Dodaj do ulubionych

Tak bez kart

03.05.09, 20:15
dziewczyny co to znaczy byc zakochana? czy te uczuci sa stale?
Jednego razu jestem pewna jak nie wiem, szczesliwa, kocham cala
soba, 2obserwuje nieufnie i zastanawiam sie czy na pewno. Jak to
bylo/ jest z wami?
Obserwuj wątek
    • jasmintra Re: Tak bez kart 03.05.09, 20:17
      oczywiscie, mezczyzni tez moga pisac od siebie. Tylko mam wrazenie
      ze mezczyzni sa stali i pewni siebie a kobiety rozhwiane.
      Zastanawiam sie a moze takie etapy sa potrzebna, zeby sie przekonac
      i spojrzec na sprawe inaczej?
      • beornot Re: Tak bez kart 03.05.09, 20:21
        hmm tez tak mam, taka niestabilnoscsmilerozumiem ze to poczatki
        zakochania stad patrzysz obserwujesz, wydaje Ci sie ze kochasz aby
        potem popatrzec krytycznie, ja czasem nawet wydobywam z tej osoby
        drugiej cos co mnie zenuje tzn jakas ceche badz wg. mnie przywarewink
        i wtedy sie zastanawiam he he, ale ja jestem z natury b. krytyczna i
        czasem wszytsko poddaje w watpliwosc...
        • jasmintra Re: Tak bez kart 03.05.09, 20:35
          ja tak mam kiedy bardziej sie zaangarzuje. Chcialabym byc bardziej
          poukladana. Dziekuje za zrozumieniesmile
          • beornot Re: Tak bez kart 03.05.09, 20:42
            ja tez tak mam, duzo watpliwosci i duzo niepewnosci,a z drugiej str.
            te motylesmileMam nadzieje,ze wsyztsko rozwija sie w dobrym kierunku?
            Ja powiem Ci,ze czasem mam dosyc bo sama nie wiem czy to dobrze,ze
            sie zakochalamsmilemysli kraza gdzie indziej...
    • ma_ewa01 Re: Tak bez kart 03.05.09, 22:30
      Och Jasmintro, ja mam dokladnie tak samo...
      Zakochanie -gra wstępna miłoścismile
      Uwielbiam ten stan, wszystko jest proste, a za chwile wydaje sie zupełnie
      nierealne. Ciesz się, jesli widzisz tylko drugie dno. Ja mam ich na podorędziu
      kilka, przy czwartym jeszcze jest ok. Wymiękam dopiero przy jedenastym...jako
      rasowy koziorozecsmile
      Msmile
    • okwilk Re: Tak bez kart 06.05.09, 00:41
      Od razu zaznaczam że piszę ze swojego pkt. widzenia, więc nie ma to nic
      wspólnego z doświadczeniami Pań (ani też pewnie większości mężczyzn wink).

      Być zakochanym to przede wszystkim znaczy chcieć być z drugą osobą za wszelką
      cenę. Być może to trywialne stwierdzenie, jednakże jest tak prawdziwe, że nie
      potrafię tego ubrać w inne słowa. Kiedy się zakochałem byłem w stanie poświęcić
      całą swoją przyszłość, naukę, pracę, rodzinę byle ocalić swój związek.

      Zakochanie to tylko początek (i często koniec). Jeżeli początek to może
      doprowadzić nas do miłości. To niestety nie jest zależne od naszych pobożnych
      życzeń - "Chciałbym...". Jak wszyscy wiemy "chciałbym" a "jest" to dwa różne
      światy...

      Jeżeli jednak z zakochania wynika coś więcej, odkrywamy szczerość, zaangażowanie
      i uczucie... - to zaczyna być podłożem Miłości. Co jest dalej? - tego nie mogę
      napisać smile Choćby po to aby nie psuć niespodzianki wink

      Pozdrawiam,
      Oktawiusz
      • szafranpjk Re: Tak bez kart 06.05.09, 07:54
        Okwilku zgadzam się z Tobą, mimo że nie jestem męzczyzna wink ja
        właśnie tak mam, jak kocham to kocham, poświęcam jeśli trzeba... nie
        szukam drugiego dna, jak mówi Ewa, co nie oznacza zaślepienia na
        wady czy ewentualne problemy. Nie analizuję wciąż, jeśli się
        zakocham, to tak jak mówisz, jedyne czego pragnę to być z tą osobą.
        Jednak z moich doświadczeń wynika, że nie jest to najszczęśliwsze
        podejście, może Ci co się wahają, mają zdrowsze i bezpieczniejsze
        podejscie do partnera, nie wiem...
    • ma_ewa01 Re: Tak bez kart 06.05.09, 07:12
      Okwilku, wcale nie odkryłeś Amerykismile To oczywiste, ze się chce być ze sobą za
      wszelką cenę i wszędzie razem, ale nie przeszkadza to w odkrywaniu kolejnego
      dna...( przynajmniej nam, kobietomsmile
      -z uśmiechem
      Msmile
      • beornot Re: Tak bez kart 06.05.09, 08:58
        no ja mam postawe analityczna i zawsze szukam drugiego dna, jakby
        testuje w swiadomosci co ma oznaczac kazdy gest z jego str. moze
        dlatego ze mam szczescie do takich zawilych znajomosci i zawilych
        facetow?Czasem lubie ta otoczke tajemniczosci , to badanie uczcuc do
        siebie - to taka bajka aczkolwiek jak mnie trafi strzala amora
        bardzo bym chciala dzialac dzialac by caly czas byc z ta osobasmile
      • okwilk Re: Tak bez kart 06.05.09, 17:11
        ma_ewa01 napisała:

        > Okwilku, wcale nie odkryłeś Amerykismile
        Kolumbem nie jestem i Ameryka mnie też nie interesuje smile
        Ja tylko powiedziałem jak to jest u mnie - a czy to były Indie czy Nowa Zelandia
        to już nie wnikamwink

        A propos bycia z drugą osobą - "za wszelką cenę". Jeżeli ktoś ma się poświęcać
        to właśnie ja... Nie wymagałbym poświęcania się drugiej osoby. Często zdarza mi
        się widzieć ludzi którzy "kochając za wszelką cenę" odbierają drugiemu
        człowiekowi niezbędną wolność i przestrzeń życiową. - Wiecie o co mi chodzi...? wink


        Pozdrawiam,
        Oktawiusz smile
        • ma_ewa01 Re: Tak bez kart 06.05.09, 17:17
          Nie powinno sie nawet dopuszczać myśli o odbieraniu ich nie tylko drugiej osobie
          ale przede wszystkim sobie...
          Msmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka