nelqa_star
29.04.09, 20:15
Witam serdecznie, zwracam się z uprzejmą prośba o pomoc...
Znalazłam kamyczek, który umyłam pod bieżącą wodą, następnie wyryłam na nim
znak ANZUS, wyrycie pomalowałam na czerwono, potem oczyścilam go na zapaloną
świecą...
Bardzo chciałam żeby mi pomógł w ciężkiej sytuacji na studiach... Odkąd go mam
mam wrażenie, że jest jeszcze gorzej. Mam go ciągle przy sobie, mówię do
niego, dotykam... Co robię nie tak? Co powinnam zrobić?
Proszę o pomoc...