Dodaj do ulubionych

Obejrzałam pewnego wróża w telewizji...

01.08.08, 04:33
Chwile temu oglądałam jeden z programów ezoterycznych wróżących na
antenie, z jednym ze słynniejszych wróżbitów. Nie będę pisać jakim,
żeby nie było, że oczywiście jestem zazdrosna itd.

Generalnie, jestem pod wrażeniem tego jak on się wykręcał od
odpowiedzi.

Dzwoni kobieta i pyta, czy do konca roku sprzeda dom. On rozklada
karty...i mowi jej cos o tym, ze ma uwazac na sprawy formalne,
dopilnowac biznesu, zeby ktos jej nie oszukal. I tyle. Zero
konkretow. "Dziekuje za pytanie, dobranoc pani".

Dzwoni kobieta, mowi, ze umarl jej mąż i że nie wie co dalej z jej
życiem. A on zaczyna opowiadac o tym, ze widać w kartach, że byly w
jej życiu zmiany ostatnio, znaczące zmiany i dalej o tym... Hm...nie
wiedziala o tym? W końcu w wyniku tych wlasnie zmian zadzwonila.

Dzwoni kolejna, on zaczyna o tym, ze ona ma ostatnio w zyciu kryzys -
przeciez wlasnie jak sie ma kryzys to sie idzie do wrozki.

I tak dalej...

Mowienie rzeczy oczywistych, mowienie na podstawie kontekstu
pytania, ogolniki...

Rzadko ogladam tego typu programy, nie wiem, moze to tak zawsze
wyglada, tylko ja oczekuje Bog wie jakich konkretow i tresciwych
odpowiedzi?
Obserwuj wątek
    • blog.estee Aha... 01.08.08, 04:40
      A majstersztykiem było stwierdzenie:

      "No chyba jednak się nie dowiemy, co Tarot chciał tutaj tą karta
      powiedzieć o tej osobie". (próbował coś mówić o jakiejś osobie, ale
      rozmówca twierdził, że nie pasuje)

      No moment...bierze za to pieniądze i nie potrafi nawet właściwie
      odczytać znaczenia jednej karty?
      • ewajanson-on-line Re: Aha :DD 01.08.08, 18:07
        A może on miał po prostu zepsute słuchawki i tyle?
        • blog.estee Re: Aha :DD 01.08.08, 21:19
          ewajanson-on-line napisała:

          > A może on miał po prostu zepsute słuchawki i tyle?

          Złej baletnicy... ;)
          • greenpoziomka Re: Aha :DD 01.08.08, 22:00
            Ten człowiek naprawdę obciachowy musi być, aż żałuję że tego nie widziałam.
            Pewnie jest przereklamowany, jak większość towarzystwa z programów ezo.
            • Gość: mika Re: Aha :DD IP: *.ronus.pl 02.08.08, 13:48
              Witam, a ja nie mam zamiaru ukrywać kto to był, a mianowicie Piotr Gibaszewski
              aby okreslic to co zaprezentował w ową noc słowa prymitywny, żenujący, poniżej
              przeciętnej, bazarowy pseudo wróżbita to są naprawde delikatne określenia. Dla
              tych którzy bedą krytykować moje błędy w pisowni pozostawiam informację, że
              jestem dysortografikiem. Dla Pana Piotra astrologa jezli przeczyta ta notake
              mam informację iż zaćmienie słońca miało miejsce przed południem a nie popołudniu.
              • greenpoziomka Re: Aha :DD 02.08.08, 14:45
                Nie słyszałam nigdy o jego działalności zawodowej, wiem tyle że jakoś niedawno
                wydał książkę o tarocie.
                Nie widziałam programu, ale jeśli tak pracuje i nazywa się tarocistą, to
                obciach. Zaprezentował wróżenie na poziomie początkującego, który z racji że się
                nie zna, zawsze boi się powiedzieć cokolwiek konkretnego i ucieka od tematu,
                pochodzi do interpretacji jak pies do jeża.

                "Chyba się nie dowiemy co tarot chciał tą kartą powiedzieć"? Klasyka ucieczki,
                wyjątkowo niezgrabne wycofanie się. Mało, to już jawny brak odpowiedzialności za
                swoje słowa, tak jakby stwierdził "ależ skąd, ja się nie wcale mylę, karty nie
                chcą mówić, bo klient jest głupi i nie chce ich wysłuchać".

                Pytanie: czy to był telewizyjny debiut? Może stres go dopadł i dlatego tak nakwasił?



                Mika, nie będziemy czepiać się Twojej pisowni, bo piszesz całkiem dobrze. :)
                • Gość: mika Re: Aha :DD IP: *.ronus.pl 02.08.08, 15:54
                  Dziękuję ;)
                • blog.estee Re: Aha :DD 02.08.08, 18:51
                  greenpoziomka napisała:

                  > tak jakby stwierdził "ależ skąd, ja się nie wcale mylę, karty nie
                  > chcą mówić, bo klient jest głupi i nie chce ich wysłuchać".

                  Dobre :D

                  A propos tego pana, jak widzę, nie tylko ja to oglądałam. Tak, to
                  był on - skoro nazwisko już padło, to potwierdzam (choć czuje, ze i
                  tak mnie prędzej czy później ktoś za to obrzuci błotem).


                  > Pytanie: czy to był telewizyjny debiut? Może stres go dopadł i
                  dlatego tak nakw
                  > asił?

                  Wiesz, nie wspominał nic o debiucie. Mówił duzo o tym jaką mamy
                  piękną noc i zaćmienie słońca, ale mocno mu się rzeczywiście
                  mieszało kiedy to dokładnie jest.
                  • Gość: mika Re: Aha :DD IP: *.ronus.pl 02.08.08, 19:11
                    Ej nie przesadzaj, blotem mogą obrzucic mnie ale ja sie nie boje uzywam
                    znakomitego proszku do prania i swietnego mydelka do ciala wiec jakos sie domyje
                    :) oczywisci znajda sie obroncy ucisnionych ktorzy beda twierdzic - on jest
                    niesamowity bylam u niego wszystko sie sprawdza i takie tama blablabla. Napislam
                    sowja opinie na temat tego Pana na podstawie jego godzinnego programu, nie
                    jestem specjalista ani nawet poczatkujaca w dziedzinie tarota, czsami cos
                    poczytam i to tyle i wlasnie w tym co czytalam widzialam taki rozklad dla
                    poczatkujacych skladajacy sie z 4 kart pierwsza okresla pytajacego pozostale
                    trzy to odpowiedz na pytanie, takim wlsnie rozkladem kart poslugiwal sie ten
                    Pan, pozatym problemy z wyslowieniem, odczytywanie znaczenia kart kazdej z
                    osobna a nie jako caly rozklad i to jego pirytowanie kiedy po interpretacji
                    karty mowi do czlowieka czyz nie prawda ze tak u ciebie jest widz odpowiada nie
                    a ten Pan dalej drazy no powiedz nam ale tak sczerze jak to u ciebie jest.
                    Miałam tez wrazenie ze jedna pani zniesmaczona jakoscia uslugi poprostu sie
                    rozlaczyla. Uwazam, ze nie ma za co pietnować mnie czy Ciebie to sa poprostu
                    suche fakty.
                    • Gość: cyprianka Re: Aha :DD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 19:40
                      Gość portalu: mika napisał(a):

                      > Ej nie przesadzaj, blotem mogą obrzucic mnie ale ja sie nie boje uzywam
                      > znakomitego proszku do prania i swietnego mydelka do ciala wiec jakos sie domyj
                      > e
                      > :)

                      Rozbawiłaś mnie do łez ;)
                      • ewajanson-on-line Re: Aha :DD 02.08.08, 19:43
                        :D no moje Panie, wróżbita podpadnięty, widzę. Najgorzej to jak mężczyzna
                        rozwścieczy kobietę;)
                        • greenpoziomka Re: Aha :DD 02.08.08, 22:17
                          Może przez te Słońce tak mu się wszystko pomerdało, dostał zaćmienia umysłu? :D

                          Że robił proste rozkłady to się nie ma co dziwić, na wizji chyba nie bardzo jest
                          czas na coś skomplikowanego. Nie oglądam programów ezo, ale te wróżki które
                          kilka razy widziałam też nie kombinowały z dużą ilością kart.
                          • Gość: mika Re: Aha :DD IP: *.ronus.pl 02.08.08, 22:30
                            Wiesz w zyciu byłam tylko 4 razy u wrózki i abstrachujac od metody rozkładania
                            kart to sposób interpretacji pozostawiał wiele a nawet mega wiele do zyczenia,
                            dla mnie wrozka powinna interpretowac karty tak jak by opowiadala ogladany
                            wlasnie film czyli czyta jakas historie o pytajacym o jego zyciu i rozterkach a
                            Pan Piotr dukał gorzej niz moj syn jak sie uczył czytać.
    • Gość: kama5 Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: *.rene.com.pl 03.08.08, 00:00
      też często oglądam ezoitv i niejednokrotnie nie rozumiem czy
      pouczają jak żyć czy pytaniem odpowiadają na pytanie. Wydaje mi się
      że to są tylko wyrzucone pieniądze, bo ponoć koszt jest ok 100 zł
    • mii.krogulska Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 03.08.08, 03:05
      Witam,
      znam Piotra osobiście i jest to bardzo pozytywny człowiek na tle reszty tzw.
      polskiej ezoteryki... z ogromną wiedzą, doświadczeniem i wyczuciem sprawy.
      Opinie o programie są przykre, widać ten rodzaj TV zmienia odbiór.

      Pozdrawiam, Mii
      • iwona.biedermeier Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 03.08.08, 06:59
        Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
        analogicznie jak w przypadku wróżki Izabeli Dajwłowskiej w lutym
        napisała artykuł ośmieszający, drwiący i "przestrzegający" (tak ja
        odbieram ten artykuł) przed wróżkami z linii 0-700 warto przeczytać
        artykuł "wróżki na telefon" (tam na marginesie, nieeleganckie
        sformuowanie), żeby zobaczyć, jak punkt siedzenia zmienia punkt
        widzenia: www.gwiazdy.com.pl/08_08/
        a niedługo później sama zaczęła występować w tv i reklamować swoją
        twarzą i nazwiskiem to, przed czym "ostrzegała". zresztą w gazetach
        też są reklamy z jej udziałem, a cóż to jest jak nie reklama tego o
        czym pisała.
      • Gość: mika Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: *.ronus.pl 03.08.08, 12:59
        Jest takie powiedzenie "jak Cie widza tak Cie pisza" ja opisałam tak jak
        widziałam i nie przecze ze prywatnie moze byc mila i ciepla osoba,moze nawet
        parzy swietna kawe. Cale sczescie dla Pana Piotra, ze program ten jest nadawany
        bardzo pozno w zwiazku z powyzszym nie wiele osob go ogladalo, dla mnie Pan
        Piotr podpisał na siebie "antenowy wyrok śmierci".
      • greenpoziomka Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 03.08.08, 14:14
        Zmienia odbiór? Z tego co dziewczyny piszą pan Piotr dał plamę na całej linii i
        jest to obiektywny fakt, nie jakaś interpretacja, ani czyjś subiektywny odbiór.
        Zgodzę się, że naprawdę może być dobrym tarocistą, ten program nie dowodzi że
        się nie zna. Jak wiadomo każdemu czasami powinie się noga, takie życie.
        • Gość: mika Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: 82.160.135.* 12.08.08, 08:41
          I po raz kolejny Pan Gibaszewski dostał się na wizję w nocy z
          niedzieli na poniedziałek prowadził program w TVN7 tym razem Pan
          Piotr potrafił odnaleźć się na wizji, szło mu to całkiem sprawnie,
          niestety sposób i jakość odpowiedzi pozostała bez zmian czyli nic,
          zero kompetencji. Kiedy przysłuchiwałam się odpowiedziom Pana Piotra
          przypomniał mi się kolega z podstawówki, który na pytanie „proszę
          opisać budowę konia” odpowiedział „największym pasożytem konia jest
          mucha” i opisał budowę muchy. Muszę przyznać, że Pan Piotr w jednej
          dziedzinie jest perfekcjonistą, jest tak nudny, iż po dwóch
          odpowiedziach na pytania widzów ukołysał mnie do snu, za co
          serdecznie dziękuję.
          • iwona.biedermeier Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 12.08.08, 10:46
            ja też widziałam ten program. długo nie mogłam zasnąć, więc
            przelatywałam kanały. zgadzam się, zanim mnie znudziło i ogarnął
            sen, chwilami chciało mi się śmiać. co do tego pana występującego w
            tym programie (proszę nie uznajcie mnie za złośliwą, ale naprawdę
            nie słyszałam nigdy o tym wróżu), zastanawia mnie coś, otóż... jeśli
            jest to osoba, jak ktoś wspomniał z dobrym warsztatem, szanowana, to
            po co zgadza się na tego typu program? myślę, że dobra wróżka,
            szanująca siebie i swoich klientów, nie zgodzi się na program w
            środku nocy, kiedy albo ludzie odkręcają się na drugi bok, albo
            zasypiają.
            nie oszukujmy się, ten program jest repliką programów z tvngra,
            tylko, że na tvnsiedem nie ma systemu trafienia na otwartą linię.

            kilka tygodni temu trafiłam na wróżkę w tym programie (nie napiszę
            jej imienia, żeby ktoś nie wytknął mi, że "jestem" złośliwa). to
            osoba, która występowała we wszystkich, jakie przewinęły się przez
            różne kanały, programach typu call tv wróżby- traf na otwartą linię,
            i wiecie co, widziałam ją na każdym z kanałów i praktycznie nie ma
            żadnej różnicy. mówi ciągle to samo, stawia "dwuzdaniowy horoskop",
            ciągle przypomina numery telefonów, dosłownie - jak nagrana, ciągle
            i ciągle to samo z tą samą manierą słowną przy odpowiedziach na
            pytania. zwyczajnie, dziwie się, że ktoś ma takie parcie na szkło.
            troszkę to śmieszne- przewinąć się przez rok, czy półtora przez
            klilka kanałów "traf na otwartą linię", aż w końcy wyląduje o 2 lub
            3w nocy i mówi też to samo.
            w mojej ocenie dobra wróżka, wróż, który szanuje klientów nie
            pójdzie w takie coś.
            • Gość: czarownica Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 18:57
              ku seeree demono
    • slozbyspecjalne Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 12.08.08, 11:30
      Iwonka idź wylewać swoje frustracje gdzie indziej. Mnie osobiście ta
      Pani BARDZO SIE PODOBA. A siedzieć w domu i z za winkla anonimowo
      atakować to poniżej krytyki. Wystawiasz sobie bardzo marne
      świadectwo. W twoim wieku to nie uchodzi. Te osoby pomagają ludziom.
      Mnie osobiście wrózka ktorą krytykujesz pomogła a jej wróżba
      sprawdziła się w 100 procentach. Ogladam bo jej horoskopy tez sie
      sprawdzaja. Nie znasz nie wiesz nie korzystałaś a wiadro pomyj
      wylewasz. Praca w telewizji nie wyklucza posiadania zdolności
      parapsychicznych.
    • Gość: ewelina Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: *.e-wro.net.pl 12.08.08, 12:21
      Wiem o jakiej wróżce mowa. Jestem z Wrocławia i byłam u Beaty Jeske.
      Iwono twoje zdanie o niej jest odczuciem subiektywnym. Byłam u niej
      osobiście. Powiedziała mi w jakim programie bierze udział więc
      obejrzałam faktycznie taka formuła mi osobiście nie odpowiada ale
      jako wrózka jest niesamowita. Zapytalam o swoją ciotkę. Usłyszałam
      ale dlaczego pani pyta przecież ona nie żyje. Potem rozłożyła karty
      i mówiła do mnie używając charakterystycznych powiedzonek ciotki.
      Włosy zjeżyły mi sie na głowie. Na odchodnym powiedziala mi że
      częste chodzenie do wróżek uważa za uzależnienie i że nie zobaczym
      się wcześniej niż wrózba sie spełni. I spełnia sie bez dwóch zdań.
      Próbowalam się z nią umówić wcześniej ale konsekwentnie odmawia
      mówiąć że nie ma mi nic do dodania i że w drobnych sprawach należy
      podejmować decyzję samemu. Nie uzależnia ludzi od siebie jak inne
      wróżki do których biega sie co miesiąc aby pogadać o tym samym znają
      cie na wylot i mówią dokladnie to czego się spodziewasz. Po tym
      pokazie zdolności mediumistycznych byłabym na pewno taką osobą. Na
      początku byłam trochę urażona że odmawia mi spotkania ale teraz wiem
      że zrobiła bardzo mądrze. To się nazywa klasa.
    • sadosia75 Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 12.08.08, 12:29
      Kiedys ogladalam z ciekawosci.
      Rozmowa z dzwoniacym swoja droga. Mnie zawsze smieszylo jak kamera pokazywala
      dwie Panie siedzace w studio obok. Kamera je pokazuje, Panie rozmawiaja miedzy
      soba nagle widza, ze sa na wizji lapia sluchawki tel. i costam majstruja z kartami.

      Co do rozmowy osob tam pracujacych z dzwoniacymi to w sumie nie znam sie na
      ezoteryce na tyle, zeby powiedziec, ze X mowil zle a Y mowil dobrze. Ale
      niektorzy mowili tak jakby chcieli a nie mogli, niektorzy tak jakby nie
      wiedzieli co mowia ale mowia.
      Ogolnie program swietny jako rozrywka i usypiacz :)
      • Gość: wiedźma Re:do nietelewizyjnych wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 13:04
        Ach jak przyjemnie!ulżyło Wam szanujące się wróżki, moralne, czyste
        nieprzekupne? Czy ktoś kiedyś Wam zaproponował taka pracę w telewizji,
        odmówiłyście może? Nie? a to feler!no to dawać, kupą mości Panie, na
        Gibaszewskiego, na Jeske, na ezo. Wy jesteście lepsze, mądrzejsze,
        uczciwsze,tak!!oj tak!
        Wlaśnie dlatego ze oni są wolni od jadu to oni są w telewizji a wy możecie sobie
        popatrzeć i zielenieć z zazdości.Program jest głupi? to po co oglądacie?Nie
        macie wyboru na kablówkach tylko wróżki puszczają nocą? Oglądam ten program
        czasami bo jestem wrożką i mam do nich wielki szacunek za odwagę, to program na
        żywo i każdemu może się trafić wpadka. Wy jesteście nieomylne?
        • sadosia75 Nietelewizyjna i nie wrozka 12.08.08, 13:08
          Smiesza mnie zarzuty : tak jestes wrozka, jestes zazdrosna, innym sieudalo,
          tobie sie nie udalo.
          A moze my jestesmy zwyklymi zjadaczami chleba, ktorzy sobie rozmawiaja o tym i o
          tamtym?
          Jesli ktos krytykuje politykow, to czy pojawia sie zaraz oskarzenie, ze jest sie
          tym, ktorego narod nie wybral?
          • Gość: mika Re: do wiedźmy IP: 82.160.135.* 12.08.08, 13:25
            Zaparz sobie meliski i wyluzuj kobieto, ja nie jestem wróżką tylko
            przeciętnym zjadaczem chleba i jako takowy mam prawo do wyrażenia
            swojej opinii.
            • iwona.biedermeier Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 12.08.08, 14:04
              personalnie nie wywołałam nikogo "do tablicy", a odezwały się trzy
              posty, atakujące mnie, bo ośmieliłam się napisać własne zdanie, o
              tym co obejrzałam w telewizji. nie negowałam niczyich umiejętności,
              bo nie o tym w tym temacie mowa. nikogo nie obraziłam i nie chciałam
              tego uczynić, po prostu napisałam własne przemyślenia, do czego mam
              prawo bo jestem człowiekiem, obywatelką demokratycznego państwa.
              gratuluje intuicji, z wróżką mam tyle wspólnego, że od prawie 35 lat
              chodzę do wróżki.

              dziwne i zastanawiające. niki slozbyspecjalne, ewelina, wiedźma - 3
              posty obronne, jeden w miarę grzeczny a dwa ociekające jadem i
              agresją w moją stronę. 1 stały nik (sprawdziłam w wyszukiwarce,
              nigdy nie wypowiadający się na forum) i 2 niki gości, czyli to tym
              bardziej może być każdy. co zastanawiające te 2 gościnne niki jeden
              IP z Wrocławia a drugi ogólnopolski TP. Tak sobie myślę, że albo
              dziś albo w bliskiej przyszłość pojawi się kilka kolejnych stałych -
              kontrolnych ników, by przy okazji coś napisać w obronie albo
              nastraszyć kogoś kto ma inne zdanie.

              nie interesuje mnie kim jesteś trzynikowy gościu tego forum, nie
              będę tego dociekać. wiedz tylko, że zachęciłeś mnie do tego, żeby
              bacznie przyglądać się każdemu postowi chwalącemu i każdemu
              atakującemu. wnioskami będę dzieliła się z forumowiczami. i na pewno
              będę bacznie i dokładnie czytać i sprawdzać IP a jak nik będzie
              stały, to sprawdzę w wyszukiwarce forum czy jest przynajmniej od 12
              miesięcy używany do merytorycznych wypowiedzi. a nie tylko strasznie
              innych, którzy napiszą coś co ci się nie spodoba.

              pamiętaj i pogódź się z tym, że skoro ktoś występuje się w telewizji
              i wychodzi do ludzi, to ludzie mają prawo dzielić się swoimi
              przemyśleniemi - jak ja kilka postów temu.
              nikogo nie obraziłam, nie zamierzałam i nie zamierzam obrażać, ale
              mogę napisać swoje zdanie, co uczyniłam merytorycznie jako osoba
              wypowiadająca się lata na tym forum. przejrzałam posty podobnie
              napisane do twojego stylu, twoją następną taktyką pewnie będzie
              strasznie mnie - nie boje się żadnego straszenia, bo mam prawo
              wypowiadać się merytorycznie o swoich przemyśleniach.
              powtarzam ostatni raz, nikogo nie obraziłam i nie obrażam i nie
              miałam takiego zamiaru. nawet jeśli się w tym temacie jeszcze
              wypowiem, nigdy nie będzie to odpowiedz do ciebie. nigdy.
              • Gość: wieźma do iwony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 15:18
                No coż!Uderz w stół a nożyce się odezwą!Mój post był do wróżek nietelewizynych
                więc dlaczego bierzesz go do siebie? trafiłam?
                Grożby, ataki? czyżby mania prześladowcza, jakieś natręctwa?Zwielokrotnione
                widzenie? Widzisz mnie potrójnie?
                Napisałam swoje cięte uwagi gdyż podstępne ataki z za węgła są obrzydliwe.Masz
                coS do nich ujawnij swoe dane tak jak oni występują pod własnymi nazwiskani. Nie
                licz na kłotnie,skończyłam i wracam do swoich zajęć.Ostatni post napisałam perę
                miesięcy temu, na podobny temat.ktoś kogoś opluwał.Nie mam nic wspólnego z
                osobami na które nalatujecie, taką już jestem oszołomką ze fałsz budzi we mnie
                agresję.Mam wrażenie że jest was nawet 3 w jednym.

                • Gość: gośc Re: do iwony IP: 195.116.35.* 23.10.08, 16:34
                  .
              • rozwojduchowy_online Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 12.08.08, 17:07
                Niezłą schizę masz kobieto. Sprawdzaj sobie mój nick do woli. Nie
                jestem na forum od wczoraj. Ale mam dosyć nawiedzonych bab jak ty
                Iwono. Nie owijaj w bawełnę. Obrabiasz cztery litery a potem piszesz
                ależ nikogo nie obraziłam. Może to ciebie trzeba mieć na oku?
            • Gość: do.. Re: do wiedźmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 14:08
              Coś wam nie wierzę dziewczyny, to co robicie na tym forum ciągle? używacie tych
              samych sformułowań np. zjadaczki chleba, przypadek to czy też dwie w jednym?
              razem występujecie jedna po drugiej, przypadek to czy też nie? dzięki za radę,A
              meliska napewno pomoże a i wam przyda się na bezsenność.
        • blog.estee Re:do nietelewizyjnych wróżek 13.08.08, 20:44
          Gość portalu: wiedźma napisał(a):

          > a wy możecie sobie popatrzeć i zielenieć z zazdości

          Takie opinie mnie zawsze zastanawiają... Dlaczego ktoś, kto wyraża
          swoje zdanie na dany temat jest z miejsca oskarżany o to, że
          ZAZDROŚCI. Praca w mediach wymaga określonej odporności i
          określonego charakteru i nie każdy musi tego chcieć. Można mieć
          zupełnie inne życiowe plany i cele, ale telewizor w domu raczej
          każdy ma i siłą rzeczy czasem cośtam ogląda. I dobrze, jeżeli
          oglądając TV potrafi KRYTYCZNIE MYŚLEĆ, a nie połyka całą serwowaną
          mu telewizyjną papkę bezkrytycznie. Poza tym, jeżeli ktoś decyduje
          się na pracę w telewizji, musi być przygotowany na to, że jest "na
          świeczniku" i poddawany ciągłej ocenie.


          Ale wracając do tej zazdrości: dopiero jak czytam takie opinie
          uświadamiam sobie, że ktoś może tak odbierać krytyczne opinie na
          czyiś temat. Ja po prostu piszę, co myślę, a ktoś twierdzi, że ja
          zazdroszczę. A czemu tak twierdzi? Bo sam zna tylko takie własnie
          uczucie - zazdrość to pierwsze co się u niego pojawia jako reakcja
          na czyiś sukces, więc automatycznie sądzi, że każdy tak ma. Otóż,
          nie każdy, ale niektórych dzieli bardzo daleka droga od zrozumienia
          tego.
    • Gość: mika Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: 82.160.135.* 12.08.08, 15:48
      Widzę, że na tym forum nie można wyrażać swoich opini ponieważ jest
      się atakowanym, posądzanym o bycie lub nie bycie wróżkami. Jednym
      słowem mam wrażenie, iż wdepnęłam w gó...
      • rozwojduchowy_online Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 12.08.08, 17:14
        Wiedźma masz rację. Faktycznie. Trzy w jednym. Buhahaha. Nie szkoda
        czasu na takie głupoty?
        • Gość: greenpoziomka Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 15:09
          Nie o to chodzi że ktoś im zazdrości. Bo czego tu zazdrościć? Może tego że robią
          z siebie głupków i niszczą swój pozytywny dotąd wizerunek?
          Nie neguję umiejętności pana Piotra ani pani Beaty. Nasuwa mi się refleksja, że
          nie powinno się wchodzić w coś, do czego nie jest się stworzonym. Nie każdy
          dobrze czuje się przed kamerami, wrózenie przez internet albo telefon również
          nie jest dla każdego. Pani Beata oczywiście że może być genialna w realu, ale
          skoro przez internet i w TV nie idzie jej tak dobrze, powinna dać spokój i
          skupić się na tej działalności która wychodzi jej najlepiej. Podobnie pan Piotr.
          • Gość: Xxx Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: *.opera-mini.net 23.10.08, 14:28
            Na podstawie czego twierdzisz że Beata JESKE jest zła w tv? Pozdrawiam.
    • Gość: Adam Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... IP: *.chello.pl 10.10.08, 10:29
      Oglądałem wczoraj (dzisiaj ;) występ tego Pana i generalnie nie
      jestem zachwycony. Wydaje mi się, że Pan Piotr jest bez dwóch zdań
      osobą miłą i pogodną. I to wszystko, co mogę dobrego powiedzieć o
      tym Panu.
      Wiem, że ocenianie czyjegoś warsztatu nie jest na miejscu,
      jednak... Sposób w jaki Pan Piotr tasuje karty, rozkłada je i
      czyta... Ok, można wybaczyć wielką kupkę kart na środu stołu i ich
      mieszanie przez naszego wróża, choć wygląda to bardziej jak
      mieszanie losów na loterię. Można też darować rozkłady głównie na
      4/5 kart- wszak nie wszystko co duże i skomplikowane zawsze jest
      lepsze ;) Jednak odkrywanie jednej karty, jej analiza i dopiero
      następnej, to dla mnie domena amatorów na warsztatach! Ktoś dzwoni z
      jasnym problemem, a Pan Piotr zaczyna wykład, o kolejnych kartach. I
      wogóle nie zwraca uwagi na problem dzwoniącego! Stosunkowo
      ograniczony zasób słownictwa i bardzo uciekające od problemu
      odpowiedzi ("nie jest jasne, co karty chciały przez to powiedzieć")
      dodatkowo wzmocniły mój lekki już niesmak.
      Być może Pan Piotr na spotkaniu w tzw. "realu" więcej zyskuje,
      lepiej się czuje i po prostu- jest lepszy. Telewizja nie wszystkim
      służy jednakowo, o czym przekonaliśmy się juz wielokrotnie. Tak, czy
      siak, życzę temu Panu jak najlepiej.
    • agrentowy4321 Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 05.03.23, 23:12
      Ile czasu trzeba?
    • irona.sonata Re: Obejrzałam pewnego wróża w telewizji... 26.04.23, 11:05
      Sceptyczna na 100%
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka