burkaj
12.02.07, 22:40
Byłam kiedys w sanatorium w Wieliczce. Mieszkancy Wieliczki pewnie nawet o
tym nie wiedzą, jak fatalne sanatorium mają w miescie. Zagrzybiałe ściany,
obsługa opryskliwa. horror. W komorze opiekowała się pacjentami pani doktor w
takim wieku, że nie mogła dojść sama do końca korytarza. Ale Ona była jeszcze
do zniesienia. W wypisie miałam takie choroby, o jakich w Zyciu nie
słyszałam. Bo wypisująca nie umiała obsługiwać worda. :-)) Ostrzegam! choć
Wieliczka to brzmi dumnie. sama się dałam...