Kilka dni wcześniej wyciągnełam karty, na mój problem podstawowy. Zadałam pytanie : Co powinnam robić, jak powinnam postępować, alby kogoś poznać, pozbyc się dreczącej samotnosci?
1. Karta podstawowa- 8 mieczy - tu się zgadza, zasklepiłam się w jakiejs przestrzeni, własnych myslach, które mnie jakos trzymaja w przekonaiu, ze się juz nic nie uda, ze kiedys poszło zle i ze schemat się powtórzy, ale karta mówi, ze więzy są słabe i moge wyjsc z tego, jak bede chciała.
Niby chce, a jednak jakos nie mogę

2. Karat ostrzegająca- Rycerz Kielichów- jakbym miała się wystrzegac zbyt pochopnemu uwierzeniu, jak ktoś bedzie mi wydawał sie romantyczny, miły, jakbym miała bardziej kierowac się rozumem niz uczyciami?
3. Praktyczna wskazówka- Rycerz Buław- jakbym miała bardziej aktywnie, czynnie zabrac się do działania, ale jednak z rozsadkiem, praktycznie. Niby tak robie, medytuje w tej swojej głowie co jest dla mnie dobre, ale nie wiem, czy nie przesadzam i nie dziele włosa na cztery.
4. Co by było gdybym nic nie robiła- As Kielichów - no rozumie, cały czas będe chciec, ale cały czas będe na poczatku tej swojej drogi, pozostaną pragnienia i marzenia.
5. Wyjscie na zewnatrz - 7 mieczy - czy to oznacza, ze aby osiagnąc swój cel powinnam się posunąc do podstępstwa, fortelu, nieczystej zagrywki, posłuzyc się przebiegłoscią, schowac na chwile serce, a nie podawac na dłoni? A czy to się nie odwróci przeciwko mnie? A może wzyczajnie nie powinnam od razu pokazywac swoich prawdziwych dobrych intencji?
6. Bliska przyszłosc - As monet - czyli bedzie okazja, dana mi, tylko, jest to as, wiec poczatek, realny, namacalny.
7. Czego się nie spodziewamy - Kochankowie - w mojej talii to para, chociaz czesto traktuje jajak karte wyboru, wiec albo bedzie szansa na uczucia, albo stane przed wyborem, może dotyczacym działania, jakas okazja sie pojawi?
8. To się nie zmieni - Królowa Monet - czesto ta karta wychodzi mi w podobnych kontekstach- wiedze to jako siebie, straszną stapającą twardo po ziemi realistkę, która w głębi serca tęskni za uczucie, ale góre biorą praktyczność i przedsiębiorczosc. Straszne cechy, przeszkadzają mi w zawieraniu znajomosci ;/
9. Nad czym warto się skupic - 6 monet- nie wiem, czy więcej powinnam dawac z siebie innym? Czy uwazac kto jest dookoła mnie i jakie są jego intencje, wydaje mi się, ze aktualnie większych wrogów nie powinnam miec, ale wiem, ze nic nie robiac tez mozna sobie napytac biedy.
10. Jak moje działania wpłynana innych- 10 mieczy - czyzby moze dazenie do zadowolenia z własnego osbistego zycia miały wywołac u kogos poczucie porazki, kleski? Moze tak byc w odniesuieniu do mich najblizszych, oni juz sie czuja pokrzywdzeni, szczególnie moja mama, ze chce zyc swoim niezaleznym zyciem, a nie ciagle wspólnym. Bolesnie to przechodzilismy, mimo, upływu bardzo długiego okresu czasu, mam wrazenie, ze ciagle gdzies się kotłuje.Nie jest lekko, ale to pokłosie moich błedów z przeszłosci.
11. Niewykorzytane szanse - 5 buław- nie przypominam sobie, zebym w ostatnim czasie miła jakąs okazję, której nie wykorzystałam, szansa w rywalizacji? we współpracy z kimś ? Nie wiem o co może chodzic? Moze kiedys jeszcze do tego wróce.
12. Sedno sprawy- 6 buław- no jasne, ze chciałabym wyjsc z tego wszystkiego zwyciesko, p[odniesc wysoko czoło i cieszyc się z osiągnięc, karta jakby mówi, ze tak bedzie, ze w koncu odniose sukces w zamierzeniach.
13. Karta nowych poczatków - Arcykapłanka - tak poczatek drogi, znany i nieznany, inny.
Kidys z talii losowałam sygnifikator dla siebie, mimo, ze potem juz go nie uzywłam, to był Mag.
Jakby ktos przeczytał i dołączył swoją interpretację, będe wdzięczna, mysle, ze ja się gubie w znaczeniu i przekazie kart.
Na razie nie zadaje nowych pytań kartom, musze popatrzec chwilę na to co tutaj wyszło, a moze ktos pomoze mi na to jeszcze spojrzec z innej strony.
Pozdrawiam miłego weekendu.
2bieguny, nawet ten nick oddaje moją zawiłosc