Gość: Elwira
IP: *.inowroclaw.mm.pl
12.03.12, 21:54
Zdecydowałam się na wróżbę u jednej z wróżek, odczekałam 7 dni (może to za mało?) i wyslałam grzeczne zapytanie czy dostała moje "zamówienie", mojego emaila, czy może gdzieś zginął po drodze, wpadł do spamu czy coś w tym stylu.
Troche niemilo mi odpisała : fagment:
1. Odpowiedź, na Twoje nurtujące kwestie zostanie udzielona maksymalnie do 14 dni roboczych
2. Bardzo proszę o niewywieranie na mnie presji typu "kiedy będzie moja odpowiedź", "co z moją odpowiedzią", jeśli nie odpiszę w terminie, o którym mowa w punkcie pierwszym.
3. Każda taka wypowiedź będzie traktowana przeze mnie jako presja (pkt 2) i zostanie ukarana cofnięciem odpowiedzi na Twoje nurtujące kwestie.
4. Cenię sobie słowność. Dlatego gwarantuję Ci, że jeżeli przekroczę termin, o którym mowa w pkt 1., otrzymasz ode mnie rekompensatę w wysokości 50zł na dowolne moje usługi.
14 dni roboczych to niemal 3 tygodnie, a jesli nasz temat, problem, pytanie dotyczy bliskiej przyszłości to odpowiedz jest "przeterminowana", etam znowu sie zawiodłam na naciągaczce.