Gość: podlegly
IP: *.magma-net.pl
03.10.07, 22:23
Wydaje mi się że dosyć twardo stąpam po ziemi, a jednak pewna anomalia nie
daje mi spokoju.
Rzecz jest trywialna i bynajmniej nie wynika z przewrażliwienia, czy błędnej
interpretacji. Otóż mam za szefa kobietę. Szefowa jest wymagająca i pełni
względem mnie co jest zrozumiałe różnorakie funkcje kontrolne. W zasadzie to
mam kilku zwierzchników. Ale mowa tu będzie tylko o owej szefowej.
Ilekroć w czasie dnia pracy jakoś samoczynnie pojawi się u mnie wyobrażenie
jej osoby, zaraz potem zjawia się w moim otoczeniu, lub ma do mnie jakąś
sprawę. Zaznaczam, że wobec innych zwierzchników taki przypadek zaanonsowania
wyobrażeniowego przed wizytacją osoby nie występuje. Związków emocjonalnych
do szefowej żadnych nie przejawiam, więc kwestie przewrażliwienia jak to
ująłem na początku, stanowczo odrzucam. Kobieta jest mi obojętna, jedna z
wielu ze szczebla kierowniczego.
Tylko ta anomalia. Zawsze pierwsza jest myśl o niej, a zaraz potem szefowa
osobiście "zaszczyca" moje pomieszczenie. Ta dyrektorka posiada jakieś
"uzdolnienia"?