Dodaj do ulubionych

czy zdarzylo sie wam ze...?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 21:34
czy zdarzylo sie wam,ze dwie wrozki powiedzialy wam ze cos sie wydarzy, a to sie nie spelnilo? Mnie powiedzialy ze w listopadzie moj eks wroci, a tu nic na to nie wskazuje...wrecz przeciwnie, on caly czas mowi,ze jestem dla niego przeszloscia
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinek Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 23:18
      Babo aleś ty głupa. Chyba głupszej baby nie widziałem w życiu. Mówisz że dwie
      wróżki ci powiedziały ze w listopadzie moj eks wroci, a tu nic na to
      nie wskazuje...wrecz przeciwnie, on caly czas mowi,ze jestem dla niego
      przeszlością. A jka ty chcesz aby on wrocił do ciebie skoro nic was już nie
      łączy. Skoro ci tak powiedział że jesteś przeszłością to daj sobie dupie siana
      i nie zawracaj sobie nim głowy. A co do wróżek to nie słuchaj tych co
      przepowiadają przyszłość tylko zwróc się do kogoś kto wskazuje drogę w życiu,
      pokazuje nowe możliwości itp. Widzisz że kazdy szuka wróżki na tym forum i w
      internecie aby przepowiedziała przyszłość. O zgrozo !!! Jak ma ktoś
      przepowiedzieć przyszłośc jka ty sama ją tworzysz swoimi decyzjami i swoim
      nastawieniem do życia. Nie chce mi się klepać w klawiaturę ale widzę że z twoim
      rozumowaniem i inteligencją to ty daleko nie zajdziesz. Weź więcej rzeczy na
      logikę. Pozdro - Kinek
      • Gość: senn Re:Kinek ... IP: *.chello.pl 09.11.06, 07:59
        "Głupszej baby w życiu nie widziałeś", powiadasz ?...
        To Ty jeszcze mało w życiu widziałeś. Poza tym anonimowość internetu nie
        upoważnia do obrażania innych.
        Nie wpadłeś na pomyśł, by wyrażać swoje zdanie (jakiekolwiek by ono nie było)
        zachowując przy tym klasę ?
        Podczytuję wpisy na tym forum od czasu do czasu (nie wszystko) i zauważyłam, że
        wypowiadasz się krytycznie co do wróżbiarstwa.
        Zgodzę sie z tym, że należy być ostrożnym, bo wszelkiej maści naciągaczy i
        szarlatanów jest cała masa...
        Ale jesteś tu, więc zapewne temat z jakichs powodów jest dla Ciebie
        interesujący.
        Moje pytanie : masz misję racjonalizowania cudzych poglądów, czy też tępisz
        nieuczciwe wróżbiarstwo ?
        Jeśli to drugie : czy możesz polecić kogoś, wg.Ciebie, dobrego w tej profesji ?

        Do autorki wątku :
        Żaden to pewnik,że wróżki powiedziały Ci prawdę, trudno wyrokowac opierając się
        tylko na tym jednym, o czym napisałaś.
        Po drugie, to trudna sztuka precyzyjnie określić czas we wróżbie.

        Pozdrawiam :)
      • Gość: picassa Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.11.06, 00:10
        Kinek dobrze gadasz, mam identyczne zdanie! Wrozka powinna pokazac mozliwosci -
        wybor nalezy do nas! Jesli wrozka mialaby podejmowac za mnie decyzje, to predko
        bym od takiej uciekla - uciekam generalnie od manipulantow. Pzdr.
      • Gość: gość Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.e-wro.net.pl 13.11.06, 14:12
        Kinek jesteś gburem i ćwierć inteligentem. Nikogo nie interesują twoje wypociny.
    • Gość: Mirabela27 Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.tkdami.net 10.11.06, 21:19
      Tak, mi się zdarzyło, że wróżka zapewniała mnie o mojej przyszłości,
      opowiedziała, co, kiedy będzie. Narobiłam sobie nadziei. I co? Lipa! Wiem, że
      po pierwsze: "wróżki" kłamią aż się kurzy, po drugie, że samemu można swoim
      postępowaniem zmienić przeznaczenie i przebieg życia, a po trzecie ja CHCIAŁAM
      w to wierzyć, bo scenariusz powiedziany przez wróżkę podobał mi się. NIC się
      nie sprawdziło. NIC! Szkoda kasy na kłamczuchy.
    • allenaa Re: czy zdarzylo sie wam ze...? 13.11.06, 13:47
      Na razie miałabym jeszcze nadzieję, bo masz przed sobą 2 tygodnie listopada.
      Nawet nie wiesz jak szybko sprawy mogą ulec zmianie:-).
      W grudniu jeśli będziesz mieć ochotę napisz do mnie na priva jak poszło:-).
      Trzymam za Ciebie kciuki, życzę powodzenia!
      • Gość: misia Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 23:25
        Nie sprawdzilo sie... on jest wciaz zimny jak lod i nic nie wskazuje na to, aby u niego moglo sie cos zmienic ;(
    • arianka64 Re: czy zdarzylo sie wam ze...? 13.11.06, 16:06
      Tak dlugo jak czlowiek zyje nie moze powiedziec ze mu sie wrozba nie spelnila!!!
      Sama wroze juz ponad trzydziesci lat z kart i wiem jak ciezko jest trafic w
      datach..niestety tam na "gorze"gdzie szykuje sie a raczej pisze dla nas
      scenariusz zycia czas wyglada zupelnie inaczej.Jesli dwie wrozki potwierdzily
      Ci przepowiednie nie powinno byc inaczej jednak nalezy poczekac i chociaz
      dzisiaj chlopak mowi "nie"juz jutro moze bardzo mocno zatesknic za
      Toba.Doradzam jednak nie wyprzedzac,nie wychodzic przed wrozbe...nalezy
      zyc..robic plany na przyszlosc i marzyc....a wrozba po prostu ma sie
      spelnic......pozdrawiam.Arianka.
      ps...magia i wrozby to bardzo trudny temat...kazdy ma tu prawo miec swoje
      odmienne zdanie bo tak naprawde to nikt nawet najslawniejsze wrozki swiata nie
      wiedza dlaczego z kilku kolorowych obrazkow mozna przeczytac ludzki
      los..///mozemy sie tylko domyslac...;)))
      • Gość: misia Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 21:59
        dziekuje za dobre slowo... Niestety moja sytuacja jest tak bardzo skomplikowana,ze juz sama nie wierze w to,aby wrozba miala sie spelnic, bo przeczy jej doslownie wszystko... To co powiedzialy mi wrozki dwa miesiace temu dalo mi nadzieje, moze dzieki te,u nie cierpialam tak bardzo, ale teraz wciaz zyje nadzieja choc fakty bardzo dosadnie pokazuja mi ze to koniec, a ja uwierzyc w to nie potrafie i mecze sie strasznie. On mnie zdradzil, teraz jest z ta dziewczyna, walczy o nia, a ja patrze na to wszystko i wciaz go kocham. Obie wrozki powiedzialy,ze wroci, ale obie tez zasugerowaly,ze z nim nie bede w przyszlosci. Boli to bardzo bo mimo wszystko zle...ja go naprawde nadal kocham... Pozdrawiam wszystkie osoby, ktore udzielaja mi wsparcia na forum
        • Gość: Kinek Do osoby o nicku senn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 09:03
          "Głupszej baby w życiu nie widziałeś", powiadasz ?...
          To Ty jeszcze mało w życiu widziałeś. Poza tym anonimowość internetu nie
          upoważnia do obrażania innych.
          Nie wpadłeś na pomyśł, by wyrażać swoje zdanie (jakiekolwiek by ono nie było)
          zachowując przy tym klasę ?
          Podczytuję wpisy na tym forum od czasu do czasu (nie wszystko) i zauważyłam, że
          wypowiadasz się krytycznie co do wróżbiarstwa.
          Zgodzę sie z tym, że należy być ostrożnym, bo wszelkiej maści naciągaczy i
          szarlatanów jest cała masa...
          Ale jesteś tu, więc zapewne temat z jakichs powodów jest dla Ciebie
          interesujący.
          Moje pytanie : masz misję racjonalizowania cudzych poglądów, czy też tępisz
          nieuczciwe wróżbiarstwo ?
          Jeśli to drugie : czy możesz polecić kogoś, wg.Ciebie, dobrego w tej profesji ?

          Do autorki wątku :
          Żaden to pewnik,że wróżki powiedziały Ci prawdę, trudno wyrokowac opierając się
          tylko na tym jednym, o czym napisałaś.
          Po drugie, to trudna sztuka precyzyjnie określić czas we wróżbie.

          Pozdrawiam :)



          Witam

          Nikogo nie obrażam rozumiesz - Nie obrażam tylko sie wypowiadam w własnym
          imieniu. A co do anonimowości internetu to nikt w nim nie jest anonimowy tak,
          że żal mi ciebie dziecko neostardy.

          Ja cały czas zachowuję klasę i dystans w przeciwności do ciebie i jak już
          mówiłem wczesniej wypowiadam się w swoim własnym imieniu a że mam cierpki język
          i nie każdemu on pasuje to już nie moja sprawa. Rada - unikaj moich postów i
          ich nie czytaj, będe zdrowszy od ciebie druciaro.

          I bardzo dobrze, że się zgadzamy w tym temacie należy być ostrożnym, bo
          wszelkiej maści naciągaczy i szarlatanów jest cała masa...

          Nie jestem tutaj w żadnej misji pokojowej ani w celu nawracania. Widac po tobie
          że dyskutować nie potrafisz a sama jesteś prymitywnym człowiekiem z móżdzkiem
          wróbelka. I nie potrzebniue wszczynasz tutaj nieprzyjemną atmosferę bo nikogo
          na forum nie interesuje twoje zdanie. A co do ciebie to jesteś zbyt prymitywna
          jak dla mnie.

          Na ostatnie pytanie powiem tak, że jest ktoś taki w internecie kto i kogo
          mógłbym polecić z czystym sumieniem. To ktoś porównywalny do Klary Olszewskiej.
          Jednak nie będe ci wskazywał miejsca gdzie szukać tej Pani. Jak chcesz to sama
          sobie zadaj trochę trudu i znajdź tą osobę. Dla ułatwienia nie jest to żadna
          tarocistka, wróżka, przepowiadaczka przyszłości ale astrolog i w dodatku w
          przystępnej cenie.

          Co zaś tyczy się czasu w wróżbie wiele ludzi już próbowało określić czas ale
          nikomu się to nie udało dobrze zrobić. Jednym się uda trafić a innym nie.
          Sposobów określania czasu jest wiele ale w większości nieskutecznych. Czegoś
          takiego jak czas w kartach moim zdaniem nie istnieje. Nigdzie nie ma zapisanej
          daty że wtedy się ożenisz, znajdziesz partnera, tego dnia wygrasz w totolotka,
          albo złamiesz nogę. Czegoś takiego nie ma !!! Żadna szanująca się osoba nie
          będzie prawiła ci takich połonnych nadzieji. Jak sama misia pisze że dwie
          wróżki jej mówiły o powrocie partnera ale jak do tej pory nikt nie wrócił do
          niej. Do kogo więc ma pretensje ?? Nie do siebie, że nic nie zrobiła w tym
          kierunku aby ratować wczesniej swój związek ale do wróżek które jej tak
          powiedziały. Biedna kobieta z tej misi bo cały czas czeka w nadzieji aż on
          wróci do niej ale jakoś on nie wraca, nie daje znaków co do powrotu i nie widać
          aby chciał wrócić. Tym czasem życie jej ucieka i nie jednego goscia mogła by
          już poznać ale ona woli obnoscić się bólem i czekać z utęsklnieniem. Dlatego
          czasu nie da się okreslić kiedy. Jej eks wróci wtedy kiedy będzie na to gotów,
          jak na razie nie przemawia przez niego żadna gotowość.

          Pozdrawiam
        • Gość: Mirabela27 Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 10:29
          Doskonale Cię rozumiem. Miałam podobnie. Nie mogę Cię pocieszyć, bo wiem, że
          sama musisz z tego wyjść, a słowa "będzie dobrze" niewiele pomogą. Wydaje mi
          się jednak, że nawet jeśli Twój były do Ciebie wróci, to zastanów się, czy
          naprawdę chcesz z nim jeszcze być. To już nie będzie ten sam komfort. Będziesz
          czuła i zawsze pamiętała o tym, co było i ile przez niego wycierpiałaś. Nie
          będziesz już miała do niego zaufania. Wiem, co teraz czujesz. Ale czasem trzeba
          też podjąć decyzję biorąc pod uwagę tylko rozsądek. Na samym uczuciu daleko się
          nie zajedzie. Nie chcę, byś pomyślała, że się wtrącam. Ja tylko Ci doradzam.
          Trzymaj się ciepło.
    • chocolate.coffee Do autorki wątku 15.11.06, 15:04
      Przeczytaj ten wątek, jest o czymś bardzo podobnym do Twojej historii:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=48048417&a=48048417
    • Gość: ewcia Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.futuro.pl 15.11.06, 16:51
      Tak samo mam jak Ty. najgorsze ze człowiek się nastawia, nabiera nadzieji i
      pomimo wielu wrózb (forumowych wrózek również) absolutnie nic się nie spełniło.
      Moze małe, nic nie znaczace wydarzenia przepowiedziały, ale co z tego skoro to
      co było najwazniejsze, meritum nie uległo zmianom.Pomimo mojej aktywnosci itd.
      Dlatego własnie myslę, ze nalezy sobie dac z tym spokój, bo człowiek tylko traci
      czas, życie.
      • Gość: M Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 17:31
        ja rowniez mialam podobna sytuacje...kilka wrozek (ktore mojej kol. spr.sie w
        100%) powiedzialo mi ze moj byly i ja jestesmy sobie pisani...mowily ze bedziemy
        razem...ale niestety wszystko wskazuje ze juz wiecej do siebie nie wrocimy :(((
        najdziwniejsze jest to ze obioje sadzilismy ze jestesmy sobie pisani..niestety z
        powodu roznych niedomowien stalo sie co sie stalo...zawsze uwazalm ze jesli ktos
        komus jest przeznaczanoy to te 2 osoby i tak beda razem...teraz juz tak nie
        uwazam :(((
        • Gość: ewcia Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.futuro.pl 15.11.06, 20:52
          no własnie. Chodzi o rozbudzanie nadzieji, a pozniej takie rozczarowanie boli.
          Myśle że jest to poprostu robienie krzywdy.
    • Gość: misia Re: czy zdarzylo sie wam ze...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 20:18
      moze jest tak,ze mozemy zrobic cos co sprawia,ze cala wrozba se zmienia i dzieje sie inaczej... Mnie wrozka kiedys powiedziala,ze wystarczy jedna mala rzecz,aby wszystko sie zmienilo... sama nie wiem, tylko bola mnie te plonne nedzieje,choc juz powoli prawdziwe fakty zaczynaja do mnie docierac i wiem,ze te wrozby sie nie sprawdza...
    • agrentowy4321 Re: czy zdarzylo sie wam ze...? 06.03.23, 15:38
      Ile czasu trzeba?
    • irona.sonata Re: czy zdarzylo sie wam ze...? 27.04.23, 06:06
      Bardzo bardzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka