Dodaj do ulubionych

uzależnieni od wróżb

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 22:01
Czytam sobie was, wątki niektóre dokladnie poczytałąm, niektore pobieżnie ale
z tego co widze to same tutaj albo pytania o to komu co sie sprawdziło albo
żeby polecić jakaś wróżke... Też korzystam z wróżb ale wy na tym forum już
uzaleznieni chyba jesteście. Bo jak cos sie moze sprawdzic jak co 2 tygodnie
pytacie wszystkich wróżęk na około o to samo?
Sorry jesli ktos się wkurzy ale taki mam wniosek po czytaniu forum...
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 212.160.234.* 02.09.10, 22:09
      Co dwa tygodnie to i tak jeszcze jakoś w miarę... rzadko. Są osoby które korzystają z porad wróżek
      codziennie. Pytają dosłownie o każdą pierdółkę. Są ludzie którzy nie rozłożywszy kart nie wyjdą z
      domu... Jest to takie samo uzależnienie jak od papierosa , wódki , narkotyku , internetu.
      Ciekawy temat rozpoczęłaś.
      • Gość: kika Re: uzależnieni od wróżb IP: *.devs.futuro.pl 03.09.10, 15:54
        Zgadzam się z przedmówczynią. To już uzależnienie kiedy pyta się w takim odstępie czasu o to
        samo. Mam koleżankę, która o wszystko karty pyta.Tarocistka z jaką koresponduje już nieraz jej
        mówiła ( pisała ), by zaczeła decyzje sama podejmować, a nie tylko słuchała kart. Nawet skierowała
        ją do psychologa, twierdząc że sama sobie nie poradzi sobie z problemem.
        Dziwi mnie kupowanie wróżb u kilku wróżek jednocześnie, to jak czekanie na tą odpowiedź, która
        tylko w pełni zadawalać będzie pytających.

        Pozdrawiam
        kikalina
      • Gość: wrozka Re: uzależnieni od wróżb IP: *.180.229.121.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.08.11, 00:09
        zapraszam uzależnionych od wróżb
        wrozbiarstwo.jimdo.com/
    • Gość: Margo Re: uzależnieni od wróżb IP: 195.205.137.* 03.09.10, 09:37
      Ja np. korzystałam z kilku porad przez internet od marca do sierpnia /dokładnie 6 na to samo pytanie/ i
      właściwie odpowiedzi były różne. Nie moge póki co polecić żadnej wróżki, ale niejednokrotnie humor mi
      poprawiły. Szczerze, to wierzę w to tak samo jak w jasnowidza, który miał odnaleźć Iwonę Wieczorek,
      a do dziś jej nie ma. No może akurat miałam pecha i nie trafiłam na odpowiednią wróżkę, ale w sumie
      trafić to i ja bym mogła z wróżbą wykonaną przez siebie - skoro sprawdza się 1 na 100. :-)
      • Gość: blanka Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 10:43
        6 wróżek w ciagu 3 miesięcy????!!!
        szukałaś wróżby która nagnie sie do twoich teorii?
        no i raczej sie nie dziwię że to wszystko nijak do reala :/
        • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 212.160.234.* 03.09.10, 11:28
          Masz rację blanka. Jeśli ktoś zalicza tyle wróżek w takim krótkim czasie , to nie ma się co dziwić , że
          się nie sprawdza. Moja wrózka powiedziała mi , że najlepiej z kolejną wróżbą poczekać do czasu
          kiedy pierwsza wróżba się wypełni , tj. dajmy na to wróżna obejmuje pół roku. Czekam aż się
          sprawdzi lub nie. I dopiero potem idę ponownie do wróżki. Do jednej - a nie do 10 naraz!
        • Gość: Margo Re: uzależnieni od wróżb IP: 195.205.137.* 03.09.10, 13:11
          marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień - wg moich skromnych wyliczeń to 6 miesięcy;-)
          • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 212.160.234.* 03.09.10, 15:33
            Pisałam ogólnie , np. na pół roku.
            Trzeba było iść do jednej , porządnej , a nie do kilku , może kilkunastu....
            • Gość: ola Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 22:19
              jak sie ciagle pyta o to samo, to karty głupieją i juz tylko glupoty gadają, a
              nie prawde. Mozna zapytac o tę sama sprawe, jesli sie czuje ze od momentu
              ostatniego wrozenia cos sie zmienilo w danej sprawie. np. osoba pyta sie czy
              znajdzie prace? wrozka mowi ze tak, do 3 m-cy, a prace dostaje po 3 dniach. to
              po 3 dniach mozna spokojnie zapytac ponownie o syt. zawodową, tyle ze tym razem,
              np. jak bedzie sie w pracy ukladalo. Pytanie niby o to samo, a jednak zupelnie inne.
              • krolowa.mieczy Re: uzależnieni od wróżb 03.09.10, 23:23
                o! i świetny temat na forum :)
                Więc jak to jest z wami?
                ;)
                • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 212.160.234.* 04.09.10, 11:40
                  Zgadzam się z olą , post nad królową mieczy. Bardzo to jasno i trafnie ujęłaś.
                  Nie ma moim zdaniem nic głupszego niż masowe wykupywanie wróżb na Allegro wrozbyonline i
                  innych portalach i zadawnie wciąz tego samego pytania. To jest niestety zjawisko powszechne. Nie
                  wiem z czego wynika - z ludzkiej niewiedzy? lub może z tego że taka osoba szuka odpowiedzi która
                  ja usatysfakcjonuje a nie chce przyjąć faktów?
                  Można w ten sposób wpaść w błędne koło , obłęd , psychozę. Wiem , ze ludzie nadużywający kart
                  wpadają w ciężkie nerwice. Jest to często mylone z opętaniem , często wyśmiewane.
                  Nerwica na zasadzie natręctw , stresu , gdy nie pokazuje się w kartach to czego oczekujemy. Więc
                  szukamy dalej , testujemy coraz więcej wróżek. Można się tak załatwić jak załawia się alkoholik który
                  nie może przestać pić , a gdy na chwile przestanie , wpada w paranoje , nerwice , agresję.
                  To moja teoria , odniesienie tego do innych nałogów.


                  • krolowa.mieczy Re: uzależnieni od wróżb 05.09.10, 17:59
                    A co jeśli klient kłamie? Widać co innego w kartach, a co innego słychać w
                    słowach człowieka.
                    Naprawdę to utrudnia pomoc.
                    Czy kłamie się z podowu uzależniania od wróżb czy może nie?
                    Jak myślicie?
                    • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 212.160.234.* 05.09.10, 19:06
                      Re: uzależnieni od wróżb
                      Autor: krolowa.mieczy☺ 05.09.10, 17:59 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                      OdpowiedzA co jeśli klient kłamie? Widać co innego w kartach, a co innego słychać w
                      słowach człowieka.
                      Naprawdę to utrudnia pomoc.
                      Czy kłamie się z podowu uzależniania od wróżb czy może nie?
                      Jak myślicie?


                      ;;;;;;;;;;;;

                      Jesli ktoś idzie do wróżki i kłamie to znaczy że ma nierówno pod sufitem , tworzy sobie marzenia ,
                      fantasmagorię , ma chorą psychę ... lub też zwyczajnie chce zrobić jaja z wróżki , zakpić sobie ,
                      wyśmiać od ciemnogrodu...

                      Dobre pytanie...
                  • Gość: ala Re: uzależnieni od wróżb IP: 94.254.165.* 05.09.10, 19:43
                    kilka lat temu ja sie od wrozb uzalenilam ale nie trwalo to dlugo. U mnie to wygladalao tak, otoz
                    mialm kiepski okres w zyciu poszlam do podobno bardzo dobrej wrozki osobiscie, wrozba byla
                    bardzo dobra. minal rok ta wrozba sie nie spelnila. po roku posiedzialm na necie i znalazlam viversum
                    i zaczlo sie. kilku wrozek pytalam o porade w odestepie 3 miesiecy moze i wiecej ale w momencie
                    kiedy mialam naprawde wielkiego dola. Wszytkie wrozby byly bardzo dobre i pozytywne, aby sie
                    cieszyc. uzaleznilam sie bo one byly lekarstwem na moje zle samopoczucie. Dodam ze zadna wrozba
                    sie nie spelnila. aha po jakis 3 lat poszlam znowu do wrozki innej niz poprzednio podobno bardzo
                    dobrej i znowu cudna wrozba nawet o takiej nie marzylam i co narazie nic a nic sie nie sprawdzilo, a
                    minelo prawie 3 lata. od tamtej pory nie wierze w to ze przyszlosc mozna poznac. Juz mi przeszlo
                    wrozenie i wiem ze szkoda kasy, ale przyznam jedno ze 1wrozka moja przeszlosc odgadla bardzo
                    dobrze tylko szoda ze wrozba na przyszlosc sie nie sprawdzila.
                    • Gość: Mija Re: uzależnieni od wróżb IP: *.chello.pl 05.09.10, 21:32
                      Nie wierzę we wróżby, aczkolwiek wierzę w chęc poprawiania sobie nastroju wróżbami, bo zazwyczaj są
                      mocno naciągane - jak to będzie cudnie, pięknie, a człowiekowi japka się cieszy na chwilę. No i dobrze;-
                      ), bo każdy powód do uśmiechu dobry - szczególnie kiedy kosztuje 5 złotych;-).
                      • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 212.160.234.* 05.09.10, 22:09
                        Dokładnie , dlatego zauważcie że co niektórzy wróżbici na swoich stronach netowych piszą gdzieś z
                        boku że "....jest to usługa rozrywkowa..." Nawet jeden ze znanych wrózbitów ma takie
                        zastrzeżenie na swej stronie internetowej ;-) Niestety mało kto to doczyta....
    • Gość: ala Re: uzależnieni od wróżb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 10:30
      posiedziałam sobie teraz na tych portalach i komentarze czytalam jestem w wielkim szoku ze non stop ci sami ludzie dodaja komentzrae bywa ze 5 jednego dnia. To juz chyba choroba psychiczna a nie uzaleznienie, wiekszosc od kilku lat codziennie lub co kilka dni korzysta z uslug. u pewnej wrozki wiekszosc dobrych opini ale co z tego skoro aby dodoawane przez uzaleznionych i to nie za sprawdzalnosc.
      • Gość: gc 1 Re: uzależnieni od wróżb IP: *.wroclaw.mm.pl 06.09.10, 14:48
        a co Ty tak przegladasz te portale? szukasz dobrej wrozki? czy badasz uzaleznienia?
        ja korzytsam z viversum, i powiem Ci ze komenty wystawia sie z perpsektywy czasu czasem widac po 4 od tej samej osoby po mimo z ekorzystala na przestrezni 3 miesiecy to wystawia komenty np tego samego dnia wsyztskim, rozumiesz?
        Poza tym z wlasnego punktu widzenia: czasem ciekzo trfaic na dobra wrozke, ja znalazlam kilka dobrych, i jak mam problem wszystkich wersje sie uzupleniaja..to jak z lekarzem nie od razu znajdziesz dobrego.. nieprawda jets ze zceste korzystanie zz wrozb to kolejne wrozby bzdury , dobra wrozka wsyztsko odczyta, niekeidy nawet szczegoliki, i ja sie o tym prezkonalam..Kiedy czlowiek ma trudny okres, chce podjac decyzje czasem potrezbuje doradcy psychologa wrozbity ksiedza i tak juz jest..
        Choc zdaje sobie sprawe ze to prowadzi do uzaleznienia, bo czesto jets tak ze jak sie sparwdzaja wrozby chcesz wiedziec na zas wiecej i wiecej...
        • Gość: ala Re: uzależnieni od wróżb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 14:53
          z ciekawosci. mysle o zostaniu wrozka tyle tu naiwniakow.
          • Gość: gc1 Re: uzależnieni od wróżb IP: *.wroclaw.mm.pl 06.09.10, 16:01
            he he nie wiem czy sie nadajesz:) bos ciemna nieco...jak nie kapnelas sie z tymi komentami he he duzo musisz sie jescze nauczyc:)
            ale w upakarzaniu innych jetses niezla...tylko ze to moze do ciebie wrocic..
            • Gość: ala Re: uzależnieni od wróżb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 07:33
              oj chyba ty do szkoly musisz isc oj musisz. boje sie chociaz ale mnie nastarszylas!!! nie wiem czy te pseudo wrozki nie powinny sie bac skoro wszystko wraca.
    • krolowa.mieczy Re: uzależnieni od wróżb 25.09.10, 16:17
      podnoszę wątek :)
      więc...

      jest ktoś w stanie się przyznać, ze był albo jest uzależniony od wróżb?
      • Gość: Madzia Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 16:57
        Ja mając dosyć poważny problem korzystałam z pomocy kilku wróżek w krótki odstępie czasu...

        zapytanie dlaczego z kilku? wcale nie czekałam na wróżbę która mnie pocieszy, czy z której się dowiem że mój problem zniknie a ja przestanę cierpieć...nie traktowałam też wróżek jak psychologów czy przyjaciół którzy mają mnie wysłuchać...szczerze mówiąc raczej szukałam takiej której faktycznie mogę zaufać i która jest DOBRA.

        Zgadzam się z przedmówcami, że to jest ogromne uzależnienie... takiej jak alkohol czy nikotyna... Uważam też ze nie ma sensu wytykanie komuś że czyta i szuka wróżek/ tarocistek/ doradców duchowy... Ludzie mają różne problemy i wtedy właśnie szukają pomocy u takich osób..czasem tydzień czasem miesiąc a czasem kilka lat...
        • Gość: Madzia Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 17:04
          Uzupełniając mój poprzedni post dodam jeszcze że ponieważ wybierane przeze mnie wróżki były 'przypadkowe' to liczyłam że następne wróżby potwierdzą już te które usłyszałam wcześniej. Reasumując potwierdzą moją decyzję. Utwierdzą mnie w tym, że dobrze zrobiłam.

          Pozdrawiam Was serdecznie :-)
        • Gość: wróżka Beata Re: uzależnieni od wróżb IP: 195.117.221.* 25.09.10, 23:22
          Czy jak mac ie moi mili wykonać zabieg chirurgiczny ,czy usunąć zęba to robi tę czynnośc jeden stomatolog ,czy każdy chodzicie do ośmiu.....z jednym bolącym zębem ...
          takie w sumie pytanie retoryczne......
          wrozka-beata@wp.pl
          • Gość: Madzia Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 08:44
            Napisać można wszystko i jest to bardzo proste... życie takie nie jest. Podjęcie trudnej życiowej decyzji to jednak coś więcej niż bolący ząb... bo konsekwencje takiej decyzji odczuwamy do KOŃCA ŻYCIA... konsekwencje żle wyrwanego zęba najwyżej kilka dni, więc porównanie mało trafione....
            zresztą odchodząc już od problemu jeśli ząb zostanie usunięty przez nazwijmy osobę 'mało wprawioną' i zaczną się problemy to są osoby które wybiorą innego stomatologa ;-)
            • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 77.236.26.* 26.09.10, 11:17
              Logiczna argumentacja.... Tylko, że też latałam po różnych " dentystach" i na dobre mi to nie wyszło. Nie polecam w ogóle korzystania z wróżb, to przynosi pecha. Odkąd zaczęłam korzystać- jakieś 6 lat temu - przyniosło mi to więcej negatywów niż pozytywów. Dlatego podjęłam decyzję- pomimo wielu pokus- że nie będę już korzystała z żadnych wróżb. Jak pisałaś konsekwencje takiej decyzji odczuwamy całe życie- pomyśl czy warto aż tak ryzykować i powierzać zupełnie obcej osobie swój los... Nie ma nic za darmo, niestety.Życie na skróty nie jest dobre. Ja korzystałam wiele lat z wróżb, bo chciałam uniknąć ryzyka,iść tylko tą droga która zaprowadzi mnie prosto do celu. Np. poznałam kogoś i do razu chciałam wiedzieć czy coś z tego będzie,czy to jest " TO", jeśli nie, to po co tracić czas? - i teraz z perspektywy czasu widzę , że dobrze na tym nie wyszłam. Podejmowałam jakieś działanie i do razu chciałam znać jego rezultat, żeby nie było rozczarowań. Powiem krótko- nie opłaca się, życie na skróty.
              • Gość: Madzia Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 11:55
                Powiem Tobie, że zgadzam się... ale żeby do tego dojść musiałam 'zaliczyć' to moje małe uzależnienie. Dzięki niemu zrozmiałam, że to ja jestem Panią swojego życia i tylko ja o nim decyduję... że chcę popełniać błędy bo na nich się uczę.

                Z drugiej strony przez to zainteresowanie wróżbiarstwem poznałam w swoim życiu jedną 'osobę magiczną', taką wróżkę przez duże W dzięki której wielu rzeczy się o sobie i o życiu dowiedziałam... Ona wielu rzeczy mnie nauczyła... Zdaję sobie sprawę że są osoby które nie mają takiego szczęścia i trafiają na oszustów, tracą dużo pieniędzy chcąc rozwiązać swoje problemy... Moim zdaniem najważniejsze jest żeby opamiętać się i wyciągnąc z takiej sytuacji wnioski. Uspokoić się, chwilę się zastanowić nad tym czego się w danej chwili chce, czego się oczekuje i wtedy świadomie podjąć samodzielną decyzję... nawet jeśli ona będzie zła... Ktoś kiedyś powiedział mi że to tak trochę głupo żyć wg sceniarusza przedstawionego przez wróżkę bo gdzie jest wtedy miejsce na radość i gdzie miejsce na smutek. Ja się nauczyła tego, że żeby żyć pełnią życia trzeba doświadczyć i radości i smutku...wtedy nasze życie jest pełne...

                Pozdrawiam cieplutko!
                • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 77.236.26.* 26.09.10, 12:19
                  To miałaś szczęście,że trafiłaś na taką osobę, od której czegoś się nauczyłaś. Ja straciłam nie tyle dużo kasy, co straciłam na dłuższy czas możliwość prawdziwego, spontanicznego smakowania życia- np. zawarłam obiecującą znajomość, ale nagle ją zarwałam pod wpływem wróżb...po czasie wyszło, że to był błąd, ale sama sobie jestem winna. W innych dziedzinach też kilkakrotnie trafiali kulą w płot, a ja ślepo podążałam za sugestią, traciłam czas. np. czekałam na telefon z zakładu pracy, gdzie odbywałam staż, wg wróżek mieli mnie potem tam zatrudnić ( to było dla wszystkich oczywiste), a telefon nigdy nie zadzwonił- minęło od tego czasu parę lat- na szczęście po jakimś czasie znalazłam inną pracę.
                  Również pozdrawiam ciepło:)
                  • Gość: Madzia Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 12:40
                    Może spróbuj to 'odkręcić'... ja też zbieram siły przed próbą przeroszenia kogoś za coś i odnowienia znajomości... co prawde ja jej nie zerwałam i Maciek też nie ale nc nie zrobiłam żeby trwała... nie postarałam się... raczej 'to' zniszczyłam a uwierz mi że bardzo mi zależało.

                    Rozumiem Cię... he he ja też tak czekałam na sprawdzenie się tych wróżb że aż przestałam cokolwiek robić żeby tak się stało... ale cóż to tylko i wyłącznie moja wina... Ja też przestałam 'smakować życie', wydarzenia przestały być dla mnie cudowną niespodzianką.... Życie przestało mnie zaskakiwać... czekałam tylko na to czy wróżba się wypełni czy też nie....
                    • Gość: gość Re: uzależnieni od wróżb IP: 77.236.26.* 26.09.10, 13:16
                      Wątpię czy da się odkręcić, on kompletnie stracił do mnie zaufanie. Znaliśmy się krótko, a on bardzo się otworzył,zaufał mi. Ja go rzuciłam nagle, bez powodu...,jeszcze nie bezpośrednio tylko napisałam do niego...koszmar, ale zrobiłam to właśnie pod wpływem wróżb. Nie wierzyłam w jego słowa, tylko we wróżby. On niedawno mnie zaczepił w autobusie i trochę rozmawialiśmy, poczułam od niego niesamowicie pozytywną energię, prosiłam żeby się odezwał jak będzie miał czas, ale telefon milczy... Nie dziwię się ja też ma jego nie odezwałabym się, gdyby ktoś mnie tak potraktował.
                      Ja również czekałam na sprawdzenie się wróżb, na telefon z pracy i w ogóle nie szukałam dalej- po co skoro miało być pewne. Byłam w strasznym dołku psychicznym, każdy telefon który zadzwonił był dla mnie tym na który czekałam.Całkowicie wyłączyłam się z normalnego funkcjonowania, nakręcałam się tylko na spełnienie wróżby.
                      To przykry okres , ale mam to już za sobą. Można faktycznie uzależnić się od wróżb i pozytywnego myślenia pod dyktando wróżek.

                      Pozdrawiam, mam nadzieje, że uda ci się naprawić ważną znajomość. Oby to co napisałyśmy było ku przestrodze dla innych.
                      • Gość: Madzia Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 14:07
                        Moja rada: nie czekaj aż On się odezwie, jeśli Ci zależy to napisz sama i zaproś Go na kawe czy spacer.... Jak tomawiała moja przyjaciółka jeśli nie wyjdzie Wam z tego miłość to chociaż przyjażń :-)))) Spróbować ZAWSZE możesz...

                        Ja też trzymam kciuki za Ciebie i Twoją znajomość!!!
              • Gość: Kasia Re: uzależnieni od wróżb IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.11, 07:50
                Dziekuje dziewczyny za te wypowiedzi, chyba zaczynam sie opamietywac :-) swego czasu bardzo czesto korzystalam z uslug wrozek, sama nie wiem dlaczego, pewnie balam sie zycia....co moze mi ono przyniesc. Ale nadszedl dzien kiedy poszlam do pewnej Pani ktora przepowiedziala mi taka przyszlosc ze zdecydowalam ze juz wiecej do wrozki nie pojde i tego sie bede trzymac. Mysle ze nikt nie jest w stanie przepowiadac przyszlosci do tego trzeba miec ogromny dar.....
    • Gość: Maria Re: uzależnieni od wróżb IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.11, 13:02
      Ja jestem uzalezniona i to bardzo. Musze poprostu porozmawiac z wrozka.:)
      • Gość: Ms.Pain Re: uzależnieni od wróżb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 07:26
        No niestety, czasem tak bywa. Sama kilkakrotnie trafiłam na osobę, która chyba zapomniała, że korzystała już z moich usług i... to samo pytanie. Nic tak nie dobija, jak właśnie to. Mija kilka dni, kilka tygodni max, a tu znowu to samo. Trochę to przykre, bo to także brak zaufania do wróżki. Rozumiem, można potwierdzić, why not? Jednak bez przesady ;)

        ms.pain@o2.pl
        • Gość: wrozka Re: uzależnieni od wróżb IP: *.204.40.230.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.08.11, 01:20
          często tak jest że klientki biegają od portalu do portalu z tym samym pytaniem,nawet dzisiaj miałam dziewczynę co na 3 portalach w odstępach kilkunastu minut była z tym samym pytaniem,ta akurat była młoda ale często panie koło 50 to robią.Rozumiem jakby chciała u innej wróżki potwierdzić ale ta była wierna odwiedziła mnie na każdym portalu.jak to czyta może przypadkiem to dziękuje jej bardzo..
          • Gość: a Re: uzależnieni od wróżb IP: *.147.135.91.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.08.11, 20:49
            chyba jestem uzalezniona od wrozb
    • zzate Re: uzależnieni od wróżb 23.08.11, 23:18
      Witam, dołek życiowy (rozstanie z partnerem ) bylo dla mnie impulsem do pójścia do wróżki. Znalazłam w internecie taka z mojej miejscowości, i byl nawet o niej artykuł w lokalnej gazecie, opisane o tej pani, kilka przypadków itp, w komentarzach jak to bywa katolickie złośliwości, ale i oceny pozytywne z opisem sytuacji ze sie sprawdziło, zachęcona tym sie wybrałam. W osłupienie mnie wprawiło to z jaka dokładnością opisała przeszłość i teraźniejszość, charaktery bliskich mi osób, ich choroby, i relacje miedzy nimi... Przyszłość zapowiadała sie optymistycznie ale trzeba było czekać... No to czekałam, bo przeszłość i teraźniejszość sie zgadzały to i przyszłość pewnie tez... ale jako ze jestem umysłem ścisłym i od zawsze uczono mnie ze do problemu należy podchodzić w kilku próbach i jesli te kilka prób sie na siebie nałożą to problem rozwiązany. Poszłam do 2 wróżki w swojej miejscowości, obraz sie nakłada, tylko trzeba czekać. Jako ze wróżące mi panie byly wieku podeszłego i może chciały porostu poprawić mi humor ( i przyznam sie ze wizja zbyt optymistyczna, wręcz jak na chwile obecna nierealna) to postanowiłam wykonać 3 probe jako wróżbę przez internet i teraz na nia czekam. Ogólnie jeśli chodzi o pierwsza wróżkę to sie sporo sprawdziło tylko niestety nie związanego z tematem najbardziej mnie interesującym, czyli mojego byłego partnera i naszej (wywróżonej) wspólnej przyszłości. Zobaczymy co będzie zawierała 3 wróżba, a puki co nastawienie posiadam: pożyjemy, zobaczymy (choć jest to dla mnie ciężkie, bo wszystko bym chciała od razu ;p)
    • agrentowy4321 Re: uzależnieni od wróżb 05.03.23, 03:13
      To elektryzuje wręcz
    • irona.sonata Re: uzależnieni od wróżb 25.04.23, 12:28
      Jestem oszołomiona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka