kulma.m
13.11.09, 22:13
Witam
Pani Joanno sama posiadam karty Tarota, ale zajmuje sie tym
bardziej "chalupniczo" na uzytek swoj i ewentualnie najblizszych
znajomych (choc niechetnie bo boje sie o trafnosc interpretacji), o
tym ze Tarot mowi prawde przekonalam sie juz niejednokrotnie...
rowniez na wlasnej skorze, choc kiedy wydarzenia pokazane w kartach
nadchod czasami dopiero wtedy potrafie je zinterpretowac na sobie.
Ostatnio w mojej firmie dzieje sie wiele zmian, rozwijamy sie, ale
rowzniez jest wiele rzeczy o ktorych nie wiem. Swego czasu bylam
prawa reka Pani prezes ktora ufala mi we wszytskim, niestety
obarczyla mnie zbyt duza iloscia obowiazkow i w marcu tego roku
przeszlam naprawde ciezki "dol" ktory wiazal sie z zawaleniem paru
spraw. Szefowa zrozumiala, zatrudnila nowych pracownikow ktorzy
przejeli czesc moich obowiazkow, ale... ewidetnie stracilam to "cos"
u niej.
Pracowalam od tego czasu intensywnie aby to nadrobic, lecz nie bylam
pewna czy daje to rezultaty. W obliczu zmian, wyciagnelam swoja
talie Tarota i... nie rozumiem. Robilam najzwyklejszy rozklad 3 x 5,
przeszlosc, terazniejszosc, przyszlosc.
Przeszlosc wyszla w ciemnych barwach, w tym 10 mieczy oznaczajaca
moja depresje, terazniejszosc byla srednia, monety, troche palek
(czyli praca, paraca, paraca), ale zaintrygowala mnie przszlosc bo
pierwsze trzy karty w rozkładzie Przyszlosci to:
- Słonce
- 7 kielichow
- As monet...
Potem tez jakies monety i palki.
No wyglada to tak jakbym miala co najmniej dostac w glowe cegłowka
ze zlota :) I mysle ze mimo iz 7 kielichow to karta utopii, to w
polozeniu miedzy Slonce a Asem kielichow pokazuje spelnienie
najskrytszych marzen.
Dodam tylko ze pytanie brzmialo: Jaka bedzie moja przyszlosc w "xxx"
firmie.
No i nie wiem co mogloby to byc, skoro i tak osiagnelam tu posade
dyrektora, a wyzej jest tylko Pani prezes?
Fakt faktem "musi" sie teraz wlaczyc w prezesowanie drugiej firmie,
gdzie trzeba zrobic "porzadki", ta sama branza, ten sam profil.
Czy te dobre karty moga oznaczac podwyzszenie mojego statusu w tej
firmie, czy zaangazowanie w ta nowa.
kurcze nie umiem tego zinterpretowac.
Pozdrawiam
Marta