lora3
05.09.02, 19:51
Bardzo przemawia do mnie Pani interpretacja snów.
Proszę więc o jeszcze /Kiedyś, w wolnej chwili/
Gonią mnie, uciekam. Strach tak mnie paraliżuje, że nie mogę w końcu ani
krzyczeć ani ucikać.
Spadam w dół, ale zawsze jest to upadek z którego wychodzę cało.
Topię się. Wyobrażam sobie, że będę się dusić, że to będzie coś strasznego.
A ja tam zaczęłam się czuć jak ryba w wodzie.
W końcu zostaje odcięta ode mnie ta wyjątkowa małej urody i estetyki,
pępowina.
Proszę sobie wyobrazić, że w momencie kiedy piszę ten wątek, zaczynam wiele
rzeczy rozumieć. Niesamowite.
Pozdrawiam i spokojnie czekam na odpowiedź.