Dodaj do ulubionych

przeznaczenie...

IP: *.parkiet.com.pl / 192.168.11.* 31.05.02, 12:12
Witam! Czy można wierzyć w przeznaczenie dwojga ludzi? Jaki byłby związek mój
(13.07.74 r.) i jego (26.07.73 r.). Oboje urodzeni w Warszawie. Cały czas losy
nasze się przecinają jakoś. Może to właśnie przeznaczenie...

Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: przeznaczenie... 07.06.02, 02:17
      Witam serdecznie,
      sądzę, że istnieje przeznaczenie dwojga ludzi, choć trudno w nie ingerować.
      Spotykacie się, bo on chadza tam, gdzie Pani jest i gdzie lubi być. Podoba mu
      się Pani, choć on może sobie tego wcale nie uświadamiać. Macie szansę się
      polubić i czuc się wyjątkowo dobrze w swoim towarzystwie. Może warto spróbować?

      Pozdrawiam serdecznie, Mii
      • Gość: destin Re: przeznaczenie... IP: *.proxy.aol.com 16.06.02, 07:39
        Ja wierze osobiscie w przeznaczenie, chociaz mysle, ze trzeba przeznaczeniu pomoc.
        Jestem obecnie zakochana w pewnej osobie pochodzenia poludniowo-afrykanskiego i
        nie moge uwierzyc w to, co sie dzieje.
        On jest moim szefem. Od samego poczatku cos do niego czulam i bardzo czulam sie
        nieswojo w jego otoczeniu (szybkie bicie serca,itp.). Mieszkam obecnie w NY.
        Myslalam, ze on jest pochodzenia angielskiego, ale okazalo sie, ze jest Zydem.
        Calkiem przypadkowo dowiedzialam sie, czytajac Nadine Gordimer, ze Zydzi w RPA
        pochodza z Litwy. Poczulam sie zdziwiona, bo sama mam litewskie korzenie.
        Nie potrafie sobie wyjasnic, dlaczego tak bardzo mi na tej osobie zalezy. Los
        ciagle plata mi figle. Rzucilam prace, i przez kilka miesiecy bylam bezrobotna.
        Zmuszona bylam wrocic. Bedac kiedys na spacerze z kolezanka, zwierzylam sie jej z
        mojego sekretu. Mijamy sklep z ciuchami, a tu koszulka w kolorach flagi
        poludniowo-afrykanskiej! Dlaczego? Innym razem kupujac bluzke i myslac o nim,
        spojrzalam na metke- Made in South Africa! Dlaczego?
        Innym razem mialam sen o nim i jego koledze z blond wlosami i pieknym usmiechem.
        Przychodze do pracy, a on rozmawia z osoba o identycznym wygladzie!
        Czuje jakas zaleznosc miedzy nami. Chcialam o tym wszystkim zapomniec, ale to
        mnie ciagle trapi. On nigdy sie do mnie nie zblizyl, moze dlatego, ze jest
        szefem. Wolalabym, zeby powiedzial albo tak, albo nie, ale on taki
        niezdecydowany. Szlag mnie trafia! Co mam poczac? Czekac na innego? Ale dlaczego
        on jest ciagle wkolo mnie? Nawet miesiac temu przeniosl moj departament i
        jestesmy dokladnie kolo jego biura. On ma mnie na oku, siedze obok jego
        sekretarki. Co sie dzieje? Czy ktos potrafi to wytlumaczyc? Czy ja jestem
        histeryczka, ktora sni? Ale nie sadze! Chyba strace rozum!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka