Dodaj do ulubionych

dylemat lub zwykłe zawahanie...

07.03.11, 15:59
moj zwiazek jak wyglada wiekszosc wie bo mnie znacie od 2lat ....niby obecnie dobrze a jednak obawiam sie ze cos strace, czegos mi brakuje , ze to jednak nie to. mam takie mysli dzisiaj.
chcialabym myslec bardziej o sobie , nie stale o innych. zadałm wiec pytanie w obliczu moich watpliwosci... czy szukac sobie potajemnie oczywioscie kogos , bo nie wiem czy ten moj zwiazek faktycznie wypali i czy bede z Nim szczesliwa bio juz "ba dzien dobry sa problemy" ..ale mniejsza o to ..zadałm [pytanie czy powinnam sobie kogos szukac..obawiam sie jednak ze on sie dowie..kocham go to prawda ale nie jest to zwiazek na tyle parterski bym była w pelni zadowolona....jest na zasadzie "mezczyna tu rzadzi bo jest straszy i bedzie mnie utzrymywal" no i wyjde na tym jak tzw Zabłocki na mydle..czyli nie otrzymam w zamian za swoje uczucie i poswiecenie tyle samo..to na pewno.
Pytam wiec karty czy szukac pokryjomu, choc wiem ze wyda sie , ze moze mnie znalezc ze szukam.
rozkład decyzja, sedno spr = 5mieczy,9kiji
co jest na TAK by szukac = gwiazda(17), słonce(19), 4kiji = suma kart 18 ksiezyc

co jest na NIE by nie szukac = sprawioedliwosc(11), 8mieczy,as kiji

wynik decyzja = 3puch, 7mieczy

az sie kurzy od nieszczerosci , to o czym mowilam ze to moje ryzyko, moje kombinowanie 5mieczy i w wyniku 7mieczy a pozniej z sumy ksiezyc..nieszcxzerosc az kipi...chco kart na TAK sa fajne jako karty na poznanie kogos nowego, cos obiecujacego ale karta 4kiji to raczej romans flirt nic stłego w dodatku ksiezyc jako podsumowani
na nie karty nieciekawe ..nie wiem jak je czytac jakas surowa ocena, stres , nie moznosc ruszenie do przodu..nie podobaja mi sie eh
wynik 3puch (7mieczy) chyba sprobowac ale 7 mieczy kaze uwazac

jak to widzicie ?
Obserwuj wątek
    • ivana Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 16:16
      Asienko Ksiezyc w podsumowaniu mowi o tym ze mozesz miec kogos na boku ale w calkowitej dyskrecji i okupione to bedzie Twoimi wyrzutami sumienia (Sprawiedliwosc) a takze niemoznoscia wyjscia z tej sytuacji(8 mieczy). Bedziesz probowac uspawiedliwiac siebie za to ,ze zdradzasz i ignorowac swoj wewnetrzny glos ze jest nie tak jakbys chciala . Nie bedzie to dla Ciebie komfortowa sytuacja ale seks bedzie(As buław) tyle, ze raczej to nie bedzie trwaly zwiazek a romans. (4 bulawy) . 3 kielichy plus 7 mieczy- zabawa tak ale pod kontrola i wzmozona czujnoscia z Twojej strony. Nie wiem czy gra jest warta swieczki. Za duzo to widze ostroznosci a za malo odwagi do nowego dyskretnego zwiazku
      Pozdrawiam
      • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 16:20
        nie tu nie o to chodzi..jesli kogos poznam to go zostawie ..nie che tak by byc z nim a miec na boku kogos ..tu nie chodzi o sex tylko o zwiazek parterski..abym i ja mila tyle samo do powiedzenia i zwykły szacunek oraz liczenie sie z druga osoba
        • ivana Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 16:41
          Ale karty mowia tylko o mozliwosci dyskretnego zwiazku w dyskrecji, niezobowiazujacego a nie o mozliwosci czegos stalego. Przynajmniej na razie mozesz sie zabawic jesli chcesz ale nie sadze aby o to Ci chodzilo. Jak piszesz , Ty chcesz czegos powaznego i a tego w kartach nie widze.
          • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 16:47

            tak , tez tak sadze, nie widac niczego wartosciowego jedynie jakies skradane chwile , ktorych ja nie chce..nie w taki sposb bo wiem ze to nie pociagnie długo..jestem kobieta ktorwa wymaga adoracji, decyzji , konkretnych klrokow a majac kochanka zameczyłabym go swoimi oczekiwaniami ..ani tak ani tak
            bardzo karty to wyraznie pokazły taki złodziejskie karty wlasnie (5mieczy, 7mieczy i na dodotek jako podsumowanie ksiezyc okropne to!)
            jednym słowem nie ma na co liczyc
      • asia.33 gdyby ... 07.03.11, 16:29
        ale masz duzo racji, ze ciezko mi bedzie zrobic ten krok..karty na nie o tym mowia ze oeceniona moge byc dosc surowo , bede miala stres czy zaczac chyba wogole
        zadałam jeszcze pytanie jak by była jego reakcja gdyby w jakis sposob sie dowiedział;
        4mieczy, ryc mieczy, 6puch
        hmmm....na poczatku izolacja ..pozniej wielka draka i ruszyl by do boju z jakimis slowami-perennsjami tylko nie rozumiem 6puch
        • nielaik Re: gdyby ... 07.03.11, 18:31
          4mieczy, ryc mieczy, 6puch
          Będzie cie przekonywać żebyś została. Może jednocześnie robić duże wyrzuty, tak jak napisałaś, wypomni wszystko co złe, a potem będzie przepraszać.
    • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 17:35
      Asiu. Masz szanse mieć kogoś na boku, ale jak to w romansie będziesz musiała kłamać i być nieszczera.
      Zastanawiam się tylko po co. Jeśli czujesz, ze facet nie daje Ci szczęscia to odejdź od niego. Po prostu. Po co szukać i budować coś na kłamstwie.
      • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 17:50
        ale wlasnie o tym pisze ze ja nie che go klamac..nie che zdradzac ani zadnych romansow..pytalam czy szyukac ..kocham go ale to starszy juz pan i nie zmieni swoich przyzwyczajen...ja naprawde potrzebuje takiego siwetowania kobiecoscim, cieopła itp..a on np uwaza ze swieto kobiet to bzdura komunistyczna nie wazne ze ja je lubie ..nie wazne ze mozna cos milego napisac..kwaitek za 5 zl dac....mowie jemu czego mi brak..zmienia sie , stara na chwilke i za moment znowu "chłopczyk egoista" ..nie chce go zdradzac ani miec zadnych romansow...jesli bede szukac to z mysla na cos "powaznego" ale wtedy on sie zdziwi jak to dlaczego i znaou to skwituje ze baby sa swinie i zdrajczynie... ale swojej winy tu nie widzi ze zwyczajnie przestaje sie starac..a gdy sam ma gorszy dzien to ja robie za pogotowie by podniesc go na duchu..nie powiem ma gest ..taki ostentacyjny gest kupi mi cos drogiego 2 razy w roku i sadzi ze to wzszsytko ze na tym polega okazywanie uczuc..no i gdy jedziemy gdzies razem to naprawde luksus..ale ja potrzebuje na co dzien czułosci i cieoła ..potrzebuje nawet zadzwonic w srodku nocy jak mi zle ..o to chodzi sad a on odbierze i zapyta zdziwony "nie spisz ??? co robisz o tej godzinie, ze dzwonisz" ..ja wiem ze ja jako num 33 to czuloscim potrzebuje wiecej a nawet przesadnie, ze mi trzeba slodzic i 'kiciusiowac" co nie miara a faceci tak mnie lubia ..ale co ja popradze jesli mi tego brak?? Mowie jemu czego mi brak..on slucha , chwile sie stara i za chwile lipa znowu to samo..po czym ja jemu mowie sluchaj moze to nie ma sensu , ulozysz sobie zycie z kims innym ..i rozstajemy sie ..po czym on po max miesiacu pisze i dzowni ze szaleje za mna i nie wyobraza sobie zycie....jest dla mnie bardzo strakcyjnym facetem , i lubie jego styl bycia w sumie ale potrzebuje duzo czulosci i okazywania ucuc czego on nie potrafi sad(((( w tym problem
        • krolowa.mieczy Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 17:59
          Asiu, z tego opisu wynika, ze to meżczyzna skupiony na sobie i widzący tylko czubek własnego nosa, potrzebujący komplementów do życia i nieustajacej adoracji? Tak zrozumiałam.
          Ciężki przypadek jeśli tak. Z egoista się nie dogada, bo zawsze będzie "bo ja" "ja", "bo zrób MI", "daj MI"...
          Ja się mało odzywałam gdy kładłaś na niego karty wcześniej, lecz zawsze uważałam, ze powinnaś odejść dopóki jesteś młoda i dać sobie szansę na zdrowy zwiazek. Tak jakby on tracił twój czas wg mnie. Ale to tylko moje zdanie zupełnie niemające podstaw w kartach.
          Sorry, bez urazy - chciałam być szczera.
          smile
          • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:07
            masz racje Madziu nie mam urazy absolutnie..probowałam szukac wczesniej..spotykalam sie z kims ale nie umialam tak , nie czulam nic , zadnych emocji, zadnych uniesiemn, zadnej chemii..ale co sadzisz po tych kartach?? nie widac szansy na cos fajnego a ja na romans taki cichy np z jakims zonatym to nie pisze sie ..nie che i nie umiem..jednym słowem lipa max
            • krolowa.mieczy Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:20
              Przypomniałam sobie jak to jest gdy napisałaś, ze nie czułaś nic spotykając się z kimś innym. Pamiętam ten stan. To było tak, że myślałam, że gdy znajdę kogoś innego, to szybko i bezbolesnie przejdę do drugiego związku. Aktualna relacja trwała w agonii ze 2 lata jak nie dłuzej. Tylko, że wiesz co? Nie dało rady, bo tamten siedział mi w głowie i nie byłam otwarta na 100% na coś świeżego. I nic nie wychodziło. Tak jakby tamten blokował mnie ciągle, blokował moje życie. Nie wiem czy czujesz podobnie - to moje wspomnienia.
              Aż nadszedł słoneczny dzień 2 maja 2005roku gdy spłynęła ze mnie samoistnie blokada, poczułam się momentalnie wolna od tamtego i z łatwością przyszło zakończenie związku. To było wybaczenie - taki Sąd Ostateczny.

              A o kartach powiem tyle: że na razie wszystko zostanie w myślach, słowach a nie czynach. 3 puch z 7 mieczy to wg mnie "co by było gdyby" bez konkretnych podjętych kroków. Temat powracjacy co jakiś czas. Asiu, ja sądzę, ze jeszcze nie masz odwagi podjąć ostatecznej decyzji sad
              • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:27
                tak , moze to nie ten czas..niby zdaje sobie sprawe czego mi brak i jak byc powinno to na poziomie umysłu..ale emocjonalnie wciaz jestem z nim zwiazna ..przy czym ona jak widzi moje oddalenie to wlasnie walczy stara sie a gdy juz mnie ma to odpuszcza 9jakby nie bylo sama walka -zdobywanie to wlasnie takie typowe dla fecta spod znaku barana, to go kreci jak cos sie dzije gdy zdobywa a jak zdobedzie to osiada na laurach) ..moze potrzeba mi wlasnie czasu na to...jestem w roku num 9 wiec to czas tzw "sprzatania" i chyba takie cos odczuwam chcialabym posprzatac w swoim zyciu..a swoja droga chyba tez idealizuje milosc (tak mi mowi moja siostra) bo oczekuje wielkich gestow, deklaracji jak w tanim romansie ..i stale mi mało
                • krolowa.mieczy Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:37
                  Asiu, w takim razie dedykuję ci piosenkę smile Ten mój maj 2005 był identyczny smile
                  • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:46
                    smile znam to..ponoc dobrze zaczynac spr nowe po wlasnych urodzinach ..moze wtedy poczuje sie gotowa..bo najbradziej boje sie jego szpiegowania i ublizania z fikcyjnych kont jaka to jestem wredna mimo ze facet (ten niby fokcyjny) pisze do mnie po raz pierwszy i nie ma powodu tak do mnie pisac..co oczywiscie da mi do myslenia ze to ja jestem wredna i zdradzilam a on taki dobry byl przeciez
                  • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 08.03.11, 11:11
                    Królowo, a co się stało w tym maju? Spotkałaś kogoś innego czy poprostu uwolniłaś się od poprzedniego?
              • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:28
                Masz 100% rację. Jak się nie jest otwartym na nowe to nie wpuści się nikogo do swojego życia.
                Myślę, ze mam teraz taki moment w życiu, jakbym rozwinęła drut kolczasty na facetówwink. I to jeszcze pod napieciemsmile.
                • krolowa.mieczy Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:41
                  Tak, i tak bywa Czujko.
                  Przekonałam się, że trzeba być rozluźnioną jak Cesarzowa lub chociaż Qmonet w nowych kontaktach smile
                  • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 22:34
                    Ale Cesarzowa ma też duże wymagania. Byle kto jej nie pasujesmile
                    • krolowa.mieczy Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 22:42
                      bardziej mi chodzi o pewność siebie, brak kompleksów lub ich świadomość i pogodzenie się z nimi. W ogóle takie przyjmowanie świata jakim jest, czucie się jego częścią a zarazem całością. Taka jest Matka Natura; taka była Gaja, Demeter, Izyda, Maja...
                      I może nie uroda na 1szym miejscu a właśnie pewność i swoboda kobieca. smile
                      • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 08.03.11, 08:45
                        Mam w sobie coś z Cesarzowej, dbam o siebie. Lubie kobiecy wyglad i najczęsciej biegam w szpilkach. Mam chyba jednak za duże wymagania i w tej chwili nie widze nawet nikogo godnego zainteresowania w swoim otoczeniu. A na internetowe znajomosci niemam narazie ochoty, już wystarczy tego typu wrazensmile. Traktuje je jak normalne, a jak powszechnie juz wiadomo tak nie jestsmile
        • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:00
          Ja jestem 11smile. Te mistrzowskie tak mająsmile.
          Asiu, wydaje mi się, że powinnaś się zastanowić czego tak naprawdę oczekujesz. Tak naprawdę. Myślę, ze juz sama sobie odpowiedzialas. Nie chce być dobrym doradcą, ale skoro facet nie spełnia Twoich oczekiwań nie ma się nad czym zastanawiać. Generalnie to romanse są w gruncie rzeczy bolesne (sama byłam zdradzana, i po pół roku wziął ślub z tą drugą,ale to długa historia).
          Chyba tak jest, że mężczyźni czarują i uwodzą na początku, później jakby zapominali o co chodzismile.
          • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:14
            wlasnie masakra mistrzowskie ..co to za mistrzostwo pytam sie...stworzone by zyc dla innych a gdzie mys same??? w tym wszystkim?? ja kocham takie lukrowane slodkosci w zwiazku, takie serduszka i falbanki ..naprawde ..ja wiem ze to mdlace ale taka jestem..moze to tze dlatego ze patrze na 1 milosc mojej 19letniej corki ..jak Oni sie kochaja ..i tez tak chce ..tylko ze moj facet ma 47 lat za chwilke ..jest bardzo pzrsytojny, cudnie mi gotuje, dba gdy jestesmy blisko ale gdy tylko ja wracam do siebie to lipa ..sktzudla opadaj ..a ile razy mozna sie rostawac?? jestem rozdarta bo mimo wszystko dal mi najwecej z dotychczasowych facetow i starl sie ..moze ja zbyt fruwajaca w oblokach jestem z tymi czulosciami eh..a w rozkladzie jak widac kroku dac nie moge ani w jedna ani w druga ..uziemniona...wiem ze jesli go strace to starce tez to co w nim lubie jego opiekunczosc (gdy jestem obok) , lubimy to samo w kazdej dziedzinie ..idealne dopasowanie nawet w łozku wink ale ten jego charakterek uncertain musi miec racje ....ciezko byc ta cholerna 33 ..zamieni sie ktos??
            • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:23
              W takim razie nie podejmuj pochopnie decyzji, ale warto się przyjrzeć tym rozczarowaniom i oczekiwaniom. Myślę, że boisz się zostać sama, coś i nie pasuje w tym związku jednak chcesz mieć asekuracje, by ewentualnie odejść do kogoś innego.
              Zamienić można się z kimś z ułożoną sytuacją osobistąwink. Ja mogę zamienić się na swoje singielstwosmile. Ale szczerze mówiąc wspominając tą moją szarpaninę z poprzednimi partnerami to zdecydowanie wolę samotne ale spokojne życiesmile Jak narazie oczywiściesmile.
            • nielaik Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:40
              Jeżeli lukrowane serduszka są dla ciebie ważne to z tego nie rezygnuj. Nie wiem zresztą jak miałabyś to zrobić, jak to jest częścią towjej natury i jest ci to do czegoś potrzebne.
              Na pewno jest osoba, która spełnia twoje oczekiwania. Nie ma możliwości, żeby wszyscy facei bylu tacy sami. Nie myślałaś o tym, żeby wykonać rytuał na przyciągnięcie mężczyzny, z którym chcesz być i byłabyś zadowlona?
    • nielaik Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:28
      rozkład decyzja, sedno spr = 5mieczy,9kiji
      Szukaś kogoś na boku, 5 mieczy kombinuje a 9 kiji czeka na właściwy moment. Przez chwilę możesz być w trójkącie, zanim sprawy się do końca nie wyjaśnią, zanim się nie zdecysujesz, na którego pana stawiasz.

      co jest na TAK by szukac = gwiazda(17), słonce(19), 4kiji = suma kart 18 ksiezyc
      Wyszły bardzo dobre karty. Znalzenie osoby, która spełni twoje oczekiwania, jest twim ideałaem, pasujecie do siebie-Gwiazda. Karta Słońca też spełnienie, nowy początek, ma szansę się pojawić u ciebie ktoś inny. Zamkniesz rozdział z jedenym mężczyzną a zaczniesz z drugim i wcale nie będziesz narzekać. 4 kijów jest tym czego szukasz. Na tej karcie jest dwoje ludzi, którzy są razem ze sobą, ale nikt niczego sobie nie narzuca, cieszą się, że są razem, a jednocześnie partenrzy mają własną przestrzeń, są tolerancyjni wobec siebie, otwarci.

      co jest na NIE by nie szukac = sprawioedliwosc(11), 8mieczy,as kiji
      Jakieś uwiązanie. To może by przeszkadzało w poszukiwniach, nie wiem czy nie lepiej było by go zostawić, zamiast szukać pełną parą kogoś nowego. Nie dzieląc czasu na dwie osoby.

      wynik decyzja = 3puch, 7mieczy
      Znalazłabyś kogoś, a ze związku rakiem być się wycofała.
      • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:36
        no wlasnie karty za szukniem bardziej ale moim zdnaiem nie ma tu zwiqzku stalego tylko jakis romansik pelen emocji i dobrej zabawy , 3puch to nie jest zwiazek pelny to bardziej zabawa soba , razem..tu nie ma parterstwa tu sa tylko skradane chwile ..tak jakby mila to byc randka na ktorej bedzie super ale za chwilke trza zwiajc zagle do odmu i tak co jakis czas..to mi wyglada wlasnie na romans i dlaczego tyle kart nieszczerosci?? Juz pare razy mi pokazy , ze nie warto gdy one sie pojawiaja bo nic z tego..takie palcem na wodzie pisane ..a ja potrzebuje zwiazku stalego z silnymi podst zmierzajacego w kierunku malzenstwa 4kiji to moim cos w rodzaju "noc w hoteliku" a nie dom gdzie pachn ie obiadkiem sad
        • nielaik Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 18:44
          Blokada mentalna może przeszkadzać. Takie na pół gwizda poszukiwanie, chciałabym a boję sie. Stąd może wynikać 3 kileichów z 7 mieczy-romans. Ja bym zrobiła rozkład z pytaniem jak tówj mężczynz ma zamiar się zachowywać w tym związku, czy się zmieni, jak to widzi.
          • jasmin_25 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 23:22
            co jest na TAK by szukac = gwiazda(17), słonce(19), 4kiji = suma kart 18 ksiezyc
            rozblysniesz jak gwiazdka na niebie, znow poczujesz sie atrakcyjna, bezpieczna, adorowana. Nic tu nie ma o stalym zwiazku bo przeciez sama o romans pytasz. Ale karty ladne, sympatyczne tylko ta gwiazda to bardziej marzenie o czyms niz dzialanie.

            co jest na NIE by nie szukac = sprawioedliwosc(11), 8mieczy,as kiji
            wahasz sie, uwazasz, ze takie zachowanie jest nie w porzadku i to wiaze ci rece ale mimo tego dalej beda powracac takie mysli

            wynik decyzja = 3puch, 7mieczy
            twoje przekonania prawdopodobnie pokrzyzuja ci plany

            Pamietasz moze jak ja sie szarpalam z tamtym moim? Tez wtedy w 9 rok weszlam, koszmar tamten czas wogole, jakby wszystkie moje wyobrazenia zostaly roztrzaskane w drobny mak. A teraz nawet dobrze mi samej, w 1 roku jestem i chwilowo nad dieta pracuje. Przeszlo mi parcie na to, że musze z kims byc, chcialabym ale nie czuje juz tego przymusu. Bardziej sie na sobie koncentruje, jak wygladam, co w tym poprawic, co lubie itd. Tak wiec nawet 33 sie zmieniaja z czasem wink
            • asia.33 Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 08.03.11, 00:08
              jasminko..ja juz sie bardzo zmieniłam..dlatego walsnie pytam bo dostrzegam ze nie jest tak jak chcialabym, mysle o sobie juz od dosc dawna od kilku lat bardziej stawiam na siebie, na swoja wygode nawet bo dlaczegoz to miałabym byc stale czyims cieniem? (choc to typowe dla 33). Ponoc wiekszosc 33 ma takie dylematy, ze najpierw zyja dla innych : maz , dzieci a ponzije zaczynaja zyc dla siebie i wtedy nastaje takie bum. Ja juz jestejm po moim "bum zyciowym", mialam juz meza egoiste (num 1) , teraz wiem ze num 33 spotykaj takie egzemplarze by nauczyc sie egoizmu i dbania o swoje a nie bycia zawsze Matka Teresą. No coz ja od jakis 5lat jestem bardziej egoistka moze nie tak jak milam lat 18 , wtedy to byla ze mnie typowa cesarzowa ale prawie wink

              No wiec tak....zrobilam to 7mieczy..zalozylam sobie nowy profil a stary (na ktorym bylam spr przez mojego nagminnie) zawiesilam i jest niewidoczny. Licze sie z tym, ze on mnie znajdzie ..ale trudno powtorze wtedy to co jemu od dawna mowie .."potzrebuje wiecej milosci i czulosci na co dzien" taka jestem i nie bede udawac kogos innego a jesli on nie moze mi tego dac to i tak nic by z tego nie wyszło przeciez ..mowilam to jemu tyle razy..wiec powtorze sie najwyzej.
              dzieki jasminko
              • coill Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 08.03.11, 00:18
                asia.33 napisała: i
                > e .."potzrebuje wiecej milosci i czulosci na co dzien" taka jestem i nie bede u
                > dawac kogos innego a jesli on nie moze mi tego dac to i tak nic by z tego nie w
                > yszło przeciez ..mowilam to jemu tyle razy..wiec powtorze sie najwyzej.

                teraz mi sie skojarzylo to 7 i 5 mieczy, jako bycie gdzie zmusza nas okolicznosc do udawania kogos innego czy rezygnowania z czegos(5mieczy)
            • czu-jka Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 08.03.11, 08:39
              Przeszlo mi parcie na to, że musze z kims byc, chcialabym ale nie
              > czuje juz tego przymusu. Bardziej sie na sobie koncentruje, jak wygladam, co w
              > tym poprawic, co lubie itd

              A tak powinna postępować każda kobieta, nawet w stałym zwiazku. Mieć swiadomość, że nawet jak faceta nie będzie nie wpłynie to na jej szczęście i obraz samej siebiesmile.
    • coill Re: dylemat lub zwykłe zawahanie... 07.03.11, 23:30

      > co jest na TAK by szukac = gwiazda(17), słonce(19), 4kiji = suma kart 18 ksi
      > ezyc

      udany zwiazek, rokująca przyszlosc, moze nawet ciąża(gwiazda +slonce). Podoba mi sie tusmile Jak sama wiesz, Gwiazda to tez nie na dziendobry, wiec pewnie pierwszy lepszy zapoznany nie bedzie tym trafem w 10, ale karty pokazaly ze KTOS taki bedzie/jest i tu realizuje sie gwiazda niosac za soba slonce i 4kije. To tylko trzy karty,takie luzne -trudne tu sie upewniac drogi do legalizacji zwiazku itp bo to dalszy etap, one pokazuja mozliwosci - duuze z kt. mozna zrobic wiele,ale to zalezy od tego Jaka ty droge sobie do zycia wybierzesz i co uznasz ze wolisz. Chcialabym takie karty hehe...no moze bez tego slonca bo jednak dzieci na dzis nie potrzebuje, ale kiedys takwink
      Sum kart nie uwzgledniam,ale skoro to bralas pod uwage, Ksiezyc-romantyzm, ochy i achy,inny swiatwink

      > co jest na NIE by nie szukac = sprawioedliwosc(11), 8mieczy,as kiji
      nie bardzo to rozumiem o co tu chodzi w tym pyt....te karty maja mowic co bedzie jak nie bedzies zszukac czy jak??
      cokolwiek to znaczy i na cokolwiek ma odpowiadac(bo jak napisalam nie rozumiem) samew karty jak dla mnie pokazuja emocjonalne wiezienie z kt.As kijow moze sie wyrwac. nie umiem nic tu uznac, wyjasnij mi o co chodzi z tym "Co jest na nie"(moze wtedy bede umiala interpetowac),bo co niby ma byc na nie? szukasz albo nie, to Twoj wybor, niby co ma cie wstrzymywac... kary sądowe bo zyjac w wolnym związku szukasz innego zwiazku? za to kary nie ma,wiec decyzja nalezy do Ciebie raczejbig_grin Conajwyzej On moze Ci palcem pokiwać i nic pozatymsmile Moze karty mowia ze lapiac 10 srok za ogon nie ugrasz zadnej tylko stracisz czas, moze powinno sie zamukac pewne etapy jasno(SPR) by miec szanse na nowe(as kijow). nie wiem, serio nie umiem tu uncertain

      > wynik decyzja = 3puch, 7mieczy
      nowy zwiazek(spelniony jak to 3 puchary.oni sie tam bawią bo maja wszytkosmile to nie jest etap dwójki puch-umawiania,flirtu obgadywania i ustalania, poznawania. To juz jest dalej, tam sie ma wszsytko co potrzeba by mozna bylo świętować. tez czasem moga mowic i o weselu ale to wiecej kart trzeba wiec lepiej wole uwazac z takim slowem hehe) i "wymiganie się" ze starego, takie wykrecenie jak kot.

      > az sie kurzy od nieszczerosci ,

      gdzie sie "kurzy" bo chyba slepa jestembig_grin raptem 7 mieczy na koncu(kombinacja) i sygn.5..normalne ze masz taki sygn. bo pytasz o szukanie kogos w tajemnicy bedac z kims niby, a wiec karty Ci tak samo to pokazaly-ukrywanie czegos, kombinowanie. Ale nie przesadzaj, nie jest to jakies kurzenie sie wielkie oszustw itp itd.
    • coill odnisnie tematu 07.03.11, 23:45
      bo mi sie przypomnialo, co mi ta moja wrózkopsycholog kiedys pwiedziala, dwie sprzeczne zupelnie rzeczy, ale moze kt Ci sie przyda hehewink

      1 -mozna prawdziwa milosc przegapic zajmujac sie zanadto bylejakim zwiazkiem, bo serce ma sie zamkniete na innych i cokolwiek by nie bylo to sie nie zauwazy i nie wpusci do srodka. to kwestia psychiki a nie tego ze nie ma kogos dla nas albo ze inni faceci sa mniej atrakcyjny niz nasz. jak sie psych.otwiera i jest "czysta" to jest inaczej

      2 - (zupelnie inne haha) - jesli uwazasz ze zwiazek rokuje, ze jestes do przodu(np blisko slubu lub przeprowadzona itp) to nie trac czasu na innego, skoncentruj sie na jednym, bo mozesz zacząć szukac lepszego i w rezultacie nie bedziesz miec zadnego z nich jesli by sie obydwoje zorientowali...lub jesli nie umialabys podzielic sie odpowiednio na dwoje,
      ale to akurat byl jej przytyk do mnie, bo ona mowi ze ja uciekam do innych,szukam sobie randek jak mi zle zamiast cierpliwie popracowac.
    • asia.33 przebieg moich poszukiwan 08.03.11, 01:32
      poniewaz zdecydowalam sie jednak na poszukiwania zapytałam jak one beda przebiegac ( ze skutkiem wlacznie )
      10mieczy, 3kiji, krolowa monet(moc,9mie)
      no coz 10mieczy nie wiem jak rozumiec , pokazuje mi sie zazwyczaj jako liczne kontakty, natłok wiadomosci, 3kiji rozgladanie sie (no wiec do tego miejsca juz tak jest) ale krolowa monet czy ona nie za duzo wymaga???? nie jest zbyt wybredna i wymagajaca? a moze jest zajeta? jest juz czyjas..moc i 9 mieczy tutaj nuie wiem jak ugryzc czy odwaga i z tego powodu nieprzesapne noce?? koncowki nie rozumiem zupelnie..bo dwojako mozna rozumiec krolowa monet ..to ta co lubi postawic na swoim, lubi sie podobac ale tez stala kobieta , konserwatywna w swoich dazeniach , jak postanowi tak bedzie bo jest konsekwentna a moize to ze zmierzenie sie z tym da mi duzo do myslenia i steres z 9mieczy???
      • ma_ewa01 Re: przebieg moich poszukiwan 08.03.11, 08:43
        Może i sie zdecydujesz w końcu na jakiś skok w bok( Moc) , ale poczujesz tylko smutek...Jednak Moc jest tu najszilniejszą kartą i w końcu pozwolisz jej zatriumfować....
        Msmile
        • asia.33 Re: przebieg moich poszukiwan 08.03.11, 11:24
          ma_ewciu ja nie che go oklamywac..jesli sie zdecyduje na jakiegos faceta to bedzie to koniec naszego zwiazku...gdyby byl moimm mezem to owszem pewnie rozwazałabym takie cos bo wiadomo to sa decyzje nad ktorymi warto pomyslec a nioe rostawac sie ze wzgledu na jakies watpliwosci czy gorsze chwile w zwiazku...nie che go tak ponizac by miec kogos na boku
    • asia.33 wiec celtycki 08.03.11, 11:20
      zrobiłam wiec celtycki by wiedziec jak ten zwiazek bedzie wygladal w najblizszym czasie miedzy mna a nim
      przełozenie 9puch, pustelnik, sad
      1. obecna sytuacja (my teraz)= słonce
      2. co pomaga/przeszkadza=wisielec
      3 .korzenie (dot.co pomaga co przeszk) = as kiji
      4. maximum jakie mozemy razem osiagnac (tzn kim dla siebie mozemy byc, co razem osiagnac-najwiecej) = swiat
      5. niedawna przeszłosc = 7puch
      6. najblizsza przyszłosc = kochankowie
      7. niespodziewane co ma na nas wplyw = 5kiji
      8. moje obawy i nadzieje= 4kiji
      9. wplyw otoczenia = kolo fortuny
      10. wynik = krol kiji (3mieczy,3puch)

      przełozenie chyba pokzalo o co mi chodzi to jego stany zapału po czym takie wlasnie "osiadanie na laurach i wycofanie" i znowu oodradzanie sie
      My teraz (słonce) hmm nie wiem - moze jakies jednak uczucia cieple sa wzajemnie, co pomaga przeszkadza pomagaja nasze wspolne chwile lenistwa wlasnie w promieniach slonca ale przeszkadza jego zawieszanie sie biernosc , brak zaangazowania i takie wlasnie nie ruszanie z miejsca w zwiazku. Korzenie as kiji..to wlasnie rozumiem jako negatyw ..on szybko sie zapal i gasnie, potrzebuje c iagłych podniet by ten zwiazek rozwijal sie , optymizmu i takiego mojego wsparcia i nakrecania sytaucji..tak doklandie jest. nasze wspolne maximum = swiat nie wiem ..dzieli nas odleglosc bardzo duza ..moze to naszw wyjazdy wlasnie wspolne ktore kocham strasznie a moze nasz wspolny swiat jaki sobie kiedys wymarzylam....7puch jako przeszlosc hmm nie wiem pasuja mi dwie sytuacje ..moje wlasnie fantazje ,nakrecanie on to lubil bardzo i to ja ten zwiazek trzymalam bo moje marzenia go dopingowaly do wszystkiego....najblizsza przyszlosc miedzy nami..moze byc spotkanie znowu lub koniecznosc wyborow wspolnych (jesli karta maximum swiat to mi sie kojarzy jakis wyjazd ale nie koniecznie) ..co ma wplyw na nas nieswiadomie ...5kiji hmmmznowu albo nasze klotnie albo koniecznosc walki...moje obawy i nadzieje..jak zwykle dwa spojrzenia ,..nie che byc tylko jego kochanka jak to 4kiji nadzieje chwile wspolne ze soba mimo to lubie je...wplyw otoczenia kolo fortuny ..od razu przyszlo mim do glowy zmmiana otoczenia i wlasnie wyjazd (pasuje swiat i kochankowie) wynik..krol kiji dla mnie to nie facet ognisty a raczej facet z drogi podrozujacy organizujacy podroz m, ktos kto dzila wlasnie na tym polu by sie spotkac byc ze soba ale wlasnie na wspolnym wyjezdzie gdzies w drodze ..tylko nie wiem jak odczytac 3mieczy i 3 puch ..czy walsnie to ma to zwiazek z moimi obawami ze 4kiji to on sobie to traktuje jako romans niekonczacy sie wtedy kiedy panu kijowemu sie zamarzy tak mi to sie laczy bo starm sie te karty jakos laczyc ze soba pasuje to do moich obaw walsnie ..za 3 tyg jego ur ..i wtedy zawsze chce je swietowac razem gdzies w swiecie ..a teraz jak ten pustelnik taki autsajder(nie wiem czy dobrze napislam) walsnie

      macie jakies skojarzenia z tym moim nieszczesnym celtyckim???? prosze o podpowiedzi i ja sie odwdziecze tym samym zapewniam
      • ma_ewa01 Re: wiec celtycki 08.03.11, 12:23
        Asiu, wrzuć tego celtyka w osobny wątek- będzie czytelniej i większa szansa, że znajdzie go więcej osóbsmile
        Msmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka