Zdrobnionka

26.10.03, 16:38
Nie wiem, czy to akurat przypadek, ale tak sie zdarzylo.

Po dluzszej nieobecnosci poszlam "poprawic urode" do salonu fryzjersko
kosmetycznego (dla unikniecia nieporozumien: w Warszawie):

- Wloski strzyzemy? Troszeczke czy bardziej skracamy? Pasemeczka pani
robila? Nie? to prosze, myjemy glowke i zapraszam na fotelik.
(Pani obok robila wlasnie trwala, ktorej, o cudzie, nie udalo jej sie
zdrobnic).
- Brewki i rzeski robimy? A jaki kolorek?
Zadziwiajace, ze liczna klientela odszczebiotywala uzywajac takich samych
zdrobnien. Panie dostawaly kawke i gazetki do poczytania dla zabicia czasu,
suszareczki suszyly...
- Paznokietki, akrylku pani nie chce?
Bardzo milo... i wszystko swietnie wyszlo... tylko dlaczego tak
zdrobniale ????

Dygam ze znakiem zapytania,
Millefiori
    • jottka Re: Zdrobnionka 26.10.03, 18:46
      szczebiot panuje wszędzie, a jak sie odzywasz ludzkim językiem, to popełniasz
      fopę i nikt cie nie lubi, i w ten sposób masz za swoje.

      jak jesteś odporna jak słoń, to możesz podjąć walkę ze szczebiotem, poczynając
      od pieniążków i chlebka w sklepie.

      są ludzie, co mówią filmek i keczupek sad
      • jottka apropo 26.10.03, 18:52
        bo mnie krew oczy zalała i nie zauważyłam dalszych objawów skretynienia


        to ohydne 'i zapraszam na fotel/ik' - też to usłyszałam od fryzjerki! co za
        paranoja, we dwójkę tam mamy się mościć? sad nikt już normalnie nie mówi 'proszę
        usiąść tam i tam' sad(


        że nie wspomnę o tej upiornej liczbie mnogiej - myjemy, strzyżemy itp. z uporem
        odszczekuję 'tzn pani mnie ostrzyże?', bo mi sie coś złego robi we środku na te
        kociłapci.
        • luzer Tak, to mi przypomina dowcip ze stanu wojennego. 13.03.06, 14:41
          Milicjant legitymuje studenta.

          M: Co, nie pracujemy?
          S: No... Nie pracujemy.
          M: Co, opierdzielamy się?
          S: No, opierdzielamy się.
          M: Studiujemy, tak? Studiujemy?
          S: Nie. Tylko JA studiuję.
          smile)



          jottka napisała:

          > że nie wspomnę o tej upiornej liczbie mnogiej - myjemy, strzyżemy itp. z
          > uporem odszczekuję 'tzn pani mnie ostrzyże?', bo mi sie coś złego robi we
          > środku na te kociłapci.
      • millefiori Re: Zdrobnionka 26.10.03, 23:16
        Czy to jest sposob okazywania, ze jest sie milym, sympatycznym i zyczliwym?
        Ten pluralis maiestatis i pampersowanie???
        • arana Re: Zdrobnionka 27.10.03, 15:04
          millefiori napisała:

          > Czy to jest sposob okazywania, ze jest sie milym, sympatycznym i zyczliwym?
          > Ten pluralis maiestatis i pampersowanie???


          To jest chyba taki kitel językowy,który wkładają na siebie przedstawiciele
          niektorych zawodów.
          Trudna wykluczyć, że sympatia jest przynajmniej w intencjach, ale rezultat to
          klasyczne upupianie. smile
      • ja22ek Re: Zdrobnionka 27.10.03, 16:16
        jottka napisała:

        > są ludzie, co mówią filmek i keczupek sad

        I popełniają błąd okropny, ponieważ prawidłowe formy to filmik i keczupik.

        J.
    • arana Re: Zdrobnionka 26.10.03, 20:15
      millefiori napisała:

      > Bardzo milo... i wszystko swietnie wyszlo... tylko dlaczego tak
      > zdrobniale ????
      >
      > Dygam ze znakiem zapytania,
      > Millefiori


      Droga Millefioretti!
      Widać, ze Cię dawno w kraju nie było i odwykłaś od tradycyjnego warszawskiego
      dopieszczania klienteli.
      Pamiętasz "Lalkę"?
      "Kaloszyków żąda szanownu pan? Który numerek...Szanowny pan życzy sobie
      literki?....do kasy z karteczką..."
      "Numerek pięć i pół - odparł Mraczewski...inne zsuną się z rączek."
      "Główkę trochę wyżej...(to fryzjer do Wokulskiego).

      Można by powiedzieć, że to nie tradycja, a tradycyjka, ale fryzurce się
      przysłużyła! wink
      Pozdrawiam,
      Arana.
      • jottka Re: Zdrobnionka 26.10.03, 21:05
        dlaczego warszawskiego???

        gadzina mnoży sie w całym kraju bez różnicy
        • millefiori Re: Zdrobnionka 26.10.03, 23:26
          Wszelki duch!!!!!!!!!!
          I co sie z tym robi? Tępi, czy wrecz przeciwnie, pielegnuje????
          • arana Re: Zdrobnionka 27.10.03, 14:55
            millefiori napisała:

            > Wszelki duch!!!!!!!!!!
            > I co sie z tym robi? Tępi, czy wrecz przeciwnie, pielegnuje????


            Tępi jak Jottka lub dokarmia jak Millefiori ćmy, lub też chodzi do znajomej
            fryzjerki, która nie szczebioce. smile
        • arana Re: Zdrobnionka 27.10.03, 15:12
          jottka napisała:

          > dlaczego warszawskiego???
          >
          > gadzina mnoży sie w całym kraju bez różnicy


          Masz rację. Uczulona po wczorajszej rozmowie z Wami drgnęłam dziś gwałtownie
          na "Ile bułeczek?"
          Ze sprzedawczynią miałam kiedyś okazję wymienić kilka zdań poza sklepem;
          mówiła normalnie i sensownie, a przy kasie... Ot, stylistyka zawodu!smile
      • millefiori Re: Zdrobnionka 26.10.03, 23:25
        Slusznie, kumo Arano, prawicie. Tez sie podepre cytatem:

        - Rączki, rączki, Hans!

        A nam raczki jak pletewki opadly i nie wiedzialysmy same, czy smiac sie czy
        plakusiac...


        • arana Re: Zdrobnionka 27.10.03, 14:44
          millefiori napisała:

          > - Rączki, rączki, Hans!


          Ale w odpowiedzi usłyszał twarde:
          - Nie ze mna te numery, Brunner!

          Widocznie radziecka szkoła wywiadu na żadne zdrobnionka nie pozwalała.smile
          • millefiori Re: Zdrobnionka 27.10.03, 17:21
            arana napisała:

            > millefiori napisała:
            >
            > > - Rączki, rączki, Hans!
            >
            >
            > Ale w odpowiedzi usłyszał twarde:
            > - Nie ze mna te numery, Brunner!
            >
            > Widocznie radziecka szkoła wywiadu na żadne zdrobnionka nie pozwalała.smile

            Tym bardziej, ze numerki moglyby zabrzmiec przynajmniej dwuznacznie, gdyby
            komus akurat przy tej scenie w TV wizje odcielo i zostal sam dźwięk...smile
            • stefan4 Re: Zdrobnionka 27.10.03, 20:50
              arana:
              > Ale w odpowiedzi usłyszał twarde:
              > - Nie ze mna te numery, Brunner!
              > Widocznie radziecka szkoła wywiadu na żadne zdrobnionka
              > nie pozwalała.smile
              millefiori:
              > Tym bardziej, ze numerki moglyby zabrzmiec przynajmniej
              > dwuznacznie, gdyby komus akurat przy tej scenie w TV
              > wizje odcielo i zostal sam dźwięk...smile

              No, to mógł jeszcze powiedzieć
              ,,
              • baloo1 Re: Zdrobnionka 28.10.03, 16:42
                raczej :

                "nie ze mna te numerki, Brunerku" ;o)

                dodaloby to szczyptke pieprzyku do tej historyjki, nespa ?
                • vaud Re: Zdrobnionka 28.10.03, 16:45
                  baloo1 napisał:

                  > raczej :
                  >
                  > "nie ze mna te numerki, Brunerku" ;o)
                  >
                  > dodaloby to szczyptke pieprzyku do tej historyjki, nespa ?


                  ------> Tak, chociaż Brunnerek JUZ miał sporego pieprzyka na buźce. Pamiętecie?
                  • baloo1 Re: Zdrobnionka 28.10.03, 21:53
                    aha, znaczy mial w sobie cos z boskiej Cindy Crawford ;o)
                    No to numerek z Brunerkiem zaczyna powoli nabierac sensu ;o)
                    • arana Re: Zdrobnionka 29.10.03, 14:47
                      baloo1 napisał:

                      > aha, znaczy mial w sobie cos z boskiej Cindy Crawford ;o)
                      > No to numerek z Brunerkiem zaczyna powoli nabierac sensu ;o)


                      Pasikowski ma robić nową wersję, a więc...smile
    • baloo1 Re: Zdrobnionka 27.10.03, 17:08
      aha, zgroza. a niektore to nawet sie wslizguja do slownikow.
      Wezmy natenprzyklad taka rozniczke, czyli, jak wszyscy wiemy, wyniczek
      odejmowanka ;oD

      --
      I mowcie co chcecie, ale u mnie wspomnienie propozycji wypicia seteczki pod
      kotlecik i ogoreczek ciagle wywoluje slodkie dreszczyki w pleckach oraz
      krecenie lezek nostalgii w oczkach ;o)
      • baloo1 Re: Zdrobnionka 27.10.03, 17:58
        ano wlasnie - gastronomia. Jakos nikt nigdy nie proponowal homarka, kawiorku i
        ostryzek. A kotlecik, ziemniaczki, i ogoreczek - niemal wszedzie. Nie wiedziec
        czemu ;oD
        • emka_1 Re: Zdrobnionka 28.10.03, 19:26
          baloo1 napisał:

          > ano wlasnie - gastronomia. Jakos nikt nigdy nie proponowal homarka, kawiorku i
          > ostryzek. A kotlecik, ziemniaczki, i ogoreczek - niemal wszedzie. Nie wiedziec
          >
          > czemu ;oD


          - tartinki malutkie z czarnym kawiorkiem i cytrynką, smalczyk, ogóreczki
          małosolne, chrzanik, wędlinki, bażancik pieczony ... wymieniał jednym tchem
          pewien znany restaurator i naprawdę nie wiem czy mój wyraz twarzy to spowodował,
          czy też takie są zwyczaje w tej branży, bo zakończył - perlica pieczona, podana
          na półmisku z piórami.
          Cios doskonale wymierzony trafił celu, nie zapytałam co ma pióra. Perliczka czy
          półmisek sad((

          Zdrobnienia są bronią psychologiczną i jako broń masowego rażenia powinny być
          stosowną konwencją zakazane.
      • millefiori Re: Zdrobnionka gastronomiczne 27.10.03, 19:48
        baloo1 napisał:

        > --
        > I mowcie co chcecie, ale u mnie wspomnienie propozycji wypicia seteczki pod
        > kotlecik i ogoreczek ciagle wywoluje slodkie dreszczyki w pleckach oraz
        > krecenie lezek nostalgii w oczkach ;o)

        Ja przepraszam, tylko na momencik, doslownie sloweczko...
        Jak setuchna, to i bigosik, koniecznie!

        I to mi przypomnialo jadlospisy z restauracji GS-ow w Beskidzie Niskim, lata
        80... Zaraz rozsnuje kolejny watek.

        Wzruszona jak stary siennik,
        Millefiori
        • vaud Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 14:27
          Może przemianujemy forum na "O języczku"? Języczek, jak wiadomo, niezbędny do
          papusiania jest. Czasem jest nawet sam papusiany.. weźmy takie ozorki.

          Idę sobie zrobić herbatki. Może nawet znajdzie sią jakiś herbatniczek?
          • viking73 Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 14:30
            Nie zapomnij o posłodzeniu herbatki cukiereczkiem. No, chyba że dbasz o
            wyglądzik i liczysz kaloryjki.
            • vaud Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 14:36
              viking73 napisał:

              > Nie zapomnij o posłodzeniu herbatki cukiereczkiem. No, chyba że dbasz o
              > wyglądzik i liczysz kaloryjki.

              -----> liczę kaloryjki, dlatego do herbatki będzie tylko chudziutkie mleczko, a
              herbatniczek z otrąbkami.
              • viking73 Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 14:44
                W takim razie na zdróweczkosmile
                • vaud Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 16:42
                  viking73 napisał:

                  > W takim razie na zdróweczkosmile

                  -------> dziękuję i ukłoniki. Milutkiego wieczorku!
          • ja22ek Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 16:30
            Żeby zrobić herbatkę, trzeba najpierw nastawić wódkę.

            J.

            PS. Wasze pościki i w ogóle cały wąteczek są wspaniałe (wspaniałusie? smile
            • baloo1 Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 16:43
              aha, milusio tu jest i mniamusnie ;o)

              pawik w drodze ;o)
            • vaud Re: Zdrobnionka gastronomiczne 28.10.03, 16:49
              ja22ek napisał:

              > Żeby zrobić herbatkę, trzeba najpierw nastawić wódkę.
              >
              >

              ------> Wódka , panie, cały czas cieplutka, bo ja tu taki termoso-kocherek mam,
              co mi ją w ciepełku trzyma i utrzymuje.

              J.
              >
              > PS. Wasze pościki i w ogóle cały wąteczek są wspaniałe (wspaniałusie? smile
    • marcsi Re: Zdrobnionka 31.10.03, 10:02
      Pielęgniarka w szpitalu poprosiła mnie o rączkę, żeby założyć wenflonik i
      podłączyć kroplóweczkę. Aż mnie zemdliło od tego nadmiaru słodyczy.
      Pozdróweczka,
      Marcsi
    • smitte Re: Zdrobnionka 31.10.03, 10:24
      Prześwietlonko ząbka wczoraj robiłam i kliszkę musiałam paluszkiem potrzymać.
      No serio, to nie ja, to ta kobitka, nie wiem czy pielęgniarka, czy kto tam
      robi prześwietlenia. I na krzesełku miałam usiąść. A zaczęło się jak datę
      urodzenia napisała, potraktowała mnie jak niemowlę.
      • baloo1 Re: Zdrobnionka 31.10.03, 13:55
        Przepraszam, nie moglem sie powstrzymac, bo wzielo i siemi przypomnialo :
        "Taka piekna amputacyjka ..."
        ;o)

        padam do nozek i caluje raczki
        B.
        • millefiori Re: Zdrobnionka 03.11.03, 16:56
          Buziaczki z wakacji!

          Millefiori
    • marcsi Zdrobnionka medyczne - ciąg dalszy 04.11.03, 10:02
      Grypa mnie dopadła, niestety. Pan doktor kazał mi szeroko otwierać buzię, żeby
      zobaczyć moje gardziołko. Potem mierzył mi ciśnionko. No i jeszcze zalecił
      branie witaminek.
      A na dodatek mówił do mnie w liczbie mnogiej - oddychamy głęboko, otwieramy
      buzię. Trochę mnie przeraziła komenda rozbieramy się, bo wcale go nie miałam
      ochoty oglądać bez ubrania.
      Czy lekarze myślą, że choroba powoduje automatyczne cofnięcie się pacjenta do
      okresu niemowlęcego???
      Zagrypione pozdrowienia
      Marcsi
      • baloo1 Re: Zdrobnionka medyczne - ciąg dalszy 04.11.03, 14:14
        Liczba mnoga jest bardzo milusia, fakt. Przypomina mi sie od razu komisariat na
        Wilczej i piekne "Oj, bo bedziemy musieli sie pogniewac" ;o)))

        Jest jeszcze jedna piekna forma - mi. "Mi" jako partykula rozkazujaca , o ile
        cos takiego moze w ogole istniec ;oDDD

        W "Kolumbach" Bratnego wystepowal pewien podoficer armii Berlinga, o ktorym
        zolnieze opowiadali, ze kiedys w trakcie przegladu pododzilau stanal przed
        jakimsrekrutem i krzyknal "Zapiac mi rozporek!". Po czym zolnierz przepisowo
        raz-dwa wystapil z szeregu i schylil sie do rozporka rzeczonego podoficera ;o)
      • autumna Re: Zdrobnionka medyczne - ciąg dalszy 06.03.06, 14:50
        W książce Grodzieńskiej "Już nic nie muszę" jest kapitalny tekścik o tym, jak mówią pielęgniareczki do pacjencików ("Umyjemy buzię i rączki, a potem prześcielimy łóżeczko...").
    • emka_1 nowa miara czasu 04.11.03, 14:20
      sekundusia czyli 25 minut.
      pani na poczcie zapytana kiedy zostanie otwarte drugie okienko z uroczym
      uśmiechem poinformowała -za sekundusię.
      zgodnie z wskazaniem zegara sekundusia trwała dokładnie 25 minut, 27 sekundsad
      • baloo1 Re: nowa miara czasu 04.11.03, 14:39
        to prawie tyle, co momencik i chwilunia.
        • emka_1 ale 04.11.03, 16:04
          zwykła sekundka trwa ok.5 min. czyli stopniowanie zdrobnień powoduje potęgowanie
          czasu sad
          • millefiori Re: ale 10.11.03, 12:37
            emka_1 napisała:

            > zwykła sekundka trwa ok.5 min. czyli stopniowanie zdrobnień powoduje
            potęgowani
            > e
            > czasu sad

            I nie tylko czasu. Jak slusznie zauwazyl Baloo w wypowiedzi na zupelnie inny
            temat (watek w Tlumaczeniach, Petite garce), zdrobnienie moze potegowac
            obraze. Jako przyklady zdrobnionek wyrazow wulgarnych i obrazliwych, w ktorych
            zdrobnienie poteguje stopien obrazliwosci/wulgarnosci (przynajmniej w moim
            odczuciu ciezaru kamienia obrazy) podaje: dziwuske, kurwiszonka, pedalka,
            ciulika etc.
    • hajota Zgrubienia 10.11.03, 23:01
      A co powiecie na zgrubienia? Ja dostaję cholerki, jak moja przyjaciółka
      mówi "pieniędzory" i "komóras".
      • millefiori Re: Zgrubienia 11.11.03, 15:27
        Za przeproszonkiem, orzeszek w wołaczyku...
        Na co czekasz, zakladaj wątek!

        Millefiori z Budeczki


        • baloo1 cytat 12.11.03, 23:54
          Przepraszam, musialem :
          "Mareczek zrobi Bubaskowi manikiur na paluszkach"
          ;o)

          • anikl w kuchni są same zdrobnieniaaaaa 29.12.03, 00:19
            piecyk (piec)
            piekarnik (piekar)
            garnki (gary)
            czajnik (czaj)
            łyżki (łyże)
            podstawki pod szklanki (podstawy pod szklany)
            talerzyki pod filiżanki (talerze pod filiżany)
            deska (decha)
            stołek (stoł)
            chodnik (chod)
            lodówka (lodówa)
            zmywarka (zmywara)
            suszarka (suszara)
            szczotka i szufelka (szczota i szufla)
            solniczka (solnica)
            zakrętki od butelek (zakręty od butli)
            żarówka, jarzeniówka (żarówa i jarzeniówa)
            8-]
            • brezly Ja przepraszam 22.04.05, 13:46
              ale musze zrewitalizwoac ten kultowy watek. I podzielic sie "solka do jajeczniczki".
              • viki2lav Re: Ja przepraszam 22.04.05, 14:35
                Paszporciki prosze! A bileciki sa?
      • negevmc Re: Zgrubienia - rodzinne powiedzonka 26.03.06, 18:20
        hajota napisała:

        > A co powiecie na zgrubienia? Ja dostaję cholerki, jak moja przyjaciółka
        > mówi "pieniędzory" i "komóras".

        u mnie w rodzinie funkcjonuje "herba z cytra" , ze niby herbata z cytryna
    • m-aya W szkole: słodko-zjadliwie 22.04.05, 15:14
      Proszę wyjąć karteczki!
      • mika_p Re: W kościele 24.04.05, 16:35
        ... są karteczki od spowiedzi i karteczki dla dzieci, dokumentujące ich
        obecność na mszy.

        Na szczęście, nie słyszałam jeszcze o karteczce szczepionek wink) Ale mam
        noworodka, więc wszystko przede mną.
        • anchan Re: W kościele 25.04.05, 08:58
          mika_p napisała:

          > Na szczęście, nie słyszałam jeszcze o karteczce szczepionek wink) Ale mam
          > noworodka, więc wszystko przede mną.

          no to czekają cię pytania o stolczyk smile
          • brezly Re: W kościele 25.04.05, 10:28
            I zabkowankosmile

            ------
            "Woreczuś z kamyczkami wycinamy?" ???
            • jan.kran Re:Forumik. 07.05.05, 11:09
              Od niedawna mam necik w domu i buszując znalazłam taki milutki forumiki.
              Zdrobnienia w PL sa dla mne ciekawostką socjologiczną . Ciekawa jestem od kiedy
              sie to to rozpleniło.
              Pozdrawiam znad laptopika.
              Kranik.
              • brezly Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 13.05.05, 10:03
                "Kawka, herbatka, piwko, kanapeczki!!!"
                • dutchman Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 13.05.05, 23:27
                  Zapewniam Was ze to wszystko nic w porownaniu do holenderskiego. Maja oni wrecz
                  manie zdrabniania i jest to latwe, wystarczy do kazdego niemal rzeczownika
                  dodac "tje" i jest zdrobnienie. W Belgii (Vlanderen) podobnie o ile nie
                  gorzej.....
                  dutchman
                  • brezly Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 17.05.05, 17:11
                    EMPIK Wrocław, dział multimediów (czego? poliokultyści?): "Zawinąć w folijkę?".
                    • jan.kran Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 18.05.05, 04:16
                      smile)))))))))))))))))
                      Odpowiedziałeś : nie dziękujemy poprosimy o papiereczek , za torebeczke
                      dziekujemy ?
                      Sciskam Brezliku. Kraniczek.
                      • brezly Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 18.05.05, 08:00
                        Nie, powiedzialem ze mam plecaczeksmile
                      • millefiori Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 18.05.05, 08:05
                        Zdrobnionka plenia sie na forumikach.
                        Do kanoniku weszlo "pytanko", a standardowe "po poziebce" zaczyna sie od znanego
                        zwrociku, ze niby blahosteczka, malenka i w ogole nieistotna, ale jednak smiemy
                        glowki forumkowiczow zawrocic, zaczynajac poscik nastepujacym zwrocikiem:
                        "Mam male pytanko".

                        To samego pytanka - niniejszym tu pytam - nie da sie zdrobnic stopniujac wprost,
                        np.: pytaneczko, pytaniusio, zeby to pytanko bylo naprawde takie tyci-tyci i
                        malusie?

                        Dygam nozka,
                        Millefioretti z Budeczki
                        • jan.kran Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 18.05.05, 12:20
                          Mam pytaniątko: jak zdrobnić Oslo?
                          Kraniątko.
                          • brezly Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 18.05.05, 13:29
                            Oselko?
                            • jan.kran Re: Operatorek wózeczka barkowego w pociążku 18.05.05, 13:46
                              Ja myśle że Oslątko... Kran.
                              • lira_korbowa Sumienie mam niespokojne... 18.05.05, 22:29
                                W niedzielę miałam występ. W kościele. A jeśli to jednak był występek w
                                kościółku...
                                • jan.kran Re: Sumienie mam niespokojne... 19.05.05, 07:13
                                  smile))))
                                • geesje Re: Sumienie mam niespokojne... 22.05.05, 10:51
                                  A może koncercik wink ??
                                  • lira_korbowa Re: Sumienie mam niespokojne... 22.05.05, 16:17
                                    na organkach wink...
    • epiphany Re: Zdrobnionka 20.05.05, 16:45
      Ponoć jest jakieś zaburzenie psychiczne czy wręcz choroba, którego cechą
      charakterystyczną jest m.in. uporczywe zdrabnianie tego, co się. Myślę, że ta
      choroba przybiera rozmiary epidemii...
      Ostatnio protokołowałam na sesji w zakładzie karnym (ech, te uroki
      aplikacji ;D) i jeden taki notoryczny rozbójnik (siódmy raz w więzieniu)
      napisał we wniosku o warunkowe przedterminowe zwolnienie: "Tęsknię ogromnie za
      moją córusią Asieńką, która jest owocem wielkiej miłości z moją konkubiną,
      najukochańszą moją Kasieńką". Tylko "konkubinki" mi zabrakło wink
      • pam31 Re: Zdrobnionka 22.05.05, 22:13
        epiphany napisała:

        > Ponoć jest jakieś zaburzenie psychiczne czy wręcz choroba, którego cechą
        > charakterystyczną jest m.in. uporczywe zdrabnianie tego, co się. Myślę, że ta
        > choroba przybiera rozmiary epidemii...
        > Ostatnio protokołowałam na sesji w zakładzie karnym (ech, te uroki
        > aplikacji ;D) i jeden taki notoryczny rozbójnik (siódmy raz w więzieniu)
        > napisał we wniosku o warunkowe przedterminowe zwolnienie: "Tęsknię ogromnie
        za
        > moją córusią Asieńką, która jest owocem wielkiej miłości z moją konkubiną,
        > najukochańszą moją Kasieńką". Tylko "konkubinki" mi zabrakło wink

        Nie jest to najlepszy przykład dla zilustrowania szerzącej sie rzekomo
        epidemii.Piszący podanienie nie przesadził w zdrobnieniach, ktorych użył
        celowo, aby sprawić na komisji wrażenie,że drzemia w nim jeszcze pokłady uczuć
        i ciepła rodzinnego. I może tak jest rzeczwiście?
        Zdrobnienia nazw osób bliskich nie wywołują we mnie odruchu niechęci, ale
        schabik, goloneczka w sklepie mięsnym,chlebek , masełko, ocecik w spozywczym
        itp-spory.Drażnią nadzdrobnienia nazw juz xdrobnionych zupka - zupusia,
        kotlecik - kotleciczek co zdarza sie często wsrod kelnerów - na zwykłe tam
        zdrobnienia -juz norma - jestem uodporniony.
        Sam ten wątek - z dosyc rzeczowego - zmienił sie w zabawę pod hasłem,
        (trawestując Młynarskiego),"Co by tu jeszcze zdrobnić, Panowie?" , ale
        zdrabniać mozna nieskończenie.
        • millefiori Re: Zdrobnionka 22.05.05, 22:44
          Oj, wąteczek chcesz uśmiercić?! Lepek mu ukrecić, brutalnie do parterku
          sprowadzajac?
          • pam31 Re: Zdrobnionka 23.05.05, 02:07
            O partereczku nie ma mówionka, tylko Twój wątusiek leciutenieczko dokonał
            zboczonka w kieruneczku cośkolwieczek (na to nie mam zdrobnionka)
            surrealistycznym.Propozycyjki padają nie do zaakceptowanka. Można wziąć
            słowniczuniek języczka P. i zrobić maltretowanko po kolejeczce każdziutkiego
            slóweczka.
            POZDROWIENIA!
            • millefiori Do Pam31, zupelnie serio 23.05.05, 06:34
              Wątek, który nie skręca, nie jest prawdziwym wątkiem. Od tkaniny zaczynając, na
              forum kończąc.

              (Wiem, co mowie, przynajmniej jeśli chodzi o tkaninysmile)

              Dygam z Budy,
            • jan.kran Re:Pam. 23.05.05, 07:07
              Facet w w więzieniu piszący w podaniu tekst zacytowany jest absolutnie
              surrealistyczny i jako przykład dobrze wplata się w temat wątku.

              Wątku urodą jest czasem odchodzenie od prosto wyznaczonego toru choć jeżeli
              uważnie przeczytasz go zauważysz ,że linia wątku jest w założeniu słuszna oraz
              konsekwentna oprócz zadania czysto lingwistycznego jest wątkiem jajcarskim za co
              mu chwałasmile))

              O kontynuację w duchu w jakim powstał z podaniem rozlicznych przykładów poproszę.
              Postuluję o nieużywania słownika ino głowy i przykładów tzw. życiowych ktore są
              busolą i sternikiem.
              Celowo zdrobnień w tym watku nie uzywam, bo sprawa jest zbyt poważna-smile))))))))))))

              Kran.
              • anchan Re:Pam. 23.05.05, 16:14
                > Celowo zdrobnień w tym watku nie uzywam, bo sprawa jest zbyt poważna

                powaga sprawy niczego nie gwarantuje
                "Założymy wenflonik i podamy morfinkę"
                • millefiori Re:Pam. 25.05.05, 14:57
                  Przypomnialo mi sie, ze studium wojskowe UW tradycyjnie juz/jeszcze cwierc wieku
                  temu lokalizowno na "Zwirki i Wigurki".
    • mietowe_loczki Re: Zdrobnionka 22.09.05, 20:23
      Pani w mięsnym zaproponowała mi dziś dwie porcjuńki wędlinki. Więc kupiłam.
      Jedną porcjuńkę schabu i drugą porcjuńkę polędwicy.
      • flyap Re: Zdrobnionka 22.09.05, 20:27
        mietowe_loczki napisała:

        > Pani w mięsnym zaproponowała mi dziś dwie porcjuńki wędlinki. Więc kupiłam.
        > Jedną porcjuńkę schabu i drugą porcjuńkę polędwicy.


        I mamy zmartwychwstanko wąteczka!

        fly
        • millefiori I jeszcze jedno, z cudzoziemska. 03.03.06, 23:41

          • millefiori Re: I jeszcze jedno, z cudzoziemska. 03.03.06, 23:49
            Przepraszam, za szybko przebieglam.

            Manicure poszlam zrobic. Mam od wczoraj, doslownie cytujac, "Frenczyk na pazurkach".
            • teresa50 Re: I jeszcze jedno, z cudzoziemska. 07.03.06, 15:16
              O! To już zaczęło zdrabniać obce słowa! Przesadziło chyba... I co potem,
              Ingliszyk? Ale ciekawie będzie obserwować smile)
              • millefiori Re: I jeszcze jedno, z cudzoziemska. 13.03.06, 07:39
                Dla wyjasnienia dodam:
                - frenczyk, z efektow koncowych wnoszac, to French manicure;
                - nie ja to swojsko brzmiace zdrobnionko wymyslilam; to tylko cytat z wypowiedzi
                manikiurzystki ( w Warszawie rzecz miala miejsce).
                - Rzeczonego frenczyka juz nie mam, bo go zmylam z pazurkowwink))
                • teresa50 Re: I jeszcze jedno, z cudzoziemska. 14.03.06, 15:26
                  Domysliłam się, że to pani manikiurzystka wynalazła frenczyk, bo moja też
                  zawsze każe rączki do miseczki smile
    • negevmc Re: Zdrobnionka - klasyka 26.03.06, 18:18
      millefiori napisała:

      > - Wloski strzyzemy? Troszeczke czy bardziej skracamy? Pasemeczka pani
      > robila? Nie? to prosze, myjemy glowke i zapraszam na fotelik...

      z Kariery Nikodema Dyzmy:

      ".. caly gabinecik na bruczek ?"
      • millefiori Re: Zdrobnionka przyswojone z jezykow obcych 18.04.06, 20:30
        Papu Bolognese - reklama dania (Warszawa, ul. Krucza, Orange)
Pełna wersja