Dodaj do ulubionych

Tarot - pytanie

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 17:55
Mam pytanie odnosnie tarota - czy tarocista jest w stanie skonkretyzowac czas
spelnienia sie wrozby? Czy tarot to wrozba na miesiace , lata? Czy ktos wie?
Obserwuj wątek
    • warka_strong Re: Tarot - pytanie 11.03.05, 20:49
      Gość portalu: Nadia napisał(a):

      > Mam pytanie odnosnie tarota - czy tarocista jest w stanie skonkretyzowac czas
      > spelnienia sie wrozby? Czy tarot to wrozba na miesiace , lata? Czy ktos wie?
      ===
      Niestety nie. Najczęściej ramy czasowe są określane w sposób nie pozwalający na
      ich skonkretyzowanie. Jest to spowodowane [między innymi] wykorzystywanymi w
      procesie "wróżenia" technikami:

      - "samospełniającego się proroctwa" oraz
      - "ładowania języka".

      Powyższe techniki są stosowane w różnym stopniu, przy czym najczęściej spotyka
      się ich kombinacje.

      Pozdrawiam.
      • perfectum Re: Tarot - pytanie 11.03.05, 22:45
        Można, aczkolwiek nie zawsze się to udaje... Mysle, że to też kwestia umówienia
        się z tarotem..
        • Gość: Nadia Re: Tarot - pytanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 22:54
          Osoba, ktora postawila mi karty tarota powiedziala, ze nie jest w stanie
          okreslic ram czasowych. Mam nadzieje, ze w moim przypadku to jest kwestia
          miesiecy a nie lat:-) Osoba ta rowniez stwierdzila, ze jestem pierwsza osoba ,
          ktorej "wychodza" tak kiepskie karty w milosci. Nie umiala mi wyjasnic czemu.
          Dodam od siebie, ze mowila niestety prawde: od dawna nie uklada mi sie w
          sprawach osobistych.
          • warka_strong Re: Tarot - pytanie 11.03.05, 23:06
            Gość portalu: Nadia napisał(a):

            > Osoba, ktora postawila mi karty tarota powiedziala, ze nie jest w stanie
            > okreslic ram czasowych. Mam nadzieje, ze w moim przypadku to jest kwestia
            > miesiecy a nie lat:-)
            ===
            Ponieważ nie była w stanie tego zrobić. Określanie "ram czasowych" to nic
            innego, jak inny rodzaj rachunku prawdopodobieństwa.


            > Osoba ta rowniez stwierdzila, ze jestem pierwsza osoba ,
            > ktorej "wychodza" tak kiepskie karty w milosci. Nie umiala mi wyjasnic czemu.
            ===
            Potraktowałbym to jako swego rodzaju sposób na odwrócenie Twojej uwagi od
            ewentualnych potknięć "wróżącego".


            > Dodam od siebie, ze mowila niestety prawde: od dawna nie uklada mi sie w
            > sprawach osobistych.
            ====
            Zapewne Cię to zaskoczy, ale owa "prawda" w dużej mierze opierała się na
            informacjach, których sama dostarczyłaś. Informacje te nie musiały być
            przekazane werbalnie. Istnieje pewna metoda uzyskiwania informacji
            niewerbalnych, która pozwala "wróżącemu" na uzyskanie danych w sposób, który
            wygląda co prawda widowiskowo, ale nie ma nic wspólnego z tym, co "widać" w kartach.

            Pozdrawiam
            "warka"
            • Gość: Nadia Re: Tarot - pytanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 23:17
              Dodam, ze ta osoba jest psychologiem z wyksztalcenia;-), wiec zapewnie
              potrafila odpowiednio spojrzec na moja osobe.
              Ale jak wytlumaczyc, ze caly czas pojawilay mi sie miecze? Podobno to bardzo
              zle wrozy. Aha, na poczatku mialam postawione karty Wielkie Arkana a nastepnie
              karty Wielkie i Male - i musze przyznac, ze za drugim razem karty pokazaly sie
              niemal identyczne...
              • kaska123 Re: Tarot - pytanie 12.03.05, 13:31
                Wlasnie jesli pojawiaja sie miecze to co to oznacza
              • perfectum Re: Tarot - pytanie 12.03.05, 15:17
                Gość portalu: Nadia napisał(a):

                > Dodam, ze ta osoba jest psychologiem z wyksztalcenia;-), wiec zapewnie
                > potrafila odpowiednio spojrzec na moja osobe.
                > Ale jak wytlumaczyc, ze caly czas pojawilay mi sie miecze? Podobno to bardzo
                > zle wrozy. Aha, na poczatku mialam postawione karty Wielkie Arkana a nastepnie
                > karty Wielkie i Male - i musze przyznac, ze za drugim razem karty pokazaly sie
                > niemal identyczne...



                A kto powiedział, że ,miecze to źle wróży? Nie ma sytuacji bez wyjścia...
                Prawdopodobnie miecze pokazywały Twój stan emocjonalny, w którym obecnie sie
                znajdujesz.. Rozczarowania, pułapka bez wyjścia, depresja,blokada, czarnowidztwo...
                Myślę, że obecny czas nie sprzyja miłosci... To co wróżka zobaczyla w kartach
                chyba tego własnie dotyczyło... Ale nigdzie nie jest powiedziane, że za chwilę
                sytuacja nie ulegnie zmianie... Szkoda, że nie określila czasu poprawy,
                przynajmniej mniej więcej, ale rozumiem to, bo wielokrotnie karty "milczą" dając
                do zrozumienia, że nie czas na zmiany i co trzeba zrobic w związku z tym by
                sytuacja uległa poprawie...



                www.marlena.org.pl
                • comma Re: Tarot - pytanie 12.03.05, 20:09
                  Miecze nie muszą prognozować niekorzystnych wydarzeń. Mogą być również
                  zapowiedzią zmian, informować o tym, że właśnie się zaczęły. Miecze odnoszą się
                  do rywalizacji, lub do walki wewnętrznej. Informują też o ograniczeniach, które
                  należy przełamać, by móc iść naprzód - ograniczenia te często zwiazane są z
                  blokadami w sferze intelektualnej, stawianiem sobie zbyt wysokich wymagań, itp.
      • delphine2 Re: Tarot - pytanie 13.03.05, 22:41
        warka_strong napisał:


        >
        > - "samospełniającego się proroctwa" oraz
        > - "ładowania języka".
        >
        > Powyższe techniki są stosowane w różnym stopniu, przy czym najczęściej spotyka
        > się ich kombinacje.

        Zastanów sie co piszesz, bo żal mi Ciebie czytać ale niestety musze ;(((((
    • delphine2 Re: Tarot - pytanie 12.03.05, 20:31
      Gość portalu: Nadia napisał(a):

      > Mam pytanie odnosnie tarota - czy tarocista jest w stanie skonkretyzowac czas
      > spelnienia sie wrozby? Czy tarot to wrozba na miesiace , lata? Czy ktos wie?



      ja mam taka propozycje :) z praktyki oczywiscie mojej

      mogę Wam powiedziec jak robię to ja osobiście jeśli chodzi o przewidywanie
      czasu:

      Są uklłady ktore rozkłada sie na jakis tam okres czasu blizszego badz dlaszego
      np. na tydzien, miesiac, pol roku czy rok i wtedy unika sie problemow z
      interpetacja rozmieszczenia w czasie i wiemy przez to ze danye wydazenie
      nastapi w czasie jaki okreslilismy mentalnie.

      Jednak bywaja rozklady w ktorych nie da sie tak wprost powiedziec keidy danr
      wydarzenie nastapi wtedy stosuje sie mentalne zalozenia /ja to tak nazywam -
      wybaczcie ;|

      najprosciej jest policzenie wszystkich kart danego koloru i odniesienei jego do
      danej pory roku gdzie:

      Pałki : wiosna

      puchary : lato

      miecze : jesień

      denary: zima

      jesli w ukladzie wiecej sie zebralo kart jednego koloru np. kielichów mozna
      przypuszczac ze zrealizuje sie w Lato ;] i analogicznie z pozostałymi kolorami

      Drugim sposobem ,ktory ja stosuje jest sumowanie wartosci liczbowyxch najpierw
      kart w pozycji prostej pozniej tych w odworconej i odejmujemy sume wieksza o
      dmniejszej. jesli jest ona wieksza niz 12 miechów dodajemy jej liczby np.
      wyszlo nam 25 dodajemy 2 do 5 = 7

      pozostala naliza czy to dzien, miesiac, czy lata to pozostaje nam intuicja - z
      doswiadczenia wiem ze najpewniejsze sa zawsze miesiace szczegolnie jesli byla
      uzyta jakas forma ingerencji w zdarzenie ;]

      jesli jednak nie mamy pewniosci co do czasu realizacji wtedy piozstaje prosta
      metoda - mentalnie zakladamy czychcemy uzyskac info w tyg, dniach, miesiacach,
      latach i z talii kart wywalamy wszystki karty dworsjkie i wyciagamy jedna
      karte, ta ktora wyciagniemy bedzie odpowiedzia. Jednak ja stosuje bardziej
      metode z rozkladami bo bardziej sie sprawdza niz ta sotatnia , ale to takze
      jest indywidualne podejscie. Kazdy jest indywidualnoscia i inaczej moze
      podchodzic do kazdej metody.

      Pozdrawiam, delphine2

      ps. jesli Macie jeszcze jakies pytania chetnie odpowiem w granicach mozliwosci.
      • Gość: Nadia Re: Tarot - pytanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.05, 22:12
        Dziekuje za wyjasnienia. Troche podniosly mnie na duchu:-)Mam jeszcze jedno
        pytanie odnosnie znaczenia 2 kart: glupca i kielicha. Jak mozna zinterpretowac
        powtarzajacego sie glupca?
        • perfectum Re: Tarot - pytanie 12.03.05, 22:17
          Dziekuje za wyjasnienia. Troche podniosly mnie na duchu:-)Mam jeszcze jedno
          > pytanie odnosnie znaczenia 2 kart: glupca i kielicha. Jak mozna zinterpretowac
          > powtarzajacego sie glupca?


          zalezy w jakim kontekscie... Glupiec to moze byc osoba niefrasobliwa,
          niedojrzała, zmienna, ale rownie dobrze moze to oznaczać lęk przed
          odpowiedzialnościa, brak mowtywacji do postepu, poza tym może to byc osoba
          zajmuj.ąca się bioterapią, lub młody czlowiek... Dodatkowo Głupiec moze oznaczac
          cieszenie sie obecnym stanem rzeczy, radość, beztroska itp.. znaczen jest wiele,
          wszystko zalezy od pytania...
          • Gość: Nadia Re: Tarot - pytanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.05, 23:03
            Hmmm. "Glupcem" nie jestem, nie jestem niefrasobliwa czy tez nieodpowiedzialna
            (wprost przeciwnie:-), z drugiej strony raczej nie okazuje duzej radosci z
            zaistnialego stanu rzeczy. "Moja" wrozka zinterpretowala karte glupca jako
            nieunikniony przewrot w miom zyciu, bez ktorego nic pozytywnego nie zacznie sie
            dziac. Wedlug jej slow, popadlam w marazm w zyciowy. Natomiast wspomiany przez
            ze mnie uprzednio kielich oznacza podobno szczescie i milosc:-) Dodam, ze to
            uslyszalam chyba "na otarcie lez":-)
            • perfectum Re: Tarot - pytanie 13.03.05, 13:48
              > Hmmm. "Glupcem" nie jestem, nie jestem niefrasobliwa czy tez nieodpowiedzialna
              > (wprost przeciwnie:-), z drugiej strony raczej nie okazuje duzej radosci z
              > zaistnialego stanu rzeczy. "Moja" wrozka zinterpretowala karte glupca jako
              > nieunikniony przewrot w miom zyciu, bez ktorego nic pozytywnego nie zacznie sie
              >
              > dziac. Wedlug jej slow, popadlam w marazm w zyciowy. Natomiast wspomiany przez
              > ze mnie uprzednio kielich oznacza podobno szczescie i milosc:-) Dodam, ze to
              > uslyszalam chyba "na otarcie lez":-)

              Bardzo trudno patrzeć oczami osoby, która ma przed sobą okreslony układ kart. Jesli Twoja wróżka tak to określiła, to na pewno tak jest... :)
              Pisałam wczesniej, że wszystko zależy od kontekstu pytania i od kart, które w danym układzie sie znalazły. W tarocie decyduje wiele czynników, kolory, symbole, zywioły itp..
              Może powiem tak, nie analizuj tego, jakie karty widziałaś podczas seansu z wróżką, najwidoczniej ona zinterpretowała wszystko tak jak jej wiedza i intuicja podpowiadały, teraz Ty możesz swoimi wątpliwościami "zrujnować" jej prognozę.
              Może sama sobie postaw tarota, wtedy byc może zobaczyc coś innego lub więcej niż wróżka, u której byłaś, tym bardziej, że na pewno minął juz jakis czas od wizyty, a życie zmienia się z każda chwila, nic nie jest stałe...

              Pozdrawiam :)
              • Gość: Nadia Re: Tarot - pytanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.05, 14:18
                Nigdy tego nie robilam i obawiam sie o swoja interpretacje. Bo czy moja
                interpretacja bedzie wlasciwa? Sadze, ze osobie, ktora tak jak ja, ma mgliste
                pojecie o znaczeniu kart w tarocie, bedzie miala duze problemy z jasnym i
                obiektywnym spojrzeniem:-)Ale moze...czemu nie.
                Dzieki.
                • perfectum Re: Tarot - pytanie 13.03.05, 14:27
                  Może warto sprobować :)
                  Ja, jesli mam wątpliwości prosze o układ moja koleżankę po fachu:)
                  dodatkowo, nigdy nie patrze jakie karty rozłozyła, zdaje się na nia, bo wiem, że moja interpretacja mogłaby byc nieobiektywna... I powiem więcej, dobrze na tym wychodzę..;)
                  powodzenia.
    • anahella Re: Tarot - pytanie 16.03.05, 05:32
      Ja nie umiem okreslac czasu w tarocie, dlatego gdy klade karty czas jest
      zawarty w pytaniu, a wiec: "czy kupie nowy komputer w przeciagu 3 miesiecy?" a
      nie "czy kupie nowy komputer".

      Tarot sam w sobie nie jest wrozba na okreslony czas: wszystko zalezy od tego
      jak stawia sie pytanie, lub jaki sie rozklad przyjmuje. Sa tarocisci, ktorzy
      maja rozklady tematyczne i z nich wyczytuja czas, jednak do tego trzeba dlugiej
      praktyki.

      Opowiadanie klientce tekstow o tym, ze pierwszy raz sa takie zle karty, jest
      wedlug mnie nieetyczne. Nie dosc, ze osoba przychodzi do wrozki po nadzieje,
      kotrej nie mozde dostac, to jeszcze sie ja dodatkowo doluje takimi
      stwierdzeniami. Jezeli bedziesz jeszcze chciala korzystac z uslug wrozek,
      znajdz sobie kogos zyczliwiej nastawionego do klienta.
      • Gość: Nadia Re: Tarot - pytanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.05, 20:46
        Opowiadanie klientce tekstow o tym, ze pierwszy raz sa takie zle karty, jest
        > wedlug mnie nieetyczne. Nie dosc, ze osoba przychodzi do wrozki po nadzieje,
        > kotrej nie mozde dostac, to jeszcze sie ja dodatkowo doluje takimi
        > stwierdzeniami. Jezeli bedziesz jeszcze chciala korzystac z uslug wrozek,
        > znajdz sobie kogos zyczliwiej nastawionego do klienta.


        Zgadza sie:-) Wybierajac sie do tej pani, nie wiedzialam czego moge sie
        spodziewac. I naprawde nie sadzilam, ze uslysze, ze mam takie zle karty.
        Zaufalam slowom kolezanki. Mam jedynie nadzieje, ze ta interpretacja tarota
        byla bledna. I sadze, ze nie odwaze sie ponownie pojsc na tarota.
        Pozdrawiam.
    • agrentowy4321 Re: Tarot - pytanie 08.03.23, 00:09
      Trzeba uwzględnić różne opinie
    • irona.sonata Re: Tarot - pytanie 28.04.23, 14:39
      Oniemiałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka