Gość: BB
IP: *.bredband.comhem.se
11.04.08, 16:22
3-lata temu pjechalam do Polski na urlop do rodziny.Zanim wyjechalam zamowilam
sobie wrozke z miesiecznika "WROZKA"Nie dosc,ze na babe czekalam ponad
20min.poza umowionym czasem to wywlokla mnie do ciemnej piwnicy bez okien do
jakiejs kamciaty na 2-2,5metra i zaczela przy zwyklej swieczce odkazac
karty.Cyrk,ktory raczej pasuje na sredniwiecze.Ale ta baba robila z siebie
idiotke,poniewaz zaczela mnie podpytywac o moje zycie osobiste.Jestem bardzo
powsciagliwa na ten temat i babie dawalam nikle odp.W koncu glupia
blondyna(farbowana) "WROZKA"zainkasowala 200zl.A ja druga glupia dalam sie
nabrac miesiecznikowi "WROZKA" dla takich oszustow i wyrwigroszy co
udostepniajacych swoje marne piwniczki w Al.Jerozolimskich.Gdy bym nie byla
sama swidkiem tego WROZBIARSTWA to raczej bym w to nie chciala uwierzyc.Od
tamtej pory zaprzestalam kupowac ten wspanialy oszustowski miesiecznik
czyli"WROZKA"