Dodaj do ulubionych

pseudonimy wróżek

IP: 109.207.96.* 25.01.11, 12:58
Chciałam rozwinąć ciekawy temat który zaczęła Ciotka Klotka w wątku o Milagros.
Napisała tam że pseudonim to tarcza ochronna wróżki. Dlaczego?

"co do pseudonimów, to też się mylisz, bo pseudonim jest dla wróżki energetycz
> ną tarczą ochronną i każda prawdziwa wróżka pseudonim posiada. A te używające n
> azwisk, raczej chcą się za wszelką cenę dowartościować jako "wiarygodniejsze" w
> oczach potencjalnych klientów."

Ja jestem klientką wróżek i dla mnie na prawdę wiarygodniejsza jest wróżka która ma swoje imię i nazwisko, a nie pseudonim.
Ja idąc do wróżki zawsze podaje moje prawdziwe dane i z drugiej strony wymagam tego samego.
Idąc czy dzwoniąc gdziekolwiek, cokolwiek załatwiając- firma, bank, urzęd, lekarz- ja się przedstawiam moim nazwiskiem i mnie się przedstawiają tak samo.

Dlaczego więc wróżka miałaby być jakimś wyjątkiem?

Pseudonimy posiadają aktorzy, piosenkarze, komicy. To zrozumiałe, oni robią w rozrywce. Mają często w kontrakt wpisany obowiązek aby mieć ładnie brzmiącą nazwę, która ma przyciągać widza. Dlatego że ich zadaniem jest show, bawienie, jednym słowem celem jest rynek konsumpcyjny. Tutaj jest to uzasadnione i dodam, że nikt nie ukrywa jak się na prawdę nazywa.
Wszyscy wiedzą że Violetta Villas to Czesława Cieslak itp.
:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciotka Klotka Re: pseudonimy wróżek IP: *.aster.pl 25.01.11, 14:26
      Ciotka Klotka z tej strony. To może ja się wypowiem jako pierwsza, bo poniekąd zostałam wywołana do tablicy.

      Każda dobra i prawdziwa wróżka powie Ci to: pseudonim, to energetyczna tarcza ochronna. Nie chodzi tu o ukrywanie imienia i nazwiska, lecz o ochronę energetyczną. A drugie primo: taki jest zwyczaj, od zarania, odkąd świat jest światem.
      To, że dzisiej mamy takie czasy, że wróżce potrzebna jest działalność + kasa fiskalna, wydawanie paragonów, wystawianie faktur, płacenie zusu i inne takie, to proza życia. Nie znaczy to jednak, że wszystko odarte jest z magii i zwyczajów wróżbiarskich. Gdyby nie było zwyczajów, to świat zszedłby na psy całkowicie.

      Wróżenie, to bardzo niebezpieczne energetycznie zajęcie. Jeśli wróżka odpowiedno się nie chroni tzw. nie stosuje bhp czyli nie przygotowuje się do wizyty klienta, nie oszyszcza energii po wróżbie, po wizycie klienta, jeśli tego nie robi jak pokazuje wiele przypadków ze środowiska wróżbiarskiego, wróżki fiksują, bzikują, wydziwiają, uderza im sodówa do głowy, są nawiedzone, to wynik tego, że są "mądrzejsze" od energii z którą obcują.

      > Ja jestem klientką wróżek i dla mnie na prawdę wiarygodniejsza jest wróżka któr
      > a ma swoje imię i nazwisko, a nie pseudonim.
      > Ja idąc do wróżki zawsze podaje moje prawdziwe dane i z drugiej strony wymagam
      > tego samego.
      > Idąc czy dzwoniąc gdziekolwiek, cokolwiek załatwiając- firma, bank, urzęd, leka
      > rz- ja się przedstawiam moim nazwiskiem i mnie się przedstawiają tak samo.
      >
      > Dlaczego więc wróżka miałaby być jakimś wyjątkiem?

      Współczuję Ci, jeśli uważasz, że pójście do wróżki równa się dla Ciebie z wizytą w banku, na poczcie czy w urzędzie.
      Ja przyjmuje osobiście, wróżką jestem pewnie dłużej niż Ty żyjesz na świecie, i nie ważne, czy przyjmowałam osobiście 30 lat temu, czy wczoraj po południu, to nigdy nikogo nie pytam o nazwisko. Proszę tylko o podanie imienia, bym wiedziała na kogo czekam. A czy ktoś powie prawdziwe imie, drugie imie, czy imię które lubi, czy na poczekaniu wymyślone imię, to już sprawa tego kogoś. Ja nie sprawdzam, nie weryfikuje imion, więc nazwisko tym bardziej nie jest mi potrzebne.

      Nie obraź się, aleś chyba jest zbyt seriozna. Co na pewno jest przydatne przy okazji wizyty w banku czy na poczcie, ale nie u wróżki. Wróżka od kart nie pyta o nazwisko klienta, bo nie jest jej do niczego potrzebne.
      Jesteś akuratna, ale i naiwna. No i widzisz... właśnie na potrzeby takich potencjalnych klientów jak Ty niektóre cwaniary wróżki, mają pseudonimy brzmiące jak prawdziwe nazwiska. I nik nawet nie myśli, że to pseudonim, no bo jak pseudoniem może być słowiańskie nazwisko.

      A jeszcze jedno: pseudonim wróżki jako ta tarcza ochronna o której wspomniałam, to wcale nie musi być od razu coś innego niż w rzeczywistości. Niektóre wróżki wymyślają sobie oryginalne imiona, niektóre-mężatki używają swoich panieńskich nazwisk, niektóre układają jakiś taki wyraz wspak co ma stanowić "nazwisko" wróżbiarskie. niektóre z kolei wróżki wybierają sobie imię jakiejś boginii, czyli poniekąd patronki. A niektóre po prostu do imienia i nazwiska dopisują słowo: wróżka, albo np. pierwszą literę drugiego imienia. Taki niby szczegół, ale chroni energetycznie.


      > Dlaczego więc wróżka miałaby być jakimś wyjątkiem?
      >
      > Pseudonimy posiadają aktorzy, piosenkarze, komicy. To zrozumiałe, oni robią w r
      > ozrywce. Mają często w kontrakt wpisany obowiązek aby mieć ładnie brzmiącą nazw
      > ę, która ma przyciągać widza. Dlatego że ich zadaniem jest show, bawienie, jedn
      > ym słowem celem jest rynek konsumpcyjny. Tutaj jest to uzasadnione i dodam, że
      > nikt nie ukrywa jak się na prawdę nazywa.
      > Wszyscy wiedzą że Violetta Villas to Czesława Cieslak itp.
      > :)

      Bo we wróżbiarstwie taki jest zwyczaj. Od zarania, odkąd świat jest światem.
      • Gość: gość Re: pseudonimy wróżek IP: 109.207.96.* 25.01.11, 23:56
        Dziękuuuję :) dotarło.
        A i właśnie, bo Ty napisałaś coś bardzo ważnego, że nie chodzi o ukrywanie danych. Mnie właśnie o to chodziło. Są wróżki które mają wyłącznie pseudonim i adres e-mail. Gdy się pyta o dane do przelewu-a po co Ci? przelej przez paypal lub na samo konto a w danych wpisz co tam chcesz...
        O tradycji nie wiedziałam :) Teraz wiem i cieszę się że zapytałam, bo piszesz ciekawie i warto to wszystko przeczytać :)

        ja nie widzę tylko powodu do współczucia mi że do wizyty w banku, czy też u lekarza podchodzę równie poważnie jak do wizyty u wróżki ;) mniejsza o to :) pozdrawiam
        • Gość: Ciotka Klotka Re: pseudonimy wróżek IP: *.aster.pl 26.01.11, 09:58
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > ja nie widzę tylko powodu do współczucia mi że do wizyty w banku, czy też u lek
          > arza podchodzę równie poważnie jak do wizyty u wróżki ;) mniejsza o to :) pozdr
          > awiam

          Oj Serdeńko, jesteś w tym widać wieku, że wiesz lepiej. Ja z tego wyrosłam jakieś 35 lat temu.
          Gdybyś wizytę u wróżki porównała do wizyty w kościele, świątyni, zrozumiałabym, ale w banku... Widocznie dla Ciebie duchowość, ezoteryka, wróżbiarstwo, to to samo co piny, puki, gwarancje, rękojmia i inne takie.

          Powiem tyle, chroń nas Panie Boże od urzędników rozumiejących tak przepisy jak Ty wizytę u wróżki i obowiązki wróżki, i chroń wróżki od takich klientów.

          Mniejsza o większość.

          Jeszcze coś: za tym typem klientów to się nie trafi. Wróżę na allegro, jestem oszustką. Nie wróżę na allegro, jestem bezkarna bo nie mozna mi wystawić negatywnej opinii. Jestem wróżką na portalu-źle bo to wstyd. Nie ma mnie na portalu-też źle, bo jestem niewiarygodna. Wróżę przez email-źle. Nie wróże przez email-też źle. Daje paragon-źle, bo kto to widział żeby wróżka dawała paragon. Nie daje paragonu-źle, bo oszukuje urząd skarbowy, a do tego oszustka ze mnie, bo nie chcę ujawnić danych. Nie przyjmuje nikogo, kto się do mnie zwróci z tego forum-źle bo zadzieram nosa i ludziom nie chcę pomóc. Chce przyjąć kogoś z tego forum-źle, bo szukam sobie reklamy. Wypisuje fakturę za wróżby-źle, bo robię to za wolno. Nie proponuje faktury-też źle, bo to mój obowiązek. Biorę 300 zł-jestem za droga i oszustka bo tyle biorę. Biorę 50 zł-źle, jestem za tania i oszustka bo taka tania. Nie przyjmuję reklamacji-źle, jestem idiotka, oszustka, debilka. A na to ja: a paragon pani ma? A fakturę pani wzięła? We wróżbiarstwie nie może być mowy o reklamacji, za to każdaprawdziwa i uczciwa wróżka, nawet jeśli się coś nie sprawdziło, poświęci człowiekowi więcej czasu, przeanalizuje sytuację. Pod jedyn warunkiem, że zostanie o to poproszona grzecznie, a nie ktoś na nią skoczy z kubłem pomyj, lub gębą. Na chamstwo, odpowiadam chamstwem: dobrze, zwrócę pani pieniędze, proszę mi pokazać paragon. Poproszę fakturę. Dwa razy mi sie tak zdarzyło postąpić. Tylko z tego względu tak zrobiłam, że została potraktowana jak śmieć przez panne lat 22 która z gębą do mnie skoczyła, że jak to jej się nic nie sprawdziło, tylko trochę i żebym oddała pieniadze, te całe aż... 50 zł.
          • Gość: gość Re: pseudonimy wróżek IP: 109.207.96.* 26.01.11, 10:49
            > Oj Serdeńko, jesteś w tym widać wieku, że wiesz lepiej. Ja z tego wyrosłam jaki
            > eś 35 lat temu.
            > Gdybyś wizytę u wróżki porównała do wizyty w kościele, świątyni, zrozumiałabym,
            > ale w banku... Widocznie dla Ciebie duchowość, ezoteryka, wróżbiarstwo, to to
            > samo co piny, puki, gwarancje, rękojmia i inne takie.
            >
            > Powiem tyle, chroń nas Panie Boże od urzędników rozumiejących tak przepisy jak
            > Ty wizytę u wróżki i obowiązki wróżki, i chroń wróżki od takich klientów.

            Ja nie twierdzę że wiem lepiej.
            Po to jest zdaje się dyskusja aby wymieniać poglądy, aby pytać i dowiadywać się, co też czynię, o ile raczyłaś zauważyć ;)
            Ok, w porządku. Przesyłam wirtualne kwiatki za czas poświęcony dla mnie, od której "ma Cię Bozia chronić" ;)
      • Gość: XX Re: pseudonimy wróżek IP: 204.191.134.* 26.01.11, 00:25
        Ciotka klotka pisze bardzo madrze...ja mam swoja wrozke tez co od lat nie musze jej podawac swoje imie i nazwisko...jezeli bede chciala to tak..ale nie musze..ani ona swoich danych..
        ja nie wiem kto ona jest ani ona nie wie o mnie...a zawsze do niej wracam.. a dlaczego to wiadomo..
        Pozdrawiam ciotke klotke..
    • Gość: gość Re: pseudonimy wróżek IP: 92.244.36.* 26.01.11, 00:33
      a jak chroni dziadzia zajcew. Dziadzia przed zajcewem czy odwrotnie?
      Są akimy i enigmy ale czemu dziadzia zajcew?????:))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: wróżka Re: pseudonimy wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 11:03
      Jeszcze coś: za tym typem klientów to się nie trafi. Wróżę na allegro, jestem oszustką. Nie wróżę na allegro, jestem bezkarna bo nie mozna mi wystawić negatywnej opinii. Jestem wróżką na portalu-źle bo to wstyd. Nie ma mnie na portalu-też źle, bo jestem niewiarygodna. Wróżę przez email-źle. Nie wróże przez email-też źle. Daje paragon-źle, bo kto to widział żeby wróżka dawała paragon. Nie daje paragonu-źle, bo oszukuje urząd skarbowy, a do tego oszustka ze mnie, bo nie chcę ujawnić danych. Nie przyjmuje nikogo, kto się do mnie zwróci z tego forum-źle bo zadzieram nosa i ludziom nie chcę pomóc. Chce przyjąć kogoś z tego forum-źle, bo szukam sobie reklamy. Wypisuje fakturę za wróżby-źle, bo robię to za wolno. Nie proponuje faktury-też źle, bo to mój obowiązek. Biorę 300 zł-jestem za droga i oszustka bo tyle biorę. Biorę 50 zł-źle, jestem za tania i oszustka bo taka tania. Nie przyjmuję reklamacji-źle, jestem idiotka, oszustka, debilka. A na to ja: a paragon pani ma? A fakturę pani wzięła? We wróżbiarstwie nie może być mowy o reklamacji, za to każdaprawdziwa i uczciwa wróżka, nawet jeśli się coś nie sprawdziło, poświęci człowiekowi więcej czasu, przeanalizuje sytuację. Pod jedyn warunkiem, że zostanie o to poproszona grzecznie, a nie ktoś na nią skoczy z kubłem pomyj, lub gębą. Na chamstwo, odpowiadam chamstwem: dobrze, zwrócę pani pieniędze, proszę mi pokazać paragon. Poproszę fakturę.
      ------------------------------------------------------------------------------------------------
      Ciotka klotka fajnie piszesz poz a tym święta racja
      Ja tez jestem wróżką
      akurat nie uzywam pseudonimu bo kiedy zaczynałam uległam presji ze bardziej uciwa wrózka jest kiedy posługuje sie imieniem i nazwiskiem
      ja jestem uczciwa
      ale czasami załuje ze nie mam pseudonimu???
      czemu jak czytam sobie kiedy "ociera sie moim nazwiskiem"
      wtedy to jest przykre a ludzie no cóz zawsze znajdzie s ie ktos kto ma jakieś ale
      nie dogodzisz wszystkim
      najgorsza kategoria osob do wrózenia to bardzo młodzi ludzie
      z nimi pracuje sie najgorzej
      zdarzało mi s ie ze 20lat mi na ubliżała (bo sie nie sprawdziło) potem wróciła mówiać ze s ie jednak sprawdziło tylko zamiast poczekac juz zdazyła mnie objechac)
      oczywiscie nie postwiłam jej kart bo trzeba miec szacunek do samej siebie .
      Pozdrawiam ciotke klotke
      • Gość: Ciotka Klotka Re: pseudonimy wróżek IP: *.aster.pl 10.02.11, 12:31
        Dziękuję wróżko, i ja Cię pozdrawiam. Zgadzam się z tym co piszesz. Ja ostatnimi czasy (gdzieś tak od czasu jak pojawiły się te głupawe programy które degradują wróżbiarstwo w oczach społeczeństwa), podniosłam sobie poprzeczkę tzn. nie przyjmuje każdego, nie jestem na zawołanie, nie jestem litościwą dobrą cioteczką wróżącą za grosik czy 3 zł z kawałekiem, nie odbieram zastrzeżonych połączeń, nie odpisuję na smsy, nie wróżę emailowo, smsowo, portalowo. Konkretnie mówiąc, szanuję się. Szacunek do siebie, pomaga mi szanować klientów. To wydaje się ryzykowne podejście, ale jest opłacalne. Opłacalne ale nie o materializm tu idzie, choć też, ale w niewielkim stopniu. Starzy klienci mają do mnie więcej zaufania, bardziej polecają, cenią, szanują, a ci nowi... wiem, że chcą przyjść do mnie, zależy im na wróżbie u mnie.
        Ja miałm przygodę podobną do Twojej i po niej powiedziałam sobie, basta! Nie będzie mi ubliżać pannica 20 letnia, ani nie będzie mnie stawiać na równi z zakałami wróżbiarstwa. A druga taka sytuacja, która mne zmroziła w stosunku do pewnej grupy klientów, to jak kobitka która do mnie przychodzi od lat, zawsze biadoląc o swój finansowy los błagała zawsze żebym brała od niej mniej, więc brałam mniej. Zamiast normalnej stawki, wróżyłam przez godzinę a to za darmo, a sporadycznie za 50 zł (częściej jednak za darmo). Była u mnie całkiem niedawno na darmowym spotkaniu, taka była rozanielona że moja wróżba się sprawdziła, że wymsknęło jej się, jak to dzwoniła od siebie z domu do wróżb w tv (nie łącząc się za pierwszym razem czyli tracąc przy tym tyle ile u mnie przez miesiąc nie zostawiła). Ach jaka była rozsłoneczniona, że ja jestem taką trafną wróżką, a oni ci w tv gadają bzdety.
        Nie dałam po sobie poznać niesmaczenia tym jak poczulam się zbrukana, wykorzystana. Myślę sobie, nie! dość! basta! To ja wróżę za darmo, okazuje serce, poświęcam swój czas, czasem godzinę, czasem dwie, padam na pysk po spotkaniu takie kobita ma wykańczające emocjonalnie mnie problemy, a ona u mnie wróży za darmo, a u kogoś zostawia jak na nią majątek. Muszę narzucić sobie dyscyplinę. Od tamtej pory się zmieniłam. Szanuję siebie, by móc szanować innych.

        Gość portalu: wróżka napisał(a):

        > Ciotka klotka fajnie piszesz poz a tym święta racja
        > Ja tez jestem wróżką
        > akurat nie uzywam pseudonimu bo kiedy zaczynałam uległam presji ze bar
        > dziej uciwa wrózka jest kiedy posługuje sie imieniem i nazwiskiem
        > ja jestem uczciwa
        > ale czasami załuje ze nie mam pseudonimu???
        > czemu jak czytam sobie kiedy "ociera sie moim nazwiskiem"
        > wtedy to jest przykre a ludzie no cóz zawsze znajdzie s ie ktos kto m
        > a jakieś ale
        > nie dogodzisz wszystkim
        > najgorsza kategoria osob do wrózenia to bardzo młodzi ludzie
        > z nimi pracuje sie najgorzej
        > zdarzało mi s ie ze 20lat mi na ubliżała (bo sie nie sprawdziło) potem
        > wróciła mówiać ze s ie jednak sprawdziło tylko zamiast poczekac juz zd
        > azyła mnie objechac)
        > oczywiscie nie postwiłam jej kart bo trzeba miec szacunek do samej s
        > iebie .
        > Pozdrawiam ciotke klotke

    • Gość: mika No nie wiem... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.02.11, 14:52
      Wg mnie to dorabianie ideologii na siłę. Każda wróżka się energetycznie zabezpiecza bo musi, ale są na to sposoby, o spełniającym tę rolę pseudonimie pierwsze słyszę. Ktoś chce mieć pseudo to niech sobie ma, nie ma w tym nic złego, ale to po prostu widzimisię, żeby zrobić wrażenie jak się użyje jakiegoś starożytnego imienia na przykład.
      Dla mnie to trochę śmieszne i infantylne, ale co kto lubi.
      • czarny.roxio Re: No nie wiem... 16.02.11, 14:02
        Gość portalu: mika napisał(a):

        > Wg mnie to dorabianie ideologii na siłę. Każda wróżka się energetycznie zabezpi
        > ecza bo musi, ale są na to sposoby, o spełniającym tę rolę pseudonimie pierwsze
        > słyszę. Ktoś chce mieć pseudo to niech sobie ma, nie ma w tym nic złego, ale t
        > o po prostu widzimisię, żeby zrobić wrażenie jak się użyje jakiegoś starożytneg
        > o imienia na przykład.
        > Dla mnie to trochę śmieszne i infantylne, ale co kto lubi.


        Śmieszne i infantylne może to jest gdy ktoś sobie daje przydomek typu enigma lub inna afrodyta

        Gorzej gdy jakaś sprytna i pazerna wrózka licząc na ludzką niewiedzę , postanawia sobie przybrać nazwisko znanej osoby z danej dziedziny np. wrózbiastwa .

        To uważam za perfidne oszustwo i wciskanie klientowi kitu , sugerowanie że jest się tą znaną osobą ( prawowitą właścicielką znanego nazwiska ) lub że jest się kimś z np. rodziny , powinowatą... To już moim zdaniem nie jest nadawanie sobie pseudonimu ale zwykłe przestępstwo , kradzież danych osobowych , czyjegoś nazwiska .

        Rozejrzyjcie sie wokół , ja już kogoś takiego zauważyłem ;-) bez odbioru ;-P

    • agrentowy4321 Re: pseudonimy wróżek 05.03.23, 00:55
      Warte zastanowienia
    • irona.sonata Re: pseudonimy wróżek 25.04.23, 10:12
      Elektryzujące i nurtujące

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka