wirezz
31.03.05, 19:04
Na pewno widzieliscie w gazecie te ogloszenia z kuponem, ktory nalezalo
wypelnic i wyslac na podany adres za obietnica wrozby. Otoz....bylam na tyle
naiwna, ze skorzystalam z tego (jedyne usprawiedliwienie, to niedojrzaly
wiek - kilka lat temu). W przesylce znajdowal sie list, ktory zawieral
tresc...no, pocieszajaca (tzn. obiecywano mi zlote gory ;) z dolaczanym
kuponem do wypelnienia...na poczcie ;) Otoz suma ta miala byc przeznaczona na
koszty zwiazane z tlumaczeniem, pakowaniem... - byla to zazwyczaj suma ok
90zl Kurcze! Teraz jak pomysle o tych pieniadzach, to mnie az skreca z tej
naiwnosci, bo stracilam jakies...400 zl! :[[[ Niestety juz raz
sie 'przejechalam' i teraz, z wiekiem, jestem bardziej uwazna.
Jestem ciekawa czy ktos z Was rowniez dal sie na to naciagnac i jakie ma z
tego tytulu wspomnienia?
Skoro (jak podejrzewam) nie byla to 'prawdziwa' Maria Duval, to jakie prawa
mieli Ci, aby sie pod nia podszywac?? Czy przez tyle lat nikt sie tym nie
zainteresowal od tej strony??