ba_ss
15.09.02, 12:52
właśnie tracę moją lwicę, z którą byłem 5 lat. okropnie się szarpało między
nami, ale dopiero teraz wiem jak mi okropnie zależy. bardzo chciałbym zostać
z nią na zawsze. typowy płacz nad rozlanym mlekiem. nie mam pojęcia co robić:
walczyć do upadłego o nią czy zostawić i nie drażnić jej więcej? jeszcze
niedawno chciało mi się wyjężdzać stąd, a teraz rzuciłbym wszystko w diadły,
byle byś z moją kochaną lwicą.
jakoś tak dziwnie zimno się zrobiło ostatnio, nie? ;)
ba_ss
03.01.1972 5:15 rano
kraków
gorąco pozdrawiam !