Witam.
Jakiś czas temu kładłam karty na awans.
Link do wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,46867,120735390,120735390,Rozklad.html
Od tamtego czasu troszkę się namieszało w mojej pracy i moja kierownik regionu zaczęła dopytywać mnie o możliwości dojazdów do macierzystej jednostki mojej obecnej przełożonej. Nieco to zagmatwane, ale chodzi o to, że zamiast niej, chciałaby przenieść mnie na poprowadzenie ów oddziału. Obecnie jest na zebraniu, na którym ma właśnie zapaść decyzja która z nas ma przejść.
Pomijając, rozłożyłam karty: Krzyż Celtycki, polecany przez Pana Zainteresowanego

Pytanie: jak rozwinie się sprawa mojego awansu?
1- karta reprezentująca osobę pytającą oraz sygnalizuje problem: Rycerz buław – jestem osobą energiczną o porywczej naturze, nie czekam biernie, tylko działam, aby poprawić sytuację w pracy
2- problem pytającego : 2 mieczy – rozważnie podejmuję decyzje, uparcie dążę do rozwiązywania problemów, potrafię realnie ocenić sytuację, utrzymuję dobre stosunki ze współpracownikami. Zabrzmiało nieco jak cytat z listu motywacyjnego

3- korzenie problemu: As mieczy – mam wojowniczą naturę, dążę do odkrycia prawdy,
4- pragnienia pytającego oraz to co może osiągnąć: As pucharów – pragnienie dobrej atmosfery w pracy, szacunek, zaufanie,
5- niedawna przeszłość, z której wypłynął problem: Król buław – ja tu widzę właśnie kierownik regionu, która wyszła z pomysłem przeniesienia mnie
6- bliska przyszłość, która wyłoni się z obecnej sytuacji: Słońce – no cóż ja tu mogę napisać
7- nieuświadomione cechy pytającego, które spowodowały problem: Wieża – tak, zgodzę się, potrafię burzyć wszystko co stoi na mojej drodze, ale tylko (mam nadzieję) w obliczu niesprawiedliwości,
8- co osoba naprawdę myśli o tym problemie: 8 pucharów – pozostawię osoby, dla których poświęciłam się, całą swoją pracę, którą włożyłam, czuję się rozdarta emocjonalnie,
9- wpływy otoczenia w danym problemie: Najwyższa Kapłanka – 3 kobiety mają zdecydować o moim losie, zdecydowanie silny wpływ żeński
10- ostateczny wynik: Wisielec – ja nie widzę tu wyniku, jak czuję się zawieszona teraz, pozostanę w takim stanie...
A może ktoś coś doda od siebie jeszcze?