Dodaj do ulubionych

Jan Witold Suliga warsztaty

IP: *.chello.pl 22.02.08, 15:01
Ostatnio dowiedziałam się, że robi kursy zawiązane z kartami tarota, jest
chyba nawet wykładowcą w jednej ze szkół psychotronicznych. Trochę mnie to
zdziwiło, bo jakiś czas temu wypowiadał się bardzo krytycznie do form
wróżenia. Czy można prosić o wyjaśnienie w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tekla Re:zgadza się IP: *.centertel.pl 22.02.08, 16:08
      Zgadza się,wypowiada się pan Suliga bardzo krytycznie o tarocie,pzrestzrega,że to zło,uzależnienie...co nie pzreszkadza mu w robieniu kasy na tarocie...Ot,rzeczywistość /finansowa /skrzeczy...Nie wie lewica,c robi prawica...A w dodatku-gdzie można tak szybko i nieźle zarobić,jak nie na tarocie?Ech,zycie,zasady...
      • Gość: Suljan Re:zgadza się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 01:08
        Lewica dobrze wie, co robi prawica :-) Nie tarot jest uzaleznieniem,
        ale uzalezniony stosunek do niego. Drobna, acz istotna różnica,
        szkoda że niezauważona...
        • Gość: Anabella Coś bliżej? IP: *.eranet.pl 27.04.08, 08:11
          Gdzie te warsztaty? O czym, za ile?
          • suljan Re: Coś bliżej? 07.05.08, 22:59
            wszystko jest tutaj: ctud.blox.pl/html
    • Gość: Ewa Janson Re: Jan Witold Suliga Tarot Magów IP: *.chello.pl 07.05.08, 23:10
      ??? Nie pamiętacie Tarota Magów??? Toż to przecież osobiscie Suliga opisywał i
      opracowywał!!!

      Ewa

    • flowerbomb5 Re: Jan Witold Suliga warsztaty 08.05.08, 07:31
      Fajnie pan to sobie wymyslil, szkoda tylko ze to wyjasnienie z
      daleka pachnie cienkim wykretem. To prawda ze same narkotyki i
      alkohol nie sa zle, dopiero uzalenienie od nich jest. Ale po co
      robic warsztaty o narkotykach i alkoholu, przeciez wiadomo, ze
      unikniecie uzaleznienia jest bardzo trudne?
      • wiedz-ma13 Re: racja 08.05.08, 13:49
        Racja,uzaleznienie to problem,nie tarot,Suljan,ale to tylko zabawa słowem.Ja pisałam o postawie pana Suligii.Wpierw odsądza od "czci i wiary" tarot,a potem...spokojnie organizuje kursy itp.Jesli uważam za złe uzaleznienie od papierosów,to nie organizuje odczytów popularyzujących palenie:))I to by było na tyle...
        • Gość: suljan Re: racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 02:06
          W ten sposopb, droga wiedźmo, sama przyznajesz się do uzaleznienia,
          skoro sie tarotem ( czy czymkolwiek innym podobnym ) zajmujesz. Ja
          byłbym daleki od takiej Ciebie oceny...

          To p[o pierwsze. Po drugie, nie odsądzam tarota od czci i wiary. Ale
          tez nie mam wobec niego nbajmniejszcyh złudzeń i tym sie chyba
          różnimy....
          • Gość: wiedz-ma13 Re: czy ja wiem... IP: *.centertel.pl 11.05.08, 13:35
            Nie chce mi sie przytaczac definicji uzaleznienia,więc krótko..tarot to tylko hobby,nie zawód,misja czy posłannictwo:))interesuje mnie jako narzędzie lub metoda do poznawania siebie,innych itp.Nie traktuje tych kart z namaszczeniem,uwielbieniem czy strachem.I bardzo rzadko mam je w ręku:))wole "podglądac" /tarocistów,tarocistki/ innych poprzez czytanie ich ksiązek,czy chodząc na kursy.Lub zaglądajac na ich blogi...I tez nie mam złudzeń co do tarota,moze zafascynować,urzec-jak wszystko inne,gdy za bardzo w to "włazimy"...
            • Gość: suljan Re: czy ja wiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 23:03
              wiedźmo, potwierdzasz to, co mowie: nie tarot jest uzależnieniem,
              ale stosunek do tarota. A skoro tak, to czemu zarzucasz mi, ze robie
              kursy tarotowe? Jesli ucze wlasciwego stosunku do tarota ( i
              wszelkich innych "duchowo-magicznych" gadżetów ), to co w tym złego?
              Zwlaszcza, ze sama przyznajesz, ze od tarota uzależnic sie mozna,
              choc słowa "uzależnienie" na wszelki wypadek? ) nie uzywasz. Ja
              sie nauczylem nazywać rzeczy po imieniu,. Czym innym jest
              fascynacja, czym innym uzależnienie, tj. czynnośc kompulsywna i
              wynikajaca z wewnetrznego przymusu badx przyzwyczajenia jej
              powtarzania. Czy czlowiek uzależniony zdaje sobie sprawe ze swego
              uzaleznienia? Z reguly ( w pierwszych fazach ) - nie. Wiecej -
              deklaruje, iz nie jest uzalezniony i ten, kto wierzy w jego
              delkaracje - popełnia błąd. Bardzo często uzaleniony posiłkuje sie
              tez twierdzeniem: uzależnic się mozna od wszystkiego. Jasne, że
              mozna? I co z tego? Wartość takiego twiedzenia jest mniej więcej
              taka, jak twierdzenie, ze wszyscy musimy oddychać, zatem uzależnieni
              jestesmy od oddychania.
    • agrentowy4321 Re: Jan Witold Suliga warsztaty 06.03.23, 03:24
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
    • irona.sonata Re: Jan Witold Suliga warsztaty 26.04.23, 15:21
      Jestem spetryfikowana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka