02.03.11, 14:08
Nie wróciłam, ale chcę coś napisać o karcie Śmierć.
Pojawienie się tej karty w rozkładzie mówi o końcu, ale trzeba pamiętać, ze Śmierć boli. Dużo razy pisałam o tym i jeszcze raz powiem wam to, ponieważ dziś rano trzymałam za rękę kogoś w agonii i Śmierć bardziej fizycznie boli umierającego.
Śmierć nie jest szybkim cięciem jak pokazują na filmach. Tzn naturalna śmierć ze starości nie jest szybka. To powolny proces rozłożony na dni, czasem miesiące.
I dlatego ta transformacja, metamorfoza i zakończenie etapu, o których czyta się w książkach w rozdziale XIII - Death - zawsze będzie pełna cierpienia dla osoby ją przechodzącej. Śmierć uświadamia człowiekowi wszystko, powoduje rozjaśnienie umysłu, spięcie ciała (mięśni) i rozszerzenie źrenic, a sam proces rozumienia również bywa długi.
Więc: nieświadomość - świadomość --> koniec - początek.
Obserwuj wątek
    • zainteresowany1977 Re: 02.03.11, 14:25
      No tak, jest nieunikniona ale nie musi być gwałtowna.
      Chyba można utworzyć kilka prawidłowych ciągów:
      1). nieświadomość przechodzi w świadomość --> koniec przechodzi w początek
      2). nieświadomość przechodzi w świadomość --> początek przechodzi w koniec
      • zainteresowany1977 Re: 02.03.11, 14:26
        Chociaż w sumie sam moment śmierci jako przejścia może być określony jako gwałtowny.
        • krolowa.mieczy Re: 02.03.11, 14:38
          Tak, sam moment śmierci to szybkie cięcie. Gwałtowne moze też.
          A Śmierć jako proces gwałtowna i szybka nie jest.
    • czu-jka Re: Śmierć 02.03.11, 14:56
      Naturalny proces. Zgadzam się też, że bolesny. Zmiana sposobu myślenia, pewnych schematów nie jest łatwa. Trudno się zmierzyć z utratą czegoś ważnego, do czego jesteśmy przywiązani.
    • niwa1 Re: Śmierć 02.03.11, 17:51
      Może to dziwnie zabrzmi ale właściwie proces umierania zaczyna się od momentu narodzin.
      Z każdym rokiem życia ulegamy przemianom, zmieniamy poglądy, tracimy wielokrotnie
      coś co było dla nas sensem życia.
      Zgadzam się, Śmierć jest w Tarocie długim i bolesnym przeżyciem, trzeba przeżyć "żałobę"
      i nauczyć się żyć od nowa, inaczej, to boli i jest trudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka