Dodaj do ulubionych

Lwy i rok 2002

16.09.02, 14:03
Czytałam własnie horoskop dla Lwów na stonie naszych wróżek www.czary.pl i
dowiedzialm sie ze rok 2002 bedzie dla Lwow bardzo udany. Niestety dla mnie
jest najgorszy od wielu lat. Smutne wiadomości zaczęły przychodzic juz od
pierwszych dni stycznia. Jestem na rozdrożu, patrze na wszystkie strony i
nigdzie nie widać światełka.
Wg horoskopu po 1 sierpnia Lwy poczują przypływ energii, a u mnie od września
jest jeszcze gorzej niz bylo w pierszej polowie roku.
Moze jestem jakimś nietypowym lwem. A co slychać u innych Lwów?
pozdr,


Obserwuj wątek
    • ba_ss Re: Lwy i rok 2002 16.09.02, 14:25
      kasia!
      obskoczyłem wszystkie dostepne horoskopy w necie, i masz racje: to jest TWÓJ
      rok! mam o tym b. blade pojęcie, ale więcej jest za niż przeciw. chętnie bym Ci
      uchylił nieba i wierzę, że tu muszą nastąpić przełomowe wydarzenia (co nie
      zawsze sprawi, że będziesz ciągle się śmiała). nie musi to być zgodne z jakimś
      harmonogramem, ale czas jest odliczany na Twoją korzyść. Chciałbym być lwem
      teraz!
      buziaki! i trzymam kciuki za wszystkie lwy!
      • k.kasia Re: Lwy i rok 2002 16.09.02, 15:14
        Dzięki za ciepłe słowa ;-))
        Jestem takim lwem, ktory zawsze sobie poradzi i wiem ze słoneczne dni muszą
        nadejść.
        A jezli juz naprawde jest mi zle to stawiam sobie tarota na www.onet.pl i co
        ciekawe, za kazdym razem wychodzi mi prawie to samo: ze muszę być cierpliwa ze
        sloneczne dni coraz bliżej ;-)))

        Kasia
        • ba_ss Re: Lwy i rok 2002 16.09.02, 15:58
          wiesz, ostatnio rozmawiałem z kimś po kim nie spodziewałbym się, że będzie
          wierzył w horoskopy i takie tam. ja też się broniłem przed tym ręcami i nogami.
          ale zgadaliśmy się, że onet.pl jest najlepiej sprawdzającym się portalem (ma
          najbardziej wiarygodne prognozy). a o kartach nie wiedziałem, dzięki. brak mi
          wróżek na tym forum - dlatego się cieszę, że tu jesteś, pa.
          • mii.krogulska Re: Lwy i rok 2002 16.09.02, 19:11
            Witam serdecznie,
            Wróżka jest i czuwa :)
            a Lwy mają teraz nad swoimi lwiastymi sprawami zawieszoną planetę Jowisz, która
            według większości astrologicznych zapisów jest rozdawcą szczęścia i ogólnego
            błogostanu. A tak trochę poważniej, to Jowisz jest łaskawym rozdawcą życiowych
            okazji. Nie polega to wcale na tym, że od razu wszystkie Lwy wygrają w lotto
            lub spotkają księcia/księżniczkę z bajki. Polega to na tym, że w ich zyciu od
            września tego roku będzie więcej korzystnych okazji i szans, które warto
            wykorzystać. Wyrzucą Lwa z pracy - on pocierpi i wpadnie na pomysł, który przez
            następne lata będzie z mozołem realizował, ale który w końcu odmieni jego
            życie. Porzuci Lwa narzeczona - okaże się, że była to wydra, a w dodatku
            kłamczucha ;) jednak aby te okazje rzeczywiście się zdarzyły, to trzeba być
            czujnym i mieć odwagę uwierzyć w swoje szczęscie. Jowisz sprzyja pracowitym i
            wbrew pozorom nie daje nic za darmo. Dobre prognozy służą temu, aby działać. W
            przeciwnym razie po prostu kłopty będą mniejsze, a lenistwo mniej widoczne.
            Dobry czas łatwo przesiedzieć, bo według wróżb dobry czas to czas w miarę
            spokojny. Dlatego, droga lwico, nie załamuj się i uwierz w swojego Jowisza.
            Jeśli urodziłaś się w trzeciej dekadzie znaku, to zmiany mogą być bardzo
            dynamiczne i zaskakujące, a nawet przykre. Jednak dzięki mądrym decyzjom mogą w
            końcu wyjść Ci na zdrowie. Tylko trzeba działać, wierzyć w siebie. Niestety,
            kto mało robi, temu gwiazdy nie pomagają. A Jowisz powoduje, że jest co robić i
            z kim robić. A to w końcu najważniejsze.

            Pozdrawiam serdecznie,
            Mii
            • k.kasia Re: Lwy i rok 2002 18.09.02, 14:15
              Muszę przyznać, ze taki horoskop brzmi juz optymistycznie - przynajmniej w moim
              przypadku ;-).
              Ta obecna monotonia dnia codziennego i brak jakichkolwiek (tzn. pozytywnie
              motywujących) zawirowań przygniatają mnie do ziemi.
              Z niecierpliwością czekam na zmiany i najchętniej zmieniłabym wszystko,
              zaczynając od zamiany Polski na Australię - tylko to jest tak - ze chcę, a
              jednocześnie sie boję.
              Ale skoro gwiazdy mi sprzyjają i będą podsuwać korzystne okazje to zabieram sie
              do dzieła.
              Jestem lwem z drugiej dekady, wiec pewnie zmiany będą mniej dynamiczne niz dla
              tych z trzeciej..... ale to dobrze.
              Dziekuję za odpowiedz i pozdrawiam gorąco
              Kasia

              • ba_ss Re: Lwy i rok 2002 21.09.02, 23:31
                kasia, jak sie masz?
                staram sie dzis troche zagluszyć, ale ciągle trzymamm twoją strone
                napisz, jezeli bedzie ci sie nudzilo, proszę,
                pa
                • k.kasia Re: Lwy i rok 2002 23.09.02, 09:56
                  Juz jestem ;-)), ale widzę ze trochę się spozniłam ;-((
                  Dlaczego starasz się zagłuszyć? Co sie stało?
                  K.
                  • ba_ss Re: Lwy i rok 2002 24.09.02, 13:58
                    musialem się zająć czymś innym niż marudzenie. własnie sie wylizuję po
                    sobotnich szaleństwach, jest dobrze. czy widzisz już na horyzońcie jakieś
                    nadchodzące zmiany? jak minął dzień, słońce moje? pa!
                    • k.kasia Re: Lwy i rok 2002 24.09.02, 16:48
                      Konkretnych zmian jeszcze nie widać, ale...
                      pusciłam mojego Raczka wolno i jest mi z tym dobrze, tzn czuje sie wewnetrznie
                      wolna, bardziej szczesliwa i radosna.
                      po drugie - tak jak pisałam wyżej - chciałabym pojechać na dłużej do
                      Australii. To jest pomysł, który dojrzewa we w mnie od kilku lat, tylko
                      najpierw nie wiedziałam jak i nie miałam pieniędzy, potem pojawił sie Raczek,
                      a teraz juz nic mnie nie powstrzymuje ;-))
                      Na razie zbieram informacje, mam masę wątpliwości i pytań, jednego dnia ten
                      pomyśl mnie zachwyca, następnego przeraża; ale czuje ze musze tam pojechac - to
                      jest chyba coś w rodzaju realizowania własnej legendy ;-))
                      A co u Ciebie i Twojej Lwicy?
                      ciao ;-)

    • e.olow Re: Lwy i rok 2002 24.09.02, 16:54
      ten rok, jesli chodzi o mnie jest bardzo burzliwy. marze o chwili oddechu. nowa
      praca, trudna milosc, nowe mieszkanie. nie moge sie nudzic. czasem czuje sie
      bardzo zmeczona. Nie wiem czy jestem typowym Lwem. Czy ten rok jest dobry?
      Poprzedni byl lepszy. Takie mam wrazenie. Rowniez duzo zmian ale dajacych mi
      poczucie sily. Duzo sie nauczylam, wiele osiagnelam i mialam poczucie
      satysfakcji. Teraz jestem zmeczona i nie ma we mnie energii, tej pozytywnej za
      malo stanowczo. a moze ja sie po prostu starzeje?
      pozdrawiam wszystkie znaki:-)
    • irona.sonata Re: Lwy i rok 2002 02.05.23, 08:49
      Bardzo to dziwne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka