Przeczytalam ostatnie watki rozczarowanej Malinki, Eleonory
opisujacej jak karty sie mialy do jej wyjazdu i chcialabym Wam cos
napisac.
Odnosi sie to do naszych wspolnych interpretacji kart.
Tarot daje nam odpowiedz na nasze pytania obojetnie jakiego uzyjemy
rozkladu czy wyciagniemy kilka kart luznych. Czasem odpowiedz ta nie
jest doslowna ale taka jakby okrezna. Gdy wyciagamy 3 karty bez
okreslonych znaczen, to tworza one jakby obraz, ktory mozna odczytac
intuicyjnie, ale jesli sama osoba stawiajaca karty nie czuje tego
obrazu i prosi o pomoc w interpretacji, to oczekuje tym samym, ze
ktos mu calkiem obcy "wczuje sie" w jego karty i zobaczy przekaz.
Czesto jednak zagladamy na to forum, aby odpoczac od wlasnych spraw,
zmeczeni, zajeci i ponadto nie zawsze potrafimy sie "podlaczyc" pod
druga osobe, zeby ten przekaz odczytac, co widac po tych watkach.
Np. karty Malinki- 5 mieczy, 2 puchary, 9 bulaw. 5 mieczy to karta
zdrady, po niej jednak 2 pucharow..Z zyczliwosci ludzkiej mozna te
karty odczytac jako pogodzenie sie po klotniach, jednak tutaj mialo
to zupelnie inne znaczenie. Zdrada zostala zdrada.
Moze nie mam racji, ale wydaje mi sie , ze jakby nie wyciagac 3
luznych kart, tylko zrobic konkretny rozklad, mniej prawdopodobne
byloby pomylenie sie w interpretacji. Latwiej jest analizowac komus
obcemu caly rozklad, niz 3 luzne karty. Dlaczego? W rozkladach jest
pytanie i odpowiedz. Latwiej sie odniesc do tego. Latwiej jest
wyczuc cudze karty.
Podobnie bylo z kartami Eleonory. Karty mowily o wydarzeniach, ale
niekoniecznie zwiazanych bezposrednio z jej osoba. To troche jak
wyciaganie kart dnia. Gdyby Eleonora rozlozyla to na szczegolowe
pytania dotyczace jej samej, a nie wydarzen ogolnych, prosciej
byloby odczytac ich znaczenie.
Nie chce tutaj krytykowac wyciagania 3 kart, jednak pod warunkiem,
ze robimy to we wlasnym zaciszu i sami sobie interpretujemy lub
komus stawiamy, bo dobrze czytamy takie uklady. Jesli nawiazemy
kontakt ze swoja intuicja, to mozemy ciagnac luzne karty i widzimy
konkretne obrazy.
Jednak na forum moze byc to problematyczne ujrzec w cudzych kartach
obrazy z jego zycia.
Dlatego zachcecam wszystkich do stosowania calych rozkladow, jesli
chcemy otrzymac pomoc w interpretacji. Mysle, ze przyniesie to mniej
bledow interpretacyjnych.
Czasem patrze na czyjes karty i choc narzuca sie jakas mysl, to
czuje, ze ona omija cos szerokim lukiem i trzeba wejsc w pewien
rodzaj stanu psychicznego, aby odczytac przekaz kart dla kogos
obcego.
Jednak nie zawsze mamy dosc energii i czasu, aby wglebiac sie w te
obrazy.
Jesli ktos uwaza, ze rozklady sa dla niego trudniejsze w odczycie,
to niech odpowie sobie na pytanie- co latwiej odczytac- jedna karte
w odpowiedzi na jedno pytanie (tylko zwielokrotnione o wiecej pytan)
czy odczytanie 3 luznych kart, gdy nie wiemy, czy uda nam sie ujrzec
w tym obraz sytuacji, bo trzeba je polaczyc w jedno i one moga mowic
praktycznie na kazdy temat, ktory w jakis sposob dotyczy sytuacji.
Mysle, ze rozklady jest latwiej analizowac, a nie trzeba sie brac za
jakies bardzo rozbudowane, moga byc z 5, 6 kart.
Rozklad daje mozliwosc spojrzenia na sytuacje z roznych stron i to
ulatwia zadanie.
3 luzne karty to jak zagadka- co to jest?
Rozklad to zalozmy 5, 6 kart i mamy do dyspozycji pytania - czy to
sie je? czy to jest zielone? czy to jest gorzkie? czy to sie gotuje?
itp...
Moze dziwne porownanie, ale mam nadzieje, ze rozumiecie , co chce
Wam powiedziec?
Dlatego do analizy na forum rozklady sie lepiej nadaja moim zdaniem.
Pozdrawiam