Dodaj do ulubionych

Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach.

    • acha777999 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 12.03.09, 19:34
      Dziewczyny co się dzieje z Lilith?? Kurcze martwie się.. :((
      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 19:59
        a nie ma do niej ktos numeru? niech zadzwoni moze...
        • Gość: Zainteresowany Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 12.03.09, 21:00
          No właśnie Może coś się stało??
          • Gość: asia83 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 21:07
            a moze po prostu odprawia rytualy...
      • devilangel13 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 12.03.09, 21:09
        acha777999 napisała:

        > Dziewczyny co się dzieje z Lilith?? Kurcze martwie się.. :((

        Nie martw sie, nie ma powodu. Zajeta.
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 12.03.09, 21:14
      Lilith też człowiek , nie musi non stop siedziec na forum. tez ma swoje inne zajęcia.:):) chociaż prawde mówiąc ucichło bez L.;)
      • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 22:31
        devilangel13 a wiesz moze kiedy Lilith sie pojawi?
        • devilangel13 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 12.03.09, 22:45
          Nie bede sie zarzekac, ze Lili zajrzy w nocy...moze :). Jezeli nie
          dzis to jutro. Pracy ma full.
    • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 22:46
      A ja się teraz trochę martwię, bo nie mam takich odczuć jak Wy i zastanawiam
      się, czy ryt działa (choć Lilith mówiła, że się udał. Tzn. nie interesuję się
      tym, co mój były chłopak, nie mam realistycznych snów, czy huśtawek emocji.
      Owszem, euforię na początku miałam i zrozumiałam również pewną sprawę (doznałam
      jakby oświecenia), ale teraz czuję się zupełnie normalnie. Owszem, zaczynam się
      troszkę lękać spotkania, ale kiedyś również się tego obawiałam. Czy ryt działa
      również wtedy, gdy się go szczególnie nie odczuwa?
      • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 12.03.09, 22:48
        ja też sie nad tym zastanawiam, bo czasem myślę sobie czy te moje nastroje nie są wywołane podświadomie. czasem nawet przed rytem miewałam dziwne nastroje...
      • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 22:56
        Jasne, że może.Ja w ogóle nie miałam snów ani nie zaczęłam się
        interesować tym co mój facet i jakoś jest;)
      • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 22:59
        Dziękuję za odpowiedź:-)Pocieszyłyście mnie:-)
        • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 23:05
          Tu nie ma co pocieszać.Każdy to przeżywa inaczej.To tak jak z
          gorączką,jedni mogą mieć 39 i czują się ok a inni 37 i już zdychają;)
          • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 12.03.09, 23:40
            Czy sądzicie, że ryty w większym stopniu mogą się udać osobom, które
            już kiedyś były w związku z dziewczyną/chłopakiem na którą/którego
            zamówiliście urok u Lilith? Chodzi mi o to czy jeśli była między
            tymi ludźmi odwzajemniona, szczera miłość, ale powiedzmy że się
            wypaliła, były jakieś komplikacje i się to niestety skończyło to
            mają te osoby przewagę nad takimi osobami (jak m.in ja...), gdzie ta
            miłość jest wielka ale tylko z jednej strony...???

            P.S Wreszczie jacyś faceci się ujawnili na forum:), ufff... - to
            oznaka (na szczęście)że nie jestem ostatnim mohikaninem-klientem
            Lilith:) Pokażmy naszą męską solidarność!!!
            • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 23:45
              To nie ma znaczenia.W przypadkach wcześniejszych związków może iść
              jedynie szybciej jeśli już.
              • Gość: Facet2 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 13.03.09, 00:26
                Ja niedawno rozmawiałem z lilith przez tel i z tego co pietam to ma
                ostatnio czas zajęty swymi klientami sam czekam na swą kolej i z tego
                czekania to zwariuje i muszę 2tygodnie sobie jeszcze poczekać. Napewno
                jest tu zagląda dużo mężczyzn tylko boją sie ujawnić albo się krepuja
                Osobiscie dla mnie to nic krepujacego w końcu po to jest to forum
                abyśmy wymieniali sie własnymi doświadczeniami i sie nawzajem
                wspierali. Denerwują mnie tu tylko osoby które trafiły tu przypadkiem i
                nie mają nic wspólnego z tym co my tu piszemy a oni muszą wyrażać swe
                zdanie i nas krytykowac no i zaśmiecają fora
            • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 13.03.09, 12:36
              Wilow - jak widać nie jesteś ostatnim mohikaninem bo jak widzę jest
              nas trzech :)) facetów klientów. Ja jestem na samym początku drogi
              oczekiwania... Może będzie ok i mi sie uda i ryt. będzie działać...
    • Gość: AnielskiDemon U Lili wszystko ok! IP: 91.198.179.* 13.03.09, 08:50
      Spokojnie nie denerwujcie się:)
      Lili jest zajęta; od wtorku robi ryty.
      Wczoraj z nią rozmawiałam przez sms.
      Myślę, że pojawi się w weekend:) więc spokojnie:)
      • Gość: olka hm IP: *.centertel.pl 13.03.09, 09:20
        Mam duże powodzenie u mężczyzn, często wogóle nie jestem nimi
        zainteresowana, bo mam już swoją miłość w sercu. Nie wyobrażam sobie
        sytuacji kiedy facet kompletnie nie w moim stylu rzuca na mnie ryt :
        ( i co ja mam być z nim szczęśliwa i mam go kochać ?! Jak to jest z
        Wami ? czy ktokolwiek z Was chciałby być z kimś mało interesującym i
        podniecającym dla Was hmm?
      • Gość: div Re: U Lili wszystko ok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 10:00
        tak myslalam :)
        dzieki AnieliskiDemonie :)
    • Gość: ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 13:25
      a u mnie się uspokoiło..w końcu :) będzie, co ma być.
      • Gość: bella Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.03.09, 15:21
        Ja Wam powiem że ryty przechodzę tragicznie- choć nawet nie są milosne tylko
        rodzinne ale na konkretną osobę, ja na początku mialam jeden realistyczny sen z
        tą osobą i tyle, ale mój nastrój jest delikatnie mówiąc tragiczny- jestem
        agresywna, płaczę z byle powodu, odkryłam w sobie dziwne ciągoty i
        zainteresowania- generalnie w ogóle nie jestem sobą, zmiana charakteru o 180%
        ,jeszcze lepiej jest z moją najbliższą przyjaciółką która zaczeła mieć
        realistyczne sny z osobą na którą jest ryt, interesuje się tym co on, płacze
        jest wściekła śmieje się i to wszystko na raz, była u mnie wczoraj i musiałam
        przyznać się o co chodzi bo dziewczyna się wykańczała - niezłe jaja mówie Wam
        • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 13.03.09, 15:29
          No nieźle bella na początku był realistyczny sen a kiedy nastąpiła
          zmiana charakteru czyli ile minęło czasu od wykoniania rytu?
          • Gość: bella Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:27
            mój ryt wykonany był 27 i 28 stycznia- sen jakiś miesiąc potem, zmiany nastroju
            po około 2 tygodniach, koleżanka z kolei szaleje od dwóch tygodni- dziś mi
            powiedziała że już nie ma siły bo cały czas myśli o tym moim z rytu
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 13.03.09, 16:01
      ja ostatnio miałam napad płaczu, potem była histeria...a później w złości wszystko poleciało z biurka na podłogę:D
      • Gość: Pytanko Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 16:47
        Jezeli ryty dzialaja nie tylko na ta osobe na ktora sa robione ale
        takze na nas to czy one tak zmieniaja nasze postepowanie ze wszystko
        co robimy jest pokierowane tak zeby nas zblizyc do tej drugiej
        ososby?
        Np jezeli mamy ochote zadzownic do tej osoby to to jest jakby
        narzucone odgornie i na pewno taki telefon niczego nie spiepszy za
        przeproszeniem ?
        • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 17:21
          Nie.Wszystko co robisz zależy od ciebie.Jak się wydrzesz to robisz
          to ty a nie ktoś ci każe, więc jak spieprzysz związek to ze swojej
          winy.
          • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 13.03.09, 17:30
            czyli...? niech mi ktoś powie.. jak to w końcu jest z takim rytem na konkretną osobę? on przyciąga do nas tą konkretną osobę...ta osoba jest w nas wpatrzona ale do związku to musimy juz sami doprowadzić?
            ryt może nam tylko pomóc w przyciągnięciu tej osoby.?
            • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:25
              Jezu jak kimś pomamiatasz to z tobą nie będzie to chyba proste
              Lilith już o tym pisała ta osoba nie jest niewolnikiem może
              powiedzieć ci spadaj jak będzie cię miała dość
            • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:43
              Lil kiedyś powiedziała mądre słowa ja wam nie będę wkładać obrączki
              na palec.Czyli o to jak będzie i czy będzie dbacie wy sami.
            • Gość: bella Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.03.09, 14:50
              Nie wiem czy to w tym miejscu powinnam zadac to pytanie, ale wiem że Lilith
              odwiedza czesto ten watek, wybaczcie:)
              LIL: wiem, ze robisz kabale, co w takiej sytuacji jesli ci wychodzi w kartach ze
              jakas para sie zejdzie albo ma na to duze szanse, ale jednak osoba ktorej
              wrozysz "nie wierzy" i upiera sie przy rycie? Czy wtedy tez robisz ryt??
              Dzieki!!!!
          • Gość: Pytanko Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 17:31
            ale przeciez w pewnym sensie ryt nami troche kieruje a raczej naszym
            zyciem. kiedys dziewczyna pisala w watku ktory juz nie istnieje ze
            ryt to zbiegi okolicznosci czyli np cos sie stalo ze poszla akurat w
            miejsce w ktorym byl ten jedyny, mimo ze normalnie wcale by sie tam
            nie znalazla wiec myslalam ze ryty steruja jednak troche naszym
            postepowaniem
            • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:26
              K....a, ale nie sprawia że rozmowa przez telefon jest miła kapujesz?
              To nie jest spętanie, że coś ci każe zadzwonić i to robiśz jak debil
              niewiedząc czemu.Bierzesz odpowiedzialność za swoje czyny jeśli coś
              zawalisz to przez siebie a nie przez to, że ryt tak chciał
              • Gość: agata_30 do T IP: 212.76.37.* 13.03.09, 18:37
                robilam to palenie swiec, oboje spieprzylismy ten zwiazek, ale ja nadal go
                kocham. a on? sam nie wie. na razie ma wiele zalu i udowania mi i ostentacyjnie
                unika kontaktu...pale swieczki. po spaleniu zakopie wosk czy robilas cos
                takiego? jak potem sie zachowac?
                • Gość: T Re: do T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:42
                  Nie robiłam nic takiego.Chodziło mi o to, że wszyscy piszecie tak,
                  jakbyście nie rozumieli, że wy decydujecie o tym jak będzie i czy w
                  ogóle coś będzie.To nie tak, że coś każe zadzwonić o tej godzinie i
                  wy albo oni to robią niewiedząc czemu to jest spętanie, rozkaz.Przy
                  rycie żyjecie normalnie i bierzecie odpowiedzialność za to co
                  robicie.Jak będziecie traktować kogoś jak popychadło to was i tak
                  zostawi i nie będziecie mogli powiedzieć a powiedziałam coś
                  chamskiego, bo ryt mi kazał.Nikt nie jest waszym niewolnikiem
                  pamiętajcie o tym, bo się przejedziecie.
              • Gość: Pytanko Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:40
                nie wiem po co te nerwy, poporstu bylam ciekawa bo tak juz mam ze
                jak czegos nie wiem to wole zapytac
                • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:44
                  Rozumiem.Może mnie trochę ponosić dziś mam spadówę nastroju;)
                  • Gość: Pytanko Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:48
                    a mozesz napisac jak u ciebie sprawy sie maja? i czemu humor dzis
                    nie dopisuje? cos sie stalo?
                    • willow86 Apel do wszystkich 13.03.09, 19:34
                      Tak sobie myślę, że naskakiwanie na siebie jest ostatnią rzeczą
                      która teraz nam jest potrzebna. Trzeba trochę wrzucić na luż (a
                      przynajmniej się starać to zrobić...), bo inaczej będzie o wiele
                      ciężej. Szanujmy swoje wypowiedzi!!!

                      Pozdrawiam serdecznie:)

                      P.S T przypomniała bardzo mądre wypowiedzi Lilith (o obrączce
                      i "niewolnikach"). Niechaj wszyscy o niej pamiętają!!! AMEN
                  • Gość: agata_30 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 212.76.37.* 13.03.09, 19:29
                    ok, to wiadomo. tylko ze jak chce sie cos naprawic i ryt daje szanse, to moim
                    zdaniem nie wolno jej zmarnowac. Ja rozumiem te zmiany nastrojow po rytach.
                    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 13.03.09, 19:33
                      A JA MYŚLAŁAM ŻE ryt to coś takiego na wieki:D ...nawet dobrze;)
                      bo w sumie ryt tylko pomaga nam w zdobyciu tej osoby...a potem to już od nas zależy
                      • Gość: T Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 19:36
                        Dokładnie, czyli tak jak w życiu.Także jak ktoś do was zadzwoni to
                        nie myślcie o coś mu kazało to zrobić, bo to jest spętanie, tylko ta
                        osoba SAMA chce to zrobić.Dlatego wszystko co zrobicie róbcie z
                        rozwagą żeby nie miec potem do siebie pretensji.
                        • Gość: agata_30 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 212.76.37.* 13.03.09, 19:40
                          ja rytu nie mialam, bo nie chcialam poki co. ale tak czy owak to trzeba wyciagac
                          wnioski i z rytem i bez rytu.
                      • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 13.03.09, 19:41
                        Nie wiem dlaczego, ale mam przeczucie, że te nasze ryty z końca
                        stycznia, jak już zaczną działać to u wszystkich w jednakowym
                        okresie czasu:) Ja obstawiam tedzień 22.03-29.03 ZOBACZYCIE ŻE TAK
                        BĘDZIE!!!
                        • Gość: An Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 13.03.09, 19:55
                          willow ja mam nadzieje, że te ze środka stycznia też:-)) Jak
                          czujesz?:-)
                          • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 13.03.09, 20:07
                            Uuuu...kochana:) An u ciebie to prognozuje już efekty w przyszłym
                            tygodniu! Więcej nie pisze, bo jak się sprawdzi co tu napisałem, to
                            uwierze jeszcze ze mam talent jasnowidzenia!!!
                            • Gość: An Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 13.03.09, 20:20
                              Ok willow trzymam Cie za słowo:-)) Jak się sprawdzi masz u mnie
                              duuuże z pianką:-))
                              • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 22:14
                                willow86 obyś miał racje :) i że ryty zaczną po mału się sprawdzać
                                pod koniec marca :)
                                • Gość: as Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 13.03.09, 23:27
                                  Juz pod koniec marca? A ciekawe jeszcze którego roku hehe ;-)
                                  • lilith666_vip Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 14.03.09, 06:23
                                    Jestem jestem tylko mialam ryty a wczesniej dentyste . dzis chat noca ale jestem i normalnie do wyjazu wchodze odpowiadam codziennie i nie bijcie sie miedzy soba bo tu jeszcze tego brakowalo ,
                                    • lilith666_vip A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie 14.03.09, 07:49
                                      Przedwoczraj moj najwytrwalszy klent Kamil ,ktory miedzy innymi poinformowal mnie abym przyszla na to forum bo jest temat " nowa wrozka czarna magia " napisal do mnie cos w stylu " pisze do ciebie ze lzami w oczach . tak jak mowilas w marcu . odezwala sie rozawialismy po pol roku ciszy ,widziala mnie na kamerce... "

                                      nie powiem i nie moge mowic o co dokladnie chodzi ale kamil czeka od listopada . dzis mamy marzec .Rytual dla mnie ktory sie nie sprawdzi to czas przekroczony 3 miesiace . to sa silne rytualy one dziaja tak czy siak.5 proceny to stosunkowo bedzie moje porazka wasze niezadowolenie , ale nie wasza porazka . wy i tak nie macie wyjscia dobrze wiecie . chyba ze szeptuchy z podlasia a one tez maja porazek sporo . Starm sie byc zawsze perfekcjonista bo cisze sie waszym szczesciem .tak tez bede nadla sie starac .
                                      • Gość: Z Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: *.lan.net.pl 14.03.09, 08:14
                                        Czyli rytuał się nie udał a on znalazł sie w 5% porażek. No ale do
                                        kontaktu doszło chociaż czas oczekiwania minął. Teraz zależy czy
                                        będą się jeszcze kontaktować czy nie??
                                        • lilith666_vip Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie 14.03.09, 08:20
                                          Tak nalezal do tych procent .zreszta kamil jest na tym forum wiec bynajmniej czasem wiec jak bedzie chcial sam kiedys opowiedziec to opowie .
                                          • Gość: Z Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: 193.138.110.* 14.03.09, 09:12
                                            A czy sprawdzałaś wcześniej czy rytuał się udał w kartach czy jakoś tak i czy
                                            możesz wiedzieć wcześniej czy się uda czy nie czy to raczej jest sprawa losowa?
                                            • willow86 Do An :) 14.03.09, 10:43
                                              Trzymam cię za słowo z tym piwkiem! Chociaż może się nie spotykajmy,
                                              bo jeszcze zadziała mój ryt ogólnie przyciągający miłość, zobaczysz
                                              mnie i się zakochasz:))) I wtedy dopiero będziemy mieli problem!
                                              hehe:)
                                              • Gość: An Re: Do An :) IP: *.chello.pl 15.03.09, 15:27
                                                hmm o tym nie pomyślałam:-( ale nie mamy się co martwić..
                                                jak na Twój widok poczuje motyle w brzuchu to przecież mamy Lilith w
                                                pogotowiu:-))

                                                Pozdrawiam serdecznie:-)
                                                • elleshesie wangi - wyjaśnienie 15.03.09, 15:40
                                                  To może ja wyjaśnię, a właściwie przypomnę (bo o tym już było kilka razy na
                                                  forum) kwestię wang.
                                                  Jeśli się zepsują w transporcie to tak naprawdę nie ma to wpływu na działanie
                                                  rytu! Te wangi, które wysyła Lil (tak sama mówiła) mają być przede wszystkim dla
                                                  wzmocnienia wiary oczekujących (taki namacalny dowód). Dlatego gdy wangi się
                                                  pokruszą, to Lil wysyła nowe. Ale nie ma to wpływu na sam ryt!!! Choć teraz Lil
                                                  robi takie laleczki, które się już nie kruszą w transporcie, długo je wypala
                                                  (choć kto wie, nasza poczta kochana to czasem naprawdę zadziwia, niektóre paczki
                                                  to wyglądają jak psu z gardła wyjęte, oni tam chyba skaczą czasem po nich,
                                                  hehe:)).

                                                  Mam nadzieję, że wszystko jasne jest.:)
                                            • lilith666_vip Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie 14.03.09, 11:01
                                              Tak zawsze sprawdzam
                                              • Gość: klanti Do Lili :) IP: *.chello.pl 14.03.09, 11:15
                                                Lili , wycztałam w innych tematach pewne rzeczy . Czy faktycznie
                                                połacznie spędu z rytem na konkretna osobą , daje nam już pewność,ze
                                                wszystko się uda? i ,że nie będziemy w tych 5% ? . nie znam się na
                                                tym ale jesli to nie problem proszę o odpowiedz.
                                                • Gość: asia Re: Do Lili :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:25
                                                  a nie ryt z klatwa?
                                              • Gość: qq Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: 89.108.247.* 14.03.09, 11:16
                                                czy kiedykolwiek wyszło Ci w kartach, że ryt sie nie udał? co wtedy
                                                zrobiłaś, jeśli mozna zapytać?
                                                a o Kamilu to nie mozna powiedzieć,że ryt mu nie wyszedł, bynajmniej
                                                moim zdaniem. nie pokazały sie tylko jego efekty w czasie do 3
                                                miesiecy, wyznaczonym przez Lilith. ryt zadziałał jednak, ale z
                                                opóźnionym zapłonem, potrafisz wytłumaczyć jaka mogła byc tego
                                                przyczyna? dziękuje za odp.
                                              • Gość: Z Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: 193.138.110.* 14.03.09, 11:16
                                                Li tak zapytałem o sprawdzanie bo jestem ciekawy czy to widać że ryt działa
                                                czy też nie. Czyli istnieje również taka możliwość że rytuał widać że działa a
                                                jednak się nie uda po 3 miesiącach to pewnie też zależy od sytuacji w jakiej są
                                                osoby czyli zlecający i odbiorca uroku czy to nie ma znaczenia?
                                                • lilith666_vip Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie 14.03.09, 11:36
                                                  wiec w jednym poscie . dla mnie rytual ktory nie wychodzi w ciagu 3 miesiecy nie wyszeld mi nawet jak dziala to jest okreslinik czaswoy i kamil sie do tych 5 procent zalicza z tytm ze ja mu powielalam 3 rozne rytualy .ostatni hmm z 3 tygodnie temu . znal dziewczyne wieel lat na stopie przyjacielskiej i ukrywal uczucie ale nie mozna mi mowic o szczegolach klientow .kasmil powie sam jesli zechce .

                                                  Bylo dwa razy ze mi ryt padl co wyszl ow kartach .przyczyna byla ta sama w tym samym czasie . zrobilam klatwe nie wiedzac ze kobieta jest w ciazy .poszla mi rikoszetem i etc . to tez sprawy klientow .poza tym nigdy karta mnie nie oszukala . wasze ryty robione dla was sa naprawde silne . to moje 5 orocent .ja juz udowdnilam co potrafie na tym forum rowniez i nic tu udowadniac juz nie musze.po prostu o was dbam bo lubie perfekt jak tylko moge .na ile czas mi pozwala . bo skoro ja te ryty wykonuje wiadomo ze jakis czas spedzam na swoim zyciu ,rozwoju i rytach . ale narzekac nie mozecie ;D
                                                  • Gość: Z Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: 193.138.110.* 14.03.09, 11:46
                                                    Czyli wszystko jasne wiesz kiedy ryt wyjdzie a kiedy nie. tu nie wyszło bo ona
                                                    w ciąży była. Gdyby jeszcze można było sprawdzać ciążę w kartach chyba że można
                                                    ja się nia znnamm na tym......
                                                  • lilith666_vip Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie 14.03.09, 11:49
                                                    ciaza byla na kims innym ... to byl inny ryt .kobiet w ciazy sie nie atakuje maja naturalna ochorne . nic nie wyjdzie w ogole rzadko ciaza jest w kartacvh widoczna jesli juz kobieta w ciazy jest bo jest chroniona calkowicie . prawktycznie niewidoczna.
                                                  • Gość: Z Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: 193.138.110.* 14.03.09, 12:05
                                                    dzięli Li za odpowiedź no nie wiedziałem że kobieta w ciąży jest pod taką
                                                    ochroną... ale rządko ciąża jest widoczna czyli jednak da się to zobaczyć.
                                                    Ciekawe to forum dużo informacji ...
                                                  • Gość: div Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:56
                                                    ponoc mozna
                                                  • wrozbitamaciej81 ......... 14.03.09, 12:01
                                                    droga Lilith ależ ciąża jest widoczna. Mi wychodzi w kartach :)
                                                  • Gość: Pytanko Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:02
                                                    LIlith a czy wszytkie ryty ze stycznia i lutego wyszly ci w kartach
                                                    ze sa udane ;)?
                                                  • lilith666_vip Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie 14.03.09, 12:31
                                                    odpoiwedzialam wrozbito macieju wczesniej poniezej twojego postu .doczytuj.

                                                    nie , nie wszystkie .
                                                  • Gość: qq Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: 89.108.247.* 14.03.09, 11:51
                                                    czy w Twojej karierze ;-) zdarzył sie jakis przypadek klienta,
                                                    któremu nie byłaś w stanie pomóc? co wtedy? uważam, że jesteś w
                                                    porządku, ale jeśli moje pytania są niestosowne to nie obraź się!
                                                  • lilith666_vip Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie 14.03.09, 12:06
                                                    nie mozna . nigdy . mozna ciaze zobaczyc nie majac zlych intencji odgornie . w siumie to ta osoba jest na forum i wie ze ja widzialam . po prostu wtedy zostaalm wprowadzona w blad ze sie myle bo ta dziewcztyna poronila .okazlo sie ze byla w 6 miesiacu ciazy.

                                                    hmm ... zawsze jest powod dla ktorego nie mozna pomoc ;D ja to robie chciazby za darmo albo za co laska dla wielu osob bo to lubie ;D i wiem co robie ..a to wazne
                                                  • Gość: qq Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: 89.108.247.* 14.03.09, 12:26
                                                    czy miałaś wg Twojej oceny naprawde bardzo trudne sprawy, z którymi
                                                    się 'męczyłaś', ale je rozwiązałaś, jeśli tak tomozesz napisać czego
                                                    takie przypadki dotyczą?
                                                  • Gość: Z Spętanie IP: 193.138.110.* 14.03.09, 12:29
                                                    Czyli ok wiemy że kobieta w ciąży jest pod ochroną i że nie mając złych
                                                    intencji da się zobaczyć w kartach tę ciążę. tyle podsumowania Lilith mówi że
                                                    zawsze się stara pomagać by klient był zadowolony :)

                                                    A teraz jak klient jest nazwijmy to trudnym przypadkiem i decyduje się na
                                                    klątwę spętanie czy jak to się mówi to przyśpieszy jego sprawę. czy taki urok
                                                    czy klątwa spętania zawsze działa?? czytałem że takie coś powoduje to że osoba
                                                    na którą zostało rzucone spętanie robi coś bo musi coś mu każe np zadzwonić czy
                                                    też myśleć w określonych sposób. Jeśli tak jest to jak długo działa takie
                                                    spętanie czy również jak w przypadku uroku miłosnego czy jakiego kolwiek nnego
                                                    cały czas czy tylko przez określony czas???
                                                  • Gość: katii.katii Re: Spętanie IP: *.chello.pl 14.03.09, 14:44
                                                    Standardowo, mam problem z zalogowaniem się :(
                                                    Lili , już wypowiadała się na temat połączenia rytu na konkretną
                                                    osobę z spętaniem. Czyni się to, gdy przypadek jest naprawdę trudny.
                                                    Spetanie dodaje wigoru sytuacji.Osobnik wykonuje pewną czynność w
                                                    określony sposób w np. w określonym czasie. Połącznenie tych dwóch
                                                    rzeczy jak Lili napisała efekt do około miesiąca - widoczny. Ale nie
                                                    wiem czy to połączenie to "pewnik"-bo ktoś zadał tu takie pytanie.
                                                    Tak jak udany ryt, tak i spętanie się odwołuje , jeśli dobrze
                                                    pamietam.
                                                    Po drugie martwimy się, czy swoim zachowaniem nic nie zniszczymi.
                                                    Oni nie są niewolnikami i bardzo dobrze bo nie przecież nie kochamy
                                                    ich chorym uczuciem. Jeśli ryt jest udany, to wnioskuję,że taka
                                                    osoba myśli o Nas, tęskni itp. Więc jeśli juz dochodzi do kontaktu,
                                                    to taki osobnik zaczyna się o Nas starać , tak jak za dawnych
                                                    czasów ;). Mogę się mylić ale na to wskazuje logika.My wiemy
                                                    dlaczego tak jest Oni nie. Znając swoje błędy, nasz wiązek teraz
                                                    powinien być fantastyczny ale pamietajmy ,że my sami niemożemy się
                                                    stać niewolnikami i nadsakakiwac im, bo obawiamy się kolejnej
                                                    utraty, trzeba zachwoać równowagę :)
                                                  • Gość: Z Re: Spętanie IP: 193.138.110.* 14.03.09, 15:21
                                                    Ja również wnioskuję że jeśli rytuał się udał to ta konkretna osoba myśli
                                                    tęskni co coś tam jeszcze. ale wydaje mi się że to może być utródnione gdy po
                                                    drodze pojawia się ten lub ta trzecia która którą -ym zaczyna się interesować
                                                    nasz były czy była. to moje zdanie :(
                                                    Co do spętania ok to dodaje wigoru czyli jest takim dopalaczem i przyśpiesza
                                                    bieg zdarzeń, skoro ktoś jest już zauroczony i spętany to jego działania są tak
                                                    jakby wymuszone, pytanie czy spętana osoba pamięta zdarzenia czyli że dzwoniła
                                                    do nas itd.?
                                                    Czyli spętanie i urok działa cały czas i należy to odwołać by przestało działać
                                                    czytałem że uroki takie nie słabną itd. a co w przypadku gdy mimo wszystko coś
                                                    spieprzyliśmy pytam czysto hipotetycznie nie twierdząc że to może mieć miejsce,
                                                    ale spieprzyliśmy coś ta osoba spętana odchodzi ale co się dalej z nią dzieje
                                                    czy nadal będzie wykonywać to co jej nakazuje spęt czy jak nie wiem czy jasno
                                                    wyrażam swoje myśli to dla podsumowania jeśli ktoś jest pod urokiem i spętaniem
                                                    to czy zawsze będzie się zachowywał tak jak mu nakazuje spęt bo Osobnik
                                                    wykonuje pewną czynność w określony sposób w np. w określonym czasie???
                                                  • Gość: katii.katii Re: Spętanie IP: *.chello.pl 14.03.09, 16:06
                                                    Czy pamieta nie wiem, sama jestem ciekawa.Może Lili nam odpowie na
                                                    to zapytanie.Odejść taka osoba może, jeśli dzieje się jej krzywda.
                                                    Ryt pomaga odnowić znajomość, Lili nam "przyprowadza" osobę a reszta
                                                    nalezy już do Nas.Odwołany ryt i tak cały czas działa z tego co
                                                    pamietam- ale głowy za to nie dam. Klątwe ( spętanie) zdejmuje się.
                                                    Ona jest w określonym celu , przez jakiś czas, tak mi się wydaje.
                                                    Ale jednak o to wszystko trzeba zapytać Lili, ponieważ jestem istnym
                                                    laikiem w tym temacie...... i nie chcę mieszać , czy wprowadzać w
                                                    błąd.
                                                  • Gość: div Re: Spętanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 16:12
                                                    ale ta osoba na ktora rzucilismy ryt chce z nami zwiazku, tak??
                                                  • Gość: Z Re: Spętanie Podsumowanie IP: 193.138.110.* 14.03.09, 16:35
                                                    Ok poczekamy może Lilith odpowie ale by nie musiała specjalnie się zastanawiać
                                                    nad naszymi pytaniam robię podumowanie.

                                                    1.Czy jak coś się nie uda (hipotetycznie) to czy osoba spętana nadal będzie
                                                    wykonywać określone czynności?
                                                    2.Urok na konkretną osobę zawsze działa czy spętanie też zawsze?
                                                    3.czy osoba spętana zawsze pamięta co robi czy jej działania są mechaniczne?
                                                    4.Osoba źle traktowana oczywiście odejdzie kto by nie odszedł. Ale taka
                                                    zauroczona odchodzi i co dalej urok działa a czy ta osoba myśli o rzucającym
                                                    urok??
                                                    Pozdro :)
                                                  • lilith666_vip Re: Spętanie Podsumowanie 15.03.09, 00:04
                                                    1.tak
                                                    2.tak ( wyjatki niski procent)
                                                    3 mechaniczne
                                                    4.i tak nie moze odejsc . nie moze nic nie czuc
                                                  • Gość: gosia Re: Spętanie Podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 00:11
                                                    Lilith bedziesz miec chwilke dzis na odpisanie na maile ;p?
                                                  • Gość: Z Re: Spętanie Podsumowanie IP: 193.138.110.* 15.03.09, 09:10
                                                    Po spętaniu osoba wykonuje czynności mechanicznie. OK ciekawe czy to się jakoś
                                                    hmm programuje że taka osoba ma o godzinie np 20 wykonać telefon do kogoś bądź
                                                    coś jeszcze zrobić??
                                                    Dzięki Lilith za odpowiedzi
                                                    Pozdrawiam :)
                                                  • Gość: gosc Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:29
                                                    mam Lilith 3 pytanka mam nadzieje ze odpowiesz:)

                                                    1. czy jezeli ryt sie nie udal to osoba na ktora byl robiony nie
                                                    odczuwa totalnie nic czy jednak choc troche ja ruszy?

                                                    2.czy nie udany ryt moze poposuc bardziej relacje ktore sa juz
                                                    zepsute?

                                                    3.czy jezeli osoba zlecajaca ryt ma dziwne sny i wahania nastrajow
                                                    to znaczy ze osoba na ktora jest ryt robiony ma tak samo?

                                                  • lenaaa7 Ryt ogólny na miłość 15.03.09, 00:26
                                                    Witam, czytam sobie Wasz wątek i widzę same osoby, które oczekują na
                                                    efekty rytu na konkretną osobę. A czy jest tu może ktoś kto miał ryt
                                                    ogólny tak jak ja? Może ktoś właśnie czeka albo już widzi jakieś
                                                    efekty? Chętnie bym wymieniła się spostrzeżeniami. Mój adres:
                                                    sunnysky@interia.pl
                                                  • Gość: dell Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: *.kwidzyn.mm.pl 15.03.09, 00:46
                                                    Lili? Czy jak widzisz, albo wiesz, ze ryt nie działa, albo nie
                                                    zadziała......mówisz to swojemu klientowi?
                                                  • Gość: a Re: A 5 procent to dla mnie wiec nie przezywajcie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.03.09, 03:09
                                                    dziewczyny nie zrozumcie mnie zle...zycze wam wszystkim spelnienia ryt i
                                                    szczescia...ale czy wy w ogole wychodzicie z domu...? bo to wyglada tak
                                                    jakbyscie d caly czas siedzialy na tym forum..., a nie probowaly zyc////nikogo
                                                    nie mam prawa zbawiac ani pouczac ale taka refleksja mi sie nasunela
    • Gość: Kamil Kamil IP: 193.151.48.* 15.03.09, 09:58
      Cześć wszystkim:)

      Nawet nie wiem od czego zacząć wam opowiedzieć moją smutną historie
      walki o pewna cudną kobiete..Jak przynajmniej widzicie nie tylko
      kobiety sięgają po magie, chodź nie wiem czy to powód do dumy,
      mniejsza już z tym...
      Pokochałem tą dziewczynę od samego początku, kiedy tylko ją
      ujrzałem, tak delikatnej, inteligentnej, wrażliwej osoby nie znałem.
      Jej uśmiech rozpalał serce, a jej spojrzenie potrafiło rozkruszyć
      najtrwalszą skałę. Piszę wam o tym bo sam po 12 latach bycia z kimś
      (znałem pierwszą miłość od podstawówki) rozstaliśmy się. A właściwie
      straciłem ją przez swoją głupotę ..tak... jestem ciapą miłosnym
      (chodź ani ze mnie brzydki specjalnie typ :P ani też z tego co mi
      wiadomo nie głupi) bo nie potrafię powiedzieć to co czuje...Sabinka
      wie o co chodzi:). Dopiero ta dziewczyna z powrotem rozpaliła mi
      serce.. Wiecie hmm to jest taka osoba o której ja mówię Dar Boży dla
      kogoś, jak najjaśniejszy punkt n niebie który wskazuje drogę.
      To co czułem do niej dusiłem w sobie 4ry lata, wyobraźcie to
      sobie...kochać kogoś szczerze przez tyle czasu i nie powiedzieć mu o
      tym:)...widywałem się, wspierałem, patrzyłem na jej uśmiech, i serce
      zawsze miałem w gardle..
      Oczywiście jak łatwo się wam domyśleć ktoś inny „mi ja zgarnął” :
      (...Chyba dla tego też pierwszy z rytów się nie powiódł, gdyż był
      nastawiony na to że Ona jest osobą „wolną”...
      Ehhh...wiecie, rozumie się dopiero pewne sprawy po tym jak je
      tracimy...Ja zrozumiałem swoją głupotę:)...Chciałem się poddać, bo
      wiem jaka ta dziewczyna jest i wiem ze jak kocha to cala sobą....ale
      co jeżeli facet który jest z nią to „drań”?..
      Dzięki Sabince i jej podstępowi :P:P dowiedziała się ta dziewczyna
      co do niej czuje, dowiedziała się że ją kocham.....(tak więc Sabinka
      nie tylko odprawia ryty, ale i pomaga hmmm nawet tak jak byśmy tego
      sobie nie wyobrażali)

      Lilith (1-11-2008 10:01)
      pisz do niej .moment dobr y jak kazdy
      Ja1 (1-11-2008 10:01)
      ale i tak jej nie ma
      Lilith (1-11-2008 10:02)
      to przeczyta jak wroci
      Ja1 (1-11-2008 10:02)
      Sabinko nie zrobie tak:) ja tak nie potrafie i tak nie zrobie:) wiem
      ze chcesz dobrze rozumiem ale uwierz mi juz cos takiego maglowalem i
      to jest jak grochem o sciane w moim przypadku, rozrycze sie i nic
      dalej nie zrobie. Blokada sie zalacza mur ktorego nie omine:)
      Ja1 (1-11-2008 10:02)
      i ty to tez dobrze wyczowasz:)
      Lilith (1-11-2008 10:03)
      daj mi do niej numer ja to zorbie
      Ja1 (1-11-2008 10:03)
      <nie powiem><nie powiem>
      Lilith (1-11-2008 10:04)
      dawaj dawaj i nie marudz:D bedzie fajnie
      Ja1 (1-11-2008 10:04)
      nie bedzie napewno fajnie a mi sie oberwie:P
      Lilith (1-11-2008 10:04)
      akurat ci sie nie oberwie daj
      Ja1 (1-11-2008 10:04)
      a co jej napiszesz?
      Lilith (1-11-2008 10:05)
      juz ty sie ma martw o to cos napisze tak by bylo dobrze .daj numer
      Ja1 (1-11-2008 10:06)
      ona mnie zastrzeli <nie powiem>

      Chwila potem

      Lilith (1-11-2008 10:12)
      Ja 10:11:29
      Ave . Mam na imię Black moon i pisze do Ciebie ponieważ Kamil nie
      może się zdecydowac na wyznanie a sadze,że mimo tego ,ze masz
      chłopaka powinnaś o tym wiedzieć . Nie odtrącaj go po tym proszę .
      numer mam bo powiedzmy zabrałam go siła . nie będę Ci sie narzucac i
      napisze do Ciebie tylko dziś więc nie musisz sie martwic . Kamil
      bardzo Cie kocha ... kocha Cię od 4 lat . najlepiej odda to
      uczucie to co on sam do mnie o Tobie pisze.
      Ja 10:11:32
      Ja 10:08:41
      al powiedz mi co o niej myslisz co bys dla niej zrobil?
      kanil 10:10:41
      Sabinko jesli spadli by jej wlos przy niej z glowy to podniose go i
      jej oddam:) jak bym mógł sięgnać gwiazd to bym jej dał, jezeli
      trzeba by bylo stanę i oddam zycie, a jak jest mozliwość oddam swoja
      dusze zania. Dak delikatnej osoby jaok ona nie ma na swiecie,
      spojrzenie usmiech, wrazliwosc. Nie jestem bogaty, ale dam jej
      wszystko co mam
      kanil 10:10:57
      i chcialbym ja na sale zycie
      kanil 10:11:13
      a nawet jak juz umre to bede przy niej i bede jej pomagal
      Ja 10:11:59
      Zycze Ci powodzenia .Ave
      Lilith (1-11-2008 10:12)
      poszlo moj drogi juz sie nie cofnie
      Ja1 (1-11-2008 10:12)
      zmora:P:D:D:D

      Jak łatwo się domyśleć od tego momentu zamilkła aż do marca, nie
      miałem żadnego kontaktu (chce też dodać że Sabinka napisała mi że
      zgodnie z wróżbą wszystko ma się zacząć luty, marzec, kwiecień)...W
      tej chwili muszę jeszcze czekać na drugą część wróżby Sabinki....
      Odczucia po ryt?? rany wyobraźcie sobie najgorszy z koszmarów który
      trwa cały czas...Wiecie jakie to uczucie budzisz się codziennie i
      masz nadzieję że to właśnie dziś się odezwie, codziennie ma się
      nadzieje, i ten dzień mija niw wydarzyło się nic.
      Powoli traci się nadzieje, traci się chęć do życia...(oczywiście
      mówię tu o prawdziwej miłości, nie o tym że ktoś chce zdobyć kogoś
      na jakiś czas, przespać się i rzucić, chce zdobyć kogoś dla
      przyjemności, satysfakcji)..
      Ja nie wiem co będzie dalej, Lilith napisała mi że to dopiero
      początek, to był jak na razie jedyny kontakt i jest teraz znowu
      cisza...
      Wiecie jest jeszcze jedna pewna sprawa, należy odgrodzić miłość od
      obsesji....z Lilith mam umowę że jeżeli uzna iż przekroczyłem tą
      granice, odpuścimy, wykasuje ją z gg, komórki, zamknę ją gdzieś w
      sercu wyrzucę klucz...Nie wiem jak to się skończy, nie wiem czy się
      uda, spróbowałem...
      Nikt nie da nam 100% pewności może jedynie Nasz Bóg, ale ja jakoś
      ostatnio straciłem z nim kontakt.
      W tej chwili mogę wam powiedzieć tak, Sabinka to bardzo cierpliwa,
      ciepła osoba, jest uparta, czasem ma też nas dość, czasem ma lepsze
      i gorsze dni bo jest tylko człowiekiem..Nie jest naciągaczką, nie
      wyudza pieniędzy, u mnie ryt był powtarzany, a pomimo to powtarzała
      go za darmo.. Hmm jest świetną wróżką, celnie potrafi przepowiedzieć
      wydarzenia. Jest niezwykle inteligenta, chodź czasem tez trzeba
      skupić się w tym co napisała :)...Natomiast na pytanie czy jej ryt
      działają, nie jestem wam w stanie jeszcze odpowiedzieć, powinienem
      zrobić to gdzieś za dwa miesiące jeszcze...nio ehhh ja ciągle muszę
      czekać zgodnie z wróżba Sabinki...Dla mnie ryt będzie udany, gdy
      będę mógł ją już przytulić, i powiedzieć KOCHAM CIE no i o ile
      czegoś nie spiepsze przez moją choćby nieudolność..
      Ja miałem tylko piękny sen, sen który może będzie realny, a może
      niestety pozostanie tylko nim...


      Nie wiem co was najbardziej interesuje, Lilith ma mój email, jeżeli
      macie do mnie jakieś szczegółowe pytania ona wam go poda, ja nie
      chce robić tego na forum...

      Oraz na koniec dziewczyny, chłopcy, trzymajcie się, bądźcie
      cierpliwi, miejcie nadzieję i wiarę, jednak pamiętajcie też o tym że
      zawsze jest cień tego że się nie uda, bez względu u kogo
      zamówiliście ryt...Konsekwencje hmm, jeżeli ryt się nie uda, to
      właśnie to będzie wasza konsekwencja jego....zresztą żyć bez tej
      którą się pokochało, to tak samo jak umrzeć, więc jeśli chodzi w
      moim przypadku i tak mi wszystko jedno :), a jeżeli pomyliliście się
      co do osoby którą kochacie to będzie wasza druga konsekwencja,
      będzięcie z kimś kto was zniszczy wykończy.
      Bez względu na jego moralność, „ten tylko zrozumie, co czujemy, kto
      raz kochał, i więcej nie umie”, są ci którzy „walczą” i ci co są
      przegranymi. Zawsze należy starać się dążyć do tego co się kocha, co
      się marzy...nas oceni ktoś i tak „Inny” u niego zapłacimy rachunek
      za to co zrobiliśmy za życia...
      Sabinko Pozdrawiam :*:* mam nadzieje że.....ty wiesz zresztą jakie
      mam jedno jedyne tylko ŻYCZENIE :)
      • lenaaa7 Re: Kamil 15.03.09, 10:36
        Kamilu, jak czytalam to co napisales to az mi lzy stanely w oczach.
        Trzymam za Ciebie kciuki! Z calego serca zycze, zeby wszystko
        ulozylo sie tak jak tego chcesz. Pozdrawiam :)
      • Gość: Z Re: Kamil IP: 193.138.110.* 15.03.09, 11:03
        Witaj Kamilu :) No widzisz coś się ruszyło w Twojej sprawie. A czy ta
        dziewczyna sama się do Ciebie odezwała no i teraz milczy?

        Fajnie że napisałeś tu na forum to doda wszystkim oczekującym większą nadzieję
        że będzie OK.

        Wnioskuję ze Twego opisu że jak ryty robi się różne bo piszeż że jeden rytuał
        się nie udał bo był robiona że ona jest osobą wolną czy wcześniej nie było
        widać w kartach że ona ma kogoś. Czy gdyby rytuał był robiony w taki sposob że
        ona jest z kimś to efekt byłby szybciej??

        • Gość: sylwia Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 11:11
          piękna opowieść o szczerej miłości :) życze Ci aby Twoja historia
          zakończyła się happy endem :)
          • Gość: Kamil Re: Kamil IP: 193.151.48.* 15.03.09, 11:35
            hej wam

            „Witaj Kamilu :) No widzisz coś się ruszyło w Twojej sprawie. A czy
            ta
            dziewczyna sama się do Ciebie odezwała no i teraz milczy?”-
            • Gość: Przemek Re: Kamil IP: *.tilbu1.nb.home.nl 15.03.09, 11:58
              Widzisz kamil u Ciebie juz sie cos dzieje a ja musze sobie poczekac na
              swoj termin jeszcze niecale 2 tygodnie I tez wariuje a tego powodu juz
              bum chcial aby bylo po wszystkim ale jestem cierpliwy I pelen optymizmu
              I zaufalem Lilith z czego bardzo sie ciesze bo ona naprawde jest
              super:)
            • lenaaa7 Re: Kamil 15.03.09, 12:03
              Wiem co teraz czujesz a to czekanie na pewno wydaje sie wiecznoscia.
              Ale warto czekac, poza tym kazdy dzien przybliza Cie coraz bardziej
              do szczescia :) A ja wierze, ze Ci sie uda, poniewaz wierze, ze ci,
              ktorzy czekaja zostana wynagrodzeni :) A Ty czekasz tak dlugo to
              bedzie to cos ekstra :) Poza tym wierze w lilith, wiec nie ma
              watpiwosci, ze to sie dobrze skonczy :)
            • Gość: Z Re: Kamil IP: 193.138.110.* 15.03.09, 12:05
              Do happy Endu daleka droga ale widzisz coś sie ruszyło w Twojej sprawie jest
              dobrze. Skoro ona się do Ciebie odezwała to znaczy że myśli o Tobie to pewnie
              spowodowane Rytualem jest :)Na miłość chyba warto czekać choć czekanie jest
              trudne wiem coś o tym codzienne myślenie itd....

              Ja też czekam na efekty... Tylko że ja jestem przekonany na 99% że ona mnie
              zostawiła dla innego :(
              • Gość: gosc Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 12:37
                Kamil a ile Lilith daje procent szans na to ze bedziesz ze swoja
                ukochana? twoja wrozba mowi o tym ze w kwietniu juz bedziecie razem
                czy tylko ze wasze stosunki sie poprawia?
                i jeszcze jedno pytanko... jak Lilith napisala do niej i ona zamilka
                na dwa miesiace jakby nie bylo to czy juz przypadkiem nie zwatpiles
                ze sie uda? bo ja bym tak pomyslala....
                z gory dzieki za odpowiedzi
              • Gość: Kamil Re: Kamil IP: 193.151.48.* 15.03.09, 12:39
                „Do happy Endu daleka droga ale widzisz coś sie ruszyło w Twojej
                sprawie jest
                dobrze.”---na razie to był tylko jeden kontakt, nie wiem czy się
                ruszyło, wiesz "nawet ślepej kurze trafia się ziarno".

                „Ja też czekam na efekty... Tylko że ja jestem przekonany na 99% że
                ona mnie
                zostawiła dla innego :(„----no ja tez sadze ze na 99.9999999999% się
                nie uda wiec nie marudź :P :P

                „Ale warto czekac, poza tym kazdy dzien przybliza Cie coraz bardziej
                do szczescia :)”---widzisz chciałby by tak było, ja również jestem
                cierpliwy...ale widzisz nie wiem jak długo...w którymś momencie (oby
                nie) ale będę musiał powiedzieć pass..nie dla tego że będę miał dość
                (może i tak) ale dla tego by więcej jej nie ranić...bo jeżeli magia
                tutaj nie pomoże, znaczy że tamten chłopak naprawdę ją kocha, że
                Sabinka też mogła się pomylić ze pomyliłem się i ja...Ja jestem
                najstarszy i niestety ja też będę musiał podjąć tą decyzje...będę
                musiał napisać Lilith „hej to koniec”...
                Tutaj nie ma planu B postawiłem wszystko na jedną karte, albo stracę
                osobę przy której wiem że żyje, albo zyskam skarb...
                Dla mnie tego co zrobiłem jest jedna konsekwencja, gdy (nie uda się)
                i podejmę....stracę marzenie, czyli coś co pcha nas do przodu, coś
                co daje nam wiarę, na lepsze jutro...a bez tego nie ma sensu
                żyć...Tak to widzę na ten moment...

                „Widzisz kamil u Ciebie juz sie cos dzieje a ja musze sobie poczekac
                na
                swoj termin jeszcze niecale 2 tygodnie I tez wariuje a tego powodu
                juz
                bum chcial aby bylo po wszystkim ale jestem cierpliwy I pelen
                optymizmu
                I zaufalem Lilith z czego bardzo sie ciesze bo ona naprawde jest
                super:)”--
                • Gość: ap Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 12:45
                  a gdyby po wykonaniu rytu okazalo sie ze nie zadziala, to Lilith
                  mowi o tym klientowi? bo podobno sprawdza ryty

                  A Ciebie Kamilu podziwiam, juz nie chodzi o uczucie itd, ale o to ze
                  potrafisz rozgraniczyc milosc i obsesje, jestes gotowy sie przyznac
                  gdy przerodzi sie to w to 2. Zycze Ci szczescia, zdajsie
                  zalugujesz!! trzymam kciuki!
                  • Gość: gosia Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 12:53
                    Kamil a powiedz czy to jest tak ze po pierwszym nieudanym rycie nie
                    czujes takich skokow nastrojow itd a po tym kolejnym juz tak? i
                    jeszcze jedno pytanko - kiedy miales ten wlasciwy ryt, w ktorymm juz
                    bylo zalozenie ze ona z kims jest?
                  • elleshesie Re: Kamil 15.03.09, 12:58
                    Gość portalu: ap napisał(a):

                    > a gdyby po wykonaniu rytu okazalo sie ze nie zadziala, to Lilith
                    > mowi o tym klientowi? bo podobno sprawdza ryty

                    Lil sprawdza ryty. Jest uczciwa, jeśli ryt nie zadziałał - jest szczera, mówi o
                    tym i zwraca kasę. Chyba, że ryt był robiony za darmo.:)
                • Gość: Z Re: Kamil IP: 193.138.110.* 15.03.09, 13:00
                  :(„----no ja tez sadze ze na 99.9999999999% się
                  > nie uda wiec nie marudź :P :P

                  Wiesz jestem przekonany że większość forumowiczów tak też napisze o swoim
                  przekonaniu co do tego czy się uda czy też nie. Ja w swojej sprawie rózwnież
                  tak uważam. Ja jestem na samym początku drogi oczekiwania i mam wątpliwości :(

                  Przemek napisał że jest przed rytem i wariuje ciekawe jak będzie wariował po :P

                  Kamilu czy możesz jeszcze powiedzieć kiedy poczułeś że ryt działa i co z
                  tym "wariowaniem" oczekiwanie na wiadomość każdego poranka itd Czy Ty również
                  miałeś wachania nastrojów jak to opisują niektore osoby tutaj czyli od euforii
                  po mega doły??
                  • Gość: Przemek Re: Kamil IP: *.tilbu1.nb.home.nl 15.03.09, 13:24
                    Ia nie wyobrazam sobie co bede przechodzil po uroku zwlaszcza ze a
                    powodu dziewczyny wyjechalem za granice I jestem od niej 1500km imam
                    glownie lacznosc z netem mam nadzieje ze nie oszaleje ok rytuale:):D
                    • Gość: Kamil Re: Kamil IP: 193.151.48.* 15.03.09, 13:35
                      Na początku tak, ja nie jestem EKSPERTEM od magii:), ja jestem tylko
                      hmm malańkim strasznie upierdliwym klientem Lilith :) :) ja się w
                      ogóle jeszcze dziwie że ona wytrzymała moje zrzędzenie ::)

                      Kamil a ile Lilith daje procent szans na to ze bedziesz ze swoja
                      ukochana? twoja wrozba mowi o tym ze w kwietniu juz bedziecie razem
                      czy tylko ze wasze stosunki sie poprawia?----wróżba jest taka, od
                      marca będzie początek tego wszystkiego, o po dwóch miesiącach ryt ma
                      się wypełnić w 100%, przepraszam ale ja też nie mogę mówić
                      wszystkiego...Druga część wróżby dotyczy ich dwojga i ma się
                      dopełnić do kwietnia..

                      i jeszcze jedno pytanko... jak Lilith napisala do niej i ona zamilka
                      na dwa miesiace jakby nie bylo to czy juz przypadkiem nie zwatpiles
                      ze sie uda? bo ja bym tak pomyslala....----zwątpienie nie ja miałem
                      smutek, żal, złość, rozgoryczenie, ponieważ Lilith po chyba dwóch
                      (trzech) tygodniach napisała że ryt nie wszedł...A jeśli chodzi o
                      zwątpienie, ono jest cały czas, i cały czas będzie, widzisz tutaj
                      musisz nie dość że zaufać osobie (lilith) to jeszcze korzystasz z
                      czegoś (magii) czego nie rozumiesz, nie pojmujesz...Popatrz nawet
                      teraz jak Ona się odezwała i że Sabinka tak przepowiedziała ja dalej
                      się boje że druga część wróżby się nie spełni a to był tylko
                      przypadek...


                      a gdyby po wykonaniu rytu okazalo sie ze nie zadziala, to Lilith
                      mowi o tym klientowi? bo podobno sprawdza ryty—tak mówi o tym, a ja
                      to przechodziłem aż trzy razy:)

                      Kamil a powiedz czy to jest tak ze po pierwszym nieudanym rycie nie
                      czujes takich skokow nastrojow itd a po tym kolejnym juz tak?—po
                      pierwszym rycie to było coś innego, bardziej euforia, że jest w
                      końcu ona wie że ją kocham...Skoki nastroju pojawily się dopiero gdy
                      dostałem „całą” nie zniszczoną lalkę...

                      i jeszcze jedno pytanko - kiedy miales ten wlasciwy ryt, w ktorymm
                      juz
                      bylo zalozenie ze ona z kims jest?---drugi ryt był już z założeniem
                      że jest przy niej chłopak, nie wiem czemu też się nie udał, nie
                      chciałem już dochodzić dla czego, miałem dość już w tedy...Jak
                      będzie chciała to Sabinka napisze o tym:)

                      Kamilu czy możesz jeszcze powiedzieć kiedy poczułeś że ryt działa i
                      co z
                      tym "wariowaniem" oczekiwanie na wiadomość każdego poranka itd Czy
                      Ty również
                      miałeś wachania nastrojów jak to opisują niektore osoby tutaj czyli
                      od euforii
                      po mega doły??----Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaak :) kiedy ryt zaczął działać
                      nie wiem tego nie da się tak ocenić, to może tylko sprawdzić ktoś
                      kto się zna na tym. Oczekiwanie jest straszne wstajesz uśmiechnięty
                      i wypoczęty, masz nadzieje, jesteś na gg, przy komórce, żeby czasami
                      nieprzeoczyć jej wiadomości, chodzisz w te same miejsca o których
                      ona wie, bo może tam właśnie będzie, że chodź przez 10sek ją
                      zobaczysz. Ja w pewnym momencie zacząłem pracować po 10, 12 godzin
                      by o niej nie myśleć...Nastroje hmmm rany, nie wiem od czego napisać
                      czy od tego że nie da się spać w nocy, ma się dziwne sny, po to że
                      siedzisz sobie w fotelu oglądasz wiadomości na polsacie i nagle
                      płaczesz....od tak...nie da się opisać co się przechodzi...
                      Miałem tak po drugim i trzecim rycie, niemal dwa tygodnie...teraz
                      jest już spokojnie...
                      Czyli na 5miesięcy znajomości z Lilith i rytach jeden miesiąc
                      przepłakałem :) od taka ciekawostka., i ostrzeżenie dla tych którzy
                      myślą że od co to jest nic wielkiego, szybko pójdzie Lili porusza
                      różdżką i tyle...Nie jeżeli masz wysoką empatie, i jesteś
                      rważliwcem, to jest horror...Bez wsparcia, naprawdę można się
                      załamać..


                      • Gość: gosia Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 13:45
                        a po jakim czasie od rytu Lilith mowila ci ze nie wyszedl?
                        tydzien ,miesiac?
                      • Gość: a Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 13:52

                        a jeszcze mam 1 pytanko Kamilu - jak sie te 3 razy okazalo ze ryt
                        nie wychodzi, to bylo zaraz po jego wykonaniu, pod koniec? najpierw
                        Sabince wychodzilo ze wyszedl???
                      • Gość: Z Re: Kamil IP: 193.138.110.* 15.03.09, 14:01
                        Czyli wrażliwe osoby przechodzą właśnie takie mega doły. ja to wrażliwcem też
                        jestem. :(

                        Bez wsparcia naprawdę można się załamać - miałeś wsparcie w Lilith czy w innych
                        osobach jeśli w innych to znali "sprawę" czyli że korzystasz z magi?
                      • Gość: Latica Re: Kamil IP: *.kwidzyn.mm.pl 15.03.09, 14:03
                        Kamil, opisałeś tutaj swoją historię...
                        A nie boisz się, ze Twoja ukochana tutaj przez przypadek trafi i skuma, ze o nią
                        chodzi?
                        Mogłaby się ostro wkurzyć, że urok miłosny na nią rzuciłeś?
                        Ja Ci życzę wszystkiego najcudowniejszego, ale to trochę niebezpieczne...
                        • Gość: gosia Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 14:24
                          a mi sie nasuwa w sprawie Kamila pewna refleksja ale nie wiem czy
                          sluszna wiec jak cos wyprowadzcie mnie z bledu. wydaje mi sie ze
                          jego przypadek jest trudniejszy poniewaz nigdy nie byl w zwiazku z
                          ta dziewczyna. Kiedys czytalam na tym forum zreszta ze latwiej jest
                          odbudowac zwiazek za pomoca rytu niz powolac do zycia zupelnie nowy.
                          ale zastanawiam sie czy w ziazku z tym latwiej jest odbudowac
                          relacje ludzi ktorzy rozstali sie w zlosci czy wlasnie tak jak u
                          kamila takich ktorzy nigdy nie byli razem? moze ktos wie?
                          a moze Lilith powie co na ten temat sadzi?
    • Gość: Ra ma Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 15.03.09, 14:58
      Ciekawe jakie bedziecie miec samopoczucie jak ryty beda nieudane ;-)
      • Gość: Kamil Re Kamil IP: 193.151.48.* 15.03.09, 15:08
        a po jakim czasie od rytu Lilith mowila ci ze nie wyszedl?
        tydzien ,miesiac?—coś koło trzech tygodni
        a jeszcze mam 1 pytanko Kamilu - jak sie te 3 razy okazalo ze ryt
        nie wychodzi, to bylo zaraz po jego wykonaniu, pod koniec? najpierw
        Sabince wychodzilo ze wyszedl???--
        • Gość: ap Re: Re Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 15:18
          a co jak laleczki sie zniszcza w czasie transportu poczta?
        • Gość: Z Re: Re Kamil IP: 193.138.110.* 15.03.09, 15:24
          Kamilu dziękujemy że opisałeś tu sprawę. No i tak dokładnie w ten sposób sie
          czegoś dowiedzieliśmy bynajmniej ja. A ta wiedza pomaga. :))

          A co do tych laleczek wang jeśli one się rozwalą z winy poczty czy to może
          spowodować że ryt nie będzie działał czy to może być powodem nie udanego
          rytuału..? Hmm ale to już pewnie pytanie do Lilith...
          • Gość: T Re: Re Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 15:32
            Nie mają wpływu.Wiem, bo pytałam:)
        • elleshesie Re: Re Kamil 15.03.09, 15:34
          Gość portalu: Kamil napisał(a):

          w drugim
          > problem był z laleczkami, były rozwalone cały czas, i powtarzała hmm
          > naszą ocenę, jeszcze raz analizowała wszystko

          Ja myślę, że to mogło chodzić o coś innego, nie laleczki. Bo Lil mówiła, że
          wangi tak naprawdę są tylko dla klientów, żeby łatwiej było im wytrwać i wierzyć
          w działanie rytu, a energia przecież takiej laleczki nie potrzebuje, bo i tak
          trafi, gdzie ma trafić.
          Ale mogę się oczywiście mylić, w końcu to nie ja ryty wykonuję i nie ja się na
          tym znam, a Lil.:)


          A jaaaa, mną się nie martwcie:), pewnie
          > ja sobie strzelił bym w łeb po tym wszystkim :):) od taka mała
          > konsekwencja tego co się podjąłem...

          Nawet tak nie mów. Będzie dobrze. Nie wiadomo, co los Ci szykuje np. za dwa
          lata.:) Warto żyć, po prostu.:)
    • acha777999 Lilith znajdziesz dla mnie chwilkę?? 15.03.09, 15:31
      :) będę czekać na gadu:) pozdrawiam:))
    • Gość: marta Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tvk.torun.pl 15.03.09, 21:32
      Tak sobie od kilku dni czytam ten temat...Ja jestem
      stosunkowo "świeża",ryt miałam zrobiony 3 tygodnie temu,więc na
      razie czekam na jakieś efekty...W sumie ze mną nic się nie
      dzieje,wahania nastrojów i owszem,ale nic poza tym.Obiekt też raczej
      nie wykazuje efektów działania rytu,ale żyję nadzieją,że kiedyś to
      się zmieni.
      Mój przypadek jest dosyć ciekawy,ponieważ celem rytu jest...mój
      mąż :) Wiem,że może to wydać się dość dziwne,ale mój ślubny od 3
      miesięcy znalazł sobie inny obiekt westchnień.Początkowo nic nie
      podejrzewałam,ale teraz sytuacja zrobiła się naprawdę nieciekawa.Od
      momentu,kiedy już poznałam prawdę atmosfera w domu jest
      fatalna...Próbowałam już wielu innych sposobów,lecz na próżno,więc
      stwierdziła,że ryt to moja ostatnia deska ratunku.I tego na razie
      się trzymam,choć jest mi ciężko,naprawdę...Aczkolwiek,gdzieś wyżej
      przeczytałam,że zaburzyć ryt może nowe silne uczucie,więc może to
      mogłoby się tyczyć mojego męża (ponoć taki jest teraz zakochany).I
      jak to przeczytałam,to trochę zwątpiłam,czy aby na pewno się uda...
      Z drugie strony,Lilith sprawdziła mi po tygodniu,czy ryt działa,no i
      działał.Kurczę,sama nie wiem,co o tym wszystkim myśleć...A mężuś
      cały czas robi swoje i oprowadza się z tamtą panienką, a mnie szlag
      trafia :(
      • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 16.03.09, 11:54
        Marta nie martw się :) mnie też ktoś rozbił rodzine i wiem jak to
        boli. Trzeba wierzyć,że los się odmieni a szczególnie ,ze ryt
        zadziała !!!! bo to jak napisałaś" to jedny Nasza deska ratunku ".
        Powodzenia !!!!
        • Gość: janek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 12:25
          Glowa do gory, kazdy ma obawy i watpliwosci.
          W sumie Lilith zna sie na rzeczy.
          Pozdrawiam.
          J
          • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 16.03.09, 12:34
            Jasne, w coś trzeba wierzyć... bo inaczej człowiek całkowicie
            zgłupieje.Szkoda tylko ,że przyszło Nam walczyć w taki sposób :(
            • Gość: AnielskiDemon Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 91.198.179.* 16.03.09, 12:41
              Katii:) ...nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! ;)
              Nie smućcie się! Tylko w pełnej szczęśliwości czekajcie na
              spełnienie się Waszych rytów:)
          • Gość: AnielskiDemon Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 91.198.179.* 16.03.09, 12:38
            Zna się doskonale!!!!
            Trochę cierpliwości, a u Was też będzie dobrze:)
            • Gość: katii.katii Do AnielskiDemon IP: *.chello.pl 16.03.09, 12:45
              Możesz jesli to nie problem napisać ile czasu czekałaś na efekt
              rytu? i czy miałaś trudną sytuację ? Nie musisz się rozpisywać
              wystarczy ,że odpowiesz jeśli możesz : tak lub nie
              Z góry dziękuję.
          • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 16.03.09, 12:50
            też czekam i też wierze w lilith i w to co robi. tylko właśnie to
            czekanie jest najgorsze i huśtawki nastrojów.
            • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 16.03.09, 12:57
              Niestety ja już czekam ponad 1,5 miesiąca i wielka cisza :( Już
              przestałam brać pod uwagę mój nastrój i huśtawki emocjonale. Teraz
              to jest jeden wielki strach,że u mnie się niepowiodło.I tu zaczyna
              się moja nowa walka.Wiara w pomyśle zakończenie, zaczyn
              słabnąć.Mimo,że jeszcze trochę czasu pozostało, to strach ma teraz
              bardzo dużą przewagę. Nie wiem jak to wygląda u innych ale u mnie
              własnie tak :(
              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 13:02
                katii? a co lilith mowi o Twoim rycie?
              • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 16.03.09, 13:45
                ja czekam 3 tygodnie i też się boję pomimo tego że w kartach wyszło
                że działa. myslę że dopóki coś nie zacznie się dzieć to będziemy się
                bać cały czas. nie ma chwili żebym o tym nie myślała. codziennie
                czekam na znak na cokolwiek chociaż wiem że na efekty muszę jeszcze
                troszkę poczekać.
                • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 16.03.09, 14:06
                  Powiedziała,że jest wszystko dobrze,że nie mam czym się martwić.
                  Jednak strach i tak robi swoje :(
                  • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 16.03.09, 15:32
                    Wszyscy sie tutaj denerwujemy i caly czas sie czyms przejmujemy nawet
                    ia chociaz jestem przed rytem ale juz bym chcial aby bylo po aby mi sie
                    juz wszystko ulozylo wszyscy chcemy byc szczesliwi. Dobrze ze mamy taka
                    kochana Lilith:):):)
                    • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 16.03.09, 16:13
                      Zgadzam się to kochany człowiek, jednak nie jest wstanie Nas
                      wszystkich zadowolić.Mimo,że bardzo się stara.Ma ogromną
                      cierpliwość, każdy z Nas zalewa ją pytaniami.Jednak, nic nie zmieni
                      faktu ,że w każdym z Nas jest ogromne poczucie strachu. Nowe nicki z
                      udanym rytem, wyrastają ja grzyby po deszczu. To cieszy oczywiście,
                      bo Oni przeszli podobną drogę ...Jednak , jak to w życiu, każdy z
                      Nas nosi swój własny krzyż.Każdy z Nas ma swoją własną smutną
                      historię i dla każdego z Nas, to na co czekamy jest upragnione.Obawy
                      rosną, gdy przybliżamy się powoli do daty 3 miesiecy.Lepiej dawałam
                      sobie radę na samym początku niż teraz.Dziwne ale bardzo
                      prawdziwe.Jednak nie ma co trzeba iść dalej, czy mamy coś do
                      stracenia? czy mamy wybór - NIE. Ktoś kiedyś powiedział mi mądre
                      słowa : " Jaka walka i jaka wiara takie efekty " kurcze jak trudno
                      to zastosować w praktycze......Bo życie dało nam mocno po d...e
    • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 16.03.09, 16:42
      Is np. mam tak: Pracuje czy siedze przed tv czy ide spac to ciagle
      zastanawiam sie czy ten urok na ktorego wykonanie czekam zadziala
      bedzie napewno dosc skuteczny czy moze cos innego zastosowa. Glowa
      mnie od tego wszystkiego juz boli. Zastanawiam sie czesto jak sie bede
      zachowywal po wykonaniu uroku. To wszystko mnie doprowadza do szalu.
      Pociesza mnie tylko to ze trafilem do wlasciwej osoby ktora wie co
      zrobic i jak pomoc.
      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 17:00
        To że trafiliśmy do właściwej osoby to na pewno racja. ja miałam
        wykonaną klątwe i urok - klątwa wykonała swoje zadanie teraz czekam
        na efekty rytu :) tez jestem w wielkim strachu i znajac moje
        szczescie moze byc tak ze na prawde bede w tych kilku % ktorym sie
        nie udalo ale nie trace nadziei - bo to ona odchodzi ostatnia ;)
        • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 16.03.09, 18:59
          Sluchaj Sylwiu nie mysl nad tym ze jestes w tych kilku % bo is tez tak
          mysle o sobie ale teraz wiem ze nie mozna tak myslec go my wszyscy tak
          myslimy a nie mozemy tak myslec musimy sie trzymac razem I wspierac
          wiec glowa dogory a bedzie dobrze:))
          • Gość: gosc Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:30
            Sylwia czy mozesz napisac jak klatwa podziala? czy widzilalas
            rezultaty jej dzialania i jakie oe byly?
            to dla mnie bardzo wazne jezeli mozesz odpowiedz
            • Gość: sylwia Re: Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:51
              Wiesz ja miałam klątwe wykonaną na osobe... tzn nie chodizlo o to
              aby ją wygielo w chinskie iksy. Klątwa miała odwrocić jej uwage od
              niego( zreszta Lilith wiedziala co robi w tym wypadku) - wiem ze to
              podziałało bo oni rzeczywiście po niespelna miesiącu sie rozstali(
              tzn wszystko tak wskazuje :) ).
              • Gość: gosc Re: Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:05
                rozumiem ze nia podzialalo ze sie w koncu od niego odczepila:) wiec
                to dobry znak:) teraz czas zeby sie toba zainteresowal czego ci
                bardzo bardzo zycze:)
                • Gość: sylwia Re: Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:08
                  dsziękuję :) nie wiem ile jeszcze przyjdzie mi czekać ale nadzieje
                  mam cały czas :) więc wierze że to nastąpi prędzej czy pozniej :)
                  mam nadzieje ze predzej ;)
                  • Gość: gosc Re: Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:13
                    przperaszam ze dopytuje ale czy mozesz napisac czy tamten zwiazek
                    ktory sie rozpadl dzieki klatwie trwal dlugo? tzn czy to bylo cos
                    powaznego, milosc?
                    • Gość: sylwia Re: Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:15
                      nie nie trwał długo ok 3-4 miesięcy
              • Gość: Z Re: Pztanko do Sylwi IP: *.lan.net.pl 16.03.09, 21:18
                Sylwio czy coś było potrzebne dodatkowo by wykonać taką klątwę tzn
                dane tej która odbiła Ci faceta? a co w przypadku kiedy nie znamy
                imienia tej odbijającej????
                • Gość: sylwia Re: Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:26
                  Nie wiem musisz zapytac Lilith konkretnie czego by potrzebowała. ja
                  podałam wszystkie dane imie nazwisko i date urodzenia oraz
                  dolaczylam zdjecie.
                  • Gość: Z Re: Pztanko do Sylwi IP: *.lan.net.pl 16.03.09, 21:45
                    U to ful wypas miałas wszystkie dane. Ja kurde nie mam nic :(
                    straciliśmy kontakt przez właśnie trzecią osobę i nie znam
                    dokładnych danych niestety echhh. Sylwio dzięki za odpowiedź :)
                    • Gość: gosc do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:52
                      nie wiem czy juz to przerabialas ale metoda prob i bledow mozna
                      znalezc cos niecos na nk albo facebook :D mam nadzieje ze podpowiedz
                      sie przyda:)
                      • Gość: Z Re: do Z IP: *.lan.net.pl 16.03.09, 22:10
                        nk już zostało przaerobione mam pewne przypuszczenia co do imienia
                        ale niestety nie mam pewności na 100% że to ta osoba. No ale muszę
                        się dowiedzieć kto to jest :((((
                    • Gość: sylwia Re: Pztanko do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 22:04
                      z tego co Lilith mi mówiła to w magii rzecz nienazwana nie istnieje
                      wiec wg mnie idac tym tropem imie i nazwisko jest potrzebne. Ale
                      konkretnie to trzeba Lilith pytać :)
          • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 16.03.09, 20:32
            Ciężko jest wierzyć i być optymistą.:( U mnie minęło 1,5 miesiąca od rytu,
            codziennie myślę o Nim, każdy sms czy telefon to wielka nadzieja, że to od
            Niego. Nawet Go nie widuję, choć czasem widzę Jego auto pod uczelnią.:( To
            jeszcze bardziej załamuje, bo wzmaga tęsknotę. Już nie wiem, co myśleć. Bardzo
            staram się być optymistką, ale to coraz trudniejsze. Jeśli nie mogę myśleć
            pozytywnie, to przynajmniej staram się wtedy wcale o Nim i rycie nie myśleć. Ale
            nie potrafię.
            Spotykam wielu mężczyzn i w żadnym nie potrafię się zakochać, żaden mnie nie
            pociąga, choć wielu podrywa. Nie potrafię, liczy się tylko On. Nie wiem, co
            zrobię, gdy On się jednak nie odezwie... :( Nie chcę nawet o tym myśleć. Nie
            chcę żyć bez Niego.:( Nie chcę wiecznie tęsknić.:(
            • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 16.03.09, 21:35
              To boli, rozstanie i tęsknota. Sami staliśmy się niewolnikami, nie
              rytu ale uczucia. Nie da się nie myślec o ukochanej
              osobie.....Pamietajcie walczymy.... a to już coś....
              • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 16.03.09, 21:53
                A mnie się dziś tak chce ryczeć, ale nie mogę się rozpłakać, łzy nie chcą
                płynąć.:( Mam już wszystkiego dość. Ja to przeżywam tak mocno, natomiast On jest
                wesoły (widzę np. opisy na GG). Przestaję wierzyć, że On kiedykolwiek choć się
                odezwie.
              • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 16.03.09, 21:54
                A czytając inne wypowiedzi jeszcze bardziej się dołuję. Zaczynam zastanawiać,
                czy On może nie ma kogoś. Jest źle, już sobie nie radzę z oczekiwaniem i tęsknotą.:(
                • Gość: gosc2 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 22:00

                  nie wiem czy dobrze rozumiem ale na przykladzie sylwi wnioskuje ze
                  jak nasz ukochany/a jest z kims zwiazany/a to lilith robi klatwe na
                  ta osobe trzecia i ona odciaga jej uwage a nasza polowke do nas
                  przywraca ryt przyciagajacy tak?? no bo normalnie to nawet jak
                  klatwa odwroci uwage tametj trzeciej osoby to przeciez nie naszej
                  polowki? i czy ta nasza polowka nie bedzie sie starala odzyskac
                  tamtej osoby?? moze mnie ktos oswiecic?
                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 22:07
                    nie wiem czy to jest tak ze Lilith zawsze robi klatwe na tą osobe
                    trzecią. Jak nie ma danych tej osoby to raczej nie zrobi. nie jestem
                    specem od tych spraw wiec niestety nie podpowiem ja sie zdecydowalam
                    na klatwe i ryt poniewaz mialam akurat dane tej osoby - klatwa na
                    99% zadzialala i tak jak mowila Lilith po miesiacu :)
                    • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 22:13
                      no wiec widac ze nie ma sie co zamartiac ze ten upragniony dla nas
                      ktos sie z kims zwiazal bo jak widac sa na to sposoby:) ja tam
                      jestem dobrej mysli:)
                      ludki nie ma co plakac tylko trzeba zagryzc zebiska i troche
                      poczekac. Jak Lilith mowi ze bedzie dobrze to bedzie i innej opcji
                      nie ma:*
                    • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 16.03.09, 22:18
                      Hmmm ...Lilith już wcześniej pisała o tym, ale niestety wątki te zostały
                      usunięte prawdopodobnie ;/ zatem z tego co pamiętam to klątwa ma odwrócić uwagę
                      trzeciej osoby (jak wiadomo może ona walczyć tak jak i Wy walczycie )i fakt ,do
                      klątwy są potrzebne dane tej trzeciej osoby bo jeśli ich nie ma klątwa nie ma
                      sensu - energia wysyłana bez adresata w eter :/
                • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 16.03.09, 22:03
                  Wiem, czytając wypowiedzi dołujesz mimo,ze cieszysz się ,że innym
                  się udało. Moj też szaleje z radości........... a ja wyje w
                  poduchę...
                  • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 16.03.09, 22:15
                    Kati, dlatego ja już zastanawiam się poważnie nad tym działaniem rytu. My mamy
                    takie depresyjne nastroje, natomiast Oni - nie. Ja generalnie nie chcę, żeby On
                    chodził smutny, żeby się dołował, wręcz przeciwnie - chcę, by był szczęśliwy.
                    Sama zastanawiam się już jednak, czy On chociaż myśli o mnie, czy już całkowicie
                    mnie olał. Ja przeżywam, mam objawy rytu, myślę o Nim ciągle, a On?... :(
                    • Gość: katii.katii do .. :( IP: *.chello.pl 16.03.09, 22:47
                      Sama już nie wiem co Oni myślą i czują. Znam swoje uczucie. To się
                      nazywa już tylko strach. I naprawde brakuje już mi sił. Cieszyałam
                      się ,ze mam wszystkie obiawy rytu ale teraz jest już inaczej:(
                      Nie chę swoimi wypowiedziami kogoś dołować.Jeśli tak robie , to
                      sorry wybaczcie....
                      • Gość: :( Re: do .. :( IP: *.gprs.plus.pl 16.03.09, 22:54
                        Ja mam podobne odczucia. Cieszyłam się, że mam wszystkie objawy rytu, nawet dość
                        mocno u mnie występujące, ale teraz one powoli mijają i boję się, że mijają
                        również u Niego. I że, jeśli w ogóle czasem to robi, to przestanie o mnie
                        myśleć. Chce mi się ryczeć. Mam dziś strasznego doła spowodowanego strachem, że
                        między nami naprawdę koniec i nigdy nie będziemy już razem.:(
                        • magic7_84 Re: do .. :( 16.03.09, 23:19
                          Wiem ,że ta niepewność+niecierpliwość jest straszna...ale weźcie też pod uwagę to ,że w końcu trafiliście na osobę, która może Wam pomóc... Dzięki, której na prawdę uwierzyliście w magię :)w końcu w niej jedyna nadzieja... Macie w co wierzyć, więc wierzcie,że wszystko dobrze się skończy...Doskonale Was rozumiem... Jest ciężko ale i jest szansa i to duża... To ostatnia deska ratunku więc nic innego nie pozostaje..tak mi się wydaje,poza cierpliwym czekaniem oraz pracą nad sobą by dobrze tę szansę o którą tak walczycie wykorzystać... Będzie dobrze!!
                      • magic7_84 Re: do .. :( 16.03.09, 22:57
                        Katii głowa do góry !! Będzie dobrze, zobaczysz :)
                        • Gość: gosc Re: Lilith przybadź :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 23:07
                          Ja widze ze dzis taki kiepski dzien ogolnie chyba, przydaloby sie
                          zeby sie Lilith zjawila :)
                          • Gość: :( Re: Lilith przybadź :) IP: *.gprs.plus.pl 16.03.09, 23:15
                            Lilith zawsze wpływa dobroczynnie na swoich klientów.:) Po jej słowach znów
                            nabieramy wiary.
                            Szkoda tylko, że potem nie potrafimy jej utrzymać na dłużej.:)
                            A ja to dziś wyjątkowo zły dzień mam, jeśli chodzi o uczucia związane z rytem.
                            Płaczę (jednak się popłakałam:)), tęsknię, mam takiego doła, że... :( Jest źle.:(
                  • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 16.03.09, 22:16
                    Według Lil u mnie już niedługo powinien ryt zadziałać. Ba, już niedługo (koniec
                    marca, początek kwietnia) powinniśmy być razem. Ale nic, kompletnie nic na to
                    nie wskazuje.:(
                  • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 16.03.09, 22:17
                    Hmm nagłe przemyślenie. Na forum było coś o spętaniu.. Czyli sętania
                    pomaga w kontakcie z osobą na której nam zależy dodaje wigoru itd.
                    to wszystko było na forum. Moje przemyślenie może błędne i głupie
                    ale sorrki ja sie nie znam na tym. Przemyślenie takie jeśli nie
                    znamy danych tej trzeciej osoby to można zastosować spętanie na
                    osobę na którą czekamy i ta osoba odwróci swą uwagę od tej trzeciej.
                    Ale Li tego nie poleca chyba....
                    • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 17.03.09, 07:42
                      u mnie też powoli zanika huśtawka nastrojów za to wpadam w depresję.
                      od zrobienia rytu on się przestał ze mną kontaktować. mnie się chce
                      ryszeć a ten łazi zadowolony. przywaliłabym mu najchętniej za to.
                      nawet na mnie nie patrzy. u mnie minęły trzy tygodnie od rytu. niech
                      w końcu nas wzystkich dopadnie to szczęście. czuję czasami że
                      zwariuję. nie myślę o niczym innym. czekam na spełnienie i swoje i
                      wasze. no bo przecież nie może być inaczej.
                      • Gość: ash 22:22:22 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 08:00
                        a ja mam głupie pytanie..prawie codziennie spoglądam na zegarek o
                        dziwnych godzinach - najczęściej 17:17 i 22:22, czasami nawet
                        22:22:22, w każdym razie tak nietypowych. siostra stwierdziła, że
                        ktoś o mnie często myśli lub nawet kocha. też słyszeliście o czymś
                        takim?
                        • Gość: koli Re: 22:22:22 IP: *.infocoig.pl 17.03.09, 08:09
                          ja cały czas sprawdzam telefon i za każdym razem jak przychodzi sms
                          to mam nadzieję że od niego. czas oczekiwania strasznie mi się
                          dłuży. i czuję się jak przed jakimś egzaminem...taki strach
                          ściskający żołądek.
                          • Gość: ash Re: 22:22:22 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 08:24
                            ja staram się nie sprawdzać ciągle, nawet nie zabieram go do pracy.
                            i uspokoiło się w końcu z nastrojami. mam nadzieję, że na dłużej.
                            chociaż bywają takie chwile, że odczuwam ogromny strach, że to już
                            naprawdę koniec. coś nawet jak przerażenie..
                            • Gość: Kamil Do czekających IP: 193.151.48.* 17.03.09, 09:24
                              Hej wszystkim :)

                              Piszecie tutaj że jesteście niecierpliwi, zmęczeni czekaniem:)
                              posłuchajcie ja teoretycznie na cud czekam 4rylata i 5ć miesięcy:)...
                              U mnie ryt zadziałał po PIĘCIU miesiącach i....więc przestańcie
                              marudzić że czekacie tydzień trzy tygodnie i już jest wam
                              trudno:)...A obawa...hmm ja ją ciągle mam pomimo tego że Ona się
                              odezwała, pomimo tego że Sabinka mi napisała że wsio jest ok. i
                              następny kontakt będzie koło kwietnia...i widzicie znów będę musiał
                              czekać...
                              Ryt miłosne na konkretną osobę na pewno nie są dla tych co są kąpani
                              w gorącej wodzie:)

                              CIERPIWOŚCI !!!!!

                              P. w tym czasie nauczyłem się dziergać, wyszywać, robić na drutach,
                              i wymieniać klocki hamulcowe w samochodzie bo nie wiedziałem co mam
                              z sobą zrobić ;) ;)
                              • Gość: ash Re: Do czekających IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 09:40
                                nie wiem...z mojego punktu widzenia.. wydaje się, że Tobie jest
                                trochę łatwiej. nigdy nie byłeś z tą dziewczyną. a Ci, którzy są po
                                rozstaniu, wiedzą, co stracili, i bardzo tęsknią za chwilami, które
                                przeżyli z TYMI osobami. stąd strach, przerażenie, że to może już
                                nie wrócić. i niecierpliwość, bo znów chcieliby poczuć się
                                szczęśliwi i widzieć szczęście w oczach najważniejszych im ludzi
                                ps. wybacz, jeśli uraziłam
                                • Gość: katii.katii Re: Do czekających IP: *.chello.pl 17.03.09, 09:53
                                  Ash, masz rację najtrudniej jest tym , którzy byli w związku i to
                                  długi czas.Wspomnienia, wspólne miejsca, znajomi itp, to wszystko
                                  składa się w jedną całość.Każdy z Nas ma swoją historię, dla każdego
                                  z Nas ona jest ważna.Jedni mają siłę aby walczyć z oczekiwaniem inni
                                  nie.I chyba nie ma tu znaczenia ile , kto czeka,bo każdy z Nas
                                  kocha.Wiem tylko po sobie,że im bliżej tym trudniej.Ale no cóż
                                  trzeba jakoś to przeżyć.Zresztą co mamy za wyjście. Trzeba się tylko
                                  cieszyć,że naszym "pośrednikiem" do szcześcia jest Lilith.
                              • Gość: koli Re: Do czekających IP: *.infocoig.pl 17.03.09, 09:45
                                Kamilu ja czekam i męczę się ponad 3 lata. lilith to moja ostatnia
                                nadzieja. od trzech lat nie ma dnia bym o nim nie myślała. dlatego
                                teraz kiedy czekam na działanie rytu jest mi tak trudno bo wiem że
                                od tego zależy moje szczęście... moje być albo nie być... czasami
                                już nie daję rady. moje życie to ciągłe czekanie na niego...
                      • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 11:00
                        Koli, ja mam podobne odczucia, choć u mnie od rytu minęło dwa razy więcej czasu.
                        Ja chodzę smutna, natomiast on - wesoły (ale wnoszę to tylko na podstawie GG, bo
                        my się w ogóle nie kontaktujemy i ja go nie widuję). Teraz mam stany depresyjne.:(
                        • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 17.03.09, 11:10
                          a mozesz powiedzieć na kiedy masz termin spełnienia? ja mam na
                          kwiecień. trzymię się ale ledwo ledwo.


                          • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 11:21
                            Ja mam końcówka marca, początek kwietnia. Tak w ogóle 3 miesiące od rytu miną mi
                            z końcem kwietnia.
                            • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 17.03.09, 11:29
                              no to już nie długo. dasz radę i zobaczysz że się uda. podobno jak
                              zbliża się termin to jest jeszcze trudniej czekać. gdyby miało się
                              nie sprawdzić to lilith by powiedziała. jest ciężko ale przejdziemy
                              przez to a potem to już samo szczęście:) ja mam termin na koniec
                              kwietnia.
    • Gość: gość Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 10:12
      To wszystko, to tylko łudzenie się nadzieją!. Czekając marnujecie
      sobie życie. Zauważcie, że jeszcze nikomu to nie pomogło! Obudźcie
      się! Wróżby, ryty, to się nie sprawdza. Proponuję otrząnąć się z
      przeszłości i dalej iść w życie! To co było nie powróci, trzeba
      patrzeć w przyszłość. Sami jesteśmy kowalami własnego losu.
      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 10:56
        gdyby to byla nieprawda to uwierz że klątwa która wykonała Lilith
        też by się nie sprawdziła - a jednak :)
        • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 17.03.09, 11:17
          Tu na tym forum wszyscy czekają na efekt i w miarę czekania nadzieja na
          pozytywne zakończenie słabnie kazdy mówi że to się nie uda i że znajdzie się w
          95% nie udanych. Hm ja powiem że najgorsze jest czekanie i najbardziej dołujące
          to że oni są w dobrych humorach a podobno mają odczuwać to samo ciekawe. ja
          jestem na początku czekania żyję nadzieją że się uda chociaz watpię :(((((((
          wszytkim się uda tylko nie mnie.........
          • Gość: sylwia do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 11:18
            nie w 95 nieudanych a w 5 % ;p nie strasz ;)
            • Gość: Z Re: do Z sorrki IP: 193.138.110.* 17.03.09, 11:53
              Ups.. mała pomyłka sorrki jak ktoś się przeraził. ;))
      • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 17.03.09, 11:25
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > To wszystko, to tylko łudzenie się nadzieją!. Czekając marnujecie
        > sobie życie. Zauważcie, że jeszcze nikomu to nie pomogło!
        > Wróżby, ryty, to się nie sprawdza.

        - zanim coś stwierdzisz, upewnij się,że masz racje;p

        > Sami jesteśmy kowalami własnego losu.

        - a no właśnie ;) "kują żelazo póki gorące", ale niestety są "życzliwe " osoby, które chcą im je ostudzić, wylewając na nich " wiadro zimnej wody "

        Zastanawiam się , czy Tobie drogi gościu jest miło gdy ktoś z góry skazuje na niepowodzenie Twoje poczynania .. wiem ,że nie ...więc pozwól im iść drogą jaką sami chcą iść i nie wytyczaj im kierunku jaki Tobie wydaje się słuszny ;)

        Pozdrawiam i trzymam kciuki !!
        • lilith666_vip Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 17.03.09, 11:34
          no nie byl omnie przperaszam dentysta robi na ostro i ten nieszczesny wyjazd ryty chaty ;( zadajcie pytania po tym poscie moim dzis noca odpowiem na wszystkie i nie przejmowac sie .
        • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 11:38
          Magic, najlepiej jest ignorować takie posty, nic nie tłumaczyć. My wiemy swoje i
          nie musimy nikogo przekonywać do swoich racji. W ogóle takie posty powinny być
          kasowane, bo jest to wątek o samopoczuciu po rytach i wypowiadają się KLIENCI.
          Jeśli ktoś chce się wypowiadać na inny temat, niech założy sobie nowy wątek i
          tam pisze, co chce, "doradza" i "umoralnia" klientów Lil. :)
          Ten sam apel mam do wszystkich. Proszę, nie odpowiadajmy na takie posty, bo z
          takiego fajnego, monotematycznego wątku znów się śmietnik zrobi...
          • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 11:41
            Koli, dzięki.:) Już mi trochę lepiej, popisałam trochę z Lil, znów moja wiara
            się podbudowała. Musi być dobrze.
            • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 17.03.09, 11:49
              ja też pisałam z Lil:) i też mi lepiej i wierze że będzie dobrze. bo
              musi tak być. uda się zobaczysz:)
              • lilith666_vip Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 17.03.09, 12:01
                sorry laski naprawde bylam zdejta , dentysta w dodatku krolika miniaturke glanem zabilam niechcacy ehh ;D
                • Gość: matti Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 87.204.99.* 17.03.09, 12:16
                  cieszę się, że jestes Lil! Mam serdeczna prośbę skontaktuj się ze
                  mną, bo u mnie robi się "gorąco"...
                • Gość: Jaaaah Dla czekajacych IP: 193.151.48.* 17.03.09, 12:19
                  Niestety nie umiem wklejac linkow:D wiec przekopiujcie go:)

                  horoskop.wp.pl/kat,1015981,title,Astrologia,astro_kategoria.ht
                  ml

                  Artykuły:

                  Dar jasnowidzenia ----tutaj jakaś znajoma Pani to pisala :D :P
                  Rzucanie uroków

                  Objawienia
                  Jak ochronić się przed ---warto przeczytać :)

                  Dobra uciekam :D

                  Trzymajcie się :P
                • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 17.03.09, 12:20
                  Oj biedny króliczek chyba jego samopoczucie jest słabe :P
                  • lilith666_vip Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 17.03.09, 12:35
                    Raczej g onie ma .juz sie kontauje matti . tak na wirtualnej w horoskopach jest ze mna wywiad a na pranorlanymch info jest juz w calosci chat ze mna udostepniony sobotni.
                    • Gość: matti Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 87.204.99.* 17.03.09, 12:59
                      jeśli piszesz na mejla to na tego drugiego!!! z pierwszym jest
                      problem. chyba, że mam do Ciebie zadzwonić. Sorry, że tak tu pisze,
                      ale nie mogę teraz inaczej, a musze...
                      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 13:15
                        a czyj to byl krolik?;> a tak na marginesie to ja chyba dziwna
                        jestem ale do dentysty uwielbiam chodzic :)
                • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 12:31
                  Lil, no przegięłaś z tym królikiem.:)

                  I przecież my wiemy, że masz swoje życie, że nie zawsze masz czas, by nam
                  odpowiedzieć, czy nas pocieszać. I tak jesteśmy Ci wdzięczni, że cierpliwie
                  odpowiadasz na nasze maile i marudzenie.:* A musi tego być sporo.:)
                  • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 17.03.09, 12:52
                    Kurcze, nie wiem co straszniejsze, ten dentysta (jak ja ich nie
                    lubie borowaniu mówie stanowcze nie:) czy ten biedny króliczek ...?!

                    Kiedyś też miałem podobną sytuację, tylko że z myszą. Nie był to
                    fajny widok.

                    [*] ......
        • Gość: Przemek Do lilith IP: *.tilbu1.nb.home.nl 17.03.09, 19:02
          Mam wielka prośbę po odpisuj nam na mejle:)
        • Gość: gość Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 12:25
          a co ja mogę komuś wytyczać? Każdy niech żyje jak chce. Jeżeli ktos
          lubi łudzić się przez całe życie, jego wola. Moim zdaniem szkoda
          życia na mrzonki. A pieniądze lepiej wydać na...siebie. Więcej da
          zadbanie o swój wygląd, niż jakieś ryty. Atrakcyjne, zadbana kobieta
          ma większe szanse na znalezienie, czy powrót partnera niż kobieta
          smutna i zdesperowana. CZY JEST TU KTOS KOMU RYTY SIĘ SPRAWDZIŁY CZY
          WSZYSCY TU OBECNI TO LUDZIE OCZEKUJĄCY?
          • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 12:46
            jest wiele takich osob, wystarczy przejrzec watek.

            uroda i zadbanie nie sa najwazniejsze. nawet superatrakcyjne kobiety
            i miezczyzni maja pecha w partnerstwie
    • acha777999 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 17.03.09, 15:02
      Lilith gratuluje wywiadu na wp:) przeczytałam calutki:)Kurcze ciesze
      się, nie martw się wszyscy tutaj rozumieją że masz duzo zajęć..
      Wiadomo nie żyjesz tylko dla nas.. masz swoje życie:) Pozdrawiam
      cieplutko:)
      • Gość: AnielskiDemon Wywiad?? IP: *.chello.pl 17.03.09, 18:00
        Czy mogę prosić o linka do tego wywiadu z Lili?
        • Gość: div Re: Wywiad?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 18:07
          horoskop.wp.pl/kat,1015981,title,Dar-jasnowidzenia,wid,10946771,wiadomosc.html
      • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 17.03.09, 21:49
        Tutaj na forum wcześniej wspominał o spetsniu owszem lilith go nie
        poleca ale w połączeniu spetanie+urok na konkretną osobę owszem daje
        rezultaty po miesiącu a wszystko do 3miesiecy a co do odwoływania nie
        odwolujemy niczego chyba ze nie chcemy być z ta osoba już to w
        tedytrzeba wszystko odwołać rozmawiałem z Lil przez telefon i wszystko
        jasno mi wytłumaczyła z czego bardzo jej dziękuję i pozdrawiam:)))
        • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 21:57
          a moze mi ktos wytlumaczyc tak bardzo lopatologicznie co to jest
          spetanie? bo chyba nie jest tak ze np mechanicznie do konca zycia po
          przebudzeniu ktos do nas bedzie dzownil;/??
        • Gość: katii. katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:19
          Jesteś pewnien Przemu ?,że dobrze zrozumiałeś? Bo z tego co ja
          pamietam to Lili pisała,że odwołujemy i nie ma to nic wspólnego z
          tym czy chcemy , czy też nie chcemy być dalej z tą osobą.
          Pamietam , też że posypały się pytania dlaczego się odwołuje skoro
          wszystko się udało.
          • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:53
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=89218490&v=2&s=0
            A jednak się nie myliłam. Urok odwołujemy. Musiałeś żle zrozumieć
            Przemku.
            • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 23:00
              kati nie masz racji - to skrot myslowy, chodzi o to ze udany urok
              trzeba odwolac jezeli chcemy sie z ta osoba rozstac. jezeli bedziemy
              chcieli z nia byc do konca zycia to nigdy nie bedziemy odwolywac
              uroku
    • acha777999 Do Sabinki:)) 17.03.09, 22:51
      Lilith witaj, zostawiłam Ci notkę na gadu gadu.. zerknij jak
      znajdziesz chwilkę:)
      • lilith666_vip Re: Do Sabinki:)) 17.03.09, 23:05
        zaraz wszystko zrobie . urok odwolujemy jesli juz nie chcemy z kims byc lub zal nam jest po klatwie .o to chodzilo.
        • Gość: gosc Re: Do Sabinki:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 00:19
          Lilith jak rozumiec ze KOGOS JEST NAM ZAL PO KLATWIE? co takiego sie
          dzieje jezeli klatwe rzucamy na osobe z ktora chcemy byc?
          • lilith666_vip Re: Do Sabinki:)) 18.03.09, 04:19
            Hmmm... no bo jednak rzucic na kogos klatwe to sprowadzic nieszczescie na ta osobe....
            • robercik.0 Re: Do Sabinki:)) 18.03.09, 15:16
              lilith666_vip napisała:

              > Hmmm... no bo jednak rzucic na kogos klatwe to sprowadzic
              nieszczescie na ta osobe....

              A czy spętanie to też jest jakaś forma klątwy??
              • Gość: gosc Re: Do Sabinki:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 16:51
                Mam pytanie ktore mnie nurtuje, moze bedziecie w stanie mi
                odpowiedziec:)

                Czy w przypadku rytu na konkretna osobe jest mozliwosc ze ryt dziala
                tylko na nas jezeli np sie nie udal? czy albo dziala na oboje albo
                na zadna z osob????

    • acha777999 Do Sabinki:))) 18.03.09, 07:53
      Lilith przepraszam że znów piszę, ale nie zapomnij o mnie. To
      starsznie ważne dla mnie:) Jak znajdziesz chwilkę odpisz..proszę:))
      • Gość: :( Re: Do Sabinki:))) IP: *.gprs.plus.pl 18.03.09, 11:58
        U kogoś coś ruszyło, zmieniło na lepsze? Pocieszcie, że komuś już (nowym osobom,
        doskonale wiem, komu ze "starej gwardii" się spełniło:)) ryt się spełnił lub
        spełnić zaczyna. I że opłaca się czekać, mimo tych okropnych wahań nastrojów,
        strachu i niepewności.
        • willow86 Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach 18.03.09, 14:02
          U mnie jeszcze nic się nie ruszyło... Ale na szczęście to tylko kwestia czasu
          kiedy coś zacznie się dziać :) Pewnie nadejdzie taki tydzień kiedy lawinowo
          będziemy tu opisywać nasze pozytywne wrażenia po pierwszym spotkaniu z tą
          dziewczyną/chłopakiem!!! To kto już z tej naszej "starej gwardii" jest już
          happy? Przyznawać się! :)))
          • Gość: An Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.chello.pl 18.03.09, 19:38
            ja jeszcze nie.. niestety:-( choć do 3 miesięcy brakuje jeszcze
            tylko 25 dni. Marnie to wszystko widze:-(
            • Gość: symetria do tych ktorzy wykonuja rytualy IP: 212.76.37.* 18.03.09, 20:10
              jaka jest zasada przy wykonywaniu rytualow? rozumiem, ze najpierw sprwdza sie
              sytuacje w kartach. I pozniej sie wykonuje ryt lub nie. Ryt wykonuje sie wtedy,
              kiedy jest w kartach cien szansy na zwiazek, czy nawet wtedy jak sie tej szansy
              nie widzi??
            • Gość: :( Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.gprs.plus.pl 18.03.09, 20:18
              U mnie też nic. A prawie nie ma wolnej chwili, żebym o Nim nie myślała. To już
              się robi straszne dla mnie. Ale czasem, gdy sobie przypomnę słowa Lil, żebym po
              prostu czekała na spełnienie jak na fakt oczywisty, to uśmiecham się sama do
              siebie. :) Musi być dobrze. Musi. I będzie.:)

              Tym bardziej, że widzę ogólną poprawę mojego życia, zwłaszcza jeśli chodzi o
              szczęście i finanse.:) Myślę, że ogrooooooomna w tym zasługa Lil i
              rytu/amuletu/nie wiem czego, w każdym razie czegoś, co Liluś dołożyła nam do
              wang, które wysyłała w lutym. Tak więc widzę, mam dowody na to, że magia Lil
              działa. :) Żeby tylko jak najszybciej spełniły się ryty miłosne...:)
              • Gość: Sylwek 76 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.cakelab.org 18.03.09, 20:36
                Tak się zachwycacie a u mnie nic. Kompletna klęska, wszystko poszło nie w tę
                stronę co miało. Na dodatek Ona ma już miesiąc innego mężczyznę. Hech..........
                To już koniec i nic się nie sprawdzi. Czasami chyba i tak miało być, nie wiem sam.
                • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.lan.net.pl 18.03.09, 20:45
                  Gość portalu: Sylwek 76 napisał(a):

                  > Tak się zachwycacie a u mnie nic. Kompletna klęska, wszystko
                  poszło nie w tę
                  > stronę co miało. Na dodatek Ona ma już miesiąc innego mężczyznę.
                  Hech..........
                  > To już koniec i nic się nie sprawdzi. Czasami chyba i tak miało
                  być, nie wiem sam.

                  Sylwek a jak długo czekasz??
                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 20:51
                    jednym z powodow nie spr sie rytow bylo wlasnie NOWE SILNE UCZUCIE.
                    jak u Sylwka
                    • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.lan.net.pl 18.03.09, 21:23
                      Nowe silne uczucie. No to moja sprawa pewnie się nie uda :((((((((
                      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 21:26
                        z, jak z gory wiesz ze jest "konkurencja", to why nie zastosujesz
                        klatwy jak inni?
                        • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.lan.net.pl 18.03.09, 21:34
                          Do klątwy to trzeba by znać dane "konkurencji" a ja niestety nie
                          znam mam przypuszczenia ale nie mam 100% pewności :((( Myślę o
                          spętaniu to może spowodować odwrócenie uwagi od konkurencji chyba
                          dobrze myślę?
                          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 21:46
                            nie wiem jak to jest ze spetanie, wydawalo mi sie ze to jednorazowe
                            czynnosci ale nie wiem naprawde, Lil by musiala powiedziec
                            • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.lan.net.pl 18.03.09, 21:56
                              No spętanie + ryt przyśpiesza działanie i efekt osoba spętana działa
                              mechanicznie np dzwoni do nas itd. A ja myślę że to może spowodować
                              odwrucenie uwagi od konkurencji skoro nie znam danych tej trzeciej
                              osoby to być może to jest rozwiązanie to tylko mój tok rozumowania :
                              ((
                              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 22:07
                                hm no nie wiem poradz sie Lilith najlepiej:) a czy ona dzis jest
                                jeszcze dostepna? pisala ze od jutra nie bedzie, a dzis?
            • Gość: siwa Do An IP: *.chello.pl 18.03.09, 20:20
              i zadnej reakcji z jego strony?
              NIC?
              A widzieliście się chociaż?
              • Gość: An Re: Do An IP: *.chello.pl 18.03.09, 20:25
                nie:-(
                nie:-(
                nie:-(
                • Gość: siwa Re: Do An IP: *.chello.pl 18.03.09, 20:33
                  a byłas z nim kiedyś?
                  i co mowi lili?
                  • Gość: An Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.chello.pl 18.03.09, 20:55
                    Lilith mówiła, żebym sie do niego odezwała pierwsza
                    • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 21:00
                      to zrob to! co ci zalezy:)
                      • Gość: A... Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:05
                        U mnie też nic i minęło już dużo czasu i wiem, że nie ma nikogo i już raczej nic
                        z tego nie będzie....
                        • Gość: An Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:12
                          div a co jeżeli ryt nie działa? Nie mam odwagi tego zrobić:-(
                          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 21:23
                            nie wiem Kochana, ale mysle ze nie sposob tego sprawdzic nie robiac
                            tego co powiedziala Lilith - czyli odezwac sie. W sumie nic nie
                            tracisz, mozesz tylko zyskac. Najwyzej Ci nie odpisze (bo to pewnie
                            sms by byl), a tak to bedziesz na siebie zla ze nie zrobilas
                            wszystkiego, szczegolnie tego co radzila Lil. Ja bym na Twoim
                            miejscu sprobowala. A moze on sie unosi slynna meska duma, nie
                            wiadomo:) wrecz sie dziwie ze nie robisz tego co Lil zalecila ;)
                            powodzenia
                          • Gość: siwa Do An IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:57
                            A ty An idz gdzies gdzie mozesz go spotkac; jesli boisz sie odezwac. moze wtedy
                            was dopadnie - magia!
                        • Gość: kasiaq Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 21:12
                          czy wiecie czy Lilith dziś będzie jeszcze osiągalna może? bo jutro
                          wyjeżdza.
                          • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.lan.net.pl 18.03.09, 22:19
                            A jak długo nie będzie Lilith ktoś wie??
                            • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 22:21
                              do niedzieli wlacznie
                            • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach 18.03.09, 22:22
                              Autor: lilith666_vip 18.03.09, 04:24
                              Dodaj do ulubionych
                              Odpowiedz cytując Odpowiedz
                              Dnia 19 - 22 włącznie jestem na wyjezdzie tylko po telefonem. pozdrawiam


                              :)
                        • Gość: siwa Do A... IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:54
                          a czemu tak myslisz,ze nic z tego juz nie bedzie?
                          i ile czasu juz minelo od rytu ktory robila ci lili?
                          • Gość: koli Re: Do An IP: *.infocoig.pl 19.03.09, 06:56
                            a co mówiła ci Lilith? powiedziała ci że ryt działa i na kiedy
                            podała ci termin że będzie się sprawdzać?
                          • Gość: A... Re: Do A... IP: *.chello.pl 19.03.09, 16:49
                            Prawie 3 miesiące
                  • Gość: katii.katii czekamy i czekamy....:( IP: *.chello.pl 19.03.09, 12:01
                    Nie rozumiem dlaczego nam wszystkim idzie tak opornie , czy my mamy
                    same trudne przypadki? czy te Nasze osoby są , aż tak oporne ?
                    U mnie kontak ma nastąpić pierwszy w marcu ale jak widać coś mojemu
                    się nie spieszy do mnie ;( a marzec powoli się kończy :(
                    • Gość: Z Re: czekamy i czekamy....:( IP: 193.138.110.* 19.03.09, 12:08
                      Kurde widzę że tu każdy pisze że nic że się nie uda to ja chyba się poddam na
                      wspępie no ale jak już było mówione jestem na początki i mała nadzieja jest.

                      Niech ktoś napisze że się udało i jak to wyglądało itd. wiemy że podobno są
                      tacy którym się udało PROŚBA napiszcie coś.........
                      • Gość: :P:P:P:P Re: czekamy i czekamy....:( IP: 193.151.48.* 19.03.09, 12:15
                        Kontakt przecież może nastąpić w przeciągu jednego dnia, więc trzeba
                        czekać, i jeżeli coś nan Lilith zleciła, powiedziała wykonywać :)
                        Po drugie Magia to nie Harry Potter, tu nie macha się
                        czarodziejskimi różyczkami, i w przeciągu sekundy wylatuje stado
                        krwiożerczych pająków, albo jakiś bałwan :P, oraz jak by nie było to
                        przecież WPŁYWAMY na jakąś osobę, zmieniamy jej tok myślenia,
                        postrzeganie nas, a przecież to też i dla tamtej osoby jest
                        niełatwe, i na pewno będzie się opierać temu.
                        Ja uważam że są przypadki łatwe, trudne, i niewykonalne:), a do
                        których my się zaliczymy, czas pokaże...Sabinka wie co robi, ma
                        ogromny dar, wiedze, możliwości...Jednak Sabinka to też jest tylko
                        osoba pamiętajcie o tym.

                        Willow86 mam prośbę jeżeli będziesz na tym spotkaniu :) pozdrów
                        tylko Sabinke od Kamila :)
                        • Gość: ;-))) Re: czekamy i czekamy....:( IP: 87.204.99.* 19.03.09, 14:40
                          > Ja uważam że są przypadki łatwe, trudne, i niewykonalne:)
                          odnosząc sie do twoich słów, przypadki niewykonalne??? Lilith od
                          razu wie, ze cos sie nie da? co to sa za przypadki "niewykonalne"?
    • Gość: sylwia do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 09:02
      mam nadzieje że nie myślisz poważnie o spętaniu. Spętanie robi z
      człowieka takiego hmm jakby robota który wykonuje określoną czynność
      i chyba wokreslonym czasie- nie chciałbyś zapewne tego dla
      ukochanej osoby - tego żeby stałą się robotem chciałbyś aby mimo
      wszystko została sobą a spętyanie to wyklucza wg mnie.

      kiedyś pytałam Lilith o to co jest potrzebne do wykonywania
      konkretnych rytow jak to wygląda - zapytałam też o ryt vipowski i
      Lilith wysłała mi bardzo dlugą listę potrzebnych rzeczy - nie
      wiedzialam ze potrzeba tego az tyle a niektóre rzeczy potrzebne do
      rytu vipowskiego po prostu mnie "zaskoczyły" :)
      • Gość: qq Re: do Z IP: 87.204.99.* 19.03.09, 09:25
        rzeczy potrzebne np. do rytu vip... chodzi o to co osoba zamawiająca
        musi dać Lilith, czy o to co Lilith musi sama zakupić/zdobyć? możesz
        coś wymienić co cię tak zaskoczyło?
        • Gość: sylwia Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 09:43
          to co Lilith sama musi zakupić/zdobyć. z tego co pamiętam ta lista
          zawiertała ok. 30 potrzebnych produktów i tak na prawde każdy
          wzbudził moje zainteresowanie i niedowieżanie że tak wyglądają ryty
          ( w sensie co jest do nich potrzebne). jako człowiek nie mający nic
          wspolnego z magią myślałam że to wygląda tak ze np pali się swieczke
          i np medytuje , wysyła swoją energie tej drugiej osobie. a tymczasem
          sprawa jest duzo bardziej skomplikowana :) dlatego uważam że takie
          ryty vipowskie które sa na prawde bardzo silne trzeba przemyslec
          • Gość: qq Re: do Z IP: 87.204.99.* 19.03.09, 10:06
            dość intrygujące jest to co piszesz. z tego co sie juz zorirntowałam
            to Lilith raczej wie co robi i to zapewne musi tak wygladać
            (akcesoria jej potrzebne). osoby decydujace się na vip powinny być
            tego swiadome! zresztą Lilith sama decyduje czy zrobi tego vipa, czy
            jest potrzebny w danej sytuacji, tak kiedyś pisała. zastanawia mnie
            na czym polega ta siła vipa? cos ci więcej na ten temat wiadomo?
            tego podobniez nie mozna cofnąć, tylko czy to najpierw zawsze
            zadziała...???
            • Gość: T Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:14
              Nie można go cofnąć, bo zmienia karmę osoby, na którą jest
              zastosowany.Lilith o tym już pisała.Znam przypadek, że nie
              zadziałał, ale sprawa była bardzo skomplikowana i trzeba było go
              powtórzyć.
              • Gość: Z Re: do Z IP: 193.138.110.* 19.03.09, 11:08
                Na czacie który się dobył z Lilith ona podaje tam cenę za rutuał Vip. no jest
                hmmm spora. :)
                • Gość: qq Re: do Z IP: 87.204.99.* 19.03.09, 11:23
                  mozesz podać link do tego czatu?
                • Gość: koli Re: do Z IP: *.infocoig.pl 19.03.09, 11:36
                  możesz podać link do tego chatu?
                  • Gość: Z Re: do Z IP: 193.138.110.* 19.03.09, 11:42
                    Zapodaję linka do czatu z Li to jest część ale tam też jest info jak sciągnąć
                    cały zapis :)

                    paranormalne.info/forum/viewthread.php?forum_id=3&thread_id=264
                    • Gość: qq Re: do Z IP: 87.204.99.* 19.03.09, 12:35
                      dziękuje, do tego tez dotarłam, ale chodziło mi o całość, bo tam
                      trzeba być zarejestrowanym, żeby zobaczyć wszystko. czy ma ktos
                      linka do całości? byłabym wdzięczna :-)
                      • Gość: Z Re: do Z IP: 193.138.110.* 19.03.09, 12:46
                        Tak by pobrać czat należy się zarejestrować.. Zarejestruj się i tyle :)
                        • Gość: qq Re: do Z IP: 87.204.99.* 19.03.09, 13:30
                          chciałabym przeczytać ten czat, ale nie bardzo mogę sie tam
                          zarejestrować... (nie jestem na czarnej liście tego forum czy coś;-)
                          są inne powody) czy ktos zarejestrowany mógłby jednak udostepnić
                          link? dziękuje!
                          • Gość: sylwia do qq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 13:43
                            to pytanie czy jestem przeciwnikiem rytów vip było do mnie? bo jesli
                            do mnie to odpowiedz brzmi tak i nie - tak dlatego że jest to cos
                            bardzo silnego i jak ktoś tutaj przytoczyl odp Lilith ze tego sie
                            nie da odwołać a nie dlatego że zapewne sa takie przypadki gdzie
                            taki ryt jest konieczny - nie chodzi mi tutaj o sytuacje gdzie np
                            nastolatek nie do konca swiadomy swoich uczuc chce odzyskac swoja np
                            szkolna milosc i prosi o wykonanie takiego rytu( hmm przypuszczam ze
                            Lilith i tak by tego nie zrobila w tym wypadku :) ) ale sa sytuacje
                            na prawde trudne gdzie np taki ryt jest jedynym wyjsciem. ja
                            osobiscie nie zdecydowałabym sie na takie cos :)ale szanuje decyzje
                            innych i nie potepiam :)
                            • Gość: qq Re: do qq IP: 87.204.99.* 19.03.09, 13:59
                              rozumię, że gdybyś miała nawet taka sytuację, że nic innego by ci
                              juz nie było w stanie pomóc to i tak nie zdecydowałabyś się na ryt
                              vip? nie wiem czy doczytałaś T pisała, że ktoś miał jednego vipa i
                              nie pomógł, musiał być powtórzony drugi. więc może te ryty vip nie
                              są aż tak silne jak ci sie wydaje lub sytuacja w tamtym przypadku
                              była zdecydowanie bardzo kiepska. czy ryt vip jest taki rzekomo
                              silny ze wzgledu na materiały, które się do niego używa?
                              • Gość: sylwia Re: do qq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 14:10
                                nie zdecydowałabym się na ryt vip - ale wiem że są osoby którym jest
                                w stanie pomóc tylko taki ryt. mysle że ten ryt jest silny tylko
                                czasami sytuacja jest trudna- to jest tak jak z suplem do
                                rozwiązania uzywa sie roznych sposobow aby calkowicie sie go pozbyc
                                czasami jeden ruch nie wystarcza:)
                              • Gość: T Re: do qq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 14:33
                                Sytuacja tej osoby była bardzo kiepska nikt z was takiej nie ma, jej
                                przeciwniczka była w ciąży i to ją chroniło.
                          • wilma7 Re: do Z 19.03.09, 13:45
                            Mialam ryt robiony w lutym, odezwal sie do mnie po 2 tyg, nie wiem
                            czy to juz sa te efekty, wiem ,ze Sabina jest jedyna osoba osoba ,
                            ktora nam moze wszystkim pomoc, przeszlam droge oszustow za nie male
                            pieniadze. Ja mam dopiero yermin na listopad, sami widzicie ile
                            musze czekac, to co Sabina pow pokrywa sie z tym co mi pow wrozki,
                            zreszta posiadam niezla intucje i wiem ,ze to bedzie na jesieni.
                            Mam tylko pytanie czy jesli w trakcie dziaalania rytu osoba na ktora
                            byl ryt robiony pozna kogos innego czy to ma szanse sie rozwinac? ja
                            slyszalam ,ze nie.Co mysliscie? pozdrawiam
                            • Gość: Ash Re: do Z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 13:55
                              Lil mówiła, że ryt czyni osobę "ślepą" na płeć przeciwną. i chroni
                              przed zdradą. także w trakcie działania rytu (jeśli działa)nie ma
                              szansy,żeby rozwinęła się znajomość z kimś nowopoznanym.
                              a dlaczego masz termin aż na listopad? Lil mówiła, że dla niej ryt
                              udany jest w trakcie 3 miesięcy. no i skoro już się odezwał..
                              zazdroszczę :)
                              • wilma7 Re: do Z 19.03.09, 14:17
                                Sabina mi pow,ze na listopad przyapda termin zdeklarowania sie na
                                zwiazek, to,ze on teraz sie odezwal to ja nie wiem w sumie czy to
                                jest juz dzlanie rytu / Sabina mi pow,ze ryt sie udal / my sie znamy
                                bardzo dlugo i on w pewnym sensie jest uzalezniony emocjonalnie ode
                                mnie.
                            • Gość: Ash Re: do Z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 14:04
                              oho..zaczyna się znowu jakaś jazda. drżenie, szybkie bicia serca,
                              wogóle jakieś dziwne przeczucia. mam nadzieję, że już niedługo :)
                            • Gość: sylwia wilma7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 14:07
                              pytałam o to Lilith i powiedziała ze od rytu nie rozwija się zadne
                              uczucie
                              • wilma7 Re: wilma7 19.03.09, 14:25
                                dzieki za odp:))))
                                jak dlugo czekasz?
                                • Gość: sylwia Re: wilma7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 14:32
                                  ja czekam od końca stycznia wiec niedlugo 2 miesiące miną
                              • Gość: Z Re: wilma7 IP: 193.138.110.* 19.03.09, 14:29
                                Od rytu nie rozwija się żadne uczucie dobrze by było by to uczucie wrociło do
                                mnie :)) Ale to jest pocieszające. A co w przypadki kiedy osoba poznała kogoś
                                przed rytem ale to jeszcze nie było jeszcze uczucie. Ja się np dowiaduję że to
                                się rozwija a jestem już po rycie??? echhh czasem to slag mnie trafia :(
                                • wilma7 Re: wilma7 19.03.09, 15:02
                                  Jesli przed ryt bylala jaks znajmosc a nie bylo silen uczucie to ryt
                                  i tak wyjdzie, gorzej jak bylo silne uczucie przed rytem , to wtedy
                                  juz kiepsko.
                                  Wtedy tylko klatwa na odrwocenie uwagi od tej trzeciwej osoby.
                            • Gość: T Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 14:55
                              Dlaczego aż tyle masz czekać?Nie byliście wcześniej razem?Masz jakąś
                              skomplikowaną sytuację?Wszystko powinno być w ciągu trzech miesięcy
                              stąd moje pytanie, bo mnie zainteresowałaś.
                              • wilma7 Re: do Z 19.03.09, 15:05
                                Deklaracja na zwiazek ma byc w listopadzie, tak mi pow Sabina,
                                owszem odezwal sie po 2 tyg od rytu, znamy sie dlugo tazke
                                praktycznie mamy caly czas kontaklt, w sumie roznie z tym bywalo,
                                on za bardzo ceni sobie wlonosc i niezaleznosc,on jest tzw '' psem
                                ogriodnika '' i to mnie najbardziej irytuje.Chyba zrobie
                                przyspeiszacza , tzw spetanuie
                                • Gość: T Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 15:13
                                  Mam rozumieć, że twój czas oczekiwania będzie taki długi przez to,
                                  że on lubi być wolny?Strasznie długo a co Lilith na to mówi?Przecież
                                  wedł€g niej jak nie ma związku w ciągu 3 miesięcy to dla niej ryt
                                  się nie udał, nawet jak będzie coś pózniej.3miesiące to czas, w
                                  którym wszystko ma być zrobione.To już nic nie wiem:/
                                  • wilma7 Re: do Z 19.03.09, 15:20
                                    Pow,ze ryt sie udal ale to nie znaczy,ze od razu ma byc zwiazek, on
                                    odezwal sie 2 tyg po rycie , gdyby w ogole nie odezwal sie w ciagu 3
                                    miesiecy od wykonanaia to wtedy znaczy ,ze ryt sie nie udal, na tym
                                    to plega, to jest ryt przyciagajacy na nie vipowski.
                                    Wiem,ze to dlugo ale co ja poradez, moge zrobic spetanie , caly cza
                                    szasatnawiam sie nad tym
                                    • Gość: gosc Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 15:31
                                      z tego co wiem to lilith zawsze pisala ze 3 miesiace i ma byc znowu
                                      w ziazku z nami;/ wiec rowniez nie rozumiem dlaczego u ciebie
                                      dopiero litopad;/?
                                      a czy ktos wie co jest potrzebne do spetania od nas? jakis przediot
                                      tej osoby czy cos? i ile to kosztuje? tyle ile normalny ryt?
                                      • Gość: T Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 15:40
                                        No właśnie!Myślałam, że mi się coś pomyliło, ale tobie też tak
                                        pisała?Że w ciągu trzech miesięcy ma sie być razem?Ja spętania nie
                                        polecam jeśli nie jest potrzebne naprawdę.Robi się wtedy z tej osoby
                                        zombie.Lilith wie kiedy jest potrzebne i wtedy je stosuje.Za to się
                                        chyba nie płaci,Lilith je robi przy rycie jak jest potrzebne;)
                                      • wilma7 Re: do Z 19.03.09, 15:41
                                        spetanie kosztuje wiecej od rytu, to,ze ktos sie odezwiwe to nie
                                        znaczy ,ze od razu ma byc zwiazek , znam dziewczyne u ktorej ryt
                                        suie udal , ma z nim kontakt ale nie sa ze soba jeszcze, to wszytsko
                                        zalzey od tej osoby na ktora ma byc robione, sa sytuacji, od blokad,
                                        jesli sa w ogole.Kazdy przypadek jest inny, u innych szybciej u
                                        innych dluzej.
                                        Ryt mi zrobila w lutym a 1 marca odezwal sie, takze po 2 tyg, my sie
                                        znamy 8 lat, kiedys by;lismy ze soba, miedzy nami jesy wiez
                                        emocjinalna.
                                        • Gość: gosc Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 15:44
                                          ale nawet chyba w tym watku ktos pisal ze bnyl zdolowany i w ogole a
                                          Lilith go pocieszala ze do 3 miesiecy wsyzstko bedzie dobrze....
                                          wiec ja rozumiem w ten sposob ze 3 miesiace to okres zeby odnowic
                                          nie tylko kontakt ale tez zwiazek... i to jest bardziej radosna
                                          perspektywa;/
                                          • wilma7 Re: do Z 19.03.09, 15:51
                                            Ryt vipowski robi z czlwoieka zombii ale nie spetanie.
                                            Nie polecam spetania jesli osoba nic ogole nie czuje, to jest
                                            dopiero destrukcja.Spetanie nadaje vigoru, ja zastanawiam sie nad
                                            tym, poniewaz on wyjedza na 3 miesiace do pracy
                                            • Gość: gosc Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 15:58
                                              a czy spetanie pprzyspiesza dzialanie rytu o jakis konkretny okres
                                              czasu? np po spetniu bedzie to trwalo miesiac a nie 3??
                                              • Gość: Z Re: do Z IP: 193.138.110.* 19.03.09, 16:51
                                                Gość portalu: gosc napisał(a):

                                                > a czy spetanie pprzyspiesza dzialanie rytu o jakis konkretny okres
                                                > czasu? np po spetniu bedzie to trwalo miesiac a nie 3??

                                                Tak spętanie przyśpiesza i zaczyna działać w miesiąc wszystko o tym było na
                                                forum :)
                                                • Gość: gosc Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 17:16
                                                  przepraszam moze nie doczytalam ale przyspiesza tzn ze po miesiacu
                                                  juz ten ktos do nas wraca? czy po miesiacu mozemy liczyc na
                                                  jkakikowliek kontakt z jego strony (jezeli tego kontaktu dawno nie
                                                  bylo)?
                                                  • Gość: T Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 17:23
                                                    Kontakt.W ciągu miesiąca wraca przy vipie.
                                            • Gość: gość vip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 16:11
                                              Ryt vip jest bardzo silnym rytem,stanowi coś w rodzaju paktu, daje gwarancję
                                              powodzenia, działa na każdą dziedzinę życia, nietylko na przywrócenie osoby. To
                                              nie jest tak, że Lilith nie jest za rytem vip-owskim. To bardzo kosztowny ryt,
                                              zakup samych materiałów, odpowiednia oprawa są bardzo kosztowne i stać na niego
                                              tylko nielicznych, stąd koszty są indywidualne i Lilith nie umieszcza tego w
                                              swoim cenniku. Ale tutaj nie ma żadnych rabatów, darmowych dodatkach, a mówimy o
                                              kilku tysiącach złotych!! Vip to pewien przywilej. I z tego co wiem, takiego
                                              vipa nie powtarza się. Ale ryty podstawowe wykonywane przez Lilith są również
                                              mocne i silne- bez paniki. Vipa wykonuje się inaczej, inaczej się działa.
                                              Dziewczyny/chłopaki spróbujcie ochłonąć i nie wyznaczać dat, terminów kiedy ryt
                                              zadziała, czasami coś może stanąć na przeszkodzie, jakiś czynnik i to się może
                                              przesunąć, ale to nie znaczy że ryt nie działa dla Was. Uwierzcie w siebie.
                                              Pozdrawiam.
                                              • Gość: T Re: vip IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 16:18
                                                Lilith niechętnie robi vipy i tylko w przypadku, gdy jest
                                                potrzebny.Nie można sobie przyjść i powiedzieć zrób mi vipa jeśli
                                                nie ma takiej potrzeby.Wiem, bo tak sama zrobiłam.Znam przypadek, że
                                                trzeba było powtórzyć, bo kobieta była w ciąży i ryt odrzuciło:]Vip
                                                to pewien przywilej?Raczej wątpliwy, bo stosuje się go w fatalnych
                                                przypadkach, a każdy woli mieć dobrą sytuację.
              • Gość: katii.katii Re: Do T IP: *.chello.pl 19.03.09, 17:45

                Mówisz poważnie ,że Vip nie zadziałał? zawsze była mowa ,że to
                pewniak i nie ma obcji aby się nie udało. Czy za drugim razem
                wyszło?
                • Gość: T Re: Do T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 18:13
                  A po co miałabym żartować?Tak, coś nie poszło i dla pewności trzeba
                  było powtórzyć, może być tak, że ten pierwszy zadziała z
                  opóznieniem.Ciąża zapewnia ochronę dlatego tak jest.
                  • Gość: kolito Re: Do T IP: *.chello.pl 19.03.09, 19:24
                    Troszkę dziwne, bo rozumiem ,że kobietę chroni ciąża i nie można na
                    nią nic rzucić. Jednak ryt dotyczył mężczyzny, wiec co jego miało
                    chronić? Chyba ,że chodzi o powiązanie jego z dzieckiem. Vip działa
                    w ciągu 3 do 6 tyodni. Wykonywany jest gdy sytuacja jest naprawdę
                    cieżka.Jednak daje 100% , ma znaczenie gdy np; żona pragnie odzyskać
                    męża.Kiedyś rozmawiałm przez chwilkę z pewną dziwczyną, która miała
                    wykonany własnie taki ryt. Dziś jest szczęśliwa a mało tego On nie
                    ma jakiś dziwnych odchyleń;)Jest jeszcze lepiej niż było wcześniej w
                    ich związku.I jak sam stwierdziła, nie czuje żadnej sztuczności.
                    Stwierdziła na koniec ,że teraz wie ,że żyje i niczego nie żałuje.
                    Bo tak naprawdę to on też był spętany przez inną kobietę, kochana
                    też może zarzucić urok i dawać świat w różowych okularach.Jednak
                    wszystko i tak jest do czasu.....w tym przypadku wygrało prawdziwe i
                    szczere uczucie. Jej do Niego. I nie ma co miec wyrzutów
                    sumienia ,że w coś ingerujemy, bo osoby ktore weszły nam w
                    związek , miały sumienie ? interesowało je co z nami się stanie ? a
                    nasz wybrane zaślepiony myslał racjonalnie ? na pewno nie . Dacie
                    wszyscy radę.
                    • Gość: T Re: Do T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 21:34
                      Chroniło ją, bo żaden facet nie odejdzie od kobiety w ciąży mimo
                      vipa.Ona ma ochronę i wszystko się od niej odbija.Być może zadziała
                      pózniej jak ona urodzi narazie jest zle.
            • Gość: sylwia do qq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:33
              tak wiem że Lilith wie co robi :) ale widzisz dla mnie jako zwyklego
              czlowieka lista potrzebnych artykulów była małym szokiem :) inaczej
              sobie to wyobrazalam :) tak czy siak mysle że nie warto upierac się
              przy rycie vipowskim jeżeli Lilith ma chociaz male watpliwosci :)
              • Gość: qq Re: do qq IP: 87.204.99.* 19.03.09, 11:28
                mi się wydaje, że to Lil i tak ocenia jaki ryt nalezy zrobić i nawet
                jak ktos by sie uparł na vip to jak ona uważa, że nie jest potrzebny
                to nie zrobi. chyba, że też są i takie sytuacje, że nic innego jak
                vip nie pomoże. odnosze wrażenie, że jestes przeciwnikiem rytów vip?
                czy sie nie mylę?
      • Gość: Z Re: do Z IP: 193.138.110.* 19.03.09, 10:54
        Ja Się tylko dowiaduję co to jest takiego spętanie itd. Jak działa itp. Właśnie
        wiem że Li nie poleca tego i już wiem jak taki ktoś spętany funkcjonuje że
        działa mechanicznie. Ja jestem na samym początki swej drogi czekania więc
        narazie cierpliwie czekam. No i z dnia na dzień coraz większe obawy że z tego
        nic nie będzie a to w związku z tym że pojawiła się "konkurencje" zresztą to
        chyba dla konkurencji mój związek się rozpadł a to boli i to bardzo :(( mam
        nadzieję że będzie OK...
    • Gość: Paulina nr tel. do Lilith IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:18
      Kochani, mam ogromny problem. Jutro umówiłam się z Lilith, ale niestety, wypadło
      mi coś b. ważnego !!! Niestety, nie wzięłam nr tel do. Lilith! Chciałabym jak
      najszybciej skontaktować się z Lilith bądź osobą, która organizuje jej
      spotkanie. Bardzo proszę, wyślijcie mi jakiś numer kontaktowy na adres:
      paulina.wirtek@wp.pl
      • Gość: mała Mi Re: nr tel. do Lilith IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:27
        Jak można nie wziąć nr tel do osoby, z która jest sie umówionym?? Btw. wybacz
        nie podaje czyiś nr. ;/
      • Gość: Paulina Re: nr tel. do Lilith IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:37
        Wiem, że popełniłam ogromny błąd. Byłam w 100% przekonana, że będę na spotkaniu,
        że nic się nie wydarzy. Wiem również, że nie podaje się nr tel. innych osób.
        Tylko nie wiem, co mam teraz zrobić? Tak b. chciałam podziękować Lilith za to,
        że mi tyle pomogła. Jak ja teraz wyglądam? Umówiłam się z nią, obiecałam, że
        będę, a tymczasem nie mogę przybyć!!! Boję się, co sobie Lilith o mnie pomyśli!
        Tyle mi pomogła, a ja nie przyjdę na spotkanie i nie podzikuję?!
        • elleshesie Re: nr tel. do Lilith 19.03.09, 20:47
          Gość portalu: Paulina napisał(a):

          > Wiem, że popełniłam ogromny błąd. Byłam w 100% przekonana, że będę na spotkaniu
          > ,
          > że nic się nie wydarzy. Wiem również, że nie podaje się nr tel. innych osób.
          > Tylko nie wiem, co mam teraz zrobić? Tak b. chciałam podziękować Lilith za to,
          > że mi tyle pomogła. Jak ja teraz wyglądam? Umówiłam się z nią, obiecałam, że
          > będę, a tymczasem nie mogę przybyć!!! Boję się, co sobie Lilith o mnie pomyśli!
          > Tyle mi pomogła, a ja nie przyjdę na spotkanie i nie podzikuję?!


          Wybacz, ale skoro sama nie poprosiłaś Lil o ten numer, to nikt nie ma prawa Ci
          go podać. Sorry, ale skąd mamy wiedzieć, czy naprawdę jesteś klientką Lil, a nie
          podszywającym się pod nią "trollem"?
          • elleshesie Re: nr tel. do Lilith 19.03.09, 21:01
            elleshesie napisała:
            Sorry, ale skąd mamy wiedzieć, czy naprawdę jesteś klientką Lil, a ni
            > e
            > podszywającym się pod nią "trollem"?

            To było teoretyczne stwierdzenie, które może dotyczyć każdego, kto chciałby
            zdobyć numer Lil (lub kogokolwiek innego) w taki sposób - przez forum.
            Wyjaśniam, bo zapewne zaraz ktoś się oburzy, że żadnym trollem nie jest, tylko
            prawdziwą, legalną klientką.:)
    • Gość: Paulina Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:40
      Błagam, niech mi ktoś pomoże!!!!
      • Gość: ;-))) Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 87.204.99.* 19.03.09, 10:45
        jak tylko sie z nia skontaktuje to jej powiem, ze ciebie nie będzie,
        napisz tylko na która godz. byłas umówiona?
        • Gość: Paulina Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:49
          Byłam umówiona z Lilith o godz. 10.00. Proszę, zapytaj ją jeszcze, czy może
          mogłabym np. o 9-ej przybyć?
          • Gość: Paulina Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 11:04
            A może Lilith mogłaby mnie przyjąć w sobotę o 11-ej - 12-ej?
            • Gość: ;-))) Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 87.204.99.* 19.03.09, 11:20
              przekazałam jej, że ciebie nie bedzie w pt. niestety nic więcej nie
              mogę juz zrobić tzn. zapytać się czy mozesz przyjść w innych godz.
              • Gość: Paulina Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 12:24
                Bardzo Ci dziękuję za przekazanie Lilith informacji, że mnie nie będzie. Bardzo
                żałuję, że nie mogę przybyć. Mam nadzieję, że ktoś inny skorzysta z mojego terminu.
          • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 11:08
            Wysłałem do Lil wiadomość Paulino, czekam na jej odzew.
            Pozdrawiam,
            M
            • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 19.03.09, 11:17
              czy u kogoś już się coś ruszyło? czy są już widoczne jakieś efekty?
              chociaż małe? błagam niech ktoś napisze. ja jestem załamana.
              • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 11:23
                U mnie minęło już 50 dni od rytu i jeszcze nie ma efektów, ale czym
                bliżej spełnienia rytu (myśle że to kwestia 2 - max.3 tygodni)jestem
                jakiś o to wszystko spokojniejszy :))) Tak więc nie łam się koli. Na
                pewno wszystko będzie ok!!!

                A ty ile już czekasz?
                • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 19.03.09, 11:32
                  ja czekam 3 tygodnie , ale od zrobienia rytu on przestał się ze mną
                  kontaktować. Lil mówi że ryt działa i mam się nie stresować ale boję
                  się. raz jestem zła, raz się cieszę i wierze że wszystko będzie ok a
                  teraz totalne załamanie. a ty? z tego co pisałeś masz termin na ok
                  20ego marca tak? co mówi ci Lil możesz napisać?
                  • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 11:49
                    Jutro się spotkam z Lil i się o wszystko dopytam "na żywo" U
                    mnie "coś" ma się ruszyć z końcem marca. Czyli już nie długo :)
                    Ja jak byłem na twoim etapie też miałem takie huśtawki nastrojów, to
                    jest normalne, więc się nie martw :)
                    • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 19.03.09, 12:04
                      dziękuję ci. chciałabym bardzo żeby się nam wszystkim udało. daj
                      znać jak się ruszy u ciebie. to jest już kwestia paru dni. ja mam
                      termin na koniec kwietnia dopiero.
            • Gość: Paulina Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 12:27
              Bardzo Ci dziękuję:-)
    • Gość: Paulina Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 12:29
      Kochani, ja muszę lecieć do pracy. Niestety, nie mam tam internetu. Będę w domu
      około 23-ej. Gdybyście się dowiedzieli, że Lilith wyraziła zgodę na zmianę mojej
      godziny, proszę, dajcie mi znać.
    • Gość: g1 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 19.03.09, 19:04
      ja juz nic z tego nie rozumiem,
      co jesli ma sie kontakt z ex partnerem?co jest wtedy sygnalem
      dzialania rytu?
      jesli moj ex ma teraz partnerke,czy sprawa jest z gory
      utrudniona,lub przegrana?
      w jakim celu jest oczyszczanie szalwia domu?
      i co lil robi,jesli ryt sie nie spelni?
      • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 19.03.09, 19:08
        Gość portalu: g1 napisał(a):

        > ja juz nic z tego nie rozumiem,
        > co jesli ma sie kontakt z ex partnerem?co jest wtedy sygnalem
        > dzialania rytu?
        > jesli moj ex ma teraz partnerke,czy sprawa jest z gory
        > utrudniona,lub przegrana?
        > w jakim celu jest oczyszczanie szalwia domu?
        > i co lil robi,jesli ryt sie nie spelni?

        Właśnie po co oczyszczanie szałwią??? a co jak ktoś nie oczyści domu szałwią to
        co nie będzie działać hmmmmm oto jest pytanie????????
      • Gość: Z Była mowa o spętaniu podsumowanie... IP: 193.138.110.* 19.03.09, 19:09
        Autor: Gość: katii.katii IP: *.chello.pl 14.03.09, 14:44
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz
        Lili , już wypowiadała się na temat połączenia rytu na konkretną
        osobę z spętaniem. Czyni się to, gdy przypadek jest naprawdę trudny.
        Spetanie dodaje wigoru sytuacji.Osobnik wykonuje pewną czynność w
        określony sposób w np. w określonym czasie. Połącznenie tych dwóch
        rzeczy jak Lili napisała efekt do około miesiąca - widoczny. Ale nie
        wiem czy to połączenie to "pewnik"-bo ktoś zadał tu takie pytanie.
        Tak jak udany ryt, tak i spętanie się odwołuje , jeśli dobrze
        pamietam.

        Autor: Gość: Z IP: 193.138.110.* 14.03.09, 16:35
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz
        Ok poczekamy może Lilith odpowie ale by nie musiała specjalnie się zastanawiać
        nad naszymi pytaniam robię podumowanie.

        1.Czy jak coś się nie uda (hipotetycznie) to czy osoba spętana nadal będzie
        wykonywać określone czynności?
        2.Urok na konkretną osobę zawsze działa czy spętanie też zawsze?
        3.czy osoba spętana zawsze pamięta co robi czy jej działania są mechaniczne?
        4.Osoba źle traktowana oczywiście odejdzie kto by nie odszedł. Ale taka
        zauroczona odchodzi i co dalej urok działa a czy ta osoba myśli o rzucającym
        urok??

        Re: Spętanie Podsumowanie
        Autor: lilith666_vip 15.03.09, 00:04
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz
        1.tak
        2.tak ( wyjatki niski procent)
        3 mechaniczne
        4.i tak nie moze odejsc . nie moze nic nie czuc

      • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 19.03.09, 19:11
        Ja też mam kontakt z ex partnerką Oczyszczanie szałwią domu robimy po
        to aby podczas rytuału był lepszy przepływ energi. A jeśli partner
        twój ma kogoś to stosujemy na nią spetanie aby od niego odeszła.
        Bodajrze jak sie nie spełni to powtarza wszystko od nowa
        • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:13
          nie spetanie, a klatwe. z tego co pamietam
        • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:18
          Nie trzeba robić spętania żeby ktoś odszedł.Robi się je jak jest
          potrzebne.
        • Gość: kxx Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:20
          w jaki sposób się oczyszcza dom szałwią?
          • Gość: div klatwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:22
            mam pytanie odnosnie klatwy - ktos tu pisal, ze podzialala po
            miesiacu i dziewczyna chlopaka zniknela.

            po jakim czasie dziala taka klatwa jak mowi Lili?
            i jakie sa objawy?

            prosilabym bardzo o podpowiedzi:)
          • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:23
            Temat ciągnięty bez sensu.Zaraz znowu ktoś przyjdzie i będzie pisać
            o spętaniu zamiast poczytać wcześniejsze wypowiedzi w wątku.Nie ma
            po co drążyć tematu, Lilith doskonale wie co robi i wasze rozmowy
            nic nie wnoszą a tylko sieją zamęt i panikę wśród czytających.Skupmy
            się lepiej na temacie wątku, czyli samopoczuciu;)
          • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:32
            kupujesz szałwię w torebkach, wysypujesz do jakiego naczynka (ja
            zużyłam jakieś 7-10 torebek) i podpalasz. kłopot w tym, że
            cholerstwo nie chce się palić za bardzo. toteż ja dodałam kilka
            kropel subst. łatwopalnej (może to być podpałka do grilla, jakiś
            alkohol-wtedy dość szybko sie zapali). ja chodziłam po mieszkaniu i
            okadzałam tym dymem. każde pomieszczenie po kilka minut, razem
            jakieś 30-40.
            oczyszczanie jest też związane z tym, że jednak (legba-brokur-osoba,
            która wykonuje ryt) w trakcie wykonywania cięższych rytów odwołuje
            się do sił, że tak powiem, niezbyt czystych :p oczyszczasz po to
            więc, żeby jakiś demonek się nie zadomowił u Ciebie w domu :)
        • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 19.03.09, 19:22
          Ja będę miał wykonane spetanie i urok na konkretną osobę z która mam
          kontakt ale ktoś mieszał jej w głowie i cieszył sie z naszego
          nieszczęścia niechce o tym sie rozpisywać bo strasznie mi ciężko na
          sercu jest Wiem tylko ze w lil nadzieja
        • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 19.03.09, 19:25
          Czyli szałwia jaet po to by był lepszy przepływ energii no ok to my rzucający
          oczyszczamy mieszkanie lub nie no powiedzmy że ktoś nie oczyścił to u nas jest
          lepsza energi i na nas to mocniej działa. A co z drugą stroną czyli naszymi
          utraconymi miłościami on przecież nie oczyszczają mieszkań to co energia ma
          słabszy przekaz????
          • Gość: kxx Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:33
            proszę napiszcie w jaki sposób się robi to oczyszczenie z tą szałwią
            • Gość: Ash spójrz do góry :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:38
              looknij na trzeci post do góry - opisałam dość dokładnie :)
          • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 19:35

            "mieszkanie okadza sie szałwia gdyz to nie spowoduje energetycznych wibracji
            w innych dziedzinach zycia ;)"

            :))
            • Gość: kxx Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:38
              Bardzo,bardzo dziękuję za odpowiedź.
              • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:55
                a ja wam powiem że mam jakieś dziwne przeczucia i obawy :/ nie wiem
                dlaczego :/
                • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 19.03.09, 19:58
                  A jakie to przeczucia Sylwio?
                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:01
                    ze to wszystko diabli wzielo i ze sie nie uda - normalnie czarne
                    mysli ale mimo wszysttko mam nadzieje :)
                    • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 19.03.09, 20:06
                      Takie myśli że to g... da to i ja mam cały czas jest mała nadzieja ale wciąż ta
                      sama myśl że to się nie uda że już nie będziemy razem. stąd myśli o spętaniach
                      itd echhh. :((((
              • Gość: g1 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 19.03.09, 19:56
                u mnie z samopoczuciem dziwnie sie zaczelo,poniewaz jeszcze nie
                wiedzialam kiedy ryt bedzie robiony (myslalam ze za 2tyg) a juz
                zaczelam miewac dziwne nastroje,jak kobieta w ciazy,zaczelam
                sluchac "jego" muzyki,bardzo podswiadomie.potem okazalo sie,ze
                wlasnie w tym czasie byl robiony ryt,czego w ogole nie bylam
                swiadoma.od tamtej pory wahania nastrojow,choc myslalam,ze to mnie
                nie dotknie,on tez inaczej zaczyna sie zachowywac choc to dopiero
                tydzien.jest lagodniejszy,chce czesciej rozmawiac,nawet chce
                przyjechac w odwiedziny do dziecka,co rzadko mu sie do tej pory
                zdarzalo.ciezki mam przypadek,wiec miejmy nadzieje,ze sie uda..
                • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:10
                  ja tez to zaobserwowalam - ze czesciej sie kontaktuje. lagodniej niz
                  zwykle, ale czasem tez i natarczywie, napastliwie. ale dzis
                  widzialam ze jego obecna wstawila niedawno nowe fotki. przy czym on
                  ciagle mowi ze "zobacze i moge byc pewna" ze cos nas polaczy...ale
                  ja wole czyny, nie slowa. wiec dzis jak zobaczylam te fotki (mimo iz
                  byly ze stycznia) to sie rozplakalam i tak leca mi lzy do teraz :/
    • Gość: g1 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 19.03.09, 19:23
      nie jestem pewna,ale w moim przypadku lil nie robila spetania ani
      klatwy na nia (nie brala zadnych jej danych wiec chyba raczej na
      pewno)..poniekad widze mala zmiane w relacjach z ex,chociaz minal
      dopiero tydzien
      myslalam jedna,ze urok odpowiedni zrobiony dziala "prawie" zawsze
      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:32
        g1, ja też mialam tydzien temu:) jak Twoje samopoczucie? masz juz
        jakies wahania itp?
        bo ja tak:/
        i jeszcze... jak twoj ex? bo ja tez mam kontakt z moim i raz jest
        taki napastliwy a innym razem slodki. ale to dopiero tydzien. i nie
        wiem co mu chodzi po glowie:/
        • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 19:53
          Ja też jestem tydzień po rycie ale ja nie mam żadnych objawów nic nie wiem
          kontakt z byłą mam ale taki nijaki jak zawsze ciekawe czy ryt działa?? :(
          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:03
            a ja mam wlasnie co noc dziwne sny (nie wiem skad w mojej glowie
            takie pokrecone historie), ogolnie humor dobry, chociaz dzis nie
            jest dobrze od popoludnia, cos we mnie wstapilo, placze, leze
            zwinieta w klebek i watpie we wsio
            • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 20:08
              Gość portalu: div napisał(a):

              > a ja mam wlasnie co noc dziwne sny (nie wiem skad w mojej glowie
              > takie pokrecone historie), ogolnie humor dobry, chociaz dzis nie
              > jest dobrze od popoludnia, cos we mnie wstapilo, placze, leze
              > zwinieta w klebek i watpie we wsio

              Możliwe że to działanie rytu to może ja powiem tak prze rytem miałem doła a od
              kilku dni jest mi wszystko jedno dlatego myślę że to nie działa nie mam snów
              pokręconych czy realistycznych ja nic nie wiem :((
              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:12
                ale wiesz co, ja pierwsze kilka dni po rycie tez mialam wszystko
                gdzies. po prostu mi "zwisalo". nie moglam spac, tylko tyle. i po
                kilku dniach jak mnie trafilo, jak zaczelam snic... mniej wiecej od
                niedzieli mam tak jak mowie. ponoc to indywidualna sprawa, takze sie
                nie martw:)
                • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 20:20
                  Ja miałem robione 11 marca ja cały czas o niej myślę i się zastanawiam czy ona
                  o mnie też myśli wczoraj z nią rozmawiałem przez tel a rozmowa taka ni jaka
                  mamy ze sobą kontakt byle jaki ale jest dlatego cały czas o niej myślę a od
                  wczoraj mam wszystko gdzieś jakoś tak i myśli że to się nie uda itd. Wiem że
                  koło niej pojawił się ktoś i że ona jest nim zafascynowana tak się pochwaliła
                  swojej koleżance a koleżanka mnie :(((
                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:28
                    czyli jednak nie masz wsiego gdzies, jesli masz dola, to raz.
                    dwa - jestem strasznie ciekawa szczegolow klatwy. jesli wiesz kim
                    jest ten chlopak ktorym sie zafascynowala i bylaby taka koniecznosc,
                    to pewnie Sabina by ci zaproponowala wlasnie klatwe.
                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:28
                    a dostaliscie juz paczki?
                    • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 20:36
                      Wiesz Sabina sprawdzała w kartach czy jakoś tak czy ona ma kogoś bo jej to
                      sugerowałem. wyszło że nie nie ma nikogo. Po jakimś czasie się dowiedziałem zto
                      się mocno rozwija to ponownie mówiłem o tym Lilit to było przed rytem
                      sprawdziła i ponownie wyszło że jeszcze nikogo nowego nie ma wiem że się koło
                      niej kręci jakiś typ chyba znam jego dane itd. No nie mam wszystkiego gdzieś bo
                      mi naprawdę na niej bardzo zależy

                      Ja paczki jeszcze nie dostałem.
                  • Gość: Katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 19.03.09, 20:38
                    Oj kochani, jesteście na samym poczatku.Wasze nastroję będą się
                    zmieniać z tygodnia na tydzień. Ciezko zacznie być dopiero po 5
                    tygodniu czekania.Bo, to taki czas, gdy powinno się troszkę dziać.
                    Chyba,że będziecie w tej grupie szczęśliwców,że po 3 tyodniach
                    będziecie mieli swoje upragnione szczęście.Czego czywiście życzę :)
                    Lili wie co robi, więc trzeba być dobrej myśli, nawet gdy...
                    przyjcie zwatpienie.....a nie raz , ani nie dwa będzie tak. Ale
                    kazdy z Nas to przechodził i przechodzi dalej , tylko już na innym
                    etapie.....
                    • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:45
                      Katii, dziekuje za slowa otuchy :) pewnie dobrze wiesz jak dobrze
                      jest takie czytac w chwilach zwatpienia... Tobie rowniez zycze
                      powodzenia i szczescia, bo sledze Twoje wypowiedzi i trzymam
                      kciuki:) !!

                      hmmm wiesz Robercik, nic dziwnego, ze Lili wychodzilo w kartach ze
                      nie ma nikogo. bo wlasciwie nie ma, on sie tylko kreci. ale tak jak
                      mowi Katii - Lilith wie co robi, wiec uszy do gory, wszystko przed
                      nami. Dopiero tydzien, a my juz panikujemy:)
                      • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 21:41
                        Gość portalu: div napisał(a):

                        > Katii, dziekuje za slowa otuchy :) pewnie dobrze wiesz jak dobrze
                        > jest takie czytac w chwilach zwatpienia... Tobie rowniez zycze
                        > powodzenia i szczescia, bo sledze Twoje wypowiedzi i trzymam
                        > kciuki:) !!
                        >
                        > hmmm wiesz Robercik, nic dziwnego, ze Lili wychodzilo w kartach ze
                        > nie ma nikogo. bo wlasciwie nie ma, on sie tylko kreci. ale tak
                        jak
                        > mowi Katii - Lilith wie co robi, wiec uszy do gory, wszystko przed
                        > nami. Dopiero tydzien, a my juz panikujemy:)

                        Masz rację div dopiero tydzień a my tu już narzekamy czekajmy może
                        będzie OK :))
    • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:44
      a u mnie chyba zaczyna działać ten łańcuszek szczęścia, który Lil
      dodawała do późniejszego rytu. euforia, poczucie siły, że mogę
      wszystko.czekam i wierzę. traktuję to jak oczywistość. taka mała
      afirmacja :)
      • Gość: katii. katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 19.03.09, 21:36
        U mnie raczej wszystko ustało. Oczywiście jedynie to co się dzieje,
        to natłok teraz mysli związanych z nim.Nawet przestał mi się już
        śnić.Po drugi lekkim krokiem wchodzę w okres ostatniego miesiąca.
        Zobaczymy jak to wszystko będzie. Na obecną chwilkę nic zupełnie nie
        wskazuje, aby miało się ruszyć, choć podobno ma się niebawem tak
        stać :) No ale pożyjemy zobaczymy. Trochę Nas jest jeszcze
        oczekujących z stycznia a tu już są nowe osoby z marca.Więc poszła
        kolejna "tura", ma kto Nas zastąpić ;) My swoje już wyczekalismy i
        jeszcze chwilka dzieli od radości.. Oj ile bym dała, aby tu napisać.
        Udało sie !!!! ale czekam cierpliwie :)
        • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 21:40
          napiszesz :) co wiecej, bedziesz nam pisac "wierzcie" :D tak jak
          wczesniej pisali Ci z grudnia... i kreci sie koleczko:)
        • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 19.03.09, 22:02
          kati napewno napiszesz że się udało. No to czekamy na wpis :))))
          • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 20.03.09, 05:10
            A ja sobie czekam na wykonanie rytu został jeszcze tylko tydzień i
            nawet dziwnie się czuję jestem spokojny już i czym bliżej daty tym
            bardziej spokojny jestem aż sam sobie się dziwię:) Nic kończę lecę
            dopracy odezwę sie jakbede już w kraju to już za około 14h
            Pozdrawiam wszystkich na forum :)
            • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 20.03.09, 08:12
              wcześniej ktoś zapytał Lilith na forum czy wszystkie ryty ze
              stycznia i lutego wyszły. Lil odpowiedziała że nie, więc tym którym
              powiedziała że ryty działają nie mają się w sumie czym martwić tylko
              czekać na spełnienie. a ja i tak się martwię. czekam z
              niecierpliwością aż ktoś z wcześniejszego terminu napisze że wyszło.
              wcześniej jak czytałam wpisy z grudnia to nie było ani jednej osoby
              która napisałaby że ryt się nie sprawdził. teraz czas na osoby
              styczniowe. ja miałam ryt robiony pod koniec lutego.
              • Gość: :P:P:P itd. Re - Gość: ;-))) 19 IP: 193.151.48.* 20.03.09, 09:21
                "Ja uważam że są przypadki łatwe, trudne, i niewykonalne:)
                odnosząc sie do twoich słów, przypadki niewykonalne??? Lilith od
                razu wie, ze cos sie nie da? co to sa za przypadki "niewykonalne"?"

                Przypadki niewykonalne to takie w których może nam pomóc tylko siła
                wyyyższa...Hmmm bo np., według mnie prawdziwej miłości nic nie jest
                w stanie zniszczyć, żadna magia, ponieważ miłość jest w sercu.
                Jeżeli osoby naprawdę się kochają, szczerze, nie ma szans...

                Ale oczywiście to jest mój podział :)
                • Gość: qq Re: Re - Gość: ;-))) 19 IP: 87.204.99.* 20.03.09, 09:41
                  zręczną manipulacją można doprowadzić do wszystkiego, sama byłam
                  świadkiem czegos takiego. można kims zawłądnąć, wierz mi. ale jak
                  świat światem to sie kiedyś odbije na tych profesjonalnych
                  spryciarzach. a miłość tam była z pewnością prawdziwa i to nie
                  podlega dyskusji. zresztą do Lilith też zgłaszają się osoby, które
                  chcą rozbić innych związki. Wszystko można! Lilith jest tylko
                  narzędziem, ona nie ocenia ani nie umoralnia. Należy miec tylko
                  nadzieje, że jak się było jako pierwszy klient jej, to jak ktoś
                  ewentualnie coś by na nas chciał zrobić to ona odmówi.
              • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 20.03.09, 11:46
                Styczeń luty nie wszystkie wyszły a kiedy się dowiedzieliście że nie wyszło
                kiedy Lilith was informowała o tym że coś się nie udało??????
                • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 20.03.09, 11:54
                  po 5 dniach ryt jest widoczny w kartach.
                  • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 20.03.09, 12:26
                    po 5 dniach widoczne w kartach to napewno Lilit to sprawdza czy idziecie na
                    własną rękę ro jakiejs tarocistki??
                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 12:28
                      Lilith to sprawdza :)
                    • Gość: koli Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.infocoig.pl 20.03.09, 12:30
                      zawsze Lilith wszystko sprawdza i mówi wtedy.
                      • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 20.03.09, 12:36
                        OK dzięki za Info :)
              • elleshesie do Koli 20.03.09, 12:59
                Gość portalu: koli napisał(a):

                > wcześniej ktoś zapytał Lilith na forum czy wszystkie ryty ze
                > stycznia i lutego wyszły. Lil odpowiedziała że nie, więc tym którym
                > powiedziała że ryty działają nie mają się w sumie czym martwić tylko
                > czekać na spełnienie.

                Koli, a możesz napisać, w którym temacie Lil to pisała? Możesz podać linka do
                wypowiedzi?
                • Gość: koli Re: do Koli IP: *.infocoig.pl 20.03.09, 13:16
                  na tym forum zobacz sobie wpisy z dnia 14-03-2009. są pytania i
                  odpowiedzi Lilith.
                • Gość: katii.katii Re: do Koli IP: *.chello.pl 20.03.09, 13:21
                  Jedynym rytem z tego co wiem i daje 100% pewność i bez znaczenia jak
                  trudny jest przypadek, to ryt Vip. Jednak tylko nieliczne osoby stać
                  na coś takiego.Ponieważ cena jest bardzo wysoka.Co jest plusem w tym
                  rycie ,że nie męczymy się długo oczekując, a zaledwie góra do 6
                  tygodni. Ryt jest bardzo silny i z tego co wiem , trzeba się bacznie
                  zastanowić nad siłą swojego uczcuia względem wybranej osoby, bo to
                  już jest ryt na całe życie...Po drugie ryty zwykłe , też są bardzo
                  silne. Lili, również opisywała co jest wynikiem nieudanego rytu.Ale
                  jak sama powiedziała , jesli ryt się jest negatwywny , to szuka się
                  przyczyny i robi się nowy.Dlatego zawsze trzeba pisać tak sądzę
                  dokładnie sytuację w jakiej się znajdujemy i w jakiej sytuacji
                  znajduje się Nasz wybranek lub wybranka ( jeśli mamy takową wiedzę).
                  Bo inaczej to szkoda pracy Lili i Naszego wyczekiwania.A ryt
                  sprawdza się po upływie 5 dni z tego co pamietam.
                  Nie ma się czego bać, skuteczność to 95% , negatywy to 5%. Więc nie
                  jest tak żle :)
                  • Gość: koli Re: do Koli IP: *.infocoig.pl 20.03.09, 13:32
                    ja chciałabym żeby już się coś ruszyło. cokolwiek. ale jeżeli ryt
                    działa to już nie ma możliwości że się nie spełni?
                  • Gość: qq Re: do Koli IP: 87.204.99.* 20.03.09, 13:52
                    czy jest tu ktos kto mial ryt vip i moze opowiedziec o swoim
                    samopoczuciu w oczekiwaniu na spelnienie go. czy ma takie same
                    odczucia jak os. po standardowych rytach. czy to jakos inaczej
                    wyglada. dziekuje.
                    • Gość: katii.katii Re: do Koli IP: *.chello.pl 20.03.09, 17:30
                      Na wypowiedzi Vip-ów nie masz co liczyć na tym forum. Przechodzą tak
                      samo wszystko, jak my.Jedynie ich czas jest połowa tego co Nasz na
                      oczekiwanie i zawsze mają pewniaka :) chyba ,ze jest ciąża, ktoś już
                      o tym pisał.Z osobami , na których został zastosowany Vip, uczą się
                      od nowa mieć własne zdanie, ponieważ stali się ulegli. To wszystko.
                      Była tu raz dziewczyna, która mówiła, jak jej mąż teraz się
                      zachowuje.
                      • Gość: he Re: do Koli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 17:34
                        a jaka jest cena rytu vip? orientujecie się?
                        • Gość: Z Re: do Koli IP: 193.138.110.* 20.03.09, 18:18
                          Ryt Vip cena to już jest w tysiącach liczona...
    • Gość: śnieżynka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 212.76.40.* 20.03.09, 15:51
      czy w końcu ktoś z tego forum z oczekujących spotyka się dzisiaj wieczorem (pewnie również z Lilith)?
      • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 18:22
        wczoraj miałem zlewkę a dziś mam doła bez sensu :(((
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:29
          ja z kolei od kilku dni mam czarne mysli :/
        • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 18:30
          ehh.. lepszy dół niż kilkudniowa agresja ;p
          • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 18:40
            czy u kogos cos ruszylo? nie mam od jakiegos czasu dostepu do kompa, a tym
            samym do forum. i nie jestem w temacie ;(
            u mnie nic.
          • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 18:42
            magic7_84 a Ty masz agresję. Ja to właściwie nie wiem co mam hmmm mam jedną
            myśl to wszystko się nie uda........:(
            • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 18:52
              z pewnością to wahania nastroju :) raz uśmiech, za mała chwilę złość i
              wątpliwości ... cóż coś za coś ;)

              Witaj Aniołku !! Martwiłam się co z Tobą ;)
              • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 20.03.09, 19:11
                Kochani dacie radę : złość, gniew,śmiech, płacz, wiara , brak wiary
                to już norma. U mnie już nawet tego nie ma, jedynie strach , bo
                okres już maleńki mi został a tu nic :(..... tylko cisza i cisza.
                Ehhh....
                • Gość: M Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 21:11
                  a ja tęsknię nie wiem za czym, płaczę i jak widzę zakochanych to mi strasznie
                  źle i smutno
    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 21:58
      ahhh wiecie co zaraz wyjde z siebie :) nie dosc ze nie mam z nim
      kontaktu zadnego to jeszcze od kilku dni nie ma go na gadu :/ mam
      zle przeczucia ze on wrocil do tej dziewczyny albo cos ;/- wiem ze
      to glupie ale kurcze rozne skojarzenia chodza czlowiekowi po glowie
      • robercik.0 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 22:10
        No a ja się właśnie dowiedziałem podstępem że moje przypuszczenia
        były w 100% słuszne zostawiła mnie dla innego i ta znajomość się
        mocno rozwija no to już dupa u mnie się nie uda :((( jeśli to śilne
        uczucie to wszystko traci sens :(((((((
        • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 23:03
          Jeju... dlaczego zakładacie, że sie nie uda?? Poczekamy , zobaczymy ;) Ewidentnie sami się nakręcacie ... Gdzie Wasz optymizm??
          Robercie wiesz co?? mam ochotę Cie trzasnąć... hehe:p zacytuję Sabinkę " bądź grzeczny i poczekaj " ;D

          P.s mam nadzieję, że się nie gniewasz, na prawdę sądzę ze należy wyzbyć się czarnych scenariuszy bo w niczym nie pomagają a tylko wszystko komplikują . głowy do góry w końcu możemy tylko zyskać !!

          Dobranoc :)
      • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 23:11
        Ja też się martwię ... w marcu już powinno coś się zadziać między mną a moim
        byłym (w kwietniu mamy "chodzić za rączkę"), a tymczasem ... nic się nie dzieje!
        Już jest koniec marca. I jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że mogłoby dojść do
        spotkania albo telefonu. Czy jest możliwe, by wróżba się nie spełniła i w marcu
        nic się nie zadzieje? Czy komuś, wbrew wróżbie, przesunął się termin spotkania
        albo powrotu?
    • kiciusia1366 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 20.03.09, 23:28
      HEJ KOCHANI!!! TAK CZYTAM I CZYTAM I WRESZCIE POSTANOWILAM "COS" TEZ
      NAPISAC...RYT NA KONKRETNA OSOBE MIALAM 28.01. I NARAZIE NIC:( ALE
      ZAUFALISMY LIL I TYLKO JA MAMY WIEC WSZYSTKO MUSI BYC OK I PO NASZEJ
      MYSLI!!! NIE WOLNO SIE PODDAWAC I TEZ MAM KOSZMARNE DNI NIEKIEDY PO
      PROSTU CHCIALABYM Z TYM WSZYSTKIM SKONCZYC, ALE WTEDY ZAWSZE
      SOBIE "MOWIE", ZE I TAK WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE I SPELNI SIE
      MARZENIE, KTORE POWIERZYLAM NASZEJ KOCHANEJ LIL...POZDRAWIAM
      SERDECZNIE!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka