ela282
30.04.13, 11:04
Witam. Wczoraj jechałam autobusem i byłam świadkiem bardzo żenującej sceny. Usiadłam obok matki z dwójką dzieci. Chłopiec (wiek może 5-6 lat) był bardzo niegrzeczny. Zaczął matkę bić pięściami. Matka odbierała to jako zabawę, ale on coraz silniej i częściej uderzał ją pięścią. W końcu uderzył matkę w twarz. Nie chciałam się wtrącać, ale aż mnie kusiło żeby zwrócić uwagę. Pokiwałam tylko głową. Współczuję tej matce, bo nie umie wychować dzieci tak, żeby za nie się nie wstydzić. Co to będzie gdy ten chłopiec podrośnie? Dziewczynka może 3-4 lata też nie była lepsza, chociaż matki nie biła. Zauważyłam, że dzieci nie rozumieją jak matka mówi nie. Taka agresja u takiego małego chłopca? Rozumiem, że dzisiaj dzieci wychowuje się bezstresowo, ale na Boga dziecko musi wiedzieć co mu wolno a co nie. Jestem ciekawa czy takie wychowanie jest teraz powszechne? Ja już dawno wychowałam swoje dzieci, ale moim dzieciom do głowy by nie przyszło żeby mnie uderzyć. Pozdrawiam wszystkie zdrowo myślące matki.