Dodaj do ulubionych

Pomoc od Boga :) - działa!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 20:41
Możecie wyśmiać albo i nie, może i On nie da wam tego czego tak na
prawdę pragniecie, ale wystarczy głośno poprosic, i przynajmniej da
wam ukojenie i pozwoli na nowo żyć. Mi pomogło, moje dobre
samopoczucie trwa już jakiś czas, i czuje się świetnie, nie myślę
już o tym kimś i potrafię zacząć wszystko od początku, a nawet nie
mam żalu do tego kogoś :) Spróbujcie, na prawdę warto :) I żadnej
kasy nie tracice ani nikt was nie oszuka :)P.S. Wesołych Świąt!
Obserwuj wątek
    • Gość: obserwator Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 22:40
      Wiem o czym piszesz. Nie zdajemy sobie sprawy, że są siły, które cały czas nas
      wspierają /jeśli im na to pozwolimy/.
      Pewne rzeczy muszą się dziać, ale w najtrudniejszych chwilach otaczają nas jakby
      skrzydła anielskie, które pomagają przetrwać.

      Kiedyś byłem wielkim sceptykiem, ale teraz już wiem, że rzeczywistość jaką
      postrzegamy nie jest jedyną rzeczywistością.
      • lilith666_vip Re: Pomoc od Boga :) - działa! 25.12.08, 00:30
        Swięta prawda .zawsze ...powtarzam zawsze najważniejsza jest wiara i pogodzenie się z samym sobą .najlepszym rytualistom zdarzaja sie wpadki www.okulta.fora.pl/karczma-pod-luckiem,164/wasze-ryty,2692.html osoba obiektywna powiedziala 80 proc . ale 100 proc da wam pogodzenie sie z samym soba i ze swiatem .Pamietajcie o tym zawsze .
        • Gość: Tatianka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 14:14
          I na prawdę pomaga,:) czuję świetnie, i wierzę, że ten tam na górze
          wie co robi, a okazało się że ten którego tak bardzo chciałam
          uwielbia alkohol, i teraz w tym momencie dziękuje Bogu, że mi go nie
          dał)Od Nowego Roku, zaprzysięgłam sobie i zmieniam życie o 360
          stopni na lepsze i jestem bardzo dobrej myśli, że tak będzie :) Żyć
          pełnią życia i się nie poddam :) I każdym złamanym serduchom tego co
          ja dostałąm życzę na Nowy Rok:)
          • lilith666_vip Re: Pomoc od Boga :) - działa! 26.12.08, 00:19
            Tatianka i oby ci sie powiodlo :) wszystkiego dobrego
            • mala_mocca Re: Pomoc od Boga :) - działa! 26.12.08, 14:56
              nieprawda, pomaga tym, którym chce, na prosby innych jest głuchy.
              Niestety.Zauważyliście, że ludziom okrutnym doskonale się wiedzie i
              wszystko układa w życiu ?
              Ja jestem już u kresu sił, i wszystko tylko bardziej się komplikuje
              i co może jeszcze się zawalić, to się zawala.koszmar.

              • Gość: manessa Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:32
                mala_mocca napisała:

                "nieprawda, pomaga tym, którym chce, na prosby innych jest głuchy"

                A czy mala mocco prosisz Go z radością, nadzieją i wiarą?
                czy może prosisz Go ze złością, rozczarowaniem, smutkiem?

                On spełnia prośby tych pierwszych, ponieważ negatywna energia wytworzona w
                drugim przypadku przeszkadza w nawiązaniu kontaktu.

                Poza tym jeśli masz jakąś lekcję do odrobienia, jeśli musisz się czegoś nauczyć
                i cierpisz, to uwierz mi On płacze z Tobą, ale nawet wtedy może dać Ci ukojenie
                jeśli Go o to poprosisz.


                Poproszę w Twoim imieniu, aby dał Ci spokój wewnętrzny.

                • mala_mocca Re: Pomoc od Boga :) - działa! 26.12.08, 19:37
                  Gość portalu: manessa napisał(a):

                  > > A czy mala mocco prosisz Go z radością, nadzieją i wiarą?
                  > czy może prosisz Go ze złością, rozczarowaniem, smutkiem?
                  >
                  Prosze GOz wiarą i nadzieją , są to prośby przez łzy od wielu lat.
                  Widzisz , nie mam powodu na radośc...bo bardzo traumatycznych
                  przeżyciach.Więć jęsli Ty taką radością kipisz, to mogę tylko
                  pozazdrościć.
                  :(
                  > On spełnia prośby tych pierwszych, ponieważ negatywna energia
                  wytworzona w
                  > drugim przypadku przeszkadza w nawiązaniu kontaktu.
                  >
                  Negatywna energia mówisz? a jęsli zsyła na mnie tragedie życiowe ,
                  to oczekuje w zamian mojej radości? NONSENS.
                  > Poza tym jeśli masz jakąś lekcję do odrobienia, jeśli musisz się
                  czegoś nauczyć
                  > i cierpisz, to uwierz mi On płacze z Tobą, ale nawet wtedy może
                  dać Ci ukojenie
                  > jeśli Go o to poprosisz.

                  >
                  NIEPRAWDA.
                  Wiesz, co to znaczy błagać i wyć przez łzy, żeby zostawił przy zyciu
                  kogoś, kogo kochasz nad zycie?
                  Jedym tylko zabiera, innym, nieważne , że na to nie zasługują daje
                  wszystko. Ja należe do tych pierwszych, z każdym rokiem coraz
                  bardziej wątpię w ogóle w jego istnienie...choć nadal się modlę ,
                  jest to na zasadzie "gadał dziad do obraza, obraz ni raza...."
                  >
                  > Poproszę w Twoim imieniu, aby dał Ci spokój wewnętrzny.
                  >

                  • Gość: obserwator Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 19:54
                    Do mala_mocca

                    Co Jezus powiedział w najtrudniejszej dla siebie chwili?

                    NIE MOJA, ALE TWOJA WOLA NIECH SIĘ DZIEJE

                    W ten sposób odczuł spokój.
                  • ewajonline Re: Pomoc od Boga :) do "mocca" 27.12.08, 14:34
                    To nie jest tak, jak ci się wydaje, chociaż rozumiem, że ten ból potrafi wręcz
                    fizycznie rozrywać serce.
                    Przyczyna jest zupełnie inna: każda emocja i wspomnienie są energią. Tkwią jak
                    zadry i kamienie w naszym ciele i duszy.
                    Proces uwalniania często odbywa się latami, krok po kroku. Jednorazowy akt
                    oczyszczenia mógłby zniszczyć twój umysł i ciało.
                    Złe "kawałki" zastępowane są dobrymi, krok po kroku, "kamień po kameniu".
                    Dopóki nie zostanie wymieniony fundament, proces będzie trwał. fundament to
                    twoje "ja", ukształtowane poprzez przekonania i emocje ludzi. Nowy fundament to
                    "ja", jakie stworzył Bóg, nim jeszcze fizycznie przyszłaś na świat.

                    Strata? Ja bezpowrotnie straciłam 2 osoby. uratowała mnie wiara w to, że kiedyś
                    będziemy razem w dobrym świecie - ta wiara ratuje wielu chrześcijan.
                    Pomogli mi wtedy ludzie mocni w wierze jak Skała, chociaż los ich nie
                    oszczędzał, uwierz mi.

                    Za jakieś 6 miesięcy wszystko dobiegnie końca, Mocca. Przyjdzie wiele snów,
                    które przyniosą ci odpowiedzi i częściowe uwolnienia, krok po kroku.
                    Zacznij odliczać, otworzysz oczy jako zupełnie nowy człowiek. Twoje dłonie
                    przyniosą ulgę innym, a ciepło w twoim głosie da im wiarę i nadzieję, ukoi. to
                    twoje przeznaczenie.

                    "Czy naprawdę myślisz, że Ja nie widzę twoich cierpień? Czy dobry Ojciec mógłby
                    porzucić swoje dziecko? Kiedy ty wątpisz, Ja walczę. Krok po kroku, szaniec za
                    szańcem. Spójrz, jak wiele wokół ciebie już zostało zmienione, a resztę
                    zobaczysz wkrótce. I wiesz, nie spodziewaj się po Mnie typowych dla człowieka
                    działań. Spodziewaj się niespodziewanego"
                    • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) do "mocca" 29.12.08, 16:18
                      Myslę, że kiedy jest żle trzeba kierowac swoją uwage w stronę serca
                      i powtarzać sobie "Baba chroń mnie, kochaj, opiekuj się i bądz".

                      Ja w sumie zniszczyłam swoje zycie przez głupote i teraz czuje na
                      sobie cierpienie tejze głupoty.

                      Ale proszę właśnie słowami Baba jestem Twoja i tylko za twoim
                      przyzwoleniem i swoim własnym, które chce by należało do Ciebie
                      zrobię to i to... ja poprostu tak chce żyć.

                      ewuniu, czy ja sie odbije???


                      ps. składam Wam forumowicz moc uścisków, usmiechów i bawmy się bo
                      życie jest dla radości i zabawy ... przeżywania wspołnie tego
                      ziemskiego życia!
              • Gość: Tatianka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:36
                To się Go nie prosi o to co się chce np., daj mi to i to proszę i ON
                ma ci to dać, bo na pewno nie da tego, ale można poprosić o pomoc,
                musisz mieć po prostu taką wiarę jakby tu powiedzieć - prawdziwą.
                Jemu nie chodzi o to żeby siedzieć w Kościele 24/ h i modlić się bez
                sensu, tylko wierzyć całym sercem i sobą i być z nim nie tylko wtedy
                gdy jest dobrze ale też wtedy gdy jest źle:)Zrozumiałam to
                niedawno :) Np., moja babcia modli sie 24/h, słucha tego radia
                maryja 24/h, chodzi do kościoła, spowiada sie, bierze komunie, i co
                jest lepiej ? Nie jest! Ja mam |ŚWIADOMOŚĆ| tego, że on jest i że
                nad nami czuwa i jestem z nim i on takich ludzi potrzebuje a nie
                tych co rypią modlitwy i jeżdża na pielgrzymki i inne takie bez tej
                włśnie |ŚWIADOMOŚCI| i serca :)i jeszcze bym podała jeden przykład,
                jest osoba własnie taka która jeździ na te pielgrzymki, pomaga
                biednym chce być dobra, modli sie, chodzi do Kościoła itp., itd.,
                ale ON jej nie da tego o co prosi bo NIE ODKRYŁA GO W SOBIE, W
                SERCU :) Nie wiem jak to wyjaśnić, ale ja tak to wszystko
                zrozumiałam :) Mi się utrzymuje taki stan o jaki prosiłam Go cały
                czas, jest super, a tak na prawdę mnie by już z parę razy nie było
                na tym świecie. Zrobiłam taką głupotę jakich mało :!A ci ludzie
                okrutni nie od niego maja to co maja tylko maja to od magijiiii
                harrego ottera, co im się to oczywiście nie opłaca bo za to zapłacą
                i to słono :] :) Co mnie na refleksje naszło coś hyhy :)
                • Gość: Tatianka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:42
                  manessa dokładnie właśnie też o to mi chodziło tylko nie wiedziałam
                  jak to ładnie napisać :)
                  • Gość: manessa Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:53
                    Tatianko, zatrzymuj to, co czujesz w sobie, zatrzymuj tę energię w sobie, aby
                    się nie rozproszyła.
                    Pamiętaj, że są inne siły, którym się to nie podoba. Nie dopuść ich do siebie.
                    • Gość: Tatianka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:59
                      m. ja wierze, wiem i mam świadomość, że skoro już dotarłam do Niego
                      to On nie pozwoli mnie od siebie zabrać, a ja tego pilnuję i pielę
                      gnuję GO w sercu :) Bo wiem też, że z Nim krzywda mi się nie
                      stanie :) I nie boję się słowa Kocham ani ne boję się otworzyć na
                      nową miłośc bo wiem, że nawet jeśli się nie uda i znów ktoś mnie
                      oszuka to mam się do kogo zgłosić o pomoc, i nie będę tracić życia
                      na dołki i doliny tylko od razu idę do Niego :) Znaczy jestem z Nim
                      no :) normalnie od roku się tak nie czułam jak w tej chwili, mam
                      tyle sił, że hoho :)
                      • Gość: manessa Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 17:27
                        Od kiedy odkryłam Go w sobie NICZEGO SIĘ NIE LĘKAM.
                        • Gość: Tatianka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 17:39
                          Dokładnie tak :)współczuje tym którzy brną w te uroki miłosne i inne
                          takie, masakra jak tego sie czyta to aż żal ściska i chciało by się
                          pomóc:( no ale nic z tym się nie da zrobić chyba, może ktoś kto jest
                          w takim samym stanie jak ja byłam poczyta sobie temat może też mu
                          się uda :)
                • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 30.12.08, 15:35
                  zgadza się, bo kluczowe jest SERCE :D

                  wiem, bo je mam choc tez popełniłam błąd, bo nie rozumiałam, że to
                  własnie serce mówi o człowieku kim jest.
              • pavucina Re: Pomoc od Boga :) - działa! 27.12.08, 23:18
                To,że ludzie okrutni osiągają pewne cele,nie oznacza ,że się im "wiedzie".To tak
                jakby mówić,że gwałciciele mają szczęście w miłości.A to co akurat Tobie się
                wali wymaga pomocy jak najbardziej ludzkiej,potrzebujesz wiedzy by poznać
                siebie,szukaj ludzi pomagających poznać mechanizmy psychologiczne,bo inaczej
                tego węzła nie rozetniesz.Potem możesz zwrócić się w jaką chcesz stronę
                duchową.Teraz niczyja energia nie pomoże ci na dłużej,bo nie potrafisz jej
                wykorzystać.Będzie jak kieliszek,ulży na chwilę.
        • Gość: Tatianka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 17:41
          Lillith dziękuję ci za życzenie powodzenia :) i wybacz, że ja czasem
          wyśmieje to wróżbictwo całe i te wszystkie blabla bla czary, ale po
          prostu nie wierzę w to i już :) ale każdy robi to co uwaza za
          słuszne i na co ma ochotę:)
    • cloude Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 18:07
      ...niezależnie jak Go czcimy i wyznajemy - ezoteryków też otacza
      opieką.
      A tak poza tym Tatianko, masz 100% racji :-))
      • Gość: Tatianka Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 18:13
        Każdego otacza opieką ;) :):)
        • cloude Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 18:20
          Tak, KAŻDEGO - afrykańskiego szamana Voodoo też - ten sam Bóg ktory
          chroni Ciebie, tyle że szaman Go inaczej czci :-)

          pzdr!
          • Gość: Tatianka Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 18:39
            Nom i nawet Marie Bucardi :P heh to tak żartem ale serio :>
            • cloude Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 19:25
              Tatianko, każdy wierzy w co chce, bo ma wolną wolę. To jest forum
              sprzeczne z Twoimi przekonaniami i ja to rozumiem. Ale nie próbuj
              ludzi oceniać, nawracać i lżyć za to że wierzą w co innego niż Ty.
              To nie są czasy Inkwizycji.

              Jak już pisałem powyżej - życzę Ci tolerancji dla innych.

              Tak, Marię B. Bóg tez kocha :-)
              • Gość: t Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 19:55
                No pospułeś mi mój dobry humor No :( wierzyć w co innego niż ja,
                forum sprzeczne z moimi przekonaniami? cholera przecież tu się roi
                od magii miłosnej uroków miłosnych i naciągczy i oszustów. No czy ty
                wierzysz w coś takiego jak urok miłosny. ? No ludzie kochani
                opanujcie się, nie ma czegoś takiego !!! Jak taka laska moze mówic,
                że kocha kogos, po czym idzie do baby z magicznego pogotowia na
                przykład i do niej z prośbą "weź mi zrób z niego niewolnika, niech
                mnie kocha, i będzie ze mną i w ogóle mój i tylko mój, nieważne że
                ja mu się nie podobam, nic do mnie nie czuje, ale ma mnie
                uwielbiac"! straszne to jest przeciez.Jak mozna do czegos takiego
                mieć tolerancję? No jak? Sprzeczne z moimi przekonaniami? wryyyy To
                jest złooooooooo ! Dlatego napisałam tak a nie inaczej, że można
                Boga poprosić o pomoc w jakiekolwiek sie wierzy. Niech nie robią tak
                jak robią bo to nie jest etyczne. Tylko dlatego zaczęłam taki temat.
                A te laski maja klapki na oczach i nic po za tym obiektem nie widzą.
                Masakra. Walnąć taką trzema cegło może by się obudziła. Ja sobie
                przywaliłam 50 razy i w koncu zatrybiłam co zrobić wryyyyyyyy jak
                mnie to nerwiiii
                • cloude uroki ;-) 26.12.08, 20:09
                  Nie, no chyba mnie źle zrozumiałaś - ja pisze ogólnie o Bogu i
                  wierze.

                  Co do uroków miłosnych, piszę o tym w innym poście :

                  Autor: cloude 26.12.08, 20:06 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz

                  Ryty miłosne nie działają gdy nie ma milości. Żadnym rytuałem nie da
                  się zmusić nikogo żeby Cię pokochał, zeby wrócił itd itp... Nie sa
                  sie nikogo zmusić do milości. Taki ryt może jedynie uwolnić skrywaną
                  miłośc, inaczej mówić uwolnić skrywaną energie, ośmielić, podbudzić
                  do dzialania.
                  To jest praca z energiami , a nie czynienie jakichś tam cudów :-)
                  Praca z energiami coś na zasadzie bioenergoterapii - ktoś wpływa na
                  kogoś swoją wiązką energii.......:-)
                  To tak w uproszczonym skócie.

                  Co do manipulacji czyjąś wolą - spotykamy to przecież niemal na
                  każdym kroku: w codziennym życiu, w pracy, polityce, a także w
                  Kościele. Samo życie. Ważne mieć swoje zdanie i nie dać
                  się "wrobić" :-)
                  • Gość: T Re: uroki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 20:18
                    No ale poczytaj sobie temat o magicznym pogotowiu gdzie wypowiada
                    sie jedna z forumowiczek, on sie do niej nie odzywa jakis szmat
                    czasu to co pani z m.p. wysle mu energie i bedzie git, biedna czeka
                    juz z jakies 3 miesiace gdzie przez ten czas moze by wyszła juz
                    dawno z dołka, a pani z M.P niedosc ze nic nie pomoze bo to taka
                    sama ściema jak M.B. i wszystkie inne, to jeszcze straci kase ;)Może
                    ten gościu nie chce byc z tym kimś i co? Wysyłąc energie i zmuszać?
                    bez sens!!! BEZ SENSU!jesli taka energia w ogóle istnieje mihi:P
                • cloude Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 20:14
                  "idzie do baby z magicznego pogotowia na
                  przykład i do niej z prośbą "weź mi zrób z niego niewolnika, niech
                  mnie kocha, i będzie ze mną i w ogóle mój i tylko mój, nieważne że
                  ja mu się nie podobam, nic do mnie nie czuje, ale ma mnie
                  uwielbiac"! straszne to jest przeciez."

                  tak to jest straszne ... to jest starszne bo to jest oszustwo, nikt
                  z nikogo żadnym urokiem do miłości nie zmusi :-)Ja wiem że baby o to
                  proszą, a dla niektórych wróżek-oszustek to woda na młyn i na
                  wyciąganie kasy! Którakolwiek Maria Bucardi coś takiego Ci wmówi, to
                  znaczy że to na 100% OSZUSTKA!

                  pzodro !
                  • Gość: T. Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 20:20
                    Nocloude w koncu się zgadzamy, ostatni post w stu procentach :):):):
                    poprawił mi sie humor :0 i dokładnie o to mi chodziło :)ufff
                    • Gość: T. Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 20:23
                      I właśnie to co napisałeś w osotatnim poście to tylko o to mi
                      chodziło,że to na tym forum jest straszne i w ogóle cała gadanina na
                      temat tych uroków miłosnych co do których sie zgadzamy ze sa feee ,
                      mam awersje czy jakiego słowa uzyc ??? to jest okrutne :(
                      • cloude Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 20:29
                        tak, to jest okrutne, bo to jest zarabianie na czyimś nieszczęściu,
                        wzbudzanie nadziei. Takich świństw prawdziwa ezoteryczka nie robi.
                        Poczytaj posty o Marii Bucardi, to chyba jedna z największych
                        oszustek w sferze magii, taka Jola Rutowicz ezoteryki ;-P
                    • cloude Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 20:27
                      No bo taka jest prawda o rytach miłosnych, a jeśli jakaś Maria
                      Bucardi czy inne pogotowie magiczne wmawia Ci, że magią miłosną
                      spowoduje że ktoś Ci pokocha (wróci, będzie z tobą szczerze i na
                      zawsze itd itp) to jest to zwykłe oszustwo, bazowanie na czyjejś
                      niewiedzy na temat ezoteryki , wyciąganie czasem duzej kasy.
                      Ale nie wszystkie wróżki to naciągary i oszustki - tak jak normalnie
                      w życiu: są ludzie dobrzy i nie dobrzy :-) są ludzi którzy chcą
                      pomóc, a są ludzie którzy są pazerni na pieniądze....

                      Głowa do góry, a co do facetów , to tego kwiata jest pół świata !



                      • Gość: T. Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 20:38
                        Byle nie takich jak ten ostatni co w nim niby zakochana bo mi sie
                        tak wydawało :P ale "walenie cegła w głowe" też pomaga hehe :)
                        • Gość: T. Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 20:51
                          Cloud a Ty jesteś fajny z natury no nie?:> :P
                          • cloude Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 21:10
                            A jakże, całkiem niczego sobie hihih ;DDD
                            • Gość: T. Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:13
                              A ezoterykiem jesteś czy coś?:> :P
                              • cloude Re: Bóg jest jeden dla wszystkich... 26.12.08, 21:15
                                Nie, pracuję w firmie informatycznej, poza tym interesują mnie różne
                                zjawiska paranormalne, duchy - EVP, magia, religie,zwyczaje,
                                tradycje...
      • ewajonline Re: Masz Cloud absolutną rację, 27.12.08, 14:08
        chociaż generalnie twierdzi się, że ezoteryka jako taka jest z Bogiem w
        zupełnosci sprzeczna, nieraz jest tak ze Jego wyroki czy słowa przechodzą przez
        "ręce" osób z ezoteryką zwiazanych.
        Bardzo ciekawym zjawiskiem jest też fakt, że czasem w przypadkach określonych
        osób On potrafi "zamknąć usta" kartom na przykład tak skutecznie, że dana osoba
        nigdy nie usłyszy ani słowa prawdy od kogokolwiek.
        To temat-rzeka, ale bardzo ciekawy.
        • ollaboga77 Re: Masz Cloud absolutną rację, 29.12.08, 16:45
          no właśnie. KOścioł zakazuje zajmowania się naukami ezo. A szkoda,
          bo gdyby nie te zakazy, chyba byłabym niezłym ezoterykiem, a tak
          jestem niespełniona baba :(

          przykre...


          widac nie warto być grzecznym i robić jak wszyscy, bo mozna na tym
          źle wyjść...
          • ewajonline Re: do Ollaboga 08.01.09, 14:42
            Witaj, odpisuje ci na pytanie specjalnie tu, w miejscu, gdzie zawarłaś pewne
            swoje marzenie.
            Nie stoisz tam, gdzie wydaje ci się, że jesteś. Pewne brzemiona dawno powinnaś
            zrzucić i doskonale o tym wiesz.
            Czas zacząć pomagać ludziom - jak najszybciej.
            Nie masz byc ezoterykiem - przypomnij sobie to, co czasami słyszysz lub czujesz
            i z tego korzystaj. ;) to lepsze, niż ezoteryka.
            • ollaboga77 Re: do Ollaboga 08.01.09, 18:22
              ewajonline napisała:

              > Witaj, odpisuje ci na pytanie specjalnie tu, w miejscu, gdzie
              zawarłaś pewne swoje marzenie.

              Nie wiem czy dam radę wyjść z tego co jest. Miałam dość fajnie
              poukładane życie z perspektywą rodziny, miłości i wielkiego
              zaangażowania. Ale... jedyne co czułam i co było i chyba jest silne
              to uczucia związane z ludźmi... jakby miałam ich wyciagac z
              tarapatów. Ciekawe, ze w sumie sama w taki tarapat wpadłam.
              Dobrze nie jest...

              > Nie stoisz tam, gdzie wydaje ci się, że jesteś. Pewne brzemiona
              dawno powinnaś zrzucić i doskonale o tym wiesz.

              ale tamto było bezpieczne zreszta wybrałam taką drogę, która okazała
              się nie tą. Moja droga to droga psychologa, kogoś kto pomaga innym.
              Z kart tarota to kapłan.

              > Czas zacząć pomagać ludziom - jak najszybciej.

              Nie wiem. Ja nie wiem od czego zacząć ...

              > Nie masz byc ezoterykiem - przypomnij sobie to, co czasami
              słyszysz lub czujesz i z tego korzystaj. ;) to lepsze, niż ezoteryka.


              Jak to nie mam nim być ? Ktoś kto miał takie moce energetyczne nie
              może nim nie być !!! Kurde, gdzie podział się mój zapasł i mega
              radość? nie wiem czy to się wogóle kiedyś odrodzi !!!!!!!! :((((((
            • ollaboga77 Re: do Ollaboga 08.01.09, 19:00
              coś do mnie przychodzi... raz mi podkręciło wieże z 3 na 16 "stopni"
              albo porusza piasek w kuwecie.
              Oraz pilot sam przełacza się na nr 4. Nikt z domowników nie ma
              takich sensacji.

              co mam o tym myślec?
            • ollaboga77 Re: do Ollaboga 08.01.09, 19:02

              • zyczliwy2008 Re: do Ollaboga 09.01.09, 13:24
                Ale pierdoły wypisujecie - co to w ogóle ma wspólnego z tematem POMOC OD BOGA?
                Myślałem, że będą tu opisywane jakieś niesamowite przeżycia a tu same pierdoły.
                • ollaboga77 Re: do Ollaboga 12.01.09, 18:46
                  juz sam twój nick powinien sugerować, że z natury jestes życzliwy
                  sobie i ludziom. więc jak to z Tobą jest? To taka przykrywka only?
                  • Gość: devilangel Re: do Ollaboga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 19:41
                    Ollaboga, a co sie dziwisz nickowi...wiesz chyba pod czym zazwyczaj
                    podpis brzmi "życzliwy" lub "życzliwi" i chyba nie watpisz
                    w "zyczliwosc" takowych :P :))
            • ollaboga77 Re: do Ollaboga 12.01.09, 18:45
              Czas zacząć pomagać ludziom - jak najszybciej.
              -----------------------------------------------

              Nie będę pomagać. A to brzemie no cóż... chyba zabiore je ze sobą do
              ggrobu, bo kiedy nie było brzemieniem było cudne. I takie chce by
              pozostało na zawsze.
            • ollaboga77 Re: do Ollaboga 14.01.09, 14:07
              Nie stoisz tam, gdzie wydaje ci się, że jesteś.

              Nieważne i tak będę tam gdzie będe się czuc szczęśliwa. Inaczej nie
              ma sensu.
    • Gość: kas Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:14
      srututu tu majtki z drutu
      • Gość: T. Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:19
        EVP? to jest co to jest? :> o informatyk to moze czy uważasz że
        windows vista jest ok.?:>
        • cloude Vista jest super ;PPP 26.12.08, 21:26
          EVP:
          pl.wikipedia.org/wiki/EVP
          www.paranormalium.pl/643,16,artykul.html
          I polecam film, moim zdaniem super :

          White Noise, po pl Głosy i Głosy 2 :

          pl.youtube.com/watch?v=X7oHdQq5NY8
          pl.youtube.com/watch?v=MqkbXZGJt9M&feature=related
          • Gość: T. Re: Vista jest super ;PPP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:30
            ehssss zamiast pociągnąć rozmowę to powklejał linki, jak juz dawno
            to sprawdziłam, żeby wiedziec o czym dalej rozmowe przeprowadzić, to
            nic no nie a sie po takim czymś:P
            • cloude Re: Vista jest super ;PPP 26.12.08, 21:34
              jak to facet, poszedłem na łatwizne, cóż w końcu mamy o cały
              chromosom mniej od was ....:((( chlip...
        • cloude też niezły film :-) 26.12.08, 21:29
          pl.youtube.com/watch?v=PiugxNeXj2Y
          to też jest dobre, Klucz do koszmaru, o Voodoo i Hoodoo ;D
          • Gość: T. Re: też niezły film :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:38
            Ja juz wole o niczym takim nie czytac bo potem mi sie wgłowie po
            takich dziwnych historiach źle dzieje :P i to całkiem serio:)
            zresztą i tak w głowie ogolnie mi sie chyba źle dzieje hehe
            • cloude Re: też niezły film :-) 26.12.08, 21:56
              Mozna obejrzeć w celach poznawczych, przecież to nie znaczy ze od
              razu musi ci się to w jakis sposób udzielać :-) Nie musi - nabierz
              dystansu do życia, ludzi, kultur. Nie dzieje Ci się źle w glowie -
              po prostu nie szukaj faceta, zajmij się sobą, tak jak my to robimy -
              egoistycznie :-DDD Kobieta zajęta sobą i swoimi pasjami jest dla
              faceta najbardziej atrakcyjna. Dobranoc ! wracam do stołu
              egoistycznie świętować ! ;-PPP
              • Gość: T Re: też niezły film :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 22:03
                dobrej nocy :)
                • Gość: Maria HD Re: też niezły film :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 22:22
                  Odniosę się do trzech postów, dlatego je tutaj przytoczę
                  1.
                  Autor: Gość: Tatianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 20:41
                  Możecie wyśmiać albo i nie, może i On nie da wam tego czego tak na
                  prawdę pragniecie, ale wystarczy głośno poprosic, i przynajmniej da
                  wam ukojenie i pozwoli na nowo żyć.
                  2.
                  Autor: mala_mocca 26.12.08, 14:56
                  nieprawda, pomaga tym, którym chce, na prosby innych jest głuchy.
                  Niestety.Zauważyliście, że ludziom okrutnym doskonale się wiedzie i
                  wszystko układa w życiu ?
                  Ja jestem już u kresu sił, i wszystko tylko bardziej się komplikuje
                  i co może jeszcze się zawalić, to się zawala.koszmar.
                  3.
                  Autor: mala_mocca 26.12.08, 19:37
                  Gość portalu: manessa napisał(a):

                  manessa:
                  > A czy mala mocco prosisz Go z radością, nadzieją i wiarą?
                  czy może prosisz Go ze złością, rozczarowaniem, smutkiem?

                  mala_mocca:
                  ”Prosze GOz wiarą i nadzieją , są to prośby przez łzy od wielu lat.
                  Widzisz , nie mam powodu na radośc...bo bardzo traumatycznych
                  przeżyciach”

                  manessa:
                  > On spełnia prośby tych pierwszych, ponieważ negatywna energia
                  wytworzona w drugim przypadku przeszkadza w nawiązaniu kontaktu.

                  mala_mocca:
                  ”Negatywna energia mówisz? a jęsli zsyła na mnie tragedie życiowe ,
                  to oczekuje w zamian mojej radości? NONSENS”

                  manessa:.
                  > Poza tym jeśli masz jakąś lekcję do odrobienia, jeśli musisz się
                  czegoś nauczyć i cierpisz, to uwierz mi On płacze z Tobą, ale nawet wtedy może
                  dać Ci ukojenie jeśli Go o to poprosisz.

                  mala_mocca:
                  ”NIEPRAWDA. Wiesz, co to znaczy błagać i wyć przez łzy, żeby zostawił przy zyciu
                  kogoś, kogo kochasz nad zycie?”
                  ”z każdym rokiem coraz bardziej wątpię w ogóle w jego istnienie...choć nadal się
                  modlę , jest to na zasadzie "gadał dziad do obraza, obraz ni raza...."

                  manessa:
                  > Poproszę w Twoim imieniu, aby dał Ci spokój wewnętrzny.
                  ..................................................................................................

                  Proszę wszystkich, którzy to czytają - wesprzyjmy malą_moccę.
                  Poprośmy Siły Wyższe, aby mala_mocca odczuła spokój wewnętrzny.
                  Proponuję abyśmy w samo południe w niedzielę 28 grudnia wysłali wiązkę
                  pozytywnej energii w jej stronę.
                  28 grudnia o godz. 12 w południe pomyślmy życzliwie o malej_mocce.
                  Może dzięki nam odczuje spokój wewnętrzny?
                  A może przy okazji zobaczymy jak działa prawdziwa magia?

                  Kto się przyłączy?



                  Bóg objawia się przez miłość i życzliwość człowieka do człowieka /i nie tylko do
                  człowieka/.
                  • ali.zee Re: też niezły film :-) 26.12.08, 22:50
                    Przyłączam się. Mala_mocca jestem z Toba. Wiem co to ból i
                    cierpienie, oj wiem... Banalne : ale czas leczy rany. Rany leczy też
                    wybaczenie, sobie i innym. Rany leczy wiara i pogodzenie się.
                    Żałoba: każdy powinien ją przechodzić tak długo jak potrzebuje, nie
                    ma sensu na siłe zgrywać twardziela gdy boli....
                    W końcu: śmierć nie jest końcem, śmierć nie boli. Śmierć to wejście
                    w inny wymiar, która nie jest nicością. Tak na prawdę nie umieramy
                    nigdy.

                    mala_mocca:
                    > ”NIEPRAWDA. Wiesz, co to znaczy błagać i wyć przez łzy, żeby
                    zostawił prz
                    > y zyciu
                    > kogoś, kogo kochasz nad zycie?”

                    Wiem że możesz mnie za to nie lubic, ale ... czasem trzeba jakiejś
                    nawet najbardziej ukochanej duszy pozwolić odejść do Boga, do
                    Światła, ulżyć cierpieniom, bólowi.
                    Uwierz, że się jeszcze spotkacie.

                    • Gość: obserwator zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 23:02
                      Wyślę pozytywną energię w niedzielę w południe.

                      To prawda:
                      "Bóg objawia się przez miłość i życzliwość człowieka do człowieka /i nie tylko do
                      człowieka/."
                      • Gość: T. Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 23:43
                        Ja też się przyłaczam :) jak najbardziej :)
                        • Gość: Tatianka Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 00:25
                          "Wiesz, co to znaczy błagać i wyć przez łzy, żeby zostawił przy
                          zyciu
                          kogoś, kogo kochasz nad zycie?
                          Jedym tylko zabiera, innym, nieważne , że na to nie zasługują daje
                          wszystko. Ja należe do tych pierwszych, z każdym rokiem coraz
                          bardziej wątpię w ogóle w jego istnienie...choć nadal się modlę ,
                          jest to na zasadzie "gadał dziad do obraza, obraz ni raza...."
                          -----> możesz spróbowac tak jak ja to zrobiłam, najpierw się
                          wyciszyc, powiedzieć sobie że nie będziesz płakać uśmiechnąć się do
                          Niego i powiedz głośno i szczerze " Jezu pomóz mi by nie płakało
                          serce moje i była szczęsliwsza bo wtedy Jego serce będzie szcześliwe
                          gdy moje będzie" - nie pociesze cie ze on ci da to czego chcesz,
                          czyli wiesz dokładnie co, ale być może tutaj własnie w tym wszystkim
                          tkwi sens, ale tez nie wolno sie oszukiwac tak mówiąc tylko mieć to
                          tak prawdziwie w sobie, ja wiem ze to jest trudno tracąc juz wiare
                          ale własnie jeszcze wieksze jest powodzenie otrzymania tego, jeśli
                          pomimo braku tej wiary prosisz Go. No nie wiem moze dla niektórych
                          to być smieszne, ale ja się już ze wszystkich sił staram, żeby tak
                          na 100% było okey tak na bank. Bo jest dobrze ale chce zeby mi było
                          jeszcze lepiej:)ehs jakby to ktoś z moich ludzików przeczytał i w
                          ogóle co pisze to by stwierdzili, że ja to nie ja. Znów się
                          rozpisałam:(
                          • Gość: Tatianka Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 00:32
                            P.S jakby ten przez którego chciałam popełnic samobója to
                            przeczytał, to swtierdziłby, że: jestem porąban. psychiczna, upadłam
                            na głowe i najlepiej do psychiatry. Zreszta to juz mi raz
                            powiedział, ale trudno dzisiaj sie dowiedziałam własnie że siedzi w
                            sieci cały czas i zarywa co tylko moze,ehs i nie miałam złosci w
                            sobie tylko pomyślałam żeby nie zrobił tak juz nikomu wiecej i zeby
                            nikt przez niego nie cierpiał:) dobra chyba czas iśc spać :):P
                            • Gość: ciekawa Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 11:11
                              Będę z Wami w niedzielę.



                            • Gość: ciekawa Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 11:42
                              Czy to oznacza, że wróżki w pewien sposób przyczyniły się do tego, co mala_mocca
                              przeżywa?


                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=85819825&a=88500071
                              • ifyso Re: zróbmy coś dla malej_mocci 27.12.08, 12:17
                                Przyłączę się jutro w południe...
                                • ifyso Re: zróbmy coś dla malej_mocci 27.12.08, 12:23
                                  Co do wypowiedzi - czy to wrozki sie przyczynily - nie wiem...
                                  Jedno jest pewne - nie wróżki, tylko to MY SAMI ponosimy
                                  odpowiedzialnośc za nasze decyzje i wybory...Słuchajmy sie w
                                  pierwszej kolejności naszego głosu wewnętrznego...siebie samych...
                                  • Gość: ciekawa Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 12:55

                                    ifyso napisała:

                                    > Co do wypowiedzi - czy to wrozki sie przyczynily - nie wiem...
                                    > Jedno jest pewne - nie wróżki, tylko to MY SAMI ponosimy
                                    > odpowiedzialnośc za nasze decyzje i wybory...Słuchajmy sie w
                                    > pierwszej kolejności naszego głosu wewnętrznego...siebie samych...

                                    Masz rację ifryso.
                                    Ale...
                                    Przed podjęciem poważnej decyzji rozpatrujemy za i przeciw i często konsultujemy
                                    to z wróżką. Często jeśli szala się przechyla w jedną lub drugą stronę, to po
                                    usłyszeniu informacji od wróżki, że będzie bardzo dobrze a inna wróża to jeszcze
                                    potwierdza to szala się przechyla. Jesteśmy pełni wiary i ufności i idziemy za
                                    radą wróżki.

                                    Teraz chciałoby się zapytać:
                                    skoro wróżka nie ponosi odpowiedzialności za słowo, to po co nam wróżki???

                                    Może w takim razie lepiej jest wybrać doradcę duchowego, który pomoże nam
                                    zrozumieć pewne mechanizmy i rozświetli sytuację, ponieważ niejednokrotnie jest
                                    w nas coś co przyciąga takie właśnie sytuacje jak przydarzyły się malej_mocce.

                                    Pytanie pozostaje otwarte:
                                    Po co chodzimy do wróżki?



                                    • ifyso Re: zróbmy coś dla malej_mocci 27.12.08, 13:12
                                      Dokładnie...po co idziemy do wróżki? Po pomoc i poradę i prognozę na
                                      przyszłość, po pewnego rodzaju pewnośc, że idziemy dobrą drogą...I
                                      zgadzam się, że słowa wróżki przechylają często szalę naszego
                                      rozważania za i przeciw i podejmujemy decyzję w oparciu o jej słowa.
                                      Sami jednak tę decyzję podejmujemy...MY, a nie wróżka za nas... To
                                      bardzo, ale to baaardzo trudny temat... bo - wróżka może się
                                      pomyslić...ano niestety może i się to zdarza...A MY pozostajemy
                                      rozżaleni...i mamy prawo być rozżaleni. Mamy prawo czuć się w jakiś
                                      sposób oszukani.
                                      Dlatego ja osobiście skłaniam się bardziej za wyborem doradcy
                                      duchowego. Kogoś, kto uświadomi nam nasze nawyki, schematy myślowe.
                                      Przedstawi możliwości i techniki pracy nad sobą. Tak - pracy, trzeba
                                      COŚ zrobić.
                                      I znowu wracamy do początku - ja nie mówię teraz o Małej_Mocce, nie
                                      chce byc źle rozumiana, mówię ogólnie...są osoby, z mojego
                                      doswiadczenia - gdy doradca zaczyna mówic o np. przyczynie
                                      problemów, to dana osoba nie słucha, jak katarynka powtarza swoje
                                      pytanie...ręce opadają i tyle. Nie rozumie, bo nie chce rozumieć.
                                      To nie jest łaty i prosty i jednoznaczny temat - po co chodzimy do
                                      wózki...czego oczekujemy po takiej wizycie...
                                      • Gość: ciekawa Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 13:23
                                        Podziwiam postawę malej_mocci.
                                        Popatrz ona nie wykrzykuje na wróżkę, nie oczernia ją, nie wymienia kto to był.
                                        Takiej dziewczynie należy się wsparcie.
                                        Zróbmy to w niedziele w południe.

                                        • ifyso Re: zróbmy coś dla malej_mocci 27.12.08, 13:25
                                          Ja także JĄ podziwiam...Niech jutro będzie nas wiele osób
                                          przekazujących wsparcie, modlitwę i dobrą energię dla Małej_Mocci.
                                          POZDRAWIAM WAS.
                                          • ali.zee Re: zróbmy coś dla malej_mocci 27.12.08, 14:51
                                            a kto to jest doradca duchowy??? pseudoguru typu Leszek Żądło albo
                                            arogancka i pyszna Anna Atras ? jeśli kogoś takiego masz na myśli,
                                            to taka osoba może człowiekowi dopiero zrobić wodę z mózgu i jeszcze
                                            kazać sobie za to sowicie płacić.... :-(((
                                            Bez urazy, ale w większości tzw. przewodnicy duchowi to świetnie
                                            wyszkoleni manipulanci doskonale wiedzący z które czułe punkty
                                            ludzkiej psychiki uderzać aby odnieść pożądany efekt (także
                                            finansowy)... Po ich działaniach psychiatrzy i psycholodzy mają
                                            pełne ręce roboty.
                                            Odradzam mala_mocco ....
                                            • Gość: Katarzyna Re: zróbmy coś dla malej_mocci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 15:04
                                              Nie zgadzam się z Tobą ali.zee
                                              Znam doradcę duchowego z prawdziwego zdarzenia. Nie znajdziesz jej reklam i
                                              numeru telefonu w gazecie. Niewiele się o niej mówi i pisze a ona bez rozgłosu
                                              robi wspaniałą robotę. Jednej osobie poświęca wiele czasu. Mi pomogła bardzo. I
                                              może Cię zdziwię, ale znalazłam ją na Allegro.

                                              Przyłączam się. W niedzielę będę z Wami.
                                              Dajmy wsparcie malej mocce
                                              • ali.zee Re: zróbmy coś dla malej_mocci 27.12.08, 15:14
                                                Ja nie mówię że wszyscy, ale większość p.d to niestety karierowicze
                                                i bałwochwalcy.

                                                Jednak masz rację - można znaleźc perłę pośród chwastów :-) Właśnie
                                                po skromności, pokorze i braku wściekłej reklamy poznać prawdziwie
                                                pomocnego i uczciwego człowieka :-)
    • Gość: Tatianka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 18:15
      Tia a ten no ten mój siedzi i dalej zarywa szczególnie takie
      porozbierane na fotce.pl haha, co za palant!Generalnie mam to gdzieś
      chyba :) Nie no na pewno :) Takiej to mi nawet żal nie jest ehssssss
      < ide powale sobie cegłą w głowę, chyba sie przyda> Chyba się
      przejde do Magicznego Pogotowia albo Pani Bucardi może one rzucą
      urok na niego buahaaaaaaaaaaaa.
      • Gość: Piotr bezinteresowność, życzliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 19:40
        Myślę, że wysłanie pozytywnej energii małej mocce nie zaszkodzi a może pomoże.
        Zdziwiło mnie tylko, że tak mało osób wyraża chęć uczynienia tego. Czy na tym
        forum jest tak mało bezinteresownych osób?
        A może nie wierzycie w energię myśli?
        No właśnie, może ktoś się wypowie jak to jest z tą energią myśli?

        • lilith666_vip Re: bezinteresowność, życzliwość... 27.12.08, 22:03
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=88851355&a=88947518
          • Gość: Magda Re: bezinteresowność, życzliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 22:30
            Wielka jest moc myśli. Kiedyś przeczytałam bardzo ciekawy wątek na ten temat i
            odnalazłam go
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=40541416&a=40541416

            Będę z Wami jutro w południe

            Pozdrawiam
            Magda

    • mala_mocca dziekuję WAM bardzo mocno 28.12.08, 14:42
      Aż mnie zatkało... nie sądzilam, że moja wypowiedź wywoła taką
      dyskusję.Jestem zaskoczona ogromnie...Bardzo dziękuję Wszystkim Tym,
      którzy są mi życzliwi.Zupełnie obcy, nieznani mi ludzie.Tak się
      składa, że osttanio w moim życiu /a w życiu zawodowym to w 100%/
      otaczali mnie tylko i wyłącznie złośliwi, zawistni okrutni
      ludzie.Jest takie ptzysłowie "utopić kogoś w łyżce wody" to właśnie
      mnie spotkało.

      Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszej przychylności i ciepła.
      Brak mi słów, po prostu DZIĘKUJĘ !
      i życzę Wam Moc szczęscia i dobroci w Nowym Roku i nie tylko w tym,
      zawsze.
      :)
      • Gość: T. Re: dziekuję WAM bardzo mocno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 16:07
        Ja sopie z Nim dzisiaj pogadałam a Wy?:> Mała_mocca będzie dobrze :)
        Zobaczysz :)
        • Gość: devilangel Re: dziekuję WAM bardzo mocno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 19:56
          Mocca, traumy znam, doswiadczylam, przeszlam, wyszlam...dawno juz
          ale pamietam. Co mam dzieki temu? Sile i spokoj, ze poradze sobie z
          wszystkim co na mojej drodze stanie. I co jeszcze? Wiedze ze mozna
          dac sobie rade w pojedynke, ze wiara i nadzieja umieraja ostatnie,
          wszak sa matkami chrzestnymi prawdziwej Mocy. Co zas do traumy
          rozstania z osoba, ktorej zycie sie konczy- coz, sama bylam taka
          osoba wlasnie- ta, ktorej zycie moglo sie skonczyc choc trwalo
          krotko, moglo ale nie musialo, moglam o tym zdecydowac. Postanowilam
          oszczedzic traumy mojej mamie i ochraniac ja tu na tym swiecie
          jeszcze przez jakis czas, zeby mogla wychowac moje rodzenstwo. Na
          zawsze jednak zapamietam jedno: ci, ktorzy odchodza sa szczesliwi,
          wiem dokladnie jak i co sie wtedy czuje i jak bardzo malo atrakcyjny
          jest powrot tu. Tych, ktorzy zostaja szarpie bol rozstania, tych,
          ktorzy odchodza otacza morze swiatla i milosci tak intensywnej ze
          nie da sie porownac z niczym tutaj. Bedac tutaj szarpiemy sie,
          uzalamy nad przeszkodami, czasem nad soba, w ogole robimy wiele
          ambarasu dookola naszych biezacych spraw jakbysmy byli jedynymi co
          naprawde czuja, mysla. Bedac Tam, patrzymy na ten kawalek drogi
          ktory nazywamy swoim zyciem, jak na oboz szkoleniowy czy cos w tym
          rodzaju. I slowo "trudne" jest...hmm no nie jest synonimem
          pokrzywdzenia. Popatrz na przedszkolaka jak sie zmaga z literkami,
          jakie to dla niego wyzwanie...pare lat pozniej ten sam dzieciaczek
          pisze cudne wiersze, wypracowania, czyta biegle i z usmiechem patrzy
          na poczatki swojej nauki. Mowia ze wszystko jest trudne nim stanie
          sie proste. Tobie teraz jest ciezko, minie jakis czas i bedziesz
          mowila cos mniej wiecej takiego:- noo, mialo sie oj mialo w zyciu
          maly czy spory poligon , ale teraz za to ze mnie niezly komandos
          jest :D Czego zreszta Ci zycze z serca. Sila...coz to jest...nigdy
          nie wiemy ile jej naprawde mamy, okazuje sie, ze te granice sa
          plynne, dowiadujemy sie ile jest jej na dzis kiedy pokonujemy
          trudnosci...pozniej dowiadujemy sie, ze te granice juz nieaktualne
          bosmy jakies nowe rekordy ustanowili...z czasem kiedy iles rekordow
          wlasnych pobijesz, pojawia sie spokoj, ze nastepne moze beda a moze
          nie, lecz dorobek pozwala czuc sie bezpiecznie. Radzimy sobie na
          ogol sami, a moze tak sie przede wszystkim czujemy. Kiedy dziecko
          uczy sie robic babki z piasku, mama niekoniecznie zabiera mu lopatke
          i wtraca sie. Czesto mama jest w poblizu i czujnie sie dziecku
          przyglada, kiedy trzeba, interweniuje, lecz nie chce zawlaszczac
          osiagniec dziecka, zas dziecie zaaferowane zabawa nie zauwaza
          czujnego wzroku matki. Tak i my czesciej czujemy sie sami niz
          rzeczywiscie jestesmy. Ponad wszystkim jest On- ten kochajacy,
          wszystkowiedzacy i wszechmogacy lecz nie wyreczajacy. Obok sa inni
          ludzie, nie wszyscy zli, niektorzy nieszczesliwi i ci zatracili
          naturalna slodycz na rzecz wypelniajacej ich goryczy, wiec z nimi
          przebywac nie jest milo. Niektorzy z wyboru zli dla innych, lecz
          przekonani ze to oni musza sie bronic nim zostana podporzadkowani.
          Niektorzy czyniacy zle tylko dla wlasej radosci, korzysci, wygody.
          Niektorzy zas dobrzy, pomocni, fajni, ale...my sami nieraz dystans
          im narzucamy a oni go nie chca lamac bo szanuja nasza wolna wole.
          Roznie bywa z tymi innymi, sa tez tacy, ktorzy nie toleruja zadnej
          innosci bo nie potrafia sobie z nia radzic. Wsrod tych innych
          wszystkie gatunki znajdziesz, tyle ze wzrok nasz w okreslonym stanie
          ducha czesci z tych osob nie rejestruje. Mocca, masz pyszny nick (
          uwielbiam kawusie), taki z charakterem, wszak mocca to szlachetny
          napoj- mocny, esencjonalny, sama kwintesencja kawowej natury. Kiedys
          pijalo sie ja w maluskich filizaneczkach bo byla czarna jak
          bezgwiezdna noc, mocna jak milosc, goraca jak ( wybaczcie) pieklo i
          slodka jak spiew aniolow :DDD I swoich wielbicieli wprawiala w stan
          nirwany. Zapewne masz cos baaardzo z ducha tego nicku hehe. Czas
          tylko to zauwazyc=przypomniec sobie :D Spokoju- tak, tego Ci zycze
          najpierw, wszak wszystko zaczyna sie od uspokojenia, czlek jak sie
          miota to tonie i traci sily, nic nie widzi, nic nie slyszy... nie
          oplaca sie tego czynic. W chwili ciszy przychodza mysli, wiedza,
          plany, podpowiedzi Aniola Stroza ( tylko sie nie zdziw jezeli
          zabrzmia jak zartobliwy komentarz- wszak to radosne istoty sa i
          radosc niosa zawsze i wszedzie ze soba). No to spokoju, potem
          pewnosci, potem skutecznosci, potem zas swawolnej radosci i dumy z
          samej siebie. I spojrzenia z dystansem i przymruzeniem oka na
          niektorych "innych" co to maja zyczenie kisic sie we wlasnym kwasie.
          Ty zas nabedziesz kwasoodpornosci :DDD
          • mala_mocca Re: dziekuję WAM bardzo mocno 28.12.08, 21:54
            Gość portalu: devilangel napisał(a):
            Tobie teraz jest ciezko, minie jakis czas i bedziesz
            mowila cos mniej wiecej takiego:- noo, mialo sie oj mialo w zyciu
            maly czy spory poligon , ale teraz za to ze mnie niezly komandos
            jest :D Czego zreszta Ci zycze z serca. Sila...coz to jest...nigdy
            nie wiemy ile jej naprawde mamy, okazuje sie, ze te granice sa
            plynne, dowiadujemy sie ile jest jej na dzis kiedy pokonujemy
            trudnosci...pozniej dowiadujemy sie, ze te granice juz nieaktualne
            bosmy jakies nowe rekordy ustanowili...

            Widisz, ja już takie rekordy niesttety pobiłam...I teraz niewiele od
            życia oczekuję ,tylko trochę spokojnej egzystencji.
            Ale i to nie jest mi dane...niestety.

            to jest mniej więcej tak "jak go nie kijem, to go pałką".

            Devilangel...kim Ty jesteś? bo, że diabło-aniołem to wiem... :)
            Choć czytałam wcześniej wiele Twych postów, to dziś zaintrygowałaś
            mnie ogromnie.


            >
            • Gość: devilangel Re: dziekuję WAM bardzo mocno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 22:09
              Jestem ....tylko i az smiertelnym cielesnie czlowiekiem i istota
              niesmiertelna, swiatlo i mrok we mnie, smiech i lzy, pobitych
              rekordow wiele i wiele przede mna, laurow zdobytych sporo i
              przegranych, ktore byly jak kop w tylek do wiekszego wysilku.
              Madrosc wiekow we mnie i chwile glupoty kosmicznej. Jestem
              komandosem jak i Ty :D Nie boje sie patrzec w lustro, nie boje sie
              chwil slabosci, wiem, ze za chwile z tego powstanie moc.Nie boje sie
              plakac, za czesto mi sie to dzialo bym nie wiedziala co z tym robic.
              Nie boje sie wierzyc, bowiem moja wiara byla mi bronia i tarcza
              wystarczajaco wiele razy. Nie boje sie...chyba niczego juz :D Nawet
              tego "diabla" (czytaj mroku, pokus, slabostek, chwil durnoty) w
              sobie. Moj "aniol" poznal juz obyczaje "diabla" i kiedy ten sie za
              wiele odzywa, zapycha mu dziob nalesnikiem albo daje jakas ukladanke
              logiczna dla zajecia i wysyla do kąta :D
              • Gość: devilangel Re: dziekuję WAM bardzo mocno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 22:27
                Aha, Mocca....dane co nam jest..chyba czas tylko :P Reszte sama
                sobie wez kurde, mowie Ci :DDD I pewnie ze mozesz- skoro rekordy
                byly to znaczy ze mozesz :D
                • Gość: Piotr jedni wytwarzają śmietankę a inni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 13:11
                  devilangel lubisz spijać śmietankę prawda?

                  • Gość: devilangel Re: jedni wytwarzają śmietankę a inni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 13:16
                    Nieprawda, Piotrze :D Jesli to ma byc jasnowidzenie to Ci nie
                    wyszlo, przykro mi :P
                  • ewajonline Re: Piotrze, ona nie spija śmietanki. 30.12.08, 12:31
                    ten mechanizm jest bardzo prosty - wysłuchiwana była każda cicha prośba serca
                    osoby, która nawet tu nie pisała, ale pomyślała ciepło. A nagrody wrócą też do
                    tych, którzy właśnie współczuciem się wykazali w tej i nie tylko tej sprawie.
                    • Gość: devilangel Re: Piotrze, ona nie spija śmietanki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 14:38
                      Ewa, ja nie wiem o co Piotrowi z ta smietanka szlo. Wszak tyle tu
                      wzywal do bezinteresownej pomocy a teraz o jakiejs smietance nadaje.
                      Jak cos robie to na pewno nie bede medialnego szumu wywolywac i na
                      forum rozglaszac co tez wlasnie nie zrobilam dla kogos. Mocca
                      napisala cos, w czym uslyszalam krzyk udreczonej duszy i serca,
                      prosbe zeby rozwiac zwatpienie, dac odetchnac. Odezwalam sie wiec
                      jak do czlowieka, ktorego w czesci spraw i zdarzen rozumiem jak
                      sadze.Co zrobilam to zrobilam, na pewno ze szczegolami nie bede
                      opowiadac, w necie kazdy moze napisac cos w rodzaju: posylam ci
                      swiatlo, posylam ci nie wiadomo co a potem zjesc kolacje, beknac i
                      pojsc spac. Czepianie sie o jakowas smietanke oznacza ze ktos tu
                      widzial smietanke....ciekawam gdzie bo ja nadal nie widze .Widze
                      czlowieka, ludzi watpiacych czy zmeczonych, widze innych
                      spontanicznie reagujacych z potrzeby serca, wiec dziwie sie
                      jadowitym pytankom o smietanke, kto szuka smietanki ten zawsze
                      bedzie podenerwowany ze ktos gdzies moze mu ja wypic.... Zreszta w
                      nosie mam, kazdemu wolno zareagowac na glos drugiego czlowieka i
                      kazdemu wolno nie chwalic sie publicznie czy cos zrobil dla tej
                      osoby czy nie poza napisaniem.
                      • mala_mocca Moi Drodzy :) 30.12.08, 19:31
                        dajcie juz spokój z tą śmietanką proszę..

                        nie dość ,że za moment wyjdzie z tego "bita " śmietana..

                        to na dodatek się "zwarzy" !



                        • Gość: devilangel Re: Moi Drodzy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:28
                          Mocca, masz racje, smietanka jest bee, do kawy nie pasuje ( mi nie
                          pasuje, moze komus tak...), bywa zbyt kaloryczna a juz bicie jej
                          jest aktem sadyzmu i trza byloby zakladac watek w obronie
                          smietanki , zeby dac jej prawo do osobistej wolnosci, samorealizacji
                          dowolnej ( w zupie, sosie czy czymkolwiek), nietykalnosci, nie bicia
                          jej ( a co zrobimy z wielbicielami ptysiow i wuzetek...toc nas
                          zlinczuja hehe). I na koniec trza bedzie przeniesc sie na jakies
                          forum kulinarne bo zwolennicy czarnej kawy moga byc posadzeni o
                          sympatie proafroamerykanskie a zwolennicy bialej o rasizm i
                          imprezowanie z Ku Klux Klanem :DDD A zwolennicy herbaty beda
                          zacierali lapki mowiac ze przez kofeine cala afera, na co wnerwia
                          sie wielbiciele coca-coli :DDD
                      • ewajonline Re: do devilangel 01.01.09, 14:09
                        Cześć!
                        ;) ale wiem, co zrobiłaś tu dla kogoś jeszcze! dało się wtedy wyczuć w eterze.
                        • Gość: devilangel Re: do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 14:37
                          Czesc:)Nie bylabym devilangel gdybym sie przyznala hehe :DDD
                          Szczesliwego Nowego, Ewo :D. I Wam wszystkim z tego watku albo nie
                          tylko z tego.Do tych zyczen z serca sie przyznaje :DDD
    • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 29.12.08, 16:22
      fajnie by było, żeby ludzie zrozumieli, że każdy jest ogromna
      wartością i ma prawo do kreatywnej radosnej egzystencji.
      Ubolewam, że Polska taka nie jest :( Nam nie potrzeba O. Rydzyka i
      wielu klasztorów, ale potrzeba nam "kółek zainteresowań" by ludzie
      ze soba byli. I tez nie netowo, ale raczej osobiście.
    • Gość: ona_wodniczka Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.magma-net.pl 29.12.08, 23:07
      Kiedyś dawno temu, czyli jakieś 4 lata temu wydarzyła sie w moim
      zyciu mała tragedia, nie moglam zrozumieć co sie tak naprawde stało
      a że śnilo mi sie to miesiąc, dwa przed tym wydarzeniem to
      pomyślałam sobie, ze to sprawka Boga. Ona zaplanowal dla mnie taki
      los. Zbuntowałam się, przestałam chodzić do kościola i powiedzialam
      sobie, że jeżeli on sprawadza na mnie takie nieszczęscie to nie mamy
      o czym ze soba rozmawiać. Powiedziałam sobie, że dam sobie rade sama
      i sama pójde przez życie i poszłam. Nie chodzilam do kościoła, nie
      modlilam się.

      W pewnym momencie obudziłam się pewnego dnia i pomyślałam sobie, ze
      jestem opuszczona przez ludzi i Boga i postanowiałam to naprawić.
      Poprosiłam go o przebaczenie za moje zachowania, prosiłam przez rok,
      ale mimo to nadal szlam sama przez zycie. W tym roku latem wydarzyla
      sie niemal powtórka z tragedii jaką przezylam wtedy ale większej
      skali.
      Powiedziałam do Boga: Boże, wtedy Ci nie zaufałam, myślalam, że mnie
      krzywdzisz, wybacz jeszcze raz! teraz postąpie tak jak Ty byś sobie
      tgeo życzył. Przyjme to cierpienie na barki, na klate i jak Chrystus
      pokornie je zniose.

      Niecały miesiąc później znalazlam się w bardzo dziwnej sytuacji.
      Pojawił sie wielki problem, nie maiłam się do kogo zgłosić. Nic mi
      nie pozostało. Prawde mówiąc miałam problem z duchami. Byłam tak
      przerażona, że nie pozostało mi już nic jak tylko modlitwa i w tej
      samej chwili gdy sie modliłam Bog obdarzył mnie wielką łaską. Zeslał
      pomoc swoich aniołów by mi pomogli.


      Wiem, że może moje wyznanie wygląda jak wyznanie nawiedzonej, ale
      zdałam sobie sprawę, że bez wzgledu na to co by się działo w naszym
      życiu to Bóg nas kocha i zawsze idzie z nami przez życie a w
      momencie gdy najbardzie potrzebujemy jego pomocy on wyciągą swoją
      dłoń by nas uratować.

      W życiu różnie się układa, czasami spadają na nas wydarzenia, ktore
      chwieja nasza wiara, ale pamiętajcie, że w takich chwilach Bóg jest
      z nami najbliżej. Może on specjalnie to robi, by ukazać swoją wielką
      miłość, bo ludzie mogą odejśc ale on zawsze przy nas jest i o nas
      myśli i kocha bezwarunkową miłością.
      Wystarczy tylko poprosić o pomoc i zaufać....a naprawde mogą stać
      sie cuda.
      • Gość: manessa Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 00:13
        ona_wodniczka napisał(a):
        W życiu różnie się układa, czasami spadają na nas wydarzenia, ktore
        chwieja nasza wiara, ale pamiętajcie, że w takich chwilach Bóg jest
        z nami najbliżej. Może on specjalnie to robi, by ukazać swoją wielką
        miłość, bo ludzie mogą odejśc ale on zawsze przy nas jest i o nas
        myśli i kocha bezwarunkową miłością"

        Myślę, że nieporozumieniem jest myśleć, że ON robi to specjalnie, ponieważ to
        wszystko /i dobre i złe/ potrzebne jest do naszego rozwoju. Poza tym nawet Bóg
        nie zmusi człowieka, by ten zrobił coś dobrego. To musi wypływać z serca każdego
        z nas.

        • Gość: Maria HD Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 11:16
          Kiedyś ktoś mnie zapytał jak wyobrażam sobie Boga.
          Pokazał mi się wtedy obraz dziecka, które uczy się jeździć na rowerku. My to
          dziecko. Bóg to rodzic.
          Rodzic jest przy dziecku. Otacza go opieką. Wie, że dziecko musi to zrobić samo
          i nie można go w tym wyręczyć. Nie ma innego sposobu. Rodzic wie, że dziecko, że
          nie raz spadnie z rowerka, ale przecież inaczej nie nauczy się jeździć. Gdy
          upadnie przytula dziecko i znów mobilizuje do tego, by wsiadło na rowerek.

          A co byłoby gdyby rodzic "chował" dziecko pod kloszem i usuwał mu z drogi
          wszystkie trudności?

          Mała_mocco
          Uwierz, że On jest jest przy Tobie przy każdym upadku a Ty za każdym razem
          jesteś mądrzejsza, silniejsza, nabywasz nowe doświadczenia, nowe umiejętności.
          Pewne rzeczy muszą się dziać, ale nigdy nie jesteś sama.


          Życzę Ci powodzenia we wszystkich sprawach.



          • mala_mocca Mario HD, Piotrze...i wszyscy Forumowicze... 30.12.08, 13:36
            ...zaangażowani w ten wątek..

            Dziękuję WAM bardzo za dodanie otuchy.

            szczere noworoczne buziaki :D

            Niech wasza dobroć wróci do WAS stokrotnie powiększona!
            • Gość: devilangel Re: Mario HD, Piotrze...i wszyscy Forumowicze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 14:51
              Mocca, niech Ci Nowy 2009 bedzie inny niz poprzednie, lepszy, niech
              drogi Twoje proste, ludzie zyczliwi ( czy chetnie czy niechetnie
              hehe), kieszen pelna kasy, zdrowie pelne przyjemnych niespodzianek,
              milosc wzajemna trwala i pewna ( i do siebie samej przede
              wszystkim), niech Ci we wszystkim Niebo sprzyja a figlarne aniolki
              niech Cie w nos laskocza ile razy smutek Cie dopadnie zbedny :DDD
              Buziaki noworoczne i caloroczne fajna chwilowo zwatpiona babo :DDD
              • Gość: T. Re: Mario HD, Piotrze...i wszyscy Forumowicze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:17
                Ok. miałam fajny stan przez chwile znowu to samo :( mam huśtawkę
                nastrojów, znów śpię ciąglę, jeść nie mogę :( znów cholera coś mi
                przeszkadza ja nie wiem iść z tym do psychiatry bo mam chyba
                psychozę :(:(:
                • Gość: manessa Niepotrzebnie rozproszyłaś tą energię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:32
                  Kurcze, wiedziałam, że tak będzie... rozproszyłaś tą energię. Uprzedzałam, że są
                  siły, którym się to nie podoba.
                  Teraz muszę już jechać, ale odezwę się.
                  • mala_mocca Rany Julek...! 30.12.08, 20:49
                    Gość portalu: manessa napisał(a):

                    > Kurcze, wiedziałam, że tak będzie... rozproszyłaś tą energię.
                    Uprzedzałam, że s
                    > ą
                    > siły, którym się to nie podoba.
                    > Teraz muszę już jechać, ale odezwę się.

                    Co Autor miał na myśli ? Powiedziałaś A , powiedź proszę i B..
                    Co roproszylam, że "staropolskim zwyczajem " powiedzialam
                    "dziekuję i nawzajem" ? Skoro ktos był dla mnie miły, niech kiedyś
                    też tego dozna.
                    Powinnam złe życzenia w rewanżu posłać czy co ?!!!

                    Rozumiem, że masz za zadanie wpędzić mnie w psychozę, czy tak ?
                    czy prosto do grobu ?
                    Jakie siły ?
                    Odrobinę spokoju chcę i Tobie tez tego życzę,
                    paa





                    • Gość: Kaśka Re: Rany Julek...! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:52
                      To, co manessa napisała było do Tatianki a nie do Ciebie mala-mocco. Patrz
                      wcześniejszy post
                      • Gość: Kaśka Re: Rany Julek...! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:57
                        Gość: manessa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:53

                        Tatianko, zatrzymuj to, co czujesz w sobie, zatrzymuj tę energię w sobie, aby
                        się nie rozproszyła.
                        Pamiętaj, że są inne siły, którym się to nie podoba. Nie dopuść ich do siebie.
                  • Gość: T. Re: Niepotrzebnie rozproszyłaś tą energię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 20:52
                    Dobrze było bo poznałąm kogos znow mam tak jak jestem sama to jest
                    okey jak juz ktos sie pojawia fajny i sie udaje to znowu mam to samo
                    <mur> ide do psychiatry jak on nie pomoze to ja nie wiem:(
                    • Gość: Kaśka Re: Niepotrzebnie rozproszyłaś tą energię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:00
                      Czy Ty manesso jesteś jasnowidzem?
                      Skąd wiedziałaś co będzie się działo z Tatianką?
                      /bo rozumiem, że T - to Tatianka - czy tak?/.

                      Mała_mocco dlaczego tak naskoczyłaś na manessę skoro ona pierwsza zdeklarowała
                      się, że poprosi Boga o spokój dla Ciebie?

                      Wiecie co, ten wątek jest niesamowity. Czytam go od wczoraj i przeczytałam kilka
                      razy. Jest tu dramaturgia, zwroty akcji, nieporozumienia...można byłoby z tego
                      nakręcić fajny film.
                      Teraz okazuje się, że ta, która założyła wątek pełna wiary teraz sama potrzebuje
                      pomocy.

                      • Gość: T. Re: Niepotrzebnie rozproszyłaś tą energię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:20
                        Tak Tatianka to T., oj potrzebuje, ale psychiatryka
                        najprawdopodobniej ? < nie wiem> ja co moment mam inaczej :(
                      • mala_mocca MEa culpa!teraz wysłamy Tatince energię ! 30.12.08, 22:22
                        Gość portalu: Kaśka napisał(a):

                        > .
                        >
                        > Mała_mocco dlaczego tak naskoczyłaś na manessę skoro ona pierwsza
                        zdeklarowała
                        > się, że poprosi Boga o spokój dla Ciebie?


                        Dlatego :
                        Mario HD, Piotrze...i wszyscy Forumowicze... - mala_mocca 30.12.08,
                        13:36
                        Re: Mario HD, Piotrze...i wszyscy Forumowicze... - Gość: devilangel
                        30.12.08, 14:51
                        Re: Mario HD, Piotrze...i wszyscy Forumowicze... - Gość: T.
                        30.12.08, 20:17
                        Niepotrzebnie rozproszyłaś tą energię - Gość: manessa 30.12.08,
                        20:32
                        Czytałam pojedynczo posty, ominęłam jakoś post T. a Manessa odpisała
                        na post z moim nagłówkiem :
                        Mario HD, Piotrze...i wszyscy Forumowicze

                        układało się w logiczną całość...
                        Manesso PRZEPRASZAM, że się poruszyłam , chylę czzoła.
                        Tatinko, nie rób mi tego, gdzie Twój entuzjazm.. Jak ja mam wierzyć
                        w to wszystko o czym piszecie od dwóch dni hę?
                        Bierz się prroszę w garść.

                        Kaśka, a nie pisałam, że się śmietanka w końcu "zwarzy" ???
                        No i mamy kefir.
                        :(



                        > Teraz okazuje się, że ta, która założyła wątek pełna wiary teraz
                        sama potrzebuj
                        > e
                        > pomocy.
                        >
                        O tym samym pomyślalam.
                        Więc pomagamy założycielce wątku, w końcu to Jej miejsce, a ja się
                        tu rozpanoszyłam ...
                        :D

                        • mala_mocca prawie jak u....hitchcocka! 30.12.08, 22:29
                          Co przyniesie jutrzejszy poranek ?
                          strach pomyślec.
                          Dobranoc wszystkim, tym ze śmietanką i bez ..
                          :D
                          • Gość: devilangel Re: prawie jak u....hitchcocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:39
                            Jutrzejszy poranek? Powinien byc dobrym poczatkiem dobrego
                            zakonczenia roku jaki by nie byl :) Aktualne problemy i powody do
                            wnerwienia oraz to czego chcecie sie pozbyc ze swojego zycia warto
                            spisac na kartce w punktach, potem uroczyscie spalic i popiol
                            spuscic z woda oraz obiecac solennie sobie samym, ze pozostawiacie
                            to za soba na amen :)
                            A Tatiance radzilabym przeczytac jej pierwszy w tym watku post i
                            przypomniec sobie jak sie czula piszac go- to stan ktory jest dla
                            niej dostepny w kazdej chwili, doswiadczyla go jak i innych
                            radosnych, fajnych emocji- mozna je przywolac na zyczenie i
                            zatrzymac na chwile, zsynchronizowac sie z nimi :) Pomaga.
                            • Gość: T. Re: prawie jak u....hitchcocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:44
                              O i to jest git pomysł, tak zrobię, heh no własnie w tym momencie mi
                              wróciła moja dobra energia z pierwszego postu, bo zakonczyłam
                              znajomosc z kim i jestem sama :) i tak bedzie w kólko:) To mi chyba
                              nie pozostaje nic innego jak dłuzej potrzymac tak nie zagłębiac się
                              z nikim na razie i dac sobie odpocząć :) dobre postanowienie jak na
                              Nowy Rok?:):)
                              • Gość: devilangel Re: prawie jak u....hitchcocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 22:49
                                Byc dla siebie dobra, podopieszczac sie, potraktowac siebie sama tak
                                jakbys potraktowala Twoja naj-najlepsza przyjaciolke bedaca w takiej
                                roznej sobie formie, zrobic dla siebie to co bys dla niej zrobila :D
                                Odzyskac zaufanie do siebie- bedziesz sobie ufala to nie bedziesz
                                sie bala tak bardzo, ze sie pomylic mozesz i zalowac potem. Nic na
                                sile :D
                          • Gość: Kaśka 13 Podobno energia myśli działa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 23:41
                            Mala-mocco, Tatianko mam nadzieję, że u Was wszystko ok.

                            Myślę o Was serdecznie.

                            • mala_mocca Re: Podobno energia myśli działa 07.01.09, 10:41
                              cześć!

                              póki co ,
                              u mnie bez zmian..

                              :(
                      • ewajonline Re: Niepotrzebnie rozproszyłaś tą energię 02.01.09, 21:02
                        "chcę, potrafię, jestem skałą".
                        Trochę wiary w siebie. energie wysłane nigdy nie znikają. jeśli zostały wysłane
                        pod właściwy "adres", doszły na pewno i nikt ich nie rozpraszał.
                        Pytanie tylko, które najbardziej osoba potrzebujaca chciała zaabsorbować i które
                        była w stanie.
                        Poza tym nie zapominajcie o otoczeniu, czyli dokładnie energiach wokół, gdzie na
                        pewno też nastąpiła absorbcja.
    • Gość: T. Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 22:53
      huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wszystko sie
      udało, ktoś się do mnie odezwał, ktoś na kim mi zależy, wiem to, bo
      dał mi malutką nadzieją i promyczkiem malutkiej miłosciotulił, dał
      nadzieje :) nie zepsuje tego, i z P się wszystko ułozy, dam nam
      szanse, zazdrości mówimy nie, będzie dobrze, na prawdę bedzie
      dobrze, dzisiaj w tych minutach popłakałam się ze szczęscia,
      zaufajcie Mu, i mała-mocca Tobie tez wszystkiego najlepszego, Lilith
      obyś jak największemu gormu pomogła, pomimo czarów nie jestes zła,
      jak najbardziej do Boga :) wszystkim wszystkiego najlepszego:)
      • Gość: devilangel Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 23:28
        Tatianko, niech Ci tak rok nowy pojdzie jak stary odchodzi- w
        radosci :) Wszystkiego najszczesliwszego Ci :)
    • Gość: tekla-0 Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.ed.shawcable.net 01.01.09, 00:19
      Zycze Wszystkim Szeczesliwego Nowego Roku.
      Niestety ale ja musze zaczekac jeszcze troszke zeby witac NOWY ROK:)
      HAPPY NEW YEAR!!
      Wszystkiego NAJ NAJ NAJLEPSZEGO!!
      • Gość: T. Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 17:21
        hehe troche literówek nawaliłam w poprzednim poscie :)
        • Gość: devilangel Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 17:24
          Trudno nie robic literowek kiedy w glowie kicaja radosne zajaczki a
          calosc lewituje ponad klawiatura :DDD
          • Gość: T. Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 23:17
            LOOL zepsuło sie, narobił nadziei w piec minut i milczy :P a mam to
            gdzies, koniec z facetami, ja sobie dam z nimi zluzować, bo oszalec
            mozna, ide sie uczyć :} Bo firme musze miec swoja ;]
            • eheaha Re: Pomoc od Boga :) - działa! 12.01.09, 22:08
              coś mi się w tym wątku posty psują ? <tatianka>
              • mala_mocca Re: Pomoc od Boga :) - działa! 14.01.09, 11:47
                cześć Dziewczyny,

                Jak tam u was w Nowym 2009 ..?

                Bo u mnie nadal do ..bani..

                :(
                • Gość: Piotr Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 12:04
                  Jak miło, że się odezwałaś.
                  A chłopaków nie pozdrowisz?

                  Wydajesz mi się bardzo interesującą kobietą i niech żałuje ten, który Cię nie
                  docenia. Ech! gdybym ja miał taki skarb, to bym go na rękach nosił.
                  Wysyłam Ci Mocco Moc, która zawarta jest w Twoim nicku. Zrobiłaś to
                  nieświadomie, ale ta moc w Tobie jest.

                  Mocca
                  Moc
                  ca
                  czyli 3 + 1 = 4
                  czyli cierpliwość i praca nad sobą. To jest Twoja droga do szczęścia.

                  Jeśli byłabyś 2 lub 11 z drogi życia, to wszystko byłoby jasne. Byłabyś
                  mistrzem, który pracując nad sobą osiąga najwyższe szczęście.
                  Czego Ci życzę.


                  Życzę powodzenia
                  • mala_mocca Re: Pomoc od Boga :) - działa! 14.01.09, 12:52
                    Gość portalu: Piotr napisał(a):

                    > Jak miło, że się odezwałaś.
                    > A chłopaków nie pozdrowisz?
                    >
                    oj, pozdrawiam Chłopaków! a raczej jedynego, który tu zaglada
                    =Piotrusia! :)

                    > Wydajesz mi się bardzo interesującą kobietą i niech żałuje ten,
                    który Cię nie
                    > docenia. Ech! gdybym ja miał taki skarb, to bym go na rękach nosił.

                    przemilczę to, bo sie rumienię :P

                    > Wysyłam Ci Mocco Moc, która zawarta jest w Twoim nicku. Zrobiłaś to
                    > nieświadomie, ale ta moc w Tobie jest.
                    >
                    > Mocca
                    > Moc
                    > ca
                    > czyli 3 + 1 = 4
                    > czyli cierpliwość i praca nad sobą. To jest Twoja droga do
                    szczęścia.
                    >

                    Widzisz Piotrze...moje pokłady cierpliwości sa ubogie, jak polskie
                    pokłady gazu... i juz dawno się wyeksploatowały...

                    > Jeśli byłabyś 2 lub 11 z drogi życia, to wszystko byłoby jasne.
                    Byłabyś
                    > mistrzem, który pracując nad sobą osiąga najwyższe szczęście.
                    > Czego Ci życzę.
                    >
                    >
                    > Życzę powodzenia
                    Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć.
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    m.m.
                    • Gość: T. Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 16:53
                      A u mnie wszystko okey, jakoś urosłam w siłę że tak powiem :)
                      • mala_mocca Re: Pomoc od Boga :) - działa! 14.01.09, 17:04
                        Gość portalu: T. napisał(a):

                        > A u mnie wszystko okey, jakoś urosłam w siłę że tak powiem :)

                        To dobrze, że dobrze :) Tak trzymać.
                      • Gość: M-a Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 17:13
                        Tatianko, Tobie też wysyłana była pozytywna energia. Wiem, bo czułam jak wielu
                        jest tu ludzi gotowych do bezinteresownej pomocy. Tylko nie rozprosz tej
                        energii. Zatrzymaj ją w sobie, przetwórz przez siebie a później tą pozytywną
                        energię wysyłaj innym. Nie zabrudź jej.
                        Powodzenia.

                        Mocco i Tatianko uśmiechajcie się wbrew wszystkiemu a same zobaczycie co czuć
                        będziecie.
                        Pozdrawiam
                        M
                        • Gość: T. Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 23:56
                          Mam taki dobry humor, jak od jakiegos czasu wstawił swoje "sweet photos" lol ten
                          mój niedoszły, to żal.pl stwierdziłam ze jednak potrzebuje kogoś wyższego niż
                          moje 156 cm haha :P
                          • Gość: kocham ludzi Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 09:22
                            ktoś napisał, że Bóg objawia swą miłość do człowieka przez innego człowieka...



                            Życzę miłego dnia
                            • ewajonline Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 14:18
                              Czyli jesteśmy jak listy dla innych, jak otarcie łez.
                              niestety, szatan ma dość podobny zwyczaj.
                            • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 15:39
                              Bóg jest w nas i jesli poddamy sie Jego woli... będziemy kochac
                              siebie ale i cały świat. Naprawde wystaczy BYĆ. Kiedyś sądziłam,że
                              bez ludzi nie bede mogła żyć, ale okazuje się, że to bez Boga nie
                              mogę żyć. Że naprawde On ma plan wobec każdego byle słuchac w ciszy
                              i skupieniu... a przekaz będzie oczywisty jasny...

                              Nie spieszyć się a pozwolić sprawom płynąć...

                              Uwielbiam Stwórce ... strasznie się cieszę, że mogę iśc wespól z
                              jego planem. Takie życie jest piękne.
                              • ewajonline Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 15:50
                                Czyżby cud???????
                                • mala_mocca Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 16:19
                                  tak..tak..
                                  A podobno 7-8 filizanek kawy dziennie wystarczy, żeby słyszeć głosy
                                  zmarłych i widzieć rzeczy niewidoczne...
                                  Ile było dziś kaw?

                                  ja piję dopiero drugą..

                                  :P
                                  • Gość: Marzena Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 16:30
                                    Autor: ollaboga77☺ 16.01.09, 15:39

                                    Bóg jest w nas i jesli poddamy sie Jego woli... będziemy kochac
                                    siebie ale i cały świat. Naprawde wystaczy BYĆ. Kiedyś sądziłam,że
                                    bez ludzi nie bede mogła żyć, ale okazuje się, że to bez Boga nie
                                    mogę żyć. Że naprawde On ma plan wobec każdego byle słuchac w ciszy
                                    i skupieniu... a przekaz będzie oczywisty jasny...

                                    Nie spieszyć się a pozwolić sprawom płynąć...

                                    Uwielbiam Stwórce ... strasznie się cieszę, że mogę iśc wespól z
                                    jego planem. Takie życie jest piękne.



                                    To samo czuję. Dokładnie tak samo i zgadzam się z Ollabogą77 a nie wypiłam
                                    jeszcze kawy. Narobiłyście mi ochoty na nią i idę sobie ją zrobić.

                                    • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 17:03
                                      "Naprawde wystaczy BYĆ" ta mysl jest kluczowa. Ludzie myślą, że
                                      muszą za czymś gonić itd a to tylko doprowadza do nerwicy,
                                      zniechęcenia itd.
                                      Kurcze.. to co warto robić to zadbać o siebie od wew i zew. i
                                      poprostu się poddać działaniu energii.

                                      ps. miałam piękny sen... stałam na balkonie gdzie było pełno liści
                                      widać była to jesień. A w oddali jaśniało ogromne słońce ... to
                                      On... czułam radość i smiech taki smiech jakim raczyłam się bedac
                                      dzieckiem na nastolatką. śmiech i radość i poczucie, że nieważne co
                                      reobisz... ważne, że jest światło w Tobie !
                                      • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 17:06
                                        zrozumiałam, że kościoł katolicki nie jest mi potrzebny. Że moja
                                        mądrość, radość, piękno i wszystko co najlepsze. łącznie z
                                        kreatywnością jest we mnie. A tak wewnątrz jest On, który daje znaki
                                        by iśc tam a tam. Bo tam jest moje miejsce i tam jest sens.

                                        Nie wiem czy nie za późno to zrozumiałam, a raczej żałuje, że nie
                                        posłuchałam Go już kilka lat temu. miałabym piekne i udane życie !
                                        Może się pogodze ... zobaczymy...
                                  • ewajonline Re: DDD nie mam mocca 16.01.09, 16:55
                                    pojęcia, bo w moim przypadku taka ilość kaw oznaczałaby przejscie do krainy
                                    zmarłych. no tu fakt faktem zobaczyłabym i usłyszała rzeczy niewidoczne i głosy
                                    zmarłych ;)
                                    • ollaboga77 Re: DDD nie mam mocca 16.01.09, 17:14
                                      zobaczyłabym i usłyszała rzeczy niewidoczne i głosy
                                      zmarłych
                                      -------------

                                      masz kontakt ze zmarłymi?
                                      • Gość: devilangel Re: DDD nie mam mocca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 18:49
                                        Re: DDD nie mam mocca
                                        ewajonline 16.01.09, 16:55 Odpowiedz pojęcia, bo w moim przypadku
                                        taka ilość kaw oznaczałaby przejscie do krainy
                                        zmarłych. no tu fakt faktem zobaczyłabym i usłyszała rzeczy
                                        niewidoczne i głosy
                                        zmarłych ;)


                                        W stanie po porzuceniu swego ciala z pewnoscia zobaczylaby i
                                        uslyszala zmarlych, jak powyzej pisze :D
                                      • ewajonline Re:ollaboga i ci zmarli 17.01.09, 19:09
                                        nie mam kontaktu ze zmarłymi - moja religia określa wyraźnie, że są to
                                        manifestacje, a nie zmarli.
                                        To o czym piszesz, "zmarli", są często widoczi przy ludziach pracujących w jakiś
                                        sposób z energiami, bywają też widoczne momentami przy ludziach z tym nie
                                        zwiazanych.
                                        Można też czasem dojrzeć postać dziecka, które nigdy się nie urodziło z powodu
                                        aborcji. co ciekawe, te "dzieci" widoczne są w wieku, jaki miałyby, gdyby
                                        przyszły na świat.
                                  • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 17:10
                                    akurat uzywki i pewne pokarmy utrudniaja kontakt ze Światłem.
                                    Polecam " Leki z Bożej Apteki" fajnie opisane wykorzystanie
                                    dobrodziejstw natury i co sprzyja człowiekowi w kontekście dośc
                                    szerokim.
                                • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 16:53
                                  a czemu zadajesz takie pytanie? o cud?

                                  Cud byłby a raczej zwyczajna kolej rzeczy, gdybym teraz siedziała w
                                  domku z moim i naszymi dziećmi.

                                  Ktoś bardzo zaawansowany wie co się stało i pomaga mi szamanizmem
                                  odbudować swoją drogę i swoją energię.

                                  Ciekawi mnie czemu napisałaś, że nie miałam być ezoterykiem?
                                  A niby kim?

                                  to, że miałam iśc zgodnie z Jego wola to wiem i sądziłam, że idę ...
                                  ale po tym co się stało kilka lat temu to poprostu......... :(((((((\

                                  Łudze, się, że jednak nasze energie powróca do siebie.
    • ollaboga77 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 16.01.09, 15:26
      Polece Wam ksiązki Daniela Ostoi... warto przeczytać. Rozmowy z Nim.
      Oraz "Tao miłości" i książki o tao czym jest i z czym sie je je :)
      • Gość: T. Re: Pomoc od Boga :) - działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 16:26
        Ja tam wole Boga niż ezoterykę, od niej to dopiero może się w głowie pomieszać,
        coś o tym wiem, wolę czysty umysł :)Aktualnie muszę cofnąć wszystko co
        wypraktykowałam w moim umyśle bo mi świadomość zaczyna wariować chyba, czasem
        jak zamykam oczy przy zapalonym świetle to muszę sprawdzić czy rzeczywiście je
        zamknęłam i dopiero mogę stwierdzić że mam je zamknięte albo ogólnie zamykam
        oczy i zamiast mieć ciemnotę to widzę normalnie miejsce w którym jestem
        aktualnie i inne takie się u mnie dzieją dziwne zjawiska :( ale cóż sama
        chciałam to mam :( hehe
    • dfm7 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 26.02.23, 01:30
      Chcielibyśmy zaprosić Was do zapoznania się z naszą ofertą świadectw kolekcjonerskich i dyplomów kolekcjonerskich. Nasze dyplomy kolekcjonerskie to nie tylko unikalne pamiątki, ale również cenne przedmioty kolekcjonerskie, które mogą zyskać na wartości z czasem. Nasze świadectwa i dyplomy są starannie wykonane z wysokiej jakości materiałów i zaprojektowane tak, aby wyglądały pięknie i były trwałe.

    • agrentowy4321 Re: Pomoc od Boga :) - działa! 05.03.23, 17:50
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
    • irona.sonata Re: Pomoc od Boga :) - działa! 26.04.23, 05:21
      Hmm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka