apple-fiona 07.04.04, 19:36 chciaIabym troche wiecej wiedziec-o czym jeszcze mowi dom 7,,,, Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anahella Re: Charakterystyka domu 7,,, 07.04.04, 21:59 Dom 7 to dom kontraktow wszelkiego rodzaju kontraktow. Poniewaz jest w opozycji do domu 1 to jest to dom naszego stykania sie z innymi ludzmi. Nazywa sie tez dom 7 domem jawnych wrogow. Odpowiedz Link Zgłoś
astrei Re: Charakterystyka domu 7,,, 08.04.04, 17:58 DOM VII "Ty", partner, małżeństwo, życie publiczne, zobowiązania; wg. tradycji: udziaływ firmie, procesy cywilne, publiczni wrogowie i ich krytyka. To jest taka ogólna charakterystyka tego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
endomedia smacznego 09.04.04, 03:22 Dom siódmy Dochodząc do domu siódmego, zaczynamy mieć do czynienia z do-świadczeniami wynikającymi z działalności, która nie jest już oparta prze-de wszystkim na indywidualnym "ja", ale w zamian za to na podtrzymy-wanych związkach z innymi - związkach, które zakładają fundamentalne poczucie współpracy i dzielenia się z innymi ludźmi. Współpraca sama w sobie to jednak nie wszystko, gdyż może się okazać, że ma ona tylko nietrwałą i powierzchowną wartość. Współpracujący powinni odczuwać, że ich "wspólne działanie" ma jakiś cel w obrębie pewnej większej części egzystencji, zazwyczaj w obrębie konkretnej społeczności, w ostateczno-ści w obrębie ludzkości rozumianej jako organizm planetarny. Powinno to być funkcjonalne uczestnictwo. W związku dwojga partnerów powinno się odnaleźć zasugerowaną, przynajmniej nikłą świadomość celu istnie-nia związku. Dla realizacji tego z kolei celu każdy z partnerów powinien umieć odkryć swój własny indywidualny cel. Życia bez celu - lub bez "wizji", jak powiedziałby Indianin - właściwie nie warto przeżywać; nie różni się zbytnio od życia zwierząt. Ale oczywiście istoty ludzkie potrafią żyć, działać i współpracować, świadomie lub instynktownie, w kategoriach różnorodnych celów. To zagadnienie celowości jest bardzo istotne z astrologicznego - jak i z psychologicznego oraz społecznego - punktu widzenia, ponieważ samo w sobie wyjaśnia podstawowy związek między domami pierwszym, czwar-tym, siódmym i dziesiątym. W domu pierwszym człowiek może intuicyjnie odkryć- z początku w sposób instynktowny, poza tym co nazywamy świadomością - że jest indywidualnym "ja". Odkrycie to, jeśli chodzi o rze-czywiste i efektywne istnienie, prowadzi w domu czwartym do świadomego i mniej lub bardziej stałego odczucia, że jest się konkretną osobą o kon-kretnym charakterze i pewnych podstawowych przekonaniach i wartościach, według których działa się, wyraża siebie, odnosi sukcesy lub porażki, uczy i cierpi na drodze sam?otransformacji. Ta samotransformacja sugeru-je zmianę polaryzacji. Jednostka odkrywa, że chcąc nie chcąc, jest częś-cią składową pewnej większej całości. Odkrycie to często wprowadza człowieka w zakłopotanie, zabiera mu poczucie bezpieczeństwa, stawia twarzą w twarz, jeśli można to tak ująć, z wielkim znakiem zapytania na horyzoncie świadomości. Co mam teraz zrobić? Czy będę w stanie zrobić to dobrze? Dziecko prawdopodobnie nie zadaje sobie takich pytań, przynajmniej nie w sensie podstawowym, ponieważ w normalnych warunkach za pewnik przyjmuje swoją przynależność do rodziny i do otoczenia. W nich stara się wyrazić siebie, spotyka je krzywda, uczy się i tak dalej. To podczas dojrzewania, wraz z przypływem energii seksualnych zazwyczaj pojawia się odczucie, że istnieje pewna moc, o wiele większa niż jego ograniczona świadomość. Gatunek ludzki stawia dziecku wymagania - musi ono wy-pełnić szczególną funkcję, ma biologiczny, wykraczający poza osobowość cel. Również od nastolatka, który przechodzi do szkoły średniej społeczeńs-two wymaga coraz więcej. Działa on, nie będąc pewnym, czego się od niego wymaga, ani czy te wymagania podobają mu się i czy może im sprostać. Może być zagubiony uczuciowo, może się ślepo buntować, może uciekać w zażartą religijną gorliwość i poświęcić siebie Bogu - Najwyż-szemu, Temu, Który zawsze jest blisko, aby wysłuchać i podnieść na duchu, pod warunkiem, że On wyłącznie jest czczony. W astrologii horalnej mówi się, że dom siódmy horoskopu stawianego o określonym czasie, aby odpowiedzieć pytającemu, pokazuje "rezultat sprawy", o którą pytano. Funkcja organizmu jest następstwem jego toż-samości - pierwszy dom. Funkcję tę można jednak poznać tylko wtedy, gdy odniesie się nowe istnienie do innych istnień, z którymi ma współ-pracować. "Życie" powołuje osobniki męskie i żeńskie, ale dla gatunku ludzkiego nie mają wartości, jeśli nie funkcjonują razem. Każdy człowiek dowiaduje się, czym jest nie tylko w sensie biologicznym, ale również w kategoriach wspólnoty społeczno-kulturowej, jedynie funkcjonując razem z innymi ludźmi. Ta funkcjonalna współpraca stwarza ostatecznie coś wartościowego dla ludzkiej rasy, dla konkretnego społeczeństwa lub dla jednego i drugiego. Gdyby człowiek pierwotny w Nowej Gwinei znalazł stare śmigło samolotu leżące gdzieś w polu, mógłby szczegółowo opisać jego kształt, a może nawet zbudować z niego jakiś rodzaj dekoracyjnej rzeźby; ma ono "formę" i zrobione jest z substancji, które mogą być określone. Jest istnieniem; ale członek plemienia z Nowej Gwinei nie wie, do czego ono jest. Mógłby wiedzieć tylko wtedy, gdyby nauczono go, jak ono działa w odniesieniu do innych przedmiotów, które są funkcjonalnymi częściami zorganizowanego systemu, który służy określonemu celowi: lataniu. Jeśli człowiek, który nigdy nie opuścił miejskich slumsów, zostaje wysłany do lasu, gdzie uwagę jego przyciągnie kształt żołędzia leżącego na ziemi, może się nim pobawić, nawet go otworzyć, ale nie będzie w stanie ujrzeć w nim potencjału wielkiego dębu. Nie będzie znał jego funkcji, jego miejsca w cyklu wegetacyjnym, jeśli w jakiś sposób nie skojarzy go z drzewem. Jedynie w relacji z innymi istnieniami jakiekolwiek samodzielne istnienie nabiera znaczenia w odnie-sieniu do procesów życiowych lub zorganizowanych działań całości społe-czeństwa lub narodu. To samo dotyczy człowieka, z pewnymi ważnymi, choć może nie zasad-niczymi różnicami. Możemy poznać jego budowę biologiczną, ale wiedza ta będzie z konieczności niekompletna, aż do momentu, w którym ujrzymy, jak funkcjonuje on w relacji z innymi jednostkami i w ramach zbiorowych działań społeczno- kulturowych. Funkcja sugeruje cel, który jest nierozłączny z tym, czym jest człowiek, ale odnajduje się go dopiero, kiedy działa on w obrębie większej całości, której jest częścią składową. Teoretycznie cel istnienia jednostki spełnia się w domu dziesiątym, ale to spełnienie - pozytywne lub negatywne, częś-ciowe lub całkowite - jest rezultatem tego, co zostało ustalone lub odkryte świadomie na poziomie domu siódmego. Jakość relacji człowieka do innych ludzi na poziomie funkcjonalnym jest punktem wyjścia, na podstawie którego uda mu się lub nie uda osiągnąć to, co może być wrodzonym celem jego egzystencji od momentu narodzin, niezależnie od tego czy w ogóle był tego celu świadomy. Wszystkie indywidualne doświadczenia związane z domem siódmym powinny odnosić się do działań, które - przynajmniej potencjalnie - mają charakter funkcjonalny. Myślą przewodnią tych doświadczeń jest uczestni-czenie; doświadczający jednak może początkowo nie zdawać sobie sprawy, że uczestniczy w większej całości - wspólnocie lub gatunku ludzkim. Może być oczarowany swoim partnerem i podnieceniem towarzyszącym partnerst-wu, może być też nim zmieszany. To cudowne uczucie poznawania i doświad-czania w pełni drugiej istoty ludzkiej, w której i poprzez którą można osiągnąć samospełnienie, bardzo silnie wpływa na okres miodowego miesiąca związku. Jednak moment, w którym partnerzy zabierają się do codziennych zadań związanych ze związkiem, jest często momentem, kiedy wyjaśnia się jego znaczenie funkcjonalne. Wartość jawności i obrzędowości ceremonii ślubnej kryje się w tym, że na samym początku związku małżeńskiego, zdecydowanie potwierdzone i uroczyście przypieczętowane jest jego znaczenie społe-czne - to, że ma być częścią rodzinnych i grupowych procesów. Prze-widywane pojawienie się jakiegoś rezultatu małżeńskiego związku - dzieci lub przynajmniej pewnej formy wspólnych osiągnięć - ma przesłonić czysto emocjonalne napięcie i uniesienie tkwiące w związku. Z tej samej przyczyny człowiek obejmujący ważny urząd w państwie musi przejść przez publiczne ceremonie inauguracji lub koronacji. Zawiera związek, który ma określoną funkcję społeczną- związek z nowymi współpracownikami, z którymi ma współdziałać, wypełniają Odpowiedz Link Zgłoś
endomedia więcej...duzo więcej 09.04.04, 03:27 Dane Rudhyar Domy astrologiczne Przekład Krzysztof Kotkowski MEDIX PLUS wydawnictwo Poznań 1995 Odpowiedz Link Zgłoś