Dodaj do ulubionych

zmiana zawodu

13.08.10, 12:35
witam serdecznie,
mam 37 lat i myślę o całkowitej zmianie zawodu: chciałabym uczyć w
szkole w klasach I-III lub w zerówce. Skończyłam studia na akademii
ekonomicznej, po studiach otworzyłam własną działalność, którą
prowadzę do dziś. Nie mam żadnego przygotowania pedagogicznego, ale
myślę, że mam dobry kontakt z dziećmi i kiedyś myślałam o takiej
pracy.
Czy myślicie że jest to możliwe do zrealizowania? I czy jest
możliwe, że znajdę ewentualnie pracę jako nauczycielka w moim wieku
dopiero zaczynając?
Myślałam o podyplomowych studiach: Zintegrowana Edukacja
Wczesnoszkolna i Wychowanie Przedszkolne na uniwerstecie śląskim,
jest tam napisane jednak o przygotowaniu pedagogicznym, czy muszę
mieć najpierw ukończone studia pedagogiczne? będę bardzo wdzięczna
za wszelkie podpowiedzi...
Obserwuj wątek
    • buszka24 Re: zmiana zawodu 15.08.10, 22:39
      Pierwszą rzeczą jest zrobienie kursu/studiów z zakresu przygotowania
      pedagogicznego, który z reguły trwa 1,5 roku z praktykami, potem można studiować
      dalej wink Może zgodziliby się cię przyjąć pod warunkiem rozpoczęcia kursu, ale to
      chyba by się nie dało tak dwa na raz, chociaż do odważnych świat należy smile)
      • mejdejka Re: zmiana zawodu 18.08.10, 14:00
        A może to:

        wsz.edu.pl/news/news.php?homenews=222
        ???
        • karinka1238 Re: zmiana zawodu 20.08.10, 20:39
          Witam! Mam podobny problem i czegoś już w tej sprawie się dowiedziałam. Jeśli
          chcesz napisz do mnie na adres: martamara@interia.eu
          Chętnie odpowiemwink)))
    • nauczycielka_przedszkola Re: zmiana zawodu 21.08.10, 07:21
      Karinka napisz prosze co wiesz róniez tutaj,inne koleżanki skorzystają,bo takie
      pytania zdarzają się bardzo często.
      Pozdrawiam
      Beata
      • karinka1238 Re: zmiana zawodu 21.08.10, 10:07
        Dziewczyny! Jestem po zarządzaniu. Niedawno też mnie naszła chęć zmiany zawodu.
        Tak samo jak dziewczyna, która poruszyła ten temat, chciałabym zrobić
        podyplomówkę najpierw przygotowanie pedagogiczne (bo trzeba mieć aby studiować
        wychowanie przedszkolne)a następnie wychowanie przedszkolne lub inne (bo nad tym
        zastanowię się jak zrobię pp). Przygotowanie pedagogiczne trwa 1,5 roku (trzy
        semestry). Następna podyplomówka też 1,5 roku. Ktoś mi kiedyś proponował aby
        zacząć licencjat. Więcej napiszę po kontakcie ze mną na adres martamara@interia.eu
        Pozdrawiam dziewczyny,które nie boją się wyzwań i czekam na kontakt z anjak73
    • 5korka dla refleksji 24.08.10, 07:33
      wyborcza.pl/1,75248,8286201,Pedagog_wyksztalcony__ale_bez_pracy.html

      Pedagog wykształcony, ale bez pracy
      Emilia Iwanciw, Bydgoszcz
      2010-08-24, ostatnia aktualizacja 2010-08-23 19:11

      Pedagogika to jeden z najchętniej wybieranych w tym roku kierunków. - Większość
      absolwentów zasili szeregi bezrobotnych - ostrzegają specjaliści od rynku pracy


      Hanna Majcherek z Bydgoszczy skończyła pedagogikę trzy lata temu. Pracy w
      zawodzie nie znalazła do dziś. - Bardzo mi zależało na pracy w szkole - mówi. -
      Złożyłam CV do dziesiątek szkół. Byłam gotowa dojeżdżać nawet 50 km. Niestety,
      nikt nie odpowiedział. Musiałam się przekwalifikować.

      Majcherek ukończyła dwa kursy i została instruktorką fitness oraz pływania. -
      Teraz jednak postanowiłam wyjechać do Anglii. Moja koleżanka po tym samym
      kierunku pracuje w wiejskim przedszkolu. Mam ją zastąpić na czas ciąży i urlopu.
      A potem może uda mi się zostać - mówi.

      Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w roku akademickim 2008/2009
      kierunki pedagogiczne wybrało ok. 12 proc. wszystkich studentów. W Białymstoku
      pedagogika była w tym roku w czołówce najbardziej obleganych kierunków
      uniwersyteckich. Podobnie na Uniwersytecie Gdańskim. Tam pedagogika
      opiekuńczo-wychowawcza i pedagogika resocjalizacyjna były na drugim miejscu pod
      względem popularności. W Kujawsko-Pomorskiem największą kuźnią pedagogów jest
      Uniwersytet Kazimierza Wielkiego. - Na pedagogice wczesnoszkolnej i
      przedszkolnej o jeden indeks rywalizowały w tym roku cztery osoby - mówi Urszula
      Kulesza z działu informacji i promocji uczelni. - Prawie trzy osoby na miejsce
      przypadały na specjalność resocjalizacja i logopedia, dwie na animację
      społeczno-kulturową czy pracę socjalną.

      Na uczelniach niepublicznych tak samo. W Dolnośląskiej Szkole Wyższej to
      najbardziej oblegany kierunek. Wzięcie ma też w Wyższej Szkole Informatyki w
      Łodzi. Jest tak popularny, że postanowiła go wprowadzić Wyższa Szkoła
      Gospodarki. Kujawsko-Pomorska Szkoła Wyższa co roku przyjmuje ponad tysiąc
      nowych studentów pedagogiki. Tyle samo wypuszcza absolwentów. - Nigdy nie ma
      problemów z naborem - przyznaje Monika Żuchlińska, rzeczniczka KPSW. - I z roku
      na rok chętnych jest więcej. W tegorocznej rekrutacji odnotowaliśmy przyrost o
      15 proc.

      Specjaliści od rynku pracy ostrzegają: większość z nich zasili szeregi
      bezrobotnych. - Pracy przez nasz urząd szuka obecnie 252 absolwentów pedagogiki
      - mówi Ryszard Maciejewski, wicedyrektor PUP w Bydgoszczy. - Spośród nich 200
      osób chce pracować w Bydgoszczy. Ostatnią ofertę pracy dla pedagoga mieliśmy w
      2007 roku. Podobnie jest w całym kraju.

      Agencje pracy przeżywają oblężenie bezrobotnych absolwentów pedagogiki. - U nas
      to 60 proc. klientów - przyznaje Agata Gusowska z agencji Time Work. - A ofert w
      tym zawodzie jak na lekarstwo. Ratunkiem jest przekwalifikowanie się,
      dokształcanie na studiach podyplomowych albo otwarcie własnego biznesu, np.
      przedszkola.

      Pedagodzy zasypują też podaniami agencję Ranstad. - I niestety, w zawodzie pracy
      najczęściej nie znajdują - potwierdza Joanna Brzeska z Ranstad. - Co ciekawe, w
      rozmowie wstępnej większość młodych osób przyznaje, iż była świadoma, wybierając
      ten kierunek, że będą problemy z pracą. Wybierają studia, które łatwo się
      kończy. Kiedy przychodzi dorosłe życie, to miny im rzedną.

      Miłosz Rudnicki, absolwent pedagogiki resocjalizacyjnej, to potwierdza. - Fajnie
      się studiowało ten kierunek, bo daje dużo wiedzy przydatnej w życiu, w relacjach
      z partnerem, w wychowaniu dzieci - mówi. - To proste studia i tym się
      kierowałem. Dziś jestem barmanem w Płocku. Pracy w zawodzie nie znalazłem, choć
      próbowałem i w szkole, i w więzieniu.

      Z problemu zdaje sobie sprawę Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. -
      Zauważane obecnie niedostosowanie oferty kształcenia do potrzeb ryku pracy
      powoduje, że tworzy się zjawisko zatrudniania absolwentów szkół wyższych
      znacznie poniżej ich kwalifikacji - przyznaje Magdalena Kula, doradca minister
      Barbary Kudryckiej. - Problemem jest też rozwijanie tradycyjnych kierunków
      studiów słabo powiązanych ze współczesnymi kierunkami rozwoju nowoczesnej nauki.

      Dlatego resort planuje w ramach reformy szkolnictwa wyższego wprowadzenie
      obowiązku monitorowania zawodowych losów absolwentów przez uczelnie.

      Wyniki będą impulsem do unowocześniania programów studiów oraz świadomego
      kreowania limitów przyjęć. Nowelizowane prawo przewiduje także powołanie przy
      Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego nowej instytucji - rzecznika praw
      absolwenta. Jego zadaniem będzie praca na rzecz ograniczenia barier w dostępie
      do wykonywania zawodu zgodnego z kierunkiem studiów przez absolwentów tego kierunku.





      podpis foto

      Studentki pedagogiki w marcu podczas drzwi otwartych na Uniwersytecie Kazimierza
      Wielkiego w Bydgoszczy w indiańskich strojach prowadziły zabawy z dziećmi i
      zachęcały maturzystów do wyboru tego kierunku





      Źródło: Gazeta Wyborcza

      Więcej...
      wyborcza.pl/1,75248,8286201,Pedagog_wyksztalcony__ale_bez_pracy.html#ixzz0xUyN9aOB

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka