Dodaj do ulubionych

Warsztat 43

06.07.08, 23:27
Mężczyźni najczęściej niezbyt chętnie garną się do prac domowych i często
trudno ich do zrobienia czegokolwiek w domu zagonić. Ale czasami zdarza się,
że coś jednak lubią w domu robić. Ten, z którym dzielę od paru lat życie
również nie przepada za domowymi obowiązkami, z jednym jednak wyjątkiem. Jest
pewna czynność, o której zrobienie w domu wcale nie muszę go prosić, robi to
zawsze z własnej woli i z własnej inicjatywy – po prostu uwielbia to robić. Co
to takiego? Po jakich sklepach w związku z tym lubi on chodzić?
Obserwuj wątek
    • curla Re: Warsztat 43 07.07.08, 21:04
      jak widzicie zaczynam sie z Wami uczyć układać tą wspaniałą
      łamigłówkę wink i tak oto moje karty

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,81844519,81844519.html
      miałam zamiar rozłożyć tylko 3 ale, że nie byłam pewna dobrałam
      jeszcze czwartą /heh co wcale pewności mi nie dało/
      i tak:
      pierwsza karta miała mi powiedzieć co twojej drugiej połówce canado
      ta czynność daje, jak się z tym czuje, myślałam, że po tym troszkę
      się naprowadzę na właściwy tor -
      była to siódemka pucharów
      gdzie pierwsze moje mysli pobiegły do stwierdzenia, że czynność ta
      polega na łączeniu czegoś, "dorabianiu" "doprawianiu" mieszaniu w
      wyniku czego powstaje jakieś nowum - robi drinki koktaile
      zaszalałam,
      ale przcież miałam wiedzieć co twemu Panu to daje więc doszłam, że
      on wtedy myśli, wyobraża sobie różne sprawy, planuje, być może nawet
      tworzy w głowie jako artysta, oddaje sie jakims swoim wewnętrznym
      poszukiwaniom, czasem rozważa wybór z wileu mozliwości
      druga karta to siła, która miała mi wprost powiedzieć co to za pracę
      on lubi i ...
      zbaraniałam, pomyślałam, że ta czynność wymaga wysiłku, ujarzmienia
      czegoś choć wcale nie musi być to wysiłek typowo fizyczny, bo wymaga
      to np. cierpliwosci, a samo tworzenie jest takie właśnie ekspresywne
      widać, że wielu prób juz się podejmował i teraz owa czynność
      przychodzi mu ze swobodą, że minął okres prób i błędów a teraz sięga
      mistrzostw wink
      obstawiałabym mimo wszystko dalej coś w rodzaju gotowania ale może
      szczebelek wyżej np.: zdrowego żywienia albo takiego gotowania
      rzeczy szczególnych w których on sie specjalizuje
      ostatnia karta miała mi powiedziec jakie to sklepy odwiedza
      a to 10 buław była
      pomyślałam, że skoro buławy sa powiązane z ziemią to może właśnie
      takowe płody ziemi twoja połówka potrzebuje kupować, ale traktuje to
      troche jako misję specjalną, że sam z wysiłkiem choć wie, że są obok
      niego ludzie , którzy to docenią, 10 rozumiałabym jeszcze jako
      początek czyli musi kupić by zrobić, by powstało

      jak wspomniałam chciałam by tarot powiedział więcej i wyciągnęłam
      6 denarów
      patrzyłam i myślałam, że coś trzeba ważyć, odmierzać, czynić jakąś
      robotę ręczną, a potem dzielic się z tymi, którzy wyciągają ręce,
      służyć im.

      nie wiem czy dobrze wstawiłam fotkę i nie wiem czy nie uciekne stąd
      ze wstydu, ale nie macie pojęcia jaką mam radość w oczach.

      • curla Re: Warsztat 43 07.07.08, 21:06
        a teraz sobie myślę, że i do prania by pasowało big_grin
      • alka.5 Re: Warsztat 43 13.07.08, 12:35
        Radość w oczach to chyba najważniejszy element tych warsztatów smile
      • canada53 Karty Curli 13.07.08, 22:19
        > pierwsza karta miała mi powiedzieć co twojej drugiej połówce canado
        > ta czynność daje, jak się z tym czuje, myślałam, że po tym troszkę
        > się naprowadzę na właściwy tor -
        > była to siódemka pucharów
        > gdzie pierwsze moje mysli pobiegły do stwierdzenia, że czynność ta
        > polega na łączeniu czegoś, "dorabianiu" "doprawianiu" mieszaniu w
        > wyniku czego powstaje jakieś nowum - robi drinki koktaile
        Hmm, mieszać i przyprawiać w kuchni też on lubi, drinki robić również, ale jeśli
        ta karta odpowiada na postawione przez Ciebie pytanie, to powiedziałabym, że nie
        jest to czynność pierwszej potrzeby i jest wykonywana nie wtedy, kiedy musi on
        ją robić, a wtedy, gdy ma się na to ochotę.
        > zaszalałam,
        > ale przcież miałam wiedzieć co twemu Panu to daje więc doszłam, że
        > on wtedy myśli, wyobraża sobie różne sprawy, planuje, być może nawet
        > tworzy w głowie jako artysta, oddaje sie jakims swoim wewnętrznym
        > poszukiwaniom, czasem rozważa wybór z wileu mozliwości
        > druga karta to siła, która miała mi wprost powiedzieć co to za pracę
        > on lubi i ...
        > zbaraniałam, pomyślałam, że ta czynność wymaga wysiłku, ujarzmienia
        > czegoś choć wcale nie musi być to wysiłek typowo fizyczny, bo wymaga
        > to np. cierpliwosci, a samo tworzenie jest takie właśnie ekspresywne
        > widać, że wielu prób juz się podejmował i teraz owa czynność
        > przychodzi mu ze swobodą, że minął okres prób i błędów a teraz sięga
        > mistrzostw wink
        Dokładnie tak, tutaj nie trzeba tyle siły fizycznej, ile cierpliwości i
        precyzji. Mogę z ręką na sercu poświadczyć, że to co on z tymi nożami wyprawia,
        to teraz już jest naprawdę wyższa szkoła jazdy.
        > obstawiałabym mimo wszystko dalej coś w rodzaju gotowania ale może
        > szczebelek wyżej np.: zdrowego żywienia albo takiego gotowania
        > rzeczy szczególnych w których on sie specjalizuje
        Jeśli już ma coś ugotować, to rzeczywiście będzie to coś specjalnego; zdrowa
        żywność również jest mu bliska.
        > ostatnia karta miała mi powiedziec jakie to sklepy odwiedza
        > a to 10 buław była
        > pomyślałam, że skoro buławy sa powiązane z ziemią to może właśnie
        > takowe płody ziemi twoja połówka potrzebuje kupować, ale traktuje to
        > troche jako misję specjalną, że sam z wysiłkiem choć wie, że są obok
        > niego ludzie , którzy to docenią, 10 rozumiałabym jeszcze jako
        > początek czyli musi kupić by zrobić, by powstało
        Tak w ogóle, to Buławy symbolicznie powiązane są z żywiołem ognia, a ziemię
        symbolizują Denary. 10 Buław kojarzy mi się z osobą przytłoczoną obowiązkami,
        urządzenia ze sklepów AGD bardzo ułatwiają wykonywanie prac w kuchni. Ale Twoja
        interpretacja jest jak najbardziej zgodna z prawdą, oprócz ostrzenia noży drugim
        jego głównym obowiązkiem domowym jest przynoszenie chleba ze sklepów ze zdrową
        żywnością. Kupuje on go w hurtowych ilościach raz na jakiś czas (wraca wtedy ze
        sklepu obładowany dokładnie jak ta postać z 10 Buław), następnie ten chleb
        kroimy w kromki i wkładamy do zamrażalnika. Dzięki temu później przez długi czas
        nie mamy problemów z chodzeniem po świeże pieczywo. Chodzenie po chleb to ważna
        misja, bo chleb to w końcu podstawa do wykonania jakiejkolwiek kanapki.
        > jak wspomniałam chciałam by tarot powiedział więcej i wyciągnęłam
        > 6 denarów
        > patrzyłam i myślałam, że coś trzeba ważyć, odmierzać, czynić jakąś
        > robotę ręczną, a potem dzielic się z tymi, którzy wyciągają ręce,
        > służyć im.
        Robota ręczna jak najbardziej, dzięki niej później można coś pokroić i podzielić
        na mniejsze kawałki.
        > nie wiem czy dobrze wstawiłam fotkę i nie wiem czy nie uciekne stąd
        > ze wstydu, ale nie macie pojęcia jaką mam radość w oczach.
        Fotka rozkładu jest OK., a wstydzić się i uciekać nie masz najmniejszego powodu.
        Świetna interpretacja; a chociaż karty wylosowałaś nie najłatwiejsze, to
        niesamowicie dużo z nich wyciągnęłaś.
    • caterpillar5 Re: Warsztat 43 08.07.08, 23:26
      Jaką czynność w domu uwielbia robić mężczyzna Canady?
      4 buławy,król mieczy,6 mieczy-podsumowująca 4 kielichy

      Tak mi się skojarzyło,że może chodzić o gotowanie.Te miecze
      reprezentują umysł,myślę że tworzy w swojej głowie jakieś nowe
      receptury,uwielbia tworzyć coś z niczego,próbuje robić wszystko to
      co gdzieś podpatrzy,przeczyta.Szczególnie lubi kuchnie z innych
      krajów,być może podróżuje wiele i stamtąd też przywozi jakieś nowe
      receptury.Lubi potrawy obcokrajowców.Tak mi przyszło na myśl,że
      dobre winko też umie zrobićsmile)Jeśli chodzi o sklepy które
      odwiedza,to są to "spożywczaki"-ale lubi robić jakieś większe zakupy
      i do tych sklepów raczej jezdzi niż chodzi.Zawsze znajdzie coś co mu
      się przyda i zwozi do domu tonę róznuch produktów.

      Oj nie wiem czy trafiłam.Zobaczymysmile)
      • canada53 Karty Caperpillar 13.07.08, 22:20
        > Jaką czynność w domu uwielbia robić mężczyzna Canady?
        > 4 buławy,król mieczy,6 mieczy-podsumowująca 4 kielichy
        > Tak mi się skojarzyło,że może chodzić o gotowanie.Te miecze
        > reprezentują umysł,myślę że tworzy w swojej głowie jakieś nowe
        > receptury,uwielbia tworzyć coś z niczego,próbuje robić wszystko to
        > co gdzieś podpatrzy,przeczyta.Szczególnie lubi kuchnie z innych
        > krajów,być może podróżuje wiele i stamtąd też przywozi jakieś nowe
        > receptury.Lubi potrawy obcokrajowców.Tak mi przyszło na myśl,że
        > dobre winko też umie zrobićsmile)
        Wszystko to prawda, wprawdzie nie jest on typem podróżnika, ale lubi wyszukiwać
        na internecie różne ciekawe przepisy, wina i nalewki również robić potrafi, choć
        teraz tego nie robi, bo prościej jest iść do sklepu i kupić. A Król Mieczy? No,
        chyba nie ma lepszej karty która mogłaby opisać jego ulubioną czynność, czyli
        ostrzenie noży.
        Jeśli chodzi o sklepy które
        > odwiedza,to są to "spożywczaki"-ale lubi robić jakieś większe zakupy
        > i do tych sklepów raczej jezdzi niż chodzi.Zawsze znajdzie coś co mu
        > się przyda i zwozi do domu tonę róznuch produktów.
        Czasami uda mi się go namówić na wyprawę do marketu jak mam coś większego (i
        cięższego) do kupienia, oczywiście, jeśli wie, że go tam zawiozę samochodem.
        Codzienne, spożywcze zakupy to raczej nie jego specjalność, choć jak trzeba, to
        je robi. W markecie zawsze można poszusować w kierunku półek z garnkami i
        przynajmniej jest z tych zakupów dla niego trochę przyjemności. Po obowiązkowym
        obejrzeniu sprzętów AGD rzeczywiście namawia mnie on z reguły na kupno jakiegoś
        egzotycznego ryżu albo czegoś w tym rodzaju.
        • caterpillar5 Re: Karty Caperpillar 14.07.08, 15:18
          Dzieki Canado za omówienie mojego rozkładusmileBrałam udział w
          warsztacie pierwszy raz i jak na pierwszy raz to jestem z siebie
          dumna.Coś tam udało mi się wywniskować.A ten król mieczy-odpowiedz
          tak dosadna ze bardziej byc nie mogła.Pozdrawiam.
    • ma_ewa01 Re: Warsztat 43 09.07.08, 09:17
      Rozłożyłam karty, zadając tarotowi pytania. Pamiętam, że ostatnio dał mi
      nauczkę, żebym uważnie czytała obrazki i nie wymyślała jakichś kosmicznych
      rozwiązań.
      Oto pytania i odpowiedzi Tarota
      1- czego dotyczy ta praca- As buław
      2- jaki jest charakter tej pracy- 9 mieczy
      3- jakich narzędzi używa- As kielichów
      4- co kupuje w sklepach w zw. z tymi działaniami- 5 buław
      5- jak często to robi As Mieczy
      6- co pozostali domownicy sadzą o tej pracy 3 Mieczy

      Pomna nauk Tarota , widząc Asa buław i patyk z kilkoma zielonymi listkami ,
      odczytałam, że Twój mężczyzna opiekuje się roślinkami, sadzi je , podlewa,
      pielęgnuje. Jego codziennym narzędziem pracy jest naczynie z wodą, którą
      podlewa swoje roślinki. jeden raz coś obcina czy przycina radykalnie, za długie
      pędy albo nadaje kształt roślinie.
      W zw. ze swoim zajęciem odwiedza sklepy ogrodnicze ( też obrazek z roślinkami)
      albo supermarkety, lub targ. Jest tam sporo ludzi, gwar, ruch i właściwe
      roślinki trudno jest upolować. Trzeba uważać, żeby nie zostać oszukanym i kupić
      odpowiednie, zdrowe sadzonki.
      Najtrudniej jest mi z 9 mieczy- ale może ta pielęgnacja dotyczy żywopłotu, który
      okala dom. Tylko dlaczego musi wstawać po nocy, albo nad ranem. Czyżby trzeba
      było czegoś pilnować.
      A może wcześnie rano podlewa, żeby potem nie wypaliło słońce?
      Domownicy, no cóż chyba trochę z zazdrością patrzą na takie zaangażowanie i
      fajne hobby. Czasami nawet się wkurzają, ze ucieka w świat swoich roślin i to z
      nimi spędza swój wolny czassmile.
      Równie dobrze do tego rozkładu pasuje mi palenie w piecu lub kominku, wtedy 9
      mieczy jest troche bardziej sensowna. Tylko to odwiedzanie sklepów nie bardzo
      się klei bo przecież nie kupuje w nich gałęzi do paleniasmile.
      Pozdrawiam
      M
      • canada53 Karty ma_ewy 13.07.08, 22:21
        > 1- czego dotyczy ta praca- As buław
        > 2- jaki jest charakter tej pracy- 9 mieczy
        > 3- jakich narzędzi używa- As kielichów
        > 4- co kupuje w sklepach w zw. z tymi działaniami- 5 buław
        > 5- jak często to robi As Mieczy
        > 6- co pozostali domownicy sadzą o tej pracy 3 Mieczy
        > Pomna nauk Tarota , widząc Asa buław i patyk z kilkoma zielonymi listkami ,
        > odczytałam, że Twój mężczyzna opiekuje się roślinkami, sadzi je , podlewa,
        > pielęgnuje. Jego codziennym narzędziem pracy jest naczynie z wodą, którą
        > podlewa swoje roślinki. jeden raz coś obcina czy przycina radykalnie, za długi
        > e pędy albo nadaje kształt roślinie.
        Roślinki to on nawet lubi, czasem jakąś pomoże mi przesadzić, ale ta opieką nad
        nimi to raczej za dużo powiedziane. Jego ulubionym kwiatkiem w domu był zawsze
        kaktus, bo go można przez parę miesięcy nie podlewać i nic mu się nie stanie.
        > W zw. ze swoim zajęciem odwiedza sklepy ogrodnicze ( też obrazek z roślinkami)
        > albo supermarkety, lub targ. Jest tam sporo ludzi, gwar, ruch i właściwe
        > roślinki trudno jest upolować. Trzeba uważać, żeby nie zostać oszukanym i kupić
        > odpowiednie, zdrowe sadzonki.
        Hmm, sama nie wiem jak 5 Buław ma się do sklepów AGD...
        > Najtrudniej jest mi z 9 mieczy- ale może ta pielęgnacja dotyczy żywopłotu, któr
        > y
        > okala dom. Tylko dlaczego musi wstawać po nocy, albo nad ranem. Czyżby trzeba
        > było czegoś pilnować.
        > A może wcześnie rano podlewa, żeby potem nie wypaliło słońce?
        Mieszkamy w bloku i nie mamy żywopłotu, ale gdybyśmy mieli, to podejrzewam, że
        sekator do przycinania tego żywopłotu byłby bardziej wypielęgnowany od samych
        krzaków.
        > Domownicy, no cóż chyba trochę z zazdrością patrzą na takie zaangażowanie i
        > fajne hobby. Czasami nawet się wkurzają, ze ucieka w świat swoich roślin i to z
        > nimi spędza swój wolny czassmile.
        Domownicy (czyli ja) to mają pocięte ręce i czasem denerwują się, że noże są za
        ostre i przy byle nieostrożnym ich dotknięciu można nimi sobie krzywdę zrobić.
        Ale bardzo doceniam to hobby, choć jego efekty bywają bolesne. Nie wiem czy
        wiecie, ale są nawet strony internetowe skupiające ludzi zainteresowanych białą
        bronią, gdzie wymieniają się oni różnymi sposobami ostrzenia noży.
        > Równie dobrze do tego rozkładu pasuje mi palenie w piecu lub kominku, wtedy 9
        > mieczy jest troche bardziej sensowna. Tylko to odwiedzanie sklepów nie bardzo
        > się klei bo przecież nie kupuje w nich gałęzi do paleniasmile.
        Niestety, kominka też nie mamy, czego bardzo żałuję.
        As Mieczy odpowiadający na pytanie jak często ta praca jest wykonywana mówiłby
        po porostu, że zawsze wtedy, kiedy się noże stępią. Wystarczy zapytać, albo
        samemu sprawdzić, czy jest potrzeba ich naostrzenia.
    • kita32 Re: Warsztat 43 11.07.08, 19:50

      Zwykle staram się nie wymyślać możliwych odpowiedzi zanim nie rozłożę kart, ale tym razem było inaczej. Od razu pomyślałam o gotowaniu, a Piotr o opiece nad kwiatami. Gdy rozłożyłam karty, to zobaczyłam opiekę nad dzieckiem, a Piotr po usłyszeniu jakie karty wyciągnęłam dodał drugą swoją wersję – zajmowanie się rybkami i oglądanie rybek w sklepach zoologicznych.

      Układam karty w kwadrat. Na wierzchołkach:
      1) on – 3 Pucharów;
      2) domownicy – VI Kochankowie;
      3) czynność – XV Diabeł;
      4) sklepy – XIX Słońce;
      w środku:
      5) co robi? - 3 Mieczy;
      boki kwadratu:
      6) jak to robi? – Paź Monet;
      7) dlaczego lubi? – As Kijów;
      8) narzędzia – 5 Pucharów;
      9) co kupuje? – 6 Kijów.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1297944,2,1.html
      Interpretację (sprytnie) podam ogólniej niż „opiekę nad dzieckiem” wink.

      Czynność, którą lubi w domu wykonywać partner Canady, charakteryzuje Diabeł, czyli jest to czynność, która w jakimś sensie „uwiązuje”, wymaga systematyczności, kontynuacji działania. Pasuje tu i opieka nad dzieckiem, i nad zwierzęciem, i pielęgnacja kwiatów. Właściwie również przyrządzanie posiłków, bo z tym trzeba trafić na odpowiednią godzinę oraz przestrzegać czasu gotowania/pieczenia.

      Wykonywanie tej czynności wynika z troski (3 Mieczy). Znowu pasuje mi do opieki, pielęgnacji oraz również do gotowania z przestrzeganiem jakiejś diety. Najbardziej jednak pasuje mi tu opieka nad 3-a osobami – myślę, że dzieckiem, Canadą i sobą.

      Jak On to robi? – Paź Monet – Myślę, że jeszcze nie czuje się zbyt pewnie w tym co robi (Paź), ale można na nim polegać (Monety). Paź podkreśla jeszcze wersję związaną z pomocą/opieką, bo Pazie są dobrymi pomocnikami.

      Dlaczego to lubi? – As Kijów – bo lubi obserwować jak rozwija się młoda istota, na przykład dziecko. Być może był jedynakiem lub po prostu nie lubi być sam (As = 1).

      Narzędzia – 5 Pucharów – woda, płyny lub naczynia albo po prosu On sam (3 Pucharów).

      Sklep – XIX Słońce – zdecydowanie kojarzy mi się ze sklepem specjalistycznym z rzeczami dla dzieci, na przykład z zabawkami. Ale mogły by to być również jakieś sklep z roślinami lub zwierzętami. Ze sklepem spożywczym mi się ta karta nie kojarzy, chociaż ewentualnie mógłby to być wielki, dobrze oświetlony market z różnorodnym asortymentem.

      Co kupuje? – 6 Kijów – Myślę, że więcej ogląda niż kupuje. Jeżeli As Kijów zinterpretowałam jako „lubi patrzeć na rozwój”, to 6 Kijów również będzie chodzeniem po sklepie/sklepach i przyglądaniem się co jest, myśleniem o przyszłości itp. A jak już kupuje, to to, co potrzebne jest do rozwoju dziecka lub istot, którymi się opiekuje.

      Zdecydowanie najbardziej mi się ten rozkład kojarzy z zajmowaniem się dzieckiem, ale Canada nigdy dotąd nie zdradziła się, że ma dziecko... Więc powątpiewam...

      Na górze rozkładu mam dziecko (Słońce), na dole romantyczną parę (Kochankowie), a On (3 Pucharów) jakby łączy w sobie wszystkich na zasadach partnerskich.
      • canada53 Kart Kity 13.07.08, 22:22
        > Zwykle staram się nie wymyślać możliwych odpowiedzi zanim nie rozłożę kart, ale
        > tym razem było inaczej. Od razu pomyślałam o gotowaniu, a Piotr o opiece nad k
        > wiatami. Gdy rozłożyłam karty, to zobaczyłam opiekę nad dzieckiem, a Piotr po u
        > słyszeniu jakie karty wyciągnęłam dodał drugą swoją wersję – zajmowanie s
        > ię rybkami i oglądanie rybek w sklepach zoologicznych.
        Jak już pisałam powyżej, z tym gotowaniem to ciepło, ciepło, ale nie do końca,
        co do opiekowania się kwiatkami, to nie będę się wypowiadać, jeśli prawie że
        udało mu się ususzyć kaktusa... Dzieci też nie mamy (chociaż nigdy nic nie
        wiadomo, co się może przydarzyć wink), a rybki to on najchętniej ogląda na
        talerzu, już usmażone.
        > Układam karty w kwadrat. Na wierzchołkach:
        > 1) on – 3 Pucharów;
        > 2) domownicy – VI Kochankowie;
        > 3) czynność – XV Diabeł;
        > 4) sklepy – XIX Słońce;
        > w środku:
        > 5) co robi? - 3 Mieczy;
        > boki kwadratu:
        > 6) jak to robi? – Paź Monet;
        > 7) dlaczego lubi? – As Kijów;
        > 8) narzędzia – 5 Pucharów;
        > 9) co kupuje? – 6 Kijów.
        > Interpretację (sprytnie) podam ogólniej niż „opiekę nad dzieckiem” wink.
        > Czynność, którą lubi w domu wykonywać partner Canady, charakteryzuje Diabeł, cz
        > yli jest to czynność, która w jakimś sensie „uwiązuje”, wymaga syst
        > ematyczności, kontynuacji działania. Pasuje tu i opieka nad dzieckiem, i nad zw
        > ierzęciem, i pielęgnacja kwiatów. Właściwie również przyrządzanie posiłków, bo
        > z tym trzeba trafić na odpowiednią godzinę oraz przestrzegać czasu gotowania/p
        > ieczenia.
        No nie za bardzo. Akurat to, o co pytałam nie wymaga systematyczności,
        punktualności ani kontynuacji działań. Chociaż wymaga wiele precyzji oraz
        skupienia. No i jest to w pewnym sensie posługiwanie się potencjalnie
        niebezpiecznym narzędziem.
        > Wykonywanie tej czynności wynika z troski (3 Mieczy). Znowu pasuje mi do opieki
        > , pielęgnacji oraz również do gotowania z przestrzeganiem jakiejś diety. Najbar
        > dziej jednak pasuje mi tu opieka nad 3-a osobami – myślę, że dzieckiem, C
        > anadą i sobą.
        Z troski, żeby wszystko było jak należy i żeby jak tylko będzie taka potrzeba
        można było coś bez wysiłku pokroić. To, że moje palce również są przy okazji
        krojone, to już trudno – trzeba na przyszłość bardziej uważać.
        > Jak On to robi? – Paź Monet – Myślę, że jeszcze nie czuje się zbyt
        > pewnie w tym co robi (Paź), ale można na nim polegać (Monety). Paź podkreśla je
        > szcze wersję związaną z pomocą/opieką, bo Pazie są dobrymi pomocnikami.
        Nie, robi to doskonale, pewnie i niezwykle profesjonalnie. W tym wypadku Monety
        chyba symbolizują owe kamienie na których szlifuje się ostrza. Paź mówiłby o
        tym, że jest to robota w 100% ręczna, bez żadnych mechanicznych narzędzi, które
        mogłyby ten proces przyspieszyć i ułatwić.
        > Dlaczego to lubi? – As Kijów – bo lubi obserwować jak rozwija się m
        > łoda istota, na przykład dziecko. Być może był jedynakiem lub po prostu nie lub
        > i być sam (As = 1).
        Tak, był jedynakiem, ale sam bardzo lubi akurat przebywać. As Buław kojarzy mi
        się z gotowością do działania. Można by więc powiedzieć, że lubi on, aby
        wszystko w kuchni było przygotowane do natychmiastowego użycia.
        > Narzędzia – 5 Pucharów – woda, płyny lub naczynia albo po prosu On
        > sam (3 Pucharów).
        To szlifowanie robi się na sucho i na mokro, rzeczywiście mało w tej robocie
        narzędzi, a dużo własnych umiejętności i używania swoich rąk.
        > Sklep – XIX Słońce – zdecydowanie kojarzy mi się ze sklepem specjal
        > istycznym z rzeczami dla dzieci, na przykład z zabawkami. Ale mogły by to być r
        > ównież jakieś sklep z roślinami lub zwierzętami. Ze sklepem spożywczym mi się t
        > a karta nie kojarzy, chociaż ewentualnie mógłby to być wielki, dobrze oświetlon
        > y market z różnorodnym asortymentem.
        Ano, najlepszy jest taki duży market, w którym są i takie zabawki dla dużych
        dzieci (komputery), jak i te wszystkie sprzęty do kuchni oraz garnki i patelnie
        (Media Market, albo coś w tym rodzaju), spożywcze rzeczywiście nie są jego
        ulubionymi sklepami.
        > Co kupuje? – 6 Kijów – Myślę, że więcej ogląda niż kupuje. Jeżeli A
        > s Kijów zinterpretowałam jako „lubi patrzeć na rozwój”, to 6 Kijów
        > również będzie chodzeniem po sklepie/sklepach i przyglądaniem się co jest, myś
        > leniem o przyszłości itp. A jak już kupuje, to to, co potrzebne jest do rozwoju
        > dziecka lub istot, którymi się opiekuje.
        Tak, zdecydowanie lubi w tych sklepach bardziej oglądać, niż kupować. Lubi znać
        wszystkie nowinki techniczne i wiedzieć, jakie nowe urządzenie ułatwiające
        robienie czegoś w kuchni pokazało się na rynku.
        > Zdecydowanie najbardziej mi się ten rozkład kojarzy z zajmowaniem się dzieckiem
        > , ale Canada nigdy dotąd nie zdradziła się, że ma dziecko... Więc powątpiewam..
        No właśnie, dzieci nie mamy, ale jakby już były to sądząc z jego charakteru
        chyba by się nimi dobrze opiekował, tak jak to Twoje karty pokazały.
        > Na górze rozkładu mam dziecko (Słońce), na dole romantyczną parę (Kochankowie),
        > a On (3 Pucharów) jakby łączy w sobie wszystkich na zasadach partnerskich.
        Akurat takie zasady u nas w domu panują, każde z nas robi to, co lubi i w czym
        czuje się dobrze, a w najbardziej nie lubianych czynnościach jest wyręczane
        przez drugą osobę.
        • kita32 Re: Kart Kity 13.07.08, 23:04
          Ciekawe upodobanie ma Twój partner, Canado wink
          A mój mąż wczoraj właśnie ostrzył noże i mimo takiej wskazówki nie pomyślałam o
          ostrzeniu noży...

          Diabeł, który mi wyszedł jako czynność, to nie tylko praca z niebezpiecznymi
          narzędziami, to jeszcze ciepło jakie wytwarza się przy ostrzeniu.
          Teraz widzę, że miałam świetne karty - Diabeł, 3 Mieczy i Paź Monet z kamieniem
          szlifierskim w ręku...
          • canada53 Re: Kart Kity 14.07.08, 08:21
            kita32 napisała:
            > Ciekawe upodobanie ma Twój partner, Canado wink
            Jak na skopiona przystało...
    • eleonora32 Re: Warsztat 43 11.07.08, 21:38
      1 2 3
      8 9 4
      7 6 5


      1 – co trzeba wykonywać, robić – giermek monet
      2 – co jest potrzebne do wykonywania tego (narzędzie) – rycerz monet
      3 – jak często to robi – As buław
      4 – co czuje, co mu to daje – król buław
      5 – efekt, rezultat tej czynności – diabeł
      6 – jakie sklepy odwiedza – pustelnik
      7 – jakiej części domu to dotyczy – głupiec
      8 – podpowiedź – papież
      9 – co to jest – królowa monet


      Wiem, że nic nie wiem crying
      pierwsze luźne skojarzenie to, że partner Canady jest odpowiedzialny w domu za
      budżet, trzyma kasę i nią gospodaruje (planuje wydatki). Drugie skojarzenie to
      uprawa ogrodu. Kolejne skojarzenie to gotowanie.

      1.Giermek monet – to szansa, zdobywanie wiedzy albo czegoś, poszukiwanie czegoś,
      może jest to związane z dekoratorstwem, talentem artystycznym, wystrojem wnętrz,
      albo z wydawaniem lub zatrzymywaniem pieniędzy. Giermek poszukuje, uczy się.
      Może majsterkuje, trzyma blisko twarzy monetę i się jej przygląda. A może to
      naprawianie, tzw. złota rączka. Ta moneta w rękach giermka to jakaś wartość sama
      dla niego, ale co to może być? Nie wiem
      2.Rycerz monet – zbroja i koń, może coś na kółkach, może to odkurzacz. Jeśli
      dotyczyło by to mojej pierwszej myśli to doskonale odzwierciedla, że narzędziem
      do gospodarowania pieniędzmi są same pieniądze, jakaś operacja finansowa. Albo
      potrzebuje pieniędzy do wykonywania tej czynności. Narzędziem jest pieniądz.
      Może jest potrzebny na kupno materiałów. Oj teraz już strasznie popłynęłam wink
      3.As buław – robi to bardzo często, praktycznie na każdym kroku, myślę, że
      codziennie
      4.król buław – daje mu to ogromną satysfakcję, władzę, siłę i poczucie, że jest
      potrzebny, że jest kimś ważnym i że ma duży wkład w ten związek. Zdobywa w ten
      sposób uznanie.
      5.Diabeł – jako rezultat, efekt? Zatrzymuje pieniądze, nie pozwala im się
      rozpłynąć, wygrywa z pokusami, a może to działanie traktuje jak rytuał i to że
      do niego codziennie wraca, pozwala mu wygrać z pokusami, z lenistwem itp.
      Codziennie udawadnia sobie, przez wykonywania tej czynności, że wygrywa.
      Pokazuje swój charakter. Diabeł u mnie często oznacza alkohol, ale nie wiem jak
      to się może mieć do rezultatu.
      6.Pustelnik – pierwsza myśl to zegarek, coś związanego z czasem, z upływem
      czasu. Skojarzyło mi się też ze sklepem ogrodniczym, które mają taką latarenkę
      jak do ogrodu. A może sklepy związane z elektrycznością. Pustelnik to również
      wiedza i mądrość. Więc może chodzi o księgarnie dotyczące tej pasji, którą tak
      lubi wykonywać.
      7.Głupiec – tu moją uwagę przyciągnęła sakiewka głupca, więc jakby znów
      pieniądze. A może chodzi o obejście wokół domu, ogród. Jest pies, jest
      słoneczko, głupiec trzyma kwiatka w dłoni.
      8.Papież – nauka lub ślub – partner Canady się czegoś uczy??
      9.Królowa monet – albo uprawianie ogródka albo zarządzanie pieniędzmi,
      gospodarowanie nimi. Tak samo może też chodzić o gotowanie.
      • canada53 Karty Eleonory 13.07.08, 22:22
        > 1 – co trzeba wykonywać, robić – giermek monet
        > 2 – co jest potrzebne do wykonywania tego (narzędzie) – rycerz mone
        > t
        > 3 – jak często to robi – As buław
        > 4 – co czuje, co mu to daje – król buław
        > 5 – efekt, rezultat tej czynności – diabeł
        > 6 – jakie sklepy odwiedza – pustelnik
        > 7 – jakiej części domu to dotyczy – głupiec
        > 8 – podpowiedź – papież
        > 9 – co to jest – królowa monet
        > pierwsze luźne skojarzenie to, że partner Canady jest odpowiedzialny w domu za
        > budżet, trzyma kasę i nią gospodaruje (planuje wydatki). Drugie skojarzenie to
        > uprawa ogrodu. Kolejne skojarzenie to gotowanie.
        Kasą i wydatkami zarządzamy razem, ale rzeczywiście lubi on ją trzymać i jest on
        odpowiedzialny za płacenie wszelkich rachunków i abonamentów i robi to
        doskonale. Ja nawet nie wiem co, ile, komu i kiedy trzeba w ciągu miesiąca
        zapłacić. Ogrodu nie mamy, co do gotowania, to już pisałam, że potrafi to robić,
        ale najczęściej się od tego wymiguje.
        > 1.Giermek monet – to szansa, zdobywanie wiedzy albo czegoś, poszukiwanie
        > czegoś,
        > może jest to związane z dekoratorstwem, talentem artystycznym, wystrojem wnętrz
        > ,
        > albo z wydawaniem lub zatrzymywaniem pieniędzy. Giermek poszukuje, uczy się.
        > Może majsterkuje, trzyma blisko twarzy monetę i się jej przygląda. A może to
        > naprawianie, tzw. złota rączka. Ta moneta w rękach giermka to jakaś wartość sam
        > a
        > dla niego, ale co to może być? Nie wiem
        O, o, o, z tym majsterkowaniem to już całkiem blisko. Moneta w tym przypadku
        kojarzy mi się z kamieniem szlifierskim. Takie specjalistyczne kamienie mogą być
        całkiem cenne, niektóre pokryte są drobniutkimi diamentami. Przy ostrzeniu
        narzędzi co jakiś czas się im przygląda i sprawdza stan ostrza.
        > 2.Rycerz monet – zbroja i koń, może coś na kółkach, może to odkurzacz. Je
        > śli
        > dotyczyło by to mojej pierwszej myśli to doskonale odzwierciedla, że narzędziem
        > do gospodarowania pieniędzmi są same pieniądze, jakaś operacja finansowa. Albo
        > potrzebuje pieniędzy do wykonywania tej czynności. Narzędziem jest pieniądz.
        > Może jest potrzebny na kupno materiałów. Oj teraz już strasznie popłynęłam wink
        Odkurzacz – a kysz, na sam jego dźwięk ucieka do drugiego pokoju i mówi, że
        przecież wcale nie jest aż tak brudno... Ale zbroja rycerza kojarzy mi się z
        tymi wszystkimi metalowymi sprzętami w kuchni.
        > 3.As buław – robi to bardzo często, praktycznie na każdym kroku, myślę, ż
        > e
        > codziennie
        Codziennie to nie, ale wtedy, kiedy jest taka potrzeba. Buławy – to działanie,
        często bardziej spontaniczne niż zaplanowane.
        > 4.król buław – daje mu to ogromną satysfakcję, władzę, siłę i poczucie, ż
        > e jest
        > potrzebny, że jest kimś ważnym i że ma duży wkład w ten związek. Zdobywa w ten
        > sposób uznanie.
        Chyba tak. Zresztą zawsze powtarzam mu, że ostrzy noże po mistrzowsku i że nikt
        inny by tego lepiej nie zrobił.
        > 5.Diabeł – jako rezultat, efekt? Zatrzymuje pieniądze, nie pozwala im się
        > rozpłynąć, wygrywa z pokusami, a może to działanie traktuje jak rytuał i to że
        > do niego codziennie wraca, pozwala mu wygrać z pokusami, z lenistwem itp.
        > Codziennie udawadnia sobie, przez wykonywania tej czynności, że wygrywa.
        > Pokazuje swój charakter. Diabeł u mnie często oznacza alkohol, ale nie wiem jak
        > to się może mieć do rezultatu.
        Tak jak to już napisałam przy interpretacji Kity, Diabeł może tu oznaczać, że
        rezultaty jego działalności mogą być potencjalnie niebezpieczne. A co do
        pieniędzy, to faktycznie bardziej lubi on je gromadzić, niż wydawać. No, chyba,
        że na jakąś patelnię...
        > 6.Pustelnik – pierwsza myśl to zegarek, coś związanego z czasem, z upływe
        > m
        > czasu. Skojarzyło mi się też ze sklepem ogrodniczym, które mają taką latarenkę
        > jak do ogrodu. A może sklepy związane z elektrycznością. Pustelnik to również
        > wiedza i mądrość. Więc może chodzi o księgarnie dotyczące tej pasji, którą tak
        > lubi wykonywać.
        Oprócz opieki nad sprzętami kuchennymi sprawuje też on pieczę nad naszymi
        domowymi komputerami i wszystkimi innymi sprzętami działającymi na prąd. Tak
        więc sklepy elektryczne, informatyczne oraz takież księgarnie również leżą w
        centrum jego zainteresowań.
        > 7.Głupiec – tu moją uwagę przyciągnęła sakiewka głupca, więc jakby znów
        > pieniądze. A może chodzi o obejście wokół domu, ogród. Jest pies, jest
        > słoneczko, głupiec trzyma kwiatka w dłoni.
        Nie mamy ogrodu ani obejścia, bo mieszkamy w bloku.
        > 8.Papież – nauka lub ślub – partner Canady się czegoś uczy??
        Nie, już od dawna pracuje, chociaż ciągle doszkala się na różnych kursach,
        zresztą uczymy się przecież przez całe życie. Ślub powiadasz..., no pomyślimy.
        > 9.Królowa monet – albo uprawianie ogródka albo zarządzanie pieniędzmi,
        > gospodarowanie nimi. Tak samo może też chodzić o gotowanie.
        Praktycznie to u Was wszystkich wychodzi w kartach gotowanie i/lub uprawa ziemi.
        Będę go chyba musiała bardziej do garnków i do opieki nad kwiatkami zapędzać,
        skoro Wasze karty tak to jednoznacznie pokazują. Może to też się stanie jego pasją?
    • alka.5 Re: Warsztat 43 12.07.08, 20:02
      Jaki obowiązek domowy lubi partner Canady?
      4 buławy, 8 mieczy
      Jak czuje się robiąc to?
      3 kielichy, giermek mieczy
      Dlaczego lubi to robić?
      gwiazda, 2 mieczy
      Czego to zajęcie od niego wymaga?
      9 buław, diabeł
      Po jakich sklepach lubi chodzić?
      10 buław, cesarz
      Co w nich kupuje?
      3 buław, 6 kielichów

      4 buław i 8 mieczy kojarzą sięz jakąś przestrzenią ograniczoną, więc
      być może mówią o po prostu domu właśnie, ale może o jednym
      konkretnym pomieszczeniu - 8 mieczy kojarzy mi się z kuchnią,
      chociaż do tej pory była to dla mnie 9 kielichów - sztućce, ostre
      noże, czyste naczynia. Wykonując tę czynność Partner (dla wygody
      zrobię z tego nazwę własną) wyłącza się, izoluje od codziennych
      problemów, odpoczywa, jest skupiony i odcięty od świata,
      przypuszczalnie nie lubi, gdy ktoś siędo tego wtrąca, natomiast
      chętnie przyjmuje słowa uznania, pochwały odnośnie efektu pracy.
      Czuje się młodzieńczo, sprawia mu to radość i oddaje się tej
      czynności całym sobą, podchodzi do tego z takim wewnętrznym ogniem,
      ale skupieniem i cierpliwością.
      Nie wydaje mi się, żeby ta czynność wymagała dużego ruchu, wysiłku
      fizycznego, raczej ma spokojny chrakter. Partner przykłada się do
      tego, jest to coś twórczego, tak sobie pomyślałam przy gwieździe, że
      np. nie jest to sprzątanie, usuwanie czegoś, ale tworzenie - coś do
      czego przydaje się inspiracja i chęć sprawienia innym, w tym wypadku
      Canadzie przyjemności - dzieli się tym.
      Jeżeli chodzi o sklepy to wydaje mi się, że odwiedza te o konkretnym
      i zarówno szerokim asortymencie, ale związanym z jedną dziedziną,
      tam gdzie jest fachowa obsługa, a sprzedawca jest fachowcem w tej
      dziedzinie, ma wiedzę na temat artykułów, które sprzedaje. Partner
      wymaga od sklepów, by były dobrze zaopatrzone, zna te sklepy i wie,
      gdzie może dostać to, czego potrzebuje.
      Z pytania wynika, że chodzi o codzienną, prostą czynność, więc
      wybrałam przyrządzanie posiłków, zwłaszcza, że dopytałam co robi się
      z efektami pracy i wyszli kochankowie oraz dwójka denarów - więc
      jest to coś przeznaczone dla dwojga, co obojgu sprawia przyjemność.

      Jeżeli chodzi o rozkład, przyjęłam system dwójkowy - stwierdziłam,
      że jedna karta to za mało dla mnie, a trzy za dużo i tak na każde
      pytanie wyciągam dwie karty jako odpowiedź.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1299289,2,1.html
      • alka.5 Re: Warsztat 43 13.07.08, 12:34
        Zapomniałam dodać, że ten i kolejny warsztat jestem poza konkursem,
        bo wyjeżdżam.

        Pozdrawiam!
      • canada53 karty Alki 13.07.08, 22:23
        > Jaki obowiązek domowy lubi partner Canady?
        > 4 buławy, 8 mieczy
        > Jak czuje się robiąc to?
        > 3 kielichy, giermek mieczy
        > Dlaczego lubi to robić?
        > gwiazda, 2 mieczy
        > Czego to zajęcie od niego wymaga?
        > 9 buław, diabeł
        > Po jakich sklepach lubi chodzić?
        > 10 buław, cesarz
        > Co w nich kupuje?
        > 3 buław, 6 kielichów
        > 4 buław i 8 mieczy kojarzą sięz jakąś przestrzenią ograniczoną, więc
        > być może mówią o po prostu domu właśnie, ale może o jednym
        > konkretnym pomieszczeniu - 8 mieczy kojarzy mi się z kuchnią,
        > chociaż do tej pory była to dla mnie 9 kielichów - sztućce, ostre
        > noże, czyste naczynia.
        Super, właśnie tak jest, kuchnia, a w niej OSTRE NOŻE.
        > Wykonując tę czynność Partner (dla wygody
        > zrobię z tego nazwę własną) wyłącza się, izoluje od codziennych
        > problemów, odpoczywa, jest skupiony i odcięty od świata,
        > przypuszczalnie nie lubi, gdy ktoś siędo tego wtrąca, natomiast
        > chętnie przyjmuje słowa uznania, pochwały odnośnie efektu pracy.
        Z reguły to on sam decyduje co i kiedy należy naostrzyć i najczęściej robi to
        pod moją nieobecność. Dowiaduję się o tym, że znowu coś naostrzył, jak mi już
        krew z palca leci. Ale i tak go chwalę za to.
        > Czuje się młodzieńczo, sprawia mu to radość i oddaje się tej
        > czynności całym sobą, podchodzi do tego z takim wewnętrznym ogniem,
        > ale skupieniem i cierpliwością.
        Tak, zapał, skupienie i cierpliwość. On to po prostu uwielbia robić.
        > Nie wydaje mi się, żeby ta czynność wymagała dużego ruchu, wysiłku
        > fizycznego, raczej ma spokojny chrakter. Partner przykłada się do
        > tego, jest to coś twórczego, tak sobie pomyślałam przy gwieździe, że
        > np. nie jest to sprzątanie, usuwanie czegoś, ale tworzenie - coś do
        > czego przydaje się inspiracja i chęć sprawienia innym, w tym wypadku
        > Canadzie przyjemności - dzieli się tym.
        No tak, tę czynność wykonuje się na siedząco i w jednym miejscu, powtarzając
        jednakowe gesty. Mówię o nim, że on te noże bardziej pieści, niż ostrzy.
        Faktycznie, nie jest to usuwanie czegoś, ale przywracanie do poprzedniego,
        pierwotnego stanu. Przy okazji jeszcze mi on czasem coś w kuchni doszoruje, żeby
        wszystko się błyszczało. A jak chce mi sprawić przyjemność, to robi mi kawę.
        > Jeżeli chodzi o sklepy to wydaje mi się, że odwiedza te o konkretnym
        > i zarówno szerokim asortymencie, ale związanym z jedną dziedziną,
        > tam gdzie jest fachowa obsługa, a sprzedawca jest fachowcem w tej
        > dziedzinie, ma wiedzę na temat artykułów, które sprzedaje. Partner
        > wymaga od sklepów, by były dobrze zaopatrzone, zna te sklepy i wie,
        > gdzie może dostać to, czego potrzebuje.
        To dobra charakterystyka sklepów AGD, rzeczywiście zdarza mu się tam ze
        sprzedawcami prowadzić bardzo fachowe dysputy, wcześniej poczytawszy to i owo na
        Internecie.
        > Z pytania wynika, że chodzi o codzienną, prostą czynność, więc
        > wybrałam przyrządzanie posiłków, zwłaszcza, że dopytałam co robi się
        > z efektami pracy i wyszli kochankowie oraz dwójka denarów - więc
        > jest to coś przeznaczone dla dwojga, co obojgu sprawia przyjemność.
        Hmm, efekty dla dwojga? No, jak mu się zdarzy coś ugotować, to rzeczywiście
        obydwoje korzystamy. W tym przypadku mogłabym powiedzieć, że efekty są
        ogólnodostępne dla każdego, kto sięga po sztućce. A dwójka Denarów, nie kojarzy
        się Wam z ostrzałką do noży?
    • olga.78 Re: Warsztat 43 13.07.08, 01:28
      Mój rozkład: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1299587,2,1.html
      1. Czynność jaka mąż Canady lubi robić? Słońce
      2. Jaką ma wtedy postawę? Cesarz
      3. Jak jest ubrany? III monet
      4. Otoczenie w czasie tej pracy? III kielichów
      5. Rzeczy potrzebne do wykonania jej? IV buław
      6. Co czuje gdy to robi? VII kielichów
      7. Do czego to służy? Sąd
      8. Dlaczego to robi? IX denarów

      Pierwsze wrażenie patrząc na rozkład. Mąż Canady lubi robić wina. Jednak pasuje
      również gotowanie i zajmowanie sie ogrodem i/lub kwiatami doniczkowymi. Ale po
      kolei.
      1. Są tu rośliny, jest gorąco on bawi sie tą czynnością jak dziecko. Z pełnym
      zaangażowaniem, radością eksperymentuje do woli. Daje mu to mnóstwo satysfakcji
      i radości. Nie czuje znużenia ani przymusu. Czuje sie wtedy bardzo swobodnie.
      Trochę przy tym ryzykuje jednak to go bardzo cieszy.
      2. To zajęcie głównie siedzące przy którym są zajęte obie ręce. Zajęcie to
      wymaga sporej zręczności w rękach jednak to co robią ręce wcześniej zostało
      starannie przemyślane, przygotowane i zaplanowane. Ta czynność wymaga poczekania
      na efekty. Pasuje mi do wszystkiego, bo i gotowanie i sadzenie i produkcja wina
      wymaga oczekiwania.
      3. Jest wymagany jakiś strój ochronny np. fartuszek i rękawiczki. Może wskazane
      są specjalne buty. Zdecydowanie nie jest to zajęcie do którego można się zabrać
      bez jakiegoś stroju ochronnego z uwagi na to, że podczas pracy można sie pobrudzić.
      4. To co robi daje dużo radości innym. Jeśli jest to gotowanie, to pewnie
      najbliższym którzy konsumują, jeśli ogródek, to cieszy oko. Otoczenie cieszy
      się, że może zająć się w tym czasie swoimi sprawami.
      5. Kiedy to robi potrzebuje jakichś sadzonek, produktów, owoców które wcześniej
      musiał zakupić lub zorganizować, zgromadzić.
      6. Jest pełen nadziei, że to co robi spełni jego oczekiwania. Wyobraża sobie jak
      wspaniale będzie wyglądało, cieszyło oko, pobudzało zmysły.
      7. Do zmiany świadomości w przypadku gdy chodzi o robienie wina. Do zmiany
      sadzonki, nasiona w roślinę. Do powstawania nowego dania z różnych produktów.
      8. Bo lubi wino. Bo kocha rośliny, ogród, jeść. Dlatego przede wszystkim, że
      bardzo ważne jest dla niego, że to co robi zawiera zawsze jakiś mały element,
      który jest tylko jego, którego nie można zaplanować, wyliczyć, przewidzieć.
      Kawałek jego duszy, serca włożonego w wytworzenie. To również sprawia, że wyniku
      jego pracy nie da się do końca dokładnie przewidzieć. Zawsze istnieje jakiś
      element zaskoczenia.
      Dopytałam jeszcze o sklepy jakie odwiedza VIII denarów. No i znowu mi do
      wszystkiego pasuje. Te denary kojarzą mi sie z półkami w sklepie. Może to być
      więc równie dobrze sklep spożywczy jak i ogrodniczy.


      • kita32 Re: Warsztat 43 13.07.08, 09:16
        A mnie do wszystkich rozkładów pasuje opieka nad dzieckiem. Ale właściwie każda
        czynność związana z jakąś opieką - nad żołądkami (gotowanie), nad roślinkami, itd...
        • ma_ewa01 Re: Warsztat 43 13.07.08, 09:31
          Nie mogę sie doczekać rozwiązania . Przychodzą mi do głowy coraz to fajniejsze
          opcje, które też pasują jak ulał. Co byście powiedziały np na grilla? Pasuje i
          gotowanie i wymyślanie i roślinki dookoła.Sklepy też by sie załapały. Nie mówiąc
          juz o egzotycznych drinkach.A i dzieci maja z tego frajdę...smile
          Pozdrawiam wszystkie uczestniczki.
          Romy, napisz swoją wersję, proszęsmile
          M
      • canada53 Karty Olgi 13.07.08, 22:24
        > 1. Czynność jaka mąż Canady lubi robić? Słońce
        > 2. Jaką ma wtedy postawę? Cesarz
        > 3. Jak jest ubrany? III monet
        > 4. Otoczenie w czasie tej pracy? III kielichów
        > 5. Rzeczy potrzebne do wykonania jej? IV buław
        > 6. Co czuje gdy to robi? VII kielichów
        > 7. Do czego to służy? Sąd
        > 8. Dlaczego to robi? IX denarów
        > Pierwsze wrażenie patrząc na rozkład. Mąż Canady lubi robić wina. Jednak pasuje
        > również gotowanie i zajmowanie sie ogrodem i/lub kwiatami doniczkowymi. Ale po
        > kolei.
        Wino i nalewkę potrafi zrobić, ugotować również, co do tych kwiatków, to już
        trochę wyjaśniałam przy omawianiu innych rozkładów.
        > 1. Są tu rośliny, jest gorąco on bawi sie tą czynnością jak dziecko. Z pełnym
        > zaangażowaniem, radością eksperymentuje do woli. Daje mu to mnóstwo satysfakcji
        > i radości. Nie czuje znużenia ani przymusu. Czuje sie wtedy bardzo swobodnie.
        > Trochę przy tym ryzykuje jednak to go bardzo cieszy.
        Przy tarciu wytwarza się ciepło, to zajęcie rzeczywiście go bardzo bawi, i może
        w jego trakcie poeksperymentować z różnymi technikami. A że to praca z ostrymi
        narzędziami, to zajęcie jest trochę ryzykowne.
        > 2. To zajęcie głównie siedzące przy którym są zajęte obie ręce. Zajęcie to
        > wymaga sporej zręczności w rękach jednak to co robią ręce wcześniej zostało
        > starannie przemyślane, przygotowane i zaplanowane. Ta czynność wymaga poczekani
        > a
        > na efekty. Pasuje mi do wszystkiego, bo i gotowanie i sadzenie i produkcja wina
        > wymaga oczekiwania.
        Dokładnie tak, na siedząco, obie ręce w użyciu, duża precyzja w ruchach i
        odpowiednia kolejność. Efekt nie następuje od razu, ale trzeba go sobie
        cierpliwie wypracować. A tak na marginesie, to jak się ma siedząca pozycja do
        gotowania?
        > 3. Jest wymagany jakiś strój ochronny np. fartuszek i rękawiczki. Może wskazane
        > są specjalne buty. Zdecydowanie nie jest to zajęcie do którego można się zabrać
        > bez jakiegoś stroju ochronnego z uwagi na to, że podczas pracy można sie pobrud
        > zić.
        Akurat robi on to bez żadnego stroju ochronnego, ale skojarzenie jest dobre –
        tak właściwie, to może by się coś przydało kiedy się operuje ostrymi narzędziami.
        > 4. To co robi daje dużo radości innym. Jeśli jest to gotowanie, to pewnie
        > najbliższym którzy konsumują, jeśli ogródek, to cieszy oko. Otoczenie cieszy
        > się, że może zająć się w tym czasie swoimi sprawami.
        Generalnie to jego działalność w kuchni przynosi pozytywne efekty i jest mi pomocna.
        > 5. Kiedy to robi potrzebuje jakichś sadzonek, produktów, owoców które wcześniej
        > musiał zakupić lub zorganizować, zgromadzić.
        No, nie za bardzo...
        > 6. Jest pełen nadziei, że to co robi spełni jego oczekiwania. Wyobraża sobie ja
        > k
        > wspaniale będzie wyglądało, cieszyło oko, pobudzało zmysły.
        Chociaż to, co robi nie jest aż taką niezbędną na co dzień czynnością, to jednak
        ( a może właśnie dlatego) robienie tego mu podoba.
        > 7. Do zmiany świadomości w przypadku gdy chodzi o robienie wina. Do zmiany
        > sadzonki, nasiona w roślinę. Do powstawania nowego dania z różnych produktów.
        To służy do przywrócenia nożom ich nienagannej ostrości, ażeby były takie jak nowe.
        > 8. Bo lubi wino. Bo kocha rośliny, ogród, jeść. Dlatego przede wszystkim, że
        > bardzo ważne jest dla niego, że to co robi zawiera zawsze jakiś mały element,
        > który jest tylko jego, którego nie można zaplanować, wyliczyć, przewidzieć.
        > Kawałek jego duszy, serca włożonego w wytworzenie. To również sprawia, że wynik
        > u
        > jego pracy nie da się do końca dokładnie przewidzieć. Zawsze istnieje jakiś
        > element zaskoczenia.
        Masz całkowitą rację, on kocha i wino, i roślinki i jedzenie. I lubi działania
        zaplanowane, przynoszące wymierne i przewidywalne rezultaty, w które się potrafi
        zaangażować całym sobą.
        > Dopytałam jeszcze o sklepy jakie odwiedza VIII denarów. No i znowu mi do
        > wszystkiego pasuje. Te denary kojarzą mi sie z półkami w sklepie. Może to być
        > więc równie dobrze sklep spożywczy jak i ogrodniczy.
        E, no w każdym sklepie bywają półki. VIII Denarów kojarzy mi się z pracą i z
        narzędziami pracy. Jeżeli inne karty kojarzyły się z kuchnią i z gotowaniem, to
        ta karta pokazywałaby sklep, w którym takie wyposażenie kuchenne ułatwiające
        wykonywanie czynności w kuchni można kupić.
    • curla Re: Warsztat 43 13.07.08, 22:07
      wiecie ja za nim rozłożyłam karty pomyślałam o prasowaniu smile
      • kita32 Re: Warsztat 43 13.07.08, 22:16
        Oj, już nie mogę się doczekać, kiedy Canada odpowie...
    • canada53 Rozwiązanie 13.07.08, 22:18
      Macie wszystkie rację wiążąc tę czynność z kuchnią, ale choć gotować on potrafi,
      to tego nie robi regularnie (chyba że musi) i lenistwo najczęściej wygrywa.
      Najwyżej ściąga z internetu różne ciekawe przepisy i mi je podsuwa do
      przetestowania. Za to bardzo często robi mi herbatę, przynosi kawę, podsuwa
      jakiś smakołyk, itp. Generalnie w kuchni się on dobrze czuje, a jego ulubionym
      zajęciem jest dbanie o to, żeby wszystkie noże kuchenne wykazywały się
      nienaganną ostrością. Co jakiś czas (najczęściej pod moją nieobecność) robi
      przegląd wszystkich narzędzi kuchennych i ostrzy co trzeba. Ma do tego celu
      specjalne przyrządy (sprowadzone nie wiem nawet skąd za niemałe pieniądze),
      takie kamienie o różnorodnej ziarnistości, które służą do kolejnych operacji
      profilowania ostrza. Cały proces ostrzenia to zajęcie bardzo pracochłonne i
      polegające na precyzyjnym gładzeniu ostrza na poszczególnych kamieniach. Ale
      uzyskany efekt jest taki, że skalpele chirurgiczne mogą się schować. Trzeba
      później bardzo uważać, żeby sobie przy obieraniu ziemniaków albo przy krojeniu
      chleba krzywdy nie zrobić, a i tak najczęściej mam później całe palce plastrami
      pooklejane.
      Jako, że mój luby w ogóle interesuje się wszelkimi metalowymi elementami
      wyposażenia kuchennego, więc jego ulubionymi sklepami są sklepy z AGD. Może on
      całymi godzinami oglądać przeróżne miksery, patelnie, garnki, że o nożach i
      innych tego typu przyrządach nie wspomnę. Nie tyle on w tych sklepach namiętnie
      kupuje, co właśnie ogląda i tłumaczy mi przy okazji, która patelnie do czego
      służy i dlaczego garnek z potrójnym dnem jest lepszy od tego z pojedynczym. Co
      jakiś czas robi też mi on przegląd moich kuchennych garów, czyści i odświeża
      jeśli tego wymagają, oraz zarządza wymianę tych, które już się zniszczyły na
      nowe. Oczywiście wtedy jego rady i znajomość tematu są bardzo cenne. Jednak samo
      codzienne użytkowanie tych przyborów kuchennych zostawia on już mnie, do niego
      należy tylko dbanie o to, aby wszystkie one były w doskonałym stanie technicznym
      i nadawały się do natychmiastowego użycia.
      • kita32 Re: Rozwiązanie 13.07.08, 22:23
        A miałam kartę 3 Mieczy (co robi) i nie wpadłam na to, że On noże ostrzy...
        • canada53 Re: Rozwiązanie 13.07.08, 22:29
          kita32 napisała:
          > A miałam kartę 3 Mieczy (co robi) i nie wpadłam na to, że On noże ostrzy...
          Nie tylko Ty miałaś tę kartę w rozkładzie. W ogóle zauważyłam, że wiele Waszych
          kart się powtarzało (3 Mieczy, 10 Buław, 4 Buławy, Paź Denarów), pisząc
          komentarze do Waszych rozkładów ciągle miałam wrażenie, że komentuję jeden i ten
          sam rozkład, tak miejscami były one podobne do siebie.
      • canada53 Zwycięzca 13.07.08, 22:25
        Ten warsztat bezapelacyjnie wygrała Alka, która wyraźnie napisała w swojej
        interpretacji o ostrych nożach. Ale, że Alka tym razem jest poza konkursem, więc
        nie mogę jej przekazać następnego warsztatu. Pozostałe interpretacje były dosyć
        zbliżone do siebie i nie za dalekie od właściwego rozwiązania, wszystkie
        praktycznie wspominałyście o kuchni i gotowaniu, ewentualnie o roślinkach.
        Rzadko się zdarza, żeby wszystkie interpretacje warsztatu były tak podobne. Z
        tych interpretacji najlepszą wydaje mi się interpretacja Curli, której
        niniejszym przekazuję warsztat 44. Brawo!
        • kita32 Re: Zwycięzca 13.07.08, 22:40
          Brawo dla Alki! I brawo dla Curli!
          Curlo, dopiero zaczęłaś brać udział w warsztatach i już tak dobrze Ci poszło wink
          • eleonora32 Re: Zwycięzca 13.07.08, 22:44
            Ja również gratulujęsmile Zauważyłyście, że osoby, które do nas dołączają, jako (że
            tak powiem) świeża krew, wygrywają warsztaty za pierwszym podejściem. Może jest
            to związane z jakąś większą spontanicznością, luzem?
            Ja też zupełnie dla siebie nieoczekiwanie wygrałam warsztat chyba za drugim razem wink
            • kita32 Re: Zwycięzca 13.07.08, 22:49
              Zauważyłyście, że osoby, które do nas dołączają, jako (że
              > tak powiem) świeża krew, wygrywają warsztaty za pierwszym podejściem. Może jest
              > to związane z jakąś większą spontanicznością, luzem?

              .....Faktycznie, trafne spostrzeżenie.
            • canada53 Re: Zwycięzca 13.07.08, 22:51
              eleonora32 napisała:
              Zauważyłyście, że osoby, które do nas dołączają, jako (ż
              > e
              > tak powiem) świeża krew, wygrywają warsztaty za pierwszym podejściem. Może jest
              > to związane z jakąś większą spontanicznością, luzem?
              Coś w tym jest; myślę, że sporą rolę odgrywa tu jeszcze zaangażowanie
              emocjonalne, które z reguły przy pierwszych podejściach do warsztatów jest
              bardzo duże. Może dzięki temu łatwiej jest otworzyć sobie te klapeczki w umyśle?
          • alka.5 Re: Zwycięzca 14.07.08, 01:53
            Curla, to dzisiaj obie mamy radość w oczach smile))
            • curla Re: Zwycięzca 14.07.08, 07:59
              noooooooooooo
              smile))
      • eleonora32 Re: Rozwiązanie 13.07.08, 22:29
        To dlatego u mnie tyle monet wyszło. Bo metalowe. No i ten diabeł mnie
        zastanawia. Dlaczego w efekcie wyszedł diabeł a nie np. 3 miecze. oj przewrotny
        ten tarot wink
        • canada53 Re: Rozwiązanie 13.07.08, 22:33
          eleonora32 napisała:
          > To dlatego u mnie tyle monet wyszło. Bo metalowe. No i ten diabeł mnie
          > zastanawia. Dlaczego w efekcie wyszedł diabeł a nie np. 3 miecze. oj przewrotny
          > ten tarot wink
          Diabeł też się u Was powtarzał, liczne Denary też. A Tarot rzeczywiście czasami
          lubi być przewrotny
    • curla słuchajcie aż sie zryczałam 14.07.08, 07:54
      jak idiotka, która odbiera koronę miss ;p
      taaaa dziekuję mamie tacie babci sralalalalalala big_grinDDDDD
      strasznie mi dobrze,
      ale z nowym warsztatem na mnie powazne brzemię złożyłyście miłe
      panie smile
      załóżcie ostrogi bo lekko nie będzie ;ppp
      heh żartuje sobie,
      tak na serio cieszę się choć wszyscy wiemy o szczęściu
      początkującego
      • curla Re: słuchajcie aż sie zryczałam 14.07.08, 08:01
        wiecie tak sobie myślę czy dam radę, ale chcę spróbować
        • canada53 Re: słuchajcie aż sie zryczałam 14.07.08, 08:24
          A niby dlaczego nie miałabyś dać rady? Zresztą jak dałaś radę wygrać warsztat,
          to go też dasz radę poprowadzić. Wbrew pozorom to również jest świetną nauką
          Tarota, jak nawet nie lepszą, niż samo kładzenie kart.
          • curla Re: słuchajcie aż sie zryczałam 14.07.08, 08:30
            wiem canado, że to swietna nauka, wymaga myślenia, kojarzenia a
            przez to tez się zapamiętuje
            ale boję sie czy zdołam napisać tak dobre interpretacje waszych
            układów
            najwyżej mi pomożesz ;p
            proszę big_grinDDD
            • canada53 Re: słuchajcie aż sie zryczałam 14.07.08, 08:36
              Wszyscy Ci pomogą. Wystarczy, jak napiszesz jak się rzeczywiste sprawy mają do
              naszych opisów, a resztę, jak to tu często bywa później sobie wspólnie
              przedyskutujemy i podzielimy się naszymi skojarzeniami.
            • alka.5 Re: słuchajcie aż sie zryczałam 14.07.08, 11:22
              Curla, mam nadzieję, że makijaż robiłaś później, czy trzeba było
              poprawiać? smile
    • ma_ewa01 Re: Warsztat 43 14.07.08, 10:34
      Dzieki Canado za omówienie i przednią zabawę a Tobie Curlo gratuluję zwycięstwa.
      Wracając do W-43, Tarot jak zwykle odpowiedział obrazkami, tylko ja nie umiałam
      ich przeczytać. Kluczem do zagadki okazała sie właśnie ta karta( 9 mieczy),
      która nijak nie pasowała do całej mojej koncepcji, więc mogłam się jej
      dokładniej przyjrzeć. Aha i nauka dla mnie taka, że liczy sie każdy szczegół i
      nie tylko postać na obrazku niesie informacje,lecz cała karta. Wcale nie jest
      to łatwe, może z czasem uda mi się zrozumieć jego mowę. Coraz bardziej mnie
      wciąga ta zabawa i zaczynam wyczuwać różnice między kartami. Niektóre sa jak
      dobrze znani ludzie- wiadomo, czego sie można po nich spodziewać. Inne są jakieś
      obce i niezrozumiałe, a jeszcze inne kompletnie za mgłą, ze nawet ich nazwy mi
      sie mylą.
      Podziwiam Wasze umiejętności i cieszę się, że mogę się tu tyle nauczyć.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie dziewczyny.
      M
      • eleonora32 Re: Warsztat 43 14.07.08, 12:07
        A ja mam nieco inne odczucia. Pewnie można nauczyć się kart i ich symboliki i
        wtedy wchodzi w grę tylko umysł. Ale doświadczyłam już przez chwilę takiego
        fajnego stanu, że czułam, że karty ze mną gadają. Nieważne co było na obrazkach,
        one niosły mi przesłanie. I co najdziwniejsze było to w miarę trafne. Na
        zasadzie takiej pierwszej myśli. Dawałam się porwać, to uczucie mnie niosło i
        klocki same się układały.
        Teraz to cudowne coś zgubiłam. Nie ma. Zniknęło. Nie wiem z czego to wynika.
        Jakiś przesyt. Układam karty, coś tam z nich wyczytuję, ale czuję, że one jakby
        się na mnie zamknęły. Muszę z nich wyciskać jak z cytryny, żeby uchyliły choć
        trochę rąbka tajemnicy. W tej chwili wróżenie przychodzi mi z trudem.
        Nie wiem z czego to wynika i dlaczego tak się dzieję. Będę nadal ćwiczyć i mam
        nadzieję, że nadejdzie znów taki moment, że poczuję ten wewnętrzny przypływ, że
        coś znów drgnie i odpowiednie klapki w mojej głowie się otworzą.
        • canada53 Re: Warsztat 43 14.07.08, 12:46
          To chyba każdy tak ma, że czasami interpretacja "sama płynie", a czasem jest
          ciężką i żmudną pracą. Zupełnie nie wiem od czego to zależy, może od
          samopoczucia, od tematu, od pogody, itd, - myślę, że może być wiele czynników
          wpływających na to. Ale w momentach, kiedy brak natchnienia, dobrze jest
          podeprzeć się solidnym warsztatem; może interpretacja nie będzie wtedy aż tak
          błyskotliwa, ale przynajmniej będzie w miarę poprawna.
        • ma_ewa01 Re: Warsztat 43 14.07.08, 13:44
          Nie zrozumiałas mnie Eleonoro. Nie chodzi o wyuczenie symboli, tylko o
          zauważenie ich na obrazku i znalezienie ich odbicia w swojej duszy, umyśle,
          sercu. Zauwazyłam, że o niektórych kartach ksiązki mówią inaczej, a ja słyszę od
          nich zupełnie co innego. Bo w końcu to moje karty i do mnie mówią.Oczywiście nie
          chodzi mi o podstawowe znaczenia ale o subtelne , indywidualne odczucia Np
          ostatnio patrząc na 5 pentakli wydało mi się, ze złote monety w oknach jak małe
          słońca oświetlaja drogę parze nieszczęsników, otulają ich złotym
          światłem.Poczułam jak bliscy są sobie w nieszczęsciu, jak bardzo sie wspierają,
          jak trwają razem mimo przeciwności losu. Jak wyruszają razem na poszukiwanie
          lepszego jutra. Jak mają nadzieję, ba nawet pewnośc, że odnajdą...Lubię
          dopisywać kartom całe historie i ciągi dalsze.
          A ksiązki, no cóż przeczytałam jednym tchem calą masę i tyle mi po nich
          zostało. Czasem zaglądam, a jakże, ale tylko po to,żeby poznać symbole, o
          których nie wiem, albo nie mam skojarzeń. Tłumaczę wtedy sobie z polskiego na
          nasze i tak tworzymy wspólny język z moimi kartami. Jestem na etapie czytania
          sylabami, albo po literce. Nie oczekuję, ze prędko zacznę połykać całe tomy. To
          musi potrwać...
          Fajnie, że znalazłam to forum, doskonale uzupełnia samodzielną prace z kartamismile
          M
          • eleonora32 Re: Warsztat 43 14.07.08, 20:29
            Rozumiem o czym piszesz i co masz na myśli, tylko chyba troszkę źle to
            wyraziłam. Ale pod wpływem Twojego wątku chciałam się szybciutko podzielić moimi
            odczuciami i może napisałam zbyt szybko, chaotycznie i wogóle. Ale rozumiem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka