Dodaj do ulubionych

Wątek wymiany wiedzy :-)

17.10.10, 12:40
Zawsze ciekawi mnie jake historie, przemyślenia macie na temat mężczyzn, kobiet, pracy, ludzi spod danego znaku zodiaku. Angdoty, historie moga wiele rozjaśnić. Wątek ma służyć wymianie wiedzy. Twierdzisz, że kobiety są głupie, albo przebiegłe, napisz dlaczego. Nie ma sensu w życiu nic realizować, nic się nie spełnia? Może i nie ma, może ci którzy zarabiaja krocie na pozytywnym myśleniu sami tego nie potrafią. Przyjaźń męska nigdy nie kruszeje, facei są solidarni, a kobiety nie..Skaramentale pytanie w tym wątku to Dlaczego...Wywiady też możecie między soba przeprowadzać smile
Obserwuj wątek
    • faucon6 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 14:02
      Oj kobiety nie sa przebieglewink. Nauczyly sie glosno mowic co mysla.

      I coraz czesciej mowia nie.

      Co ciekawe mam wrazenie, ze szukaja zwiazkow monogamicznych, ale juz nie boja sie tak rozwodow, zerwan, samodzielnosci. Kiedys nie mialy takiego prawa decydowania o sobie. To jest ekscytujace. Ale jednoczesnie...

      a wy co myslicie o zdradach, zwiazkach?

      Przede wszystkim nigdy nikogo nie ocenialam, bo mialam burzliwa przeszlosc. Moze nie az tak burzliwa, ale cos tam przeszlam. Przez to nie osadzam siebie i przyjaciol. Kazdy uwarzam moze szukac wlasnej drogi, ale to nie fair krzywdzic partnera wiec jestem przeciw zdradzie.

      5 numerologiczna, byczek z wenus na ascendencie
    • ma_ewa01 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 14:07
      Tak ad hoc, moze być to trudne. Ale przy okazji wątku Ivany wynikł problem taki : na ile prezentowanie swojego zdania w czyimś wątku jest krytyką lub osądem, a na ile nie związaną z nim prezentacją własnych poglądów. Uwazam, ze czyjś wątek, karty, intrepretacja itp nie powinny być okazją do wyrażania swojego zdania na temat postaw, dgyż stają sie automatycznie oceną.
      MOzemy tutaj pogadać o wierności, trójkątach, zdradach, miłości, umowach partnerskich itp bez zwiazku z czyjąś konkretną wróżbą albo interpretacją.
      No to rzucam hasło :
      Czy wróżkę obowiązuje bezwzględny zakaz wyrażania swojej prywatnej opinii nt działania klienta? Czy są moze jakieś odstępstwa od tej zasady.
      To zacznę:

      Ja nie widze w takim m momencie uzasadnienia dla wyrażania własnego zdania na temat działań klienta. Jeśli mnie cos bulwersuje lub zniesmacza - odczytuję to jako wyraz nieuporania sie z własnymi zranieniami, nieuporządkowania swoich relacji, emocji lub zachowania urazy do kogoś. Wróżaca osoba powinna z czystym, nieoceniającym sercem przystępować do wróżby- to ma być pomoc, pokazanie działania i skutku, a nie projekcja na klienta własnych negatywnych doświadczeń. Nie mozemy za klienta przeżywać zycia, to jego wybory, jego los. Jesli robi coś, co wydaje się nam nieucziwe lub niegodne, to dopóki nie pozbędziemy się takich odczuć, nie powinniśmy sie chyba zajmować pomocą innym a w szczególności wróżeniem z tarota.
      Nie łudzmy się , nie przyjdą do nas niebiańskie anioły żeby śpiewać z nami w chórze ku wzajemnej chwale i adoracji...
      Uf...
      Zapraszam do dyskusji
      Msmile

      • faucon6 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 14:28
        A ja jestem zatym, zeby swoje zdanie zachowac dla siebie.

        Jesli nie zgadzasz sie z klientem, poki nie jestes zawodowa wrozka - masz mozliwosc - odmow wrozby.

        Nie lubie ludzi ktorzy umoralniaja. Nie wiem czemu, moze za dlugo chodzilam do szkoly, ale mnie to przeszkadza.
        Mam wrazenie, ze jesli jestem bardzo przeciw, gotuje sie we mnie, to moje emocje wyjda na jaw w podawanej wrozbie.

        moja kolezanka chciala jechac za granice do poznanego przez internet faceta. Ja na karty patrzylam w ten sposon, zeby zobaczyc, czy nic sie jej nie stanie, jak sie rozwinie sytuacja - dlugo myslalam, bylam za wyjazdem.
        Pamietam jednak jak karty podalam na innym forum plus jej historie od razu zaczelo sie po co ona tam jedzie i co jej sie moze stac. Wiem, ze to bylo kontrowersyjne, wiem ze to moze byc niebezpieczne...ale nic sie takiego nie stalo. Po roku znajomosci zareczyli sie. Ona czesto do niego jezdzila, znala jezyk. On przyjezdzal do niej. Nic sie nie stalo. Ale na forum sie gotowalo...

        I mnie tez wiele razy umoralniano po 3 kartach, nie znajac mojej historii czesto wysnowajac dziwne wnioski...na przyklad wtedy bylam jeszcze dziewczynka, a mowiono ze jestem wcielonym diabelkiem. Wiec jakos dziwnie sie to czytalo, tlumaczylam to sobie na wlasny jezyk...

        mozna doradzic, ale nie osadzac. To co innego;p
        • algaria Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 18:10
          Nigdy nie wiemy w jakiej sytuacji my będziemy - ani klient nie wie w jakiej jesteśmy Dlatego ja nie lubię chodzić do spowiedzi bo nie wiem jaką osobą jest spowiednik jakie on ma grzechy a to on decyduje o tym czy dać mi rozgrzeszenie czy nie.
          Pierwsza moja zasada nie oceniać przynajmniej jawnie - czasem co sobie myślę to myślę ale nigdy nie wypowiem tego na głos i aby rzetelnie móc stawiać karty odrzucam umoralnianie nawet te w myśli, bo nigdy nie wiem czy ja sama za kilka dni tygodni czy miesięcy nie będę w roli klienta z podobnymi problemami i wolałabym nie być przez to oceniana - życie jest życiem. Jeśli nie mam życzenia nie odnoszę się do kart a jeśli miałabym taka klientkę na żywo to karty bym jej postawiła - taką wybrałam drogę a jeśli nie potrafię oddzielić "swojej moralności" od stawiania kart to znaczy że albo nie nadaję się na wróżkę albo jeszcze do tego nie dorosłam.
      • zainteresowany1977 Re: 17.10.10, 21:08
        Taka jest teoria, nie sposób się z tym nie zgodzić.
        • ma_ewa01 Re: 17.10.10, 21:28
          Tak, zgodzić się - rozumem- ale to nie wszystko. Jeszcze musi zgodzić sie serce. Nie moze być pełne urazy, zranień i goryczy. Bo wtedy natychmiast otwieraja się rany i bolą . A rozum dorabia teorie i zaczyna ferować wyroki. A serce cicho płacze... Tiaaaa....
          Trudne to panie Zet, łatwo zwalić na ucznia...
          Ciepełko
          Msmile
          • zainteresowany1977 Re: 17.10.10, 23:28
            Ja nie jestem jakoś szczególnie inteligentny. Ma_ew01, napisz o co chodzi z tym że to trudne i z tym zwaleniem na ucznia?
            Ciepełko smile
            • ma_ewa01 Re: 18.10.10, 07:47
              Trudne jest pomimo swoich negatywnych doświadczeń zachować obiektywizm i spokój, gdy właśnie znowu nam się w głowie wyświetla stary film. Gdy coś zaczyna się kojarzyć z własną traumą bądź głęboko tkwiącymi schematami, często nawet nieuświadomionymi.
              A uczeń- to adept Szkółki, który poprosił o pomoc w interpretacji- a co dostał- pstryczka w nossmile za darmolasmile
              Już wiesz?
              Msmile
              • zainteresowany1977 Re: 18.10.10, 11:01
                Tak, to prawda, to nieraz jest trudne, mam kupę traum i nie jeden położyłby mnie w psychiatryku pod lupą bardzo zdrowych specjalistów ale ja się nie dam smile www.youtube.com/watch?v=1KGaQfXA0jI
                Już jestem grzeczny, a owego Ucznia publicznie przeprosiłem, za pokutę będę przez niektórych dożywotnio prześladowany, dla przykładu i dla zasady smile
    • 2bieguny Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 15:10
      Watek wydaje się byc ciekawy.
      Nie znam się za bardzo na wrózbach.
      Przez net tez kogos poznałam, kto oszukał mnie, ale tez wiele innych kobiet przede mną. Wtedy nie wrózyłam i nie wiem co karty by mi pokazały, mimo wszystko już po sprawie nie mogłam się psychicznie od tego uwolnić, dlatego poszłam od wrózki, niezaleznie od tego, co mi powiedziała, tak na serio szukałam spokoju.
      Wrózka, o nic nie pytała, ja niewiele mówiłam, zreszta do dzis staram sie juz tego nie wspominac, ale wyczytała z kart, jakby cały miniony rok.
      Przeraziłam sie, ze jeszcze raz bede przez to przechodzic.
      Upłynęło juz sporo czasu i nic póki co się nie sprawdza, mimo, ze stosowałam się w miare mozliwosci do jej rad.Z czasem pojawiły sie nowe pytania, a ze nie mogłam się tak łatwo z nia umówic, to skorzystałam z EZO TV i teraz mam codziennie sms z nowa wrózbą, oczywiscie same niesprawdzające sie smile
      Z moich krótkich doswiadczeń z Tarotem- karty swietnie zdaja się mówic o obecnej sytuacji, która ja sama w miare dobrze potrafie rozpoznac, natomiast, mimo, ze pytam, mimo, ze szukam, brak wskazówek co mam robic, zeby to zmienic, czuje się jednak bezsilna.
      Co do trójkatów, nie wchodze w zadne znajomosci z osobami zajetymi, nie utrzymuje kontaktu, nie chce takich znajomosci w mysl zasady, ze nie buduje sie swojego szczescia na nieszczesciu innych.
      Net, to mozliwosc poznawiania wirtualnego wielu osob, mam takiego znajomego, co ma zone i rodzine, a napisal do mnie kiedy chciał od niej odejsc, bo kogos własnie poznał przez internet. Starałam sie go zawrócic z tej mzonki i sie udało, juz minęło duzo, chyba 2 lata, sa razem i sa szczesliwi.
      Ale mimo, ze ja jakos nie jestem pewna, czy ta znajomosc powinna byc utrzymywana, to nadal jest. Zwykła znajomosc, smsy bez znaczenia. nie bede ukrywac, nie wiem czy to dobrze, wg, mojej oceny żle, ale on nie chce, zeby ją zerwac, a ja.... cóz, odpowiadam i tak trwa. jego zona nie wie o tj znajomosci. W mojej własnej ocenie złe. Ale czy ona by zrozumiała, ze własnie przeze mnie on wtedy byc moze nie zrobił najwiekszego głupstawa w swoim zyciu? Nie takie to wszystko proste.
      Moje wrózby....nie wiem...
      Poniewaz na tym forum wziecie maja własnie wrózby dotyczace kontrowersyjnych sytuacji juz swoich rozkładów nie wklejam, bo odnosze wrazenie, ze nikogo to nie interesuje, ja z kolei za mało umiem, aby sie wtracac w interpretacje. No i tak to....
    • niwa1 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 15:35
      Krew się we mnie burzy jak słyszę że ktoś kogoś ocenia albo jego postępowanie. Ale i przyznać trzeba że robią to głównie kobiety bo kto jak nie one wiecznie przesiadują na ławkach i psepsają jedna drugiej do ucha.
      ..Uważam że każdy kto wie o tym że jest kowalem swego losu to przemysli najpierw to co powie a potem zrobi.
      Trzeba tak żyć aby nie szkodzić innym i nie wtrącać się w sprawy które nas nie dotyczą chyba że kyoś nas o to prosi. Ale ważne jest wtedy aby zachować obiektywizm i racjonalność a i umieć powiedzieć-słuchaj nie wiem, nie umiem ci pomóc...
    • ivana Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 15:57
      Wydaje mi sie , ze Ci , którzy oceniają sami byli bardzo oceniani wczesniej, albo przez rodzicow albo w jakims waskim gronie znajomych i nie czuli sie z tym dobrze ale nie potrafili sobie z tym poradzic. To swiadczy o pewnej slabosci charakteru , o braku odpornosci na zdanie innych. Jednak pracujac nad soba mozna to zmienic i byc osoba tolerancyjna. Moze pomóc w tej zmianie ktos z bliskich kto moglby byc wzorcem w stosunkach z ludzmi, niewykluczone ze ktos z nas z czasem stanie sie wzorcem dla niektorych ( np zdanie ma_ewy czy godotki jest brane czesto pod uwage i czuje ze dla dl niektorych staly sie one ikona wiedzy, co wydaje sie uzasadnione i fajnewink
    • krolowa.mieczy Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 18:07
      Mam matryce i kody, które leżą w poszczególnych szufladkach w mózgu pod hasłami np "idiotka", "lekkoduch", "materiał na męża i ojca", "wredna", "dusza człowiek" itp.
      Kluczem jest wieloletnia obserwacja zachowań, reakcji i słów ludzkich i chęć docierania do przyczyn takich zachowań.
      A bliscy zawsze mogą liczyć na moje obiektywne i cyniczne zdanie bez owijania w bawełnę i cukrowania.
      Właściwie to wszystko.
    • ma_ewa01 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 18:14
      Swięte słowa Niwo

      Trzeba tak żyć aby nie szkodzić innym i nie wtrącać się w sprawy które nas nie dotyczą chyba że kyoś nas o to prosi. Ale ważne jest wtedy aby zachować obiektywizm i racjonalność a i umieć powiedzieć-słuchaj nie wiem, nie umiem ci pomóc...

      ... tu natomiast, na Szkółce nie ludzie nie proszą o zdanie i ocenę postępowania tylko interpretacji wylosowanych kart. A to zasadnicza różnica...
      Msmile
      • krolowa.mieczy Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 18:18
        Dobrze by było jeszcze pamiętać o jednym: ocena i wyprowadzanie z błędu to dwa różne pojęcia.
        • ma_ewa01 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 19:01
          To prawda, ale jest jeden warunek- wyprowadzany z błędu sam musi tego chcieć, albo jeszcze lepiej sam musi o to poprosić. W przeciwnym razie odbieramy mu poniekąd możliwośc zrozumienia lekcji, a tym samym bierzemy odpowiedzialnośc za jej nieprzerobienie po cżęści na siebie. Co często skutkuje złym samopoczuciem, chorobami, albo przykrościami, które nagle nie wiadomo skąd zaczynają na nas spadać. Zainteresowanym polecam "samoleczenie metoda diagnostyki karmicznej"...
          Msmile
          • krolowa.mieczy Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 18.10.10, 09:30
            Ludzie zazwyczaj chcą poprawy swojej sytuacji, ale gdy dowiadują sie że wymaga to wysiłku z ich strony - rezygnują. Wtedy mogę się nagadać po próżnicy.
            A druga kategoria to ludzie brnący przez swoje nierealne światy... szkoda słów.
            • ma_ewa01 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 18.10.10, 09:53
              Tak , Królowo smile. Najtrudniej wziąc odpowiedzialnośc za swój los i ci ludzie po prostu jeszcze nie są na to gotowi. A ich trudne doświadczenia są po to, zeby zmusić do myślenia i wysiłku. Pomagając im bez widocznych oznak zrozumienia z ich strony odbieramy im szansę skumania lekcjismile. Przez co , za jakiś czas, dostają jeszcze mocniej w d...ę, a nas boli głowa, żołądek lub co tam jeszcze...
              Msmile
            • ivana Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 18.10.10, 10:14
              A druga kategoria to ludzie brnący przez swoje nierealne światy... szkoda słów.

              Ludzie sa rozni i dzieki tej roznorodnosci mozemy sie uczyc i nabierac doswiadczen o zyciu. Zarowno marzyciele jak i realisci sa potrzebni bo mogą sie od siebie uczyc nawzajem. Wydarzenia ktore nas spotyjaka maja rozne odcienie i kolory. Nie zawsze jest tak ze nalezy sztywno trzymac sie pewnych przyzwyczajen czy przekonan. Marzenia sa piekne i niejednokrotne pozwalaja nam miec nadzieje na lepsze jutro. Realisci moga oczywiscie je weryfikowac jednak cala sztuka w tym aby robic to w sposob tak delikatny aby nikogo przy tym nie "dotknąć".

              Stwierdzenie "szkoda słow" w swoim znaczeniu niesie juz negację co do sposobu postępowania. Niesie wątpliwosc w zmiane przekonan adresata, wiec jak one mogą dotrzec z jakas nauką do niego? Od razu zostaną odrzucone bo tchną pogardą...
              • krolowa.mieczy Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 18.10.10, 10:33
                Ewciu i Ivano, nie pojmujecie jednego: moje nastawienie do kogokolwiek komu wróżę nie ma żadnego wplywu. Mogę sobie myśleć co chcę, a powiem i tak to, co widze w kartach. I kończąc wróżbę zrzucam z siebie ja tak, jak pies otrzepuje sierść po wyjsciu z wody.
                "Szkoda" słów" to chrypka od gadania, to zaschniecie w gardle, to nie trafianie z argumentami które przekazuje tarot. To w końcu powracające osoby co kilka dni proszące o rozłozenie kart na ten sam temat i zadajace te same pytania... I wtedy zelazne nerwy i chłodne podejście naprawdę się przydaje, bo rozdygotany emocjonalnie nie podjąłby się być może tej syzyfowej pracy.
                • zainteresowany1977 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 18.10.10, 11:15
                  Aaa, męczydusze, no ale w sumie każdy z nas ma takie okresy kiedy jest męczyduszą.
          • zainteresowany1977 Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 18.10.10, 11:03
            Zainteresowanym, to o mnie, hura smile
    • 2bieguny Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 18:40
      Bardzo idealistycznie to wygląda, ale ja jako głównie czytajacy, pragnę zauważyc, ze największym "wzięciem" ciesza się jednak watki jakkolwiek kontrowersyjne.
      Jak to wytłumaczycie?
      Jak ktos pyta o jakąs banalna sprawe, albo z natury rezczy 'grzeczną' to chętnych do interpretacji brak, jak sprawa poniekąd kontrowersyjna, to i drzewko długie big_grin
      • krolowa.mieczy Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 17.10.10, 18:57
        no właśnie. Bywały tutaj walki na noze, potyczki i riposty złośliwo-przyjacielskie...

        Odniosę się jeszcze do zachowania obiektywizmu przez stawiającego karty: też chodzi o to
      • coill Re: Wątek wymiany wiedzy :-) 18.10.10, 10:44
        2bieguny napisała:

        > Jak to wytłumaczycie?
        > Jak ktos pyta o jakąs banalna sprawe, albo z natury rezczy 'grzeczną' to chętny
        > ch do interpretacji brak, jak sprawa poniekąd kontrowersyjna, to i drzewko dług
        > ie big_grin

        a to sie tyczy wszystkiwego nie tylko wrozenia tutaj hahabig_grin
        pewnie jakby ktos zalozyl tu waatek typu "uprawiam sex z kolegą,czy mama czy sie dowie" lub "co zrobic, by zona nie dowiedziala sie ze zdrazam ją z panią X"..to by pelno bylobig_grin
        • zainteresowany1977 Re: 18.10.10, 11:17
          Eee, po takiej pogadance jak ta w tym temacie mogłoby się pojawić znacznie mniej wpisów, w końcu każdy się jakoś formuje, czegoś uczy itp.
          • ivana Re: 18.10.10, 11:33
            Każdy sie uczy jesli chce sie nauczyc, jesli jest nastawiony na tę wiedzę, jesli jest na nią otwarty bo dojrzał badz dojrzewa do zmian, jesli analizuje i wyciaga wnioski, jesli nie trwa przy straych sprawdzonych wzorcach a ma odwage i smialosc zakosztowac czego nowego i skonfrontowac to z utartymi swoimi przekonaniami
            Panie Zet.. uczy sie Pan, jest Pan pojetnym uczniem aczkolwiek ze słabosciami.. jak kazdywink
            Sciskam cieplo
            • zainteresowany1977 Re: 18.10.10, 12:37
              No tak, miewam jazdy. Pani też się rozwija, Pani Ivano smile
              Pozdrówka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka