dust.in.the.wind
04.09.04, 22:34
Trzymając za rękę mojego syna, w pośpiechu zamykałam drzwi przed Kimś - nie
mam pojęcia przed kim, ale odczuwałam strach. Nie chiałam, by ta osoba weszła
z nami do mojego mieszkania ( niebawem sie tam przeniosę). Nagle usłyszałam
kroki na dachu, więc pomyślałam, że musze zamknąć balkon. Firanka powiewała,
a ten ktoś był juz w środku. Z ciekawości wyjrzałam, jak on się tam dostał i
ku zdziwieniu zauważyłam, że nie mieszkam wcale w kamienicy, a w jakimś
ogromnym wieżowcu. Zastanowiło mnie, jak w takim razie ten ktos zdolał wkraśc
sie do tego mieszkania ( które okazało się nie tym, o jakim myślałam),
przeskakując 80 pięter? Weszlam z powrotem do pokoju, na środku leżała
otwarta walizka, a w niej mnóstwo różnej wielkości parasoli, 4 były wielkie,
więc pomyślałam, że jeden z nich, błękitny, oddam mojej przyjaciólce... Co
może oznaczać ten sen, jeśli można prosić o wyjaśnienie.