askort Re: Stadion czyli basen 17.06.07, 11:14 A gdzie text?:D Cudnie, drugi raz napisze kiedys:D Odpowiedz Link Zgłoś
askort Re: Stadion czyli basen 17.06.07, 15:40 We wtorek powiedzialem do kolezanki malzonki, walac sie z plaskacza w coraz to inteligentniejsze czolo: - Kurde, czy wiesz, ze juz w piatek idziemy na Genesis? Ledwo zdazyl przebrzmiec ostatni ton mego pytania, blysnelo, zagrzmialo i zaczela sie pora deszczowa, trwajaca zreszta do dzisiaj. Na me pytajaco skarzace spojrzenie skierowane w gore do Stworcy, chmurki ulozyly sie rach ciach w nader wyrazny napis: - Bo ja cie Askort po prostu nie lubie ;) Nawet o ";)" nie zapomnial:> W piatek wczesnym popoludniem, po zazartej dyskusji czy pojechac autem, czy moze poczekac chwilke az Noe bedzie plynal w naszym kierunku, zdecydowalismy sie optymistycznie na auto. Do pierwszego korka potrzebowalismy 3 minuty i tak w dobrych humorach, wyposazeni w suchy prowiant i mokre picie, potoczylismy sie na drugim biegu w kierunku stadionu. W czasie, w ktorym sredniej klasy statek kosmiczny przeleci 3 razy przez Droge Mleczna (z przerwa na siusiu i tankowanie), dotelepalismy sie na ostatni wolny jeszcze "przystadionowy" parking, przy czym "przystadionowy" w cudzyslowiu wlasnie pisze, poniewaz odleglosc od niego do stadionu okresla sie w jednostce miary "w chuj daleko". Taplajac sie radosnie w blocie ruszylismy w strone Ziemi Obiecanej, majac nadzieje, ze Mojzesz tez kupil bilety i idzie PRZED nami z ta swoja czarodziejska rozdzka. W pewnym momencie zauwazylem, jak przez kolezanke malzonke przeszedl prad i spojrzala sie na mnie TYM wzrokiem, zadajac mi TO pytanie: - A pamietasz??? - No pamietam, juz kiedys tez padalo:P No bo co mam kurwa pamietac??? Niech mi chociaz dla ulatwienia powie, o ktora ze wspolnych dziesieciolatek jej chodzi, przemadrzaly Gall Anonim w spodnicy. - Jak ty NIC nie pamietasz, pfff... No zbrodniarz, zmienie sobie nick na Wujek Soso;) Dociurdalismy sie wreszcie na basen, eeee stadion i ... kurde, to byl ten z niewielu momentow w zyciu, w ktorym oczekiwania zostaja w pelni spelnione:))) Moorowska scena ze szkla i aluminium (czy tez innego metalowego swinstwa, gdyby ktos zadal sobie trud dokladnego sprawdzenia co to:P), ze wszystkimi nowinkami technicznymi, z wielkimi projektorami video, akurat taka w sam raz, nie sprawiajaca wrazenia wiekszej od stadionu. Starsi panowie w doskonalej formie, nie opieprzali sie, zadne tam 90 minut i do domciu, prawie 3 godziny(bez 8miu minut) doskonalej muzyki w doskonalej oprawie, doskonalym naglosnieniu z doskonale moderujacym (w czesci po tubylczemu) i doprowadzajacym widownie do wrzenia (dzieki czemu wyparowaly te hektolitry deszczowki) Collinsem. Niepowtarzalne, genesisowskie zawodzenie gitar, orgia syntetazorowych dzwiekow i bijace na alarm perkusje:))))Dla tych co sie do Chorzowa wybieraja setlist, zeby wiedzieli co ich czeka: Behind The Lines / Duke’s End Turn It On Again No Son Of Mine Land Of Confusion In The Cage / The Cinema Show / Duke’s Travels Afterglow Hold On My Heart Home By The Sea Follow You Follow Me (-Pamietasz?????? - No jacha:)) - No!!!) Firth Of Fifth / I Know What I Like Mama Ripples Throwing It All Away Domino Drum Duet Los Endos Tonight Tonight Tonight (Intro) Invisible Touch I na bis: I Can’t Dance The Carpet Crawlers Gdy tylko wyszlismy ze stadionu zaczelo znowu lac(spojrzenie, chmurki itd;)). Kolezanka malzonka sterowala mna na pewniaka w strone (ni cholery nie pamietam gdzie) zaparkowanego auta: - Teraz w prawo gamoniu, a teraz w lewo, i znow w lewo Kolumb :D Jesli mielibyscie okazje pojsc na chorzowski koncert, to nie zaprzepascie jej, raz ze mozliwe, ze lepszego nie bedzie okazji obejrzec (posluchac), a dwa, w tej grupie wiekowej jest mozliwe, ze to juz ich ostatnia trasa koncertowa jest;) Odpowiedz Link Zgłoś
jagus007 Re: Stadion czyli basen 18.06.07, 09:40 Askorcie, Mogę tylko Ci pozazdrościć tej kąpieli (dżwięków). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś