Na poprawę humoru:)

10.05.11, 20:43
Chyba o tym jakiś czas temu wspominał tommy:
www.youtube.com/watch?v=Qc2iVeNNQ5I&feature=related
Tarot jest tuz przez techno, a ezoteryka tuż za Gwiezdnymi Wojnamismile
    • asia.33 Re: Na poprawę humoru:) 10.05.11, 21:14
      aromaterapia i pozytywne myslenie !!!!!!! ahahaha
      czyli koniec ze swieczkami o zapachu lasu wink
      i nalezy sie pokatowac i napedzac negatynie...jutro wszyskto zdrozeje , bedzie padał deszcz , nie bedzie moich ulubionych ciastek w sklepie i pewnie złamie obcas buuuuuuuu
      • zainteresowany1977 Re: Na poprawę humoru:) 10.05.11, 23:22
        Przyznaję się ... llluuubbbbiłem ff ff fffilmy z brusemli smile
      • ulazeta Re: Na poprawę humoru:) 11.05.11, 17:38
        No ale negatywne myślenie też jest zakazane, bo wtedy jesteś "emo". Nic tylko oddawać się rozmyślaniom o Bogu. Ręce opadają...
      • czu-jka Re: Na poprawę humoru:) 11.05.11, 18:33
        smileBrak ciastek to byłaby prawdziwy ciossmile.
        Pracuje nad pozytywnym nastrojem zajadajac migdaly i ogladajac Usta Usta. Grzesznicasmile.
        • mrgodot Re: Na poprawę humoru:) 11.05.11, 19:31
          Jest jedna rzecz, wobec któej czuję się zupełnie bezbronna: ludzka głupota (a raczej ciemnota).

          A swoją drogą ciekawe jak łatwo przychodzi krytykować temu księżulkowi idee, nauki, sztukę, których prawdopodobnie w ogóle nie zna. Jakby znał, to by wiedział, że astrologia na przykład powstała na długo przed religią chrześcijańską i narodzinami Jezusa. I że to astrologia jest matką wszystkich nauk (nie matematyka jak to potem zwykło się mówić próbując wyrugować astrologię z grona nauk w ogóle). Że ten prapradawny człowiek od początku wpatrywał się w niebo i szukał tam wskazówek w planetach i gwiazdach a teleskopu, nawet lunety jeszcze nie miał. Religii jest wiele a planety wszędzie i dla wszystkich takie same. Religie dzielą, planety łączą.
          Kosciół krytykuje magię a jednocześnie próbuje udowodnić, że Papież Jan Paweł II czynił cuda. A cuda to magia czy nie? Jak zawsze obowiązuje pełen relatywizm - zależy kto te cuda czyni i jaką religię wyznaje. Jak Katolik to cudotwórca, jak nie to szarlatan.
Pełna wersja