aangelina Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 13:16
      gosiadzika napisała:

      > może spróbujemy wyjaśnić ?
      > Chodzi mi o tą francuską dziewczynkę która zainęła podczas wakacji
      w Portugalii


      Male sprostowanie: Madelaine McCann jest brytyjka.
      • romy_sznajder Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 15:12
        Takie wrozby trudno byloby zweryfikowac, zwlaszcza jesli bylyby rozbiezne. Mnie
        przyszlo do glowy cos innego, mianowicie: czy jest wsrod nas irydolog? Madelaine
        miala bardzo charakterystyczne oko, jakby rozlana w dol zrenice. Jej zdjec bylo
        wszedzie pelno, w duzych powiekszeniach. Mam wrazenie, ze takie rzeczy, jak np.
        zatrucie - w tym oku byloby widac, ze ta teczowka zawierala w sobie jakas
        informacje, ktorej istnienia konwencjonalna lekarka, anestezjolog, nie brala pod
        uwage. Nie zdziwlabym sie, gdyby ktos wpadl na jakis taki trop (lub pseudo-trop!
        tu trzeba fachowca) i puscil donos na policje. Bo ten numer z DNA jest taki
        jakis dziwny.

        Ale nie ukrywam, ze tez mi przeszlo przez mysl, ze ta sprawa nadaje sie do
        spytania kart. Tylko ja nie osmielilabym sie puszczac w swiat niepewnych,
        niedajacych sie zweryfikowac wizji. To raczej szkoleniowe dzialanie; jak karty
        powiedzialyby o zaginieciu, o tajemnicy. Ale skoro rzecz dotyczy prawdziwej
        tragedii, to dywagacje bylyby nie w porzadku, jakby forma zaspokajania
        ciekawosci, czy wrecz zabawa?.... tak mi sie wydaje.

        Z drugiej strony jest to okazja (poniewaz sa tylko domysly) wgladu we wlasna
        podswiadomosc. Co tez w glebi duszy myslimy o takich sytuacjach. Zeby jednak o
        tym pisac, trzeba wazyc kazde slowo, bo inaczej i o nas to zle zaswiadczy i
        tarot sie zdewaluuje.
        Ja nie bede probowac, ale jesli ktos sie zdecyduje - uwaznie przeczytam nie
        oceniajac.
        • romy_sznajder OT. oko 12.09.07, 15:17
          Chodzilo mi mniej wiecej o to:
          oko Madeline-
          www.findmadeleine.com/
          sektory oka wg irydologii-
          www.zielarnia.pl/data/oko.jpg
        • lezbobimbo Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 17:06
          >Mnie przyszlo do glowy cos innego, mianowicie: czy jest wsrod nas
          >irydolog? Madelaine
          > miala bardzo charakterystyczne oko, jakby rozlana w dol zrenice.
          >Jej zdjec bylo> wszedzie pelno, w duzych powiekszeniach. Mam
          >wrazenie, ze takie rzeczy, jak np.
          > zatrucie - w tym oku byloby widac, ze ta teczowka zawierala w
          >sobie jakas> informacje, ktorej istnienia konwencjonalna lekarka,
          >anestezjolog, nie brala pod> uwage

          Sektor watroby czy jajnik?
          Watroba odtruwa organizm, jesli dziala prawidlowo. Po zniszczeniu
          watroby czlowiek umiera po ok. 20 minutach.
          Ale irydologia to chyba nie temat na ten forum.

          Osobiscie nie podejmowalabym sie szukac zaginionej osoby za pomoca
          Tarota, skoro nawet nie umialam znalezc pianina coil.. tzn. Tarot
          pokazal w sumie dosc prawidlowo, ale nie umialam tego calkiem
          odczytac i to przy nieruchomym przedmiocie, a co dopiero przy malej
          dziewczynce.
          • lezbobimbo Re: 12.09.07, 17:07
            lezbobimbo napisała:
            > Osobiscie nie podejmowalabym sie szukac zaginionej osoby za pomoca
            > Tarota, skoro nawet nie umialam znalezc pianina coil..

            Co nie znaczy oczywiscie, ze ktos naprawde umiejetny nie odszukalby
            jej za pomoca tarota.
            • jayanti Re: 12.09.07, 22:41
              Nie przejmuj się zbytnio tym pianinem. Tarot różnie traktuje różne osoby,
              odmawia nieraz odpowiedzi na pytania, jeśli jest znana.
              Tak naprawdę nie wiemy, dlaczego mówi prawdę jednym a innym jej odmawia, ani w
              ogóle dlaczego cokolwiek mówi.
              Takie ćwiczenia dlatego są dobre, że pracujemy z własnymi kartami i zaczynają do
              nas mówić.
              Od Jóźwiaka na kursie nie nauczyłam się absolutnie niczego, za to wzięłam się do
              roboty, i efekt jest - lepiej rozumiem karty.
    • andgie Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 18:48
      Zastosowalam rozklad Jozwiaka. Ogolnie nie zrozumialam , bo bylo
      duzo kart dworskich (tak wiele ludzi uczestniczylo?), w ktorych nie
      czuje sie dobrze. Jednak pierwsza karta, najwazniejsza w rozkladzie
      to Rydwan. Czyli sprawa sie wyjasni wkrotce. Dziecko gdzies
      wieziono, ale... mnie to nie wyglada na porwanie. Zwlaszcza, ze na
      pozycji jedenastej, symbolizujacej to, co sie nie uda, byl Diabel,
      czyli prawdziwe zlo sie rozmyje. Chyba rodzice Madelaine zostana
      oczyszczeni z zarzutow, a sama dziewczynka jednak zyje. W kazdym
      razie mam nadzieje, ze to tak znaczy.
      • romy_sznajder Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 20:02
        Andgie, czy zapisalas ten rozklad? Jesli tak - dawaj. I napisz, jakie zdalas
        pytanie. "Co z M.?", "Czy M. sie znajdzie?", "Jak sie rozwinie sytuacja?", "O Co
        chodzi w tej sprawie?", "Kto porwal M.?", czy jeszcze inaczej?
        • andgie Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 22:12
          Niestety, nie zapisalam. Pamietam jeszcze papieza na pozycji szostej
          i to wszystko z WA. Pytanie zadalam "Co Madelaine?". Pokusilam sie o
          jeszcze jeden uklad z konkretnym pytaniem:"Czy M. sie jeszcze
          znajdzie, zywa lub nie?" I oto co otrzymalam:
          1. 8 mieczy
          2. Krol monet
          3. Krolowa kielichow
          4. As monet
          5. Giermek bulaw
          6. Giermek monet
          7. Glupiec
          8. Krol bulaw
          9. 7 monet
          10. Krolowa mieczy
          11. 3 mieczy
          12. 10 kielichow
          13. 8 kielichow
          Tylko jedna karta z Wielkich Arkanow i znow zaskakujaco duzo kart
          dworskich. Odpowiedz dla mnie niejasna, mysle, ze jednak owszem,
          jakis przypadek pomoze w odnalezieniu dziecka, ale na razie
          wazniejsze jest dla decydentow napedzanie machiny medialnej niz
          faktycznie odnalezienie Madelaine.
          • majuz Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 28.09.07, 16:57
            andgie, trochę zniepokoiła mnie forma Twojego pytania. :"Czy M. sie
            jeszcze znajdzie, zywa lub nie?"
            Czy ono miało znaczyć : Czy się jeszcze znajdzie, zywa lub martwa?
            Co w sytuacji, jesli Tarot odpowiedział na ten fragment "martwa"?
            • andgie Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 28.09.07, 23:12
              No coz, chodzilo mi o to czy znajdzie sie Madelaine albo jej cialo.
              Matka zaginionej powiedziala w wywiadzie, ze woli dowiedziec sie, ze
              corka nie zyje niz zyc w tej strasznej niepewnosci. Teoretycznie
              jest mozliwe, ze dziewczynka zyje i ma sie dobrze.
              Jak juz kiedys pisalam, interpretowanie tarota przypomina czasem
              interpretowanie wiersza w szkole "Co poeta chcial powiedziec?".
              Musielibysmy sie zapytac poety. Tarot tez czasem odpowiada w taki
              sposob, ze dopiero po fakcie wiemy, co wrozba miala znaczyc.
      • lezbobimbo Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 13.09.07, 02:07
        >Jednak pierwsza karta, najwazniejsza w rozkladzie
        > to Rydwan. Czyli sprawa sie wyjasni wkrotce. Dziecko gdzies
        > wieziono, ale... mnie to nie wyglada na porwanie. Zwlaszcza, ze na
        > pozycji jedenastej, symbolizujacej to, co sie nie uda, byl Diabel,
        > czyli prawdziwe zlo sie rozmyje. Chyba rodzice Madelaine zostana
        > oczyszczeni z zarzutow, a sama dziewczynka jednak zyje. W kazdym
        > razie mam nadzieje, ze to tak znaczy.

        Slyszalam plotki, jakoby rodzice chcieli wyjsc bez dzieci na miasto, a ona nie
        chciala zasnac, wiec dali jej srodki nasenne, po czym wyszli. Gdy wrócili, byla
        nieprzytomna lub nie zyla, wiec wywiezli ja gdzies samochodem (czy to ten
        Rydwan?) i upozorowali porwanie. Oczywiscie, to moga byc tylko plotki,
        pomówienia i spekulacje brukowców, wiec nie musi to w ogóle byc prawda, a
        rodzice rzeczywiscie moga byc niewinni.
    • jayanti Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 22:24
      Ciekawe, że w pierwszym i drugim rozkładzie Jóźwiaka wyszły negatywne silnie
      karty na tej samej pozycji .Trójka Mieczy oznacza cierpienie, na pozycji 11
      znaczy, że się ono rozmyje.Za pierwszym razem wyszedł Diabeł.
      Duża ilość kart dworskich sugeruje udział wielu osób, i tak musiało być.
      Osobiście nie rozkładałabym drugi raz tego samego rozkładu na to sam o pytanie.
      • andgie Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 12.09.07, 23:31
        Pytanie nie bylo to samo, za pierwszym, ogolnie, "co z Madelaine", z
        drugim konkretnie "czy sie znajdzie". Odnosze wrazenie, ze tak i
        zywa i ze teraz jest bezpieczna (rozmyte zlo). Poczekamy, zobaczymy.
    • jayanti Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 13.09.07, 09:13
      Masz oczywiście rację, Twoje pytanie jest inne niż pierwsze. Pisałam szybko i
      tak niefortunnie wyszło.
      Zastanawiam się, czy rozmyte zło to zło , które jest nieskuteczne czy też wręcz
      przeciwnie skuteczne, zrobiło swoje i się skończyło?
      Nad Twoim układem podumam, na pierwszy rzut oka pasują karty do pytania.
    • coill Re: Tajemnica Madelaine -próbujemy? 28.09.07, 19:23
      super wątek! szKodaze nie wiem coo chodzi i o jaką madeleine;/
      • gosiadzika no coś ty coil ? żartujesz ?? 30.09.07, 15:52
        jeśli nie żartujsze to zajrzyj choćby tu..
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34265,4224028.html
        albo tu
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4371290.html
        zapytałąm kart co się stało..
        wyszła wieża i diabeł

        gdzie jest teraz ..wyszedł rycerz monet - w tej talii która mam jest facet który stoi na zarośniętej piasxzystej plaży a w dali widać wydmy..
        • andgie Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 30.09.07, 17:23
          Dziecko wiezione blisko morza? Lub cialo wrzucone do morza? To
          dziwne ze nikt nic nie widzial, zadnych sladow, niczego.
          • angelbell Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 30.09.07, 18:28
            O swicie malo kto i malo co widzi a jak widzi to tez nie wie potem
            czy sie nie zdawalo...przed switem w zasadzie
        • angelbell Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 30.09.07, 18:18
          gosiadzika napisała:

          > zapytałąm kart co się stało..
          > wyszła wieża i diabeł

          Niestety, przychylalabym sie do tego wyniku sad

          Z tego co widze w kartach dziewczynka nie zyje, prawdopodobnie
          uduszona lub sie udusila.Karty informuja takze o tym, ze matka
          dziewczynki cos ukrywa, co mogloby zupelnie zmienic obraz
          sprawy.Mnie wychodzi, ze ma z tym cos wspolnego para ludzi, jest
          jeszcze trzecia osoba,neutralna, znaczy nie bioraca bezposredniego
          udzialu ale wiedzaca o wszystkim co sie stalo.Sprawa wyglada tak
          jakby nie byla tym o czym pisza media.No i wychodzi mi, ze kobieta
          skrzywdzila mala...wiem ze to idiotyczne i pasowalby tu facet, no
          ale...tak mi wychodzi i ciagle placze mi sie kobieta po kartach.W
          tym zdarzeniu chodzi o pieniadze wyraznie, ale nie w taki sposob
          jakby to sugerowalo porwanie i zadanie okupu.A w ogole moze to
          idiotyczne ale zastanawiam sie jak widze te karty czy ojciec malej
          jest jej ojcem biologicznym bo mi to nie pasuje nijak, jakas
          rozdzielnosc pomiedzy tymi dzieciakami sie pokazuje i jeszcze
          informacja ze malzenstwo owo jak z obrazka jest na obrazku, w
          rzeczywistosci zas zupelnie inaczej to wyglada, konfliktowe karty mi
          wlazily, 5 kijow, umiarkowanie odwr.,i 2 mieczy odwr. pomiedzy nimi
          a to troche za wiele jak na zgodna pare, nawet w dramacie...Uuch,
          moze nie powinnam ich dzis ogladac ale to co widac w tej sprawie to
          jedno a to co jest naprawde to drugie...Mowie pas...przynajmniej na
          razie bo to co mi po glowie chodzilo jak patrzylam na karty nie
          nadaje sie do publikacji.Biedna mala sad

          • andgie Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 30.09.07, 21:40
            Jesli rodzice dziewczynki maja cos wspolnego z zaginieciem, to po co
            tak naglosnili sprawe?
            • gosiadzika Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 01.10.07, 09:12
              no po to chyba właśnie? ciekawscy, prasa , obsługa hotelu, policja, pozacierali
              ślady, urządzone na wielką skalę poszukiwania nic nie dały, choć przy okazji
              parę gwiazd udało się zareklamować
              jeśli są winni to właśnie dzięki temu udało im się odwrócić uwagę mediów, wogóle
              to dziwne bo w pokoju było przecież jej rodzeństwo..
              • andgie Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 02.10.07, 00:07
                W tej sytuacji zaczynam wierzyc, ze Madelaine porwalo UFO. Cicho,
                szybko, bez sladow. No i moze dobrze ja traktuja i kiedys zwroca.
                • angelbell Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 02.10.07, 09:09
                  Hmm, wlasnie w radio podali, ze Madeleine mogla zostac porwana przez
                  swoja byla opiekunke zwolniona przez jej rodzicow...hmm, czyzby to
                  byla ta kobieta co mnie sie po kartach placze ile razy zajrze???No
                  nie wiem, na razie spasowalam z powodu tego ze rozna paskudnosci
                  mnie wychodzily, takie raczej do zniesienia na spokojnie
                  trudne...ale moze ktoras z Was zechce sobie to sprawdzic...Nie
                  jestem do konca przekonana, lecz moim zdaniem trop zaczyna sie od
                  matki dzieciecia (droga poszukiwan znaczy)Pozdrawiamsmile
          • andgie Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 12.10.07, 13:35
            Dzisiejszy "The Sun" podal, ze portugalska policja uwaza, ze Gerry
            McCann nie jest biologicznym ojcem Maddie. Wiadomo, ze dziecko
            zostalo poczete in vitro, wiec moze jest cos na rzeczy, choc nie w
            taki sposob , jak niektorzy moga sobie wyobrazac...
            • angelbell Re: no coś ty coil ? żartujesz ?? 12.10.07, 14:22
              Taa..mowilam ze mi nie wychodzi ze to biologiczny ojciec malej, ale
              jesli reszta co mi wyszla jest prawda to...hmm, gruba afera sie
              narysuje.Jeszcze raz powtorze...biedna mala sadNie wiem komu, za co i
              po co zostala ofiarowana czy przeznaczona na ofiare, nijak mi sie to
              nie podoba, to smrodliwa sprawa.I bede sie upierala: Matka
              dziewczynki wie o wiele wiecej niz mowi i moze cos innego niz
              mowi.No ale ma wroga, ktory tez chyba umie mowic a na pewno wie
              wiecej niz by sie to damie podobalo sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka