Dodaj do ulubionych

skorpion i ja...

IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 17:51
Poznałam mężczyznę skorpiona. Ja jestem zodiakalnym typowym baranem.
Znam cechy charakteru skorpiona, wiem z czym uważać, czego oczekiwać itd.
Mój skorpionek ma za sobą nieudany zwiazek, wiec tym bardziej trzeba ostrożnie. Nie mówi o uczuciach, ale duzo pokazuje..przytula, głaszcze, dba o mnie, spora empatia, zawsze wyczuwa moje nastroje. Powiedzial mi,że jestem mu bardzo bliska, dla mnie to dużo znaczy.Pozradzcie co zrobić, by było ok.
Obserwuj wątek
    • Gość: trufla Re: skorpion i ja... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 19:18
      ..up...
      • tom40gda Re: skorpion i ja... 07.05.06, 07:55
        Polecam lekki dystans. Pamietaj, ze skorpiony maja swój świat, moze to byc
        hobby, i jesli Cie do tego swiata nie zaprosi, nie wchodź tam sama. Na pewno nie
        ma sensu niczego udawać, mają "szósty" zmysł. Wazna jest rozmowa. jeśli tego nie
        potrafi, naucz go rozmawiac.
        To chyba wszystko, tak "na gorąco"....

        Powodzenia:)

        • Gość: trufla Re: skorpion i ja... IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.06, 11:32
          rozmawiac potrafi i to bardzo. Powiedział mi ostatnio,że boi się uczuć swoich i moich. Dla mnie to jednoznaczne , więc może powinnam się wycofać?? Tylko w takim razie dlaczego szuka codziennie ze mną kontaktu?? dzwoni, pyta, interesuje się...Dziękuję bardzo za pomoc
          • tom40gda Re: skorpion i ja... 07.05.06, 14:28
            Boi sie, bo.....
            Wyobraź sobie ocean. Na powierzchni jest spokojnie, łagodne fale, swieci
            słoneczko.....
            To taki codzienny stan skorpiona, jego emocji,uczuc itd.....
            Ale jak ocean sie wburzy, to ani skorpion, ani nikt z jego otoczenia nie
            zapanuje nad zywiołem. Tego boi sie kazdy z tego znaku. Kilka osób powiedziało
            mi, ze widok wściekłego skorpiona jest tym, co zapamietaja do konca zycia.
            Pytasz czy warto? Zawsze warto, jesli serce mówi "tak".....
            Pozdrawiam:)
            • Gość: trufla Re: skorpion i ja... IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.06, 14:36
              slicznie Ci dziękuję za odpowiedzi...
              Boi się angażować, bo raz się zaangażował i ktoś go po kilku latach zaostawił. Mnie się wydaję, ze nie wyleczył się jeszcze z tej miłości. Boi się zmian, i mówi ze teraz jak jest to jest mu dobrze..tylko jak jest..wiem ,ze zalezy mu na mnie . Mnie zalezy na nim...poczekam, nie narzucam się, nie prawię morałów..jestem..
              • elodie27 Re: skorpion i ja... 07.05.06, 18:49
                moj ex byl skorpionem a ja jestem zodiakalnym baranem. Taki uklad jest bardzo
                trudny choc pelen zmyslowosci. Moja rada, to nie wykladaj swoich wszystkich
                kart, dawaj mu powody aby wciaz sie o CIebie staral. To osobowosci, ktore sie
                szybko nudza. Miej wiec swoje zycie, swoje tajemnice, badz kobieca i pelna
                zmyslowosci i przede wszystkim okazuj mu zainteresowanie jego sprawami, ale nie
                w sensie wlazenia z butami. A seks ze skorpionem - rewelacja!!!!
                • Gość: trufla Re: skorpion i ja... IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.06, 19:26
                  elodie..bardzo dziękuję za odpowiedź. Co so seksu..to faktycznie:))
                  DZiękuję za rady, spróbuję wykorzystać.Mam swoje życie, swoje tajemnice, reszta też się zgadza. Interesuję się jego sprawami, ale tylko wtedy gdy on zacznie o nich mowić, nie zadaję pytań. Jesli masz jeszcze jakiś rady chcętnie skorzystam.
                  • elodie27 Re: skorpion i ja... 08.05.06, 13:06
                    podaj mi swoj adres mailowy to do Ciebie skrobne :)
                    • Gość: trufla Re: skorpion i ja... IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.06, 13:09
                      napisałam do Ciebie na adres gazetowy :)
                  • Gość: gość Re: skorpion i ja... IP: 217.17.45.* 08.05.06, 14:17
                    Moja mama jest baranem, tata skorpionem, są już 35 lat po ślubie, według mnie
                    tworzą bardzo udaną parę. Nigdy nie słyszałam, aby się kłócili, wszystkie
                    decyzje podejmują zawsze razem i bardzo dużo ze sobą rozmawiają. Podoba mi się
                    jak tata wstaje rano i robi mamie herbatę do łóżka, albo jak ona głaszcze go po
                    policzku - ot tak bez powodu. I są właściwie nierozłączni :-) Acha, nigdy nie
                    słyszałam, żeby moja mama marudziła tacie na jakiś temat. Zawsze jak miała
                    jakiś problem to rozmawiała z nim, bez fochów. I oboje tolerują swoje wady.
                    pozdrawiam i życzę powodzenia. Baranki i skorpiony pasują do siebie!
    • choinka333 Re: skorpion i ja... 20.05.06, 17:31
      hej. ja juz jestem ze skorpionem dwa lata.jak go poznałam, tez był po nieudanym
      związku.powiem ci,ze skorpiony potzrebuja sporo czasu,żeby sie zagniezdzić w
      nowym związku.rozastalismy się po roku, bo robiło sie żle.ja z reguły jestem
      otwarta i mówiłam co mi sie nie podoba, a on wszystko co miał do mnie zatajał
      (to chyba charakterystyczne dla skorpionów -nieufnośc wobec drugiej osoby)ale
      po niecałych 2msc był wielki powrót:)i teraz jest zajebisćie.Pamiętaj ,zę na
      początu może cie porównywać do byłej, pewnie jeszce sie nie otrząsnął z
      popzredniej miłości,a to jest najgorszce. Mój skorpion zaczął sie ze mną
      spotykać po miesiącu zerwania ze swoją panną,a to było za szybko i chyba
      dlatego nam nie wyszło.pozdrawiam.
    • agrentowy4321 Re: skorpion i ja... 06.03.23, 22:41
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • irona.sonata Re: skorpion i ja... 27.04.23, 13:21
      Jestem oszołomiona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka